Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
50 messages
50 total messages
Started by Morgun
Sat, 23 Feb 2008 21:25
wstyd mi
Author: Morgun
Date: Sat, 23 Feb 2008 21:25
Date: Sat, 23 Feb 2008 21:25
9 lines
1299 bytes
1299 bytes
bo powiedziałem dzisiaj - co prawda w nerwach , ale to mnie nie tłumaczy - do żony "spierdalaj". Teraz, wieczorem, gdy analizuję tę sytuację, sam siebie się boję, boję się że kiedyś ją uderzę. Obawiam się, że może sam fakt że pisze tego posta oznacza, że szukam usprawiedliwienia, którego szukać raczej nie powinienem. Tak czy siak, podły ze mnie koleś.
Re: wstyd mi
Author: michal
Date: Sat, 23 Feb 2008 21:46
Date: Sat, 23 Feb 2008 21:46
17 lines
1406 bytes
1406 bytes
Morgun wrote: > bo powiedziałem dzisiaj - co prawda w nerwach , ale to mnie nie > tłumaczy - do żony > "spierdalaj". Teraz, wieczorem, gdy analizuję tę sytuację, sam siebie > się boję, boję się > że kiedyś ją uderzę. Obawiam się, że może sam fakt że pisze tego posta > oznacza, > że szukam usprawiedliwienia, którego szukać raczej nie powinienem. > Tak czy siak, podły ze mnie koleś. Ale nie do końca. To bez sensu. Najpierw daje się z plasaka, a potem mówi się "spierdalaj" - nie odwrotnie. -- pozdrawiam michał
Re: wstyd mi
Author: Morgun
Date: Sat, 23 Feb 2008 21:57
Date: Sat, 23 Feb 2008 21:57
10 lines
1310 bytes
1310 bytes
"michal" <6michal9@gazeta.pl> wrote in message news:fpq47j$qp1$1@inews.gazeta.pl... > Ale nie do końca. To bez sensu. Najpierw daje się z plasaka, a potem mówi > się "spierdalaj" - nie odwrotnie. > nie wiem czy masz żone, czy nie, ale powiedziałeś kiedyś w ten sposób do osoby, z którą jesteś?
Re: wstyd mi
Author: self
Date: Sat, 23 Feb 2008 22:11
Date: Sat, 23 Feb 2008 22:11
17 lines
1347 bytes
1347 bytes
Morgun atakuje: > bo powiedziałem dzisiaj - co prawda w nerwach , ale to mnie nie tłumaczy - > do żony > "spierdalaj". Teraz, wieczorem, gdy analizuję tę sytuację, sam siebie się > boję, boję się > że kiedyś ją uderzę. Obawiam się, że może sam fakt że pisze tego posta > oznacza, > że szukam usprawiedliwienia, którego szukać raczej nie powinienem. > > Tak czy siak, podły ze mnie koleś. Jak sie tak głębiej zastanowić, to nie umiejetność przyjebania kobiecie w ryj czyni z Ciebie kalekę, ale odwrotnie. Po drugie "spierdalaj" może byc lepszym katalizatorem niz preludium do rekoczynów.
Re: wstyd mi
Author: michal
Date: Sat, 23 Feb 2008 22:26
Date: Sat, 23 Feb 2008 22:26
12 lines
1206 bytes
1206 bytes
Morgun wrote: >> Ale nie do końca. To bez sensu. Najpierw daje się z plasaka, a potem >> mówi się "spierdalaj" - nie odwrotnie. > nie wiem czy masz żone, czy nie, ale powiedziałeś kiedyś w ten sposób > do osoby, z którą jesteś? Z którą byłem. -- pozdrawiam michał
Re: wstyd mi
Author: Morgun
Date: Sat, 23 Feb 2008 22:28
Date: Sat, 23 Feb 2008 22:28
14 lines
1506 bytes
1506 bytes
"michal" <6michal9@gazeta.pl> wrote in message news:fpq6ii$7au$1@inews.gazeta.pl... > Morgun wrote: >>> Ale nie do końca. To bez sensu. Najpierw daje się z plasaka, a potem >>> mówi się "spierdalaj" - nie odwrotnie. > >> nie wiem czy masz żone, czy nie, ale powiedziałeś kiedyś w ten sposób >> do osoby, z którą jesteś? > > Z którą byłem. I to mi właśnie daje do myślenia.. ciekaw jestem, co jeszcze we mnie drzemie.
Re: wstyd mi
Author: Flyer
Date: Sat, 23 Feb 2008 23:40
Date: Sat, 23 Feb 2008 23:40
34 lines
2423 bytes
2423 bytes
Morgun; <fpq32f$brh$1@atlantis.news.tpi.pl> : > bo powiedziałem dzisiaj - co prawda w nerwach , ale to mnie nie tłumaczy - > do żony > "spierdalaj". Teraz, wieczorem, gdy analizuję tę sytuację, sam siebie się > boję, boję się > że kiedyś ją uderzę. Obawiam się, że może sam fakt że pisze tego posta > oznacza, > że szukam usprawiedliwienia, którego szukać raczej nie powinienem. > > Tak czy siak, podły ze mnie koleś. Nudzisz. :) W tym co napisałeś widzę *możliwość* [nie pewnik] przewidywania oceny otoczenia społecznego, żony, przyrównanie swojego zachowania do okreslonych norm społecznych/kulturowych/wartości. Odrzuć to i zastanów się jak się czułeś mówiąc do żony "spierdalaj". Jeżeli źle to OK. To teraz znajdź przyczynę swojej złości i spróbuj ją sformułować - co się stało, dlaczego tak a nie inaczej? Już tłumaczę o co chodzi - żeby poznać siebie trzeba przeżyć w realu określone zdarzenia, wypowiedzieć kwestie. W innym wypadku wiesz tylko *teoretycznie* , że czegoś byś nie zrobił bo ... . Miałem takiego znajomego, który jeżeli dostał danie, którego nie jadł nigdy, to twierdził, że jest niedobre, bo nigdy go nie jadł. :) To coś w tym stylu - gdybyś nie powiedział do żony "spierdalaj", to na pytanie dlaczego nie powiesz do niej "spierdalaj" odpowiadałbyś jedynie ogólnikami - bo nie wolno, bo kocham, bo to żona, ale tak naprawdę nie rozumiałbyś dlaczego. Teraz wiesz - dlatego, że Tobie to sprawia przykrość. Pozdrawiam pocieszająco Flyer -- gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl http://www.flyer36.republika.pl/
Re: wstyd mi
Author: Morgun
Date: Sun, 24 Feb 2008 00:04
Date: Sun, 24 Feb 2008 00:04
29 lines
2637 bytes
2637 bytes
"Flyer" <flyer@poczta.gazeta.pl> wrote in message news:fpqasr$4sr$1@atlantis.news.tpi.pl... > Morgun; <fpq32f$brh$1@atlantis.news.tpi.pl> : > Nudzisz. :) W tym co napisałeś widzę *możliwość* [nie pewnik] > przewidywania oceny otoczenia społecznego, żony, przyrównanie swojego > zachowania do okreslonych norm społecznych/kulturowych/wartości. Odrzuć > to i zastanów się jak się czułeś mówiąc do żony "spierdalaj". Jeżeli źle > to OK. To teraz znajdź przyczynę swojej złości i spróbuj ją sformułować > - co się stało, dlaczego tak a nie inaczej? > > Już tłumaczę o co chodzi - żeby poznać siebie trzeba przeżyć w realu > określone zdarzenia, wypowiedzieć kwestie. tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono ? wiesz.. byłem po prostu wkurwiony na maksa na nią, bo zaczeła się do mnie dopieprzać podczas jazdy samochodem, w pewnym momencie nawet mnie obrażając i podważając moje umiejętności. To tak generalnie rzecz ujmując, musiałbyś być w tym kotle, żeby zrozumieć. Dopieprzała się, bo kilka minut wcześniej coś jej nie poszło - no i po krótkiej wymianie słów, po prostu powiedziałem jej "spierdalaj" i zamilkłem na dłuższy czas. Powinienem w sumie powiedzieć "zamknij się" czy coś w tym stylu, nie wiem czemu wymsknęło mi się to "spierdalaj", trochę nisko pojechałem i żałuję teraz tego. Po czasie i głębszej refleksji zacząłem się obawiać, że jak będę w ten sposób postępować, to takie zachowanie stanie się u mnie normą, aż po jakimś czasie przejdzie to w wyższe stadium chamskości, na rękoczynach się kończąc. Obym się mylił.
Re: wstyd mi
Author: Flyer
Date: Sun, 24 Feb 2008 00:23
Date: Sun, 24 Feb 2008 00:23
56 lines
3720 bytes
3720 bytes
Morgun; <fpqcmg$sr1$1@nemesis.news.tpi.pl> : > > "Flyer" <flyer@poczta.gazeta.pl> wrote in message > news:fpqasr$4sr$1@atlantis.news.tpi.pl... > > Morgun; <fpq32f$brh$1@atlantis.news.tpi.pl> : > > Nudzisz. :) W tym co napisałeś widzę *możliwość* [nie pewnik] > > przewidywania oceny otoczenia społecznego, żony, przyrównanie swojego > > zachowania do okreslonych norm społecznych/kulturowych/wartości. Odrzuć > > to i zastanów się jak się czułeś mówiąc do żony "spierdalaj". Jeżeli źle > > to OK. To teraz znajdź przyczynę swojej złości i spróbuj ją sformułować > > - co się stało, dlaczego tak a nie inaczej? > > > > Już tłumaczę o co chodzi - żeby poznać siebie trzeba przeżyć w realu > > określone zdarzenia, wypowiedzieć kwestie. > > tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono ? Coś w tym stylu - inna sprawa, że Ty wiesz, że Tobie "spierdalaj" sprawiło przykrość i pewnie tego nie powtórzysz, a Twoja żona wie, że powiedziałeś "spierdalaj" i pewnie to powtórzysz, a nawet gorzej. Innymi słowy, w swoich przewidywaniach eskalacji zachowań starasz się przewidzieć oczekiwania żony i im przeciwdziałać. Nie interesuj się tym "co będzie dalej". > wiesz.. byłem po prostu wkurwiony na maksa na nią, bo zaczeła się do mnie > dopieprzać podczas jazdy samochodem, w pewnym momencie nawet mnie > obrażając i podważając moje umiejętności. To tak generalnie rzecz ujmując, > musiałbyś być w tym kotle, żeby zrozumieć. Dopieprzała się, bo kilka minut > wcześniej coś jej nie poszło - no i po krótkiej wymianie słów, po prostu > powiedziałem jej "spierdalaj" i zamilkłem na dłuższy czas. Powinienem w > sumie > powiedzieć "zamknij się" czy coś w tym stylu, nie wiem czemu wymsknęło > mi się to "spierdalaj", trochę nisko pojechałem i żałuję teraz tego. Starałeś się z jednej strony utrzymać koncentrację na jeździe samochodem, z drugiej czułeś się przymuszony do skoncentrowania się na tym, co żona mówi, stąd złośc na Nią. Następnym razem powiedz Jej wprost, że albo będziesz prowadził, albo Jej słuchał - inaczej nie da rady. A na teraz po prostu powiedz Jej, że było Ci przykro, że tak do Niej się odezwałeś. I tyle. > Po czasie i głębszej refleksji zacząłem się obawiać, że jak będę w ten > sposób postępować, to takie zachowanie stanie się u mnie normą, aż po jakimś > czasie przejdzie to w wyższe stadium chamskości, na rękoczynach się > kończąc. Obym się mylił. Zdrowa jednostka ma to do siebie, że wyciąga wnioski ze swoich zachowań, modyfikuje swoje postawy, jednostka chora powtarza swoje zachowania. Wydajesz się być zdrowym, więc ... . :) Pozdrawiam uspokajająco Flyer -- gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl http://www.flyer36.republika.pl/
Re: wstyd mi
Author: MU
Date: Sun, 24 Feb 2008 09:27
Date: Sun, 24 Feb 2008 09:27
10 lines
1564 bytes
1564 bytes
On 23 Lut, 22:25, "Morgun" <mor...@mmmm.mmm> wrote: > Tak czy siak, podły ze mnie koleś. Podły skurwiel, niedojrzały, nie panujący nad emocjami, zakompleksiony. Cóż.. ludzkie to. Myślę, że dobrze, że to wychodzi, można się zastanowić co jest nie tak, zacząć pracę nad sobą. Mnie się zdarzają wybuchy, może bez takich słów, ale zaczynam analizować swoje wady. Grunt to umieć uczyć się na błędach i ich więcej nie popełniać. MU
Re: wstyd mi
Author: Aicha
Date: Sun, 24 Feb 2008 09:54
Date: Sun, 24 Feb 2008 09:54
12 lines
1295 bytes
1295 bytes
Użytkownik "MU" napisał: > Podły skurwiel, niedojrzały, nie panujący nad emocjami, > zakompleksiony. Cóż.. ludzkie to. Za to żona wykazała się dojrzałością i opanowaniem. -- Pozdrawiam - Aicha "czyżby zazdrość? A do tego 0 tolerancji! Może chcesz moherowy berecik aicha?" (C) Usia at psst
Re: wstyd mi
Author: PIT
Date: Sun, 24 Feb 2008 22:35
Date: Sun, 24 Feb 2008 22:35
7 lines
1035 bytes
1035 bytes
"Morgun" <morgun@mmmm.mmm> wrote > > Tak czy siak, podły ze mnie koleś. > > a co żona na to, jak jej tak powiedziałeś?
Re: wstyd mi
Author: michal
Date: Mon, 25 Feb 2008 09:04
Date: Mon, 25 Feb 2008 09:04
17 lines
1383 bytes
1383 bytes
Morgun wrote: >>>> Ale nie do końca. To bez sensu. Najpierw daje się z plasaka, a >>>> potem mówi się "spierdalaj" - nie odwrotnie. >>> nie wiem czy masz żone, czy nie, ale powiedziałeś kiedyś w ten >>> sposób do osoby, z którą jesteś? >> Z którą byłem. > I to mi właśnie daje do myślenia.. ciekaw jestem, co jeszcze we mnie > drzemie. Rozum. -- pozdrawiam michał
Re: wstyd mi
Author: michal
Date: Mon, 25 Feb 2008 09:10
Date: Mon, 25 Feb 2008 09:10
11 lines
1182 bytes
1182 bytes
Aicha wrote: >> Podły skurwiel, niedojrzały, nie panujący nad emocjami, >> zakompleksiony. Cóż.. ludzkie to. > Za to żona wykazała się dojrzałością i opanowaniem. Że nie spierdoliła? ;) -- pozdrawiam michał
Re: wstyd mi
Author: JaKasia
Date: Mon, 25 Feb 2008 09:16
Date: Mon, 25 Feb 2008 09:16
10 lines
1354 bytes
1354 bytes
Użytkownik "michal" <6michal9@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:fpu0ce$b6n$1@inews.gazeta.pl >> I to mi właśnie daje do myślenia.. ciekaw jestem, co jeszcze we mnie >> drzemie. > > Rozum. :)
Re: wstyd mi
Author: JÓSEF PIŁSÓCKI
Date: Mon, 25 Feb 2008 09:20
Date: Mon, 25 Feb 2008 09:20
12 lines
1174 bytes
1174 bytes
PIT pisze: > a co żona na to, jak jej tak powiedziałeś? podnieciła sie -- ! MGR ! JÓSEFF ! PIŁSÓCKI ! ! ÓJ ! KATÓDRA ! TRÓLINGÓ ! ! WSPANIAŁY ! PÓLAK ! ÓÓÓ ! http://www.maxior.pl/film/91101/Piosenka_o_kwiatach_Marek_Roman
Re: wstyd mi
Author: Ainsel
Date: Mon, 25 Feb 2008 15:01
Date: Mon, 25 Feb 2008 15:01
3 lines
883 bytes
883 bytes
! JÓSEF ! PIŁSÓCKI ! Won stąd, niunia.
Re: wstyd mi
Author: JÓSEF PIŁSÓCKI
Date: Mon, 25 Feb 2008 18:11
Date: Mon, 25 Feb 2008 18:11
14 lines
1291 bytes
1291 bytes
Ainsel pisze jak go stary po wyruchaniu w dópe wygania z domó: > Won stąd, niunia. a hój mje to opchodzi -- ! MGR ! JÓSEFF ! PIŁSÓCKI ! ! ÓJ ! KATÓDRA ! TRÓLINGÓ ! ! WSPANIAŁY ! PÓLAK ! ÓÓÓ ! http://www.maxior.pl/film/91101/Piosenka_o_kwiatach_Marek_Roman
Re: wstyd mi
Author: Morgun
Date: Mon, 25 Feb 2008 20:20
Date: Mon, 25 Feb 2008 20:20
14 lines
1336 bytes
1336 bytes
"PIT" <pitbull81@gazeta.pl> wrote in message news:fpsrfr$2qt$1@inews.gazeta.pl... > > "Morgun" <morgun@mmmm.mmm> wrote >> >> Tak czy siak, podły ze mnie koleś. >> >> > a co żona na to, jak jej tak powiedziałeś? cisza, potem slyszalem, ze pod nosem plakala... jak sie unosze, to przewaznie tak to sie konczy.
Re: wstyd mi
Author: Himera
Date: Tue, 26 Feb 2008 20:47
Date: Tue, 26 Feb 2008 20:47
23 lines
1736 bytes
1736 bytes
"Morgun" <morgun@mmmm.mmm> wrote in message news:fpq32f$brh$1@atlantis.news.tpi.pl... > bo powiedziałem dzisiaj - co prawda w nerwach , ale to mnie nie tłumaczy - > do żony > "spierdalaj". Teraz, wieczorem, gdy analizuję tę sytuację, sam siebie się > boję, boję się > że kiedyś ją uderzę. Obawiam się, że może sam fakt że pisze tego posta > oznacza, > że szukam usprawiedliwienia, którego szukać raczej nie powinienem. > > Tak czy siak, podły ze mnie koleś. > > e tam. zdaza sie. pekles i to powiedziales. przepros zone ladnie. jestesmy ludzmi. jesli kocha zrozumie. ale dlaczego boisz sie ze ja udezysz, chciales kiedys? kiedy czujesz przyplyw takiej zlosci, po prostu idz do innego pokoju, uderz w poduszke, krzycz, co kolwiek aby wyladowac negatywna energie. -- 'Jedziemy moja gablota czy twoim klonkiem?' 0_o
Re: wstyd mi
Author: JÓSEF PIŁSÓCKI
Date: Wed, 27 Feb 2008 20:47
Date: Wed, 27 Feb 2008 20:47
14 lines
1271 bytes
1271 bytes
Himera pisze: > po prostu idz do innego pokoju, uderz w poduszke, > krzycz, co kolwiek aby wyladowac negatywna energie. móf tak tym mórzynom s getta kiedy cie napjerdalajom bo jebanió -- ! MGR ! JÓSEFF ! PIŁSÓCKI ! ! ÓJ ! KATÓDRA ! TRÓLINGÓ ! ! WSPANIAŁY ! PÓLAK ! ÓÓÓ ! http://www.maxior.pl/film/91101/Piosenka_o_kwiatach_Marek_Roman
Re: wstyd mi
Author: Aicha
Date: Thu, 28 Feb 2008 00:40
Date: Thu, 28 Feb 2008 00:40
17 lines
1657 bytes
1657 bytes
Użytkownik "michal" napisał: > >> Podły skurwiel, niedojrzały, nie panujący nad emocjami, > >> zakompleksiony. Cóż.. ludzkie to. > > Za to żona wykazała się dojrzałością i opanowaniem. > Że nie spierdoliła? ;) Że wsiadła do samochodu w stanie wskazującym na - eufemistycznie mówiąc - wzburzenie. Zamiast odreagować np. na bogu ducha winnej płycie chodnikowej :) Niewielu znam ludzi, którzy lubią być traktowani jak odgromnik. -- Pozdrawiam - Aicha "czyżby zazdrość? A do tego 0 tolerancji! Może chcesz moherowy berecik aicha?" (C) Usia at psst
Odgromnik
Author: JaKasia
Date: Thu, 28 Feb 2008 08:54
Date: Thu, 28 Feb 2008 08:54
34 lines
2565 bytes
2565 bytes
Użytkownik "Aicha" <blueberry37.nagmailu@to.ja> napisał w wiadomości news:fq505r$jcq$2@atlantis.news.tpi.pl >>> Za to żona wykazała się dojrzałością i opanowaniem. >> Że nie spierdoliła? ;) > > Że wsiadła do samochodu w stanie wskazującym na - eufemistycznie > mówiąc - wzburzenie. Zamiast odreagować np. na bogu ducha winnej > płycie chodnikowej :) Niewielu znam ludzi, którzy lubią być traktowani > jak odgromnik. Byłabym w stanie taką rolę pełnić (w końcu to ważna rola bliskiej osoby), poza sytuacją, w której pełniłabym zarazem rolę wzbudzacza gromu. Rozumiesz - agresywny facet "bo zupa była za słona" i ja pokornie przyjmująca atak na biust. Nienie, to nie dla mnie. Natomiast "odgromnik" to ładne słowo, tzn. mi pasujące. Fajnie być czasem odgromnikiem dla bliskiej osoby, ale trzeba być do tego odpowiednio konstruowanym, żeby gromy faktycznie spływały w ziemię a nie rozpieprzały układ nerwowy odgromnika. Ale to samo przez się rozumie - odgromnik to ten, po którym ładunki spływają, nie zostawiajac złych wspomnień, taki neutralizator. A więc ten, który dobrze rozumie co się dzieje, ma dużo współczucia i w związku z tym nie rezonuje tylko wygasza. Taktak, to godne wyzwanie być odgromnikiem.. . :) - JaKasia ps. fizyków proszę o wyrozumiałość - wiem, że wrzuciłam kilka zjawisk do jednego worka. --
Re: wstyd mi
Author: michal
Date: Thu, 28 Feb 2008 15:30
Date: Thu, 28 Feb 2008 15:30
19 lines
1656 bytes
1656 bytes
Aicha wrote: > Użytkownik "michal" napisał: >>>> Podły skurwiel, niedojrzały, nie panujący nad emocjami, >>>> zakompleksiony. Cóż.. ludzkie to. >>> Za to żona wykazała się dojrzałością i opanowaniem. >> Że nie spierdoliła? ;) > Że wsiadła do samochodu w stanie wskazującym na - eufemistycznie > mówiąc - wzburzenie. Zamiast odreagować np. na bogu ducha winnej > płycie chodnikowej :) Niewielu znam ludzi, którzy lubią być traktowani > jak odgromnik. No to masz jeszcze mnie jednego. Stałem się odgromnikiem Sky'a - tyle że jednorazowym. Bardzo mi z tym przyjemnie. ;) -- pozdrawiam michał
Re: wstyd mi
Author: JaKasia
Date: Thu, 28 Feb 2008 17:13
Date: Thu, 28 Feb 2008 17:13
20 lines
1983 bytes
1983 bytes
Użytkownik "michal" <6michal9@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:fq6k2c$g0q$1@inews.gazeta.pl >>>>> Podły skurwiel, niedojrzały, nie panujący nad emocjami, >>>>> zakompleksiony. Cóż.. ludzkie to. >>>> Za to żona wykazała się dojrzałością i opanowaniem. >>> Że nie spierdoliła? ;) > >> Że wsiadła do samochodu w stanie wskazującym na - eufemistycznie >> mówiąc - wzburzenie. Zamiast odreagować np. na bogu ducha winnej >> płycie chodnikowej :) Niewielu znam ludzi, którzy lubią być >> traktowani jak odgromnik. > > No to masz jeszcze mnie jednego. Stałem się odgromnikiem Sky'a - tyle > że jednorazowym. Bardzo mi z tym przyjemnie. ;) Ja nie zauważyłam aby Sky grzmiał. Nie łapiesz jego niewinnej konwencji? :) --
Re: wstyd mi
Author: Agnieszka Kubańska
Date: Fri, 29 Feb 2008 08:20
Date: Fri, 29 Feb 2008 08:20
8 lines
1219 bytes
1219 bytes
Cóż z nerwów człowiek robi wiele rzeczy, a potem żałuję ... Jeśli się źle czujesz z tym co zrobiłeś, to ją po prostu ładnie przeproś :) Kup kwiaty lub zaproś na kolację :) Takie rzeczy działają na kobiety ;p Pozdrawiam -- Agnieszka
Re: wstyd mi
Author: JaKasia
Date: Fri, 29 Feb 2008 08:25
Date: Fri, 29 Feb 2008 08:25
10 lines
1397 bytes
1397 bytes
Użytkownik "Agnieszka Kubańska" <SPAMakubuss@wp.pl> napisał w wiadomości news:fq8fl3$frl$2@nemesis.news.neostrada.pl > Jeśli się źle czujesz z tym co zrobiłeś, to ją po prostu ładnie > przeproś :) Kup kwiaty lub zaproś na kolację :) > Takie rzeczy działają na kobiety ;p Na mnie nie. - JaKasia (widać nie kobieta) :)
Re: wstyd mi
Author: Fragile
Date: Fri, 29 Feb 2008 10:57
Date: Fri, 29 Feb 2008 10:57
15 lines
1681 bytes
1681 bytes
On 29 Lut, 09:20, Agnieszka Kubańska <SPAMakub...@wp.pl> wrote: > Cóż z nerwów człowiek robi wiele rzeczy, a potem żałuję ... > Jeśli się źle czujesz z tym co zrobiłeś, to ją po prostu ładnie przeproś > :) Kup kwiaty lub zaproś na kolację :) > Takie rzeczy działają na kobiety ;p > Raczej _czyny_ bardziej dzialaja, a nie slowa. Przeproszenie jest niezmiernie wazne (z serca, nie dla zasady), ale wazniejsze jest dawanie 'swiadectwa' milosci i szacunku w postaci _dalszego zachowania_, a nie jednorazowy akt. Innymi slowy pokazanie, ze zaluje sie i rozumie swoj blad. -- Pozdrawiam, Fragile
Re: wstyd mi
Author: michal
Date: Sat, 01 Mar 2008 01:12
Date: Sat, 01 Mar 2008 01:12
12 lines
1204 bytes
1204 bytes
JaKasia wrote: >> Jeśli się źle czujesz z tym co zrobiłeś, to ją po prostu ładnie >> przeproś :) Kup kwiaty lub zaproś na kolację :) >> Takie rzeczy działają na kobiety ;p > Na mnie nie. Może zjedlibyśmy jakieś piwo na kolację? -- pozdrawiam michał
Re: wstyd mi
Author: JaKasia
Date: Sat, 01 Mar 2008 07:51
Date: Sat, 01 Mar 2008 07:51
12 lines
1534 bytes
1534 bytes
Użytkownik "michal" <6michal9@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:fqaah8$28o$1@inews.gazeta.pl >>> Jeśli się źle czujesz z tym co zrobiłeś, to ją po prostu ładnie >>> przeproś :) Kup kwiaty lub zaproś na kolację :) >>> Takie rzeczy działają na kobiety ;p > >> Na mnie nie. > > Może zjedlibyśmy jakieś piwo na kolację? Ale ty chyba nie masz za co przepraszać? :)
Re: Odgromnik
Author: Aicha
Date: Sat, 01 Mar 2008 12:19
Date: Sat, 01 Mar 2008 12:19
16 lines
1771 bytes
1771 bytes
Użytkownik "JaKasia" napisał: > Taktak, to godne wyzwanie być odgromnikiem.. . :) Właśnie próbuję... tym razem chyba niezbyt dobrze mi idzie ;( Chodzi o to, że do tego potrzebne jest uprzednie zbudowanie jakiejś platformy kontaktu, a nie nieracjonalne pretensje bez podania przyczyny. Ja bym na miejscu przedprzedpiścy się zatrzymała, kazała jej wysiąść i nie wsiadać dopóki się nie uspokoi albo nie wyartykułuje co ją gryzie. -- Pozdrawiam - Aicha "czyżby zazdrość? A do tego 0 tolerancji! Może chcesz moherowy berecik aicha?" (C) Usia at psst
Re: wstyd mi
Author: michal
Date: Sat, 01 Mar 2008 23:57
Date: Sat, 01 Mar 2008 23:57
16 lines
1362 bytes
1362 bytes
JaKasia wrote: >>>> Jeśli się źle czujesz z tym co zrobiłeś, to ją po prostu ładnie >>>> przeproś :) Kup kwiaty lub zaproś na kolację :) >>>> Takie rzeczy działają na kobiety ;p >> >>> Na mnie nie. >> Może zjedlibyśmy jakieś piwo na kolację? > Ale ty chyba nie masz za co przepraszać? :) Przepraszam... ;) -- pozdrawiam michał
Re: Odgromnik
Author: Loonie
Date: Wed, 05 Mar 2008 22:27
Date: Wed, 05 Mar 2008 22:27
29 lines
2154 bytes
2154 bytes
Był piękny dzień 1 marzec, 13:19, gdy Aicha powziął straszne podejrzenie: > Użytkownik "JaKasia" napisał: > >> Taktak, to godne wyzwanie być odgromnikiem.. . :) > > Właśnie próbuję... tym razem chyba niezbyt dobrze mi idzie ;( Hmm, nie zazdraszczam. :) > Chodzi o to, że do tego potrzebne jest uprzednie zbudowanie jakiejś > platformy kontaktu, a nie nieracjonalne pretensje bez podania > przyczyny. Ja bym na miejscu przedprzedpiścy się zatrzymała, kazała > jej wysiąść i nie wsiadać dopóki się nie uspokoi albo nie wyartykułuje > co ją gryzie. Co ty, albo by nie wyszła, albo poszła na autobus, byłoby jeszcze gorzej. IMHO sama reakcja w porządku (w sensie ucięcia kłótni jak rozumiem), tylko słówko za ostre. Poza tym z osobą prowadzącą samochód się nie polemizuje, a już na pewno się nie kwestionuje jej umiejętności podczas jazdy (potem można spróbować). A tak miał przynajmniej spokój i dojechali szczęśliwie do domu. :) -- Pozdrowienia, Loonie ----------------------------------------- ...you don't have to put on the red light
Re: wstyd mi
Author: Loonie
Date: Wed, 05 Mar 2008 22:28
Date: Wed, 05 Mar 2008 22:28
19 lines
1465 bytes
1465 bytes
Był piękny dzień 29 luty, 9:25, gdy JaKasia powziął straszne podejrzenie: > Użytkownik "Agnieszka Kubańska" <SPAMakubuss@wp.pl> napisał w > wiadomości news:fq8fl3$frl$2@nemesis.news.neostrada.pl > >> Jeśli się źle czujesz z tym co zrobiłeś, to ją po prostu ładnie >> przeproś :) Kup kwiaty lub zaproś na kolację :) >> Takie rzeczy działają na kobiety ;p > > Na mnie nie. > - JaKasia (widać nie kobieta) :) Głupie pytanie: a ktoś próbował? ;> -- Pozdrowienia, Loonie ----------------------------------------- ...you don't have to put on the red light
Przeprosiny z pompą sa nie na temat
Author: JaKasia
Date: Thu, 06 Mar 2008 18:33
Date: Thu, 06 Mar 2008 18:33
48 lines
3128 bytes
3128 bytes
Użytkownik "Loonie" <loonie77@antyspam.poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:1fjl999flt32e.dlg@miracle.pl >>> Jeśli się źle czujesz z tym co zrobiłeś, to ją po prostu ładnie >>> przeproś :) Kup kwiaty lub zaproś na kolację :) >>> Takie rzeczy działają na kobiety ;p >> >> Na mnie nie. >> - JaKasia (widać nie kobieta) :) > > Głupie pytanie: a ktoś próbował? ;> Pytanie rozsądne, niemniej nie tutaj szukałabym przyczyny. Tak jak nie używam frazy "a nie mówiłam?", tak tez nie potrzebuję gestów zwiazanych z przyznaniem mi racji. Ja w ogóle nie ptrzebuje przyznawania mi racji. Wystarczy mi jakakolwiek informacja o porozumieniu w danej kwestii. Czasami wystarczy mi moja własna obserwacja, że ktos, kto sie ze mną, wg mnie niesłusznie, spierał w jakiejś sprawie, uzyskał informacje z obiektywnego źródła, wyprowadzającą go z błędu. Może nawet oficjalnie nie przyznac sie do tego, że już wie. Wystarczy, ze _ja_ juz jestem w tej kwestii spokojna. Równiez wystarcza mi przejście nad kłótnia do porządku dziennego, zwłaszcza gdy widać chęć załagodzenia jej skutków. No a najbardziej działa na mnie trzeźwa refleksja "tu i teraz". Może to byc np. "co my u licha robimy?!" Albo "może na chwilę bysmy przystopowali i kontynuowali po obiedzie, bo za moment stracimy kontrole nad emocjami?" lub "pamiętam, że kiedys podczas podobnego sporu wpadła sąsiadka z gołabkami!". No cokolwiek, co byłoby przejawem _przy-tom-no-ści_. Bo w gruncie rzeczy wszystkie nieprzyjemne rzeczy, na które mnie stać, to momenty braku odpowiedniego dystansu, i mysle, ze to się odnosi równiez do wielu innych ludzi, np. moich najblizszych (a staram się nie byc w bliskich relacjach z ludźmi, których nie stać na dystans, bo uważam to za niebezpieczne). Zakończę nawiązaniem do tematu: przeprosiny z pompą są po prostu nie na temat. - JaKasia
Re: Odgromnik
Author: Aicha
Date: Sun, 09 Mar 2008 00:35
Date: Sun, 09 Mar 2008 00:35
33 lines
2331 bytes
2331 bytes
Użytkownik "Loonie" napisał: Wiosna to jednak fajna pora roku. Zbłąkane ptaki wracają ;))) > >> Taktak, to godne wyzwanie być odgromnikiem.. . :) > > Właśnie próbuję... tym razem chyba niezbyt dobrze mi idzie ;( > Hmm, nie zazdraszczam. :) Nie było w końcu tak źle :) > > Ja bym na miejscu przedprzedpiścy się zatrzymała, kazała jej wysiąść > > i nie wsiadać dopóki się nie uspokoi albo nie wyartykułuje co ją gryzie. > Co ty, albo by nie wyszła, albo poszła na autobus, byłoby jeszcze gorzej. Może i masz rację. Nigdy nie kłóciłam się z żoną :] > Poza tym z osobą prowadzącą samochód się nie polemizuje, a > już na pewno się nie kwestionuje jej umiejętności podczas jazdy Dla mnie to oczywiste. > A tak miał przynajmniej spokój i dojechali szczęśliwie do domu. :) Heh. Z tym szczęściem to się chyba troszku zagalopowałeś :) -- Pozdrawiam - Aicha "czyżby zazdrość? A do tego 0 tolerancji! Może chcesz moherowy berecik aicha?" (C) Usia at psst
Re: wstyd mi
Author: ! JÓSEF ! PIŁSÓCKI !
Date: Sun, 09 Mar 2008 19:36
Date: Sun, 09 Mar 2008 19:36
10 lines
1199 bytes
1199 bytes
JaKasia pisze: > :) śmierdzi ci s dópy -- ! MGR ! JIÓSEF ! PILSÓCKI ! ! ÓJ ! KATÓDRA ! TRÓLINGÓ ! ! WSPANIAŁY ! PÓLAK ! ÓÓÓ !
Re: wstyd mi
Author: T.R. S.
Date: Sun, 09 Mar 2008 20:47
Date: Sun, 09 Mar 2008 20:47
17 lines
1447 bytes
1447 bytes
Aisha, posrało Cię??? Kolo przyznaje się do tego, co ja czasem czuję... Mam bezsilne wrażenie, że walniecie pięścią w twarz byłoby zarazem zwycięstwem i kapitulacją... to odnosi się do każdej kobiety, nie tylko do żony... Aicha <blueberry37.nagmailu@to.ja> napisał(a): > Użytkownik "MU" napisał: > > > Podły skurwiel, niedojrzały, nie panujący nad emocjami, > > zakompleksiony. Cóż.. ludzkie to. > > Za to żona wykazała się dojrzałością i opanowaniem. > -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: wstyd mi
Author: michal
Date: Mon, 10 Mar 2008 00:58
Date: Mon, 10 Mar 2008 00:58
19 lines
1540 bytes
1540 bytes
T.R. S. wrote: >>> Podły skurwiel, niedojrzały, nie panujący nad emocjami, >>> zakompleksiony. Cóż.. ludzkie to. >> Za to żona wykazała się dojrzałością i opanowaniem. > Aisha, posrało Cię??? Kolo przyznaje się do tego, co ja czasem > czuję... Mam bezsilne wrażenie, że walniecie pięścią w twarz byłoby > zarazem zwycięstwem i kapitulacją... to odnosi się do każdej kobiety, > nie tylko do żony... Nie wykazałeś się dojrzałością i opanowaniem. Za to bezsilną wrażliwością - tak. -- pozdrawiam michał
Re: wstyd mi
Author: Aicha
Date: Mon, 10 Mar 2008 09:30
Date: Mon, 10 Mar 2008 09:30
19 lines
1703 bytes
1703 bytes
Użytkownik "T.R. S." napisał: > Aisha, posrało Cię??? Nie, kurwa. Tylko emotki nie zamieściłam. Przecież napisałam, co bym z taką babą zrobiła, mając auto i będąc jej mężem. > Kolo przyznaje się do tego, co ja czasem czuję... Mam bezsilne > wrażenie, że walniecie pięścią w twarz byłoby zarazem zwycięstwem > i kapitulacją... to odnosi się do każdej kobiety, nie tylko do żony... No, sorry... możesz wszędzie, tylko nie w twarz... -- Pozdrawiam - Aicha "czyżby zazdrość? A do tego 0 tolerancji! Może chcesz moherowy berecik aicha?" (C) Usia at psst
Re: wstyd mi
Author: Norek
Date: Mon, 10 Mar 2008 13:48
Date: Mon, 10 Mar 2008 13:48
26 lines
1877 bytes
1877 bytes
Aicha <blueberry37.nagmailu@to.ja> napisał(a): > Użytkownik "T.R. S." napisał: > > > Aisha, posrało Cię??? > > Nie, kurwa. Tylko emotki nie zamieściłam. To do cholery zamieszczaj! "posrało cię" to było takie przyjacielskie zagajenie a bez emotki nie chciało mi sie wyżej czytać, bo zakładałem, że stajesz po stronie baboszona. > No, sorry... możesz wszędzie, tylko nie w twarz... No sorry, ale piszę o bezsilnym zmaganiu się z reakcją na babskie beznadziejne i niezrozumiałe reakcje, a nie o czułych klapsach na podłożu perwersji ;) Zresztą, ja już tak właściwie się nie zmagam... Kobiety w moim życiu dały mi taką szczepionkę, że nawet ich PMSy o sile nawałnicy mi nie straszne. Ale kiedyś bywało cienko, aż przyjemnie powspominać. Taki sport ekstremalny... Pozdro i nie desperuj Norek -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: wstyd mi
Author: Aicha
Date: Mon, 10 Mar 2008 13:58
Date: Mon, 10 Mar 2008 13:58
38 lines
2565 bytes
2565 bytes
Użytkownik "Norek" napisał: > > > Aisha, posrało Cię??? > > Nie, kurwa. Tylko emotki nie zamieściłam. > To do cholery zamieszczaj! "posrało cię" to było takie > przyjacielskie zagajenie a bez emotki nie chciało mi sie wyżej > czytać, bo zakładałem, że stajesz po stronie baboszona. Posrało Cię? :) Niżej, a nie wyżej. Widać, że dawno nie czytałeś appmu. Po stronie bab staję tylko wtedy, jeśli są targetem Partii Kobiet (czytaj: bezdomnymi samotnymi matkami). Po pozostałych jadę równo, jak na to zasługują - albo i nie. No cóż, stronnicza jestem... > > No, sorry... możesz wszędzie, tylko nie w twarz... > No sorry, ale piszę o bezsilnym zmaganiu się z reakcją na babskie > beznadziejne i niezrozumiałe reakcje, No sorry, chyba Ci nie pomogę. Sama siebie nie rozumiem... > a nie o czułych klapsach na podłożu perwersji ;) Piszpiszpisz... ;) > Zresztą, ja już tak właściwie się nie zmagam... Kobiety w moim życiu > dały mi taką szczepionkę, że nawet ich PMSy o sile nawałnicy mi nie > straszne. Ale kiedyś bywało cienko, aż przyjemnie powspominać. Taki > sport ekstremalny... > Pozdro i nie desperuj :P Ale ja nie mam PMSa - chyba, że mentalny ;) -- Pozdrawiam - Aicha "czyżby zazdrość? A do tego 0 tolerancji! Może chcesz moherowy berecik aicha?" (C) Usia at psst
Re: wstyd mi
Author: Norek
Date: Mon, 10 Mar 2008 16:16
Date: Mon, 10 Mar 2008 16:16
26 lines
1572 bytes
1572 bytes
Aicha <blueberry37.nagmailu@to.ja> napisał(a): > Posrało Cię? :) > Niżej, a nie wyżej. U mnie wyżej.... bo chodzi o post, na który odpowiadzasz. Ale może Ty masz w poprzek... (właściwie to w poprzek ma się razem czy osobno?) > No sorry, chyba Ci nie pomogę. Sama siebie nie rozumiem... Super, już jest nas dwoje.... > Piszpiszpisz... ;) Nie tutaj... za młodzi są ;)))) > :P Ale ja nie mam PMSa - chyba, że mentalny ;) No Pzd. Norek -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: wstyd mi
Author: Aicha
Date: Mon, 10 Mar 2008 17:38
Date: Mon, 10 Mar 2008 17:38
34 lines
2203 bytes
2203 bytes
Użytkownik "Norek" napisał: > > Niżej, a nie wyżej. > U mnie wyżej.... bo chodzi o post, na który odpowiadzasz. No oki. Ale niżej jest rozwinięcie mojego bezemotkowego sarkazmu. A bezemotkowy był dlatego, że post MU wydał mi się taki do bólu sieriozny i nie śmiałam go żadnym emotkiem odseriowywać. > Ale może Ty masz w poprzek... (właściwie to w poprzek ma się razem > czy osobno?) Przestań, bo mnie się kojarzy ;))) > > No sorry, chyba Ci nie pomogę. Sama siebie nie rozumiem... > Super, już jest nas dwoje.... Wiem. I z tego co pamiętam, chyba nie potrzebujesz mojej pomocy... > > Piszpiszpisz... ;) > Nie tutaj... za młodzi są ;)))) To czekam. Gdzie indziej :) > > :P Ale ja nie mam PMSa - chyba, że mentalny ;) > No Dzięki :P -- Pozdrawiam - Aicha "czyżby zazdrość? A do tego 0 tolerancji! Może chcesz moherowy berecik aicha?" (C) Usia at psst
Re: wstyd mi
Author: michal
Date: Mon, 10 Mar 2008 20:33
Date: Mon, 10 Mar 2008 20:33
25 lines
2057 bytes
2057 bytes
Aicha wrote: > Użytkownik "Norek" napisał: >>> Niżej, a nie wyżej. >> U mnie wyżej.... bo chodzi o post, na który odpowiadzasz. > No oki. Ale niżej jest rozwinięcie mojego bezemotkowego sarkazmu. A > bezemotkowy był dlatego, że post MU wydał mi się taki do bólu > sieriozny i nie śmiałam go żadnym emotkiem odseriowywać. >> Ale może Ty masz w poprzek... (właściwie to w poprzek ma się razem >> czy osobno?) > Przestań, bo mnie się kojarzy ;))) >>> No sorry, chyba Ci nie pomogę. Sama siebie nie rozumiem... Super, >>> już jest nas dwoje.... > Wiem. I z tego co pamiętam, chyba nie potrzebujesz mojej pomocy... >>> Piszpiszpisz... ;) >> Nie tutaj... za młodzi są ;)))) > To czekam. Gdzie indziej :) >>>> P Ale ja nie mam PMSa - chyba, że mentalny ;) >> No > Dzięki :P Cenzura jednak istnieje i się odezwała! ;D -- pozdrawiam michał
Re: wstyd mi
Author: Aicha
Date: Mon, 10 Mar 2008 21:12
Date: Mon, 10 Mar 2008 21:12
16 lines
1815 bytes
1815 bytes
Użytkownik "michal" napisał: > Aicha wrote: > > Użytkownik "Norek" napisał: > Cenzura jednak istnieje i się odezwała! ;D Hihi. Przypomniały mi się dawne czasy. Zakopani w jakimś wątku po uszy stwierdziliśmy w końcu, że w takiej niszy to pewnie nikt nas już nie czyta, a na to odezwała się India, że wręcz przeciwnie :D -- Pozdrawiam - Aicha "czyżby zazdrość? A do tego 0 tolerancji! Może chcesz moherowy berecik aicha?" (C) Usia at psst
Re: wstyd mi
Author: Mme Kitzmoor
Date: Wed, 12 Mar 2008 20:25
Date: Wed, 12 Mar 2008 20:25
11 lines
1528 bytes
1528 bytes
On 23 Lut, 22:57, "Morgun" <mor...@mmmm.mmm> wrote: > > Ale nie do końca. To bez sensu. Najpierw daje się z plasaka, a potem mówi > > się "spierdalaj" - nie odwrotnie. > nie wiem czy masz żone, czy nie, ale powiedziałeś kiedyś w ten sposób do > osoby, z którą jesteś? wielokrotnie. Pozdrawiam Iff
Re: wstyd mi
Author: Mme Kitzmoor
Date: Wed, 12 Mar 2008 20:27
Date: Wed, 12 Mar 2008 20:27
13 lines
1565 bytes
1565 bytes
On 23 Lut, 22:25, "Morgun" <mor...@mmmm.mmm> wrote: > "spierdalaj". Teraz, wieczorem, gdy analizuję tę sytuację, sam siebie się > boję, boję się > że kiedyś ją uderzę. Obawiam się, że może sam fakt że pisze tego posta > oznacza, > że szukam usprawiedliwienia, którego szukać raczej nie powinienem. > Tak czy siak, podły ze mnie koleś. No cóż, pizdą się człowiek nie rodzi. Pozdrawiam Iff
Re: Odgromnik
Author: Loonie
Date: Wed, 12 Mar 2008 22:26
Date: Wed, 12 Mar 2008 22:26
28 lines
1964 bytes
1964 bytes
Był piękny dzień 9 marzec, 1:35, gdy Aicha powziął straszne podejrzenie: > Użytkownik "Loonie" napisał: > > Wiosna to jednak fajna pora roku. Zbłąkane ptaki wracają ;))) :)) >>> Ja bym na miejscu przedprzedpiścy się zatrzymała, kazała jej > wysiąść >>> i nie wsiadać dopóki się nie uspokoi albo nie wyartykułuje co ją > gryzie. >> Co ty, albo by nie wyszła, albo poszła na autobus, byłoby jeszcze > gorzej. > Może i masz rację. Nigdy nie kłóciłam się z żoną :] A ja owszem. :) >> A tak miał przynajmniej spokój i dojechali szczęśliwie do domu. :) > Heh. Z tym szczęściem to się chyba troszku zagalopowałeś :) Zdenerwowani kierowcy robią rzeczy bardzo głupie, niestety. -- Pozdrowienia, Loonie ----------------------------------------- ...you don't have to put on the red light
Re: Przeprosiny z pompą sa nie na temat
Author: Loonie
Date: Wed, 12 Mar 2008 22:29
Date: Wed, 12 Mar 2008 22:29
46 lines
2902 bytes
2902 bytes
Był piękny dzień 6 marzec, 19:33, gdy Kasia powzięła straszne podejrzenie: >> Głupie pytanie: a ktoś próbował? ;> > > Pytanie rozsądne, niemniej nie tutaj szukałabym przyczyny. > > Tak jak nie używam frazy "a nie mówiłam?", tak tez nie potrzebuję > gestów zwiazanych z przyznaniem mi racji. Ja w ogóle nie > potrzebuje przyznawania mi racji. Wystarczy mi jakakolwiek > informacja o porozumieniu w danej kwestii. > Czasami wystarczy mi moja własna obserwacja, > że ktos, kto sie ze mną, wg mnie niesłusznie, spierał w jakiejś > sprawie, uzyskał informacje z obiektywnego źródła, > wyprowadzającą go z błędu. Może nawet oficjalnie > nie przyznac sie do tego, że już wie. Wystarczy, ze _ja_ > juz jestem w tej kwestii spokojna. > > Równiez wystarcza mi przejście nad kłótnia do porządku > dziennego, zwłaszcza gdy widać chęć załagodzenia jej > skutków. > > No a najbardziej działa na mnie trzeźwa refleksja > "tu i teraz". Może to byc np. "co my u licha robimy?!" > Albo "może na chwilę bysmy przystopowali i kontynuowali > po obiedzie, bo za moment stracimy kontrole nad emocjami?" > lub "pamiętam, że kiedys podczas podobnego sporu > wpadła sąsiadka z gołabkami!". No cokolwiek, co byłoby > przejawem _przy-tom-no-ści_. > > Bo w gruncie rzeczy wszystkie nieprzyjemne rzeczy, > na które mnie stać, to momenty braku odpowiedniego > dystansu, i mysle, ze to się odnosi równiez do wielu innych > ludzi, np. moich najblizszych (a staram się nie byc w bliskich > relacjach z ludźmi, których nie stać na dystans, bo uważam > to za niebezpieczne). > > Zakończę nawiązaniem do tematu: przeprosiny z pompą > są po prostu nie na temat. Bardzo zdrowe podejście, IMHO. Gratulacje! -- Pozdrowienia, Loonie ----------------------------------------- ...you don't have to put on the red light
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads