🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.radio.radiomaryja
12 messages
12 total messages Started by mkarwan Sat, 16 Aug 2003 15:35
Morderstwo a ludobójstwo
#1707
Author: mkarwan
Date: Sat, 16 Aug 2003 15:35
179 lines
13068 bytes
Zgodnie z zasadami religii żydowskiej, morderstwo popełnione na Żydzie jest
zbrodnią karaną śmiercią i stanowi jeden z trzech najcięższych grzechów
(pozostałe dwa to bałwochwalstwo i cudzołóstwo).
Żydowskie sądy religijne oraz władze świeckie zobowiązane są do karania -
nawet poza zwykłym wymiarem sprawiedliwości każdego winnego zamordowania
Żyda.
Żyd, który niebezpośrednio (np. nieumyślnie) przyczyni się do śmierci innego
Żyda, popełnia według prawa talmudycznego jedynie grzech przeciwko "prawom
Niebios", podlega więc raczej karze boskiej niż karze wymierzonej przez
człowieka.
Z chwilą gdy ofiarą morderstwa jest goj, sprawa wygląda zupełnie inaczej.
Żyd, który dopuści się zamordowania nie-Żyda, winien jest jedynie
popełnienia grzechu wobec "prawa Niebios" i nie podlega karze sądowej.
Nieumyślne spowodowanie śmierci goja w ogóle nie jest grzechem
I tak, jeden z dwóch najważniejszych komentatorów Szulchan Aruch wyjaśnia,
że gdy chodzi o goja, "nie należy podnosić na niego ręki, można jednak
wyrządzić mu krzywdę niebezpośrednio, na przykład usuwając drabinę, by nie
mógł się wydostać z rozpadliny, do której wpadł. taki czyn nie jest
zabroniony ponieważ nie został popełniony bezpośrednio. Wskazuje on
jednocześnie, że czyn prowadzący do śmierci goja jest zabroniony o ile może
on spowodować wybuch wrogości wobec Żydów.
Morderca goj, który podlega jurysdykcji żydowskiej, powinien zostać stracony
bez względu na to, czy dopuścił się zabicia Żyda czy goja.
Jeśli jednak ofiarą zbrodni był goj, a morderca przejdzie na judaizm wówczas
karze nie podlega.
Wszystko to ma bezpośrednie, praktyczne odniesienie do realiów współczesnego
państwa izraelskiego. Mimo iż państwowe prawo kryminalne nie czyni
rozróżnień między Żydami i nie-Żydami, rozróżnienia takiego dokonują
ortodoksyjni rabini, którzy prowadzą swą trzodę według wskazań halachy.
Szczególnie ważna jest tu instrukcja, której udzielają religijnym
żołnierzom.
Ponieważ jedyny, śladowy zresztą, zakaz mordowania dotyczy "gojów, z którymi
[my, Żydzi] nie jesteśmy w stanie wojny", różni uczeni komentatorzy pism
wyciągnęli stąd logiczną konkluzję, że w takim razie podczas wojny wszyscy
goje są Żydom nieprzyjaźni, a zatem mogą, a nawet powinni zostać zabici.
Od 1973 roku doktryna ta jest publicznie propagowana jako wskazówka dla
wierzących żołnierzy izraelskich.
Nawoływanie do zabijania gojów (z którymi Żydzi są w stanie wojny) pojawiło
się po raz pierwszy w broszurze armii izraelskiej, opublikowanej przez
dowództwo Centralnego Rejonu, który obejmuje obszar Zachodniego Brzegu. W
broszurze tej Naczelny Kapelan dowództwa pisze:
"Gdy nasze oddziały natkną się na cywilów, czy to w czasie działań
zbrojnych, pościgu za wrogiem czy rajdu zwiadowczego, to dopóki nie ma
pewności, że cywile ci nie zagrażają naszym oddziałom, zgodnie z halachą
mogą, a nawet powinni zostać zabici... Pod żadnym pozorem nie należy wierzyć
Arabowi, nawet jeśli sprawia wrażenie osoby cywilizowanej... W czasie wojny,
gdy nasze oddziały atakują wroga, halacha zezwala, a nawet zaleca, by
zabijały nawet niegroźnych cywilów, to znaczy z pozoru niegroźnych."
Objaśnienie tej doktryny znajdujemy w przytoczonej poniżej wymianie
korespondencji między pewnym izraelskim żołnierzem i jego rabinem,
opublikowanej w roczniku jednej z najbardziej prestiżowych szkół religijnych
w Izraelu, Midraszijjat No'am, znanej z tego, iż kształci kadry przywódcze i
działaczy Narodowej Partii Religijnej i Gusz Emunim.

List żołnierza Mosze do rabina Szimona Weisera:
Z pomocą Boską, Czcigodny i Drogi Mój Rabbi,
Najpierw chciałbym zapytać, jak macie się Wy i Wasza rodzina. Mam nadzieję,
że u Was wszystko w porządku. Ja, dzięki Bogu, czuję się dobrze. Nie pisałem
długo. Proszę mi wybaczyć.
Czasami przypominam sobie werset. "Kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze
 Boże?" Liczę na to, choć nie mam pewności, że uda mi się przyjechać do domu
podczas którejś z przepustek Muszę przyjechać.
W czasie jednej z dyskusji w naszej grupie powstał spór odnośnie użycia
broni w "obronie koniecznej" Rozprawialiśmy na temat tego, czy wolno nam
zabijać nieuzbrojonych cywilów - albo kobiety i dzieci? Albo czy powinniśmy
szukać na Arabach zemsty? Każdy odpowiadał na te pytania zależnie od
własnego zrozumienia sprawy. Ja sam nie potrafiłem zdecydować czy Arabów
powinno się traktować jak Amalekitów to znaczy, że wolno ich mordować aż
pamięć o nich zostanie wymazana albo może należy postępować tak, jak
postępuje się na wojnie, to znaczy zabijać tylko żołnierzy? *)
Mój drugi problem wiąże się z odpowiedzią na pytanie, czy wolno mi narażać
własne życie, pozwalając przeżyć kobiecie? Zdarzały się bowiem przypadki że
i kobiety rzucały granatami ręcznymi. Albo czy wolno mi podać wodę Arabowi,
który uczynił gest kapitulacji? Może się przecież zdarzyć, że podniósł on
ręce tylko dlatego, iż chce mnie wprowadzić w błąd, a potem zabić. Takie
rzeczy się zdarzają.
Łączę gorące pozdrowienia dla Rabbiego i całej jego rodziny
Mosze

Odpowiedź rabina Szimona Wejsera udzielona Mosze:
Z pomocą Niebios. Drogi Mosze, pozdrawiam
Zaczynam ten list dzisiaj wieczorem, chociaż wiem dobrze, że go dzisiaj nie
skończę, a to z dwóch powodów ponieważ jestem bardzo zajęty i ponieważ moim
zamiarem jest napisać list długi, aby wyczerpująco odpowiedzieć na Twoje
pytania. Z tego powodu będę musiał przepisać pewne ustępy z pism naszych
mędrców, niech pamięć o nich będzie błogosławiona i je odpowiednio
zinterpretować.
Wśród narodów nieżydowskich istnieje zwyczaj, zgodnie z którym wojna,
podobnie jak gry, czy to futbol czy koszyków rządzi się własnymi prawami
Jednakże jak piszą nasi mędrcy, niech pamięć o nich będzie błogosławiona,
[.] dla nas wojna nie jest grą, lecz żywotną koniecznością, i tylko wedle
tego kryterium możemy tę wojnę oceniać. Z jednej strony [.] uczy się nas, że
jeśli Żyd zamorduje goja, uważany jest za mordercę, i chociaż żaden sąd nie
ma prawa go skazać, waga tego czynu równa się każdemu innemu mordowi.
Jednakże te same autorytety w innym miejscu piszą, że Rabbi Szimon zwykł
mawiać:
"Gojów najlepiej zabić, wężom najlepiej rozwalić czaszkę".
Można się spierać o to, czy Rabbi Szimon użył wyrażenia "zabić" jedynie
przenośnie i nie należy go traktować dosłownie, lecz w sensie "gnębić" lub
innego słowa o podobnym znaczeniu. W ten sposób nie popadamy przynajmniej w
sprzeczności z tym, co twierdzą wspomniane wcześniej autorytety. Albo można
się spierać, że skoro wyrażenie to użyte zostało w sensie dosłownym, to
jednak była to jedynie osobista opinia Rabbiego, kwestionowana przez innych
mędrców. Prawdziwe wyjaśnienie znajduje się w Tosefot. Dowiadujemy się tam
[.] co na ten temat ma do powiedzenia Talmud, a mianowicie, że gojowi, który
wpadł do studni, nie powinno się pomagać wydostać, lecz również nie powinno
się go spychać do studni, żeby zginął; innymi słowy: goja nie należy
ratować, ale też i nie należy go z premedytacją zabijać. W Tosefot jest
napisane: "Jeśli stwierdzenie >gojów najlepiej zabić< czyniłoby w umysłach
zamęt, wówczas należy przyjąć, iż dotyczy ono stanu wojny".[.]
W opinii komentatorów Tosefot, należy dokonać wyraźnego rozróżnienia między
czasem wojny i czasem pokoju, i chociaż w czasie pokoju zabijanie gojów jest
zakazane, to jednak w czasie wojny jest to dla nas micwa [nakaz, obowiązek
religijny]. [.]
A oto na czym polega różnica między Żydem a gojem: chociaż zasada:
"Ktokolwiek chce ciebie zabić, pierwszy powinien zostać zabity" odnosi się
do Żyda, jak to zostało napisane w traktacie Sanhedrin [stanowiącym fragment
Talmudu] to jednak odnosi się ona do niego w razie [uzasadnionej] obawy, że
goj istotnie zamierza pozbawić Żyda życia. Lecz w czasie wojny zazwyczaj
zakłada się, że goj chce cię zabić, z wyjątkiem sytuacji, kiedy widać
wyraźnie, iż nie ma on złych zamiarów. Na tym właśnie polega według halachy
zasada "obrony koniecznej" - a nie na obcej nam, a przyjętej przez armię
izraelską koncepcji, której skutkiem jest wiele ofiar śmiertelnych [wśród
Żydów]. Załączam wycinek z gazety z przemówieniem Rabbiego Kalmana Kahana,
które wygłosił w Knesecie. Ukazuje ono wyraziście choć i boleśnie dlaczego
"obrona konieczna" przyczynia się do ofiar w ludziach.
Kończę w nadziei, że nie będziesz miał mi za złe, iż napisałem tak długi
list. Temat, który poruszyłeś dyskutowano już nie raz. Twój list skłonił
mnie jedynie do szczegółowego opisania tej kwestii.
Pokój z Tobą i wszystkimi Żydami i mam nadzieję zobaczyć cię, jak piszesz,
wkrótce.
Twój Szimon

Odpowiedź Mosze na list rabina Szimona Weisera:
Wasza Czcigodność Mój Drogi Rabbi,
Mam nadzieję, że zarówno Rabbi, jak i jego rodzina są w dobrym zdrowiu.
Otrzymałem Wasz długi list i jestem szczególnie wdzięczny za Waszą troskę o
moją skromną osobę, bo przypuszczam, że piszecie listy do wielu, a większość
czasu poświęcacie na studiowanie innych poważnych spraw.
Tym bardziej więc głęboka jest moja wdzięczność.
Co do samego listu, oto jak ja go zrozumiałem: w czasie wojny nie tylko
wolno mi, lecz nawet wymaga się ode mnie, bym zabijał wszystkich arabskich
mężczyzn i kobiety, którzy wejdą mi w drogę. Istnieje bowiem obawa, iż
wspierają oni naszego przeciwnika, czy to pośrednio, czy bezpośrednio. Jeśli
o mnie chodzi, to muszę ich zabić nawet gdybym miał popaść w konflikt z
prawem wojskowym. Myślę, że kwestia "obrony koniecznej" powinna zostać
przekazana pod rozwagę instytucjom oświatowym, a przynajmniej instytucjom
religijnym żeby zajęły w tej sprawie jasne stanowisko i nie błądziły w
przyszłości po bezkresnych obszarach "logiki". Powinno się też objaśnić jak
należy się tą zasadą posługiwać w praktyce Albowiem z przykrością zauważam,
że nawet wśród moich religijnych towarzyszy spotyka się przeróżne rodzaje
"logiki" Mam nadzieję, że zrobicie coś w tej sprawie, tak aby nasi chłopcy
poznali pogląd swych przodków jasno i jednoznacznie.
Kończąc, wyrażam nadzieję, że za miesiąc, gdy skończy się moje szkolenie,
będę mógł przyjechać do jesziwy [ szkoła religijna wyższego stopnia].
Pozdrowienia
Mosze

W kwestii mordowania wrogów doktryna halachy koliduje nie tylko z izraelskim
prawem karnym, lecz również - jak to wynika z przytoczonych powyżej listów -
z oficjalnym regulaminem wojskowym. Wątpię jednak, by nie miała ona wpływu
na wymiar sprawiedliwości, a w szczególności na sądy wojskowe. Faktem bowiem
jest, że we wszystkich przypadkach, gdy Żydzi - czy to podczas działań
wojskowych, czy w zbliżonych okolicznościach - zabili arabskiego cywila
(włączając przypadek masowego mordu w Kafr Qasim w 1956 roku), mordercy
najczęściej wypuszczani byli na wolność, a jeśli nawet wymierzono im karę,
to była ona zazwyczaj wyjątkowo łagodna lub odraczana na wiele lat, co
praktycznie ograniczało ją do zera.
*) "Gdy Pan, Bóg twój, da ci bezpieczeństwo od wszystkich twoich wrogów
okolicznych w kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, w posiadanie, wygładzisz
imię Amaleka spod nieba..." Księga Powtórzonego Prawa 25,19, także w Księdze
I Samuela 15,3: "Dlatego teraz idź, podbijesz Amaleka i obłożysz klątwą
wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabij tak
mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły."

Izrael Szahak "Żydowskie dzieje i religia" Fijor Publishing Warszawa-Chicago
1997
Dystrybucja w Polsce Fundacja Antyk www.antyk.org.pl
Dystrybucja internetowa jfrr32a@prodigy.com
Re: Morderstwo a ludobójstwo
#1708
Author: gray
Date: Sat, 16 Aug 2003 15:37
24 lines
1790 bytes
"mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in
news:bhliqb$4e0$1@nemesis.news.tpi.pl

> Zgodnie z zasadami religii żydowskiej, morderstwo popełnione na Żydzie
> jest zbrodnią karaną śmiercią i stanowi jeden z trzech najcięższych
> grzechów (pozostałe dwa to bałwochwalstwo i cudzołóstwo).
> Żydowskie sądy religijne oraz władze świeckie zobowiązane są do karania -
> nawet poza zwykłym wymiarem sprawiedliwości każdego winnego zamordowania
> Żyda.
> Żyd, który niebezpośrednio (np. nieumyślnie) przyczyni się do śmierci
> innego Żyda, popełnia według prawa talmudycznego jedynie grzech przeciwko
> "prawom Niebios", podlega więc raczej karze boskiej niż karze wymierzonej
> przez człowieka.

[ciach]

teraz znajdź mi izraelski kodeks karny po angielsku i poprzyj to co
wkleiłeś.

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Morderstwo a ludobójstwo
#1709
Author: krzysiekkpol
Date: Sat, 16 Aug 2003 16:04
13 lines
1430 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhlj3e$212m$1@news.atman.pl...
| "mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in
| news:bhliqb$4e0$1@nemesis.news.tpi.pl
| teraz znajdź mi izraelski kodeks karny po angielsku i poprzyj to co
| wkleiłeś.

Nie proś "mkarwan"-a o nic, bo oprócz bełkotu nic nie dostaniesz.
-- 
krzysiekkpol
GG : 238450     ICQ :   106963864
mailto : krzysiekkpol@NOSPAMklub.chip.pl
help    : http://www.iekspert.pl/user.php?id_user=823
Re: Morderstwo a ludobójstwo
#1710
Author: gray
Date: Sat, 16 Aug 2003 16:14
13 lines
1269 bytes
"krzysiekkpol"<krzysiekkpol@NOSPAMklub.chip.pl> wrote in
news:3f3e562f@news.vogel.pl

> Nie proś "mkarwan"-a o nic, bo oprócz bełkotu nic nie dostaniesz.

to tylko z rozpędu i przyzwyczajenia. ciekawe co robił jak go w domu o coś
prosili.. ;>

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Morderstwo a ludobójstwo
#1711
Author: mkarwan
Date: Sat, 16 Aug 2003 16:24
13 lines
1548 bytes
Użytkownik "krzysiekkpol" <krzysiekkpol@NOSPAMklub.chip.pl> napisał w
wiadomości news:3f3e562f@news.vogel.pl...
| Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
| news:bhlj3e$212m$1@news.atman.pl...
| | "mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in
| | news:bhliqb$4e0$1@nemesis.news.tpi.pl
| | teraz znajdź mi izraelski kodeks karny po angielsku i poprzyj to co
| | wkleiłeś.
|
| Nie proś "mkarwan"-a o nic, bo oprócz bełkotu nic nie dostaniesz.

chyba wiesz, że w Izraelu są nie tylko sądy cywilne?
Re: Morderstwo a ludobójstwo
#1712
Author: gray
Date: Sat, 16 Aug 2003 16:27
25 lines
1779 bytes
"mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in

news:bhllnb$c9d$1@nemesis.news.tpi.pl

>
> Użytkownik "krzysiekkpol" <krzysiekkpol@NOSPAMklub.chip.pl> napisał w
> wiadomości news:3f3e562f@news.vogel.pl...
> | Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
> | news:bhlj3e$212m$1@news.atman.pl...
> | | "mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in
> | | news:bhliqb$4e0$1@nemesis.news.tpi.pl
> | | teraz znajdź mi izraelski kodeks karny po angielsku i poprzyj to co
> | | wkleiłeś.
> |
> | Nie proś "mkarwan"-a o nic, bo oprócz bełkotu nic nie dostaniesz.
>
> chyba wiesz, że w Izraelu są nie tylko sądy cywilne?

nie prosiłem cię o zadawanie pytań tylko znalezienie zapisów prawnych.

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Morderstwo a ludobójstwo
#1713
Author: mkarwan
Date: Sat, 16 Aug 2003 16:49
13 lines
1567 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
news:bhlm1v$25aa$1@news.atman.pl...
| nie prosiłem cię o zadawanie pytań tylko znalezienie zapisów prawnych.
|

ostatni raz reaguje na twój list ponieważ pozwalasz sobie na chamskie
epitety pod moim adresem.
A chamstwa nie akceptuję.
Nałóż sobie okulary, abyś zobaczył, że ten list nie był do ciebie.
Skoro cie to interesuje możesz poprosić o to ambasadę izraelską.
Tobie chyba nie odmówią.
EOT
Re: Morderstwo a ludobójstwo
#1714
Author: gray
Date: Sat, 16 Aug 2003 16:58
55 lines
2926 bytes
"mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in

news:bhln5f$ftg$1@nemesis.news.tpi.pl

>
> Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości
> news:bhlm1v$25aa$1@news.atman.pl...
> | nie prosiłem cię o zadawanie pytań tylko znalezienie zapisów prawnych.
> |
>
> ostatni raz reaguje na twój list ponieważ pozwalasz sobie na chamskie
> epitety pod moim adresem.
> A chamstwa nie akceptuję.

widzę to trzeci raz w przeciągu minuty, nudzisz się.

> Nałóż sobie okulary, abyś zobaczył, że ten list nie był do ciebie.

okulary mam nałożone cały czas a o wtrącaniu uwag do dyskusji już ci raz
napisałem ale dla ciebie i 20 razy to za mało więc nie dziwię się że znowu
wyskakujesz z czymś takim.

> Skoro cie to interesuje możesz poprosić o to ambasadę izraelską.

a ja wcale tego nie potrzebuję bo to nie ja przytaczam cytaty bez poparcia z
książki napisanej przez ksenofoba i antysemitę.

za to pozwolę sobie uraczyć cię kawałkiem o izraelu wziętym z encyklopedii
pwn:
" Władzę sądowniczą sprawują niezawisłe sądy, sędziów Sądu Najwyższego
mianuje prezydent; dużą rolę odgrywają sądy rel. (żyd., muzułm. itp.)
orzekające w sprawach rozwodowych, alimentów i w niektórych wypadkach w
sprawach spadkowych; ich sędziów powołują gminy wyznaniowe, zatwierdza
minister ds. religii. "

aha, czyli zdaniem pana ksenofoba od książki a zatem i twoim, skoro go
przytaczasz, w sprawach rozwodowych, alimentów i w niektórych wypadkach w
sprawach spadkowych mieści się zabicie żyda przez żyda, zabicie żyda przez
goja i zabicie goja przez żyda...
no ciekawy pomysł to jest, ciekawy. nowatorski bardzo... jeju, co za
bzdura...

> Tobie chyba nie odmówią.

do czego ta uwaga?

> EOT

PLONK

graumann

--
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Morderstwo a ludobójstwo
#1718
Author: bullet
Date: Sat, 16 Aug 2003 16:59
5 lines
1186 bytes
w takich sytacjach winny powinien być karany bez względu na wyznanie,
jak mozna zabić innego człowieka i jeśli jest innego wyznania, uniknąć
kary lub ponieść mniejszą.

bullet
Re: Morderstwo a ludobójstwo
#1715
Author: Skrypek
Date: Sat, 16 Aug 2003 17:04
18 lines
1808 bytes
Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał:
>> nie prosiłem cię o zadawanie pytań tylko znalezienie zapisów
>> prawnych.
> ostatni raz reaguje na twój list ponieważ pozwalasz sobie na chamskie
> epitety pod moim adresem.
> A chamstwa nie akceptuję.

Ha ha ha :)

Oj, mkarwanie, teraz już nawet ślepy by zauważył, że potrafisz się tylko
wykręcać od niewygodnych pytań. Widać, że Cię nieźle zagiął.
Z całego serca i duszy mojej gratuluję grayowi tego wspaniałego sukcesu. :)

-- 
*Skrypek*
http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek
"Nom de Dieu de putain de bordel de merde
de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
Re: Morderstwo a ludobójstwo
#1717
Author: krzysiekkpol
Date: Sat, 16 Aug 2003 17:20
14 lines
1616 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:bhllnb$c9d$1@nemesis.news.tpi.pl...
| chyba wiesz, że w Izraelu są nie tylko sądy cywilne?

Jestem Polakiem i obywatelem polskim. Podlegam prawodawstwu
polskiemu. Mieszkam w Polsce. Sądy religijne (nie istotne katolickie
czy ortodoksyjne) mogą mi naskoczyć na kant ch.... Możesz mnie
nie straszyć. Nie wiem dlaczego mnie pytasz o sądy w Izraelu,
skoro mój post nie był skierowany do ciebie.
-- 
krzysiekkpol
GG : 238450     ICQ :   106963864
mailto : krzysiekkpol@NOSPAMklub.chip.pl
help    : http://www.iekspert.pl/user.php?id_user=823
Re: Morderstwo a ludobójstwo
#1716
Author: Artur M. Piwko
Date: Sat, 16 Aug 2003 22:18
43 lines
2575 bytes
In the darkest hour on Sat, 16 Aug 2003 18:49:18 +0200,
mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> screamed:
>| nie prosiłem cię o zadawanie pytań tylko znalezienie zapisów prawnych.
>|
> ostatni raz reaguje na twój list ponieważ pozwalasz sobie na chamskie
> epitety pod moim adresem.

Cały Twój post zaczynający wątek to taka sobie opowieść.
Poproszony o przytoczenie źródła prawnego tych rewelacji jak zwykle
wymigujesz się jak piskorz, prawiąc przy okazji morały do niezaistniałych
sytuacji.

> A chamstwa nie akceptuję.

Przeczytaj jeszcze raz odpowiedź. Chamstwa nie było.

> Nałóż sobie okulary, abyś zobaczył, że ten list nie był do ciebie.

Jeśli chcesz, aby tamten post nie był do niego, nie pisz na newsy.
W przeciwnym razie poczytaj na jakich zasadach one działają.

> Skoro cie to interesuje możesz poprosić o to ambasadę izraelską.

Zawsze prosisz o przytoczenie źródeł definicję tego czy tamtego,
poproszony analogicznie - odbijasz piłeczkę. Brak konsekwencji.

> Tobie chyba nie odmówią.

Dochodzę do wniosku, że jedynym celem Twojej aktywności na tej
grupie jest wywoływanie agresji i pieniactwo.

> EOT

Nie "EOTuj" wątku, gdy zaczyna być dla Ciebie niewygodny.
Od tego masz KF.

Artur

-- 
Before the Goat of Mendes... we all must take our turn   |  Artur M. Piwko
Into the magic circle... where still the fire burns      |  mailto:s/_/./
We're spinning round and round... until one takes a fall | -- Mercyful Fate
The fallen one will not return, the fallen one must burn | "Witches' Dance"
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads