🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #163032

czuję, że nie przynależę do "tej" rzeczywistości

#163032
From: 2theResQ
Date: Mon, 25 Dec 2006 23:34
88 lines
5673 bytes
No właśnie, od jakiegoś czasu dręczy mnie wręcz myśl, że ja tu
po prostu do tego świata nie pasuję. Wszędzie do około słucham
sobie ludzi - często wręcz z przerażeniem. Patrzę sobie też na
tych wszystkich ludzików i oczom nie mogę uwierzyć.
O co mi chodzi, zapytacie - przejdź do sedna sprawy, powiecie.

Ciężko tak od razu napisać o wszystkim, więc zacznę od
początku...
Ludzie mówią o mnie idealista, ja też tak raczej o sobie myślę.
Choć mówiąc prawdę, to zacząłem tak myśleć dopiero pod presją
znajomych.

O co mi chodzi? No przecież to oczywiste, że o kobiety, miłość,
związki... etc.
Jak już wspomniałem na początku słucham sobie tego co ludzie
wygadują... I muszę przyznać, że mój "idealistyczny" pogląd na
świat powoli zaczyna upadać. A co za tym idzie, upada moja wiara w
szczęście.

Pytanie 1: Czy to jest dziwne, że ja jako facet od kobiety oczekuję
by najpierw oddała mi swoje serce, a dopiero później ciało?
Wymarzyłem sobie, że kobieta z którą będę odda mi się bo będzie
mnie kochała i uzna, że jestem wart tego by fizycznie dopełnić
naszą miłość.
W mojej głowie zaczyna tworzyć się pewien niepokojący obraz kobiety
która już po drugim spotkaniu pcha mi się do łóżka (nie, nie
chwalę się - to tylko przykład)...
Ja wiem, to głupie i nie powinno mieć znaczenia, ale po prostu nie
mogę zdzierżyć myśli, o ilości jej wcześniejszych partnerów...
Dla mnie taka kobieta która nie szanuje siebie i wpuszcza do łóżka
faceta którego ledwo co poznała jest, niesamowitą porażką.
Kurcze no dobrze, niech już nawet mnie jeszcze nie kocha, ale niech
przynajmniej pozna mnie troszkę lepiej, zorientuje się, co i jak się
w moim życiu działo, lub dzieje...
Skąd w ogóle bierze się u mnie taki strach? Między innymi stąd,
że "słucham" ludzi.... Ileż to razy byłem sobie w pubie i chcąc
niechcąc słuchałem tego co mówiły dziewczyny siedzące obok przy
stoliku ...
"słuchaj Hela, poznałam fajnego faceta, jest naprawdę świetny w
łóżku
No a ile się znacie? - pyta druga.
No wczoraj na imprezie się poznaliśmy"
Inna sytuacja, łażę sobie po różnych forumach i tak czytam te
wypowiedzi 20paro - latek... "Kiedy z facetem do łóżka?" Wszystkie
odpowiedzi sugerowały nie wcześniej niż po przynajmniej tygodniu
znajomości...
Ja się pytam, jak można poznać osobę w tydzień???


Dobra nie rozchodzi się tylko o seks.

Pytanie 2: Czy bycie wiernym, lojalnym i uczciwym to już przeżytek?
Przeżyłem ostatnio wielki szok słuchając swoich bliższych
znajomych koleżanek, jak to przerzucały się która to miała więcej
facetów i ilu w tym samym czasie. Doradzały jeszcze sobie jakie są
sposoby by jeden o drugim się nie dowiedział.
Na poczatku nie uwierzyłem, ot taka barowa gadka do śmiechu. Ale
potem gdy już poznałem je jeszcze bliżej (ale nie aż tak). To
zrozumiałem, że one tak na serio.
Potem pytam się mojej siostry jak się jej układa z chłopakiem, a
ona na to, że kiepsko, ale już umawia się z kimś tam innym. Ja się
pytam, co z obecnym, ona, że jest z nim nadal, ale musi sobie ustawić
grunt jak by coś miało nie wyjść. Zapytałem, czy jej związek jest
luźny, ona oznajmiła, że nie. Oczywiście nie zrozumiała mojego
oburzenia.

Czuję się dziwnie, jak jakiś obcy z innej planety. Wszędzie tylko
zakłamanie i chęć zniszczenia drugiego człowieka.
Nikt się nie przejmuje tym, że ktoś może cierpieć.

Z innej beczki, Czy naprawdę facet nie może okazywać żadnej
słabości? Czy naprawdę musi za każdym razem przed każdym
pokazywać jaki to on jest boski macho? Czy każdemu trzeba udowadniać
jakim to jest się "mężczyzną"?

Jest jeszcze kilka jedna kwestia którą chciałbym poruszyć... Czemu
ludzie sie dziwią jak mówię im, że owszem, jakby mi moja kobieta
baraszkowała z druga kobietą, to potraktowałbym to jako zdradę? Czy
to, że kobieta z którą moja miała by "coś" robić nie ma członka
to już wszystko zmienia?
Nie zgodziłbym się nawet, że namiętne całowanie to jest "nic".

I na koniec, nie jestem purytaninem. W ogóle to ja jestem okropnym
typem. Mam jednak zasady. Wierność, lojalność i uczciwość wobec
drugiej osoby przede wszystkim i ponad wszystko.

Po przeczytaniu tego co napisałem, doszedłem do wniosku, że ja się
boję kobiet :/
Technical Details
Message-ID: <1167089645.552277.243450@i12g2000cwa.googlegroups.com>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.glorb.com!postnews.google.com!i12g2000cwa.googlegroups.com!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.glorb.com!postnews.google.com!i12g2000cwa.googlegroups.com!not-for-mail
From: "2theResQ" <michal.dobrowolski@gmail.com>
Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc
Subject: czuję, że nie przynależę
 do "tej" rzeczywistości
Followup-To: alt.pl.psychologia.milosc
Date: 25 Dec 2006 15:34:05 -0800
Organization: http://groups.google.com
Lines: 95
Message-ID: <1167089645.552277.243450@i12g2000cwa.googlegroups.com>
NNTP-Posting-Host: 83.24.134.122
Mime-Version: 1.0
X-Trace: posting.google.com 1167089650 9433 127.0.0.1 (25 Dec 2006 23:34:10 GMT)
X-Complaints-To: groups-abuse@google.com
NNTP-Posting-Date: Mon, 25 Dec 2006 23:34:10 +0000 (UTC)
User-Agent: G2/1.0
X-HTTP-UserAgent: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.8.1.1) Gecko/20061204 Firefox/2.0.0.1,gzip(gfe),gzip(gfe)
Complaints-To: groups-abuse@google.com
Injection-Info: i12g2000cwa.googlegroups.com; posting-host=83.24.134.122;   posting-account=8eqRog0AAAD_nyXJcZl3gNE-7VgAZ5zk
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit