🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.milosc
Article #46788

Re: "polowanie na kobiety" - CO O TYM SADZICIE??????

#46788
From: T
Date: Wed, 06 Sep 2006 11:53
205 lines
9948 bytes
nerka wrote:
> tak,owszem..da rade sie nauczyc...wszystkiego można sie nauczyć
> od wbijania namiotowych śledzi a skończywszy na jeździe wózkiem
> widłowym...kwestia bycia elastycznym :)
> jest jednank małe ale...osobowość,wnetrze i poczucie kobiecości
> to głębsza sprawa.

ale osobowość człowieka się cały czas rozwija, jest bardzo dynamicznym
zjawiskiem, ciągle się zmienia - tym szybciej i lepiej im są ciekawsze
bodźce ;)

ten kurs też może troszkę pomóc, ale rzeczywiście chyba lepiej byłoby pojść
na jakąś terapię... chociaż jak sie trafi coś dennego to IMHO człowiek się
będzie "zwijał" zamiast rozwijać - a tu, przynajmniej nie ma takiego
niebezpieczeństwa...
najlpesze byłoby dobre towarzystwo (mądrych kumpli, znajomych,
przyjaciółek, "przyjaciółek"), i dobre relacje z nim - ale tu się koło
zamyka...

> mozna próbować kontrolować zachowania, 
> wejść nawet w wyuczony nawyk panowania nad soba w okreslonych
> sytuacjach...kwestia bycia zdyscyplinowanym i upartym w postanowieniu.
> ale kobiecość,własne ja i wyrażanie siebie...tego sie nie da zastąpić
> czymś innym tylko dlatego by byc atrakcyjnym dla otoczenia...to jest ta
> mała subtelna różnica.i wtedy własnie mamy do czynienia ze
> sztucznościa.

owszem, ale IMHO każdy (no ;) prawie...) ma szansę odnaleźć w sobie ten
autentyczny klejnot naturalności
czasem jest przysypane brudną ziemią prozy życia... ale w większości
przypadków można to odkopać by zabłysło w słońcu...

jestem zdania, że psychoterapia może uczynić niesamowite cuda!

> cos czego nie pojmuje a jednak niektórzy faceci odczuwaja taka
> wewnetrzna potrzeba używania kremu przeciwzmarszczkowego pod
> oczy.

a co?  jest nieskuteczny/niepotrzebny?  powiedz, bo sam się nad tym
zastanawiam 

> 
> bo jeden realizuje sie w chodzeniu całe życie w obuwiu sportowym
> i dresie z lampasem a otoczenie,media kreuja zadowolonego człowieka
> sukcesu,który wygląda inaczej wiec ten z lampasem kreuje sie na niego
> sadzac ze tylko to przebranie wystarczy by wianuszek kobiet stał
> do niego w kolejce..
> to tak samo jak niektórzy chca zrobić wrażenie samochodem albo
> wypchanym portfelem.mysla ze to zalatwi wszystko.

ale dajmy spokój oszołomom!
obracając samymi takim ekstremalnymi przykładami nie zrobimy postępu w
dyskusji... 

przyjmijmy, że mamy do czynienia z rozkładem normalnym - czyli ludźmi,
którzy interesują się wszystkim po trochu i z każdej dziedziny próbują
znaleźć coś dla siebie, wypróbować...


> są  kobiety obiektywnie piekne..są .oczywiście...ale widzisz ,Ty jako
> facet nie zobaczysz tego ...bo tego sie nie widzi na pierwszy,szybki
> rzut okiem obserwatora który wyłapuje tylko barwne ptaki :)
> tak to już jest.musiałbyś być wielkim estetą ,ale to sie bardzo rzadko
> zdarza.

czyli wówczas trafi swój na swego ;)

jednak osobowość i psychika jest bardzo ważna, ona determinuje w bardzo
dużym stopniu również i wygląd człowieka i sex-appeal i mnóstwo innych
czynników czyniących człowieka atrakcyjnym dla płci przeciwnej...
ale jednak są rzeczy, których się nie przeskoczy samą "osobowością"...
no więc w jakim stopniu? jak sądzisz?  spróbuj oszacować w skali od 1 do 100

> i pewność siebie nie wyklucza wrażliwości :)

tak, tylko znów kwestia nakładów i pracy nad sobą
pewność siebie nie jest mocna stroną ludzi wrażliwych 
się muszą nauczyć - podczas gdy ekstrawertycy mają ją raczej wrodzoną

> i moze nic z tego nie wynikać mądrego...ot taki nakręcony robocik.

dlaczego znów uciekasz w skrajność?!
chodzi o przewagę pewnych cech jako pożądanych u mężczyzn - a nie o to, iż
zupełnie nie ma już pozostałych, takich jak czułość, uczuciowość,
wrażliwość...
zresztą... czy to musi się wykluczać?


> najważniejsze zeby być soba...a jesli ten drugi wobec tego co zastaje
> musi cos udawac albo jest mu źle z tym..tzn.ze sie nie dobrali i trzeba
> zamknac drzwi za soba.no chyba ,że ten pierwszy zacznie nad soba
> pracować.
> 
>> jednak i w przypadku kobiet i mężczyzn można o to do pewnego stopnia
>> dbać - i mężczyzna i kobieta może się nauczyć savoir vivre'u czy
>> pewnych zasad postępowania, a także poprzez zdrowy styl życia można
>> zadbać o swoją sylwetkę, zdrową skórę czy cerę (jeśli chodzi o
>> kobiety, to poprzez nie-palenie, rozsądne odżywianie się i tryb życia
>> wpłyną na swoją atrakcyjność co np. ma też taki sens, że później będą
>> umiały zadbać o swoje dziecko)
> 
> no mozna.własnie :)
> ale nie da sie na piasku wyhodować kolorowego kwiatowego ogrodu.
> w tym cały sęk.nawet przy sztucznym nawożeniu.
> 
>>> rada na poniedziałek: szukajmy ludzi szytych na swoja miarę...
>>> nieśmiały z nieśmiałym,perwersyjny z perwersyjnym
>> ale Ty właśnie też wartościujesz - nie chodzi Ci o to, że ludzie są
>> różni lecz o to, że są lepsi czy gorsi!
> 
> Nigdy tak nie mówiłam .

to dobrze, bo już miałem takie wrażenie...

> Precyzyjniej prosze.

ujęła mnie kiedyś, i nie daje dotąd spokoju, myśl wyrażona bardzo publicznie
przez bardzo znanego Polaka (zganij kogo?) 
o "transcendentnej naturze człowieka"
że danego człowieka nie da się zdefiniować, i jego przyszłości, zamknąć w
ciasnych przewidywaniach jego możliwości, powiedzieć, że się do czegoś "nie
nadaje", że "już nic z niego nie będzie" - no, chyba że ten kto chce tak
zrobić ma "kompleks Boga"

> walka i dobór naturalny wykluczaja sie chłopcze.

dlaczego?  słabszy w walce przegrywa w walce o przetrwanie... przynajmniej u
przymitywniejszych organizmów

> co ma pojecie sprawiedliwości do miłości.

po prostu gdzieś się ten dobór naturalny jednak dokonuje, ewolucja trwa
nadal - nie sądzisz?

społeczeństwo i medycyna ratuje niemowlęta które jeszcze 10 lat temu nie
miałyby szans przeżycia - że nie wspomnę o Sparcie, gdzie zruzcono by je ze
skały...

tylko, że już nie zagwarantuje potem im powodzenia w miłości...
sad but true...


ale z drugiej strony wszystkie wyższe ssaki (i nie tylko), szczególnie te
które organizują się w stada, plamiona etc. w doborze naturalnym zastąpiły
rywalizację osobniczą rywalizacją zorganizowanych grup złożonych ze
współpracujących ze sobą osobników

słabsza grupa przegrywa, jest łupiona przez silniejszą, czasem wymordowana
okrutnie (jak np. u szympansów)

to co stanowi o sile grupy (stada, plemienia, społeczeństwa) to stopień
zorganizowania i współpracy wewnątrz niej

stąd te cechy które faworyzuje wówczas ewolucja to te charakterystyczne dla
wyższych ssaków:  wspólczucie, solidarność, dobra komunikacja,
porozumiewanie się, wzajemne zrozumienie, pomaganie sobie nawzajem

a u człowieka, i w jego społeczeństwach/narodach także się przecież od
wieków zwalaczających nawzajem są jeszcze:
empatia, język, kultura - i jak zawsze... organizacja życia społecznego

a co z miłością?

przeżycie pięknej miłości jestem marzeniem niemal każdego (kto nie jest
jakimś psychopatą), jest to jedna z ważnych potrzeb człowieka której
spełnienie z pewnością także poprawia jego przydatność dla społeczeństwa...

(w przeciwieństwie do bezpardownowej walki o wymarzonego/ej
partnera/partnerkę - któr to walka może być baaardzo destrukcyjna, dla
otoczenia również... hmm...)

społeczeństwo powinno być więc jakoś "zainteresowane" tym aby pomóc w tej
mierze niemal każdemu... czasem więc pewnie próbuje, np. poprzez różne
terapie poprawiające pewność siebie, poprzez salony kosmetyczne, operacje
plastyczne, co tam jeszcze?  
także poprzez kulturę: poezję, literaturę, film, teksty piosenek, modę...
ale nie zawsze pomaga...

bo z drugiej strony człowiek nie jest jeszcze w pełni istotą
ucywilizowaną ;) jest wewnątrz nas ciągły konflikt pomiędzy owymi wyższymi
instynktami społecznymi a tymi niższymi, odleglejszymi ewolucyjnie piętrami
układu nerwowego człowieka, ciągle w nas obecnymi -- coś Freud i jego
następcy na temat właśnie dużo pisali ;) 
o mrokach *id* i światłej *super-ego*

 http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Structural-Iceberg.png

jesteśmy jako gatunek ludzki w fazie tranzytywnej do wyższej formy bytu
pewnie dlatego Kosmici nie chcą się "na razie" z nami jeszcze zadawać ;)

albo psychika człowieka jest jak nie w pełni optymalna wersja nowego systemu
operacyjnego, lub procesora, któremu do bycia optymalnym na etapie
projektowania przeszkadzał wymóg kompatybilności ze starszymi wersjami ;)

jak to jest? tj. z miłością w kontekście solidarności społecznej? 
przyznam, że nie mam zdania tutaj, jestem bezsilny wobec tego tematu...

a Wy? czy wśród Was jest może ktoś mnie bezsilny? ;)


> Czekam na ciekawą dyskusje.
ja także ;)

-- 
T
Technical Details
Message-ID: <edmic8$aqk$1@atlantis.news.tpi.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
References: <ectcd4$h5q$1@nemesis.news.tpi.pl> <ecu8c5$k38$1@atlantis.news.tpi.pl> <ecukqc$sqb$1@nemesis.news.tpi.pl> <edjusq$2rm$1@atlantis.news.tpi.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: T <im3@out---op.pl>
Newsgroups: alt.pl.milosc
Subject: Re: "polowanie na kobiety" - CO O TYM SADZICIE??????
Date: Wed, 06 Sep 2006 13:53:05 +0200
Organization: t
Lines: 205
Message-ID: <edmic8$aqk$1@atlantis.news.tpi.pl>
References: <ectcd4$h5q$1@nemesis.news.tpi.pl> <ecu8c5$k38$1@atlantis.news.tpi.pl> <ecukqc$sqb$1@nemesis.news.tpi.pl> <edjusq$2rm$1@atlantis.news.tpi.pl>
Reply-To: im3@out---op.pl
NNTP-Posting-Host: ns.prosoft.com.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1157549257 11092 213.25.91.194 (6 Sep 2006 13:27:37 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: Wed, 6 Sep 2006 13:27:37 +0000 (UTC)
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit