🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.popieram.ateizm
6 messages
6 total messages Started by Stanisław Cieniawa Mon, 01 Feb 1999 00:00
Naturalna religia, powszechna przyjaźń i przyrządzana przez kler zupa
#318
Author: Stanisław Cieniawa
Date: Mon, 01 Feb 1999 00:00
137 lines
9921 bytes
Stanisław Cieniawa

Naturalna religia, powszechna przyjaźń i przyrządzana przez kler zupa

     Jesteśmy jak młody las, który chce swobodnie i prosto róść ku
słońcu, a ci wszyscy, którzy od dzieciństwa wpajają nam złudne mity,
absurdalne dogmaty i poniżające praktyki kultowe, są jak zaraza, co
niszczy najdelikatniejsze wierzchołki drzew powodując ich skrzywienie i
skarlenie. Tą zarazą jest przewrotność i obłuda, zakłamanie i ogłupienie.
Najponętniejsze obietnice: wyzwolenia, uświęcenia i zbawienia, faktycznie
służą ograniczeniu zepsuciu i zniewoleniu. Już "święty" chrzest, rzekomo
czyniący nas uprzywilejowaną kastą "dzieci bożych", włącza nas do obozu
wrogiego całemu światu ludzi nie ochrzczonych, których trzeba "nawracać"
albo niszczyć, gdyż według doktryny kościoła są sługami Szatana skazanymi
na potępienie. Nieprzypadkowo formacja judeochrześcijańska od początku
rości sobie prawo do panowania nad światem i słynie z najokrutniejszych
rzezi i wojen religijnych.

        Oczywiście, dzisiaj "wybrańcy boży" ślą najpierw żarliwych
misjonarzy, by głosili "Dobrą Nowinę", a potem wkracza potęgą ekonomiczna
i militarna, niszcząca "nawrócone" ludy biologicznie i kulturowo.

     My, młodzież świata stającego się już "globalną wioską", chcemy żyć
w prawdziwej równości, zgodzie i przyjaźni z wszystkimi narodami.
Podstawą tej równości i przyjaźni może być tylko i wyłącznie odwieczna,
naturalna, uniwersalna religia wierności Najwyższemu, znosząca rozłam
między wierzącymi i niewierzącymi, chroniąca masy ludzkie przed
manipulacją i grabieżą.

      Religia to widoczna w naturze orientacja na Najwyższe/Wszechświat -
najwyższy ogrom, kwiaty - najwyższe piękno itd./. Religie ludzi
wierzących są sztuczne, fałszywe, bo narzucony im bóg nie jest
Najwyższym: dla nich  uczuciowo wyższa jest ich własna wizja szczęścia,
sukcesu, zaś ów bóg służy tej wizji jako gwarant i realizator. Ta wizja
jest naszym wyobrażeniem nadwartościowym, czyli żywym mitem, bo dla niej
poświęcamy siły, zdrowie , niekiedy własne życie (żądza sensacji to żądza
identyfikacji z czyimś demonicznym mitem). Tylko w ramach tej wizji i
dzięki niej kochamy bogów, ludzi, siebie i wszystko inne, ona jest naszym
Słońcem, a wszystko inne to Księżyc.
     Nasza ludzka natura jest też rozumna i społeczna, toteż Najwyższe
jest dla nas nie tylko to, co uczuciowo najbliższe, ale i to co
najrozumniejsze i najszlachetniejsze. Religie wiary nie są rozumne
(absurdalne dogmaty !) i nie są szlachetne, etyczne (wierzący gnębią
"bliźnich" w imię swych bogów).
     Psychologia rozróżnia w nas dwojakie "Ja": realne, zorientowane na
świat realny i kształtowane przez opinie innych o nas, oraz idealne,
zorientowane na Najwyższe - na to, czym pragniemy być i jak żyć. To, co
najwyższe uczuciowo, poznawczo, etycznie, estetycznie itp. poznajemy
zasadniczo intuicją. Intuicja Najwyższego jest duszą wszelkiej
twórczości, zaś absolutna wierność tej intuicji jako głównej wytycznej w
każdej sprawie, jest zarówno szczytem świeckiej kultury, ja i najwyższą
formą religijnego kultu.
    Naukowo bezpodstawna i społecznie szkodliwa jest wiara, że
zdefiniowany przez kogoś bóg istnieje oraz wiara, że żaden bóg nie
istnieje. Najwidoczniej ewentualny bóg chce , by jego istnienie i istota
były absolutną Tajemnicą czczoną milczeniem w intymnym duchowym wnętrzu,
zatem czcijmy ją tak i niech ta cześć pogodzi nasze światopoglądy. Takie
poszanowanie Najwyższej Prawdy powinno zupełnie usatysfakcjonować
wszystkich uczonych i filozofów. Jeśli kapłani i inni ludzie wierzący
przestaną profanować absolutną Tajemnicę boga ciągłym mówieniem obogu, a
zaczną czcić ją milczeniem oraz kultywowaniem intuicji Najwyższego
poprzez kontakt z dobrami kultury , a nade wszystko - wiernością intuicji
Najwyższego, czyli wytycznym naszego idealnego "Ja" zharmonizowanym  z
postulatami realnego "Ja", to spostrzegą, że wykwitem tej religii jest
szczęście.

       Podczas gdy realne życie ludzi wierzących z reguły zadaje kłam ich
pobożnym deklaracjom, co czyni każdą religię wiary szkołą obłudy i
zakłamania, religia wierności Najwyższemu zupełnie stapia się z realnym
życiem i doskonali je. Rozwój demokracji i oświaty w skali świata
samorzutnie podcina i ruguje religie wiary w narzucone dogmaty i mity, a
zarazem promuje religię wierności, od której zależy postęp we wszystkich
dziedzinach życia. My Młodzi ludzie, chcemy poznawać i umacniać ten
zbawczy trend, a nie uczyć się w szkołach absurdalnych mitów, sprzecznych
z wiedzą naukową i społeczną rolą placówek oświatowych. Zwracamy się z
żarliwym apelem i prośbą do Pana Prezydenta i Pana Premiera, do Sejmu i
Senatu, do Rządu i Pana Ministra Edukacji, by w miejsce religii wiary i
wszystkich innych przedmiotów nauczania mających służyć wychowaniu,
wprowadzono do szkół wszystkich szczebli poczynając od przedszkoli -
jeden przedmiot: "wychowanie kulturalne", lub najkrócej "Kulturę",
przedmiot pozwalający na szeroką selekcję i efektywną integrację wiedzy o
człowieku pod kątem jego wszechstronnego kulturalnego rozwoju
obejmującego sześć następujących przejść:  1) od kultury fałszywej do
prawdziwej, 2) od kultury płytkiej do głębokiej, 3) od kultury
subiektywnej do obiektywnej, 4) od kultury niskiej do wysokiej, 5) od
kultury nieautentycznej do autentycznej i 6) od kultury geocentrycznej do
kosmicznej  (charakterystykę tych opozycji i metodykę tych przejść
aktywizującą zespoły zawiera obszerna książka: S.Cieniawa, "Humanizacja
kultury.Stopnie kultury osobistej", Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu
Szczecińskiego, Szczecin 1991, już wymagająca przejrzenia i ulepszonego
wydania. Jej streszczeniem jest artykuł: Wyzwania dla kultury, "Myśl
Socjaldemokratyczna" 1/1997, s. 69). Taki przedmiot lokowałby wszystkie
zagadnienia wychowawcze w odpowiednim kontekście, co umożliwiałoby ich
rozważanie bez obaw, jakie pojawiają się przy ich wyizolowaniu, czego
przykładem są zagadnienia wychowania seksualnego. Tym bardziej dotyczy to
wychowania religijnego: całokształt kultury osobistej człowieka wyjaśnia
i uzasadnia konieczność przejścia od religii wiary do religii wierności,
jako przejścia od kultury nieautentycznej do autentycznej.

   Polacy mieli odwagę zapoczątkować obalenie komunistycznego reżimu,
któremu patronował Kreml, może więc zdobędą się na jeszcze jeden zryw w
obrobie wolności i godności człowieka i zapoczątkują obalenie reżimu
duchowego, któremu patronuje Watykan. Humanizację religii uniemożliwia
skostniała doktryna i nieludzka instytucja, zbrukana krwią innowierców i
okopcona dymem stosów, na którym spłonęły w straszliwych mękach setki
tysięcy niewinnych ludzi, oskarżonych o herezję lub o czary. Naturalna
religia wierności, wyzwalająca od nienawiści wyznaniowej, radykalnie
lecząca z wszelkich patologii społecznych i umożliwiająca przyjaźń między
narodami - to byłby najwspanialszy prezent od nas dla państw Zjednoczonej
Europy przyjmujących nas do swego grona. W przeciwnym razie - co
wniesiemy ? Poddajemy to pod rozwagę polskiemu Episkopatowi i całemu
duchowieństwu, naszym mierzącym Rodzicom i wszystkim ludziom dobrej woli,
zatroskanym o honor Polski i Polaków.

     Na koniec zwracamy się z gorącym apelem do naszych rówieśników,
przyjaciół i kolegów, do uczniów wszystkich szkół i studentów wszystkich
uczelni: jeśli czasem zazdrościmy naszym Rodzicom i Dziadkom, że mieli
możność wykazać się ofiarnością i dzielnością w walce z okupantem czy z
komunistycznym reżimem, to nie cofajmy się przed o wiele donioślejszym i
zaszczytniejszym zadaniem: przed przyłożeniem ręki do dzieła wyzwolenia
duchowego wszystkich ludzi . Miejmy odwagę zerwać z obłudą i powiedzieć:
cały ten świątynny teatr, ta kościelna pompa nabożeństw i homilii,
uroczystości i pielgrzymek, to w najlepszym przypadku swoista forma
kultury przedmiotowej, forma, w której króluje pokrewna wspaniałości i
wzniosłości kategoria estetyczna - sacrum, a w najgorszym przypadku -
bastion bałwochwalstwa i swoistego, zamaskowanego ateizmu i zabobonu,
bastion skutecznego rugowania religii wierności. Nie miejmy obaw: nie
"napadamy" na Kościół, na kler, wprost przeciwnie: walczymy o prawdę,
która i kler wyzwoli. Zakorzeniona w tradycji forma kultury nie zaniknie,
nadal będzie uświetniać ważne momenty życia i służyć ekspresji uczuć.
Jeśli w przyrządzonej przez duchownych zupie nie będą pływać takie muchy
i karaluchy, jak nakaz wierzenia w absurdy, przymus do spowiedzi,
reglamentowanie życia ludzi skostniałą doktryną w najdrobniejszych
sprawach, to można będzie tę zupę zjadać ze smakiem. Zapewniamy, że
wówczas będziemy bez oporów uczęszczać do świątyń, chłonąć ich urok,
wyżywać się w śpiewie i dawać forsę na tacę, a każda osoba duchowna
będzie dla nas wzorem wysokiej kultury.
Re: Naturalna religia, powszechna przyja¼ñ i przyrz±dzana przez kler zupa
#319
Author: Piotr Piesik
Date: Mon, 01 Feb 1999 00:00
33 lines
2411 bytes
Stanisław Cieniawa napisał(a) w wiadomości:
<01be4de5$70a28060$LocalHost@mariusz>...

Wiekszosc wywodu trafia do przekonania jako konstruktywna (rzadkosc!)
wypowiedz ateisty, ale ponizsze zakrawa na probe reformy KK:


>bastion skutecznego rugowania religii wierności. Nie miejmy obaw: nie
>"napadamy" na Kościół, na kler, wprost przeciwnie: walczymy o prawdę,
>która i kler wyzwoli. Zakorzeniona w tradycji forma kultury nie zaniknie,
>nadal będzie uświetniać ważne momenty życia i służyć ekspresji uczuć.
>Jeśli w przyrządzonej przez duchownych zupie nie będą pływać takie muchy
>i karaluchy, jak nakaz wierzenia w absurdy, przymus do spowiedzi,
>reglamentowanie życia ludzi skostniałą doktryną w najdrobniejszych
>sprawach, to można będzie tę zupę zjadać ze smakiem. Zapewniamy, że
>wówczas będziemy bez oporów uczęszczać do świątyń, chłonąć ich urok,
>wyżywać się w śpiewie i dawać forsę na tacę, a każda osoba duchowna
>będzie dla nas wzorem wysokiej kultury.


Po co to? KK nie ma najmniejszej ochoty sie reformowac, do tego stopnia, aby
zrezygnowac z podstawowych przykazan koscielnych i stac sie miejscem spotkan
kulturalnych ludzi, ktorzy chodza tam tylko dla "tradycji". Po co "zjadac ze
smakiem" zmodyfikowana zupe, nie prosciej wcale jej nie probowac? Dla mnie
idealna bylaby sytuacja, kiedy do KK (z wszystkimi jego dogmatami) naleza
ci, ktorzy rzeczywiscie chca, a ci ktorzy nie bardzo wiedza po co tam
biegaja po prostu przestaja siebie i innych oszukiwac. I do tego obie grupy
przestalyby na siebie rzucac blotem. Wydaje mi sie, ze na tym polega
tolerancja i wolnosc wyboru.


Piotr
Re: Naturalna religia, powszechna przyjaźń i przyrządzana przez kler zupa
#320
Author: Mariusz Jędrzejowski
Date: Mon, 01 Feb 1999 00:00
7 lines
1166 bytes
To wygląda zdecydowanie na wypowieć deisty (patrz - deizm, nie mylić z
teistą) a nie ateisty.
Wypowiedź jest trochę niejasna, być może jest to neoteologia. Powstaje
kwestia czy aby bez dogmatów ? (bo to nie wynika na pewno z opisu) i czy
dająca swobodę podejmowania decyzji na podstawie użycia rozumu. Taki
"rodzaj religii" opisał Stanisław Lem w "Dziennikach gwiazdowych" w
rozdziale "Podróż dwudziesta pierwsza".
Re: Naturalna religia, powszechna przyja¼ñ i przyrz±dzana przez kler zupa
#322
Author: Jaroslaw Sakowski
Date: Mon, 01 Feb 1999 00:00
17 lines
1428 bytes
Witam,

Stanisław Cieniawa <mariu...@usa.net> wrote:
> Stanisław Cieniawa

> kultury.Stopnie kultury osobistej", Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu
> Szczecińskiego, Szczecin 1991, już wymagająca przejrzenia i ulepszonego
> wydania. Jej streszczeniem jest artykuł: Wyzwania dla kultury, "Myśl
> Socjaldemokratyczna" 1/1997, s. 69). Taki przedmiot lokowałby wszystkie

W jakis sposob i gdzie zamowic te materialy ?
Polecasz jakies studia specjalistyczne - ja interesuje sie nauka o
poznaniu (glownie w zastosowaniu do przedmiotow scislych) ? Wiecej
szczegolow moge wyslac na prywatne konto.

-- 
Jaroslaw Sakowski
Re: Naturalna religia, powszechna przyja¼ñ i przyrz±dzana przez kler zupa
#321
Author: Piotr Piesik
Date: Tue, 02 Feb 1999 00:00
25 lines
1938 bytes
Sakowski Jaroslaw napisał(a) w wiadomości: ...

>I to jest _moje_ podstawowe zastrzezenie do KK - brak ortodoksji i jasno
>okreslonej grupy wiernych. Albo ktos nalezy i spelnia warunki albo nie. A
>jezeli nie to nalezy mu pomoc w wyborze innej wiary/filozofii. I skonczyc
>z tymi ponad 90 % katolikow - ja tam co do tego przekonany nie jestem.


Jestem pewien, ze do tego dojdzie. W Polsce do niedawna rzad przesladowal KK
i spoleczenstwo, wiec KK jak zwykle w takich przypadkach obrosl w
pseudowyznawcow, ktorzy niepotrzebnie robia statystyke. Ale to sie skonczy,
zobaczcie ze w krajach demokratycznych gdzie nikt nie przesladuje religii
wyznawcow jest mniej za to sa bardziej szczerzy.

Dlatego uwazam, ze niektorzy niepotrzebnie ujadaja na KK krzyczac ze szkodzi
on spoleczenstwu. Nieprawda. Za chwile jego znaczenie polityczne i spoleczne
spadnie niemal do zera. Albo sie zreformuje na tyle, ze przestanie tracic
zwolennikow i jednoczesnie przestanie szkodzic. Po prostu zadzialaja
narmalne reguly jakie w kazdym demokratycznym spoleczenstwie dzialaja. Nie
ma sensu ujadac, wystarczy poczekac.



Piotr
Re: Naturalna religia, powszechna przyjaźń i przyrządzana przez kler zupa
#323
Author: Mariusz Jędrzejowski
Date: Tue, 02 Feb 1999 00:00
20 lines
2277 bytes
Ale czy czekać biernie ? Sytuacje w biednych krajach zmieniają się po
długim czasie, z powodu ciemnoty oraz tego że ludzie proszą bogów o pomoc
materialną (której to pomocy i tak nie dostaną), dlatego zapełniają ławki
kościelne i portfel klerowi. Jednocześnie kler to wykorzystuje dla
propagandy m.in. mówiąc że ludzka zapłodniona komórka jajowa to człowiek a
ludzie jak idioci powtarzają to wpływając na wybór AWS, który przecież
wygrał dzięki negatywnemu stosunkowi do aborcji i innych, jakże "wielkich"
myśli niedwuznacznie religijnych, wypowiadanych przez ich przywódcę w
czasie kampanii wyborczej. Mamy dzięki temu zakaz aborcji, zakaz badań
prenatalnych wykrywających wczesne choroby genetyczne, od kilku znajomych
już słyszałem TO SAMO powiedzenie "badania nad zatrzymaniem starzenia to
poprawianie boga" najwyraźniej zasłyszane w kościele i wreszcie zagranica
wie że u nas nie lubi się Żydów (poczytajcie sobie nagłówki z
pl.listserv.dziennikarz). Jedna osoba skomentowała to tak w moim
artykule "Will Religious Groups Try To Stop The Advent of Life-Extention"
że "to co Polska oczywiście potrzebuje to jeden z tych cudownych środków
firmy Proctor and Gamble żeby zamienić mydło z powrotem na Żydów."
Wszystko to dzięki propagandzie kleru.
     Wniosek jest taki że bez walki z klerem niestety nie uzyska się
zmiany przekonań ludzi i zmian niedemokratycznych praw w naszym kraju.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads