🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.popieram.ateizm
7 messages
7 total messages Started by Ndziorl Thu, 28 Oct 2010 15:51
Postęp w Hiszpanii
#72205
Author: Ndziorl
Date: Thu, 28 Oct 2010 15:51
16 lines
1296 bytes
Kolejny przejaw zidiocenia lewicowej zarazy:

http://www.rp.pl/artykul/305909,555582.html

W związku z powyższym i podobnymi do tego pomysłami firmowanymi przez  
tow. Debbilero oraz faktem, że rządzi już drugą kadencję, nie powinno 
dziwić to:

http://waluty.com.pl/a72440-iar__hiszpania_cudowne_bransoletki_oszustwo.html

Jak widać, nachalna laicyzacja i "światło postępu" nie wpływa na 
"wzrost nastrojów racjonalnych" (jak powiedziała pewna znana prof. od 
etyki).
-- 
Z poważaniem: 
Głos w Twojej głowie, który mówi, kiedy czytasz różne rzeczy.
Re: Postęp w Hiszpanii
#72206
Author: Jorg
Date: Thu, 28 Oct 2010 17:17
52 lines
2814 bytes
> Użytkownik "Ndziorl":

> Kolejny przejaw zidiocenia lewicowej zarazy:


... znanej z tego, że świat pojmuje z wysokości klęczek :) Bo taką zdaje się 
lewicę masz na myśli :)


> http://www.rp.pl/artykul/305909,555582.html
> W związku z powyższym i podobnymi do tego pomysłami firmowanymi przez 
> tow. Debbilero oraz faktem, że rządzi już drugą kadencję, nie powinno 
> dziwić to:
> http://waluty.com.pl/a72440-iar__hiszpania_cudowne_bransoletki_oszustwo.html


Sorry, ale na myk z cudowną bransoletką mogą się nabrać wyłącznie idioci 
noszący cudowne medaliki.
Lub tacy, co je nosili. Mentalność taka...
Z racjonalizmem mający tyle wspólnego, co Kościół z nauką.

> Jak widać, nachalna laicyzacja i "światło postępu" nie wpływa na "wzrost 
> nastrojów racjonalnych" (jak powiedziała pewna znana prof. od etyki).


Jeśli za ową laicyzację odpowiedzialni są ludzie grający przed kamerami 
"postępowców", by później, już w domowych pieleszach
kleczeć przed świntymi obrazkami, to mnie to jakoś szczególnie nie dziwi.
"Naukowców" watykańskich już mamy. Katolickie ścierwa, w rodzaju Kocandy, ze 
stopniami
jak najbardziej naukowymi, zajmujących się diabełkami, również..
W tej chwili czekam już tylko na _ateistów katolickich_. I będziemy mieli 
komplet.

Jeśli zbrodniczy Kościół katolicki nie może sobie do dzisiaj poradzić z 
nauką, to zrobi /i robi/ wszystko, aby naukę pojmować na ich sposób.
To samo jest z "laicyzacją", "światłem postępu" "głoszoną i wyznawaną" 
przez - jak im się tak bliżej przyjrzeć - zakazane,
katolickie mendy.

Nie dawaj się nabierać :o)
W większości te skurwysyny mają pod swoimi dresiarskimi bluzami krzyżyki :o)
A reszta, która nie ma krzyżyków, to ma święte obrazki.
Na pohybel czarnej, watykańskiej  hołocie.
A czerwoni przy nich to cud, miód i orzeszki.



PS Siejesz w HTML-u

Pozdr
Jorg 
Re: Postęp w Hiszpanii
#72207
Author: Ndziorl
Date: Fri, 29 Oct 2010 15:44
62 lines
3389 bytes
On 2010-10-28 19:17:18 +0200, Jorg said:

> ... znanej z tego, że świat pojmuje z wysokości klęczek :) Bo taką 
> zdaje się lewicę masz na myśli :)


Zapatero jest watykańskim agentem?
> 
> 
>> http://www.rp.pl/artykul/305909,555582.html
>> W związku z powyższym i podobnymi do tego pomysłami firmowanymi przez > 
>> tow. Debbilero oraz faktem, że rządzi już drugą kadencję, nie powinno > 
>> dziwić to:
>> http://waluty.com.pl/a72440-iar__hiszpania_cudowne_bransoletki_oszustwo.html
> 
> 
> Sorry, ale na myk z cudowną bransoletką mogą się nabrać wyłącznie 
> idioci noszący cudowne medaliki.
> Lub tacy, co je nosili. Mentalność taka...
> Z racjonalizmem mający tyle wspólnego, co Kościół z nauką.


To sobie Zapatero źle dobrał minister od zdrowia - no, chyba, że 
faktycznie jest agentem Watykanu, który tylko udaje postępowca.


> Jeśli za ową laicyzację odpowiedzialni są ludzie grający przed kamerami 
> "postępowców", by później, już w domowych pieleszach
> kleczeć przed świntymi obrazkami, to mnie to jakoś szczególnie nie dziwi.
> "Naukowców" watykańskich już mamy. Katolickie ścierwa, w rodzaju 
> Kocandy, ze stopniami
> jak najbardziej naukowymi, zajmujących się diabełkami, również..
> W tej chwili czekam już tylko na _ateistów katolickich_. I będziemy 
> mieli komplet.


W stopnie i tytuły naukowe wierzyłem jeszcze w liceum - ale 
otrzeźwiałem już na początku studiów. Mogę wymienić jeszcze więcej 
idiotów ze stopniami i tytułami naukowymi i to bynajmniej nie 
zdeklarowanych katolików.
Nic mi nie wiadomo, żeby Zapatero klęczał w domu przed obrazkami, 
wiadomo mi za to co nieco o "postępowych reformach" wprowadzanych przez 
jego rząd, oraz o fakcie, że Hiszpanie wybrali go na kolejną kadencję - 
widać większości to się podoba, a skoro tak, to nie dziwi mnie 
popularność cudownych bransoletek. Idiocie można wcisnąć dowolną 
brednię - cudowną bransoletkę i rzekomo seksistowskie zabawy dzieci, 
które należy wyplenić w imię postępu.
	Znamienne jest jeszcze to, że nawet nie starasz się bronić pomysłu 
tow. Zapatero et consortes, tylko próbujesz zasugerować, że to w 
rzeczywistości katolicy pod przykrywką postępowej lewicy.


> 
> PS Siejesz w HTML-u

Już pisałeś, a ja pisałem, że nie mam w preferencjach Unison opcji do 
zmiany HTML na zwykły tekst. Czy to stanowi jakiś problem? Tekst jest 
nieczytelny, czy tylko więcej waży?

-- 
Z poważaniem: 
Głos w Twojej głowie, który mówi, kiedy czytasz różne rzeczy.
Re: Postęp w Hiszpanii
#72208
Author: Jorg
Date: Sat, 30 Oct 2010 06:40
114 lines
5583 bytes
Użytkownik "Ndziorl":

>
>> ... znanej z tego, że świat pojmuje z wysokości klęczek :) Bo taką zdaje 
>> się lewicę masz na myśli :)
>
>
> Zapatero jest watykańskim agentem?

Lewicę widzisz jako niewzruszony monolit wolny od przejawów, jak to 
określiłeś - "zidiocenia"?
Czy wręcz przeciwnie, jako samych idiotów?


>>> http://www.rp.pl/artykul/305909,555582.html
>>> W związku z powyższym i podobnymi do tego pomysłami firmowanymi przez > 
>>> tow. Debbilero oraz faktem, że rządzi już drugą kadencję, nie powinno > 
>>> dziwić to:
>>> http://waluty.com.pl/a72440-iar__hiszpania_cudowne_bransoletki_oszustwo.html
>>
>>
>> Sorry, ale na myk z cudowną bransoletką mogą się nabrać wyłącznie idioci 
>> noszący cudowne medaliki.
>> Lub tacy, co je nosili. Mentalność taka...
>> Z racjonalizmem mający tyle wspólnego, co Kościół z nauką.
>
>
> To sobie Zapatero źle dobrał minister od zdrowia - no, chyba, że 
> faktycznie jest agentem Watykanu, który tylko udaje postępowca.

Kto wie, kto wie...
Wg mnie jest za mało radykalny w miejscach, w których mógłby. :o)


>> Jeśli za ową laicyzację odpowiedzialni są ludzie grający przed kamerami 
>> "postępowców", by później, już w domowych pieleszach
>> kleczeć przed świntymi obrazkami, to mnie to jakoś szczególnie nie dziwi.
>> "Naukowców" watykańskich już mamy. Katolickie ścierwa, w rodzaju Kocandy, 
>> ze stopniami
>> jak najbardziej naukowymi, zajmujących się diabełkami, również..
>> W tej chwili czekam już tylko na _ateistów katolickich_. I będziemy mieli 
>> komplet.
>
>
> W stopnie i tytuły naukowe wierzyłem jeszcze w liceum - ale otrzeźwiałem 
> już na początku studiów. Mogę wymienić jeszcze więcej idiotów ze stopniami 
> i tytułami naukowymi i to bynajmniej nie zdeklarowanych katolików.

Ale ci ostatni są bardziej zabawni :o)
Doktorat z diabełków.
Masz coś lepszego?
Jest coś lepszego, niż wmawianie że wykoślawiona nauka,
w jej szerokim, acz specyficznym spektrum, począwszy od społecznej nauki 
katolickiej
a skończywszy na nauce, która co prawda nie jest oktreslana jako katolicka,
natomiast ma wszelkie jej cechy, jest _nauką_?
JEST COŚ ŚMIESZNIEJSZEGO, co dotyczy nauki?


> Nic mi nie wiadomo, żeby Zapatero klęczał w domu przed obrazkami, wiadomo 
> mi za to co nieco o "postępowych reformach" wprowadzanych przez jego rząd, 
> oraz o fakcie, że Hiszpanie wybrali go na kolejną kadencję - widać 
> większości to się podoba, a skoro tak, to nie dziwi mnie popularność 
> cudownych bransoletek. Idiocie można wcisnąć dowolną brednię - cudowną 
> bransoletkę i rzekomo seksistowskie zabawy dzieci, które należy wyplenić w 
> imię postępu.

Nie polemizuję...
Ale jeszcze zapytam, jaką masz pewnosć, że ci, którzy dają się nabierać
na owe cuda na kiju, chociaż w większości reprezentują, lub przyznają się
do lewicowych pomysłów? :)
Bo wyniki wyborów? :)
Bez jaj...
Polska na podobnej zasadzie jest katolicka.


> Znamienne jest jeszcze to, że nawet nie starasz się bronić pomysłu tow. 
> Zapatero et consortes, tylko próbujesz zasugerować, że to w rzeczywistości 
> katolicy pod przykrywką postępowej lewicy.

Skad pomysł, że utożsamiam się z którymikolwiek??
Dla mnie autor debilnych pomysłów jest autorem debilnych pomysłów. Kropka.
Tutaj akurat widzę żenującą próbę wykazania się działaniami, gdzie 
najwyrażniej
górę wzięła chęć zrobienia czegokolwiek, byle móc pochwalić się działaniami.

Poprzednio tego nie pisałem, ale zauważasz w cytowanym tekście
różne rzeczy, ale ciekawi mnie, jak skomentujesz fragment: "został wtedy
oskarżony [rząd Zapatero - Jorg] przez prawicową opozycję i Kościół o 
totalitarne zapędy"

Krwawa i zbrodnicza organizacja o totalitarnym charakterze działania
oskarża kogoś innego o totalitaryzm... :o)
Boskie!
Niech żyje katolicyzm!! /rozrywek tak mało/


>> PS Siejesz w HTML-u
>
> Już pisałeś, a ja pisałem, że nie mam w preferencjach Unison opcji do 
> zmiany HTML na zwykły tekst. Czy to stanowi jakiś problem? Tekst jest 
> nieczytelny, czy tylko więcej waży?

To, że więcej waży, było istotne w erze modemów, dziesięć lat temu, chociaż
rozumiem wrogość poniektórych, wiszących na łączu przez komórę na swoim 
lapie,
do siewców html-a. Na szczęście siewcy są marginesem na usenecie.
A ja wolałbym, żeby tak zostało.
Faktycznie wspominałeś, przepraszam, umknęło mi.



Pozdr
Jorg 
Re: Postęp w Hiszpanii
#72209
Author: Ndziorl
Date: Sun, 31 Oct 2010 17:53
82 lines
4320 bytes
On 2010-10-30 08:40:05 +0200, Jorg said:

> Lewicę widzisz jako niewzruszony monolit wolny od przejawów, jak to 
> określiłeś - "zidiocenia"?
> Czy wręcz przeciwnie, jako samych idiotów?

Zdecydowanie druga opcja.

> Kto wie, kto wie...
> Wg mnie jest za mało radykalny w miejscach, w których mógłby. :o)

Np.?


> Ale ci ostatni są bardziej zabawni :o)
> Doktorat z diabełków.
> Masz coś lepszego?
> Jest coś lepszego, niż wmawianie że wykoślawiona nauka,
> w jej szerokim, acz specyficznym spektrum, począwszy od społecznej 
> nauki katolickiej
> a skończywszy na nauce, która co prawda nie jest oktreslana jako katolicka,
> natomiast ma wszelkie jej cechy, jest _nauką_?
> JEST COŚ ŚMIESZNIEJSZEGO, co dotyczy nauki?


To kwestia języka - jego braków lub celowego fałszowania. Mianem nauki 
określa się matematykę, fizykę, biologię ale również tzw. "nauki" 
humanistyczne - czyli również teologię.
	Gdzieś w necie trafiłem na nagłówek: "naukowcy domagają się zakazu 
metody in vitro" [mniej więcej tak to brzmiało], więc czytam całość 
ciekaw argumentacji tych naukowców. Na pierwszym miejscu prof. Bender. 
Bender ma prawo zabierać głos, ale to zdaje się historyk, więc jaką 
fachową wiedzą może dysponować w tej kwestii? Ale napisali: "naukowcy 
są przeciw", mimo, że z medycyną nie mają nic wspólnego i z nauką też 
nie wiele (bo czy historia jest nauką?).
A co do tzw. [przez media] "naukowców" z przeciwnej strony - Senyszyn, 
Środa - pierwsze z brzegu, cieszące się medialną popularnością.


> Nie polemizuję...
> Ale jeszcze zapytam, jaką masz pewnosć, że ci, którzy dają się nabierać
> na owe cuda na kiju, chociaż w większości reprezentują, lub przyznają się
> do lewicowych pomysłów? :)
> Bo wyniki wyborów? :)
> Bez jaj...
> Polska na podobnej zasadzie jest katolicka.


Trzeba by zrobić "badania". Ale - minister zdrowia, zakładam, że 
wykształcona, z lewicowego rządu, więc prawdopodobne, że nie 
ortodoksyjna katoliczka. Po za tym przypadki, gdy zdeklarowany ateista 
rozmija się z rozumem nie są takie znowu odosobnione. Podobno 
Kaczmarski był ateistą, jednak podczas choroby, zamiast się leczyć, 
wydał majątek na jakieś "cudowne" lekarstwo.



> Skad pomysł, że utożsamiam się z którymikolwiek??
> Dla mnie autor debilnych pomysłów jest autorem debilnych pomysłów. Kropka.
> Tutaj akurat widzę żenującą próbę wykazania się działaniami, gdzie najwyrażniej
> górę wzięła chęć zrobienia czegokolwiek, byle móc pochwalić się działaniami.
> 
> Poprzednio tego nie pisałem, ale zauważasz w cytowanym tekście
> różne rzeczy, ale ciekawi mnie, jak skomentujesz fragment: "został wtedy
> oskarżony [rząd Zapatero - Jorg] przez prawicową opozycję i Kościół o 
> totalitarne zapędy"
> 
> Krwawa i zbrodnicza organizacja o totalitarnym charakterze działania
> oskarża kogoś innego o totalitaryzm... :o)
> Boskie!
> Niech żyje katolicyzm!! /rozrywek tak mało/


A co tu komentować - normalna walka o władzę i wpływy. Jeśli jednak 
musiałbym wybierać między starym porządkiem [katolickim] a nowym 
[zapaterowskim], to wybieram stary. Fakt, że jestem niewierzący i nie 
jestem katolikiem nie oznacza, że poprę zapateryzm i jemu podobne.


-- 
Z poważaniem: 
Głos w Twojej głowie, który mówi, kiedy czytasz różne rzeczy.
Re: Postęp w Hiszpanii
#72210
Author: Jorg
Date: Fri, 19 Nov 2010 10:11
59 lines
3245 bytes
Użytkownik "Ndziorl":

[...]

>> Kto wie, kto wie...
>> Wg mnie jest za mało radykalny w miejscach, w których mógłby. :o)
>
> Np.?

Za dużo robactwa toleruje. Znaczy, bierze konserwatywną
hamulcową część społeczeństwa na poważnie.

>> Ale ci ostatni są bardziej zabawni :o)
>> Doktorat z diabełków.
>> Masz coś lepszego?
>> Jest coś lepszego, niż wmawianie że wykoślawiona nauka,
>> w jej szerokim, acz specyficznym spektrum, począwszy od społecznej nauki 
>> katolickiej
>> a skończywszy na nauce, która co prawda nie jest oktreslana jako 
>> katolicka,
>> natomiast ma wszelkie jej cechy, jest _nauką_?
>> JEST COŚ ŚMIESZNIEJSZEGO, co dotyczy nauki?
>
>
> To kwestia języka - jego braków lub celowego fałszowania. Mianem nauki 
> określa się matematykę, fizykę, biologię ale również tzw. "nauki" 
> humanistyczne - czyli również teologię.

Nie od dzisiaj wiadomo, że jak nie można czegoś pokonać,
trzeba to przyjąć i dalej promować jako swoje.
A że po drodze ulega wykoślawieniu znaczenie słowa "nauka"...
A wystarczy sobie zadać proste pytanie.
Czym różni się nauka od religii.
Ale TA nauka.
Nie ta po katolicku.

> Trzeba by zrobić "badania". Ale - minister zdrowia, zakładam, że 
> wykształcona, z lewicowego rządu, więc prawdopodobne, że nie ortodoksyjna 
> katoliczka. Po za tym przypadki, gdy zdeklarowany ateista rozmija się z 
> rozumem nie są takie znowu odosobnione. Podobno Kaczmarski był ateistą, 
> jednak podczas choroby, zamiast się leczyć, wydał majątek na jakieś 
> "cudowne" lekarstwo.

Nie słyszałem, aby publicznie przyznał się do ateizmu.

> A co tu komentować - normalna walka o władzę i wpływy. Jeśli jednak 
> musiałbym wybierać między starym porządkiem [katolickim] a nowym 
> [zapaterowskim], to wybieram stary. Fakt, że jestem niewierzący i nie 
> jestem katolikiem nie oznacza, że poprę zapateryzm i jemu podobne.

Ja nie poprę.
Jest za mało radykalny, chociaż trzeba mu przyznać, że naprawdę z klasą
pozbył się katolickiego robactwa ze szkół.
Mniej wazne, że fundusze strukturalne i unijne kredyty same z nieba nie 
spadły.
Bardziej, że chciałby je wydać sensownie.

Pozdr
Jorg 
Re: Postęp w Hiszpanii
#72211
Author: ab.666
Date: Fri, 19 Nov 2010 22:36
8 lines
1399 bytes
Premier Zapatero POSTRASZYŁ Hiszpanów: "nie głosujcie na prawicę, bo ona
chce wprowadzać w życie zalecenia papieża" - ech.... a w Polsce? tylko JPII,
JPII, nauki JPII.....
 a tam straszą papieżem!

Niech żyje prem. Zapatero!

ab.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads