Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #163040Re: czuję, że nie przynależę do "tej" rzeczywistości
From: Puck
Date: Tue, 26 Dec 2006 10:48
Date: Tue, 26 Dec 2006 10:48
84 lines
5207 bytes
5207 bytes
2theResQ wrote: > Pytanie 1: Czy to jest dziwne, że ja jako facet od kobiety oczekuję > by najpierw oddała mi swoje serce, a dopiero później ciało? > Wymarzyłem sobie, że kobieta z którą będę odda mi się bo będzie > mnie kochała i uzna, że jestem wart tego by fizycznie dopełnić > naszą miłość. Pytanie - czy to dziwne, ze kobieta najpierw musi poczuc sie zaakceptowana, spelniona, zanim odda Ci swoje serce? Wymyslam na poczekaniu, ale to kwestia priorytetow. Ty masz swoje, kobiety moga miec swoje i warto sie do tego przyzyczaic, bo tak naprawde rzadko kiedy spotyka sie idealnie pasujaca polowke. We wszystkim mozna sie dogadac, wiec to, ze startujecie z innych pozycji nie ma tak duzego znaczenia. Dla mnie tez to, o czym mowisz jest (bylo) wazne. Dobrze, ze masz swoje idealy, staraj sie ich trzymac i nie oddawaj ich za darmo, ale milosc to rowniesz sztuka poswiecen. Zawsze bedziesz musial w pewnym stopniu weryfikowac je w zetknieciu z rzeczywistoscia. ;-) > W mojej głowie zaczyna tworzyć się pewien niepokojący obraz kobiety > która już po drugim spotkaniu pcha mi się do łóżka (nie, nie > chwalę się - to tylko przykład)... Wiele sytuacji, wiele kobiet, wiele potrzeb. nie warto oceniac calosci na takiej podstawie. [...] > Ja się pytam, jak można poznać osobę w tydzień??? No ale uparcie twierdzisz, ze te dziewczyny chcialy poznawac swoich partnerow. :) Nie chcialy! Seks bez zobowiazan. Rozumiem, ze dla niektorych (dla Ciebie) jest to rownie nie do pomyslenia jak dla innych seks przedmalzenski. Znow - kwestia sytuacji, potrzeb, osob. Nie wszyscy sa tacy. Wiem o tym z doswiadczenia. Wiem tez, ze czasami sytuacja moze kazdego popchnac do takiego zachowania. > Pytanie 2: Czy bycie wiernym, lojalnym i uczciwym to już przeżytek? > Potem pytam się mojej siostry jak się jej układa z chłopakiem, a > ona na to, że kiepsko, ale już umawia się z kimś tam innym. Ja się > pytam, co z obecnym, ona, że jest z nim nadal, ale musi sobie ustawić > grunt jak by coś miało nie wyjść. Zapytałem, czy jej związek jest > luźny, ona oznajmiła, że nie. Oczywiście nie zrozumiała mojego > oburzenia. Wiernosc i lojalnosc do grobowej deski? Tak, ale tylko po slubie. ;) To chyba naturalne, ze poki jestesmy mlodzi (?) to nie planujemy spedzenia reszty zycia z partnerka/partnerem. My sie zmieniamy, oni/one sie zmieniaja, ciezko to wszystko pozbierac do kupy no i sa rozstania. Czasami takie rozstania sa oczywiste jeszcze na dlugo przed samym faktem, a odwlekane li tylko po to, aby nie ranic osoby, z ktora badz co badz spedzilo sie jakis kawalek swojego zycia. Stad wlasnie takie szukanie innych osob jeszcze "bedac z kims". To nie jest tak, ze w normalnym zwiazku opartym na milosci dzieja sie takie rzeczy na porzadku dziennym. To przewaznie ma jakies solidne podloze. > Czuję się dziwnie, jak jakiś obcy z innej planety. Wszędzie tylko > zakłamanie i chęć zniszczenia drugiego człowieka. > Nikt się nie przejmuje tym, że ktoś może cierpieć. Patrz jaki bedziesz szczesliwy jak w koncu spotkasz ta jedyna. :)) > Z innej beczki, Czy naprawdę facet nie może okazywać żadnej > słabości? Czy naprawdę musi za każdym razem przed każdym > pokazywać jaki to on jest boski macho? Czy każdemu trzeba udowadniać > jakim to jest się "mężczyzną"? Wiesz jak sie mowi - kobiety potrzebuja bezpieczenstwa i oparcia w mezczyznie. Jesli ten jest slaby, to ta czesc odpada. Oczywiscie - nie kazda kobieta tego potrzebuje, i nie kazda w takim samym stopniu, dlatego ciezko to ujac w konkretne granice. Nie jest tak, ze jesli okazesz gdzies slabosc to juz jestes do kitu. Facet nie jest superczlowiekiem (erm, no dobra...), ktorego nic nie rusza. :) Chodzi o to, zeby wypracowac sobie to zaufanie, zeby czula sie w Twoich ramionach bezpiecznie, jesli bedzie tego potrzebowala. A czy pokazywanie swoich slabosci wplywa na to negatywnie? To zalezy, to trzeba poznac. Tak czy inaczej, jak nie bedziesz polowal na mamuty to marne Twoje szanse. :) BTW, nie bic za kodowanie - jesli cos skrzaczylem to zaraz poprawie. -- Maciej ,,Puck'' Łebkowski
Technical Details
Message-ID:
<emqufu$tjj$1@achot.icm.edu.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.internetia.pl!news2.icm.edu.pl!not-for-mailReferences:
<1167089645.552277.243450@i12g2000cwa.googlegroups.com>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.internetia.pl!news2.icm.edu.pl!not-for-mail From: Puck <m.lebkowski+appm@gmail.invalid> Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc Subject: Re: czuję, że nie przynależę do "tej" rzeczywistości Date: Tue, 26 Dec 2006 11:48:01 +0100 Organization: La Isla Corp. Lines: 84 Message-ID: <emqufu$tjj$1@achot.icm.edu.pl> References: <1167089645.552277.243450@i12g2000cwa.googlegroups.com> NNTP-Posting-Host: chello212186158147.chello.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: achot.icm.edu.pl 1167129918 30323 212.186.158.147 (26 Dec 2006 10:45:18 GMT) X-Complaints-To: abuse@icm.edu.pl NNTP-Posting-Date: Tue, 26 Dec 2006 10:45:18 +0000 (UTC) In-Reply-To: <1167089645.552277.243450@i12g2000cwa.googlegroups.com> User-Agent: Thunderbird 1.5.0.9 (Macintosh/20061207) Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit