🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.misc.samochody.fiat
9 messages
9 total messages Started by WujekDobraRada Mon, 29 Jun 2009 14:42
Fiat Uno
#25086
Author: WujekDobraRada
Date: Mon, 29 Jun 2009 14:42
26 lines
1660 bytes
Mam do sprzedania Fiata UNO 45S , silnik 999 benzyna. Produkcja i 
pierwsza rejestracja 1994 roku. Samochód 5-drzwiowy, kolor czerwony, 
tapicerka jasna. Przebieg ok 64 tyś km. Bezwypadkowy.

Cena : 3000 zł.

Samochód jest kupiony w Polsce w salonie fiata. Jestem pierwszym i 
jedynym właścicielem.

Dodatkowe wyposażenie : bagażnik dachowy, radio, hak holowniczy.

Samochód , pomimo swego wieku , jest stosunkowo mało eksploatowany i 
używany był głównie do jazdy po mieście na zakupy itp. stąd tak mały 
przebieg.

Zalety : Samochód w pełni sprawny. Mały przebieg. Ostatni rocznik fiata 
Uno produkowany we Włoszech. Badane techniczne ważne do 16.01.2010, OC 
ważne do końca roku 2009.

Wady: Widoczna rdza na nadkolach i progach.

Dane kontaktowe:
tel. kom. 609 071 902


zdjęcia : http://www.joxnos.kei.pl/
Re: Fiat Uno
#25087
Author: krzysiek82
Date: Wed, 01 Jul 2009 14:33
13 lines
1151 bytes
WujekDobraRada pisze:
> Wady: Widoczna rdza na nadkolach i progach.
> 
> Dane kontaktowe:
> tel. kom. 609 071 902
> 
> 
> zdjęcia : http://www.joxnos.kei.pl/

hmm jak na ten rocznik i przebieg to te tylne nadkola wyglądają tragicznie.

-- 
krzysiek82
Re: Fiat Uno
#25088
Author: Grzenio
Date: Thu, 02 Jul 2009 07:23
9 lines
1434 bytes
> hmm jak na ten rocznik i przebieg to te tylne nadkola wyglądają
tragicznie.
> krzysiek82

uno rdzewieja straszliwie - wiem bo mialem taki samochod 5 lat - w tym na
zdjeciu widac typowe miejsca w ktorych wylazi rdza, az strach pomyslec jak
on wyglada pod spodem - pewnie jak durszlak, a cena i przebieg troche SF

Grzenio
Re: Fiat Uno
#25089
Author: WujekDobraRada
Date: Thu, 02 Jul 2009 07:46
32 lines
2613 bytes
Grzenio pisze:
>> hmm jak na ten rocznik i przebieg to te tylne nadkola wyglądają
> tragicznie.
>> krzysiek82
> 
> uno rdzewieja straszliwie - wiem bo mialem taki samochod 5 lat - w tym na
> zdjeciu widac typowe miejsca w ktorych wylazi rdza, az strach pomyslec jak
> on wyglada pod spodem - pewnie jak durszlak, a cena i przebieg troche SF
> 
> Grzenio
> 

Z tym lewym nadkolem to rzeczywiście zagadkowa sprawa. Po prostu rdza 
pojawiła się tam o wiele za wcześnie. Nie chciało mi się tego naprawiać 
i sam zdemontowałem plastikową nakładkę i próbowałem w warunkach 
domowych - wyrównać pilnikiem i podmalować farbą antykorozyjną.

Specjalnie zrobiłem zdjęcie ze zbliżeniem tego nadkola, by nikt nie był 
zaskoczony, gdyby przyjechał oglądać samochód.

Przebieg jest po prostu wynikiem tego, że samochód nie jeździł na 
dłuższych trasach. Muszę powiedzieć , że pomijając stosunkowo niewielką 
moc silnika, to jestem z tego samochodu bardzo zadowolony. Nigdy , przez 
15 lat nie odmówił posłuszeństwa. Nigdy nie musiałem go holować do 
naprawy. Koszty użytkowania są bardzo małe. Cena wynika , moim zdaniem, 
z praktycznej wartości tego samochodu. Gdyby nie to , że mam drugi 
samochód, pewnie bym go nie sprzedawał. Naprawa blachy , to kilkaset 
złotych i drugie 65 tys km spokojnie do przejechania.

Powiem więcej - żal mi oddać te sympatyczne i udane autko poniżej 
średniej miesięcznej pensji tylko dlatego , że rynek zalany jest 
podpicowanymi tonami złomu sprowadzonymi z Niemiec.
Re: Fiat Uno
#25090
Author: BogdanP
Date: Thu, 02 Jul 2009 08:41
20 lines
2326 bytes
> naprawy. Koszty użytkowania są bardzo małe. Cena wynika , moim zdaniem, z 
> praktycznej wartości tego samochodu. Gdyby nie to , że mam drugi samochód, 
> pewnie bym go nie sprzedawał. Naprawa blachy , to kilkaset złotych i 
> drugie 65 tys km spokojnie do przejechania.
>
> Powiem więcej - żal mi oddać te sympatyczne i udane autko poniżej średniej 
> miesięcznej pensji tylko dlatego , że rynek zalany jest podpicowanymi 
> tonami złomu sprowadzonymi z Niemiec.
>
Piszesz WujkuDobraRada: - cyt. "  Naprawa blachy za kilkaset złotych", a 
masz chyba na myśli robotę taką jak przy tych cytowanych przez ciebie tonach 
złomu z niemiec. Mało miałeś do czynienia z karoseriami (jak widać) więc 
wiedz, że to co wylazło na wierzch to czubek góry lodowej. Znaczy się - 
statystycznie biorąc- najwyżej 10% uszkodzeń wynikających z korozji jest 
widoczne na zewnątrz. Na zdjęciach widać że stan karoserii tego uniaczka 
jest agonalny, czyli naprawa (prawdziwa) już dawno przestała być opłacalna. 
Inaczej mówiąc albo szrot albo "pic" i szukać frajera. W/g mnie za cenę 
prawdziwej solidnej naprawy tego auta można by kupić całkiem przyzwoite inne 
auto.
Mówię to jako dyplomowany mistrz blacharski (samochodowy) - to nie żart.
Re: Fiat Uno
#25091
Author: krzysiek82
Date: Thu, 02 Jul 2009 09:06
23 lines
2222 bytes
BogdanP pisze:
> Piszesz WujkuDobraRada: - cyt. "  Naprawa blachy za kilkaset złotych", a 
> masz chyba na myśli robotę taką jak przy tych cytowanych przez ciebie tonach 
> złomu z niemiec. Mało miałeś do czynienia z karoseriami (jak widać) więc 
> wiedz, że to co wylazło na wierzch to czubek góry lodowej. Znaczy się - 
> statystycznie biorąc- najwyżej 10% uszkodzeń wynikających z korozji jest 
> widoczne na zewnątrz. Na zdjęciach widać że stan karoserii tego uniaczka 
> jest agonalny, czyli naprawa (prawdziwa) już dawno przestała być opłacalna. 
> Inaczej mówiąc albo szrot albo "pic" i szukać frajera. W/g mnie za cenę 
> prawdziwej solidnej naprawy tego auta można by kupić całkiem przyzwoite inne 
> auto.
> Mówię to jako dyplomowany mistrz blacharski (samochodowy) - to nie żart.
> 
> 

Dokładnie dopiero podczas wycinania skorodowanych elementów wychodzi co 
tak na prawdę siedzi pod spodem. Dlatego czasami lepiej kupić 20letniego 
golfa bo zwykle blacha jest w lepszym stanie, nie idealnym bo to fikcja 
ale na pewno w lepszym. Dlatego też cena zaproponowana przez sprzedawcę 
jest sporo przesadzona.

-- 
krzysiek82
Re: Fiat Uno
#25094
Author: Grzenio
Date: Thu, 02 Jul 2009 09:41
11 lines
1554 bytes
> Mówię to jako dyplomowany mistrz blacharski (samochodowy) - to nie żart.
>
>
masz 100% racji - ja swojego leciwego uniaczka triend - a wizualnie byl w
lepszym stanie - oddalem za 200zl na zlom, az strach go bylo komus sprzedac
z czystym suminiem
Faktycznie jest to samochod tani w eksploatacji i wlsciwie niezawodny ale
rdzewiejacy STRASZLIWIE

pozdrawiam
grzenio
Re: Fiat Uno
#25092
Author: WujekDobraRada
Date: Tue, 28 Jul 2009 22:09
16 lines
1804 bytes
krzysiek82 pisze:
> 
> Dokładnie dopiero podczas wycinania skorodowanych elementów wychodzi co 
> tak na prawdę siedzi pod spodem. Dlatego czasami lepiej kupić 20letniego 
> golfa bo zwykle blacha jest w lepszym stanie, nie idealnym bo to fikcja 
> ale na pewno w lepszym. Dlatego też cena zaproponowana przez sprzedawcę 
> jest sporo przesadzona.
> 

To jaka cena byłaby odpowiednia ?

Dowiadywałem się u dobrego, znanego blacharza w Warszawie, o koszt 
naprawy tej rdzy i zaproponował 1500 zł za całość. Myślę , że poza 
Warszawą powinno być istotnie taniej.

No dobra. Kto da 2500 za naprawdę mało zużyty samochód ?
Re: Fiat Uno
#25093
Author: Grzenio
Date: Wed, 29 Jul 2009 09:30
14 lines
1686 bytes
> To jaka cena byłaby odpowiednia ?
>
> Dowiadywałem się u dobrego, znanego blacharza w Warszawie, o koszt
> naprawy tej rdzy i zaproponował 1500 zł za całość. Myślę , że poza
> Warszawą powinno być istotnie taniej.
>
> No dobra. Kto da 2500 za naprawdę mało zużyty samochód ?
>
>
ja mialem uno 1.0 z 1992r. - nieco bardziej skorodowany od Twojego - poszedl
za 200zl

pozdrawiam
Grzenio
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads