Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
7 messages
7 total messages
Started by Paweł
Thu, 06 Dec 2001 21:00
One tylko szukaja milosci...
Author: Paweł
Date: Thu, 06 Dec 2001 21:00
Date: Thu, 06 Dec 2001 21:00
19 lines
2146 bytes
2146 bytes
A ja wam powiem, ze nie zawsze to kobiety sa wlasnie takie zle i okrutne, ktore tylko nas wabia, bawia sie, a potem porzucaja jak zepsuta zabawke. Czasami jest w tym troche winy naszej - mezczyzn. Ja na przyklad po kilku miesiacach "bliskiej" znajomosci z pewna wspaniala dziewczyna zaczalem sie z nia spotykac (gdyz o niczym innym wtedy nie myslalem jak wreszcie ja pocalowac... ahhhh... do konca zycia nie zapomne tej chwili). Ona mnie kochala i to bardzo... ja do konca nie bylem pewien mych uczuc do niej. Trwalo to 15 miesiecy. Z poczatku bylo wspaniale... pozniej normalnie, az wreszcie nadeszlo przyzwyczajenie... z mojej strony oczywiscie. Przez ostatnie 2 miesiace bynajmniej nie przypominalismy szczesliwej, zakochanej w sobie pary... i nie ukrywam, ze z mojej winy. Skonczylo sie jakis miesiac temu, kiedy to z lzami w oczach powiedziala, ze nie widzi w naszym zwiazku przyszlosci... czy cos w tym stylu. Bardzo zaluje, ze juz nie chce byc ze mna, gdyz jest i byla najwazniejsza osoba w moim zyciu... choc nie do konca potrafilem jej to powiedziec. Teraz spotyka sie z kims innym, nie bedac w 100% przekonana, ze tego chce, a ja co dzien o niej mysle, nadal nie wiedzac czy ja kocham... Ona niczym nie zawinila... chciala tylko byc kochana... Vas
Odp: One tylko szukaja milosci...
Author: Dran
Date: Thu, 06 Dec 2001 21:35
Date: Thu, 06 Dec 2001 21:35
7 lines
1375 bytes
1375 bytes
Nie bardzo rozumiem.... chwalisz sie czy zalisz? Bo jesli jest to tylko post o Twoim bledzie to nie wiem po co wszystkie te dodatki o twoim chlodnym podejsciu i niewyrachowanych kobietach. A tak wogole to skoro wiesz juz ze jest najwazniejsza to zrob cos z tym i napraw co schrzaniles zamiast o tym pisac i nie gadaj ze nie wiesz co do niej czujesz. Bo gdyby Ci nie zalezalo to bys tu teraz nie jeczal. Ja nie rozumiem po co ludzie wiecznie wszystko komplikuja.
Re: One tylko szukaja milosci...
Author: Vas
Date: Thu, 06 Dec 2001 23:27
Date: Thu, 06 Dec 2001 23:27
10 lines
1465 bytes
1465 bytes
Madrala sie znalazl... To moze jesli wszystko dla ciebie jest takie proste i przejrzyste powinienes zalozyc jakas agencje... np. dajaca dobre rady (jak moj znajomy kiedys chcial). Chodzi o to, ze teraz to juz niewiele moge zrobic, a to co zrobilem (powiedzialem co do niej czuje) nie dalo oczekiwanego rezultatu. Po prostu zaniedbalem dziewczyne i juz... A powodem mojego postu jest pokazanie przykladu, ze kobiety takze sa krzywdzone przez mezczyzn... sledzac ta grupe odnioslem wrazenie, ze tylko mezczyzni sa biedni... Vas
Odp: One tylko szukaja milosci...
Author: Dran
Date: Thu, 06 Dec 2001 23:42
Date: Thu, 06 Dec 2001 23:42
28 lines
2510 bytes
2510 bytes
> Madrala sie znalazl... To moze jesli wszystko dla ciebie jest takie proste i > przejrzyste powinienes zalozyc jakas agencje... np. dajaca dobre rady (jak > moj znajomy kiedys chcial). Chodzi o to, ze teraz to juz niewiele moge > zrobic, a to co zrobilem (powiedzialem co do niej czuje) nie dalo > oczekiwanego rezultatu. Po prostu zaniedbalem dziewczyne i juz... > A powodem mojego postu jest pokazanie przykladu, ze kobiety takze sa > krzywdzone przez mezczyzn... sledzac ta grupe odnioslem wrazenie, ze tylko > mezczyzni sa biedni... Oczywiscie ze tez sa krzywdzone, wedlug mnie to nie jest zalezne od plci tylko charakteru czlowieka. Sam temat "One tylko potrzebuja milosci" i czesc tekstu tak mnie sprowokowala. Zabrzmialo mi to jakby mowa byla o jakichs biednych zastraszonych zwierzatkach ;) Sory jesli Cie urazilem. Taki mam charakter, a pisze po nocach bo siedze chory w domu wiec moge byc drazliwy ;) Co do agencji... calkiem nieglupie :) Zwlaszcza jak sie widzi ile osob nie potrafi sie odnalezc. Trzeba by tylko pobierac oplate za rady z gory ;>> A co do tego ze to wszystko jest dla mnie takie proste.... No jakos jest widzisz po czesci. Nie mecza mnie takie rozterki, z czego sie ciesze. Moim zdaniem najlepiej uwazac co sie robi i wiedziec czego sie chce. Jak sie cos spieprzy to sprobowac to naprawic. A jak sie nie da to trudno i zyje sie dalej. Moze z tego podejscia to u mnie wynika. Nie rozwodze sie nad tym co sie skonczylo, najwyzej wyciagam wnioski na przyszlosc. Zycze powodzenia Dran
Re: One tylko szukaja milosci...
Author: Vas
Date: Fri, 07 Dec 2001 00:09
Date: Fri, 07 Dec 2001 00:09
11 lines
1385 bytes
1385 bytes
> Moim zdaniem najlepiej uwazac co sie robi i wiedziec czego sie chce. Jak sie cos > spieprzy to sprobowac to naprawic. A jak sie nie da to trudno i zyje sie > dalej. Moze z tego podejscia to u mnie wynika. Nie rozwodze sie nad tym co > sie skonczylo, najwyzej wyciagam wnioski na przyszlosc. > He, he... dzieki za rade... chyba sie zastosuje... mam nadzieje, ze pomoze. :-))) Vas
Re: One tylko szukaja milosci...
Author: Szakal
Date: Fri, 07 Dec 2001 08:10
Date: Fri, 07 Dec 2001 08:10
27 lines
2318 bytes
2318 bytes
>Czasami jest w tym troche winy naszej - mezczyzn. Ja na przyklad po kilku >miesiacach "bliskiej" znajomosci z pewna wspaniala dziewczyna zaczalem sie z >nia spotykac (gdyz o niczym innym wtedy nie myslalem jak wreszcie ja >pocalowac... ahhhh... do konca zycia nie zapomne tej chwili). Ona mnie >kochala i to bardzo... ja do konca nie bylem pewien mych uczuc do niej. Zdecyduj się. Albo kochasz albo nie. Jeżeli nie to przestań bawić się w dziwaczne sentymenty tylko bądź w stosunku do drugiego czloweka uczciwy. >Trwalo to 15 miesiecy. Z poczatku bylo wspaniale... pozniej normalnie, az >wreszcie nadeszlo przyzwyczajenie... z mojej strony oczywiscie. Przez >ostatnie 2 miesiace bynajmniej nie przypominalismy szczesliwej, zakochanej w >sobie pary... i nie ukrywam, ze z mojej winy. Skonczylo sie jakis miesiac >temu, kiedy to z lzami w oczach powiedziala, ze nie widzi w naszym zwiazku >przyszlosci... czy cos w tym stylu. Bardzo zaluje, ze juz nie chce byc ze >mna, gdyz jest i byla najwazniejsza osoba w moim zyciu... choc nie do konca >potrafilem jej to powiedziec. Teraz spotyka sie z kims innym, nie bedac w >100% przekonana, ze tego chce, a ja co dzien o niej mysle, nadal nie wiedzac >czy ja kocham... Ona niczym nie zawinila... chciala tylko byc kochana... No więc czego Ty w sumie chcesz od życia ? Potrafisz to sprecyzować. Dziewczyna jest normalna. To raczej Ty powinieneś się zastanowić na sobą, bo bez urazy to co piszesz nie jest zbyt sensowne. Szakal ******
Re: One tylko szukaja milosci...
Author: Łukasz
Date: Fri, 07 Dec 2001 19:45
Date: Fri, 07 Dec 2001 19:45
18 lines
1397 bytes
1397 bytes
Paweł napisał(a) w dniu 06 gru 2001 tak: > Teraz spotyka sie z kims innym, nie > bedac w 100% przekonana, ze tego chce, a ja co dzien o niej mysle, > nadal nie wiedzac czy ja kocham... Ona niczym nie zawinila... > chciala tylko byc kochana... Chyba wiem co czujesz ( przynajmniej poniekad). Wspolczuje ci. Przezywam ostanio podobna sytuacje. Po trzech latach znajomosci z dziewczyna zdalem sobie sprawe, ze ja kocham, ale niestety teraz czuje, ze jest juz za pozno, czuje, ze wszystko wymyka mi sie z rak a ja nic nie moge zrobic... -- Pozdrawiam Łukasz
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads