🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.milosc
218 messages
218 total messages Page 1 of 5 Started by GK Sun, 12 Nov 2006 16:08
Page 1 of 5 • 218 total messages
Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47222
Author: GK
Date: Sun, 12 Nov 2006 16:08
16 lines
2142 bytes
Ostatnią stałą dziewczynę miałem jakieś 3-4 lata temu, natomiast od tamtego
czasu były tylko laski, kóre poznałem na stacji benzynowej, na siłowni,
basenie itp  -  dziewczyny z kórymi się chwilę pogadało i można było zapytać
czy się ze mną umówi. Niestety jakoś nic z tego nie wychodziło i zaczełem
się zastanawiać czy to wogóle ma sens, ponieważ zawsze okazuje się, że niby
wszystko jest OK, ale po kilku spotkaniach nie mam o czym z nimi rozmawiać.
Nie wiem o co tu może chodzić, bo znam wiele dziewczyn z którymi lubię
rozmawiać, spędzam dużo czasu np w pracy i nie jestem znudzony ich
towarzystwem - niestety wszystkie te super-laski są już zajęte. Ostatnio
zaczełem się nawet zastanawiać, czy człowiek żyjąc przez parę lat sam, nie
przyzwyczaja się do samotności, tak że to mu odpowiada i nie chce tego stanu
zmieniać?
Kiedyś pamiętam, że miałem inne sposoby na "pozyskanie towaru" - chodziło
się na imprezki do znajomych i zawsze można było fajna  dziewczynę poznać, a
wiedziałem, że jest fajna bo z nią mogłem porozmawiać przez np godzinę.
Niestety teraz wszyscy znajomi zaobrączkowani, więc możliwości jakby mniej.
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47223
Author: whiteleaf
Date: Sun, 12 Nov 2006 23:39
8 lines
1083 bytes
GK:

[ciap]

Byśmy wiedzieli, to byśmy tu tyle nie siedzieli, nie? :]

-- 
białolistny  http://whiteleaf.uczucia.com.pl/
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47224
Author: michal
Date: Sun, 12 Nov 2006 23:43
50 lines
3550 bytes
Użytkownik "GK" napisał w wiadomości

> Ostatnią stałą dziewczynę miałem jakieś 3-4 lata temu, natomiast od tamtego
> czasu były tylko laski, kóre poznałem na stacji benzynowej, na siłowni,
> basenie itp  -  dziewczyny z kórymi się chwilę pogadało i można było zapytać
> czy się ze mną umówi. Niestety jakoś nic z tego nie wychodziło i zaczełem
> się zastanawiać czy to wogóle ma sens, ponieważ zawsze okazuje się, że niby
> wszystko jest OK, ale po kilku spotkaniach nie mam o czym z nimi rozmawiać.

Bo myślisz w ich towarzystwie o seksie z nimi i nie chce Ci się rozmawiać o 
innych sprawach. Wyrywasz, to mów z nimi o seksie a nie o dupie Maryni. Na inne 
tematy przyjdzie czas. Jak się będziesz dobrze czuł w towarzystwie poznanej 
dziewczyny, to temat rozmowy najdzie Cię spontanicznie. :)

> Nie wiem o co tu może chodzić, bo znam wiele dziewczyn z którymi lubię
> rozmawiać, spędzam dużo czasu np w pracy i nie jestem znudzony ich
> towarzystwem - niestety wszystkie te super-laski są już zajęte.

Prawdopodobnie jesteś odciążony od obsesyjnego zastanawiania się, jak zaprosić 
je do łóżka. Z góry zakładasz, że to niemożliwe i wtedy sobodnie możesz poruszać 
się w innych tematach.

Ostatnio
> zaczełem się nawet zastanawiać, czy człowiek żyjąc przez parę lat sam, nie
> przyzwyczaja się do samotności, tak że to mu odpowiada i nie chce tego stanu
> zmieniać?

Na pewno samotność staje się rutyną. Nie musi jednak być tak, żeby to miało Ci 
odpowiadać. To byłby chyba niezdrowy objaw. Nie chcesz zmieniać tego stanu, bo 
strach przed odrzuceniem w czasie prób podrywania jest silniejszy niż obawa 
przed samotnością.

> Kiedyś pamiętam, że miałem inne sposoby na "pozyskanie towaru" - chodziło
> się na imprezki do znajomych i zawsze można było fajna  dziewczynę poznać, a
> wiedziałem, że jest fajna bo z nią mogłem porozmawiać przez np godzinę.
> Niestety teraz wszyscy znajomi zaobrączkowani, więc możliwości jakby mniej.

Miałem kiedyś znajomego, samotnego kawalera, który całymi dniami obsesyjnie 
myślał o podrywaniu kobiet. Lubił o tym opowiadać. Twierdził, że rozpracowuje to 
statystycznie. Podchodził na ulicy do samotnych kobiet i nawiązywał luźne 
rozmowy. Nie stronił przy tym od błyskawicznego bezpośrednego nawiązania do 
spraw łóżkowych. Przeciętnie zaczepiał około czterdziestu kobiet dziennie i, jak 
twierdził, jedna laskę musiał w ciągu doby przelecieć.

Może spróbuj robić podobnie. Dla ćwiczenia chodziaż. Przy jednej trzeciej 
wydajności mojego kolegi wyrobisz się jak nigdy dotąd! ;))

pozdrawiam
michał 
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47225
Author: Aicha
Date: Sun, 12 Nov 2006 23:52
13 lines
1437 bytes
Użytkownik "michal" napisał:

> Miałem kiedyś znajomego, samotnego kawalera, który całymi dniami
obsesyjnie

Sugerowałabym, żebyś zmniejszył sobie szerokość wiersza o kilka
znaków, bo źle się cytuje :)

-- 
Pozdrawiam - Aicha (gadam przez sen;))

Dozwolone od lat 18 - na liczniku 75.000:
http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html
Re: Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47226
Author: whiteleaf
Date: Mon, 13 Nov 2006 00:16
14 lines
1610 bytes
Aicha:

> Sugerowałabym, żebyś zmniejszył sobie szerokość wiersza o kilka
> znaków, bo źle się cytuje :)

Sugerowałbym pracę z czytnikiem. :)
Co z tego, że Michał ustawi sobie limit na dwa znaki mniej niż Ty?
Przecież wtedy jemu zaczną się zawijać Twoje cytaty. Tymczasem czytnik
nie powinien cytatów zawijać w ogóle (a jeśli już koniecznie musi, to
uzupełniając cytowanie). Zainstaluj sobie QuoteFixa, poprawia on między
innymi ten błąd OE.

-- 
białolistny  http://whiteleaf.uczucia.com.pl/
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47227
Author: GK
Date: Mon, 13 Nov 2006 13:36
17 lines
1693 bytes
Użytkownik "michal" <6michal9@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:4557a3de$0$17954$f69f905@mamut2.aster.pl...
>
> Bo myślisz w ich towarzystwie o seksie z nimi i nie chce Ci się rozmawiać
o
> innych sprawach. Wyrywasz, to mów z nimi o seksie a nie o dupie Maryni. Na
inne
> tematy przyjdzie czas. Jak się będziesz dobrze czuł w towarzystwie
poznanej
> dziewczyny, to temat rozmowy najdzie Cię spontanicznie. :)
>


Niezła teoria, ale nie myślę o tym jak przelecieć pannę, bo mam pewną bliską
koleżankę z którą realizuje te sprawy - niestety facet w moim wieku ma swoje
potrzeby.
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47230
Author: Maja
Date: Mon, 13 Nov 2006 15:52
19 lines
1989 bytes
GK napisał(a):
>
> Niezła teoria, ale nie myślę o tym jak przelecieć pannę, bo mam pewną bliską
> koleżankę z którą realizuje te sprawy - niestety facet w moim wieku ma swoje
> potrzeby.


Przepraszam, może jakaś staroświecka jestem, albo mam po prostu
jakieś zasady moralne, ale nurtuje mnie jedno: kim ona dla Ciebie
jest? Koleżanką? Czy może tym co z Tobą robi zajmuje się zawodowo?
Bo jeśli zawodowo, to OK, natomiast jeśli nie, to nie kumam. W ramach
koleżeńskiej pomocy? Wow, niezłe! Czy jej ta sytuacja nie
przeszkadza? (Przepraszam za te wszystkie pytania, czysta ciekawość
:))
A Twoje potrzeby jak najbardziej rozumiem :)

Pozdrawiam,
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47236
Author: Aicha
Date: Mon, 13 Nov 2006 21:03
17 lines
1852 bytes
Użytkownik "Maja" napisał:

> Przepraszam, może jakaś staroświecka jestem, albo mam po prostu
> jakieś zasady moralne, ale nurtuje mnie jedno: kim ona dla Ciebie
> jest? Koleżanką? Czy może tym co z Tobą robi zajmuje się zawodowo?

Nie, koleżanki od seksu nie zajmują się płatną miłością. A
przynajmniej nie z kolegami (zastanawiam sie jak zareagowałabyś,
gdybym napisała, że one po prostu to lubią). Znam takich układów co
namniej kilka, a raz z taką "przegrałam", bo okazało się, że koleżanka
"niechcący" stała się kimś więcej :)

-- 
Pozdrawiam - Aicha

Dozwolone od lat 18 - na liczniku 75.000:
http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47238
Author: darkozzz
Date: Mon, 13 Nov 2006 21:06
21 lines
2150 bytes
Użytkownik "Maja" <ja_mada@interia.pl> napisał w wiadomości
news:1163433174.332941.297910@h54g2000cwb.googlegroups.com...


Przepraszam, może jakaś staroświecka jestem, albo mam po prostu
jakieś zasady moralne, ale nurtuje mnie jedno: kim ona dla Ciebie
jest? Koleżanką? Czy może tym co z Tobą robi zajmuje się zawodowo?
Bo jeśli zawodowo, to OK, natomiast jeśli nie, to nie kumam. W ramach
koleżeńskiej pomocy? Wow, niezłe! Czy jej ta sytuacja nie
przeszkadza? (Przepraszam za te wszystkie pytania, czysta ciekawość
:))
A Twoje potrzeby jak najbardziej rozumiem :)



Koleżanką z którą bardzo chciałbym być, ale niestety jest zajęta, a można
nawet powiedzieć, że bardzo zajęta. Acha i żeby nie było, że jestem męską
świnią, to ona zaczeła - najpierw nie powiedziała mi że ma męża, a potem
chciała kontynułować znajomość, mimo moich wątpliwości. Tak więc nie
przejmuj się, bo jak widziesz ja też jestem trochę staroświecki.
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47232
Author: michal
Date: Mon, 13 Nov 2006 22:15
19 lines
1609 bytes
Użytkownik wrote:

> Koleżanką z którą bardzo chciałbym być, ale niestety jest zajęta, a
> można nawet powiedzieć, że bardzo zajęta.

Pracuje 16 na 24, czy na okrągło?

> Acha i żeby nie było, że
> jestem męską świnią, to ona zaczeła - najpierw nie powiedziała mi że
> ma męża, a potem chciała kontynułować znajomość, mimo moich
> wątpliwości. Tak więc nie przejmuj się, bo jak widziesz ja też 
> jestem
> trochę staroświecki.

Przepraszam, a w którym momencie nabiera się praw do miana "męska 
świnia"?

pozdrawiam
michał 
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47235
Author: Aicha
Date: Mon, 13 Nov 2006 22:20
16 lines
1768 bytes
Użytkownik "michal" napisał:

> > Acha i żeby nie było, że jestem męską świnią, to ona zaczeła
> > - najpierw nie powiedziała mi że ma męża, a potem chciała
> > kontynułować znajomość
> Przepraszam, a w którym momencie nabiera się praw do miana
> "męska świnia"?

Jak się zaczyna odbijanie drugiemu. Wg przedpiścy współużytkowanie
jest OK. Przynajmniej ja tak to widzę ;)

-- 
Pozdrawiam - Aicha

Dozwolone od lat 18 - na liczniku 75.000:
http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47228
Author: michal
Date: Mon, 13 Nov 2006 23:19
21 lines
1791 bytes
Aicha wrote:
> Użytkownik "michal" napisał:
>
>>> Acha i żeby nie było, że jestem męską świnią, to ona zaczeła
>>> - najpierw nie powiedziała mi że ma męża, a potem chciała
>>> kontynułować znajomość
>> Przepraszam, a w którym momencie nabiera się praw do miana
>> "męska świnia"?
>
> Jak się zaczyna odbijanie drugiemu. Wg przedpiścy współużytkowanie
> jest OK. Przynajmniej ja tak to widzę ;)

Chciałem, żeby zanimpiśca to potwierdził sam. :)) Nie wolno 
zaczynać.... też mi zabawa... :)

pozdrawiam
michał

Ps. Jak pięknie OE-QuoteFix cytuje! Nawet koloruje eksperymentalnie! 
Dam Ci linka. To jest pięć sekund.
http://home.in.tum.de/~jain/software/oe-quotefix/ 
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47234
Author: Maja
Date: Tue, 14 Nov 2006 00:35
19 lines
2028 bytes
darkozzz@neostrada.pl napisał(a):
>
>
> Koleżanką z którą bardzo chciałbym być, ale niestety jest zajęta, a można
> nawet powiedzieć, że bardzo zajęta. Acha i żeby nie było, że jestem męską
> świnią, to ona zaczeła - najpierw nie powiedziała mi że ma męża, a potem
> chciała kontynułować znajomość, mimo moich wątpliwości. Tak więc nie
> przejmuj się, bo jak widziesz ja też jestem trochę staroświecki.


Ależ absolutnie się nie przejmuję.:) Jeśli jest wam dobrze, to
świetnie.;)
Trochę tylko teraz żal mi się zrobiło tego jej męża ... Ale to
temat na inny wątek.


Pozdrawiam :)
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47231
Author: GK
Date: Tue, 14 Nov 2006 15:44
31 lines
2742 bytes
Użytkownik "Aicha" <blueberry.spamsuxx@megapolis.pl> napisał w wiadomości
news:ejarbt$3h6$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "michal" napisał:
>
> > > Acha i żeby nie było, że jestem męską świnią, to ona zaczeła
> > > - najpierw nie powiedziała mi że ma męża, a potem chciała
> > > kontynułować znajomość
> > Przepraszam, a w którym momencie nabiera się praw do miana
> > "męska świnia"?
>
> Jak się zaczyna odbijanie drugiemu. Wg przedpiścy współużytkowanie
> jest OK. Przynajmniej ja tak to widzę ;)
>
> --


Trochę zboczyliśmy od tematu, ale pewnie wg. Ciebie jesem zboczony, więc
pewnie to pasuje :-)
Sprawa z tą dziewczyną wygląda tak, że na początku nie wiedziałem, że jest
zajęta. Poznaliśmy się na angielskim, podobała mi się, więc często ze sobą
rozmawialiśmy po zajęciach na parkingu szkoły. I to nie ja zrobiłem pierwszy
krok, tylko Ona zaproponowała mi, że możemy skoczyć do pubu pogadać. Później
jak się dowiedziałem, że ma męża to próbowaem się trochę zdystansować, ale
Ona chciła pogłębiać naszą znajomość i tak się to skończyło.

Ktoś napisał, że żal mu jest jej męża - nie wiem dlaczego sprawy między nimi
się tak układają, ale może gość jest sobie winien. Jeżeli o mnie chodzi to
też nie wiem czy na tym dobrze wyszedłem, bo przez dłuższy czas nie jestem w
stanie znaleść sobie dziewczyny na stałe, bo po jakimś czasie wydaje mi się
nudna, a kiedyś nie miałem z tym problemu.
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47233
Author: Maja
Date: Tue, 14 Nov 2006 20:50
72 lines
4584 bytes
GK napisał(a):
> Użytkownik "Aicha" <blueberry.spamsuxx@megapolis.pl> napisał w wiadomości
> news:ejarbt$3h6$1@nemesis.news.tpi.pl...
> > Użytkownik "michal" napisał:
> >
> > > > Acha i żeby nie było, że jestem męską świnią, to ona zaczeła
> > > > - najpierw nie powiedziała mi że ma męża, a potem chciała
> > > > kontynułować znajomość
> > > Przepraszam, a w którym momencie nabiera się praw do miana
> > > "męska świnia"?
> >
> > Jak się zaczyna odbijanie drugiemu. Wg przedpiścy współużytkowanie
> > jest OK. Przynajmniej ja tak to widzę ;)
> >
> > --
>
>
> Trochę zboczyliśmy od tematu, ale pewnie wg. Ciebie jesem zboczony, więc
> pewnie to pasuje :-)
> Sprawa z tą dziewczyną wygląda tak, że na początku nie wiedziałem, że jest
> zajęta. Poznaliśmy się na angielskim, podobała mi się, więc często ze sobą
> rozmawialiśmy po zajęciach na parkingu szkoły. I to nie ja zrobiłem pierwszy
> krok, tylko Ona zaproponowała mi, że możemy skoczyć do pubu pogadać. Później
> jak się dowiedziałem, że ma męża to próbowaem się trochę zdystansować, ale
> Ona chciła pogłębiać naszą znajomość i tak się to skończyło.

Dowiedziałeś się, że ma męża, ale ona chciała pogłębić!
Komedia! Jak byś był
szanującym się facetem, a czasem jeszcze i pomyślał o innych
(mąż), to by się nic
nie pogłębiło.Tobie się chciało, jej się chciało i tyle. Nie
usprawiedliwiaj się.
Sorry, ale dla mnie facet, który idzie do łóżka z kobietą, w
dodatku czyjąś żoną,
tylko dlatego, że jej się tak zamaniło,a jego naszła "chcica" - nie
jest prawdziwym fecetem.
A poza wszystkim - seks bez uczucia - w moich oczach przekreśla
człowieka.
Tylko mi tu teraz nie wyjeżdżaj z tekstem "coś do niej czuję".

> Ktoś napisał, że żal mu jest jej męża - nie wiem dlaczego sprawy między nimi
> się tak układają, ale może gość jest sobie winien. Jeżeli o mnie chodzi to

Ja tak napisałam. I nie uważam, żeby mąż był sam sobie winien.
Winna jest i żona,
i mąż, i Ty, bo rozpierdalasz małżeństwo.
Jak się w małżeństwie nie układa i kobieta chce się "pieprzyć" z
innym, to jej psim obowiązkiem jest zakończenie najpierw jednego
związku -  w tym przypadku
małżeństwa - i dopiero wstępowanie w drugi.

> też nie wiem czy na tym dobrze wyszedłem, bo przez dłuższy czas nie jestem w

Egoista. Nie dość, że bzykasz się z mężatką, to jeszcze nie
wiesz "czy dobrze
na tym wyszedłeś". Paranoja!
Zastanów się jak ten biedny mąż na tym wyszedł.
Popaprańcy z Was i tyle (z Ciebie i tej Twojej "kochanki
-koleżanki").

> stanie znaleść sobie dziewczyny na stałe, bo po jakimś czasie wydaje mi się
> nudna, a kiedyś nie miałem z tym problemu.

A może to Ty się wydajesz im nudny, nie pomyślałeś o tym?

P.S. Może tych parę dobitnych zdań da Ci do myślenia. Bo chyba
czas, byś trochę
pomyślał. Dla dobra swojego, "koleżanki" i jej męża.

Pozdrawiam,
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47229
Author: Aicha
Date: Tue, 14 Nov 2006 22:39
14 lines
1750 bytes
Użytkownik "Maja" napisał:

> P.S. Może tych parę dobitnych zdań da Ci do myślenia. Bo chyba
> czas, byś trochę pomyślał. Dla dobra swojego, "koleżanki" i jej
> męża.

Abstrahując od tego jak bardzo jestem zboczona, za tego posta -
szacunek! :)

-- 
Pozdrawiam - Aicha

Dozwolone od lat 18 - na liczniku 75.000:
http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47241
Author: michal
Date: Tue, 14 Nov 2006 23:35
18 lines
1942 bytes
Maja wrote:
> P.S. Może tych parę dobitnych zdań da Ci do myślenia. Bo chyba
> czas, byś trochę
> pomyślał. Dla dobra swojego, "koleżanki" i jej męża.

Te zdania, bardzo ostre w swej wymowie, dotknęły mnie do żywego i dają 
mi do myślenia. Bo, Maju, jak by Ci to powiedzieć... napisać...

Ja zdradzam moja żonę i to od dawna.
Wiem, że winny jestem ja i żona i kochanki. Pocieszam się tylko, że 
nie udało mi się rozpierdolić żadnego małżeństwa. Swojego też nie.
Nie zgadzam się tylko z tym, żeby kończyć jedno małżeństwo i dopiero 
wstępować w drugie. To znaczy ja nie mam zamiaru wstępować w drugie, 
jak i, niestety, dochować wierności fizycznej pierwszemu...
Pewnie już mnie nie lubisz. :(

pozdrawiam
michał
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47237
Author: Maja
Date: Wed, 15 Nov 2006 00:05
45 lines
3569 bytes
michal napisał(a):
> Maja wrote:
> > P.S. Może tych parę dobitnych zdań da Ci do myślenia. Bo chyba
> > czas, byś trochę
> > pomyślał. Dla dobra swojego, "koleżanki" i jej męża.
>
> Te zdania, bardzo ostre w swej wymowie, dotknęły mnie do żywego i dają
> mi do myślenia. Bo, Maju, jak by Ci to powiedzieć... napisać...
>
> Ja zdradzam moja żonę i to od dawna.
> Wiem, że winny jestem ja i żona i kochanki. Pocieszam się tylko, że
> nie udało mi się rozpierdolić żadnego małżeństwa. Swojego też nie.
> Nie zgadzam się tylko z tym, żeby kończyć jedno małżeństwo i dopiero
> wstępować w drugie. To znaczy ja nie mam zamiaru wstępować w drugie,
> jak i, niestety, dochować wierności fizycznej pierwszemu...
> Pewnie już mnie nie lubisz. :(
>
> pozdrawiam
> michał


Jako mąż jesteś do kitu.
Ale jako człowieka Cię nie przekreślam, bo przecież Cię nie znam
(chociaż, kto wie?).
To co pisujesz, bywa ciekawe. Jesteś inteligentny, masz odpowiadające
mi poczucie humoru.  Generalnie jako autora postów Cię lubię.
To, że zdradzasz żonę nie jest moją sprawą. Nie jest dla mnie
również żadnym zaskoczeniem. Daje się wyczuć ...
Ale Cię lubię, co ja na to poradzę.
Natomiast ... Jeśli mnie podpuszczasz, i wcale nie zdradzasz swojej
żony/dziewczyny, to
moja kobieca intuicja mi podpowiada, że jesteś typem faceta, który
byłby w stanie bez wiekszego problemu i oporów to zrobić.
Tak czy siak, Michale, od dziś oto stajesz się w moich błękitnych
oczach samcem, a nie mężczyzną! Och, tak mi przykro Michale :(
Ale Cię lubię, co ja na to poradzę.:)

Pozdrawiam Cię i niech Ci się przyśnią najpiękniejsze kobiety tego
świata, w skąpej koronkowej bieliźnie. Wybierasz jedną, drugą,
trzecią ... I w najciekawszym momencie .... kiedy już .... niech
zadzwoni budzik.

Dobranocki
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47243
Author: Maja
Date: Wed, 15 Nov 2006 00:12
32 lines
2718 bytes
michal napisał(a):
> Maja wrote:
> > P.S. Może tych parę dobitnych zdań da Ci do myślenia. Bo chyba
> > czas, byś trochę
> > pomyślał. Dla dobra swojego, "koleżanki" i jej męża.
>
> Te zdania, bardzo ostre w swej wymowie, dotknęły mnie do żywego i dają
> mi do myślenia. Bo, Maju, jak by Ci to powiedzieć... napisać...
>
> Ja zdradzam moja żonę i to od dawna.
> Wiem, że winny jestem ja i żona i kochanki. Pocieszam się tylko, że
> nie udało mi się rozpierdolić żadnego małżeństwa. Swojego też nie.
> Nie zgadzam się tylko z tym, żeby kończyć jedno małżeństwo i dopiero
> wstępować w drugie. To znaczy ja nie mam zamiaru wstępować w drugie,
> jak i, niestety, dochować wierności fizycznej pierwszemu...
> Pewnie już mnie nie lubisz. :(
>
> pozdrawiam
> michał



Sorry, znowu ja.
Jeszcze raz to przeczytałam i trąca mi jakimś żartem.
Ale może to ta późna pora.;) Jutro przeczytam jeszcze raz.
A tak lubiłam imię MICHAŁ... Nawet synka zawsze tak chciałam
nazwać ... 
Eee tam, bredzę, bo zasypiam.

Pa,pa
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47244
Author: Aicha
Date: Wed, 15 Nov 2006 07:25
13 lines
1755 bytes
Użytkownik "michal" napisał:

> Nie zgadzam się tylko z tym, żeby kończyć jedno małżeństwo i
> dopiero wstępować w drugie.

Nie trzeba zaraz wstępować. Jeszcze nie ma w konstytucji zakazu
wolnych związków :)

-- 
Pozdrawiam - Aicha

Dozwolone od lat 18 - na liczniku 75.000:
http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47245
Author: Aicha
Date: Wed, 15 Nov 2006 07:26
14 lines
1849 bytes
"Aicha"

> > Nie zgadzam się tylko z tym, żeby kończyć jedno małżeństwo i
> > dopiero wstępować w drugie.
> Nie trzeba zaraz wstępować. Jeszcze nie ma w konstytucji zakazu
> wolnych związków :)

Zresztą to, co opisujesz byłoby bigamią. A to już jest karalne ;)

-- 
Pozdrawiam - Aicha

Dozwolone od lat 18 - na liczniku 75.000:
http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47246
Author: michal
Date: Wed, 15 Nov 2006 13:18
14 lines
1668 bytes
Aicha wrote:
> "Aicha"
>
>>> Nie zgadzam się tylko z tym, żeby kończyć jedno małżeństwo i
>>> dopiero wstępować w drugie.
>> Nie trzeba zaraz wstępować. Jeszcze nie ma w konstytucji zakazu
>> wolnych związków :)
>
> Zresztą to, co opisujesz byłoby bigamią. A to już jest karalne ;)

Chyba wyrwałaś mi z kontekstu! Czy jakoś tak... :)

pozdrawiam
michał 
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47250
Author: Mme Kitzmoor
Date: Wed, 15 Nov 2006 14:31
27 lines
2310 bytes
Maja napisał(a):

>> Ktoś napisał, że żal mu jest jej męża - nie wiem dlaczego sprawy między nimi
>> się tak układają, ale może gość jest sobie winien. Jeżeli o mnie chodzi to
> Ja tak napisałam. I nie uważam, żeby mąż był sam sobie winien.
> Winna jest i żona,
> i mąż, i Ty, bo rozpierdalasz małżeństwo.

Zazdroszczę Ci tej pewności ogromu jego winy :]

> Jak się w małżeństwie nie układa i kobieta chce się "pieprzyć" z
> innym, to jej psim obowiązkiem jest zakończenie najpierw jednego
> związku -  w tym przypadku
> małżeństwa - i dopiero wstępowanie w drugi.

A tu się zgadzam. Może poza tym "psim obowiązkiem". Psi obowiązekto
zapłacić mandat jak się dostanie bilecik, przestrzeganie zasad moralnych
to sprawa dobrowolna i cały ich urok i "wielkość" polega na tym, że nie
można ich nikomu narzucić.

Pozdrawiam
Iff

-- 
Art for art's sake
http://maddama.deviantart.com/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47251
Author: Maja
Date: Wed, 15 Nov 2006 15:09
44 lines
3255 bytes
Mme Kitzmoor napisał(a):
> Maja napisał(a):
>
> >> Ktoś napisał, że żal mu jest jej męża - nie wiem dlaczego sprawy między nimi
> >> się tak układają, ale może gość jest sobie winien. Jeżeli o mnie chodzi to
> > Ja tak napisałam. I nie uważam, żeby mąż był sam sobie winien.
> > Winna jest i żona,
> > i mąż, i Ty, bo rozpierdalasz małżeństwo.
>
> Zazdroszczę Ci tej pewności ogromu jego winy :]

Uważam, że nie tylko on jest winny. Jasno to napisałam. :]


> > Jak się w małżeństwie nie układa i kobieta chce się "pieprzyć" z
> > innym, to jej psim obowiązkiem jest zakończenie najpierw jednego
> > związku -  w tym przypadku
> > małżeństwa - i dopiero wstępowanie w drugi.
>
> A tu się zgadzam. Może poza tym "psim obowiązkiem". Psi obowiązekto
> zapłacić mandat jak się dostanie bilecik,

Ależ nie zgadzam sie z Tobą. Zapłacnie mandatu nie jest psim
obowiązkiem. Nigdzie nikomu nie przysięgałeś, że będziesz
płacić mandaty. Nie chcesz - nie płać. Nikt Cię nie zmusza. Licz
się natomiast wtedy z tym, że Cię będą po sądach ciągać.

> przestrzeganie zasad moralnych
> to sprawa dobrowolna i cały ich urok i "wielkość" polega na tym, że nie
> można ich nikomu narzucić.

W kwestii małżenstawa natomiast, przyjmując pewne zobowiązania,
człowiek DOBROWOLNIE deklaruje swoją miłość, wierność i
uczciwość. A co za tym idzie, DOBROWOLNIE zgadza się na
przestrzeganie norm i obowiązków związanych z małżeństwem. I nikt
go do tego nie zmusza. I w tym cały urok małżeństwa.
 
> Pozdrawiam
> Iff


Pozdrawiam,
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47252
Author: Mme Kitzmoor
Date: Wed, 15 Nov 2006 15:27
54 lines
3828 bytes
Maja napisał(a):

>>>> Ktoś napisał, że żal mu jest jej męża - nie wiem dlaczego sprawy między nimi
>>>> się tak układają, ale może gość jest sobie winien. Jeżeli o mnie chodzi to
>>> Ja tak napisałam. I nie uważam, żeby mąż był sam sobie winien.
>>> Winna jest i żona,
>>> i mąż, i Ty, bo rozpierdalasz małżeństwo.
>> Zazdroszczę Ci tej pewności ogromu jego winy :]
> Uważam, że nie tylko on jest winny. Jasno to napisałam. :]

A ja uważam, że używasz tego słowa jako wytrycha. Facet przespał się z 
kobietą, w której się zakochał. Jak Ciebie np. awansują w pracy, podczas 
gdy wiesz, że będą musieli zwolnić człowieka, który, lepiej lub gorzej, 
piastował przedtem to stanowisko, czy będziesz czuła się winna? Bo ja 
nie. Może być mi przykro z jego powodu, mogę czuć się niekomfortowo, 
jeśli sprawa mojego awansu jest wątpliwa, mogę czuć się pod presją, 
wchodząc w czyjeś buty, ale to wszystko nawet przy najlepszych chęciach 
nie da rady zsumować się w poczucie winy.

>>> Jak się w małżeństwie nie układa i kobieta chce się "pieprzyć" z
>>> innym, to jej psim obowiązkiem jest zakończenie najpierw jednego
>>> związku -  w tym przypadku
>>> małżeństwa - i dopiero wstępowanie w drugi.
>> A tu się zgadzam. Może poza tym "psim obowiązkiem". Psi obowiązekto
>> zapłacić mandat jak się dostanie bilecik,
> Ależ nie zgadzam sie z Tobą. Zapłacnie mandatu nie jest psim
> obowiązkiem. Nigdzie nikomu nie przysięgałeś, że będziesz
> płacić mandaty.

Zobowiązałam się przestrzegać tutejszego prawa przyjeżdżając do tego kraju.

>> przestrzeganie zasad moralnych
>> to sprawa dobrowolna i cały ich urok i "wielkość" polega na tym, że nie
>> można ich nikomu narzucić.
> W kwestii małżenstawa natomiast, przyjmując pewne zobowiązania,
> człowiek DOBROWOLNIE deklaruje swoją miłość, wierność i
> uczciwość.

Chodzi Ci o tę formułkę przed ołtarzem? Ciekawe ile par poświęca się w 
tym momencie głębszej refleksji na ten temat ;]

> A co za tym idzie, DOBROWOLNIE zgadza się na
> przestrzeganie norm i obowiązków związanych z małżeństwem. I nikt
> go do tego nie zmusza. I w tym cały urok małżeństwa.

Cały? Eee, to sobie odpuszczę ;]

Pozdrawiam
Iff

-- 
Art for art's sake
http://maddama.deviantart.com/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47253
Author: Maja
Date: Wed, 15 Nov 2006 15:54
69 lines
4781 bytes
Mme Kitzmoor napisał(a):
> Maja napisał(a):
>
> >>>> Ktoś napisał, że żal mu jest jej męża - nie wiem dlaczego sprawy między nimi
> >>>> się tak układają, ale może gość jest sobie winien. Jeżeli o mnie chodzi to
> >>> Ja tak napisałam. I nie uważam, żeby mąż był sam sobie winien.
> >>> Winna jest i żona,
> >>> i mąż, i Ty, bo rozpierdalasz małżeństwo.
> >> Zazdroszczę Ci tej pewności ogromu jego winy :]
> > Uważam, że nie tylko on jest winny. Jasno to napisałam. :]
>
> A ja uważam, że używasz tego słowa jako wytrycha. Facet przespał się z
> kobietą, w której się zakochał. Jak Ciebie np. awansują w pracy, podczas
> gdy wiesz, że będą musieli zwolnić człowieka, który, lepiej lub gorzej,
> piastował przedtem to stanowisko, czy będziesz czuła się winna? Bo ja
> nie. Może być mi przykro z jego powodu, mogę czuć się niekomfortowo,
> jeśli sprawa mojego awansu jest wątpliwa, mogę czuć się pod presją,
> wchodząc w czyjeś buty, ale to wszystko nawet przy najlepszych chęciach
> nie da rady zsumować się w poczucie winy.
>
> >>> Jak się w małżeństwie nie układa i kobieta chce się "pieprzyć" z
> >>> innym, to jej psim obowiązkiem jest zakończenie najpierw jednego
> >>> związku -  w tym przypadku
> >>> małżeństwa - i dopiero wstępowanie w drugi.
> >> A tu się zgadzam. Może poza tym "psim obowiązkiem". Psi obowiązekto
> >> zapłacić mandat jak się dostanie bilecik,
> > Ależ nie zgadzam sie z Tobą. Zapłacnie mandatu nie jest psim
> > obowiązkiem. Nigdzie nikomu nie przysięgałeś, że będziesz
> > płacić mandaty.
>
> Zobowiązałam się przestrzegać tutejszego prawa przyjeżdżając do tego kraju.
>
> >> przestrzeganie zasad moralnych
> >> to sprawa dobrowolna i cały ich urok i "wielkość" polega na tym, że nie
> >> można ich nikomu narzucić.
> > W kwestii małżenstawa natomiast, przyjmując pewne zobowiązania,
> > człowiek DOBROWOLNIE deklaruje swoją miłość, wierność i
> > uczciwość.
>
> Chodzi Ci o tę formułkę przed ołtarzem? Ciekawe ile par poświęca się w
> tym momencie głębszej refleksji na ten temat ;]
>
> > A co za tym idzie, DOBROWOLNIE zgadza się na
> > przestrzeganie norm i obowiązków związanych z małżeństwem. I nikt
> > go do tego nie zmusza. I w tym cały urok małżeństwa.
>
> Cały? Eee, to sobie odpuszczę ;]
>
> Pozdrawiam
> Iff
>


Uroku małżeństwa  i miłości nie zrozumie nikt, kto nie kocha
całym sobą i kto nie jest kochanym ponad życie przez drugiego
człowieka.
Uroku małżeństwa nie da się opisać słowami. Choć wielu
próbowało, to każdy jednak na swój sposób.Każdy również na
swój sposób to odczyta.
Można próbować "ukazać" to uczucie innym za pomocą poezji, muzyki,
koloru w malarstwie, formy w rzeźbie. Ale tyle ile dzieł sztuki o
miłości, tyle i jej interpretacji.
Nie ma więc jednej definicji uroku miłości i małżeństwa.
Tego trzeba zaznać.
I tego wszystkim życzę.

Pozdrawiam,
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47262
Author: darkozzz
Date: Wed, 15 Nov 2006 16:14
18 lines
2115 bytes
Użytkownik "Maja" <ja_mada@interia.pl> napisał w wiadomości
news:1163603344.748433.259530@b28g2000cwb.googlegroups.com...


W kwestii małżenstawa natomiast, przyjmując pewne zobowiązania,
człowiek DOBROWOLNIE deklaruje swoją miłość, wierność i
uczciwość. A co za tym idzie, DOBROWOLNIE zgadza się na
przestrzeganie norm i obowiązków związanych z małżeństwem. I nikt
go do tego nie zmusza. I w tym cały urok małżeństwa.

Pozdrawiam,
Maja


Widzisz akurat ja nic nie przysięgałem, więc nie jest to moja wina. Mógłbym
mieć jeszcze wyrzuty, gdybym to ja zrobił pierwszy krok, ale tak nie było, a
nawet na początku miałem pewne opory.
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47263
Author: Maja
Date: Wed, 15 Nov 2006 16:38
41 lines
3388 bytes
<darko...@neostrada.pl> napisał(a):
> Użytkownik "Maja" <ja_mada@interia.pl> napisał w wiadomości
> news:1163603344.748433.259530@b28g2000cwb.googlegroups.com...
>
>
> W kwestii małżenstawa natomiast, przyjmując pewne zobowiązania,
> człowiek DOBROWOLNIE deklaruje swoją miłość, wierność i
> uczciwość. A co za tym idzie, DOBROWOLNIE zgadza się na
> przestrzeganie norm i obowiązków związanych z małżeństwem. I nikt
> go do tego nie zmusza. I w tym cały urok małżeństwa.
>
> Pozdrawiam,
> Maja
>
>
> Widzisz akurat ja nic nie przysięgałem, więc nie jest to moja wina. Mógłbym
> mieć jeszcze wyrzuty, gdybym to ja zrobił pierwszy krok, ale tak nie było, a
> nawet na początku miałem pewne opory.

Największa wina leży po jej stronie. To jest oczywiste.

Ty oczywiście nic nikomu nie przysięgałeś. I faktem jest, że
byłeś wolny. Ale chyba jakieś zasady moralne posiadasz?
W momencie, kiedy dowiedziałeś się, że ma męża - "miałeś pewne
opory".
No i co z tego, że miałeś? I tak postąpiłeś tak, a nie inaczej.
Miałeś wybór. Tu nie ma znaczenia, kto zrobił pierwszy krok, kto
miał opory. Liczą się fakty. Z Twoich oporów nic nie wyniknęło.
Gdybyś ich nie miał - też wylądowalibyście w łóżku. Co Twoje
opory mają tu do rzeczy, skoro nic z nich nie wyniknęło?
Tyle o Tobie.

Ona - to zupełnie inna bajka. Aż mi się nie chce rozpisywać.
Żona? Kobieta? W czyim mniemaniu?
Sama nie szanuje siebie, i niestety nikt nigdy nie będzie szanował
jej. Zawsze będzie postrzegana tylko jako kolejna d*** do zaliczenia.
Chciałbyś taką żonę/partnerkę?

Pozdrawiam,
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47254
Author: Mme Kitzmoor
Date: Wed, 15 Nov 2006 16:42
28 lines
2394 bytes
Maja napisał(a):

> Uroku małżeństwa  i miłości nie zrozumie nikt, kto nie kocha
> całym sobą i kto nie jest kochanym ponad życie przez drugiego
> człowieka.
> Uroku małżeństwa nie da się opisać słowami. Choć wielu
> próbowało, to każdy jednak na swój sposób. Każdy również na
> swój sposób to odczyta.
> Można próbować "ukazać" to uczucie innym za pomocą poezji, muzyki,
> koloru w malarstwie, formy w rzeźbie. Ale tyle ile dzieł sztuki o
> miłości, tyle i jej interpretacji.
> Nie ma więc jednej definicji uroku miłości i małżeństwa.
> Tego trzeba zaznać.

Dlaczego utożsamiasz małżeństwo z miłością?

> I tego wszystkim życzę.

Tego co opisywałaś tutaj: 
<1161593265.884501.179480@m73g2000cwd.googlegroups.com> ?

Pozdrawiam
Iff

-- 
Art for art's sake
http://maddama.deviantart.com/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47264
Author: al4e
Date: Wed, 15 Nov 2006 16:55
16 lines
2051 bytes
Maja wrote:

>> Widzisz akurat ja nic nie przysięgałem, więc nie jest to moja wina. Mógłbym
>> mieć jeszcze wyrzuty, gdybym to ja zrobił pierwszy krok, ale tak nie było, a
>> nawet na początku miałem pewne opory.

> Największa wina leży po jej stronie. To jest oczywiste.

> [...] Liczą się fakty. Z Twoich oporów nic nie wyniknęło.
> Gdybyś ich nie miał - też wylądowalibyście w łóżku. Co Twoje
> opory mają tu do rzeczy, skoro nic z nich nie wyniknęło?
> Tyle o Tobie.

i Maja zaczela pisac Ludzkim jezykim :). Ta grupa ma "zly" wplyw na Ludzi ;)

al4e
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47255
Author: Maja
Date: Wed, 15 Nov 2006 18:39
37 lines
3018 bytes
Mme Kitzmoor napisał(a):
> Maja napisał(a):
>
> > Uroku małżeństwa  i miłości nie zrozumie nikt, kto nie kocha
> > całym sobą i kto nie jest kochanym ponad życie przez drugiego
> > człowieka.
> > Uroku małżeństwa nie da się opisać słowami. Choć wielu
> > próbowało, to każdy jednak na swój sposób. Każdy również na
> > swój sposób to odczyta.
> > Można próbować "ukazać" to uczucie innym za pomocą poezji, muzyki,
> > koloru w malarstwie, formy w rzeźbie. Ale tyle ile dzieł sztuki o
> > miłości, tyle i jej interpretacji.
> > Nie ma więc jednej definicji uroku miłości i małżeństwa.
> > Tego trzeba zaznać.
>
> Dlaczego utożsamiasz małżeństwo z miłością?

Tak już mam:]
Nie wyobrażam sobie, aby ktoś mógł wziąć ślub bez miłości.
Natomiast miłość bez ślubu - jak najbardziej sobie wyobrażam.
Nie toleruję tylko zdrady i obłudy, a o tym była mowa odnośnie
bohatera tego wątku i jego "panienki".

> > I tego wszystkim życzę.

Życzę prawdziwej miłości. Takiej, która pokona wszystko.

> Tego co opisywałaś tutaj:
> <1161593265.884501.179480@m73g2000cwd.googlegroups.com> ?
> 
> Pozdrawiam
> Iff
> 

Pozdrawiam,
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47265
Author: Maja
Date: Wed, 15 Nov 2006 18:42
24 lines
2532 bytes
al4e napisał(a):
> Maja wrote:
>
> >> Widzisz akurat ja nic nie przysięgałem, więc nie jest to moja wina. Mógłbym
> >> mieć jeszcze wyrzuty, gdybym to ja zrobił pierwszy krok, ale tak nie było, a
> >> nawet na początku miałem pewne opory.
>
> > Największa wina leży po jej stronie. To jest oczywiste.
>
> > [...] Liczą się fakty. Z Twoich oporów nic nie wyniknęło.
> > Gdybyś ich nie miał - też wylądowalibyście w łóżku. Co Twoje
> > opory mają tu do rzeczy, skoro nic z nich nie wyniknęło?
> > Tyle o Tobie.
>
> i Maja zaczela pisac Ludzkim jezykim :). Ta grupa ma "zly" wplyw na Ludzi ;)
>
> al4e

Maja zawsze pisała Ludzkim językiem :). Może ktoś się nauczył
czytać ? ;)

Pozdrawiam :).
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47266
Author: al4e
Date: Wed, 15 Nov 2006 18:46
10 lines
1776 bytes
Maja wrote:

>> i Maja zaczela pisac Ludzkim jezykim :). Ta grupa ma "zly" wplyw na Ludzi ;)

> Maja zawsze pisała Ludzkim językiem :). Może ktoś się nauczył
> czytać ? ;)

a i taka wersja moze byc prawdziwa :)

al4e
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47256
Author: Mme Kitzmoor
Date: Wed, 15 Nov 2006 18:52
33 lines
2760 bytes
Maja napisał(a):

>>> Uroku małżeństwa  i miłości nie zrozumie nikt, kto nie kocha
>>> całym sobą i kto nie jest kochanym ponad życie przez drugiego
>>> człowieka.
>>> Uroku małżeństwa nie da się opisać słowami. Choć wielu
>>> próbowało, to każdy jednak na swój sposób. Każdy również na
>>> swój sposób to odczyta.
>>> Można próbować "ukazać" to uczucie innym za pomocą poezji, muzyki,
>>> koloru w malarstwie, formy w rzeźbie. Ale tyle ile dzieł sztuki o
>>> miłości, tyle i jej interpretacji.
>>> Nie ma więc jednej definicji uroku miłości i małżeństwa.
>>> Tego trzeba zaznać.
>> Dlaczego utożsamiasz małżeństwo z miłością?
> Tak już mam:]

Ok :]

> Nie wyobrażam sobie, aby ktoś mógł wziąć ślub bez miłości.
> Natomiast miłość bez ślubu - jak najbardziej sobie wyobrażam.
> Nie toleruję tylko zdrady i obłudy, a o tym była mowa odnośnie
> bohatera tego wątku i jego "panienki".

Rozumiem. Tylko, że kwestionuję poczucie winy za rozpad czyjegoś związku 
w każdym przypadku.

Pozdrawiam
Iff

-- 
Art for art's sake
http://maddama.deviantart.com/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47267
Author: Maja
Date: Wed, 15 Nov 2006 18:53
16 lines
2196 bytes
al4e napisał(a):
> Maja wrote:
>
> >> i Maja zaczela pisac Ludzkim jezykim :). Ta grupa ma "zly" wplyw na Ludzi ;)
>
> > Maja zawsze pisała Ludzkim językiem :). Może ktoś się nauczył
> > czytać ? ;)
>
> a i taka wersja moze byc prawdziwa :)
> 
> al4e

Wszystko co Ludzkie, jest (nam) prawdziwe :))

Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47257
Author: Maja
Date: Wed, 15 Nov 2006 19:04
49 lines
3750 bytes
Mme Kitzmoor napisał(a):
> Maja napisał(a):
>
> >>> Uroku małżeństwa  i miłości nie zrozumie nikt, kto nie kocha
> >>> całym sobą i kto nie jest kochanym ponad życie przez drugiego
> >>> człowieka.
> >>> Uroku małżeństwa nie da się opisać słowami. Choć wielu
> >>> próbowało, to każdy jednak na swój sposób. Każdy również na
> >>> swój sposób to odczyta.
> >>> Można próbować "ukazać" to uczucie innym za pomocą poezji, muzyki,
> >>> koloru w malarstwie, formy w rzeźbie. Ale tyle ile dzieł sztuki o
> >>> miłości, tyle i jej interpretacji.
> >>> Nie ma więc jednej definicji uroku miłości i małżeństwa.
> >>> Tego trzeba zaznać.
> >> Dlaczego utożsamiasz małżeństwo z miłością?
> > Tak już mam:]
>
> Ok :]
>
> > Nie wyobrażam sobie, aby ktoś mógł wziąć ślub bez miłości.
> > Natomiast miłość bez ślubu - jak najbardziej sobie wyobrażam.
> > Nie toleruję tylko zdrady i obłudy, a o tym była mowa odnośnie
> > bohatera tego wątku i jego "panienki".
>
> Rozumiem. Tylko, że kwestionuję poczucie winy za rozpad czyjegoś związku
> w każdym przypadku.

Nie rozumiem :). Związek sam z siebie się nie rozpada. Zawsze za
rozpadem stoją ludzie.
Jeżeli małżeństwo tej dziewczyny (z tego wątku) się rozpadnie, to
przecież z czyjejś winy.
Nie wnikam czyja wina będzie/jest większa. Po prostu uważam, że nic
nie dzieje sie bez przyczyny.
I nadal szkoda mi tego męża. Ale to tylko moje subiektywne odczucie,
ponieważ nic o nim nie wiem i nie mogę jednoznacznie powiedzieć, że
jest bez winy.

Etam, ja wiedziałam, że tak będzie, aha, aha, ja wiedziałam, że
tak będzie, jak napiszę o małżeństwie, aha, aha, ja wiedziałam,
że tak bedzie.:)

Pozdrawiam,
Maja

> 
> Pozdrawiam
> Iff
>
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47258
Author: Mme Kitzmoor
Date: Wed, 15 Nov 2006 19:24
28 lines
2711 bytes
Maja napisał(a):

>>> Nie wyobrażam sobie, aby ktoś mógł wziąć ślub bez miłości.
>>> Natomiast miłość bez ślubu - jak najbardziej sobie wyobrażam.
>>> Nie toleruję tylko zdrady i obłudy, a o tym była mowa odnośnie
>>> bohatera tego wątku i jego "panienki".
>> Rozumiem. Tylko, że kwestionuję poczucie winy za rozpad czyjegoś związku
>> w każdym przypadku.
> Nie rozumiem :). Związek sam z siebie się nie rozpada. Zawsze za
> rozpadem stoją ludzie.

Owszem. Przeważnie to ta dwójka, której to bezpośrednio dotyczy.

> Jeżeli małżeństwo tej dziewczyny (z tego wątku) się rozpadnie, to
> przecież z czyjejś winy.
> Nie wnikam czyja wina będzie/jest większa. Po prostu uważam, że nic
> nie dzieje sie bez przyczyny.

Nie każda przyczyna jest winą. Jeśli człowiek, ten z którym się zdradza, 
gra fair, to jest w całym procesie tylko katalizatorem.

Pozdrawiam
Iff

-- 
Art for art's sake
http://maddama.deviantart.com/
http://maddama.wordpress.com/
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47259
Author: Maja
Date: Wed, 15 Nov 2006 19:44
33 lines
3269 bytes
Mme Kitzmoor napisał(a):
> Maja napisał(a):
>
> >>> Nie wyobrażam sobie, aby ktoś mógł wziąć ślub bez miłości.
> >>> Natomiast miłość bez ślubu - jak najbardziej sobie wyobrażam.
> >>> Nie toleruję tylko zdrady i obłudy, a o tym była mowa odnośnie
> >>> bohatera tego wątku i jego "panienki".
> >> Rozumiem. Tylko, że kwestionuję poczucie winy za rozpad czyjegoś związku
> >> w każdym przypadku.
> > Nie rozumiem :). Związek sam z siebie się nie rozpada. Zawsze za
> > rozpadem stoją ludzie.
>
> Owszem. Przeważnie to ta dwójka, której to bezpośrednio dotyczy.
>
> > Jeżeli małżeństwo tej dziewczyny (z tego wątku) się rozpadnie, to
> > przecież z czyjejś winy.
> > Nie wnikam czyja wina będzie/jest większa. Po prostu uważam, że nic
> > nie dzieje sie bez przyczyny.
>
> Nie każda przyczyna jest winą. Jeśli człowiek, ten z którym się zdradza,
> gra fair, to jest w całym procesie tylko katalizatorem.
>
> Pozdrawiam
> Iff
>

Ale JEJ wina polega na zdradzie. Ona dopuściła się ZDRADY.
I tak czy siak efektem jest porażka, której winni są ludzie. Ludzie
są winni rozpadowi małżeństwa.

Pozdrawiam,
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47268
Author: darkozzz
Date: Wed, 15 Nov 2006 20:37
22 lines
2487 bytes
Użytkownik "Maja" <ja_mada@interia.pl> napisał w wiadomości
news:1163608724.576097.92600@h48g2000cwc.googlegroups.com...


Ty oczywiście nic nikomu nie przysięgałeś. I faktem jest, że
byłeś wolny. Ale chyba jakieś zasady moralne posiadasz?
W momencie, kiedy dowiedziałeś się, że ma męża - "miałeś pewne
opory".
No i co z tego, że miałeś? I tak postąpiłeś tak, a nie inaczej.
Miałeś wybór. Tu nie ma znaczenia, kto zrobił pierwszy krok, kto
miał opory. Liczą się fakty. Z Twoich oporów nic nie wyniknęło.
Gdybyś ich nie miał - też wylądowalibyście w łóżku. Co Twoje
opory mają tu do rzeczy, skoro nic z nich nie wyniknęło?
Tyle o Tobie.



Facetowi ciężko czasami reagować na pewne bodźce - dziewczyna jest ładna,
bardzo zgrabna, ma ładne  nogi - nosi krótkie spódniczki i bluzki z
dekoltem, na mnie to działa. Do tego wystarczyło odpowiednie zachowanie i
nie  miałem szans się oprzeć.
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47269
Author: Maja
Date: Wed, 15 Nov 2006 20:53
34 lines
3242 bytes
darkozzz@neostrada.pl napisał(a):
> Użytkownik "Maja" <ja_mada@interia.pl> napisał w wiadomości
> news:1163608724.576097.92600@h48g2000cwc.googlegroups.com...
>
>
> Ty oczywiście nic nikomu nie przysięgałeś. I faktem jest, że
> byłeś wolny. Ale chyba jakieś zasady moralne posiadasz?
> W momencie, kiedy dowiedziałeś się, że ma męża - "miałeś pewne
> opory".
> No i co z tego, że miałeś? I tak postąpiłeś tak, a nie inaczej.
> Miałeś wybór. Tu nie ma znaczenia, kto zrobił pierwszy krok, kto
> miał opory. Liczą się fakty. Z Twoich oporów nic nie wyniknęło.
> Gdybyś ich nie miał - też wylądowalibyście w łóżku. Co Twoje
> opory mają tu do rzeczy, skoro nic z nich nie wyniknęło?
> Tyle o Tobie.
>
>
>
> Facetowi ciężko czasami reagować na pewne bodźce - dziewczyna jest ładna,
> bardzo zgrabna, ma ładne  nogi - nosi krótkie spódniczki i bluzki z
> dekoltem, na mnie to działa. Do tego wystarczyło odpowiednie zachowanie i
> nie  miałem szans się oprzeć.


No tak, biedny chłopczyk, nie miał szans się oprzeć.
Współczuję Twojej przyszłej (ewentualnej) dziewczynie.
Przecież wokół pełno takich w krótkich spódniczkach i bluzkach z
dekoltem, a Ty nigdy nie będziesz się mógł oprzeć.
Nawet już teraz się zastrzegasz, że jak będziesz miał
żonę/stałą partnerkę to RACZEJ nie zdradzisz. RACZEJ???

Pozdrawiam, 
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47270
Author: darkozzz
Date: Wed, 15 Nov 2006 20:57
20 lines
2287 bytes
Użytkownik "Maja" <ja_mada@interia.pl> napisał w wiadomości
news:1163624039.301941.15770@b28g2000cwb.googlegroups.com...



No tak, biedny chłopczyk, nie miał szans się oprzeć.
Współczuję Twojej przyszłej (ewentualnej) dziewczynie.
Przecież wokół pełno takich w krótkich spódniczkach i bluzkach z
dekoltem, a Ty nigdy nie będziesz się mógł oprzeć.
Nawet już teraz się zastrzegasz, że jak będziesz miał
żonę/stałą partnerkę to RACZEJ nie zdradzisz. RACZEJ???

Pozdrawiam,
Maja


Wtedy byłem  wolny, więc nikogo nie zdradziłem. Pozatym jeżeli bym kogoś
miał to myślę o tej osobie i wtedy jest łatwiej mi się oprzeć kobiecym
urokom
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47271
Author: Maja
Date: Wed, 15 Nov 2006 21:14
34 lines
3127 bytes
darkozzz@neostrada.pl napisał(a):
> Użytkownik "Maja" <ja_mada@interia.pl> napisał w wiadomości
> news:1163624039.301941.15770@b28g2000cwb.googlegroups.com...
>
>
>
> No tak, biedny chłopczyk, nie miał szans się oprzeć.
> Współczuję Twojej przyszłej (ewentualnej) dziewczynie.
> Przecież wokół pełno takich w krótkich spódniczkach i bluzkach z
> dekoltem, a Ty nigdy nie będziesz się mógł oprzeć.
> Nawet już teraz się zastrzegasz, że jak będziesz miał
> żonę/stałą partnerkę to RACZEJ nie zdradzisz. RACZEJ???
>
> Pozdrawiam,
> Maja
>
>
> Wtedy byłem  wolny, więc nikogo nie zdradziłem. Pozatym jeżeli bym kogoś
> miał to myślę o tej osobie i wtedy jest łatwiej mi się oprzeć kobiecym
> urokom


Wiem, że byłeś wolny.
Chodzi mi o to, że już się zastrzegasz na przyszłość.
A poza tym, moja intuicja podpowiada mi, że jesteś "kobieciarzem"
(Boże, jak ja tego słowa nie lubię, jakieś takie wsiowe; może
"playboy" lepiej brzmi? Nie, chyba jeszcze gorzej; nieważne, wiemy, o
co chodzi:). Wobec tego faktu, śmiem twierdzić, że nigdy nie
zdołasz się "oprzeć kobiecym urokom" ( jak Ty to ładnie umiesz
wszystko nazwać! ).

Pozdrawiam,
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47272
Author: Flyer
Date: Wed, 15 Nov 2006 22:27
23 lines
2455 bytes
Maja; <1163625253.371217.140070@h54g2000cwb.googlegroups.com> :

> Wiem, że byłeś wolny.
> Chodzi mi o to, że już się zastrzegasz na przyszłość.
> A poza tym, moja intuicja podpowiada mi, że jesteś "kobieciarzem"

No Co Ty? "Kobieciarzem"? ;) Kobieciarz by tyle nie gadał o zakazie
zdrad, bo już dawno w Piekle by się smażył. To teoretyk.

> (Boże, jak ja tego słowa nie lubię, jakieś takie wsiowe; może
> "playboy" lepiej brzmi? Nie, chyba jeszcze gorzej; nieważne, wiemy, o
> co chodzi:). Wobec tego faktu, śmiem twierdzić, że nigdy nie
> zdołasz się "oprzeć kobiecym urokom" ( jak Ty to ładnie umiesz
> wszystko nazwać! ).

A to akurat prawda - ale do kobieciarza to raczej daleko - kobieciarz
wykazuje inicjatywę, a nie biernie poddaje się każdej kobiecie, która
chciałaby go wyruchać. ;)

Flyer
-- 
gg: 9708346
http://flyer.uczucia.com.pl/
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47247
Author: Ania K.
Date: Fri, 17 Nov 2006 18:01
25 lines
2095 bytes
Użytkownik michal napisał:


> Te zdania, bardzo ostre w swej wymowie, dotknęły mnie do żywego i dają 
> mi do myślenia. Bo, Maju, jak by Ci to powiedzieć... napisać...
> 
> Ja zdradzam moja żonę i to od dawna.

To tak w ramach wieczoru szczerości czy chwalenia się?
Ciekawe co na to Żona, jeśli kiedyś odkryje tą grupę?

> To znaczy ja nie mam zamiaru wstępować w drugie, jak 
> i, niestety, dochować wierności fizycznej pierwszemu...

Jeśli obojgu tak pasuje to jest ok.

Jeśli tylko Tobie - wychodzi na to, że nie szanujesz swojej żony.


-- 
"Ja wiem i Ty wiesz, wiemy, że My,
wiemy co dzieje się naprawdę,
a co się tylko śni"

Ania K.
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47260
Author: Ania K.
Date: Fri, 17 Nov 2006 18:05
21 lines
2097 bytes
Użytkownik Maja napisał:


> Można próbować "ukazać" to uczucie innym za pomocą poezji, muzyki,
> koloru w malarstwie, formy w rzeźbie. Ale tyle ile dzieł sztuki o
> miłości, tyle i jej interpretacji.

Zwykle jednak sztuka rodzi się w samotności i cierpieniu...

> Nie ma więc jednej definicji uroku miłości i małżeństwa.
> Tego trzeba zaznać.
> I tego wszystkim życzę.

Dziękuję bardzo.

-- 
"Ja wiem i Ty wiesz, wiemy, że My,
wiemy co dzieje się naprawdę,
a co się tylko śni"

Ania K.
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47261
Author: Maja
Date: Fri, 17 Nov 2006 18:21
27 lines
2538 bytes
Ania K. napisał(a):
> Użytkownik Maja napisał:
>
>
> > Można próbować "ukazać" to uczucie innym za pomocą poezji, muzyki,
> > koloru w malarstwie, formy w rzeźbie. Ale tyle ile dzieł sztuki o
> > miłości, tyle i jej interpretacji.
>
> Zwykle jednak sztuka rodzi się w samotności i cierpieniu...
>
Wiesz, masz rację. Większość wierszy i obrazów stworzyłam, gdy
cierpiałam. W zasadzie, prawie wszystkie. Ale wiem, że są artyści,
którzy tworzą pod wpływem radości, ogromnej euforii i szczęścia.

> > Nie ma więc jednej definicji uroku miłości i małżeństwa.
> > Tego trzeba zaznać.
> > I tego wszystkim życzę.
>
> Dziękuję bardzo.
> 
>Ania K.

Bardzo proszę :)

Pozdrawiam, 
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47248
Author: michal
Date: Fri, 17 Nov 2006 19:44
26 lines
2072 bytes
Ania K." <"ania-kwiecien"@\"wywalto\ wrote:
> Użytkownik michal napisał:
>> Te zdania, bardzo ostre w swej wymowie, dotknęły mnie do żywego i
>> dają mi do myślenia. Bo, Maju, jak by Ci to powiedzieć... 
>> napisać...

>> Ja zdradzam moja żonę i to od dawna.
> To tak w ramach wieczoru szczerości czy chwalenia się?

Pisałm te słowa do osoby, która wyznaje, że nigdy nie kłamie. Jakżesz 
mógłbym kłamać? Piszę, jak jest. :)

> Ciekawe co na to Żona, jeśli kiedyś odkryje tą grupę?

Dozna kolejnego szoku...

>> To znaczy ja nie mam zamiaru wstępować w drugie, jak
>> i, niestety, dochować wierności fizycznej pierwszemu...

> Jeśli obojgu tak pasuje to jest ok.
> Jeśli tylko Tobie - wychodzi na to, że nie szanujesz swojej żony.

Tak myślisz?

pozdrawiam
michał 
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47249
Author: Ania K.
Date: Fri, 17 Nov 2006 20:40
26 lines
2036 bytes
Użytkownik michal napisał:

> Pisałm te słowa do osoby, która wyznaje, że nigdy nie kłamie. Jakżesz 
> mógłbym kłamać? Piszę, jak jest. :)

Mimo wszystko nawet jeśli byłabym zdradzana nie chciałabym się 
dowiedzieć tego z grupy.

> Dozna kolejnego szoku...

Lubisz Ją szokować... ;)


> Tak myślisz?

Są układy i układziki.
Każdy ma jak lubi (albo i niekoniecznie...)



-- 
"Ja wiem i Ty wiesz, wiemy, że My,
wiemy co dzieje się naprawdę,
a co się tylko śni"

Ania K.
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47240
Author: agnieFka
Date: Fri, 17 Nov 2006 20:45
10 lines
1732 bytes
Użytkownik "Maja" <ja_mada@interia.pl> napisał w wiadomości


Ale jako człowieka Cię nie przekreślam, bo przecież Cię nie znam
(chociaż, kto wie?).

Wcześniej napisałaś, że za seks bez miłości przekreślasz człowieka.

agnieFka 
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47239
Author: Maja
Date: Fri, 17 Nov 2006 21:09
21 lines
2276 bytes
agnieFka napisał(a):
> Użytkownik "Maja" <ja_mada@interia.pl> napisał w wiadomości
>
>
> Ale jako człowieka Cię nie przekreślam, bo przecież Cię nie znam
> (chociaż, kto wie?).
>
> Wcześniej napisałaś, że za seks bez miłości przekreślasz człowieka.
>
> agnieFka

Człowieka NIGDY nie przekreślam.
Staram się go zrozumieć, co nie znaczy, że popieram jego zachowanie.

Mam swoje zasady, którymi się w życiu kieruję. Nie oczekuję, że
ktoś uzna je za słuszne. Natomiast mam prawo je wyznawać i
wyrażać.

Pozdrawiam,
Maja
Re: Jak znaleść dziewczynę mając 28 lat?
#47242
Author: agnieFka
Date: Fri, 17 Nov 2006 23:58
13 lines
1879 bytes
Użytkownik "Maja" <ja_mada@interia.pl> napisał w wiadomości


Człowieka NIGDY nie przekreślam.
Staram się go zrozumieć, co nie znaczy, że popieram jego zachowanie.


Napisałaś: "A poza wszystkim - seks bez uczucia - w moich oczach przekreśla
człowieka."


agnieFka
Page 1 of 5 • 218 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads