Thread View: alt.pl.milosc
5 messages
5 total messages
Started by NPC
Sat, 14 Oct 2006 18:43
tak sobie
Author: NPC
Date: Sat, 14 Oct 2006 18:43
Date: Sat, 14 Oct 2006 18:43
20 lines
1900 bytes
1900 bytes
Ja ja kocham. I co z tego? -'Just friends'? -OK. Tylko po co pozniej
tlumaczenia, ze 'taka juz jestem, glupia i niezdecydowana wiem, ze bede
zalowac ale to juz bedzie moj problem'... A moj problem to nic, co nie...
Wiem, ze nie da sie nikogo zmusic do milosci, bo mialem juz pare dziewczyn,
ktore sie
wlasnie narzucaly - inni mowili, ze jestem glupi ze takich nie chcialem...
no coz, moze tez jestem glupi... Ale co tam, mam 19 lat, ona tez, jeszcze
troche czasu mi zostalo. Szczegolnie ze to dopiero druga milosc i to druga
taka nieudana...
Rozumiem, ze ona nie chce ze mna byc. Nie narzucalem sie. Powiedzialem co
mialem powiedziec, myslalem ze tak bedzie. Ale teraz znowu widze, ze ona
jest smutna - zwierza sie koledze, ustawia glupie opisy na gg(wiem, jak
dzieci...) w stylu - 'w rzeczach wielkich wystarczy chciec', 'kwiat milosci
rozkwita i usycha w swietle uczuc', ':((('. Wiem ze nic z tego nie bedzie,
ale to mnie wkurza.... Dalej chce sie ze mna spotykac, spedzac czas...
I dalej lazimy razem po miescie, rozmawiamy... Nie wiem jak z tym skonczyc.
pozdro
Re: tak sobie
Author: K.Upek
Date: Sat, 14 Oct 2006 22:22
Date: Sat, 14 Oct 2006 22:22
19 lines
1391 bytes
1391 bytes
Użytkownik NPC napisał: > Ja ja kocham. I co z tego? -'Just friends'? -OK. Tylko po co pozniej > tlumaczenia, ze 'taka juz jestem, glupia i niezdecydowana wiem, ze bede > zalowac ale to juz bedzie moj problem'... A moj problem to nic, co nie... > > > > pozdro > > Elo ziom powiem ci co zrobisz to na pewno ci pomoże, skoro dalej jestes zakochany to powinniscie razem zjeść ludzki stolec w kształcie serca po takiej uczcie ona od razu zapała do ciebie miloscią i w koncu zaleci z tobom w anala tak upragnionego. Napisz mi jakiego masz łindołsa to ci powiem jakiego notatnika urzyc zeby peinetm jej shakować opis na gg . pozdro zą
Re: tak sobie
Author: tomek13
Date: Sun, 15 Oct 2006 02:01
Date: Sun, 15 Oct 2006 02:01
25 lines
2021 bytes
2021 bytes
NPC napisał(a):
> Ja ja kocham. I co z tego? -'Just friends'? -OK. Tylko po co pozniej
> tlumaczenia, ze 'taka juz jestem, glupia i niezdecydowana wiem, ze bede
> zalowac ale to juz bedzie moj problem'... A moj problem to nic, co nie...
>
> Wiem, ze nie da sie nikogo zmusic do milosci, bo mialem juz pare dziewczyn,
> ktore sie
> wlasnie narzucaly - inni mowili, ze jestem glupi ze takich nie chcialem...
> no coz, moze tez jestem glupi... Ale co tam, mam 19 lat, ona tez, jeszcze
> troche czasu mi zostalo. Szczegolnie ze to dopiero druga milosc i to druga
> taka nieudana...
>
> Rozumiem, ze ona nie chce ze mna byc. Nie narzucalem sie. Powiedzialem co
> mialem powiedziec, myslalem ze tak bedzie. Ale teraz znowu widze, ze ona
> jest smutna - zwierza sie koledze, ustawia glupie opisy na gg(wiem, jak
> dzieci...) w stylu - 'w rzeczach wielkich wystarczy chciec', 'kwiat milosci
> rozkwita i usycha w swietle uczuc', ':((('. Wiem ze nic z tego nie bedzie,
> ale to mnie wkurza.... Dalej chce sie ze mna spotykac, spedzac czas...
> I dalej lazimy razem po miescie, rozmawiamy... Nie wiem jak z tym skonczyc.
>
> pozdro
>
>
podejrzewam ze sie puszcza z twoim najlepszym kolegom daj gg je
shakujemy i sprawdzimy w archiwum
Re: tak sobie
Author: ponuryzniwiaz
Date: Sun, 15 Oct 2006 11:04
Date: Sun, 15 Oct 2006 11:04
29 lines
2344 bytes
2344 bytes
Użytkownik "NPC" <zgadnij@yahoo.com> napisał w wiadomości
news:egrb4c$e32$1@news.onet.pl...
> Ja ja kocham. I co z tego? -'Just friends'? -OK. Tylko po co pozniej
> tlumaczenia, ze 'taka juz jestem, glupia i niezdecydowana wiem, ze bede
> zalowac ale to juz bedzie moj problem'... A moj problem to nic, co nie...
>
> Wiem, ze nie da sie nikogo zmusic do milosci, bo mialem juz pare dziewczyn,
> ktore sie
> wlasnie narzucaly - inni mowili, ze jestem glupi ze takich nie chcialem...
> no coz, moze tez jestem glupi... Ale co tam, mam 19 lat, ona tez, jeszcze
> troche czasu mi zostalo. Szczegolnie ze to dopiero druga milosc i to druga
> taka nieudana...
>
> Rozumiem, ze ona nie chce ze mna byc. Nie narzucalem sie. Powiedzialem co
> mialem powiedziec, myslalem ze tak bedzie. Ale teraz znowu widze, ze ona
> jest smutna - zwierza sie koledze, ustawia glupie opisy na gg(wiem, jak
> dzieci...) w stylu - 'w rzeczach wielkich wystarczy chciec', 'kwiat milosci
> rozkwita i usycha w swietle uczuc', ':((('. Wiem ze nic z tego nie bedzie,
> ale to mnie wkurza.... Dalej chce sie ze mna spotykac, spedzac czas...
> I dalej lazimy razem po miescie, rozmawiamy... Nie wiem jak z tym skonczyc.
>
> pozdro
>
jak skończyć powiadasz.
otusz pujć do niej do domu pierdolnij jej w ryj
wyruchaj ojca i podpal psa kurwa czy kota
myślę rze spoko zostaniecie pszyjaciulmi
elo elo
Re: tak sobie
Author: Mirt
Date: Mon, 06 Nov 2006 22:48
Date: Mon, 06 Nov 2006 22:48
42 lines
3444 bytes
3444 bytes
NPC napisał(a):
> Ja ja kocham. I co z tego? -'Just friends'? -OK. Tylko po co pozniej
> tlumaczenia, ze 'taka juz jestem, glupia i niezdecydowana wiem, ze bede
> zalowac ale to juz bedzie moj problem'... A moj problem to nic, co nie...
Nikt nie mówi, że Twój problem to nic... Natomiast jak sam
zauważyłeś do miłości nie można zmusić... Raczej daj sobie i jej
troche czasu na przemyślenia.
> Rozumiem, ze ona nie chce ze mna byc. Nie narzucalem sie. Powiedzialem co
> mialem powiedziec, myslalem ze tak bedzie. Ale teraz znowu widze, ze ona
> jest smutna - zwierza sie koledze, ustawia glupie opisy na gg(wiem, jak
> dzieci...) w stylu - 'w rzeczach wielkich wystarczy chciec', 'kwiat milosci
> rozkwita i usycha w swietle uczuc', ':((('. Wiem ze nic z tego nie bedzie,
> ale to mnie wkurza.... Dalej chce sie ze mna spotykac, spedzac czas...
Czy to że nie jest zdecydowana interpretujesz zawsze na niekorzyść?
Dla Ciebie widocznie szklanka jest w polowie pusta. Nie chcę dawać Ci
jakiejkolwiek nadzieji, gdyż nie znam sytuacji - ale to może
aczkolwiek nie musi tego oznaczać (a może inaczej - może oznaczać
na ten moment)...
> I dalej lazimy razem po miescie, rozmawiamy... Nie wiem jak z tym skonczyc.
Zadaj sobie najpierw pytanie czy rzeczywiście chcesz kończyć? Z
moją byłą świetnie się dogaduję, kibicuję jej z całego serca
jak mi opowiada o swoim obecnym, chciałbym aby jej wyszło w życiu,
aby się ułożyło. Nam nie wyszło, że tak powiem z przyczyn
"obiektywnych"... Przynajmniej na tym oficjalnie stanęło. I powiem,
że wcale ale to wcale nie chce kończyć naszej znajomości mimo iż
po każdym takim spotkaniu gardło mam ściśnięte i mętlik w głowie
conajmniej do końca dnia.
Zdecyduj się czego tak naprawdę chcesz i postaraj się o to
powalczyć. Ja mimo iż zależy mi na niej bardziej chce utrzymać
kontakt z nią niż być z nią. Zależy mi na niej jako na świetnej
przyjaciółce i powoli taka przyjaźń w bólach ale się rodzi. Moje
myśli uspokajają się i z czasem pewnie znikną kompletnie - a
wartościowa znajomość będzie trwać dalej.
Pozdrawiam
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads