Article View: alt.pl.openoffice
Article #2535[OT] Re: Czy OpenOffice jest bezpłatny dla firm ?
From: Paweł Baranowski
Date: Sun, 11 Jan 2004 12:16
Date: Sun, 11 Jan 2004 12:16
104 lines
6743 bytes
6743 bytes
Użytkownik "Tristan Alder" <smiejek@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:btotjg$nb3$1@serwus.bnet.pl... > W odpowiedzi na pismo z dnia sob 10. stycznia 2004 13:40 opublikowane na > alt.pl.openoffice podpisane Adam Siwoń: > > >> Osobiście uważam, że jeszcze trochę i w końcu przyjmie się stosowanie > >> normalnych, czyli prokonsumenckich reguł przy zakupach programów. W > >> końcu. > > To nie jest dobry pomysł, bo wtedy część producentów przestanie pisać > programy. Zwłaszcza OpenSource. W końcu robię coś dla kogoś, za darmo i > jeszcze mnie oskarżą dlatego, że cośtam nie zagrało z jakimś sterownikiem > albo co... To ja dziękuję. > Napisałem wyraźnie - problem dotyczyć winien oprogramowania komercyjnego. W przypadku wszelkiego freeware'u (chodzi mi o jego bezpłatność dla użytkownika) - użytkownik winien mieć ograniczoną możliwość domagania się czegokolwiek. Co nie znaczy, że miałby być pozbawiony wszelkich możliwości prawnych. Natomiast w przypadku oprogramowania komercyjnego - dlaczego programista, czy też firma, która soft wypuszcza, ma być ograniczona w odpowiedzialności za to, że produkt nie działa, że coś psuje itp. Przyznam, że tego nie rozumiem. > >> W tym co piszesz masz sporo racji. Oczywiście nikt nie jest w > >> stanie przetestować swego oprogramowania na milionach możliwych > >> konfiguracji. Jednak z drugiej strony nikt nie jest w stanie przetestować > >> leku - czy działa on bez skutków ubocznych w każdej możliwej sytuacji, a > >> producent za to odpowiada > > Odpowiada albo i nie... Po co na ulotkach jest tyle wypisanych strasznych > efektów ubocznych? Po to, by lekarz mógł w sposób prawidłowy to lekarstwo zaaplikować, a pacjent, który bierze lekarstwo bez zalecenia lekarza, by wiedział, czy może je wziąć i z czym się może liczyć. > > A było w licencji, że może zepsuć dane? > W licencjach soft jest napisane dokładnie, że twórca oprogramowania za nic nie odpowiada. Mówię tu o standardowym oprogramowaniu, nie o oprogramowaniu pisanym na zamówienie konkretnego podmiotu (NASA z wcześniejszych przykładów, bo tam jest to inaczej rozwiązywane). Innymi słowy twórca oprogramowania mówi mniej więcej tak: kupujesz coś co może ale nie musi działać, może nie spowodować w Twoim systemie uszkodzeń, ale nie musi - i to nawet jeśli będziesz oprogramowanie stosował w sposób zgodny z jego przeznaczeniem (z "instrukcją"), chcesz na to wywalić forsę - wywalaj - Twój problem. I dla mnie takie podejście jest nie do przyjęcia. > >> odpowiadać za uszkodzenia napędów LG zesputych podczas instalacji > >> Mandrake 9.2, które powodowowało skasowanie firmware'u na nagrywarce? (to > >> przykład, albowiem dotyczył on wersji beta - więc akurat tu użytkownik > >> testował produkt na własne ryzyko; załóżmy jednak, że była to wersja > >> finalna) > > > W tym sęk, że była finalna. Sorki, miałem w takim razie złą informację (Enter), albowiem tam było napisane, że dotyczyło to wersji jeszcze przedfinalnej. > Ale to była wina LG, które dało niezgodny ze > specyfikacją firmware. To MDK ma do niej regres. Podobnie jak w przypadku zastosowania wadliwego podzespołu w samochodzie - ja mam roszczenie do producenta samochodu, a ten regres do producenta podzespołu. > A jednak gromy skupiły się na MDK. To jest właśnie > idealny przykład, że nie da się odpowiadać za oprogramowanie, bo za dużo > jest niewiadomych. > Ok. Zauważ jednak, że nie tylko oprogramowanie jest złożone. Podobnie niemal każdy przedmiot powszechnego obecnie użytku. Składa się z mnóstwa elementów, do których producent ma zaufanie, że jest ok. Jedyne co różni te dwie sytuacje, to, że w przypadku informatyków, nie oni dokonują wyboru podzespołów, a te są już przez kogoś innego zainstalowane. To jest jednak kwestia prawidłowego skonstruowania odpowiedzialności, nie zaś jej braku (odpowiedzialność nie musi być dychotomiczna, tzn. jest albo jej nie ma, są jeszcze całe pokłady tzw. ograniczonej odpowiedzialności). > > No właśnie. Z MDK było tak: MDK bankutował, więc skrócił fazę testów do > minimum, więc problem LG przeleciał mu bokiem. Ale z drugiej strony, to LG > zrobił firmware niezgodny ze standardem i cokolwiek (były też inne systemy > psujące LG, ale mniej, bo ZTCW to domyślnie nie mają one tego softu, co to > psuł) mogło go zepsuć. > No właśnie - czyli albo wina jest po stronie MDK albo po stronie LG. Rzecz okazała by się w trakcie procesu, w którym albo MDK miałby odpowiadać za zniszczenie nagrywarki, albo by nie miał odpowiadać, albo z drugiej strony LG miałoby dostarczyć nagrywarkę wolną od wad, albo nie (zresztą ten drugi problem jest... po za tym wywodem, albowiem nagrywarka jest przedmiotem objętym gwarancją producenta, zaś Mandrake nie; więc jeśli jest tak jak mówisz - konsument może zwrócić się do sprzedawcy nagrywarki o jej wymianę /w pewnym uproszczeniu/). Problem jedynie w tym, dlaczego nie zezwolić konsumentowi na próbę pokazania przed sądem, że MDK zawinił. Wygra - ok, włożony w proces wysiłek mu się zwróci; przegra - jego strata. Pozdr. - PB
Technical Details
Message-ID:
<o8bMb.70934$Tz1.23031@news.chello.at>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!news2.icm.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!proxad.net!fr.ip.ndsoftware.net!newsfeed.freenet.de!newsfeed01.chello.at!news.chello.at.POSTED!53ab2750!not-for-mailReferences:
<bspn41$5pu$1@news.onet.pl> <FnZHb.303932$dt3.280232@news.chello.at> <1hnyaj01uqzs8.vspzvjzs8jd.dlg@40tude.net> <btjorv$3f9$1@inews.gazeta.pl> <slrn.pl.bvr2am.d4q.januszek@kezu.kezu.org> <btk56o$ibg$1@news.onet.pl> <btlisl$q96$1@news.lublin.pl> <btlmp5$9cn$1@inews.gazeta.pl> <vcpltb.pae.ln@linux.gidex> <MNuLb.28713$Tz1.1845@news.chello.at> <d7sotb.a4g.ln@linux.gidex> <btotjg$nb3$1@serwus.bnet.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!news2.icm.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!proxad.net!fr.ip.ndsoftware.net!newsfeed.freenet.de!newsfeed01.chello.at!news.chello.at.POSTED!53ab2750!not-for-mail From: Paweł Baranowski <pavbaranov@poczta.fm> Newsgroups: alt.pl.openoffice References: <bspn41$5pu$1@news.onet.pl> <FnZHb.303932$dt3.280232@news.chello.at> <1hnyaj01uqzs8.vspzvjzs8jd.dlg@40tude.net> <btjorv$3f9$1@inews.gazeta.pl> <slrn.pl.bvr2am.d4q.januszek@kezu.kezu.org> <btk56o$ibg$1@news.onet.pl> <btlisl$q96$1@news.lublin.pl> <btlmp5$9cn$1@inews.gazeta.pl> <vcpltb.pae.ln@linux.gidex> <MNuLb.28713$Tz1.1845@news.chello.at> <d7sotb.a4g.ln@linux.gidex> <btotjg$nb3$1@serwus.bnet.pl> Subject: [OT] Re: Czy OpenOffice jest bezpłatny dla firm ? Lines: 106 X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1158 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2800.1165 Message-ID: <o8bMb.70934$Tz1.23031@news.chello.at> Date: Sun, 11 Jan 2004 12:16:20 GMT NNTP-Posting-Host: 62.179.53.203 X-Complaints-To: abuse@chello.pl X-Trace: news.chello.at 1073823380 62.179.53.203 (Sun, 11 Jan 2004 13:16:20 MET) NNTP-Posting-Date: Sun, 11 Jan 2004 13:16:20 MET Organization: Customers chello Poland MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit