🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.milosc
Article #46607

Re: Co oznaczal jej gest na koniec(?) znajomosci?

#46607
From: Ja
Date: Sun, 09 Jul 2006 21:14
68 lines
5149 bytes
Użytkownik "michal" <6michal9@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:44b1560f$0$22587$f69f905@mamut2.aster.pl...
>
> Użytkownik "Ja" napisał w wiadomości
>
>> Historia jest piekniejsza niz udalo mi sie to opisac :-) naprawde 
>> przekroczylbym limit wielkosci posta jakbym chcial opisac wszystko co 
>> zrobilem i jak bylo miedzy nami ;-D I to mimo faktu, ze rozpatrzylem oba 
>> wyjscia: ona i on, ona i ja. I pomimo faktu, ze wyjscie, w ktorym ona nie 
>> wybierze mnie bylo bardziej prawdopodobne (czulem to). Ale w sumie 
>> kierowalem sie zasada "Kochaj gleboko i namietnie. Mozesz byc wprawdzie 
>> zraniony, ale to jedyny sposob zeby zyc pelnia zycia". Ale robilem 
>> wszystko, by nie miec sobie do zarzucenia, ze "nie zrobilem 
>> wszystkiego" - mimo ze moglo wydawac sie glupie, mimo ze koledzy i 
>> kolezanki dziwnie na mnie patrzyli, mimo ze kosztowalo mnie to kupe czasu 
>> i kupe pieniedzy. Ale jak to mowia: "Nadzieja umiera ostatnia".
>
>
>Bardzo mi się podoba Twoja postawa. Szanujesz czyjąś wolę, czyjąś decyzję 
>pomimo, że całym sobą chciałbyś, żeby było inaczej. Ze świecą szukać 
>dzisiaj takich facetów. Drugą Twoją zaletą, jak sądzę, jest to, że nie 
>nakręcasz się na Nią. Że nie mówisz sobie: "Niech no tylko przyjdzie mnie 
>porzepraszać, to jej powiem, co o Niej myślę. Teraz, to niech się.... itd"

Bardzo pieknie to ujales: "ja naprawde calym soba chce by bylo inaczej". Na 
pewno na nikim sie nie bede mscil, a zwlaszcza na kims, kto tak wiele 
znaczyl w moim zyciu, na kims kogo kocham nawet teraz. Nie jestem tego typu 
czlowiekiem, ktory "robi na zlosc komus", tylko dlatego, ze ten ktos nie 
robi czegos po mojej mysli. Jak to ktos madry napisal i zaspiewal: "Bo do 
tanga trzeba dwojga zgodnych cial i chetnych serc" - ja w moim tangu chce 
miec kogos 'zgodnego ze mna', a z drugiej strony nie chce tanczyc na sile, 
bo wtedy to nie jest taniec - raczej pograzanie sie w czyms bez przyszlosci.


>> I tak do tego sie sklaniam - ze bede czekal. Mi juz nic nie zaszkodzi - 
>> moze byc tylko lepiej. Skoro sie pozegnalem z nia - to tak bede sie tego 
>> trzymal. Jesli ona naprawde cos 'ze mna chce', to na pewno nie wytrzyma 
>> 'tej presji' i odezwie sie. Jesli sie nie odezwie - szanuje jej wole i 
>> nie bede naciskal - zreszta nie taka jest moja 'filozofia zycia' by 
>> kogokolwiek do czegos zmuszac (opisalem to zreszta w odpowiedziach na 
>> inne posty).
>
>
>Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Ona od chwili, kiedy się rozstaliście, 
>myśli o tym, jak odwrócic sytuację. Pewnie, że mogę się mylić, bo przecież 
>nie znam tego Jej chłopaka i nie wiem, jak ważny on jest dla Niej. Jeżeli 
>uda Ci się tak zrobić, żeby żaden przeciek, żadna informacja (ani od 
>Ciebie, ani od osób trzecich) na temat Twojego stosunku do Niej teraz nie 
>dotarły, to Ona nie wytrzyma i przy pierwszej nadarzającej się okazji 
>(wystarczy jakiś drobny pretekst w jej życiu) będzie chciała wiedzieć, "co 
>jest grane"... I zrobi wszystko, żeby to wiedzieć... Nawiąże z Tobą 
>kontakt. Ale jeśli dowie się tylko, że tęsknisz do Niej, to wszystko się 
>odwlecze na czas nie określony... Takie są kobiety.... Faceci zresztą 
>też... ;)

Zrobie wszystko, by powrocic do normalnych 'sluzbowych' stosunkow, choc na 
pewno nie bedzie to latwe. Na pewno tez nie bede wspominal jej co teraz 
czuje ani co planuje w przyszlosci. Z jednej strony skoro skonczyl sie 
pewien rozdzial w 'naszej wspolnej bytnosci' i jesli ona naprawde nie 
wybrala mnie tylko jego, to na pewno bedzie latwiej nie wspominac tego co 
bylo - jak pisalem "spalone mosty to najlepszy w zyciu start". A z drugiej 
strony to ona dalej decyduje co chce w swoim zyciu robic - i to do niej 
bedzie nalezal kolejny (o ile wogole go zrobi) krok.

A tak teraz to juz zaczynam myslec po kobiecemu: "i chcialbym i boje sie". 
Sam juz nie wiem. Nowy dzien przyniesie nowe odpowiedzi, ale tez nowe 
pytania.
Technical Details
Message-ID: <e8rrku$j4k$1@atlantis.news.tpi.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
References: <e8r5ld$7ue$1@nemesis.news.tpi.pl> <44b1241c$0$22595$f69f905@mamut2.aster.pl> <e8rfl1$bu5$1@atlantis.news.tpi.pl> <44b1560f$0$22587$f69f905@mamut2.aster.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: "Ja" <jatyonona@o2.pl>
Newsgroups: alt.pl.milosc
Subject: Re: Co oznaczal jej gest na koniec(?) znajomosci?
Date: Sun, 9 Jul 2006 23:14:51 +0200
Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
Lines: 70
Message-ID: <e8rrku$j4k$1@atlantis.news.tpi.pl>
References: <e8r5ld$7ue$1@nemesis.news.tpi.pl> <44b1241c$0$22595$f69f905@mamut2.aster.pl> <e8rfl1$bu5$1@atlantis.news.tpi.pl> <44b1560f$0$22587$f69f905@mamut2.aster.pl>
NNTP-Posting-Host: axe165.neoplus.adsl.tpnet.pl
X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1152479710 19604 83.27.90.165 (9 Jul 2006 21:15:10 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: Sun, 9 Jul 2006 21:15:10 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.2180
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.2180
X-RFC2646: Format=Flowed; Response
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit