🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.radio.radiomaryja
Article #28507

Irena Kwiatkowska o Radio Maryja

#28507
From: brat_olin
Date: Fri, 04 Mar 2011 14:46
118 lines
7711 bytes
Nasz Dziennik:  Pokorna wobec Boga i sztuki

"Nie szukałam nigdy zapłaty za coś, co zdziałałam. To nie dla zapłaty
było robione, to był mój obowiązek, nakaz. Nie ja wybierałam, ale Pan
Bóg stawiał przede mną pewne zadania" - wielka aktorka scen polskich
Irena Kwiatkowska odeszła wczoraj w wieku 98 lat

Wielka aktorka i wielki człowiek. Pierwsza dama estrady i kabaretu
ostatnich dziesięcioleci XX wieku. Znana i kochana przez widzów
zarówno dorosłych, jak i najmłodszych, zwłaszcza za niezapomnianą rolę
z "Czterdziestolatka", za telewizyjny Kabaret Starszych Panów. Odważna
patriotka - żołnierz Armii Krajowej, uczestnik Powstania
Warszawskiego. W uhonorowaniu Jej zasług dla niepodległości Polski,
rozwoju polskiej kultury i osiągnięć w pracy artystycznej została
odznaczona przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim z
Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Wierna Radiu Maryja, broniła tego
Radia, publicznie mówiąc o tym, jakie głosi wartości i czym jest dla
Niej osobiście. Świętej pamięci Irena Kwiatkowska odeszła wczoraj do
Pana w wieku 98 lat.

W ostatnich dziesięcioleciach XX wieku była największą spośród
polskich aktorek o predyspozycjach komediowych. Płynęły lata,
zmieniały się estetyki, mody, sytuacje zewnętrzne, pojawiały się
presje poprawności politycznej, a pani Irena Kwiatkowska wciąż
uważała, że artyzm musi iść w parze z etosem zawodowym.

- Doświadczyłam z Jej strony nie tylko wielkiej sympatii, ale też
pomocy. Potrafiła dawać uwagi zawodowe w sposób delikatny. Byłam pełna
podziwu dla Jej profesjonalizmu oraz kondycji - zarówno fizycznej, jak
i psychicznej - wspomina Magdalena Zawadzka, aktorka Teatru Ateneum w
Warszawie.
Połączenie wybitnego artyzmu z samą istotą człowieczeństwa cechowało
Irenę Kwiatkowską we wszystkim, co robiła. - Zawodowo reprezentowała
najwyższy kunszt, perfekcję. Zawsze punktualna, sumienna, dzielna,
odpowiedzialna. Nigdy się nie reklamowała - podkreśla Wiesław Gołas,
aktor Teatru Polskiego w Warszawie, znany z niezapomnianych ról w
kabarecie Dudek, w którym pani Irena stworzyła wiele mistrzowskich
kreacji.

Można powiedzieć, że miała szczęście do wielkich osobowości
teatralnych. Urodzona 17 września 1912 r. w Warszawie od dzieciństwa
marzyła o aktorstwie. Studiowała na Wydziale Aktorskim Państwowego
Instytutu Sztuki Teatralnej w stolicy, gdzie jej nauczycielami byli
tak wybitni ludzie teatru, jak Aleksander Zelwerowicz i Stefan Jaracz.
Jej wspaniały talent został szybko zauważony - zaraz po ukończeniu
studiów w 1935 r. trafiła do kabaretu Cyrulik Warszawski. Zdążyła
jeszcze przed wojną zagrać w teatrach Warszawy, Poznania i Katowic.

Rozwijającą się karierę Ireny Kwiatkowskiej przerwała okupacja
niemiecka. Z wrodzonej skromności wybitna artystka nie chwaliła się
swoją piękną, patriotyczną kartą z tego okresu. Była żołnierzem Armii
Krajowej, brała udział w Powstaniu Warszawskim, a jako aktorka grała
też w tajnych przedstawieniach, współpracując z takimi reżyserami jak
Tadeusz Byrski i Leon Schiller. A trzeba pamiętać, że za to groziła
śmierć, a w najlepszym razie obóz koncentracyjny. Po upadku Powstania
Warszawskiego wraz z pozostałymi warszawiakami musiała opuścić stolicę
i pieszo z całym dobytkiem, który mieścił się w plecaku, dotarła aż do
Makowa Podhalańskiego, skąd trafiła do Krakowa.
W 1946 r. Irena Kwiatkowska została zaangażowana do kabaretu Siedem
Kotów w Krakowie, prowadzonego najpierw przez Konstantego Ildefonsa
Gałczyńskiego

- Jej ulubionego autora, potem przez Mariana Eilego. To właśnie
specjalnie dla Niej Gałczyński pisał humoreski "Teatrzyk Zielona Gęś",
gdzie Irena Kwiatkowska odtwarzała słynną Hermenegildę Kociubińską,
Sierotkę, Żonę Wacia. Po powrocie do Warszawy występowała m.in. w
Teatrze Klasycznym, Współczesnym, Nowym, Komedii, Syrenie, a także w
Teatrze Polskim, gdzie już jako dziewięćdziesięcioparolatka brawurowo
zagrała Hermenegildę w "Zielonej Gęsi" w reżyserii Jarosława Kiliana.
To jej ostatnia rola teatralna. Była również gwiazdą kabaretów Szpak i
Dudek, a także pierwszą damą literackiego telewizyjnego Kabaretu
Starszych Panów. Słuchacze pamiętają głos artystki w wielu audycjach
Polskiego Radia, dzieci - mistrzowskie wykonanie "Ptasiego radia"
Juliana Tuwima.

Za swoją pracę i postawę została uhonorowana wieloma nagrodami i
odznaczeniami, m.in. w 2009 roku prezydent Lech Kaczyński odznaczył
artystkę Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Wyróżniona została też orderem "Ecclesiae populoque servitum
praestanti" (Wyróżniającemu się w służbie dla Kościoła i Narodu)
przyznanym przez Prymasa Polski ks. kard. Józefa Glempa w 2002 roku. W
2005 roku otrzymała Złoty Medal "Zasłużony Kulturze - Gloria Artis".

Jako osoba głęboko wierząca od wielu lat była wierną słuchaczką Radia
Maryja, broniła tego radia publicznie. - Radio Maryja daje mi bardzo
dużo, szczególnie jeśli chodzi o modlitwę. Często rano wysłuchuję Mszy
św., poznaję Ewangelię na dany dzień. Dzięki temu radiu pogłębiam
swoją wiarę - podkreślała w wywiadach udzielanych "Naszemu
Dziennikowi" - jedynej gazecie, którą czytała i do której miała pełne
zaufanie.

Często podkreślała, iż talent to nie jej zasługa, lecz łaska otrzymana
od Boga. Dlatego za każdą udaną rolę dziękowała Panu Bogu, a za
nieudaną przepraszała.

Pani Ireno, dziękujemy za wszystkie role, te z "Czterdziestolatka", ze
"Zmienników", z "Hallo Szpicbródka", za wszystkie role teatralne: za
Chudogębę w "Wieczorze Trzech Króli", za Dulską i za wiele, wiele
innych.

Będzie nam Pani bardzo brakowało.

Temida Stankiewicz-Podhorecka

Aktorstwo jest trudną pracą, która daje też owoce - a za nie trzeba
dziękować Panu Bogu. Wiem, że dobrzy aktorzy przed wejściem na scenę
żegnają się, i to jest odniesienie do Pana Boga. Irena Kwiatkowska dla
"Naszego Dziennika", 29 stycznia 2003 r.

Radio Maryja daje mi bardzo dużo, szczególnie jeśli chodzi o modlitwę.
Często rano wysłuchuję Mszy św., poznaję Ewangelię na dany dzień.
Dzięki temu radiu pogłębiam swoją wiarę. Czytam tylko "Nasz Dziennik".
Króluje on w moim domu już od 5 lat. Mam do niego zaufanie i wiem, że
nie zostanę poddana tej modnej obecnie "manipulacji". Irena
Kwiatkowska dla "Naszego Dziennika", 29 stycznia 2003 r.

--
Smart questions to stupid answers
Technical Details
Message-ID: <971a6781-f4e5-4566-9d93-233426958ffe@a11g2000pro.googlegroups.com>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!fu-berlin.de!postnews.google.com!a11g2000pro.googlegroups.com!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!fu-berlin.de!postnews.google.com!a11g2000pro.googlegroups.com!not-for-mail
From: brat_olin <brat_olin@yahoo.com>
Newsgroups: alt.pl.radio.radiomaryja
Subject: Irena Kwiatkowska o Radio Maryja
Date: Fri, 4 Mar 2011 06:46:25 -0800 (PST)
Organization: http://groups.google.com
Lines: 149
Message-ID: <971a6781-f4e5-4566-9d93-233426958ffe@a11g2000pro.googlegroups.com>
NNTP-Posting-Host: 95.109.103.10
Mime-Version: 1.0
X-Trace: posting.google.com 1299249985 17749 127.0.0.1 (4 Mar 2011 14:46:25 GMT)
X-Complaints-To: groups-abuse@google.com
NNTP-Posting-Date: Fri, 4 Mar 2011 14:46:25 +0000 (UTC)
Complaints-To: groups-abuse@google.com
Injection-Info: a11g2000pro.googlegroups.com; posting-host=95.109.103.10; posting-account=Evh1vwkAAAD8ZryUQ5666CkF8mkSHkfZ
User-Agent: G2/1.0
X-HTTP-UserAgent: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US; rv:1.9.2.14) Gecko/20110218 Firefox/3.6.14 (.NET CLR 3.5.30729),gzip(gfe)
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit