🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
36 messages
36 total messages Started by nikt Mon, 07 Jan 2008 14:01
bez wzajemnosci...
#172557
Author: nikt
Date: Mon, 07 Jan 2008 14:01
4 lines
1026 bytes
zakochalem sie...niestety ona nie odwzajemnia podobnego uczucia
jak to pokonac...? nie chce o niej zapomniec...ale moze trzeba
jest sens walczyc o nia? jesli nie kocha to nigdy nie pokocha...
poradzcie cos...
Re: bez wzajemnosci...
#172558
Author: Sky
Date: Mon, 07 Jan 2008 17:55
9 lines
1359 bytes
Użytkownik "nikt" <nikt@dulce.ie> napisał w wiadomości news:fltbd6$co5$1@inews.gazeta.pl...
> zakochalem sie...niestety ona nie odwzajemnia podobnego uczucia
> jak to pokonac...? nie chce o niej zapomniec...ale moze trzeba
> jest sens walczyc o nia? jesli nie kocha to nigdy nie pokocha...
> poradzcie cos...

cokolwiek zrobisz będzie dobrze...
nawet jak nic z tym nie zrobisz.
Re: bez wzajemnosci...
#172559
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 07 Jan 2008 19:26
23 lines
1737 bytes
In article <fltbd6$co5$1@inews.gazeta.pl>, "nikt" <nikt@dulce.ie> 
wrote:

> zakochalem sie...niestety ona nie odwzajemnia podobnego uczucia
> jak to pokonac...? nie chce o niej zapomniec...ale moze trzeba

Trzeba.

> jest sens walczyc o nia? jesli nie kocha to nigdy nie pokocha...
> poradzcie cos...

Nie żeby nie było jakichkolwiek szans, żeby kiedykolwiek. Może po 
czterdziestu latach, pięciu mężach i dwóch wojnach światowych w końcu 
Cię doceni. Ale po co masz marynować siebie dla czegoś, co 
prawdopodobnie nigdy nie nastąpi.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: bez wzajemnosci...
#172560
Author: nerka
Date: Mon, 07 Jan 2008 20:06
17 lines
1290 bytes
nikt napisał:
> zakochalem sie...niestety ona nie odwzajemnia podobnego uczucia
> jak to pokonac...? nie chce o niej zapomniec...ale moze trzeba
> jest sens walczyc o nia? jesli nie kocha to nigdy nie pokocha...
> poradzcie cos...

a po co?
idź...podążaj za głosem...
dostań od niej kopa w du**
mocno to zapamietasz i zakochanie Ci przejdzie.
proste?
nie ma.nie było.i nie bedzie.


-- 
Pozdrawiam
nerka
Re: bez wzajemnosci...
#172561
Author: Flyer
Date: Mon, 07 Jan 2008 20:23
22 lines
1488 bytes
nerka; <flu19c$o0s$1@nemesis.news.tpi.pl> :

> nikt napisał:
> > zakochalem sie...niestety ona nie odwzajemnia podobnego uczucia
> > jak to pokonac...? nie chce o niej zapomniec...ale moze trzeba
> > jest sens walczyc o nia? jesli nie kocha to nigdy nie pokocha...
> > poradzcie cos...
> 
> a po co?
> idź...podążaj za głosem...
> dostań od niej kopa w du**
> mocno to zapamietasz i zakochanie Ci przejdzie.
> proste?
> nie ma.nie było.i nie bedzie.

Silna Kobieta znaczy z Ciebie, czy tylko wkurwiona? ;)

Pozdrawiam ugodowo zasłaniając głowę przed ciosem
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: bez wzajemnosci...
#172580
Author: JIMMYtm
Date: Mon, 07 Jan 2008 20:41
22 lines
1725 bytes
Popatrzmy, co nam tu nikt w wiadomości <news:fltbd6$co5$1@inews.gazeta.pl>
napisał(a):

> zakochalem sie...

zauroczyłeś się, spokojnie, to minie.

> niestety ona nie odwzajemnia podobnego uczucia
> jak to pokonac...? 

Zmusic jej do 'pokochania" raczej nie da rady, możesz próbować poznać to co
lubi, czego pragnie i zaspokoić jej potrzeby, ale i to nie daje gwarancji.
Spróbowałbym jednak. Ale raz, nie więcej. Przynajmniej będziesz miał
spokojne sumienie że próbowałeś, ale na kolejne próby szkoda czasu,
godności i sił. 
No i idź na piwo, wygadaj się.

-- 
Kiedy ktoś mnie pyta o definicję miłości, zwykle zastanawiam się przez
minutę, potem nagle się obracam i wykręcam mu rękę za plecami. I KTO teraz
zadaje pytania?
Pozdrawiam serdecznie, JIMMYtm    www.brak.a.co
Re: bez wzajemnosci...
#172571
Author: nikt
Date: Tue, 08 Jan 2008 18:13
20 lines
1499 bytes
"nerka" <nerka@erka.waw.pl> wrote in message news:flu19c$o0s$1@nemesis.news.tpi.pl...
> nikt napisał:
>> zakochalem sie...niestety ona nie odwzajemnia podobnego uczucia
>> jak to pokonac...? nie chce o niej zapomniec...ale moze trzeba
>> jest sens walczyc o nia? jesli nie kocha to nigdy nie pokocha...
>> poradzcie cos...
>
> a po co?
> idĽ...pod±żaj za głosem...
> dostań od niej kopa w du**
> mocno to zapamietasz i zakochanie Ci przejdzie.
> proste?
> nie ma.nie było.i nie bedzie.
>
>

poradzcie chociaz jak zadac jej meke...
to zle ale diabel u mnie wygral...
dzieki 
Re: bez wzajemnosci...
#172572
Author: Flyer
Date: Tue, 08 Jan 2008 18:33
52 lines
3076 bytes
nikt; <fm0egl$ons$1@inews.gazeta.pl> :

> 
> "nerka" <nerka@erka.waw.pl> wrote in message news:flu19c$o0s$1@nemesis.news.tpi.pl...
> > nikt napisał:
> >> zakochalem sie...niestety ona nie odwzajemnia podobnego uczucia
> >> jak to pokonac...? nie chce o niej zapomniec...ale moze trzeba
> >> jest sens walczyc o nia? jesli nie kocha to nigdy nie pokocha...
> >> poradzcie cos...
> >
> > a po co?
> > idź...podążaj za głosem...
> > dostań od niej kopa w du**
> > mocno to zapamietasz i zakochanie Ci przejdzie.
> > proste?
> > nie ma.nie było.i nie bedzie.
> 
> poradzcie chociaz jak zadac jej meke...

Poleciłbym "tę_której_imienia_nie_można_wymówić", ale jak sam widzisz,
nie będziesz potrafił odnaleźć Jej sam, bo nie znasz imienia, chyba że
zaraz zawarczy, to poznasz. :) Osoba zdecydowanie kompetentna i chętna
do współpracy [a przynajmniej chęć podzielenia się swoimi tragicznymi
doświadczeniami deklarowała na grupie] w opisaniu psychopatycznych
tortur jakim została poddana przez swojego byłego partnera. ;>

> to zle ale diabel u mnie wygral...

Heh, wiesz na czym zabawa polega? Po pierwsze nie wszystkie zachowania,
o których myślisz, że są Twoje, takimi są - niektóre znasz z filmów,
książek, obserwacji innych osób, ale albo nie pasują one do Twojej
osobowości, choć w jakiś sposób są pociągające, albo nigdy ich nie
zastosowałeś, więc tak naprawdę potrafisz je tylko opisać i powiedzieć
co czułeś widząc/słysząc/czytając o nich. 

Więc ... w zaciszu swojego domu wymyśl, przypomnij sobie wszystkie złe
sposoby, w jakie mógłbyś zaszkodzić swojej ukochanej - nie patrz na to,
że to "ukochana" - po prostu kombinuj. Jeżeli Jesteś normalny, to
wszystkie te wymyślone metody odrzucisz, uświadamiając sobie ich obcość
i brak potrzeby ich wykorzystania - ten końcowy efekt będzie nagrodą. :)

> dzieki 

Jeżeli jednak nadal chcesz zadać Jej mękę to podejdź do Niej z nienacka
i powiedz "Nigdy Ciebie nie kochałem, orgazmy udawałem, a dziecko i tak
nie jest twoje". Efekt gwarantowany. ;>

Pozdrawiam doradczo
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: bez wzajemnosci...
#172585
Author: Marta
Date: Tue, 08 Jan 2008 18:35
50 lines
3150 bytes
nikt:
> zakochalem sie...niestety ona nie odwzajemnia podobnego uczucia jak to 
> pokonac...?

chciałabym być kobietą, która wzbudzi takie uczucia.
pewnie czułabym się dziwnie wtedy, kiedy nie potrafiłabym tego odwzajemnić.
genialnie byłoby, gdyby iskra przeskoczyła w tym samym czasie z jednego na 
drugie..., ale to trudne i kiedy się o tym nie pamięta oraz szuka dobrego 
aparatu zapłonowego, który za nas to rozwiąże - nic nie odpali.

zastanawiam się, co byłoby dobre w Twoim układzie..., a co stałoby się, 
gdybyś po prostu usiadł z nią gdzieś w przytulnym miejscu na dobrej kawie i 
ciastku i powiedział jej o tym co czujesz, delikatnie i subtelnie, prawdę.
nie oczekuj od niej zbyt wiele, potraktuj to w rozmowie z nią jak 
opowiadanie o dobrym filmie, w którym bohater mnóstwo ryzykuje, ale wie, że 
warto, ponieważ kiedruje w nim to, co np. dla niego w życiu najcenniejsze - 
uczucie do kobiety.

> nie chce o niej zapomniec...ale moze trzeba jest sens walczyc o nia?

> opowiedz jej o tym, że ów bohater bardzo bliskiego Ci filmu nie wie, czy 
> ma szanse, czy nie, jaki cud miałby się stać, aby zechciała spojrzeć na 
> niego jeszcze cieplej.

> jesli nie kocha to nigdy nie pokocha...

opowiedz jej o tym, że gościu nie wie, ale kocha.
zadaj jej pytanie, co myśli o takim filmie?

łatwiej mówi się o osobie trzeciej, niż o sobie, ale babka czytająca między 
wierszami też szybciej zareaguje oceniając też tę trzecią osobę, nawet jeśli 
pomyśli o Tobie.
jeśli będzie nadal zbyt daleko, przybliż jej scenę w jej okolicy, znajdź 
przykład z życia "bohatera", który rozgrywa się bliżej niej...

każda kombinacja wyznania jej tego co czujesz jest dobra.
może ta moja wyda się tu banalna, ale gdybym była na jej miejscu i po 
uruchomieniu wyobraźni przez Ciebie w taki np. sposób  - co najmniej 
p0omyślałabym o tym, co miałeś na myśli.
przekaz surowy trafia na pewno inaczej niż dawkowany, tym bardziej, że 
chodzi o tak ważny.

> poradzcie cos...

nie wiem, romatyczka ze mnie niepoprawna, może stąd taka próba doradzenia 
czegoś tutaj......
a mmoże marzy mi się jakiś zakochany we mnie facet.....
ech latka...

M. 
Re: bez wzajemnosci...
#172573
Author: Marta
Date: Tue, 08 Jan 2008 18:37
9 lines
1245 bytes
nikt:
> poradzcie chociaz jak zadac jej meke... to zle ale diabel u mnie 
> wygral...dzieki

ładnie przenosisz na nią mękę, jakiej sam sobie nie zadasz, rzeczywiście 
jest taka, że dla niej nie warto?
oj, bo obraz męskich starań we mnie obalisz....

Marta 
Re: bez wzajemnosci...
#172586
Author: nikt
Date: Tue, 08 Jan 2008 18:39
5 lines
1030 bytes
"Marta" <mkk74@op.pl> wrote in message news:fm0fs8$c27$1@atlantis.news.tpi.pl...
> nikt:

wiesz.. podoba mi sie twoj charakter.
Re: bez wzajemnosci...
#172581
Author: Marta
Date: Tue, 08 Jan 2008 18:43
24 lines
1921 bytes
JIMMYtm:
> Zmusic jej do 'pokochania" raczej nie da rady, możesz próbować poznać to 
> co lubi,

zgrabnie ujęte, ładne, z kobiecego punktu widzenia przychylnie traktowane...
kobeity lubią być zdobywane powoli...

> czego pragnie i zaspokoić jej potrzeby, ale i to nie daje gwarancji.

a tu Jimmie zadrżała mię.... dłoń na dźwięk "zaspokajania potrzeb", bo 
pomyślmy sobie, że jeśli go nie pokocha, a potrzeby ma wobec płci odmiennej? 
(z założeniem, że jest zeposuta bardziej niż on przypuszcza?:)

pewnie, że gwarancji nie ma, ale Rzymu też od razu nie zbudowano. A ileż 
przyjemności w budowaniu go powoli i dostrzeganiu wpisów w dziennik budowy:)

> No i idź na piwo, wygadaj się.

nikt zamienił piwo na pogawędkę tutaj, co się chwali, piwo spowoduje, że 
rodząca się po alkoholu koncepcja szybko się pojawi i szybko zniknie, 
ponieważ wyda się mniej "ugruntowana":)

Marta
jamesonująca. 
Re: bez wzajemnosci...
#172587
Author: nikt
Date: Tue, 08 Jan 2008 19:35
26 lines
2387 bytes
"Marta" <mkk74@op.pl> wrote in message news:fm0fs8$c27$1@atlantis.news.tpi.pl...
> nikt:
>> zakochalem sie...niestety ona nie odwzajemnia podobnego uczucia jak to pokonac...?
>
> chciałabym być kobietą, która wzbudzi takie uczucia.
> pewnie czułabym się dziwnie wtedy, kiedy nie potrafiłabym tego odwzajemnić.
> genialnie byłoby, gdyby iskra przeskoczyła w tym samym czasie z jednego na drugie..., ale to trudne i kiedy się o tym nie pamięta 
> oraz szuka dobrego aparatu zapłonowego, który za nas to rozwiąże - nic nie odpali.
>
-----
>
> nie wiem, romatyczka ze mnie niepoprawna, może stąd taka próba doradzenia czegoś tutaj......
> a mmoże marzy mi się jakiś zakochany we mnie facet.....
> ech latka...
>

problem w tym ze ja powiedzialem jej wprost co czuje. ona od razu zareagowala na nie.
to byl chyba moj blad. chce ze mna wciaz utrzymywac kontakt ale mnie to wykancza.
po prostu przestane sie odzywac... spedzilismy swieta na nartach i sylwestra u niej
i w sumie dziwne ze sie poryczala jak bobr gdy odjezdzalem. caly czas mnie dziwnie unikala
i byla dosc wredna a teraz mowi mi ze tego zaluje ze byla zla.
zrobilem z siebie glupca i tyle. na pewno nie bede plakal tylko chcialbym zeby poczula sie podobnie
bolesnie bo to nie fair... nie chce z nia rozmawiac ale tesknie bardzo bo wiem co czuje
i tego nie moge kontrolowac. zupelnie zwariowalem na jej punkcie. chyba nie ma juz ratunku
na to ze cos sie u niej zmieni z uczuciami. 
Re: bez wzajemnosci...
#172588
Author: Flyer
Date: Tue, 08 Jan 2008 20:48
38 lines
2407 bytes
nikt; <fm0jb2$gpg$1@inews.gazeta.pl> :

To teraz bardziej poważnie, skoro przestałeś wymagać od czytelników
telepatii. :)

> problem w tym ze ja powiedzialem jej wprost co czuje. ona od razu zareagowala na nie.
> to byl chyba moj blad.

Nie

> chce ze mna wciaz utrzymywac kontakt ale mnie to wykancza.

Błąd - to oznacza, że Twoje "powiedziałem jej to co czuje" albo nie było
zbyt prawdziwe, albo niespecjalnie zgadzasz się na konsekwencje tego
wyznania lub nie wiesz jak zareagować/jak dalej to ciągnąć. Powiedzmy,
że przeceniłeś siły na zamiary. Zgadza się? ;>

> po prostu przestane sie odzywac... spedzilismy swieta na nartach i sylwestra u niej
> i w sumie dziwne ze sie poryczala jak bobr gdy odjezdzalem. caly czas mnie dziwnie unikala
> i byla dosc wredna a teraz mowi mi ze tego zaluje ze byla zla.

Najlepsze co mogę polecić - siedzieć i czekać, dokładnie nic nie robić.
:) Poważnie - tylko nie weź sobie zbyt tego "nic" do serca - nic znaczy
"nic nie oczekiwać" i "robić to co TY uważasz za słuszne".

> zrobilem z siebie glupca i tyle. na pewno nie bede plakal tylko
> chcialbym zeby poczula sie podobnie
> bolesnie bo to nie fair... nie chce z nia rozmawiac ale tesknie bardzo bo wiem co czuje
> i tego nie moge kontrolowac. zupelnie zwariowalem na jej punkcie. chyba nie ma juz ratunku
> na to ze cos sie u niej zmieni z uczuciami. 

Lobotomia przedczołowa? ;>

Pozdrawiam lobotomicznie
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: bez wzajemnosci...
#172574
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 08 Jan 2008 21:27
19 lines
1463 bytes
In article <fm0egl$ons$1@inews.gazeta.pl>, "nikt" <nikt@dulce.ie> 
wrote:

> poradzcie chociaz jak zadac jej meke...

LOL

> to zle ale diabel u mnie wygral...
> dzieki 

Nie zwalaj na diab?a, piek?o nie istnieje.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: bez wzajemnosci...
#172582
Author: JIMMYtm
Date: Tue, 08 Jan 2008 23:36
49 lines
2817 bytes
Popatrzmy, co nam tu Marta w wiadomości
<news:fm0gbc$dj6$1@atlantis.news.tpi.pl> napisał(a):

> JIMMYtm:
>> Zmusic jej do 'pokochania" raczej nie da rady, możesz próbować poznać to 
>> co lubi,

> zgrabnie ujęte, ładne, z kobiecego punktu widzenia przychylnie traktowane...
> kobeity lubią być zdobywane powoli...

>> czego pragnie i zaspokoić jej potrzeby, ale i to nie daje gwarancji.

> a tu Jimmie zadrżała mię.... dłoń na dźwięk "zaspokajania potrzeb", bo 
> pomyślmy sobie, że jeśli go nie pokocha, a potrzeby ma wobec płci odmiennej? 
> (z założeniem, że jest zeposuta bardziej niż on przypuszcza?:)

cóż, nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi.
Jeżeli jest tak jak piszesz, tym predzej powinien się przekonac o złej
lokacji uczuc, na własnej skórze niestety...

> pewnie, że gwarancji nie ma, ale Rzymu też od razu nie zbudowano. A ileż 
> przyjemności w budowaniu go powoli i dostrzeganiu wpisów w dziennik budowy:)

wiesz, łatwiej Rzym zbudować niźli niechętne serce kobiece bardziej
przychylnym uczynić.

>> No i idź na piwo, wygadaj się.

> nikt zamienił piwo na pogawędkę tutaj, co się chwali,

A i owszem :)

> piwo spowoduje, że 
> rodząca się po alkoholu koncepcja szybko się pojawi i szybko zniknie, 
> ponieważ wyda się mniej "ugruntowana":)

skoro "kocha" to mało je, piwo jako napój kaloryczny i odżywczy doda mu
energii i witamin, a jedno, może trochę go rozluźni, na tyle by popatrzeć
na to wszystko z boku. Większa ilość wręcz przeciwnie nasunie mu sto i
jeden "idealnych" pomysłów na jej zdobycie, także z piwem trzeba uważać :))


> Marta
> jamesonująca.

Jim po Moralnym Niepokoju...
-- 
Jak nazywała sie Mama Muminka zanim go urodziła ?
Pozdrawiam serdecznie, JIMMYtm    www.brak.a.co
Re: bez wzajemnosci...
#172583
Author: Mme Kitzmoor
Date: Wed, 09 Jan 2008 05:27
17 lines
2000 bytes
On 9 Sty, 00:36, JIMMYtm <ad...@niema.pl> wrote:

> > piwo spowoduje, że
> > rodząca się po alkoholu koncepcja szybko się pojawi i szybko zniknie,
> > ponieważ wyda się mniej "ugruntowana":)
> skoro "kocha" to mało je, piwo jako napój kaloryczny i odżywczy doda mu
> energii i witamin, a jedno, może trochę go rozluźni, na tyle by popatrzeć
> na to wszystko z boku. Większa ilość wręcz przeciwnie nasunie mu sto i
> jeden "idealnych" pomysłów na jej zdobycie, także z piwem trzeba uważać :))

No wlasnie, grunt to podloga. Jak sie nie powstrzyma w odpowiedniej
chwili, to mu sagan tak urosnie, ze nie bedzie nawet widzial, z kim
zadaje jej te piekielne meki ;> Przypuszczam, ze nic lepszego nie
wymysli, a na pewno nie po piwie :>

Pozdrawiam
Iff
Re: bez wzajemnosci...
#172589
Author: Hekate
Date: Wed, 09 Jan 2008 06:58
40 lines
2807 bytes
On Jan 8, 8:35 pm, "nikt" <n...@dulce.ie> wrote:

> problem w tym ze ja powiedzialem jej wprost co czuje. ona od razu zareagowala na nie.

Ile czasu sie znaliscie gdy jej to powiedziałeś?

> to byl chyba moj blad. chce ze mna wciaz utrzymywac kontakt ale mnie to wykancza.
> po prostu przestane sie odzywac...

Ile czasu upłynęło od czasu tej jej pierwszej reakcji na "nie" i co
się po tym wydarzyło?


> spedzilismy swieta na nartach i sylwestra u niej
> i w sumie dziwne ze sie poryczala jak bobr gdy odjezdzalem. caly czas mnie dziwnie unikala
> i byla dosc wredna a teraz mowi mi ze tego zaluje ze byla zla.
> zrobilem z siebie glupca i tyle. na pewno nie bede plakal tylko chcialbym zeby poczula sie podobnie
> bolesnie bo to nie fair...

Czy mógłbyś uporządkować chronologię?
Bo ja nie rozumiem dlaczego miałbyś płakać /nie płakać
z tego powodu, że ona żałuje, że była wredna.

Ja jeszcze zauważyłabym jedną "grę",
w która nieświadomie "grają" już nawet dzieci.
Udaje się gbura, gdy się czuje, że się nie zasluguje
na akceptację. Jeśli ona odrzuciła cię zbyt wcześnie,
a potem tego pożałowała, to mogła mieć poczucie,
że nie zasługuje teraz na drugą szansę.

A do tego może się wkurzać, że np. nie ponowiłeś
swojego wyznania po dłużyszm okresie przebywania z nią.
Więc na zmianę - albo się wkurza, gdy myśli, że nadal
ją kochasz - bo dlaczego jeszcze raz nie spróbujesz?
albo udaje gbura z niepewności, widząc, że ją traktujesz
z większą rezerwą niż kiedyś.

Ale ja tylko gdybam, bo nie znam przebiegu akcji.

- JaKasia
Re: bez wzajemnosci...
#172584
Author: JIMMYtm
Date: Wed, 09 Jan 2008 08:29
19 lines
1757 bytes
Popatrzmy, co nam tu Mme Kitzmoor w wiadomości
<news:4bffc7f0-7967-4540-883c-5e9ac5230757@c23g2000hsa.googlegroups.com>
napisał(a):

> On 9 Sty, 00:36, JIMMYtm <ad...@niema.pl> wrote:

> No wlasnie, grunt to podloga. Jak sie nie powstrzyma w odpowiedniej
> chwili, to mu sagan tak urosnie, ze nie bedzie nawet widzial, z kim
> zadaje jej te piekielne meki ;> Przypuszczam, ze nic lepszego nie
> wymysli, a na pewno nie po piwie :>

> Pozdrawiam
> Iff

któż to wie... może i racja ze koloryzator przestrzeni jeszcze nie jest
wskazany :)
-- 
Kot składa się z futra, kota właściwego i podzespołu mruczącego.
Pozdrawiam serdecznie, JIMMYtm    www.brak.a.co
Re: bez wzajemnosci...
#172590
Author: nikt
Date: Wed, 09 Jan 2008 10:03
52 lines
3122 bytes
"Hekate" <moja_hekate@op.pl> wrote in message news:4b8e6d17-4394-4aa8-beae-77715fd4a32e@s12g2000prg.googlegroups.com...
On Jan 8, 8:35 pm, "nikt" <n...@dulce.ie> wrote:

---
Ile czasu sie znaliscie gdy jej to powiedziałeś?

4 miesiace

----

Ile czasu upłynęło od czasu tej jej pierwszej reakcji na "nie" i co
się po tym wydarzyło?

od razu odpowiedziala.
spedzalismy razem czas ale nie tanczyla ze mna i sie nie przytulala
nie siedziala tez blisko mnie wsrod przyjaciol no i wogole krytykowala mnie bez powodu

-----

Czy mógłbyś uporządkować chronologię?
Bo ja nie rozumiem dlaczego miałbyś płakać /nie płakać
z tego powodu, że ona żałuje, że była wredna.

Ja jeszcze zauważyłabym jedną "grę",
w która nieświadomie "grają" już nawet dzieci.
Udaje się gbura, gdy się czuje, że się nie zasluguje
na akceptację. Jeśli ona odrzuciła cię zbyt wcześnie,
a potem tego pożałowała, to mogła mieć poczucie,
że nie zasługuje teraz na drugą szansę.

A do tego może się wkurzać, że np. nie ponowiłeś
swojego wyznania po dłużyszm okresie przebywania z nią.
Więc na zmianę - albo się wkurza, gdy myśli, że nadal
ją kochasz - bo dlaczego jeszcze raz nie spróbujesz?
albo udaje gbura z niepewności, widząc, że ją traktujesz
z większą rezerwą niż kiedyś.

Ale ja tylko gdybam, bo nie znam przebiegu akcji.

---

dobra juz nie chce jej mek. po prostu juz chce zapomniec bo poznalem
w koncu prawde i nic tu nie wskoram. bylem dla niej bardzo dobry
pomimo jej zachowania. bylismy na malych wycieczkach wszedzie
zauwazylem ze poznala wielu ludzi i prawdopodobnie kogos tam sobie upatrzyla
zrobilem dla niej wiele rzeczy i kupilem chyba za duzo prezentow
nawet napisalem wiersz...mieszkamy daleko od siebie a to dopiero 3 dzien od
mojej 2 tyg wizyty. nigdy sie tak nie czulem i to nie jest zadurzenie bo
pokochalem jej charakter i podejscie do zycia ale boli mnie ta wrednosc do mnie
nie wiem co robic bo nie czuje sie teraz za wspaniale
zapomnijecie o tych pierdolach co popisalem a ja sobie pocierpie i pochleje.....
Re: bez wzajemnosci...
#172591
Author: Hekate
Date: Thu, 10 Jan 2008 03:26
12 lines
1547 bytes
On Jan 9, 11:03 am, "nikt" <n...@dulce.ie> wrote:

> dobra juz nie chce jej mek. po prostu juz chce zapomniec bo poznalem
> w koncu prawde i nic tu nie wskoram.

Dobry i rozsądny z ciebie chopak. :)
Nie zachlej się tylko.naśmierć.

Serdeczności
- JaKasia

--
Re: bez wzajemnosci...
#172575
Author: MU
Date: Sat, 12 Jan 2008 12:54
8 lines
1414 bytes
On 8 Sty, 19:13, "nikt" <n...@dulce.ie> wrote:
> poradzcie chociaz jak zadac jej meke...
> to zle ale diabel u mnie wygral...

Zniewieściały, zakompleksiony gówniarz, nie diabeł. Nie obrażaj
Szatana.

MU
Re: bez wzajemnosci...
#172562
Author: nerka
Date: Mon, 21 Jan 2008 20:36
13 lines
1337 bytes
Flyer napisał:
> Silna Kobieta znaczy z Ciebie, czy tylko wkurwiona? ;)
>
> Pozdrawiam ugodowo zasłaniając głowę przed ciosem
> Flyer

ledwie zmieszczona w S...zdenerwowałam sie tuć
po 18 nic nie jem...powiedz coś o żarciu to moja
ręka wyskoczy z Twojego monitora i DUSZE !

-- 
Pozdrawiam
nerka
Re: bez wzajemnosci...
#172576
Author: nerka
Date: Mon, 21 Jan 2008 20:41
27 lines
2021 bytes
nikt napisał:
>
> poradzcie chociaz jak zadac jej meke...
> to zle ale diabel u mnie wygral...
> dzieki

i gdybym miała teraz kielich pełen wina powiedziałabym
zdrowie tych wszystkich,których nie znamy...brunetów,
blondynów i nawet tych rudych...przestań się przejmowac.
rozejrzyj się...czy kobiet nie jest Ci pod dostatkiem?
wysokich,małych,chudych i grubych -wystarczy otworzyć
paszczę i przemówić...nie mów mi,że to nie ona.
tak. nie ona..ale może odnajdziesz coś innego,może lepszego...
łudzić się...to zabierać sobie lata z młodości...lepiej dostać
mocno w czape by szerzej otworzyć oczy...możesz być
z siebie tylko dumny bo bogatszy o doswiadczenie,
z którego mam nadzieje wyciagniesz jakies wnioski.

'załozę dziurawy sweter i zgłosze się lepiej do amnesty
international tam będzie i większy spokój i większa
satysfakcja'/ z archiwum gg/-->> konstruktywna rada...
badz aktywny zamiast pielęgnować w sercu żale.


-- 
Pozdrawiam
nerka
Re: bez wzajemnosci...
#172563
Author: Flyer
Date: Mon, 21 Jan 2008 20:56
19 lines
1451 bytes
nerka; <fn305g$3oq$1@atlantis.news.tpi.pl> :

> Flyer napisał:
> > Silna Kobieta znaczy z Ciebie, czy tylko wkurwiona? ;)
> >
> > Pozdrawiam ugodowo zasłaniając głowę przed ciosem
> > Flyer
> 
> ledwie zmieszczona w S...zdenerwowałam sie tuć
> po 18 nic nie jem...powiedz coś o żarciu to moja
> ręka wyskoczy z Twojego monitora i DUSZE !

O żarciu nie można? Chodź na piwo ze mną, wyleczysz się z kompleksów. :)

Pozdrawiam zapraszająco
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: bez wzajemnosci...
#172564
Author: nerka
Date: Tue, 22 Jan 2008 08:47
21 lines
1560 bytes
Flyer napisał :
> O żarciu nie można? Chodź na piwo ze mną, wyleczysz >się z kompleksów.
:)
>
> Pozdrawiam zapraszająco
> Flyer

kompleksy? y-y/przeczące
trzymam się jedynie mocno pazurami
mojej młodości i nie dam jej sobie odebrać
tak łatwo przez Pana o imieniu Czas.

napić się...bardzo chetnie...
ale czy jestes na to gotowy?
bo jesli chodzi o picie i imprezowanie
to jestem za pełnym równouprawnieniem :-)


-- 
Pozdrawiam
nerka
Re: bez wzajemnosci...
#172565
Author: Flyer
Date: Tue, 22 Jan 2008 15:18
34 lines
2091 bytes
nerka; <fn4cot$7le$1@atlantis.news.tpi.pl> :

> Flyer napisał :
> > O żarciu nie można? Chodź na piwo ze mną, wyleczysz >się z kompleksów.
> :)

> kompleksy? y-y/przeczące
> trzymam się jedynie mocno pazurami
> mojej młodości i nie dam jej sobie odebrać
> tak łatwo przez Pana o imieniu Czas.

Znaczy, że jednak masz kompleksy, bo ja jakoś staro się nie czuję, a nie
muszę walczyć z Czasem. :)

> napić się...bardzo chetnie...
> ale czy jestes na to gotowy?
> bo jesli chodzi o picie i imprezowanie

Z tym imprezowaniem to u mnie nietęgo - w liczbę pobytów w klubach i
dyskotekach w całym swoim życiu mogę policzyć na palcach obydwu rąk,
więc może pozostańmy przy piciu. Do tego wystarczy obskurna mordownia
lub zaciszny teren pod mostem. :)

> to jestem za pełnym równouprawnieniem :-)

A pij sobie, bylebyś nie robiła się po alkoholu agresywna - najgorsza
rzecz na Świecie, dotycząca i facetów i kobiet, to dostawanie szajby
agresji po C2H5OH. :)

Pozdrawiam trzeźwo
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: bez wzajemnosci...
#172566
Author: Flyer
Date: Tue, 22 Jan 2008 15:28
12 lines
1308 bytes
Flyer; <fn51hi$jlq$1@atlantis.news.tpi.pl> :

> więc może pozostańmy przy piciu. Do tego wystarczy obskurna mordownia
> lub zaciszny teren pod mostem. :)

wróć - do tego wystarczy zwykły pub.

Pozdrawiam wracająco
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: bez wzajemnosci...
#172577
Author: nikt
Date: Tue, 22 Jan 2008 17:42
6 lines
1074 bytes
Ja chleje dalej i.... chyba kocham ((
Ciagle gadamy na gg ale boje sie wyznacz uczucie znowu.
Juz mnie inne dupy nie bawia ((

nikt
Re: bez wzajemnosci...
#172567
Author: nerka
Date: Tue, 22 Jan 2008 20:38
59 lines
3191 bytes
Użytkownik "Flyer"napisał;
> Znaczy, że jednak masz kompleksy, bo ja jakoś staro
>się nie czuję, a nie
> muszę walczyć z Czasem. :)

a kto powiedział,że ja się czuje?
czas istnieje i istnieć bedzie...jest malo łaskawy
zarówno dla kobiet jak i mezczyzn.jednakowoż.
nie prowadzę codziennych analiz na temat
swojego wyglądu :-) lubie stan który jest.
pasuje mi...no hmm 2kg na minus by się przydało:-)
sukienka jakby troche zbyt przy ciele...
'kosmetyczna' poprawka mnie ot co:-)
mam świadomość, że trzeba dbać żeby
szybko sie nie zniszczyło.tak jest ze wszystkim:-)
dbasz -masz...niedbasz-nie masz.proste?

za jakieś 60 lat pewnie bede jedna z tych
emerytek, które czytuja o religiach świata,
moczą sztuczną szczęke w kubku do mycia
zębów...i mają fioletowe boa z piór w szafie..
do tego wiecznie na diecie i w lokach...i  szpilkach
w kwiatki...cóż :-) na ziemi potzrebni są różni
ludzie...

> Z tym imprezowaniem to u mnie nietęgo - w liczbę pobytów w klubach i
> dyskotekach w całym swoim życiu mogę policzyć na palcach obydwu rąk,
> więc może pozostańmy przy piciu. Do tego wystarczy obskurna mordownia
> lub zaciszny teren pod mostem. :)

da...z dobrą ekipą można zawsze i wszedzie
dobrze zaimprezować..oby kawałek podłogi do
potańcowania..i dzwięki co by troche muzyke
przypominały

> > to jestem za pełnym równouprawnieniem :-)

równouprawnieniem..means dziewczyny też
umieją się bawić.i to,że nie mają ptaka
nie powoduje,że te zabawy to jakieś inne
są albo,że nam nie wypada...że musimy być
subtelne,zawsze miłe...trzymać jeden kufel cały
wieczór i wrócić do domu przed 12...umyć
zęby i w kime...

> A pij sobie, bylebyś nie robiła się po alkoholu agresywna - najgorsza
> rzecz na Świecie, dotycząca i facetów i kobiet, to dostawanie szajby
> agresji po C2H5OH. :)
>
> Pozdrawiam trzeźwo
> Flyer

misiek,nie bój nic... nie bede sztachetą
wybijać okien po pijaku


-- 
Pozdrawiam
nerka
Re: bez wzajemnosci...
#172578
Author: nerka
Date: Tue, 22 Jan 2008 20:51
27 lines
1644 bytes
Użytkownik "nikt"  napisał;
> Ja chleje dalej i.... chyba kocham ((
> Ciagle gadamy na gg ale boje sie
> wyznacz uczucie znowu.
> Juz mnie inne dupy nie bawia ((
>
> nikt

A Ty po co na gg ?
lubisz się samookaleczać czy jak ?
jesli wyskoczysz ponownie z uczuciem
to bedzie jak obsesyjne napastowanie...
nie zmusisz drugiego zeby Cie kochał
zostaw to w spokoju.

napij sie..weź pilota...moze bedzie
leciał jakiś film...otworz puszke
z brzoskwiniami...jak chcesz dam
Ci przepis na galaretke gruszkową
z bita śmietana...
I WEź SIE OGARNIJ CZŁOWIEKU,
BO SFIKSUJESZ!


-- 
Pozdrawiam
nerka
Re: bez wzajemnosci...
#172568
Author: Flyer
Date: Tue, 22 Jan 2008 21:59
56 lines
3505 bytes
nerka; <fn5kmu$m6v$1@atlantis.news.tpi.pl> :

> Użytkownik "Flyer"napisał;

> > Z tym imprezowaniem to u mnie nietęgo - w liczbę pobytów w klubach i
> > dyskotekach w całym swoim życiu mogę policzyć na palcach obydwu rąk,
> > więc może pozostańmy przy piciu. Do tego wystarczy obskurna mordownia
> > lub zaciszny teren pod mostem. :)
> 
> da...z dobrą ekipą można zawsze i wszedzie
> dobrze zaimprezować..oby kawałek podłogi do
> potańcowania..i dzwięki co by troche muzyke
> przypominały

Dlaczego ciągle mam wrażenie, że nie pasuję do tej Rzeczywistości,
jakkolwiek próbowałbym "Was" naśladować i współgrać z "Wami"? ;> Ale nie
ustawiam się okoniem, jeszcze. :)

> równouprawnieniem..means dziewczyny też
> umieją się bawić.i to,że nie mają ptaka
> nie powoduje,że te zabawy to jakieś inne
> są albo,że nam nie wypada...że musimy być
> subtelne,zawsze miłe...trzymać jeden kufel cały
> wieczór i wrócić do domu przed 12...umyć
> zęby i w kime...

To nie o to chodzi, chodzi raczej o takie "subtelne, zawsze miłe i
ciche" na trzeźwo osoby, które po wypiciu dostają małpiego rozumu -
wulgarnieją ponad miarę, rwą się do każdego, mają jednoznaczne  i
krańcowe poglądy, które wszem i wobec wygłaszają. To nawet nie kwestia
agresji ale niesmaku związanego z fałszem ich "trzeźwej" roli.

Kiedyś znałem taką pannę, która po alkoholu w domowym zaciszu i wobec
znanego audytorium bywała trochę agresywna [rzucanie przedmiotami to
norma, ale i dziabnięcie kogoś nożem też Jej się zdarzyło], jak nie w
czynach, to w ganieniu komuchów i złych rządów. Trochę to nawet
śmiesznie wyglądało, bo kiedy miała pojechać gdzieś autobusem, nawet
niedaleko, to się po prostu bała, zakładała czarne okulary, jak
najszybciej chciała wrócić do domu - normalnie jeździła tylko taksówkami
i samochodem. Ale po alkoholu "prawdziwa bohaterka" w Nią wstępowała. :)

> > A pij sobie, bylebyś nie robiła się po alkoholu agresywna - najgorsza
> > rzecz na Świecie, dotycząca i facetów i kobiet, to dostawanie szajby
> > agresji po C2H5OH. :)

> misiek,nie bój nic... nie bede sztachetą
> wybijać okien po pijaku

Odetchnąłem z ulgą. Ale betonowymi koszami od śmieci też nie będziesz
rzucać? ;p

Pozdrawiam zapraszająco
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: bez wzajemnosci...
#172579
Author: Flyer
Date: Tue, 22 Jan 2008 22:06
28 lines
1970 bytes
nikt; <fn59tr$9ss$1@news.onet.pl> :

> 
> Ja chleje dalej i.... chyba kocham ((
> Ciagle gadamy na gg ale boje sie wyznacz uczucie znowu.
> Juz mnie inne dupy nie bawia ((

No cóż, skoro mój ukochany operator GSM mógł dziś rano zidentyfikować
mnie, pomiędzy dwoma warszawskimi przystankami autobusu, jako osobę,
która własnie pojawiła mu się w jakimś Boyes [czy jakoś tak] we Francji
i przesłać mi uprzejmą informację o cenach połączeń do Polski oraz o
lokalizacji polskiej ambasady w Paryżu, to może i ja mogę spróbować
dokonać podobnie ekwilibrystycznej sztuczki i odpowiedzieć na Twój post.
:)

Alkoholu Ci nie polecę, bo z jego zakupem bez namawiania nie masz
problemów, takoż nie będę zniechęcał do jego zakupów, bo dzięki akcyzie
Polska w siłę rośnie, a i jest za co alkoholików leczyć i walczyć z
alkoholizmem. 

Zapytam więc z głupia frant - co się stanie, kiedy przestaniesz z nią
rozmawiać na gg?

Pozdrawiam pytająco
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: bez wzajemnosci...
#172569
Author: Flyer
Date: Tue, 22 Jan 2008 22:38
27 lines
2080 bytes
Flyer; <fn5ohj$50b$1@atlantis.news.tpi.pl> :

> nerka; <fn5kmu$m6v$1@atlantis.news.tpi.pl> :

> > da...z dobrą ekipą można zawsze i wszedzie
> > dobrze zaimprezować..oby kawałek podłogi do
> > potańcowania..i dzwięki co by troche muzyke
> > przypominały
> 
> Dlaczego ciągle mam wrażenie, że nie pasuję do tej Rzeczywistości,
> jakkolwiek próbowałbym "Was" naśladować i współgrać z "Wami"? ;> Ale nie
> ustawiam się okoniem, jeszcze. :)

Ale w sumie można dokoptować jeszcze przynajmniej jedną osobę zabawową -
Michała. Uzupełni mnie jakby co, a i za przyzwoitkę, moją, może robić.
:) A jak Michała to i można zrobić publiczne spotkanie, przynajmniej
tematy się nie wyczerpią za szybko.

Jednocześnie chciałem ostrzec, że jestem kwalifikowanym wariatem,
dlatego też nie przewiduję obecności osób, które nie lubią wariatów lub
które się ich boją. ;>

Pozdrawiam wyjaśniająco
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: bez wzajemnosci...
#172570
Author: flyer
Date: Wed, 23 Jan 2008 03:21
13 lines
1989 bytes
On 22 Sty, 23:38, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:

> Jednocześnie chciałem ostrzec, że jestem kwalifikowanym wariatem,
> dlatego też nie przewiduję obecności osób, które nie lubią wariatów lub
> które się ich boją. ;>

Dobra, przeciwnicy i bojący się kwalifikowanych wariatów też ew. [jak
to będzie grupowe] też będą mogli wpaść - po prostu mam problem z
przełykaniem piwa w obliczu osób, które są mi jawnie wrogie. :)

Pozdrawiam sennie i jak zwykle niekonsekwentnie, ale z naturalną
tendencją do popełniania błędów
Flyer
Re: bez wzajemnosci...
#172592
Author: al4e
Date: Tue, 29 Jan 2008 15:45
28 lines
1595 bytes
Użytkownik "nikt" <nikt@dulce.ie> napisał w wiadomości 
news:fltbd6$co5$1@inews.gazeta.pl...

> zakochalem sie...niestety ona nie odwzajemnia podobnego uczucia

tak bywa

> jak to pokonac...?

Alkohol + wygadanie. Zmiana otoczenia wykluczajace nawet przypadkowe 
spotkanie sie z nia.

> nie chce o niej zapomniec...ale moze trzeba

skalkuluj sobie proporcje wiszenia kolo niej jag gil z nosa wobec wlasnej 
postawy swiatopogladowej oraz honorem. Nic na sile.

> jest sens walczyc o nia?

Jak czujesz sens walki o nia to jest sens. Bylaby nie byla to walka z nia 
...o nia

> jesli nie kocha to nigdy nie pokocha...

a to gdzie przeczytales?

al4e
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads