Article View: alt.pl.radio.radiomaryja
Article #1707Morderstwo a ludobójstwo
From: mkarwan
Date: Sat, 16 Aug 2003 15:35
Date: Sat, 16 Aug 2003 15:35
179 lines
13068 bytes
13068 bytes
Zgodnie z zasadami religii żydowskiej, morderstwo popełnione na Żydzie jest zbrodnią karaną śmiercią i stanowi jeden z trzech najcięższych grzechów (pozostałe dwa to bałwochwalstwo i cudzołóstwo). Żydowskie sądy religijne oraz władze świeckie zobowiązane są do karania - nawet poza zwykłym wymiarem sprawiedliwości każdego winnego zamordowania Żyda. Żyd, który niebezpośrednio (np. nieumyślnie) przyczyni się do śmierci innego Żyda, popełnia według prawa talmudycznego jedynie grzech przeciwko "prawom Niebios", podlega więc raczej karze boskiej niż karze wymierzonej przez człowieka. Z chwilą gdy ofiarą morderstwa jest goj, sprawa wygląda zupełnie inaczej. Żyd, który dopuści się zamordowania nie-Żyda, winien jest jedynie popełnienia grzechu wobec "prawa Niebios" i nie podlega karze sądowej. Nieumyślne spowodowanie śmierci goja w ogóle nie jest grzechem I tak, jeden z dwóch najważniejszych komentatorów Szulchan Aruch wyjaśnia, że gdy chodzi o goja, "nie należy podnosić na niego ręki, można jednak wyrządzić mu krzywdę niebezpośrednio, na przykład usuwając drabinę, by nie mógł się wydostać z rozpadliny, do której wpadł. taki czyn nie jest zabroniony ponieważ nie został popełniony bezpośrednio. Wskazuje on jednocześnie, że czyn prowadzący do śmierci goja jest zabroniony o ile może on spowodować wybuch wrogości wobec Żydów. Morderca goj, który podlega jurysdykcji żydowskiej, powinien zostać stracony bez względu na to, czy dopuścił się zabicia Żyda czy goja. Jeśli jednak ofiarą zbrodni był goj, a morderca przejdzie na judaizm wówczas karze nie podlega. Wszystko to ma bezpośrednie, praktyczne odniesienie do realiów współczesnego państwa izraelskiego. Mimo iż państwowe prawo kryminalne nie czyni rozróżnień między Żydami i nie-Żydami, rozróżnienia takiego dokonują ortodoksyjni rabini, którzy prowadzą swą trzodę według wskazań halachy. Szczególnie ważna jest tu instrukcja, której udzielają religijnym żołnierzom. Ponieważ jedyny, śladowy zresztą, zakaz mordowania dotyczy "gojów, z którymi [my, Żydzi] nie jesteśmy w stanie wojny", różni uczeni komentatorzy pism wyciągnęli stąd logiczną konkluzję, że w takim razie podczas wojny wszyscy goje są Żydom nieprzyjaźni, a zatem mogą, a nawet powinni zostać zabici. Od 1973 roku doktryna ta jest publicznie propagowana jako wskazówka dla wierzących żołnierzy izraelskich. Nawoływanie do zabijania gojów (z którymi Żydzi są w stanie wojny) pojawiło się po raz pierwszy w broszurze armii izraelskiej, opublikowanej przez dowództwo Centralnego Rejonu, który obejmuje obszar Zachodniego Brzegu. W broszurze tej Naczelny Kapelan dowództwa pisze: "Gdy nasze oddziały natkną się na cywilów, czy to w czasie działań zbrojnych, pościgu za wrogiem czy rajdu zwiadowczego, to dopóki nie ma pewności, że cywile ci nie zagrażają naszym oddziałom, zgodnie z halachą mogą, a nawet powinni zostać zabici... Pod żadnym pozorem nie należy wierzyć Arabowi, nawet jeśli sprawia wrażenie osoby cywilizowanej... W czasie wojny, gdy nasze oddziały atakują wroga, halacha zezwala, a nawet zaleca, by zabijały nawet niegroźnych cywilów, to znaczy z pozoru niegroźnych." Objaśnienie tej doktryny znajdujemy w przytoczonej poniżej wymianie korespondencji między pewnym izraelskim żołnierzem i jego rabinem, opublikowanej w roczniku jednej z najbardziej prestiżowych szkół religijnych w Izraelu, Midraszijjat No'am, znanej z tego, iż kształci kadry przywódcze i działaczy Narodowej Partii Religijnej i Gusz Emunim. List żołnierza Mosze do rabina Szimona Weisera: Z pomocą Boską, Czcigodny i Drogi Mój Rabbi, Najpierw chciałbym zapytać, jak macie się Wy i Wasza rodzina. Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku. Ja, dzięki Bogu, czuję się dobrze. Nie pisałem długo. Proszę mi wybaczyć. Czasami przypominam sobie werset. "Kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?" Liczę na to, choć nie mam pewności, że uda mi się przyjechać do domu podczas którejś z przepustek Muszę przyjechać. W czasie jednej z dyskusji w naszej grupie powstał spór odnośnie użycia broni w "obronie koniecznej" Rozprawialiśmy na temat tego, czy wolno nam zabijać nieuzbrojonych cywilów - albo kobiety i dzieci? Albo czy powinniśmy szukać na Arabach zemsty? Każdy odpowiadał na te pytania zależnie od własnego zrozumienia sprawy. Ja sam nie potrafiłem zdecydować czy Arabów powinno się traktować jak Amalekitów to znaczy, że wolno ich mordować aż pamięć o nich zostanie wymazana albo może należy postępować tak, jak postępuje się na wojnie, to znaczy zabijać tylko żołnierzy? *) Mój drugi problem wiąże się z odpowiedzią na pytanie, czy wolno mi narażać własne życie, pozwalając przeżyć kobiecie? Zdarzały się bowiem przypadki że i kobiety rzucały granatami ręcznymi. Albo czy wolno mi podać wodę Arabowi, który uczynił gest kapitulacji? Może się przecież zdarzyć, że podniósł on ręce tylko dlatego, iż chce mnie wprowadzić w błąd, a potem zabić. Takie rzeczy się zdarzają. Łączę gorące pozdrowienia dla Rabbiego i całej jego rodziny Mosze Odpowiedź rabina Szimona Wejsera udzielona Mosze: Z pomocą Niebios. Drogi Mosze, pozdrawiam Zaczynam ten list dzisiaj wieczorem, chociaż wiem dobrze, że go dzisiaj nie skończę, a to z dwóch powodów ponieważ jestem bardzo zajęty i ponieważ moim zamiarem jest napisać list długi, aby wyczerpująco odpowiedzieć na Twoje pytania. Z tego powodu będę musiał przepisać pewne ustępy z pism naszych mędrców, niech pamięć o nich będzie błogosławiona i je odpowiednio zinterpretować. Wśród narodów nieżydowskich istnieje zwyczaj, zgodnie z którym wojna, podobnie jak gry, czy to futbol czy koszyków rządzi się własnymi prawami Jednakże jak piszą nasi mędrcy, niech pamięć o nich będzie błogosławiona, [.] dla nas wojna nie jest grą, lecz żywotną koniecznością, i tylko wedle tego kryterium możemy tę wojnę oceniać. Z jednej strony [.] uczy się nas, że jeśli Żyd zamorduje goja, uważany jest za mordercę, i chociaż żaden sąd nie ma prawa go skazać, waga tego czynu równa się każdemu innemu mordowi. Jednakże te same autorytety w innym miejscu piszą, że Rabbi Szimon zwykł mawiać: "Gojów najlepiej zabić, wężom najlepiej rozwalić czaszkę". Można się spierać o to, czy Rabbi Szimon użył wyrażenia "zabić" jedynie przenośnie i nie należy go traktować dosłownie, lecz w sensie "gnębić" lub innego słowa o podobnym znaczeniu. W ten sposób nie popadamy przynajmniej w sprzeczności z tym, co twierdzą wspomniane wcześniej autorytety. Albo można się spierać, że skoro wyrażenie to użyte zostało w sensie dosłownym, to jednak była to jedynie osobista opinia Rabbiego, kwestionowana przez innych mędrców. Prawdziwe wyjaśnienie znajduje się w Tosefot. Dowiadujemy się tam [.] co na ten temat ma do powiedzenia Talmud, a mianowicie, że gojowi, który wpadł do studni, nie powinno się pomagać wydostać, lecz również nie powinno się go spychać do studni, żeby zginął; innymi słowy: goja nie należy ratować, ale też i nie należy go z premedytacją zabijać. W Tosefot jest napisane: "Jeśli stwierdzenie >gojów najlepiej zabić< czyniłoby w umysłach zamęt, wówczas należy przyjąć, iż dotyczy ono stanu wojny".[.] W opinii komentatorów Tosefot, należy dokonać wyraźnego rozróżnienia między czasem wojny i czasem pokoju, i chociaż w czasie pokoju zabijanie gojów jest zakazane, to jednak w czasie wojny jest to dla nas micwa [nakaz, obowiązek religijny]. [.] A oto na czym polega różnica między Żydem a gojem: chociaż zasada: "Ktokolwiek chce ciebie zabić, pierwszy powinien zostać zabity" odnosi się do Żyda, jak to zostało napisane w traktacie Sanhedrin [stanowiącym fragment Talmudu] to jednak odnosi się ona do niego w razie [uzasadnionej] obawy, że goj istotnie zamierza pozbawić Żyda życia. Lecz w czasie wojny zazwyczaj zakłada się, że goj chce cię zabić, z wyjątkiem sytuacji, kiedy widać wyraźnie, iż nie ma on złych zamiarów. Na tym właśnie polega według halachy zasada "obrony koniecznej" - a nie na obcej nam, a przyjętej przez armię izraelską koncepcji, której skutkiem jest wiele ofiar śmiertelnych [wśród Żydów]. Załączam wycinek z gazety z przemówieniem Rabbiego Kalmana Kahana, które wygłosił w Knesecie. Ukazuje ono wyraziście choć i boleśnie dlaczego "obrona konieczna" przyczynia się do ofiar w ludziach. Kończę w nadziei, że nie będziesz miał mi za złe, iż napisałem tak długi list. Temat, który poruszyłeś dyskutowano już nie raz. Twój list skłonił mnie jedynie do szczegółowego opisania tej kwestii. Pokój z Tobą i wszystkimi Żydami i mam nadzieję zobaczyć cię, jak piszesz, wkrótce. Twój Szimon Odpowiedź Mosze na list rabina Szimona Weisera: Wasza Czcigodność Mój Drogi Rabbi, Mam nadzieję, że zarówno Rabbi, jak i jego rodzina są w dobrym zdrowiu. Otrzymałem Wasz długi list i jestem szczególnie wdzięczny za Waszą troskę o moją skromną osobę, bo przypuszczam, że piszecie listy do wielu, a większość czasu poświęcacie na studiowanie innych poważnych spraw. Tym bardziej więc głęboka jest moja wdzięczność. Co do samego listu, oto jak ja go zrozumiałem: w czasie wojny nie tylko wolno mi, lecz nawet wymaga się ode mnie, bym zabijał wszystkich arabskich mężczyzn i kobiety, którzy wejdą mi w drogę. Istnieje bowiem obawa, iż wspierają oni naszego przeciwnika, czy to pośrednio, czy bezpośrednio. Jeśli o mnie chodzi, to muszę ich zabić nawet gdybym miał popaść w konflikt z prawem wojskowym. Myślę, że kwestia "obrony koniecznej" powinna zostać przekazana pod rozwagę instytucjom oświatowym, a przynajmniej instytucjom religijnym żeby zajęły w tej sprawie jasne stanowisko i nie błądziły w przyszłości po bezkresnych obszarach "logiki". Powinno się też objaśnić jak należy się tą zasadą posługiwać w praktyce Albowiem z przykrością zauważam, że nawet wśród moich religijnych towarzyszy spotyka się przeróżne rodzaje "logiki" Mam nadzieję, że zrobicie coś w tej sprawie, tak aby nasi chłopcy poznali pogląd swych przodków jasno i jednoznacznie. Kończąc, wyrażam nadzieję, że za miesiąc, gdy skończy się moje szkolenie, będę mógł przyjechać do jesziwy [ szkoła religijna wyższego stopnia]. Pozdrowienia Mosze W kwestii mordowania wrogów doktryna halachy koliduje nie tylko z izraelskim prawem karnym, lecz również - jak to wynika z przytoczonych powyżej listów - z oficjalnym regulaminem wojskowym. Wątpię jednak, by nie miała ona wpływu na wymiar sprawiedliwości, a w szczególności na sądy wojskowe. Faktem bowiem jest, że we wszystkich przypadkach, gdy Żydzi - czy to podczas działań wojskowych, czy w zbliżonych okolicznościach - zabili arabskiego cywila (włączając przypadek masowego mordu w Kafr Qasim w 1956 roku), mordercy najczęściej wypuszczani byli na wolność, a jeśli nawet wymierzono im karę, to była ona zazwyczaj wyjątkowo łagodna lub odraczana na wiele lat, co praktycznie ograniczało ją do zera. *) "Gdy Pan, Bóg twój, da ci bezpieczeństwo od wszystkich twoich wrogów okolicznych w kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, w posiadanie, wygładzisz imię Amaleka spod nieba..." Księga Powtórzonego Prawa 25,19, także w Księdze I Samuela 15,3: "Dlatego teraz idź, podbijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabij tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły." Izrael Szahak "Żydowskie dzieje i religia" Fijor Publishing Warszawa-Chicago 1997 Dystrybucja w Polsce Fundacja Antyk www.antyk.org.pl Dystrybucja internetowa jfrr32a@prodigy.com
Technical Details
Message-ID:
<bhliqb$4e0$1@nemesis.news.tpi.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.atman.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.atman.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> Newsgroups: alt.pl.radio.radiomaryja Subject: Morderstwo a ludobójstwo Date: Sat, 16 Aug 2003 17:35:05 +0200 Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/ Lines: 182 Message-ID: <bhliqb$4e0$1@nemesis.news.tpi.pl> NNTP-Posting-Host: client-3-07.stella.net.pl X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1061047949 4544 80.51.12.207 (16 Aug 2003 15:32:29 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Sat, 16 Aug 2003 15:32:29 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1158 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2800.1165 MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit