Thread View: alt.pl.misc.samochody.fiat
6 messages
6 total messages
Started by kowtow
Tue, 01 Sep 2009 20:07
Dylematy po spotkaniu z pniakiem
Author: kowtow
Date: Tue, 01 Sep 2009 20:07
Date: Tue, 01 Sep 2009 20:07
21 lines
1752 bytes
1752 bytes
No i stało się po niespełna dwóch miesiącach od zakupu nowego samochodu miałem dziś spotkanie z pniaczkiem ledwo widocznym w trawie i trochę wgniotłem blachę w progu i popękał lakier w kilku miejscach Teraz moje dylematy co z tym robić? Samochód mam ubezpieczony AutoCasco na trzyletniej gwarancji moim zdaniem koszt klepania i lakierowania nie powinien przekroczyć 150-200 PLN Czy jechać z tym do salonu (FIAT) korzystać z ubezpieczenia czy lepiej zrobić to po cichu prywatnie. Jakie macie doświadczenia w tym zakresie. Bo ja niestety po 5 latach jazdy starym gratem nie miałem nawet ryski na karoserii i tu taki pech przy nowym. Pozdrawiam. __________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur wirusow 4367 (20090825) __________ Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET NOD32 Antivirus. http://www.eset.pl lub http://www.eset.com
Re: Dylematy po spotkaniu z pniakiem
Author: Marek
Date: Wed, 02 Sep 2009 05:35
Date: Wed, 02 Sep 2009 05:35
48 lines
2984 bytes
2984 bytes
Jeśli to jest nowe autko z salonu pytanie raczej powinno brzmieć czy chcesz miec gwarancje. Mam od dwóch lat samochodzik z salonu fiata i kiedy (chce czy nie, musze serwisować w ASO) przyjeżdżam na przegląd przynajmniej u mnie kontrolują także stan blacharki czy były jakieś wgniecenia czy coś było przy tym robione nawet przed wizytą specjalnie się dopytują. Obawiam się że jak dasz do warsztatu "po cichu" potem przy przeglądzie mogą to wyłapać i stwarzać problemy z gwarancją. Ja bym raczej jednak pojechał z tym odrazu do ASO trudno minimum te trzy lata trzeba jakoś przecierpieć żeby utrzymać gwarancje. Fakt koszty są astronomiczne mnie się urwał zaczep plastikowy w nadkolu prawy przód w Grande Punto i nadkole trochę sobie zwisało zaśpiewali mi w ASO ponad 300 zł za wymiane na nowe nadkole(bo to nie podlega gwarancji) ale dałem sobie spokój. Podciągneli tak że nie zwisa i jest ok tylko tyle że maja zanotowane i przy sprawdzaniu podczas przeglądu nawet o to się nie pytają. Użytkownik "kowtow" <kowtow@NOSPAMpoczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:h7juub$877$1@news.onet.pl... > No i stało się po niespełna dwóch miesiącach od zakupu nowego samochodu > miałem dziś spotkanie z pniaczkiem ledwo widocznym w trawie i trochę > wgniotłem > blachę w progu i popękał lakier w kilku miejscach > Teraz moje dylematy co z tym robić? > Samochód mam ubezpieczony AutoCasco na trzyletniej gwarancji moim zdaniem > koszt klepania i lakierowania nie powinien przekroczyć 150-200 PLN > Czy jechać z tym do salonu (FIAT) korzystać z ubezpieczenia czy lepiej > zrobić to po cichu prywatnie. > Jakie macie doświadczenia w tym zakresie. > Bo ja niestety po 5 latach jazdy starym gratem nie miałem nawet ryski na > karoserii i tu taki pech przy nowym. > Pozdrawiam. > > > __________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur > wirusow 4367 (20090825) __________ > > Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET NOD32 Antivirus. > > http://www.eset.pl lub http://www.eset.com > > >
Re: Dylematy po spotkaniu z pniakiem
Author: Kalafior
Date: Wed, 02 Sep 2009 08:50
Date: Wed, 02 Sep 2009 08:50
2 lines
1039 bytes
1039 bytes
Powinienneś zgłosić to do ubezpieczalni i na AC zrobić naprawę w autoryzowanym serwisie jeżeli chcesz mieć gwarancję na blachy.
Re: Dylematy po spotkaniu z pniakiem
Author: BogdanP
Date: Wed, 02 Sep 2009 21:17
Date: Wed, 02 Sep 2009 21:17
20 lines
2309 bytes
2309 bytes
To ja dołożę jeszcze trochę do tych dylematów ale od strony technicznej. Próg jest częścią, którą się raczej nieda wyklepać, jako ze niema dostępu do blachy od drugiej strony. "Naprawa" może polegać (zależy u kogo robisz) na zaszpachlowaniu i pomalowaniu, albo na wyciągnięciu blachy. Są różne techniki wyciągania, ale większośc wymaga przynajmniej punktowego grzania, czego w swoim aucie unikałbym jak ognia bo to zniszczy ci fabryczną konserwację od wewnątrz. Prawidłowe zakonserwowanie czegoś takiego jest cholernie pracochłonne (jeśli możliwe) i wątpię czy opłacalne dla wykonawcy. A klient i tak tego nie zobaczy bo to są przekroje zamknięte. Myślę, że po 3-4 latach rdza przegryzie blachę w tych miejscach na wylot. Zaszpachlowanie też nie jest miłe dla auta, jeśli trzeba miejscami dawać 10-20 mm szpachli. Ona ma inną rozszerzalność cieplną niż blacha i przy gwałtowniejszych zmianach temperatury zdarza się że odpada lub co gorsze rozwarstwi się od blachy pozostawiając miejsce na słoną wilgoć. Rdza takie miejsca uwielbia bo może działać w ukryciu. Reasumując masz pecha, bo niema tutaj jakiejś dobrej rady. Trudno nie widząc uszkodzenia coś konkretnego radzić, ale jeśli wgniecenie nie jest bardzo brzydkie, radził bym od zewnątrz zabezpieczyć próg (od zewnątrz można to zrobić skutecznie) i tak jezdzić. Współczuję
Re: Dylematy po spotkaniu z pniakiem
Author: \M.
Date: Thu, 03 Sep 2009 20:01
Date: Thu, 03 Sep 2009 20:01
12 lines
1581 bytes
1581 bytes
Zalezy co to za auto - model w niktórych próg jest razem z błotnikami i naprawa moze sporo kosztowac Podejedz do blacharza - dobrej firmy - nie takiego co bierze 50PLN za element i niech to obejrzy. Moze wystarczy to oczyscic zabezpieczyc i zrobić mastyke antykorozyjną i bedzie Ok Mówisz ze pękł lakier to wyciąganie bez lakierowania nie ma sensu Alternatywą jest montaż lakierowanych listew progowych z oryginalnych akcesorii Fiata Jedno jest pewne przed zimą trzeba to zrobić aby rdza go nie zjadła
Re: Dylematy po spotkaniu z pniakiem
Author: krzysiek82
Date: Tue, 08 Sep 2009 14:09
Date: Tue, 08 Sep 2009 14:09
4 lines
975 bytes
975 bytes
żaden dylemat, jechać do ASO jeśli auto nowe i usunąć szkodę z AC. -- krzysiek82
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads