Article View: alt.pl.radio.radiomaryja
Article #28538Red. Michalkiewicz o donosie p. Maszkowskiego na RM
From: brat_olin
Date: Thu, 19 May 2011 13:41
Date: Thu, 19 May 2011 13:41
99 lines
7520 bytes
7520 bytes
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2044 Groteska radiofoniczno-telewizyjna Felieton . tygodnik "Nasza Polska" . 17 maja 2011 Po kuriozalnym liscie, jaki mój byly przyjaciel Jan Dworak, bedacy obecnie przewodniczacym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji skierowal do ojca Tadeusza Rydzyka, by Radio Maryja zaniechalo emitowania audycji, które moga zawierac tresci dyskryminujace ze wzgledu na narodowosc, mialem wystapic do niego z listem otwartym - ale po krótkim namysle uznalem, ze to za duzo parady - bo gdybym nawet przemówil jezykiem ludzi i aniolów - przeciez go nie przekonam. Nie dlatego, bym nie mial argumentów, ale mysle, ze dlatego, iz wszystkie te argumenty nie beda w stanie przewazyc tego jednego, o którym pisze Konstanty Idefons Galczynski w "Refleksjach z nieudanych rekolekcji paryskich": "Posade przeciez mam w tej firmie klamstwa, zelaza i papieru. Kiedy ja strace - kto mnie przyjmie?" Przede wszystkim zdumienie moje budzi okolicznosc, ze pan prezes Dworak potraktowal serio donos pana Rafala Maszkowskiego, który najwyrazniej nie ma nic lepszego do roboty, tylko podsluchiwac Radio Maryja, czy aby nie ulega sprosnym bledom Niebu obrzydlym. Skad u pana Maszkowskiego taka pasja - Bóg jeden wie - ale w stosunku do Radia Maryja wykazuje on prawdziwa zapamietalosc. Rosjanie powiadaja, ze "kazdyj durak po swojemu s uma schodit", wiec nic nie powinno nas dziwic, chociaz z drugiej strony chyba tylko w naszym nieszczesliwym kraju tego rodzaju inicjatywy potrafia uruchomic cala panstwowa machine. Inna rzecz, ze mamy rok wyborczy, kiedy wszyscy w trosce o posady dostaja amoku, no a w amoku - wiadomo: mozliwe jest wszystko. Poza tym Krajowa Rada i jej przewodniczacy chyba z mocy ustawy musi reagowac na wszystkie, niechby nawet najbardziej absurdalne donosy - ale cóz; sam tego chciales Grzegorzu Dyndalo, przyjmujac posade w takiej operetkowej instytucji. Zatem o ile jeszcze móglbym pojac, ze pan przewodniczacy Dworak udziela panu Maszkowskiemu lagodnej odpowiedzi - bo juzci, wiadomo, ze pewnym ludziom lepiej otwarcie sie nie sprzeciwiac - o tyle trudniej mi zrozumiec przyczyny, dla których zwrócil sie on do tak zwanych "ekspertów" z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy do spostrzezen pana Maszkowskiego dolozyli porcje wlasnych madrosci - a zwlaszcza, ze zdecydowal sie pod tymi madrosciami podpisac wlasnym imieniem i nazwiskiem. Ale incipiam. Pan Maszkowski, a za nim równiez "eksperci" uznali, ze uwagi Jana Kobylanskiego o potrzebie wiekszej reprezentacji polityków pochodzenia polskiego we wladzach Rzeczpospolitej mialy charakter dyskryminujacy ze wzgledu na narodowosc. Nie wiem, kim sa ci "eksperci", ale wydaje mi sie, ze za madrzy, to oni nie sa. Jan Kobylanski zaprezentowal bowiem poglad, który moze byc sluszny, albo nie - ale z cala pewnoscia nie ma charakteru dyskryminujacego. Przyjete bowiem przez niego kryterium pochodzenia etnicznego w pewnych sytuacjach moze byc bardzo wazne - na przyklad w sytuacji istniejacego obecnie polsko-izraelskiego konfliktu interesów na tle tak zwanych "rewindykacji majatkowych". Obecnosc, a zwlaszcza nadreprezentacja we wladzach Rzeczypospolitej osób zwiazanych sentymentalnie, a zwlaszcza, nie daj Boze, organizacyjnie z Izraelem, moglaby doprowadzic do zaniedbania, a nawet poswiecenia polskich interesów panstwowych. Nie zawsze musi tak byc - ale takiego ryzyka niepodobna z góry wyeliminowac, wiec kryterium etniczne jest jak najbardziej uzasadnione - tak samo zreszta, jak kazde inne. Jestem troche zazenowany, ze musze takie proste rzeczy tlumaczyc uniwersyteckim "ekspertom", ale cóz zrobic - w takich czasach zyjemy. Zeby bylo smieszniej, przypomne rozmowe francuskiego dziennikarza Guy Sormana z s.p. drem Markiem Edelmanem w jego lódzkim mieszkaniu. Bylem jej swiadkiem, bo umówilem Guy Sormana z drem Edelmanem, a nawet go do Lodzi zawiozlem. W pewnym momencie Sorman zapytal dra Edelmana, czy nie obawia sie wzrostu w Polsce nastrojów antysemickich z powodu nadreprezentacji w polskich wladzach osób pochodzenia zydowskiego. Dr Edelman sie zachnal, ze jaka tam niby "nadreprezentacja", ale wtedy jego rozmówca zaczal wyliczac te osoby po nazwiskach. Skad to wszystko wiedzial - nie wiem, chociaz nie od rzeczy bedzie dodac, ze Guy Sorman jest równiez z pochodzenia Zydem, w dodatku o polskich korzeniach - ale widzialem, ze ta jego wyliczanka zrobila wrazenie nawet na doktorze Edelmanie, który o tubylczych wladzach sam tez przeciez cos musial wiedziec. Zatem troche skonfundowany odpowiedzial, ze nie, ze zadnego wzrostu nastrojów antysemickich z tego powodu sie nie obawia - i rozmowa potoczyla sie dalej. Jesli zatem Zyd francuski moze o takich sprawach swobodnie rozmawiac sobie z Zydem polskim, a nastepnie taka rozmowe we Francji opublikowac, to dlaczego tego samego nie moze zrobic w Polsce Jan Kobylanski? Czyzby dlatego, ze nalezy do narodu mniej wartosciowego? Oto do jakich wniosków mozna dojsc, traktujac serio ekspertyzy "ekspertów". Na domiar zlego, za "dyskryminujaca" ze wzgledu na narodowosc uznana zostala równiez moja wypowiedz na antenie, ze za sprawa "Gazety Wyborczej", która w tej, podobnie jak w wielu innych sprawach kieruje sie solidarnoscia rasowa - USOPAL, a w szczególnosci jego walne zebrania, maja w pewnych srodowiskach reputacje czegos w rodzaju sabatu czarownic. Otóz wlasnie pani red. Dominika Wielowieyska piszac w "GW" o zjezdzie USOPAL uzyla okreslenia "sabat" - ale tego "eksperci" pewnie nie zauwazyli, podobnie jak nie osmielili sie zauwazyc, ze "GW" w wielu sprawach kieruje sie solidarnoscia rasowa. Dlaczego nie mozna tego zauwazyc, a zauwazywszy - o tym powiedziec - doprawdy nie pojmuje - chyba, ze zarówno "eksperci", jak i Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wykonuja zadanie stopniowego dlawienia w Polsce wolnosci slowa. To jest niestety mozliwe i z tego powodu równiez osobiscie jest mi przykro, bo w latach 70-tych razem z panem Janem Dworakiem w ramach Ruchu Obrony Praw Czlowieka i Obywatela walczylismy o wolnosc slowa - ja równiez w ten sposób, ze poza zasiegiem cenzury wydawalem miesiecznik "Gospodarz", który nawet wlasnorecznie drukowalem. A dzisiaj pan przewodniczacy Jan Dworak - po stronie logofagów i totalniaków. Co za hanba, co za wstyd! Stanislaw Michalkiewicz -- Smart questions to stupid answers
Technical Details
Message-ID:
<ir36m8$kgo$1@news.onet.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!goblin1!goblin2!goblin.stu.neva.ru!newspeer2.se.telia.net!newspeer4.se.telia.net!se.telia.net!newsfeed.neostrada.pl!unt-exc-02.news.neostrada.pl!news.onet.pl!.POSTED!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!goblin1!goblin2!goblin.stu.neva.ru!newspeer2.se.telia.net!newspeer4.se.telia.net!se.telia.net!newsfeed.neostrada.pl!unt-exc-02.news.neostrada.pl!news.onet.pl!.POSTED!not-for-mail From: "brat_olin" <brat_olin@yahoo.com> Newsgroups: alt.pl.radio.radiomaryja Subject: Red. Michalkiewicz o donosie p. Maszkowskiego na RM Date: Thu, 19 May 2011 15:41:26 +0200 Organization: http://onet.pl Lines: 101 Message-ID: <ir36m8$kgo$1@news.onet.pl> NNTP-Posting-Host: leszek6.fysbot.umu.se X-Trace: news.onet.pl 1305812488 21016 130.239.72.171 (19 May 2011 13:41:28 GMT) X-Complaints-To: niusy@onet.pl NNTP-Posting-Date: Thu, 19 May 2011 13:41:28 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.5931 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.6090 X-RFC2646: Format=Flowed; Original MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit