Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #175289Re: Miłość według Borderline
From: aszheri
Date: Sat, 22 Aug 2009 20:37
Date: Sat, 22 Aug 2009 20:37
164 lines
10868 bytes
10868 bytes
On 22 Sie, 13:06, "michal" <6mich...@gazeta.pl> wrote: > aszheri wrote: > > Widzę, że nie wyrażam się dość jasno. Zgadzam się, gdybym miała do > > czynienia z BPD to i owszem > > kwestionując w/w opis zjawiska dokonywałabym pewnego rodzaju > > profanacji i lekceważenia osiągnięć (badań) ludzi uczonych. Pisząc o > > daniu komuś możliwości wejścia do uczuć BPD miałam na myśli - siebie > > osobę z BPD. > > Zmienia się więc teraz punkt widzenia tematu, ale tego, co napisałem, nie > zmieniam. > > [...] > > > Skoro już postawiłam sprawę jasno, to widzisz, że nie chodzi mi o > > uświadomienie całego świata, ale > > osób, które kochają BPD i chcą im pomóc przez zrozumienie "ich > > świata" Coś w stylu pomoc narkomanowi (zrozumieć jego dno) studiując > > uważnie 'Pamiętnik narkomanki'. > > W w/w artykule czytamy : 'Są zmienni pod względem tego jak inni > > ich odbierają; mają wiele różnych "ja", nie są jednak fałszywi, mają > > po prostu zmienne nastroje'. > > A ja bym dodała do tego, że ich potencjalna fałszywość wynika również > > z faktu, że mają bardzo, bardzo, bardzo słabą pamięć długotrwałą i > > nieświadomie kłamią bądź zmieniają fakty przeszłych wydarzeń. Owszem > > może i są inteligentni, ale brak pamięci długotrwałej powoduje, że ich > > świadomość do połączenie przeszłości z teraźniejszością jest jak > > puzzle z miliona kawałów o podobnym kształcie i kolorze. > > To prawda, że uświadomieni BPD - pod względem sporej wiedzy o swojej > osobowości - są i pozostaną osamotnieni wśród bliskich. Tego się nie zmieni. > Dlatego jedyna szansą dla nich, uważam, jest determinacja połączona z wiarą > (tak, z wiarą!), że można w pełni swoją osobowość wykorzystać dla dobra > siebie i innych. Wiedza o sobie jest już połową sukcesu. > Myśl o uświadamianiu innych o BPD i nakłanianiu ich do wyrozumiałości i > tolerancji - to rola dla innych. Dla ludzi, którzy znaja temat i nie są taka > osobowością uwikłani wewnętrznie. > Nie wypowiadam się tu jako fachowiec. Mam po prostu takie przeświadczwenie, > że praca nad sobą zawsze da dobre rezultaty. Wdrażanie nawyków jest niczym > innym, jak układaniem sobie życia. Nawyki myślowe istnieją również (są może > najważniejsze). Jednym z takich nawyków jest myślenie, że coś dla BPD jest > niemożliwe. Spróbuj może zmienić to. Covey mógłby Ci pomóc, jaśli zmienisz > nastawienie. > > > 'Mają zdolność do działania "jak-gdyby" (jak-gdyby wierzyli w > > coś, jak-gdyby byli kimś innym, itp.); są dobrymi aktorami, miewają > > dobre zdolności przekonywania i wpływania na to jak myślą inni; > > potrafią "zrobić z białego czarne" - przekonać nawet do tego, w co > > sami nie wierzą. Nieświadomie wzbudzają u innych negatywne uczucia > > jakich sami doświadczają (np. złość)' - Z czymś mi sie to > > kojarzy, mianowicie : 'Niech mi nikt nie mówi, że czarne jest czarne a > > białe białe' :DDD > > To są cechy, które przy trzymaniu pewnych zasad mogą być ogromnymi zaletami. > > > A tak serio to prawda akwizytor z BPD sprzedałby ludziowi nawet > > materac sypialniany wypchany guanem. Jednak nie po to by go > > perfidnie skrzywdzić, ale żeby dowartościować siebie. Dla niego > > osiągnięcie tego niemożliwego celu będzie jakąś stabilnością - czymś > > pewnym, czymś co mu sie udało w jego chwiejnym świecie. A, że niestety > > "oszukany" wtopił nieszczęśliwie pieniądze, jest niewątpliwie powodem > > do wieszania psów na BPD z jego punktu widzenia - to oczywiście > > metafora. Jednak nie należy zapominać, że i "zdrowym" zdarza się łgać, > > manipulować i to nie z BPD, ale dla mamony albo innych instynktów - > > czy to , de facto lepiej usprawiedliwia taki sam postępek ?! Nie wiem? > > Sprawa zasadnicza. Jeżeli osoba z BPD sama usprawiedliwia oszukanie kogoś > swoją zaburzoną osobowścią, to jest w ślepym zaułku. Podobnie będzie z nie > do końca uświadomioną zdradą, nie do końca uświadomionym kłamstwem itp. > Jeśli chce to zmienić, wystarczy (jestem o tym przekonany) wprowadzić sobie > w nawyk pewne niezłomne zasady. Nawyków nie trzeba pilnować. Je trzeba > wdrożyć, a one potem funkcjonuja same. Nie trzeba bez ustanku angażować siły > woli. > > > > > > > 'Mają problemy z tolerowaniem samotności, nawet na krótką chwilę; > > odczuwają potrzebę bycia z kimś, życia dla kogoś, często jednak, > > paradoksalnie, stronią od ludzi - ponieważ czują się przez bliskość > > zagrożeni - im ktoś jest bliżej nich tym większa ogarnia ich panika; > > ich bliższe relacje z innymi kończą się ich rozczarowaniem (gdy druga > > strona ich rozczaruje - co następuje zawsze, wcześniej czy później, bo > > nikt z nas przecież nie jest idealny - następuje u nich faza > > dewaluacji: przejście z miłości do nienawiści), oraz smutkiem, > > przygnębieniem. Ich życie jest chaotyczne - jak oni sami; nierzadko > > pełne zmian kierunków kształcenia, rezygnacji z pracy, zerwanych > > związków, itp' - Borderline stroni od bliższych relacji bo boi się > > zranienia i rozczarowania, ale jeśli już jest w związku to partner > > bywa traktowany jako bożyszcze. Owszem w pożyciu odczuwa wyłącznie dwa > > rodzaje > > uczuć tj miłość i nienawiść z tymże tylko dla tego, że w ich umyśle > > nie ma pojęcia uczucia wypośrodkowanego czyli lubię. Pojęcie, uczucie > > Lubię nie jest dla nich nie związane z relacjami międzyludzkimi. > > Lubienie dla nich odnosi się co najwyżej do potrawy albo zwierząt . > > Warto zaznaczyć, że przypływ nienawiści nie przekłada sie na przemoc > > fizyczną co najwyżej werbalną lub niewerbalną. > > Kończę bo mam wrażenie, że piszę sama do siebie, walę pięściami w > > powietrze. :) > > Jakby był gdzie tam jaki lurker "głodny" poszerzenia tematu to zap. na > > priv > > Nie piszesz sama do siebie, choć jestem przekonany, że tego, czego w tej > chwili tutaj szukasz - nie znajdziesz. Chcesz, żeby ktoś Ci przytaknął, że > świat jest be dla takich osobowości. A tutaj ciągle ktoś bedzie chciał Ci > pomagać. :) > > -- > pozdrawiam > michał- Ukryj cytowany tekst - > > - Pokaż cytowany tekst - Najsmutniejsze w tej łzawej autobiografii jest to, że przez lata byłam męczona na próżno chemią, która zniszczyła dotkliwie mój intelekt. Najsmutniejsze jest to, że jak człowiek przychodzi do psychologa (psychiatry) i mówi : 'Dzieje się ze mną coś dziwnego, sama siebie nie rozumiem'. To tenże pseudo specjalista zamiast jej pomóc np. poprzez uważne posłuchanie, pogłówkowanie, zrozumienie genezę problemu, sięgnąć do zasobów zmurszałych, zdziadziałych i obrośniętych pajęczyną wygodnictwa nauk ze studiów, to aplikuje człowiekowi dawkę idiotyzmu. Po co się bebrać w skomplikowanym elemencie lepiej go WYCISZYĆ - wówczas przestanie cokolwiek czuć. Kiedy przypadkowo natknęłam sie na ten artykuł, doznałam tak straszliwego szoku, że upadłam na podłogę zaczęłam krzyczeć, płakać, bolała mnie każda cząstka ciała. Dlaczego? Bo wreszcie zrozumiałam co czuję, czemu jestem (teraz bardziej już byłam) taką wredną, parszywą, kxxxx gnębiącą i gryzącą wszystkich, którym na mnie zależy. Temu komuś kto zrozumiał i spisał ten stan postawiła bym pomnik. Bo poczułam jak by ktoś wlazł mi do głowy i spisał w logicznym porządku wszystko co dla mnie - mimo, że to się dzieje w mojej głowie, było nie logiczne.Kompletny dysonans dążeń i osiągnięć. Poczułam ulgę i wreszcie pewien szacunek do samej siebie bo zrozumiałam (chociaż Ty sie z tym nie zgodzisz) ,że wiele zachowań w BPD naprawdę nie zależy ode mnie. To istotnie destruktywne uczucie jak obiecujesz komuś ,że go już nigdy, przenigdy nie zmieszasz z błotem - ale nagle przychodzi impuls i.... Człowiek myśli - żeby tak zdechnąć wtedy wszystko się skończy, ale z drugiej strony bardzo chce żyć - pracować, tańczyć, rodzić, planować, budować, podróżować. Chce lubić i być lubianym,ufać i być obdarowywany zaufaniem - taki banał a taki trudny. Naturalnie zgadzam się z tym ,że często z BPD współistnieją depresje, ale w przeważającej części zachowanie jest następstwem Borderline. Na szczęście z racji wieku jestem już u schyłku tegoż stanu, ale bywa, że czasem przechodzę samą siebie. Na koniec tego monologu dodam, że od kilkunastu lat nie zdradziłam fizycznie, nie skłamałam umyślnie i nikogo trwale nie skrzywdziłam. Chociaż, kto wie co by powiedział mój TZ. Być może dlatego, że jestem typ pogranicznym z zachowaniem Acting-in. Pozdrawiam -aszheri- PS. Ważny mesydż do pozostałych rozmawiających w moim kierunku. Chłopaki nie produkujcie sie, chamstwa to ja mam dosyć w swoim wydaniu. A wracać umyślnie do tego co z wielkim wysiłkiem wywaliłam z siebie, to tak jak by zlizać własne rzygowiny wyłącznie z sentymentu - bo obiad był dobry.
Technical Details
Message-ID:
<164f8cbd-19a6-4f25-935d-a38f9c7055d2@24g2000yqm.googlegroups.com>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.glorb.com!postnews.google.com!24g2000yqm.googlegroups.com!not-for-mailReferences:
<a5ff0301-9290-41bc-ac67-32975120e80d@h31g2000yqd.googlegroups.com> <h6mi58$t7j$1@inews.gazeta.pl> <764cf796-ea2e-4bb5-809a-c0ea5ca73de3@a13g2000yqc.googlegroups.com> <h6n16v$h9r$1@inews.gazeta.pl> <91af2726-cb79-44a7-83d6-55d79ee05a2a@f37g2000yqn.googlegroups.com> <h6oafm$g2g$1@inews.gazeta.pl> <e3607552-ffee-414c-87ff-2373713b612b@c2g2000yqi.googlegroups.com> <h6ojho$ku$1@inews.gazeta.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.glorb.com!postnews.google.com!24g2000yqm.googlegroups.com!not-for-mail From: aszheri <aszher@wp.pl> Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc Subject: Re: Miłość według Borderline Date: Sat, 22 Aug 2009 13:37:45 -0700 (PDT) Organization: http://groups.google.com Lines: 243 Message-ID: <164f8cbd-19a6-4f25-935d-a38f9c7055d2@24g2000yqm.googlegroups.com> References: <a5ff0301-9290-41bc-ac67-32975120e80d@h31g2000yqd.googlegroups.com> <h6mi58$t7j$1@inews.gazeta.pl> <764cf796-ea2e-4bb5-809a-c0ea5ca73de3@a13g2000yqc.googlegroups.com> <h6n16v$h9r$1@inews.gazeta.pl> <91af2726-cb79-44a7-83d6-55d79ee05a2a@f37g2000yqn.googlegroups.com> <h6oafm$g2g$1@inews.gazeta.pl> <e3607552-ffee-414c-87ff-2373713b612b@c2g2000yqi.googlegroups.com> <h6ojho$ku$1@inews.gazeta.pl> NNTP-Posting-Host: 83.28.122.16 Mime-Version: 1.0 X-Trace: posting.google.com 1250973466 3232 127.0.0.1 (22 Aug 2009 20:37:46 GMT) X-Complaints-To: groups-abuse@google.com NNTP-Posting-Date: Sat, 22 Aug 2009 20:37:46 +0000 (UTC) Complaints-To: groups-abuse@google.com Injection-Info: 24g2000yqm.googlegroups.com; posting-host=83.28.122.16; posting-account=V9HaYQoAAABeMk2CrViLsPPyPBksmKN3 User-Agent: G2/1.0 X-HTTP-UserAgent: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 7.0; Windows NT 6.0; Trident/4.0; SLCC1; .NET CLR 2.0.50727; Media Center PC 5.0; .NET CLR 3.5.30729; .NET CLR 3.0.30729),gzip(gfe),gzip(gfe) Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit