🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.misc.samochody.fiat
24 messages
24 total messages Started by julka Sun, 04 Oct 2009 17:24
punto a panda
#25342
Author: julka
Date: Sun, 04 Oct 2009 17:24
6 lines
899 bytes
Co lepiej kupić:
panda 1,1   2004 gaz+benzyna 
czy
punto II JTD z 2001?

Pozdrawiam.
Re: punto a panda
#25343
Author: \M.
Date: Sun, 04 Oct 2009 18:05
13 lines
1236 bytes
punto jtd
bez wahania



Użytkownik "julka" <xxx76.koo@wpl.pl> napisał w wiadomości 
news:1vaxvovuupexs.dlg@sandy.news...
> Co lepiej kupić:
> panda 1,1   2004 gaz+benzyna
> czy
> punto II JTD z 2001?
>
> Pozdrawiam. 
Re: punto a panda
#25344
Author: julka
Date: Sun, 04 Oct 2009 18:09
19 lines
1260 bytes
Dnia Sun, 4 Oct 2009 20:05:01 +0200, \M. napisał(a):
dziękuję za odp. :-)

> punto jtd
> bez wahania
> 
> 
> 
> Użytkownik "julka" <xxx76.koo@wpl.pl> napisał w wiadomości 
> news:1vaxvovuupexs.dlg@sandy.news...
>> Co lepiej kupić:
>> panda 1,1   2004 gaz+benzyna
>> czy
>> punto II JTD z 2001?
>>
>> Pozdrawiam.


dziękuję za odp. :-)
Re: punto a panda
#25345
Author: krzysiek82
Date: Mon, 05 Oct 2009 07:48
5 lines
1114 bytes
Tylko oblukaj go dokładnie pod kątem korozji, zwłaszcza w okolicy wlewu 
paliwa bo tam lubi punta jeść.

-- 
krzysiek82
Re: punto a panda
#25346
Author: \M.
Date: Mon, 05 Oct 2009 09:21
14 lines
1633 bytes
Jesli buda  cała, nie bita to powinnas byc zadowolona
spr okolice zamka tylnej klapy
i czy turbina nie wyje głosniej od wentylatora
zapocenie oleju z okolic sprzegla to standard w jtd i nie ma sie czym 
martwic tylko jezdzic


Użytkownik "krzysiek82" <krzysiek_82@o2NOSPAM.pl> napisał w wiadomości 
news:hac8vn$jg8$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Tylko oblukaj go dokładnie pod kątem korozji, zwłaszcza w okolicy wlewu 
> paliwa bo tam lubi punta jeść.
>
> -- 
> krzysiek82 
Re: punto a panda
#25347
Author: BogdanP
Date: Mon, 05 Oct 2009 11:16
11 lines
1889 bytes
To i ja wtrącę swoje 3 grosze.
Jeśli masz garaż (i tam trzymasz auto) to może być Punto. Natomiast jesli 
jeździsz po mieście a samochód będzie mieszkał pod chmurką to Panda powinna 
lepiej znieść extremalne dla nadwozia zimowe warunki. Pandy robią tylko w 
Tychach, a ta fabryka jest wiodącą w całym koncernie Fiata pod względem 
jakości. Naprawdę solidnie produkują. Wystarczy popatrzeć na ulicach na 
stare CC i SC i porównać je z innymi markami z tych lat (no moze poza audi z 
przełomu 80-90). Pamiętaj, że naprawy blacharsko-lakiernicze (solidne) są 
porażająco drogie. Punto może troszkę bardziej "konfortowe" od Pandy z racji 
gabarytów. Pomyśl z gdzie i z kim będziesz głównie jezdzić, bo jeśli sama po 
mieście głownie do pracy i na zakupy to ja bym postawił na Pandę. 
Re: punto a panda
#25348
Author: krzysiek82
Date: Mon, 05 Oct 2009 11:27
12 lines
1537 bytes
BogdanP pisze:
Wystarczy popatrzeć na ulicach na
> stare CC i SC i

Czy wiesz o czym mówisz,bo chyba jednak nie. Nawet seje z 2000r ruda 
zjada masakrycznie szybko od środka. I gdzie tu jakość? Kupiłem kilka 
dni temu cinquecento, z zewnątrz igiełka, szkoda tylko, że przy zakupie 
nie ściągnąłem tylnych boczków. Ludzie z forum cinquecento/seicento 
potwierdzają te auta korodują masakrycznie szybko.

-- 
krzysiek82
Re: punto a panda
#25349
Author: krzysiek82
Date: Mon, 05 Oct 2009 11:30
6 lines
1347 bytes
a tutaj proszę bardzo dowody na poparcie tego, że blachy zwłaszcza w cc 
i sc są bardzo słabo zabezpieczone przed korozją  a ocynku to już na 
pewno nie widziały.

-- 
krzysiek82
Re: punto a panda
#25350
Author: mateusx6
Date: Mon, 05 Oct 2009 13:52
19 lines
1991 bytes
Użytkownik "krzysiek82" <krzysiek_82@o2NOSPAM.pl> napisał w wiadomości 
news:haclqm$99t$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> BogdanP pisze:
> Wystarczy popatrzeć na ulicach na
>> stare CC i SC i
>
> Czy wiesz o czym mówisz,bo chyba jednak nie. Nawet seje z 2000r ruda zjada 
> masakrycznie szybko od środka. I gdzie tu jakość? Kupiłem kilka dni temu 
> cinquecento, z zewnątrz igiełka, szkoda tylko, że przy zakupie nie 
> ściągnąłem tylnych boczków. Ludzie z forum cinquecento/seicento 
> potwierdzają te auta korodują masakrycznie szybko.
>
> -- 
> krzysiek82
>

a kto by ci pozwolil przy zakupie sciagac tylne boczki... ? bo ja napewno 
nie :) 
Re: punto a panda
#25353
Author: Kalafior
Date: Mon, 05 Oct 2009 17:03
9 lines
1146 bytes
Jak najbardziej polecam Punciaka!!!!
Użytkownik "julka" <xxx76.koo@wpl.pl> napisał w wiadomości 
news:1vaxvovuupexs.dlg@sandy.news...
> Co lepiej kupić:
> panda 1,1   2004 gaz+benzyna
> czy
> punto II JTD z 2001?
>
> Pozdrawiam. 
Re: punto a panda
#25352
Author: cocteau
Date: Tue, 06 Oct 2009 00:44
10 lines
1645 bytes
BogdanP wrote:
Pandy robią tylko w
> Tychach, a ta fabryka jest wiodącą w całym koncernie Fiata pod względem 
> jakości. Naprawdę solidnie produkują. Wystarczy popatrzeć na ulicach na 
> stare CC i SC i porównać je z innymi markami z tych lat (no moze poza audi z 
> przełomu 80-90). 

Nie potwierdzam. W SC klapa bagaznika korodowala po 6 latach, a w 
okolicach zamka to prawdziwa wiosna byla. Chlapaczy brak, wiec bloto 
posniegowe "naturalnie solone" trafialo na tyl auta.
Re: punto a panda
#25351
Author: krzysiek82
Date: Tue, 06 Oct 2009 07:45
13 lines
1419 bytes
mateusx6 pisze:
  > a kto by ci pozwolil przy zakupie sciagac tylne boczki... ? bo ja 
napewno
> nie :) 
> 
> 
> 

w punto to już z tym gorzej, w CC np idzie łatwo bo nie trzeba nawet 
kanapy demontować.

-- 
krzysiek82
Re: punto a panda
#25354
Author: Jan
Date: Wed, 07 Oct 2009 22:08
19 lines
1384 bytes
julka pisze:
> Co lepiej kupić:
> panda 1,1   2004 gaz+benzyna 
> czy
> punto II JTD z 2001?
> 
> Pozdrawiam.

To już nie ma na tym świecie lepszych aut niż Fiata w tej samej cenie? 
Ja nigdy więcej nie kupię Fiata - awaryjne, duże spalanie, drogi serwis, 
dużo denerwujących padających drobiazgów - ciągle coś.

Tak jak mówią - nie kupuj auta na literę 'F' - krąży od lat powiedzenie, 
że powinno się unikać aut na literę "F": Fordów, Fiatów i "fszystkich 
francuskich".

Nie kupię więcej nigdy więcej Fiata!!!

Jasiek
Re: punto a panda
#25355
Author: wchpikus
Date: Thu, 08 Oct 2009 06:35
3 lines
833 bytes
Witam!

To kup deawoo:)
Re: punto a panda
#25356
Author: krzysiek82
Date: Thu, 08 Oct 2009 09:25
22 lines
1794 bytes
Jan pisze:
> Ja nigdy więcej nie kupię Fiata - awaryjne, duże spalanie, drogi serwis, 
> dużo denerwujących padających drobiazgów - ciągle coś.
> 
> Tak jak mówią - nie kupuj auta na literę 'F' - krąży od lat powiedzenie, 
> że powinno się unikać aut na literę "F": Fordów, Fiatów i "fszystkich 
> francuskich".
> 
> Nie kupię więcej nigdy więcej Fiata!!!
> 
> Jasiek

Uzasadnij
Swoje twierdzenie jakoś, ja miałem sporo fiatów także innych aut i śmiem 
twierdzić,że nie odstają one usterkowością od innych pojazdów. Co prawda 
następne auto będzie raczej niemieckie lub być może francuskie ale to 
dlatego, że mam spore wymagania odnośnie zabezpieczenia antykorozyjnego 
które to fakt u fiata nie jest za dobre, nie jest za dobre nawet w tak 
nowych modelach jak grande.

-- 
krzysiek82
Re: punto a panda
#25357
Author: BogdanP
Date: Thu, 08 Oct 2009 21:25
7 lines
1522 bytes
Widzę, że wsadziłem kij w mrowisko chwaląc Pandę. Większość wypowiedzi 
plujących na Fiata mówi opgólnie o wszystkich Fiatach, natomiast moja 
wypowiedź dotyczyła wyłącznie Tyskiej fabryki a nie ogólnie. Panda 
produkowana jest wyłącznie w Tychach i posiada tytół "car of year". Za darmo 
tego dziennikarze nie dają. A teraz kolejne autko z Tychów dźwiga ten tytół. 
To pięćsetka. Prawdopodobnie Ford KA robiony w Tychach przez Fiata dla Forda 
ma szansę na zdobycie tego tytułu. Te fakty mówią same za siebie. 
Re: punto a panda
#25358
Author: ici
Date: Sat, 10 Oct 2009 20:32
34 lines
2318 bytes
Użytkownik "julka" <xxx76.koo@wpl.pl> napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:1vaxvovuupexs.dlg@sandy.news...
> Co lepiej kupić:
> panda 1,1   2004 gaz+benzyna
> czy
> punto II JTD z 2001?
>
Dziewczyno :-)
zakładam, że nie chcesz się grzebać w samochodzie, albo zwiedzać okoliczne 
warsztaty?
Miałem 2 Fiaty i nigdy więcej. W ostatniego wpakowałem więcej forsy niż za 
niego dałem.
Chcąc doprowadzić go do kultury technicznej - Marea 97r, automat.
Teraz mam 9 letnią Hondę. Jedyny problem to zmiana opon, ale to żaden 
problem.
Dołóż, zapożycz, a kup raz i zapomnij o problemach.
Wyniesie cię taniej w ogólnym rachunku.
Niestety ale sam to sprawdziłem na swoim portfelu.
Fiaty są dla majsterkowiczów - hobbystów.
Zakładam, że mówimy o samochodzie do jazy normalnej - w Polskę (czytaj tam i 
z powrotem),  a nie tylko do kościoła, czy najbliższego spożywczaka.

Jakiś rok/dwa temu, ktoś napisał w podobnym tonie, na podobne pytanie.
Obruszył mnie wtedy, teraz sam dorosłem do jego decyzji, czego i tobie 
życzę.
ici 


__________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur wirusow 4496 (20091010) __________

Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET NOD32 Antivirus.

http://www.eset.pl lub http://www.eset.com 
Re: punto a panda
#25359
Author: JJR
Date: Sun, 11 Oct 2009 13:17
21 lines
1820 bytes
ici wrote:
> Dziewczyno :-)
> zakładam, że nie chcesz się grzebać w samochodzie, albo zwiedzać okoliczne
> warsztaty?
> Miałem 2 Fiaty i nigdy więcej. W ostatniego wpakowałem więcej forsy niż za
> niego dałem.

Sorry, ale to już twój problem, a w dodatku o niczym nie świadczy - w źle
kupioną Toyotę również można sporo włożyć :) To że trafiłeś na pechowy
egzeplarz albo nie przyjrzałeś mu się dokładnie przy kupnie niczego jeszcze
nie mówi o innych. Ja miałem CC, Tipo i Bravę, wszystkie z drugiej ręki i z
żadnym poważnych problemów. Owszem, to również jest jednostkowy przypadek i
nie może świadczyć o całości produkcji, ale coś nie wierzę że ja taki
wyjątkowy szczęściarz jestem.

--
pzdr,
Jędrzej

Zwijasz?
www.zwijaj.pl
Re: punto a panda
#25360
Author: ici
Date: Sun, 11 Oct 2009 21:04
80 lines
4904 bytes
Użytkownik "JJR" <jaxa@uni.wroc.ANTYSPAM.pl> napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:hasaap$tdv$1@node1.news.atman.pl...
> ici wrote:
>> Dziewczyno :-)
>> zakładam, że nie chcesz się grzebać w samochodzie, albo zwiedzać 
>> okoliczne
>> warsztaty?
>> Miałem 2 Fiaty i nigdy więcej. W ostatniego wpakowałem więcej forsy niż 
>> za
>> niego dałem.
>
> Sorry, ale to już twój problem, a w dodatku o niczym nie świadczy - w źle
> kupioną Toyotę również można sporo włożyć :) To że trafiłeś na pechowy
> egzeplarz albo nie przyjrzałeś mu się dokładnie przy kupnie niczego 
> jeszcze
> nie mówi o innych. Ja miałem CC, Tipo i Bravę, wszystkie z drugiej ręki i 
> z
> żadnym poważnych problemów. Owszem, to również jest jednostkowy przypadek 
> i
> nie może świadczyć o całości produkcji, ale coś nie wierzę że ja taki
> wyjątkowy szczęściarz jestem.

Tak czułem, że włożę kij w mrowisko.
Tak kolego, to był mój wielki problem i dlatego nigdy więcej.
Łamiące się plastiki, pękające alternatory, sonda lambda co 5 kkm (w ASO 
zażyczyli sobie  800 zł), problemy z zamkami, popękane klamki od mrozu !!!, 
urywające się wyłączniki otwierania szyb!!!, zwalona pompa ABS  (w ASO 
6000zł za komplet), hamulce, termostat, cieknąca chłodnica oleju, silnik 
krokowy,  itp,  itd., dalej nie chce mi się już wyliczać.
Średnio nie było miesiąca bez jakiegoś grzebania.
Forsę wkładałem (ok 17000), a wartość samochodu drastycznie malała, 
zarabiałem jedynie na własnej robociźnie
Ciągle jakieś typowe dla tego modelu usterki.
No i paliło to jak smok 10-11 litrów. Teraz się mieszczę w połowie tego 
(diesel) a bryczka równie duża.
Ale muszę go także pochwalić.
Blacha 11 lat, bez śladów korozji, akurat na tym punkcie jestem czuły i w 
sumie dlatego go kupiłem.
Faktem jest że tym samochodem jeździł poprzednio ktoś kto ograniczał się 
przez 8 lat do lania benzyny i oleju.
Ale w sumie chyba od tego jest samochód?

Mam jeszcze 16 letniego Hyundaja, żadnych problemów przez wszystkie lata 
oprócz typowych wymian.
Nawet moja żona jakoś nie może go zarżnąć, a złomować jeszcze żal póki się 
toczy i zamykać przed sklepem nie potrzeba.
Hondą jeżdżę od roku i oprócz typowych wymian 
olejowo-paskowo-hamulcowo-oponowych do niczego innego się nie dotykam.
Silnik suchy, pali od dotyku, zupełnie inna kultura pracy i wykonania.
Przyznam się, że nawet mi czasem nudno w weekendy.:-)
Ojciec jeździ Mitsubishi, po poprzednim cieniasie też się nudzi w garażu.
Z napraw pozostało nam tylko pompowanie opon i woskowanie karoserii.
Zawszeć to jakiś powód, żeby zniknąć z domu.

Koleżanka pytała o zdanie, moje jest jak wyżej.
Czy mam prawo je wygłosić?
Parę postów niżej znajdziesz kolegę wyrażającego się w podobnym tonie.
On zdaje się postawił na Audi?
Czyżby też źle trafił? Zupełnie jak ja? Kolejny "pechowy egzemplarz"?
Problem w tym, że tylko F-samochodom zdarzają się "pechowe egzemplarze", jak 
to trafnie kolega Jan zauważył.

Reasumując: koleżanko jeżeli nie jesteś przesądna i nie wierzysz w "pecha", 
kupuj Punto.
Jak chcesz mieś święty spokój poszukaj "skośniaka" lub "niemca".

Tak na marginesie, szukałem grup dyskusyjnych innych marek niż Fiat.
Sporo się tu nauczyłem od kolegów, ale chciałem popytać w innych markach.
Jakoś tak prężnie działających jak ta żadnej nie znalazłem.
Zastanawia mnie dlaczego?
Czyżby z innymi nie było aż tyle problemów?
 


__________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur wirusow 4496 (20091010) __________

Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET NOD32 Antivirus.

http://www.eset.pl lub http://www.eset.com 
Re: punto a panda
#25362
Author: \M.
Date: Sun, 11 Oct 2009 21:15
48 lines
2750 bytes
Jak kupisz zmęczone auto albo po dzwonie to tak jest.
Znam takich co
Kazde auto powyzej 5 lat sie zepsuje nie dlatego bo to fiat tyllko tak bywa. 
a to czujnieczek a to zaróweczka a jak kobitka jezdzi to sprzegiełko lub 
zbije lampe...
Zapytaj sie w toyocie, mazdzie czy audi kosztuje lampa przednia, klocki 
szyba ewentualnie wtryskiwacz ( diesle). Mozna osiwieć.
Fiat jest o niebo tanszy, i łatwiejszy w obsłudze.

Ktos tam pisze ze korodują - a co inne marki nie> popatrz na te ople toyoty 
co szkorbut zjada im z tyłu błotniki ( k drzwi)
od 1996 r (od punto seijcento )  wszystkie fiaty mają ocynk - najciensza 
tylna klapa wiec sie moze zdążyć





Użytkownik "JJR" <jaxa@uni.wroc.ANTYSPAM.pl> napisał w wiadomości 
news:hasaap$tdv$1@node1.news.atman.pl...
> ici wrote:
>> Dziewczyno :-)
>> zakładam, że nie chcesz się grzebać w samochodzie, albo zwiedzać 
>> okoliczne
>> warsztaty?
>> Miałem 2 Fiaty i nigdy więcej. W ostatniego wpakowałem więcej forsy niż 
>> za
>> niego dałem.
>
> Sorry, ale to już twój problem, a w dodatku o niczym nie świadczy - w źle
> kupioną Toyotę również można sporo włożyć :) To że trafiłeś na pechowy
> egzeplarz albo nie przyjrzałeś mu się dokładnie przy kupnie niczego 
> jeszcze
> nie mówi o innych. Ja miałem CC, Tipo i Bravę, wszystkie z drugiej ręki i 
> z
> żadnym poważnych problemów. Owszem, to również jest jednostkowy przypadek 
> i
> nie może świadczyć o całości produkcji, ale coś nie wierzę że ja taki
> wyjątkowy szczęściarz jestem.
>
> --
> pzdr,
> Jędrzej
>
> Zwijasz?
> www.zwijaj.pl
>
> 
Re: punto a panda
#25363
Author: krzysiek82
Date: Mon, 12 Oct 2009 07:11
15 lines
1699 bytes
\M. pisze:
> Ktos tam pisze ze korodują - a co inne marki nie> popatrz na te ople toyoty 
> co szkorbut zjada im z tyłu błotniki ( k drzwi)
> od 1996 r (od punto seijcento )  wszystkie fiaty mają ocynk - najciensza 
> tylna klapa wiec sie moze zdążyć

OCYNK to fikcja, sporo ważniejsze jest przygotowanie w fazie produkcji 
blachy do lakierowania i samego lakierowania. Już mnie diabli biorą jak 
czytam o tym mitycznym ocynku ktróy sprawia, że np seicento nie 
koroduje. Osobna wypowiadająca te słowa powinna baczniej zaglądać w 
zakamarki swojego auta wtedy (o ile ma cc/sc/punto przykładowo) wtedy 
zrozumie o czym mówię.

-- 
krzysiek82
Re: punto a panda
#25364
Author: BogdanP
Date: Mon, 12 Oct 2009 12:34
25 lines
2327 bytes
Kolego "ici" - "Julka" pytała co wybrać Punto czy Pandę. Widać preferuje z 
jakiś powodów Fiaty (ja też). Myślę, że nasza grupa nie jest do plucia na tą 
swojską markę, a wzajemnego pomagania sobie w kłopotach i służenia dobrą 
radą. A jeśli już można coś porównywać to chyba należy brać pod uwagę auta z 
podobnych klas, w zbliżonej cenie, z tego samego rocznika i bezwypadkowe 
(ale to chyba nie na tej grupie).


Użytkownik "krzysiek82" <krzysiek_82@o2NOSPAM.pl> napisał w wiadomości 
news:haulem$epg$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> \M. pisze:
>> Ktos tam pisze ze korodują - a co inne marki nie> popatrz na te ople 
>> toyoty co szkorbut zjada im z tyłu błotniki ( k drzwi)
>> od 1996 r (od punto seijcento )  wszystkie fiaty mają ocynk - najciensza 
>> tylna klapa wiec sie moze zdążyć
>
> OCYNK to fikcja, sporo ważniejsze jest przygotowanie w fazie produkcji 
> blachy do lakierowania i samego lakierowania. Już mnie diabli biorą jak 
> czytam o tym mitycznym ocynku ktróy sprawia, że np seicento nie koroduje. 
> Osobna wypowiadająca te słowa powinna baczniej zaglądać w zakamarki 
> swojego auta wtedy (o ile ma cc/sc/punto przykładowo) wtedy zrozumie o 
> czym mówię.
>
> -- 
> krzysiek82 
Re: punto a panda
#25361
Author: JJR
Date: Wed, 14 Oct 2009 15:30
40 lines
2733 bytes
ici wrote:
> Łamiące się plastiki, pękające alternatory, sonda lambda co 5 kkm (w ASO
> zażyczyli sobie  800 zł), problemy z zamkami, popękane klamki od mrozu
> !!!,
> urywające się wyłączniki otwierania szyb!!!

Nie krzycz na mnie. To nie moja wina że nic mi się nie urywa i nie pęka
(mimo że ośmioletni egzemplarz mieszka pod chmurką).

> krokowy,  itp,  itd., dalej nie chce mi się już wyliczać.

Mi też się nie chce wyliczać co mi się nie psuje :)

> Koleżanka pytała o zdanie, moje jest jak wyżej.
> Czy mam prawo je wygłosić?

Wygłosiłeś. Inni też wygłosili, a koleżanka sobie wybierze. Na tym właśnie
polega grupa dyskusyjna :)

> Tak na marginesie, szukałem grup dyskusyjnych innych marek niż Fiat.
> Sporo się tu nauczyłem od kolegów, ale chciałem popytać w innych markach.
> Jakoś tak prężnie działających jak ta żadnej nie znalazłem.
> Zastanawia mnie dlaczego?
> Czyżby z innymi nie było aż tyle problemów?

Statystyki niezawodności marek jakoś nie potwierdzają twoich insynuacji, a
jednak bardziej wierzę badaniom rynku niż indywidualnym wrażeniom. Zbyt duże
pieniądze zależą od tych badań, żeby tam cokolwiek mogło być pokręcone.
Już prędzej podejrzewam że po prostu Fiat jako marka która miała znaczący
udział w motoryzowaniu Polski wychowała sporą rzeszę użytkowników nie
bojących się zajrzeć do samochodu. Owszem, w maluchu trzeba było grzebać
żeby jeździć, ale to była bardziej wina socjalistycznej jakości niż
konstrukcji.

--
pzdr,
Jędrzej

Zwijasz?
www.zwijaj.pl
Re: punto a panda
#25365
Author: Markiz
Date: Mon, 11 Jan 2010 19:28
22 lines
2333 bytes
Użytkownik "BogdanP" <plonskib@ks.onet.pl> napisał w wiadomości 
news:hav7nq$u9n$1@news.onet.pl...
> Kolego "ici" - "Julka" pytała co wybrać Punto czy Pandę. Widać 
> preferuje z jakiś powodów Fiaty (ja też). Myślę, że nasza grupa nie 
> jest do plucia na tą swojską markę, a wzajemnego pomagania sobie w 
> kłopotach i służenia dobrą radą. A jeśli już można coś porównywać to 
> chyba należy brać pod uwagę auta z podobnych klas, w zbliżonej cenie, 
> z tego samego rocznika i bezwypadkowe (ale to chyba nie na tej 
> grupie).

Zajechałem 3 Fiaty 126p, potem Cinquecento przez 4 lata 903 ccm, potem
przez rok Punto i od 12 lat kolejne Punto.
Jestem z niego zadowolony - owszem, czasem coś się popsuje ale myślę,
że nie wiecej niż w unnych markach. Ceny części na przyzwoitym poziomie,
cena robocizny również.
Obecnie przejechałem prawie 150 tys. km - z czego 60 tys. na gazie
i silniczek jak igiełka. Fakt, że pali mi 10 l. gazu i 8 l. paliwa na 
100 km
ale podejrzewam, że taki już urok tego autka...

Markiz
Punto 1.2  55 SX  1998 r.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads