🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
118 messages
118 total messages Page 1 of 3 Started by Marta Fri, 28 Dec 2007 19:14
Page 1 of 3 • 118 total messages
pauza w dostawie wyższych emocji?
#172128
Author: Marta
Date: Fri, 28 Dec 2007 19:14
27 lines
2022 bytes
koniec roku zmusza do refleksji nad uczuciami, wracam dlatego do tego, co 
napisał  w sygnaurze JIMMYtm...
już on o tym wie...

ile razy można mieć duszę pięknie rozdzieraną na kilka elementów pierwszych?
nie jest to częste, nie jest to złe, ale jak genialnie, kiedy ma to miejsce.

co to jest?
kiedy dochodzi do świadomości to, że czujemy, że stać nas na wyższe emocje 
wobec cholera nawet najbardziej na świecie persony non grata, to co wtedy?

jest przesrane? czy jest pięknie?
odpowiedź mam z całym szacunkiem dla bywalców tego miejsca w ... hm..., nie 
... nie tam...
ale czy jest tu może kobieta, która zagląda w swoją duszę tak pod koniec 
roku i pyta siebie, czy nagrzeszyła za dużo lub mężczyzna, który zada sobie 
pytanie, czy kochał za słabo?
rok się zmienia, dusze ludzkie niby też?

ile można kochać w życiu?
stworzono tę grupę m.in. po to, aby odpowiadać na takie pytania (tak fato?)
mnie zastanawia jedynie, czy życie to kochanie i jedynie przerwy w tym?
wszystko na to wskazuje...


pozdrawiam Was świątecznie
M. 
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172129
Author: robert.rypien
Date: Fri, 28 Dec 2007 21:01
31 lines
2468 bytes
On 28 Gru, 20:14, "Marta" <mk...@op.pl> wrote:
> koniec roku zmusza do refleksji nad uczuciami, wracam dlatego do tego, co
> napisał  w sygnaurze JIMMYtm...
> już on o tym wie...
>
> ile razy można mieć duszę pięknie rozdzieraną na kilka elementów pierwszych?
> nie jest to częste, nie jest to złe, ale jak genialnie, kiedy ma to miejsce.
>
> co to jest?
> kiedy dochodzi do świadomości to, że czujemy, że stać nas na wyższe emocje
> wobec cholera nawet najbardziej na świecie persony non grata, to co wtedy?
>
> jest przesrane? czy jest pięknie?
> odpowiedź mam z całym szacunkiem dla bywalców tego miejsca w ... hm..., nie
> ... nie tam...
> ale czy jest tu może kobieta, która zagląda w swoją duszę tak pod koniec
> roku i pyta siebie, czy nagrzeszyła za dużo lub mężczyzna, który zada sobie
> pytanie, czy kochał za słabo?
> rok się zmienia, dusze ludzkie niby też?
>
> ile można kochać w życiu?
> stworzono tę grupę m.in. po to, aby odpowiadać na takie pytania (tak fato?)
> mnie zastanawia jedynie, czy życie to kochanie i jedynie przerwy w tym?
> wszystko na to wskazuje...
>
> pozdrawiam Was świątecznie
> M.

kocha się zawsze i wszedzie, całe zycie; czasami ludzie nie zdaja
sobie z tego sprawy, cześciej bywa, że kochanie przybiera różne
oblicza, które nie zawsze tak są nazywane:-)))
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172130
Author: Marta
Date: Fri, 28 Dec 2007 21:12
10 lines
1349 bytes
robert.r napisał:

>kocha się zawsze i wszedzie, całe zycie; czasami ludzie nie zdaja sobie z 
>tego sprawy, cześciej bywa, że kochanie przybiera różne oblicza, które nie 
>zawsze tak są nazywane:-)))

a że kolego interpretacja to najtrudniejsza ze sztuk podzielam Twoje zdanie 
i .... w przyjemnym cieniu zastygnę....

M.
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172131
Author: Sky
Date: Fri, 28 Dec 2007 22:00
12 lines
1666 bytes
Użytkownik "Marta" <mkk74@op.pl> napisał w wiadomości news:fl3p83$jse$1@nemesis.news.tpi.pl...
> robert.r napisał:
> 
> >kocha się zawsze i wszedzie, całe zycie; czasami ludzie nie zdaja sobie z 
> >tego sprawy, cześciej bywa, że kochanie przybiera różne oblicza, które nie 
> >zawsze tak są nazywane:-)))
> 
> a że kolego interpretacja to najtrudniejsza ze sztuk podzielam Twoje zdanie 
> i .... w przyjemnym cieniu zastygnę....
> 
Lepiej poczytaj coś dobrego o biorytmach ;)
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172132
Author: Marta
Date: Fri, 28 Dec 2007 22:03
5 lines
1162 bytes
Sky:
> Lepiej poczytaj coś dobrego o biorytmach ;)

a skąd facet o nich wie?;)
M. 
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172133
Author: fata
Date: Fri, 28 Dec 2007 22:48
7 lines
1144 bytes
Marta pisze:

> a skąd facet o nich wie?;)

Faceta pytaj!

fata
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172134
Author: Sky
Date: Sat, 29 Dec 2007 00:27
12 lines
1491 bytes
Użytkownik "fata" <fatWONzTYM@autograf.pl> napisał w wiadomości news:fl3ul0$i9$2@nemesis.news.tpi.pl...
> Marta pisze:
> 
> > a skąd facet o nich wie?;)

A co to zmienia?
Grunt że wie...

> Faceta pytaj!

Właśnie!
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172135
Author: Robert
Date: Wed, 02 Jan 2008 11:30
18 lines
1961 bytes
On 28 Gru 2007, 22:12, "Marta" <mk...@op.pl> wrote:
> robert.r napisał:
>
> >kocha się zawsze i wszedzie, całe zycie; czasami ludzie nie zdaja sobie z
> >tego sprawy, cześciej bywa, że kochanie przybiera różne oblicza, które nie
> >zawsze tak są nazywane:-)))
>
> a że kolego interpretacja to najtrudniejsza ze sztuk podzielam Twoje zdanie
> i .... w przyjemnym cieniu zastygnę....
>
> M.

jaką sztuką jest interpretacja tego nie wiem;
życie to nieustanny przepływ miłości przejawiajacy sie w róznorodności
form i sposobów kochania
czy warto więc uciekać w cień (nawet jesli przyjemny) po to aby
zastygnać (choc na chwilę)?
to chyba niemozliwe (bo czy mozliwe jest zatrzymać życie)?
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172136
Author: moja_hekate
Date: Wed, 02 Jan 2008 14:43
15 lines
1976 bytes
On 2 Sty, 12:30, Robert <robert.ryp...@gmail.com> wrote:

> jaką sztuką jest interpretacja tego nie wiem;
> życie to nieustanny przepływ miłości przejawiajacy sie w róznorodności
> form i sposobów kochania
> czy warto więc uciekać w cień (nawet jesli przyjemny) po to aby
> zastygnać (choc na chwilę)?
> to chyba niemozliwe (bo czy mozliwe jest zatrzymać życie)?

Fajnie, ze ktoś wspomniał o miłości w rozumieniu najszerszej
definicji.
Tylko... to zazwyczaj kończy temat. :)


--
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172137
Author: Robert
Date: Wed, 02 Jan 2008 14:50
20 lines
2038 bytes
On 2 Sty, 15:43, moja_hek...@op.pl wrote:
> On 2 Sty, 12:30, Robert <robert.ryp...@gmail.com> wrote:
>
> > jaką sztuką jest interpretacja tego nie wiem;
> > życie to nieustanny przepływ miłości przejawiajacy sie w róznorodności
> > form i sposobów kochania
> > czy warto więc uciekać w cień (nawet jesli przyjemny) po to aby
> > zastygnać (choc na chwilę)?
> > to chyba niemozliwe (bo czy mozliwe jest zatrzymać życie)?
>
> Fajnie, ze ktoś wspomniał o miłości w rozumieniu najszerszej
> definicji.
> Tylko... to zazwyczaj kończy temat. :)
>
> --

można i tak, choć ja uważam, że zaczyna:-)
ale i taką odpowiedź przyjmuję za dobrą monetę...

Robert
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172141
Author: Marta
Date: Wed, 02 Jan 2008 22:37
30 lines
2504 bytes
Robert napisał:

> bo czy mozliwe jest zatrzymać życie?

pytanie jest bardzo interesujące, a odpowiedź na nie leży pod dość kruchym i 
przezroczystym lodem:

myślę, że można zatrzymać życie niesymbiotyczne, samotne, puste, pozbawione 
sensu, uczuć, pasji, kochania, pozbawione barw wyzwalanych dzięki osobom, 
dla których widzi się sens we wszystkim co się robi.

życie to bardzo przyjemny prąd, jeśli po drugiej stronie wajchy tego 
napięcia stoi wyłącznie dobry jego dyspozytor...
zastygnąć na chwilę czasami warto, aby może dobrze zinterpretować kogoś, kto 
"rozdaje prąd".
chwile zastanowienia nie są złe, pozwalają m.in. dostrzec to, czy nadal się 
kocha, czy jest to jedynie marzenie o byciu kochaną, czy ktoś, kto jest 
obok, jest wyłącznie fizycznie, czy również mentalnie...
czasami zwolnienie tempa na chwilę pozbierania takich myśli można nazwać 
próbą interpretacji, nie jest to łatwe.
z mojego punktu widzenia.

czasami zastanawiam się, czy żyję w samotności, czy jednak nie, a może tylko 
i wyłącznie źle odczytuję małżeństwo.
kiedy nie znajduję na to odpowiedzi, zastanawiam się, czy słyszę głos kogoś, 
kto potrafiłby kochać tak, jak chciałabym.
dostrzegam owe pauzy w tym, co życiodajne, prądotwórcze i genialne.
ot tak wieczornie jak teraz......

Marta
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172138
Author: Marta
Date: Wed, 02 Jan 2008 22:40
16 lines
1620 bytes
hekate napisała:

> Fajnie, ze ktoś wspomniał o miłości w rozumieniu najszerszej definicji. 
> Tylko... to zazwyczaj kończy temat. :)

definicji na miłość o ile mi wiadomo nie ma, więc jak tu określać jej 
szerokość?
i zwyczaje... - te są jak widać zmienne...
miłość to  temat rzeka, tu jest jedynie ruszany i rzeczywiście rzadko tak, 
jak przez Roberta...
a szkoda.


pozdrawiam
Marta 
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172139
Author: michal
Date: Wed, 02 Jan 2008 22:46
18 lines
1690 bytes
Użytkownik "Marta" napisał w wiadomości:

>> Fajnie, ze ktoś wspomniał o miłości w rozumieniu najszerszej definicji. 
>> Tylko... to zazwyczaj kończy temat. :)

> definicji na miłość o ile mi wiadomo nie ma, więc jak tu określać jej 
> szerokość?
> i zwyczaje... - te są jak widać zmienne...
> miłość to  temat rzeka, tu jest jedynie ruszany i rzeczywiście rzadko tak, 
> jak przez Roberta...
> a szkoda.

Jakto nie ma? Są! Nawet jest ich całe mnóstwo! ;D

-- 
pozdrawiam noworocznie
michał 
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172140
Author: Marta
Date: Wed, 02 Jan 2008 22:56
12 lines
1570 bytes
michal:
> Jakto nie ma? Są! Nawet jest ich całe mnóstwo! ;D
> pozdrawiam noworocznie
> michał

o Horche, I bage your pardon...
pewnie, że są, jak mogłam je pominąć..
zwal to na mój kiepski skok w nowy rok.
uwielbiam Twoje ujęcia miłości...

i oczywiście serdeczności w nowym roku
M. 
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172142
Author: Robert
Date: Thu, 03 Jan 2008 10:02
60 lines
4252 bytes
On 2 Sty, 23:37, "Marta" <mk...@op.pl> wrote:
> Robert napisał:
>
> > bo czy mozliwe jest zatrzymać życie?
>
> pytanie jest bardzo interesujące, a odpowiedź na nie leży pod dość kruchym i
> przezroczystym lodem:
>
> myślę, że można zatrzymać życie niesymbiotyczne, samotne, puste, pozbawione
> sensu, uczuć, pasji, kochania, pozbawione barw wyzwalanych dzięki osobom,
> dla których widzi się sens we wszystkim co się robi.
>
to także życie, jego nurt, przepływ, którego nie sposób zatrzymać.
Choć może nie taki jaki by sie chciało, nie ten, którego sie
oczekiwało, niemniej jednak przepływ zycia. Mozna poszukać odpowiedzi
dlaczego akurat popłynęło w takim kierunku. To nie jest z pewnością
łatwe; ale jest możliwe.

> życie to bardzo przyjemny prąd, jeśli po drugiej stronie wajchy tego
> napięcia stoi wyłącznie dobry jego dyspozytor...

kto według Ciebie powinien być jego dyspozytorem w Twoim zyciu? To
pytanie to kolejny klucz do zagadki związanej przepływem życia.

> zastygnąć na chwilę czasami warto, aby może dobrze zinterpretować kogoś, kto
> "rozdaje prąd".
> chwile zastanowienia nie są złe, pozwalają m.in. dostrzec to, czy nadal się
> kocha, czy jest to jedynie marzenie o byciu kochaną, czy ktoś, kto jest
> obok, jest wyłącznie fizycznie, czy również mentalnie...
> czasami zwolnienie tempa na chwilę pozbierania takich myśli można nazwać
> próbą interpretacji, nie jest to łatwe.
> z mojego punktu widzenia.
>
To nigdy nie jest łatwe. Ale jest możliwe. Odwagi! Doszłas juz tak
daleko... do granic własnego wewnetrznego rubikonu. To dzieki
dystansowi można tak daleko zajść. Odwagi! Czas by przekroczyć
rubikon. Za nim terra incognita własnych niepewności, obaw, lęków
przed nieznanym, ale to także ostatni klucz do zagadki życia. Odwagi!
Bo na to stac tylko nielicznych.

> czasami zastanawiam się, czy żyję w samotności, czy jednak nie, a może tylko
> i wyłącznie źle odczytuję małżeństwo.
> kiedy nie znajduję na to odpowiedzi, zastanawiam się, czy słyszę głos kogoś,
> kto potrafiłby kochać tak, jak chciałabym.
> dostrzegam owe pauzy w tym, co życiodajne, prądotwórcze i genialne.
> ot tak wieczornie jak teraz......
>
> Marta

Jesteś kimś wyjątkowym i niepowtarzalnym, jedynym w swoim rodzaju.
Nigdy przedtem, ani nigdy później nie bedzie na tym swiecie kogoś
takiego jak Ty. Zasługujesz na wszystko co w zyciu najlepsze, a to
oznacza, że masz prawo do tego by stac się Tym, który jest dobrym
dyspozytorem pradu własnego zycia. Odwagi by sięgnąć gwiazd.

P.S. Z szacunkiem pochylam czoło przed tymi, którzy mają odwagę
wyruszyc w głąb siebe i mówić o tym. Bo do tego potrzeba niebywałej
odwagi. Odwagi mierzenia się z samym sobą, ze swoimi pytaniami,
wątpliwościami, odczuciami, z poszukiwaniem odpowiedzi i prawdy w
sobie.
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172160
Author: Robert
Date: Thu, 03 Jan 2008 10:40
37 lines
3663 bytes
> chwile zastanowienia nie są złe, pozwalają m.in. dostrzec to, czy nadal się
> kocha, czy jest to jedynie marzenie o byciu kochaną, czy ktoś, kto jest
> obok, jest wyłącznie fizycznie, czy również mentalnie...
>
> czasami zastanawiam się, czy żyję w samotności, czy jednak nie, a może tylko
> i wyłącznie źle odczytuję małżeństwo.
> kiedy nie znajduję na to odpowiedzi, zastanawiam się, czy słyszę głos kogoś,
> kto potrafiłby kochać tak, jak chciałabym.

to jak sadzę jest zwiazane z tematem związku pomiedzy kobieta a
męzczyzną. Używając porównania zwiazanego z muzyką powiem tak, ze
zwiazek dwojga ludzi jest jak utwór rozpisany na dwoje skrzypiec. By
to zagrać potrzeba zgrania, harmonii i zrozumienia. Dzisiaj wiele
ludzi buduje zwiazek na zasadzie takiej, że wymysla sobie utwór i
rzuca partyturę partnerowi i oczekuje, że ten bedzie grac te nuty. Co
wychodzi to widac gołym okiem przygladajac się róznym zwiazkom. By
doswiadczyc harmonii i zrozumienia, potrzeba jej najpierw doswiadczyc
w sobie samym na poziomie fizycznym (ciało), emocjonalnym, mentalnym i
duchowym (dusza). Trzeba zrozumiec siebie w tych wszystkich sferach
swojego jestestwa. Takie zrozumienie pozwala na to, że mozna wówczas
zrozumieć innych np. swojego partnera. Jesli oboje rozumieją samych
siebie, rozumieja siebie nawzajem także. Moga sobie to nawzajem dać.
Jednym z aspektów miłości jest zrozumienie. Nie mozna drugiemu dać
tego czego się nie ma w sobie. Bywa tak, że ma się w sobie to i daje
się drugiemu, lecz ten drugi z różnych powodów tego nie przyjmuje,
albo przyjmuje to w ograniczonym zakresie. Wówczas zostaje zakłócona
równowaga i harmonia pomiędzy dawaniem a otrzymywaniem, co dla jednej
ze stron na pewno oznacza jakiś wewnetrzny ból. Wczesniej czy później
strona, która daje wiecej zaczyna cierpiec coraz bardziej. I to jest
moment na podjecie decyzji: albo zostaję (bo normy społeczne,
konwenanse, przywiazanie itp) za cene własnego cierpienia, albo
odchodzę by doswiadczyć z kimś innym tego, czego naprawde chcę.
Oczywiście jest jeszcze etap posredni kiedy to strona bardziej
swiadoma stara sie coś zmienić, naprawić odbudować itd. Ale to jest
mozliwe tylko i wyłącznie przy otwartości i gotowości drugiej strony
do zmian.
Robert
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172161
Author: moja_hekate
Date: Thu, 03 Jan 2008 12:16
16 lines
2071 bytes
On 3 Sty, 11:40, Robert <robert.ryp...@gmail.com> wrote:

> Bywa tak, że ma się w sobie to i daje
> się drugiemu, lecz ten drugi z różnych powodów tego nie przyjmuje,
> albo przyjmuje to w ograniczonym zakresie. Wówczas zostaje zakłócona
> równowaga i harmonia pomiędzy dawaniem a otrzymywaniem, co dla jednej
> ze stron na pewno oznacza jakiś wewnetrzny ból. Wczesniej czy później
> strona, która daje wiecej zaczyna cierpiec coraz bardziej.

Czasami cierpi strona, która przyjmuje, zwłaszcza, gdy jest
obdarowywana ponad miarę tym, czego jakoś szczególnie nie potrzebuje.
Chciałabym aby ktoś to wreszcie zauwazył.

- JaKasia

--
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172162
Author: Robert
Date: Thu, 03 Jan 2008 12:41
32 lines
3153 bytes
On 3 Sty, 13:16, moja_hek...@op.pl wrote:
> On 3 Sty, 11:40, Robert <robert.ryp...@gmail.com> wrote:
>
> > Bywa tak, że ma się w sobie to i daje
> > się drugiemu, lecz ten drugi z różnych powodów tego nie przyjmuje,
> > albo przyjmuje to w ograniczonym zakresie. Wówczas zostaje zakłócona
> > równowaga i harmonia pomiędzy dawaniem a otrzymywaniem, co dla jednej
> > ze stron na pewno oznacza jakiś wewnetrzny ból. Wczesniej czy później
> > strona, która daje wiecej zaczyna cierpiec coraz bardziej.
>
> Czasami cierpi strona, która przyjmuje, zwłaszcza, gdy jest
> obdarowywana ponad miarę tym, czego jakoś szczególnie nie potrzebuje.
> Chciałabym aby ktoś to wreszcie zauwazył.
>
> - JaKasia
>
> --

jeśli nie potrzebuje to po prostu nie przyjmuje; lecz jesli nie
potrzebuje a mimo to przyjmuje, to w istocie jest to jakiś powód do
wewnetrznego dykomfortu wynikający z niemozności zrównowazenia i
zharmonizowania przepływu pomiedzy dawaniem a otrzymywaniem. Zresztą
jakiekolwiek zakłócenie równowagi i harmonii na dłuższą metę w
czymkolwiek prowadzi do cierpienia. Osobną kwestią pozostają pytania o
intencje takiego zachowania: dlaczego ktoś przyjmuje coś czego nie
potrzebuje; dlaczego ktoś daje drugiemu w nadmiarze coś czego on tak
naprawdę nie potrzebuje. Z jednej strony nie nalezy rzucać pereł przed
wieprze; z drugiej nie wszystko co się świeci jest złotem (ktoś może
miec na ten temat inne wyobrażenie). Odpowiedni klucz pasuje do
odpowiedniego zamka. Nie ma sensu łomem otwierać drzwi do fortecy w
imię jakiś dogmatów świetych prawd wiary, czymkolwiek by one były.
Robert
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172163
Author: moja_hekate
Date: Thu, 03 Jan 2008 13:08
27 lines
2879 bytes
On 3 Sty, 13:41, Robert <robert.ryp...@gmail.com> wrote:

> > Czasami cierpi strona, która przyjmuje, zwłaszcza, gdy jest
> > obdarowywana ponad miarę tym, czego jakoś szczególnie nie potrzebuje.
> > Chciałabym aby ktoś to wreszcie zauwazył.
>
> jeśli nie potrzebuje to po prostu nie przyjmuje; lecz jesli nie
> potrzebuje a mimo to przyjmuje, to w istocie jest to jakiś powód do
> wewnetrznego dykomfortu wynikający z niemozności zrównowazenia i
> zharmonizowania przepływu pomiedzy dawaniem a otrzymywaniem. Zresztą
> jakiekolwiek zakłócenie równowagi i harmonii na dłuższą metę w
> czymkolwiek prowadzi do cierpienia. Osobną kwestią pozostają pytania o
> intencje takiego zachowania: dlaczego ktoś przyjmuje coś czego nie
> potrzebuje; dlaczego ktoś daje drugiemu w nadmiarze coś czego on tak
> naprawdę nie potrzebuje. Z jednej strony nie nalezy rzucać pereł przed
> wieprze; z drugiej nie wszystko co się świeci jest złotem (ktoś może
> miec na ten temat inne wyobrażenie). Odpowiedni klucz pasuje do
> odpowiedniego zamka. Nie ma sensu łomem otwierać drzwi do fortecy w
> imię jakiś dogmatów świetych prawd wiary, czymkolwiek by one były.
> Robert

Ja bym się, Rebe, chętnie z tobą pospierała,
ale jesteś mało inspirujący do kłótni. :)

- JaKasia

--
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172164
Author: Robert
Date: Thu, 03 Jan 2008 13:50
48 lines
3715 bytes
On 3 Sty, 14:08, moja_hek...@op.pl wrote:
> On 3 Sty, 13:41, Robert <robert.ryp...@gmail.com> wrote:
>
>
>
>
>
> > > Czasami cierpi strona, która przyjmuje, zwłaszcza, gdy jest
> > > obdarowywana ponad miarę tym, czego jakoś szczególnie nie potrzebuje.
> > > Chciałabym aby ktoś to wreszcie zauwazył.
>
> > jeśli nie potrzebuje to po prostu nie przyjmuje; lecz jesli nie
> > potrzebuje a mimo to przyjmuje, to w istocie jest to jakiś powód do
> > wewnetrznego dykomfortu wynikający z niemozności zrównowazenia i
> > zharmonizowania przepływu pomiedzy dawaniem a otrzymywaniem. Zresztą
> > jakiekolwiek zakłócenie równowagi i harmonii na dłuższą metę w
> > czymkolwiek prowadzi do cierpienia. Osobną kwestią pozostają pytania o
> > intencje takiego zachowania: dlaczego ktoś przyjmuje coś czego nie
> > potrzebuje; dlaczego ktoś daje drugiemu w nadmiarze coś czego on tak
> > naprawdę nie potrzebuje. Z jednej strony nie nalezy rzucać pereł przed
> > wieprze; z drugiej nie wszystko co się świeci jest złotem (ktoś może
> > miec na ten temat inne wyobrażenie). Odpowiedni klucz pasuje do
> > odpowiedniego zamka. Nie ma sensu łomem otwierać drzwi do fortecy w
> > imię jakiś dogmatów świetych prawd wiary, czymkolwiek by one były.
> > Robert
>
> Ja bym się, Rebe, chętnie z tobą pospierała,
> ale jesteś mało inspirujący do kłótni. :)
>
> - JaKasia
>
> --- Ukryj cytowany tekst -
>
> - Pokaż cytowany tekst -

ani w spieraniu się ani w kłótni nie znajduję przyjemności:-)
ale są tutaj inni, którzy to lubią...
więc proponowałbym rozmowy z tymi, którzy taką inspirację stanowią
nie mam potrzeby bycia odpowiednim rozmówcą dla kazdego z kim
rozmawiam;
nie oczekuje także tego, że każdy z kim rozmawiam bedzie dla mnie
odpowiednim rozmówcą
na świecie jest ponad 6 mld ludzi... można zadowolić sie tym co jest,
ale mozna także włożyć troche wysiłku w to by poszukać tego co daje
zadowolenie i przyjemność:-)
to zawsze i w ostatecznym rozrachunku sprowadza się do jednego:
kwestia wolności wyboru
robert
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172165
Author: moja_hekate
Date: Thu, 03 Jan 2008 14:31
13 lines
2277 bytes
On 3 Sty, 14:50, Robert <robert.ryp...@gmail.com> wrote:

> na świecie jest ponad 6 mld ludzi... można zadowolić sie tym co jest,
> ale mozna także włożyć troche wysiłku w to by poszukać tego co daje
> zadowolenie i przyjemność:-)
> to zawsze i w ostatecznym rozrachunku sprowadza się do jednego:
> kwestia wolności wyboru
> robert

Racja.
Ziiieew...

--
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172166
Author: michal
Date: Thu, 03 Jan 2008 21:04
22 lines
2210 bytes
Użytkownik <moja_hekate@op.pl> napisał w wiadomości:

>> Bywa tak, że ma się w sobie to i daje
>> się drugiemu, lecz ten drugi z różnych powodów tego nie przyjmuje,
>> albo przyjmuje to w ograniczonym zakresie. Wówczas zostaje zakłócona
>> równowaga i harmonia pomiędzy dawaniem a otrzymywaniem, co dla jednej
>> ze stron na pewno oznacza jakiś wewnetrzny ból. Wczesniej czy później
>> strona, która daje wiecej zaczyna cierpiec coraz bardziej.

> Czasami cierpi strona, która przyjmuje, zwłaszcza, gdy jest
> obdarowywana ponad miarę tym, czego jakoś szczególnie nie potrzebuje.
> Chciałabym aby ktoś to wreszcie zauwazył.

Masz na myśli zagłaskiwanie kota?
Często jest tak, że strona wciska swoje okulary stronie, a nawet każdemu, 
kto na wzrok narzeka. Cierpi potem rzeczywiście, bo zbyt często słyszy: 
"Spadaj (w tym roku nie przeklinam ;)) z tymi okularami, człowieku!"

-- 
pozdrawiam noworocznie
michał
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172167
Author: Flyer
Date: Thu, 03 Jan 2008 21:36
22 lines
2021 bytes
michal; <fljile$3f7$1@inews.gazeta.pl> :

> 
> Użytkownik <moja_hekate@op.pl> napisał w wiadomości:

> > Czasami cierpi strona, która przyjmuje, zwłaszcza, gdy jest
> > obdarowywana ponad miarę tym, czego jakoś szczególnie nie potrzebuje.
> > Chciałabym aby ktoś to wreszcie zauwazył.
> 
> Masz na myśli zagłaskiwanie kota?
> Często jest tak, że strona wciska swoje okulary stronie, a nawet każdemu, 
> kto na wzrok narzeka. Cierpi potem rzeczywiście, bo zbyt często słyszy: 
> "Spadaj (w tym roku nie przeklinam ;)) z tymi okularami, człowieku!"

Hekate nie będzie palić w tym roku, Ty przeklinać. To może ja sobie też
coś na p ograniczę? Pozdrawianie? ;>

Pozdrawiam, a w sumie miałem ograniczyć, więc nie pozdrawiam. :)
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172168
Author: michal
Date: Thu, 03 Jan 2008 21:43
22 lines
2124 bytes
Użytkownik "Flyer" napisał w wiadomości:

>> > Czasami cierpi strona, która przyjmuje, zwłaszcza, gdy jest
>> > obdarowywana ponad miarę tym, czego jakoś szczególnie nie potrzebuje.
>> > Chciałabym aby ktoś to wreszcie zauwazył.

>> Masz na myśli zagłaskiwanie kota?
>> Często jest tak, że strona wciska swoje okulary stronie, a nawet każdemu,
>> kto na wzrok narzeka. Cierpi potem rzeczywiście, bo zbyt często słyszy:
>> "Spadaj (w tym roku nie przeklinam ;)) z tymi okularami, człowieku!"

> Hekate nie będzie palić w tym roku, Ty przeklinać. To może ja sobie też
> coś na p ograniczę? Pozdrawianie? ;>

> Pozdrawiam, a w sumie miałem ograniczyć, więc nie pozdrawiam. :)

Ograniczanie, to plaster. Rzuć coś! Rzuć, co lubisz niepotrzebnie! :)

-- 
pozdrawiam noworocznie
michał
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172169
Author: Flyer
Date: Thu, 03 Jan 2008 22:15
19 lines
1845 bytes
michal; <fljkv0$dj1$1@inews.gazeta.pl> :

> 
> Użytkownik "Flyer" napisał w wiadomości:
> 
> > Hekate nie będzie palić w tym roku, Ty przeklinać. To może ja sobie też
> > coś na p ograniczę? Pozdrawianie? ;>
> 
> > Pozdrawiam, a w sumie miałem ograniczyć, więc nie pozdrawiam. :)
> 
> Ograniczanie, to plaster. Rzuć coś! Rzuć, co lubisz niepotrzebnie! :)

Rzuciłem, rzuciłem z Nowym Rokiem, ale co to tajemnica. ;>

Pozdrawiam wyzwolenie
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172170
Author: moja_hekate
Date: Fri, 04 Jan 2008 03:30
10 lines
1940 bytes
On 3 Sty, 23:15, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:

> Rzuciłem, rzuciłem z Nowym Rokiem, ale co to tajemnica. ;>
>
> Pozdrawiam wyzwolenie

Rzuć rzucanie.
Wtedy będziesz zaprawdę wyzwolon!

;)
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172171
Author: moja_hekate
Date: Fri, 04 Jan 2008 03:35
9 lines
1864 bytes
On 3 Sty, 23:15, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:

> Rzuciłem, rzuciłem z Nowym Rokiem, ale co to tajemnica. ;>

Kiedy ostatni raz piłeś? Czy to... tajemnica?

A' propos rzucania - najłatwiej rzucać to, co samo odpadło.;)

- JaKasia
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172172
Author: Flyer
Date: Fri, 04 Jan 2008 06:27
20 lines
2015 bytes
moja_hekate@op.pl; <64ab69d6-6500-43cb-bc1b-a880589bd43c@s19g2000prg.googlegroups.com> :

> On 3 Sty, 23:15, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:
> 
> > Rzuciłem, rzuciłem z Nowym Rokiem, ale co to tajemnica. ;>
> 
> Kiedy ostatni raz piłeś? Czy to... tajemnica?

Dzocieniie piiję. :) Co ja samobójca, żeby przestać pić? ;p
 
> A' propos rzucania - najłatwiej rzucać to, co samo odpadło.;)

Nie zawsze, czasami najtrudniej jeżeli ma się "wrodzoną" postawę
naprawiacza relacji, nawet swoich własnych. :)

Pozdrawiam pijąc kawę
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172173
Author: moja_hekate
Date: Fri, 04 Jan 2008 13:20
12 lines
2281 bytes
On 4 Sty, 07:27, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:

> > A' propos rzucania - najłatwiej rzucać to, co samo odpadło.;)
>
> Nie zawsze, czasami najtrudniej jeżeli ma się "wrodzoną" postawę
> naprawiacza relacji, nawet swoich własnych. :)

Etam, wystarczy zauważyć, że wszystko jest tak, jak trzeba,
że wszystko jest OK, nawet jeśli twoje nawykowe "własne relacje"
się sprzeciwiają. "Chcesz widzieć? Otwórz oczy." ;)

--
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172174
Author: Flyer
Date: Fri, 04 Jan 2008 13:48
28 lines
2490 bytes
moja_hekate@op.pl; <960f2348-4826-45c3-981b-f3eda34003aa@s12g2000prg.googlegroups.com> :

> On 4 Sty, 07:27, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:

> > Nie zawsze, czasami najtrudniej jeżeli ma się "wrodzoną" postawę
> > naprawiacza relacji, nawet swoich własnych. :)
> 
> Etam, wystarczy zauważyć, że wszystko jest tak, jak trzeba,
> że wszystko jest OK, nawet jeśli twoje nawykowe "własne relacje"
> się sprzeciwiają.

Kto nic nie robi, ten niczego się nie uczy. :) Kto nie wychodzi poza
własne ograniczenia, ten się nie rozwija. :) Najłatwiej iść po
najmniejszej linii oporu, ale ... jakby to ująć, to mało rozwijające,
nawet jeżeli najmniejwsza linia oporu dostarcza w początkowym okresie
największych wrażeń.

> "Chcesz widzieć? Otwórz oczy." ;)

Nie znam, to musiał ktoś bardzo, bardzo mądry napisać, szkoda że ja nim
nie jestem. ;p

Pozdrawiam ze szczytów narcyzmu :)
Flyer

-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172175
Author: moja_hekate
Date: Fri, 04 Jan 2008 14:30
41 lines
2975 bytes
On 4 Sty, 14:48, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:

> > Etam, wystarczy zauważyć, że wszystko jest tak, jak trzeba,
> > że wszystko jest OK, nawet jeśli twoje nawykowe "własne relacje"
> > się sprzeciwiają.
>
> Kto nic nie robi, ten niczego się nie uczy. :) Kto nie wychodzi poza
> własne ograniczenia, ten się nie rozwija. :) Najłatwiej iść po
> najmniejszej linii oporu, ale ... jakby to ująć, to mało rozwijające,

Ja właśnie proponowałam przekroczenie siebie i swoich nawyków,
które są zazwyczaj pójściem na skróty w krzaki (wybierasz znane ci
demony zamiast nieznane sobie drobne niedogodności).


> nawet jeżeli najmniejsza linia oporu

Mówi się "linia najmniejszego oporu" :)


> dostarcza w początkowym okresie
> największych wrażeń.

Oby przyjemnych!


> > "Chcesz widzieć? Otwórz oczy." ;)
>
> Nie znam, to musiał ktoś bardzo, bardzo mądry napisać, szkoda że ja nim
> nie jestem. ;p

Czyli że jesteś. Acha. No więc rozumiesz. :)


> Pozdrawiam ze szczytów narcyzmu :)
> Flyer

Tylko nie urwij się ze srebrnej nitki, bo już nie wrócisz w tym ciele!
:*)

--
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172176
Author: Flyer
Date: Fri, 04 Jan 2008 19:05
37 lines
2913 bytes
moja_hekate@op.pl; <4b3b621b-d101-44d9-9998-d027fe85cca1@e23g2000prf.googlegroups.com> :

> On 4 Sty, 14:48, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:
> 
> > Kto nic nie robi, ten niczego się nie uczy. :) Kto nie wychodzi poza
> > własne ograniczenia, ten się nie rozwija. :) Najłatwiej iść po
> > najmniejszej linii oporu, ale ... jakby to ująć, to mało rozwijające,
> 
> Ja właśnie proponowałam przekroczenie siebie i swoich nawyków,
> które są zazwyczaj pójściem na skróty w krzaki (wybierasz znane ci
> demony zamiast nieznane sobie drobne niedogodności).

Maratony, pierwsze moje spływy, to były demony - powtarzałem je i za
każdym razem uczyłem się czegoś nowego. Nie sądzę, że to błąd, 

Nie sądzę również, że wybieram tylko znane mi demony - co jakiś czas
wchodzę w nowe zachowania, sprawdzam nowe role.

> > nawet jeżeli najmniejsza linia oporu
> 
> Mówi się "linia najmniejszego oporu" :)

Raczej pisze się w słownikach. :p

> > Pozdrawiam ze szczytów narcyzmu :)
> > Flyer
> 
> Tylko nie urwij się ze srebrnej nitki, bo już nie wrócisz w tym ciele!
> :*)

Spoko - wyniki sesji powinny przywrócić mnie do rzeczywistości. ;>

Pozdrawiam zmęczenie
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172177
Author: michal
Date: Fri, 04 Jan 2008 21:57
15 lines
1927 bytes
Użytkownik "Flyer"  napisał w wiadomości:
>> "Chcesz widzieć? Otwórz oczy." ;)

> Nie znam, to musiał ktoś bardzo, bardzo mądry napisać, szkoda że ja nim
> nie jestem. ;p

> Pozdrawiam ze szczytów narcyzmu :)

Ktoś jeszcze mądrzejszy (nie, nie Covey) powiedział: "Trzeba mieć oczy i 
powieki." :)

-- 
pozdrawiam noworocznie
michał 
Re: pauza w dostawie wyższych emocji
#172178
Author: Flyer
Date: Fri, 04 Jan 2008 22:26
19 lines
1999 bytes
michal; <flma51$r22$1@inews.gazeta.pl> :

> 
> Użytkownik "Flyer"  napisał w wiadomości:
> >> "Chcesz widzieć? Otwórz oczy." ;)
> 
> > Nie znam, to musiał ktoś bardzo, bardzo mądry napisać, szkoda że ja nim
> > nie jestem. ;p

> Ktoś jeszcze mądrzejszy (nie, nie Covey) powiedział: "Trzeba mieć oczy i 
> powieki." :)

Żeby móc je zamykać [oczy]? 

Pozdrawiam zamyślenie
Flyer
-- 
gg: 9708346; jabber:flyer@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172143
Author: Marta
Date: Tue, 08 Jan 2008 19:06
79 lines
4736 bytes
Robert:

> Mozna poszukać odpowiedzi
dlaczego akurat popłynęło w takim kierunku. To nie jest z pewnością łatwe; 
ale jest możliwe.

pytanie to może doprowadzić do odpowiedzi non grata Robercie..., to jak mowa 
synowej do teściowej. Igranie na beczce prochu...

> kto według Ciebie powinien być jego dyspozytorem w Twoim zyciu?

to ważne pytanie, ale co ciekawsze nawet jeśli zadawane przeze mnie w 
jakimkolwiek etapie życia może dać mi zawsze tę samą odpowiedź.
intryguje mnie to i przeraża.


> Doszłas juz tak daleko... do granic własnego wewnetrznego rubikonu. To 
> dzieki dystansowi można tak daleko zajść. Odwagi! Czas by przekroczyć
rubikon.

to co sugerujesz oraz kilka wyśpiewanych podobnych fraz o tym, żeby się nie 
ważyć przeżyć życia na niekochaniu jest mi bliskie, ale napawa potężną obawą 
o zawalenie tego co mam.
chłodna wyrachowana kalkulacja tworzenia "spokojnego" obrazu małżeństwa?
obawiam się, że zapędziłabym się w kozi róg, zanim powiedziałabym tej mojej 
domowej koalicji, że można ją po prostu rozerwać, nawet mówiąc im o celu 
tego..., bałabym się egoizmu mojego celu...

> Za nim terra incognita własnych niepewności, obaw, lęków
przed nieznanym, ale to także ostatni klucz do zagadki życia. Odwagi!

to nie jest terra incognita tak do końca, wiele mówi się o rozwodach, wiele 
czyta, widzi wokół siebie spustoszenia nimi wywołanego....
czasami trudno jest uwierzyć w prawdziwość uczuć obcej osoby wobec siebie, w 
to, co dyktuje jej wzrokiem, dotykiem, czekaniem, tęsknotą, myślami 
wylewanymi na papier, tembrem głosu... co?
fascynacja? pasja? namiętność na którą liczy się jak na coś niesamowitego i 
cennego? przez jaki pryzmat odrzucić uczucie drugiego mężczyzny, kiedy nie 
jest się odważną wystarczającą, aby przejść jak mówisz własny Rubikon? można 
go trochę obejść?

> Bo na to stac tylko nielicznych.

nie mogę sięgnąć po wszystko, czego chciałabym, za bardzo morduje mnie 
wyobraźnia i możliwość przewidzenia powiedzmy kilku scenariuszy..., choć te 
pisze najlepiej ponoć wyłącznie życie, a nie słabe kobiety.

> Jesteś kimś wyjątkowym i niepowtarzalnym, jedynym w swoim rodzaju.

dziękuję..., mam luki w poczuciu własnej wartości choćby dlatego,. że mam 
ochotę na obcą miłość.
nadal uważasz, że jestem kimś wyjątkowym?

> Nigdy przedtem, ani nigdy później nie bedzie na tym swiecie kogoś takiego 
> jak Ty.

to również bardzo miłe...
nie ma też takiego tchórza, który mając najważniejszą rzecz w życiu - 
miłość, nie będzie miał zupełnie nic, w dodatku tlące się zgliszcza......

> Zasługujesz na wszystko co w zyciu najlepsze, a to
oznacza, że masz prawo do tego by stac się Tym, który jest dobrym 
dyspozytorem pradu własnego zycia. Odwagi by sięgnąć gwiazd.

kiepsko mi idzie wyważanie tego, co mądrzejsze, czuję się tu niedojrzała i 
słaba...
sięgam na razie po zbyt bliski i niestety osiągalny gwiazdozbiór, zamiast 
odlecieć gdzieś po coś znacznie cenniejszego dzięki temu gwiazdozbiorowi z 
resztą......

> P.S. Z szacunkiem pochylam czoło przed tymi, którzy mają odwagę wyruszyc w 
> głąb siebe i mówić o tym.

nawet wtedy, kiedy są pełni grzechu i niespełnionych namiętności? a kiedy 
już mówią, mówią o tym, jak bardzo im jest w tym do dupy?

Marta
dziśgłębiejposzukująca
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172144
Author: Robert
Date: Wed, 09 Jan 2008 13:02
64 lines
5138 bytes
> nadal uważasz, że jestem kimś wyjątkowym?
> nawet wtedy, kiedy są pełni grzechu i niespełnionych namiętności? a kiedy
> już mówią, mówią o tym, jak bardzo im jest w tym do dupy?

Marta:

odpowiem raczej ogólnie, bo to forum nie jest najlepszym miejscem do
mówienia o tym co dotyka w sposób osobisty, czegoś co daleko bardziej
wykracza poza zwykłą rozmowę (przez szacunek dla doświadczenia
siegającego poziomu duszy, to zbyt delikatna materia, a zarazem bradzo
osobista i indywidualna)

życie w swej konstrukcji jest porażająco proste. Ten fenomen prostoty
zycia zawiera się w jego nieustannej zmienności, która jest siłą
napędową ewolucji i rozwoju, zarówno na poziomie pojedyńczego
człowieka jak i całych zbiorowości czy cywilizacji. Nie istnieje żadne
status quo, które byłoby w stanie powstrzymać ową zmienność. Nurt
rzeki zwanej życiem rozrywa wczesniej czy później wszystkie tamy,
postawione na niej.
Nieustanna zmienność życia możliwa jest tylko i wyłącznie dzięki
wyborom dokonywanym przez uczestników życia. Schemat wyboru jest dosyć
prosty: tak, nie; białe, czarne; szklanka do połowy pełna, do połowy
pusta itd...
Można sobie postawić pytanie skoro to takie proste, to dlaczego w
praktyce takie trudne?
Sekret tkwi w takiej oto sentencji: "Nie ma złych odpowiedzi, są tylko
źle postawione pytania"
Chcąc przekroczyć swój własny rubikon czesto zadajemy sobie pytania,
które w zasadzie mozna sprowadzić do dwóch:
jaką cenę przyjdzie mi zapłacić za jego przekroczenie? co zyskam
decydując się na jego przekroczenie?
Odpowiedzi będą oczywiście z goła odmienne. Do czego innego prowadzi
droga w lewo a do zupełnie czegos innego droga w prawo (wybór).
Wcześniej czy później wyboru trzeba dokonać, zgodnie z zasadą
zmienności zycia, bowiem status quo w stanie zawieszenia jest nie do
utrzymania na dłuższą metę. To jakiego się dokonuje wyboru zalezy od
intencji (nastawień) wybierającego. Dokonanie wyboru determinuje
dalsza drogę. Jesli dokona się wyboru w lewo, to nie ma co już potem
żałować tego co mogłoby być; jesli dokona sie wyboru w prawo, nie ma
co żałować tego co sie utraciło. Chodzi o to aby po dokonaniu wyboru
być konsekwentnym w swoim wyborze. Brak konsekwencji prowadzi w
efekcie do tego, że człowiek przestaje być dyspozytorem w swoim
własnym życiu.

zostawiłem kawałek z Twojej wypowiedzi by coś na ten temat napisać.
Tak nadal tak uważam i podtrzymuję swoją opinie w tym wzgledzie.
Nie istnieje cos takiego jak grzech i bycie pełnym grzechu i
niespełnionym. Poza jednym wyjątkiem. Jedyny grzech jaki istnieje to
zdrada własnej duszy, jej marzeń, jej pragnień, co w konsekwencji
rodzi niespełnienie. Przysłowiowe trzydzieści srebrników jest własnie
zapłatą za zdradę samego siebie. Status quo wczesniej czy później
rozsypie się, życie każdego człowieka wczesniej czy później dobiegnie
końca. Ból z powodu zdrady samego siebie i niespełnienia pozostanie na
zawsze. I wówczas na prawde jest do dupy.
Teraz tylko dla Ciebie:
Feniks odradza się z popiołów. Jeszcze jest młodym pisklęciem,
nieopierzonym, nie umiejącym latać. Ale przyjdzie czas, że wzbije się
w niebo i poleci ku gwiazdom. I nie powstrzymają go ani nakazy, ani
zakazy, ani zadne dogmaty świetych prawd wiary tego swiata...
Dlatego kazdemu, kto zaczyna byc świadom pragnienia swojej własnej
duszy, podażania ta drogą, nalezny jest szacunek i uznanie; bo to
droga wyjatkowa, i nie kazdy ma odwage wejść na nią
pozdrawiam ciepło i serdecznie
robert
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172145
Author: michal
Date: Wed, 09 Jan 2008 13:27
26 lines
2221 bytes
Użytkownik "Robert" napisał w wiadomości:

>> nadal uważasz, że jestem kimś wyjątkowym?
>> nawet wtedy, kiedy są pełni grzechu i niespełnionych namiętności? a kiedy
>> już mówią, mówią o tym, jak bardzo im jest w tym do dupy?

> Marta:

...zawsze. I wówczas na prawde jest do dupy.
Teraz tylko dla Ciebie:
Feniks odradza się z popiołów. Jeszcze jest młodym pisklęciem,
nieopierzonym, nie umiejącym latać. Ale przyjdzie czas, że wzbije się
w niebo i poleci ku gwiazdom. I nie powstrzymają go ani nakazy, ani
zakazy, ani zadne dogmaty świetych prawd wiary tego swiata...
Dlatego kazdemu, kto zaczyna byc świadom pragnienia swojej własnej
duszy, podażania ta drogą, nalezny jest szacunek i uznanie; bo to
droga wyjatkowa, i nie kazdy ma odwage wejść na nią
pozdrawiam ciepło i serdecznie

Robert:
Jesteś królem egoistów i narcyzów nieliczących się z innymi?\

-- 
pozdrawiam noworocznie
michał
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172146
Author: Robert
Date: Wed, 09 Jan 2008 13:55
10 lines
1733 bytes
> Robert:
> Jesteś królem egoistów i narcyzów nieliczących się z innymi?\
>

> Michał:

według Ciebie czy według siebie? :-)))

do czego ci wiedza na temat tego kim jestem?
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172147
Author: michal
Date: Wed, 09 Jan 2008 23:07
21 lines
1937 bytes
Użytkownik "Robert" napisał w wiadomości

> Robert:
> Jesteś królem egoistów i narcyzów nieliczących się z innymi?\

> Michał:

według Ciebie czy według siebie? :-)))

do czego ci wiedza na temat tego kim jestem?

Robert:

Fascynujesz mnie. Jesteś po jakimś intensywnym "szkoleniu" marketingowym 
(albo czymś podobnym)i otworzono Ci oczy na ludzkie możliwości. Mniej więcej 
w ten sposób: Jak nie masz celu, to go odnajdź w sobie i dąż do niego nie 
oglądając się na nic i na nikogo. Mam rację?
-- 
pozdrawiam noworocznie
michał
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172148
Author: Robert
Date: Thu, 10 Jan 2008 07:13
28 lines
2457 bytes
On 10 Sty, 00:07, "michal" <6mich...@gazeta.pl> wrote:
> Użytkownik "Robert" napisał w wiadomości
>
> > Robert:
> > Jesteś królem egoistów i narcyzów nieliczących się z innymi?\
> > Michał:
>
> według Ciebie czy według siebie? :-)))
>
> do czego ci wiedza na temat tego kim jestem?
>
> Robert:
>
> Fascynujesz mnie. Jesteś po jakimś intensywnym "szkoleniu" marketingowym
> (albo czymś podobnym)i otworzono Ci oczy na ludzkie możliwości. Mniej więcej
> w ten sposób: Jak nie masz celu, to go odnajdź w sobie i dąż do niego nie
> oglądając się na nic i na nikogo. Mam rację?
> --
> pozdrawiam noworocznie
> michał

Michał:

a co to za racja, kiedy nie jest się jej pewnym i trzeba szukac jej
potwierdzenia u innych?
(tak poza protokołem to nie masz)

robert
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172149
Author: michal
Date: Thu, 10 Jan 2008 20:32
33 lines
2384 bytes
Użytkownik "Robert"  napisał w wiadomości:

> > Robert:
> > Jesteś królem egoistów i narcyzów nieliczących się z innymi?\
> > Michał:

> według Ciebie czy według siebie? :-)))
> do czego ci wiedza na temat tego kim jestem?

> Robert:

> Fascynujesz mnie. Jesteś po jakimś intensywnym "szkoleniu" marketingowym
> (albo czymś podobnym)i otworzono Ci oczy na ludzkie możliwości. Mniej 
> więcej
> w ten sposób: Jak nie masz celu, to go odnajdź w sobie i dąż do niego nie
> oglądając się na nic i na nikogo. Mam rację?

Michał:

a co to za racja, kiedy nie jest się jej pewnym i trzeba szukac jej
potwierdzenia u innych?
(tak poza protokołem to nie masz)

Robert:

Każda racja wymaga potwierdzenia. Jeśli tej nie potwierdzasz, to zdradź nam, 
skąd czerpiesz te wspaniałe wskazówki?
A przy okazji, co z cytowaniem u Ciebie?

-- 
pozdrawiam noworocznie
michał
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172150
Author: Robert
Date: Fri, 11 Jan 2008 18:13
51 lines
4015 bytes
On 10 Sty, 21:32, "michal" <6mich...@gazeta.pl> wrote:
> Użytkownik "Robert"  napisał w wiadomości:
>
> > > Robert:
> > > Jesteś królem egoistów i narcyzów nieliczących się z innymi?\
> > > Michał:
> > według Ciebie czy według siebie? :-)))
> > do czego ci wiedza na temat tego kim jestem?
> > Robert:
> > Fascynujesz mnie. Jesteś po jakimś intensywnym "szkoleniu" marketingowym
> > (albo czymś podobnym)i otworzono Ci oczy na ludzkie możliwości. Mniej
> > więcej
> > w ten sposób: Jak nie masz celu, to go odnajdź w sobie i dąż do niego nie
> > oglądając się na nic i na nikogo. Mam rację?
>
> Michał:
>
> a co to za racja, kiedy nie jest się jej pewnym i trzeba szukac jej
> potwierdzenia u innych?
> (tak poza protokołem to nie masz)
>
> Robert:
>
> Każda racja wymaga potwierdzenia. Jeśli tej nie potwierdzasz, to zdradź nam,
> skąd czerpiesz te wspaniałe wskazówki?
> A przy okazji, co z cytowaniem u Ciebie?
>
> --
> pozdrawiam noworocznie
> michał

widzę, że lubisz bawić się logiką. Zapewne wiesz w takim razie, że
logika jest nauką, która zajmuje się badaniem praw, wedle których
przebiegają poprawne rozumowania, w tym przede wszystkim wnioskowania.
Soro pokusiłeś się o okreslony proces rozumowania (którego za podstawe
posłużyły ci moje wypowiedzi) i wyciągnąłeś z tego określone wnioski,
to badź uprzejmy postępować dalej zgodnie z zasadą logiki. Ja nie
siedzę w twoim umyśle. Ja nie znam twojego procesu rozumowania. Ja nie
wiem jakie jego elementy (twojego procesu rozumowania)doprowadziły cię
do takich wniosków. Zresztą nie mam takiej potrzeby. To twój proces
rozumowania, twoje wnioski i tylko ty jeden znasz odpowiedź na pytanie
czy masz racje czy nie. Zgodnie z zasadą logiki sprawdź swój proces
rozumowania i swoje wnioski. Ja nie siedze w twoim umyśle tylko ty, i
tylko ty znasz na te pytania odpowiedź. Przedstawiając okreslone
wnioski i pytając o to czy one sa słuszne czy nie, kwestionujesz swój
proces rozumowania i wnioskowania. To znaczy jesli ty nie jestes tego
pewien to kto ma być? Kto lub co ma być gwarantem prawdziwości twojego
procesu rozumowania i wnioskowania? Kto jeśli nie ty sam?

pozdrawiam
robert
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172151
Author: michal
Date: Sat, 12 Jan 2008 02:09
28 lines
3078 bytes
Użytkownik "Robert" napisał w wiadomości:

> widzę, że lubisz bawić się logiką. Zapewne wiesz w takim razie, że
> logika jest nauką, która zajmuje się badaniem praw, wedle których
> przebiegają poprawne rozumowania, w tym przede wszystkim wnioskowania.
> Soro pokusiłeś się o okreslony proces rozumowania (którego za podstawe
> posłużyły ci moje wypowiedzi) i wyciągnąłeś z tego określone wnioski,
> to badź uprzejmy postępować dalej zgodnie z zasadą logiki. Ja nie
> siedzę w twoim umyśle. Ja nie znam twojego procesu rozumowania. Ja nie
> wiem jakie jego elementy (twojego procesu rozumowania)doprowadziły cię
> do takich wniosków. Zresztą nie mam takiej potrzeby. To twój proces
> rozumowania, twoje wnioski i tylko ty jeden znasz odpowiedź na pytanie
> czy masz racje czy nie. Zgodnie z zasadą logiki sprawdź swój proces
> rozumowania i swoje wnioski. Ja nie siedze w twoim umyśle tylko ty, i
> tylko ty znasz na te pytania odpowiedź. Przedstawiając okreslone
> wnioski i pytając o to czy one sa słuszne czy nie, kwestionujesz swój
> proces rozumowania i wnioskowania. To znaczy jesli ty nie jestes tego
> pewien to kto ma być? Kto lub co ma być gwarantem prawdziwości twojego
> procesu rozumowania i wnioskowania? Kto jeśli nie ty sam?

Wkurzyłeś się, przepraszam. Uczepiłem się Twojego kukuryku.
Ale jeżeli rozumiesz sens tego, co napisałeś w tym poście, to nie mam już 
więcej pytań.

-- 
pozdrawiam noworocznie
michał
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172152
Author: Robert
Date: Sat, 12 Jan 2008 09:24
69 lines
5502 bytes
On 12 Sty, 03:09, "michal" <6mich...@gazeta.pl> wrote:
> Użytkownik "Robert" napisał w wiadomości:
>
>
>
>
>
> > widzę, że lubisz bawić się logiką. Zapewne wiesz w takim razie, że
> > logika jest nauką, która zajmuje się badaniem praw, wedle których
> > przebiegają poprawne rozumowania, w tym przede wszystkim wnioskowania.
> > Soro pokusiłeś się o okreslony proces rozumowania (którego za podstawe
> > posłużyły ci moje wypowiedzi) i wyciągnąłeś z tego określone wnioski,
> > to badź uprzejmy postępować dalej zgodnie z zasadą logiki. Ja nie
> > siedzę w twoim umyśle. Ja nie znam twojego procesu rozumowania. Ja nie
> > wiem jakie jego elementy (twojego procesu rozumowania)doprowadziły cię
> > do takich wniosków. Zresztą nie mam takiej potrzeby. To twój proces
> > rozumowania, twoje wnioski i tylko ty jeden znasz odpowiedź na pytanie
> > czy masz racje czy nie. Zgodnie z zasadą logiki sprawdź swój proces
> > rozumowania i swoje wnioski. Ja nie siedze w twoim umyśle tylko ty, i
> > tylko ty znasz na te pytania odpowiedź. Przedstawiając okreslone
> > wnioski i pytając o to czy one sa słuszne czy nie, kwestionujesz swój
> > proces rozumowania i wnioskowania. To znaczy jesli ty nie jestes tego
> > pewien to kto ma być? Kto lub co ma być gwarantem prawdziwości twojego
> > procesu rozumowania i wnioskowania? Kto jeśli nie ty sam?
>
> Wkurzyłeś się, przepraszam. Uczepiłem się Twojego kukuryku.
> Ale jeżeli rozumiesz sens tego, co napisałeś w tym poście, to nie mam już
> więcej pytań.
>
> --
> pozdrawiam noworocznie
> michał- Ukryj cytowany tekst -
>
> - Pokaż cytowany tekst -

"wkurzyłeś się" - rozumiem, że znasz mnie lepiej niż ja sam siebie.
Ponadto byłes przy tym jak pisałem odpowiedź, widziałeś moja reakcję i
emocje z nia zwiazane. Wolę nawet nie zastanawiać się jaki proces
rozumowania prowadzi do takich wniosków. "Przepraszam" - to znaczy co?
Czujesz sie odpowiedzialny za to, że sie wkurzyłem? Masz poczucie winy
z tego powodu? Nawet nie chcę wiedzieć co lezy u podtsaw takiego
rozumowania i wnioskowania.
Rozumiem sens tego co napisałem, dlatego stawiam takie a nie inne
pytania: sobie ale także innym. Swoje odpowiedzi na swoje pytania znam
doskonale. Gorzej z odpowiedziami uzyskiwanymi od innych. Ale jakoś
mnie to także już przestało zadziwiać. Skoro stosuje się taki a nie
inny tok rozumowania, dochodzi się do takich a nie innych wniosków (w
końcu to wnioski są efektem i reprezentantem toku rozumowania).
Wypowiadam sie tylko i wyłącznie w swoim własnym imieniu, w
odróżnieniu do tych, którzy uzywają w swoich wypowiedziach formy
"my".
"Jeśli tej nie potwierdzasz, to zdradź nam,
skąd czerpiesz te wspaniałe wskazówki?" skąd się wzięło to "nam"? W
czyim imieniu się wypowiadasz? Mam nadzieję, że jesli poproszę, to w
ciagu godziny otrzymam stosowną listę osób, w imieniu których się
wypowiadasz, jak również kopie notarialnie potwierdzonych
pełnomocnictw do reprezentowania się i wypowiadania w imieniu tych
osób.
Nie mam ochoty czepiać się Twojego kukuryku, bo to dla mnie mało
atrakcyjne i zabawne jest. Nie jestem także zainteresowany poznawaniem
twojego procesu rozumowania, ani wniosków z niego wypływających. Ale
jeżeli rozumiesz sens tego, co napisałem, to nastepnym razem
zastanowisz się nad tym, co i do kogo mówisz/piszesz, ale także
dlaczego akurat to a nie coś innego. Potrzeba do tego poszperać troche
w swoim umyśle, ale sądzę, że dla kogoś tak inteligentnego i mądrego
jak Ty bedzie to dosyć proste i łatwe.

pozdrawiam
robert
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172153
Author: michal
Date: Sat, 12 Jan 2008 09:59
20 lines
2497 bytes
Użytkownik "Robert" napisał w wiadomości:
...
Nie mam ochoty czepiać się Twojego kukuryku, bo to dla mnie mało
atrakcyjne i zabawne jest. Nie jestem także zainteresowany poznawaniem
twojego procesu rozumowania, ani wniosków z niego wypływających. Ale
jeżeli rozumiesz sens tego, co napisałem, to nastepnym razem
zastanowisz się nad tym, co i do kogo mówisz/piszesz, ale także
dlaczego akurat to a nie coś innego. Potrzeba do tego poszperać troche
w swoim umyśle, ale sądzę, że dla kogoś tak inteligentnego i mądrego
jak Ty bedzie to dosyć proste i łatwe.

Do Roberta:
Witaj na Ziemi, Marsjaninie! Przy intensywnej współpracy obu stron nadejdzie 
być może taka doba (doba, to jeden obrót naszej Ziemi wokół swojej osi), że 
dojdziemy do porozumienia.

-- 
pozdrawiam noworocznie
michał
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172154
Author: Robert
Date: Sat, 12 Jan 2008 16:39
24 lines
3056 bytes
On 12 Sty, 10:59, "michal" <6mich...@gazeta.pl> wrote:
> Użytkownik "Robert" napisał w wiadomości:
> ...
> Nie mam ochoty czepiać się Twojego kukuryku, bo to dla mnie mało
> atrakcyjne i zabawne jest. Nie jestem także zainteresowany poznawaniem
> twojego procesu rozumowania, ani wniosków z niego wypływających. Ale
> jeżeli rozumiesz sens tego, co napisałem, to nastepnym razem
> zastanowisz się nad tym, co i do kogo mówisz/piszesz, ale także
> dlaczego akurat to a nie coś innego. Potrzeba do tego poszperać troche
> w swoim umyśle, ale sądzę, że dla kogoś tak inteligentnego i mądrego
> jak Ty bedzie to dosyć proste i łatwe.
>
> Do Roberta:
> Witaj na Ziemi, Marsjaninie! Przy intensywnej współpracy obu stron nadejdzie
> być może taka doba (doba, to jeden obrót naszej Ziemi wokół swojej osi), że
> dojdziemy do porozumienia.
>
> --
> pozdrawiam noworocznie
> michał

dlaczego mi o tym piszesz?
pozdrawiam
robert
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172159
Author: Hekate
Date: Sat, 12 Jan 2008 19:50
13 lines
2608 bytes
On Jan 12, 10:24 am, Robert <robert.ryp...@gmail.com> wrote:

> Nie mam ochoty czepiać się Twojego kukuryku, bo to dla mnie mało
> atrakcyjne i zabawne jest. Nie jestem także zainteresowany poznawaniem
> twojego procesu rozumowania, ani wniosków z niego wypływających. Ale
> jeżeli rozumiesz sens tego, co napisałem, to nastepnym razem
> zastanowisz się nad tym, co i do kogo mówisz/piszesz, ale także
> dlaczego akurat to a nie coś innego. Potrzeba do tego poszperać troche
> w swoim umyśle, ale sądzę, że dla kogoś tak inteligentnego i mądrego
> jak Ty bedzie to dosyć proste i łatwe.

Ależ z ciebie zarozumiała zacietrzewiona przekupa!
Istna Ikselka!
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172155
Author: michal
Date: Sat, 12 Jan 2008 23:12
27 lines
2817 bytes
Użytkownik "Robert" napisał w wiadomości:

> >> Nie mam ochoty czepiać się Twojego kukuryku, bo to dla mnie mało
> >> atrakcyjne i zabawne jest. Nie jestem także zainteresowany poznawaniem
> >> twojego procesu rozumowania, ani wniosków z niego wypływających. Ale
> >> jeżeli rozumiesz sens tego, co napisałem, to nastepnym razem
> >> zastanowisz się nad tym, co i do kogo mówisz/piszesz, ale także
> >> dlaczego akurat to a nie coś innego. Potrzeba do tego poszperać troche
> >> w swoim umyśle, ale sądzę, że dla kogoś tak inteligentnego i mądrego
> >> jak Ty bedzie to dosyć proste i łatwe.

>> Do Roberta:
>> Witaj na Ziemi, Marsjaninie! Przy intensywnej współpracy obu stron 
>> nadejdzie
>> być może taka doba (doba, to jeden obrót naszej Ziemi wokół swojej osi), 
>> że
>> dojdziemy do porozumienia.

> dlaczego mi o tym piszesz?

Jaja sobie z Ciebie robię. Nie mogłem się powstrzymać. Mam nadzieję, że się 
nie gniewasz. Wiesz, tak mi odbija czasem...

-- 
pozdrawiam noworocznie
michał
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172156
Author: Robert
Date: Sun, 13 Jan 2008 14:09
44 lines
4239 bytes
On 13 Sty, 00:12, "michal" <6mich...@gazeta.pl> wrote:
> Użytkownik "Robert" napisał w wiadomości:
>
> > >> Nie mam ochoty czepiać się Twojego kukuryku, bo to dla mnie mało
> > >> atrakcyjne i zabawne jest. Nie jestem także zainteresowany poznawaniem
> > >> twojego procesu rozumowania, ani wniosków z niego wypływających. Ale
> > >> jeżeli rozumiesz sens tego, co napisałem, to nastepnym razem
> > >> zastanowisz się nad tym, co i do kogo mówisz/piszesz, ale także
> > >> dlaczego akurat to a nie coś innego. Potrzeba do tego poszperać troche
> > >> w swoim umyśle, ale sądzę, że dla kogoś tak inteligentnego i mądrego
> > >> jak Ty bedzie to dosyć proste i łatwe.
> >> Do Roberta:
> >> Witaj na Ziemi, Marsjaninie! Przy intensywnej współpracy obu stron
> >> nadejdzie
> >> być może taka doba (doba, to jeden obrót naszej Ziemi wokół swojej osi),
> >> że
> >> dojdziemy do porozumienia.
> > dlaczego mi o tym piszesz?
>
> Jaja sobie z Ciebie robię. Nie mogłem się powstrzymać. Mam nadzieję, że się
> nie gniewasz. Wiesz, tak mi odbija czasem...
>
> --
> pozdrawiam noworocznie
> michał

jesteś pewien, że ze mnie? A gdzie jakiś rachuneczek albo fakturka VAT
na posiadanie, jak to określiłeś: "naszej Ziemi"? Poza tym Marsjanin
(swoja droga nie jestem akurat z Marsa:-)))) nie przypomina sobie by
deklarował chęć współpracy z jakimkolwiek Ziemianinem, a juz tym
bardziej chęć dojścia do porozumienia. Marsjanie nie posługują się
czyms takim jak czas. To wasz wymysł Ziemian, a na dodatek próbujecie
zarazić całą galaktyke tymi waszymi koncepcjami. Na szczęście nie
wszyscy w galaktyce reprezentują taki poziom rozwoju jak na Ziemi. Aż
dziw bierze, że przy takim rozwoju technologi krzemowych (zreszta jest
to wasz najsłabszy punkt w tym momencie) a z drugiej strony takim
stopniu samoświadomości (na poziomie mezozoiku), wy Ziemianie nie
pełzacie tylko poruszacie się na dwóch nogach. To niewatpliwie rodzaj
ewenementu w całej galaktyce, tyle, że forów z tego powodu nie
bedziecie mieli w najbliższym czasie:-))))) Za bardzo wam, jak to
okresliłeś, odbija, a na dodatek zbyt często:-)))))

pozdrawiam
robert
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172157
Author: michal
Date: Sun, 13 Jan 2008 18:47
37 lines
3369 bytes
Użytkownik "Robert" napisał w wiadomości :

>> >> Do Roberta:
>> >> Witaj na Ziemi, Marsjaninie! Przy intensywnej współpracy obu stron
>> >> nadejdzie
>> >> być może taka doba (doba, to jeden obrót naszej Ziemi wokół swojej 
>> >> osi),
>> >> że
>> >> dojdziemy do porozumienia.
>> > dlaczego mi o tym piszesz?
>>
>> Jaja sobie z Ciebie robię. Nie mogłem się powstrzymać. Mam nadzieję, że 
>> się
>> nie gniewasz. Wiesz, tak mi odbija czasem...

> jesteś pewien, że ze mnie? A gdzie jakiś rachuneczek albo fakturka VAT
> na posiadanie, jak to określiłeś: "naszej Ziemi"? Poza tym Marsjanin
> (swoja droga nie jestem akurat z Marsa:-)))) nie przypomina sobie by
> deklarował chęć współpracy z jakimkolwiek Ziemianinem, a juz tym
> bardziej chęć dojścia do porozumienia. Marsjanie nie posługują się
> czyms takim jak czas. To wasz wymysł Ziemian, a na dodatek próbujecie
> zarazić całą galaktyke tymi waszymi koncepcjami. Na szczęście nie
> wszyscy w galaktyce reprezentują taki poziom rozwoju jak na Ziemi. Aż
> dziw bierze, że przy takim rozwoju technologi krzemowych (zreszta jest
> to wasz najsłabszy punkt w tym momencie) a z drugiej strony takim
> stopniu samoświadomości (na poziomie mezozoiku), wy Ziemianie nie
> pełzacie tylko poruszacie się na dwóch nogach. To niewatpliwie rodzaj>
> ewenementu w całej galaktyce, tyle, że forów z tego powodu nie
> bedziecie mieli w najbliższym czasie:-))))) Za bardzo wam, jak to
> okresliłeś, odbija, a na dodatek zbyt często:-)))))

Tak.

-- 
pozdrawiam noworocznie
michał 
Re: pauza w dostawie wyższych emocji?
#172158
Author: Robert
Date: Mon, 14 Jan 2008 14:51
48 lines
3869 bytes
On 13 Sty, 19:47, "michal" <6mich...@gazeta.pl> wrote:
> Użytkownik "Robert" napisał w wiadomości :
>
>
>
>
>
> >> >> Do Roberta:
> >> >> Witaj na Ziemi, Marsjaninie! Przy intensywnej współpracy obu stron
> >> >> nadejdzie
> >> >> być może taka doba (doba, to jeden obrót naszej Ziemi wokół swojej
> >> >> osi),
> >> >> że
> >> >> dojdziemy do porozumienia.
> >> > dlaczego mi o tym piszesz?
>
> >> Jaja sobie z Ciebie robię. Nie mogłem się powstrzymać. Mam nadzieję, że
> >> się
> >> nie gniewasz. Wiesz, tak mi odbija czasem...
> > jesteś pewien, że ze mnie? A gdzie jakiś rachuneczek albo fakturka VAT
> > na posiadanie, jak to określiłeś: "naszej Ziemi"? Poza tym Marsjanin
> > (swoja droga nie jestem akurat z Marsa:-)))) nie przypomina sobie by
> > deklarował chęć współpracy z jakimkolwiek Ziemianinem, a juz tym
> > bardziej chęć dojścia do porozumienia. Marsjanie nie posługują się
> > czyms takim jak czas. To wasz wymysł Ziemian, a na dodatek próbujecie
> > zarazić całą galaktyke tymi waszymi koncepcjami. Na szczęście nie
> > wszyscy w galaktyce reprezentują taki poziom rozwoju jak na Ziemi. Aż
> > dziw bierze, że przy takim rozwoju technologi krzemowych (zreszta jest
> > to wasz najsłabszy punkt w tym momencie) a z drugiej strony takim
> > stopniu samoświadomości (na poziomie mezozoiku), wy Ziemianie nie
> > pełzacie tylko poruszacie się na dwóch nogach. To niewatpliwie rodzaj>
> > ewenementu w całej galaktyce, tyle, że forów z tego powodu nie
> > bedziecie mieli w najbliższym czasie:-))))) Za bardzo wam, jak to
> > okresliłeś, odbija, a na dodatek zbyt często:-)))))
>
> Tak.
>
> --
> pozdrawiam noworocznie
> michał- Ukryj cytowany tekst -
>
> - Pokaż cytowany tekst -

co za ulga. Potwierdzając swoja pewność potwierdzasz także gotowośc do
przyjęcia wszystkich skutków swoich poczynań. Więc niech się
stanie:-)))

robert
Page 1 of 3 • 118 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads