Article View: alt.pl.milosc
Article #157Re: Milosc jest urojeniem
From: Pinex
Date: Sat, 29 Dec 2001 22:31
Date: Sat, 29 Dec 2001 22:31
258 lines
10602 bytes
10602 bytes
Uzytkownik "l.eh" <leh.NIELUBIESPAMU@z.pl> napisal w wiadomosci news:od4q2usrf619tfvd5i62q52i2t7aq8omrj@4ax.com... > "Pinex" <pinejro@poland.com> skribis: > > >praktyka, gdzie chocby w naszym spoleczenstwie wiekszosc osob nie jest > >zamoznych (wedle ostatnich danych ponad 90 procent osob zyje od pierwszego > >do pierwszego, na styk, bez zadnych oszczednosci). > > I dlatego musi szukac drugiej osoby py podzielic czesc kosztow :) Ilu znajdzie? Proporcje nierowne. > >A czy moze istniec jedynie potrzeba obdarzania? Widzisz takie cos w > >przyrodzie? Bo ja nie. > > A co to jest przyroda ? > zwierzeta ? Oj nie trac naszego czasu. Ludzie tez. >Te jako istoty nizsze moga nie odczuwac >milosci itp. Czemu? Pewne zwierzeta maja wysoce rozwinieta swiadomosc, np. delfiny (stwierdzono, ze posluguja sie jezykiem) czy szympansy, ktore maja 99,8 % ludzkiego genotypu. Robiono eksperymenty w nauce jezyka migowego szympansow i pewne z nich potrafily przekazac i zrozumiec proste pytania w tym jezyku. Jeden z szympansow zrozumial nawet pytanie odnosnie tego jak w jego przekonaniu bedzie wygladalo zycie po smierci. Poprzez jezyk migowy szympans ten okreslil wedle swych przekonan stan swego umyslu po smierci jako sen w czarnej jaskinii. To chrzescijanstwo zaszczepilo w nasza kulture przekonanie, ze tylko my mamy swiadomosc a zwierzeta nie. Ale jak widac nie tylko my jestesmy zdolni do swiadomego przezywania swej egzystencji. Zwierzeta tez, choc moze mniej bogato, to jednak moga miec bardzo zblizony bagaz behawioralny do naszego (szympans na pewno tak - chocby poprzez wspolny z naszym genotyp - dlatego na bazie zachowan szympansow formuluje sie z powodzeniem pewne teorie dotyczace naszych zachowan). > Ale np chmura ktora cala zmienia sie w deszcz podlewajac ziemie obdarza az > do znikniecia:). Oj przestan, nie mam sily na jajcarstwo. > >> > Nawet w tym drugim etapie, gdzie nie ma juz zakochania i > >> >gdzie postulujecie, ze jest niby jakas milosc. > >> > >> Nie zawsze po zakoczhaniu jest milosc, czasami jest milosc bez zakochania, > >> czasami zakoczhnie bez milosci. > > > > > >Oryginalne. Zatem opisz mi taki przebieg milosci bez zakochania w relacji > >np. maz => zona. > > Nie twierdzilem ze w akurat takiej relacji. Ale takie sa dla nas chyba najistotniejsze, wiec w tym kontekscie chce dyskutowac. Ale jezeli znaliby sie od > dziecka, to mogloby ie byc etapu zakochania. Nie wiem. Nie znam badan z zakresu takich zwiazkow. Podrzuc jakis przyklad. > >Tolerancja dla mniejszosci nie ma tu nic do rzeczy. Faktem jest, ze natura > >sama rzadzi sie prawem "wiekszosc ma racje", niezaleznie od tego czy sie nam > >to podoba, czy nie. Wezmy chocby kwestie orientacji seksualnej. > >Homoseksualistow jest mniej niz heteroseksualistow. W sensie biologicznym > >heteroseksualna wiekszosc ma przewage nad homoseksualna mniejszoscia, bo > >zwiazek homoseksualny nie jest w stanie wydac potomstwa. Ktos moze byc > >pedziem, mozemy mu pozwolic, ale natura sama go juz jakby dyskryminuje bo > >daje mu wtedy mniej mozliwosci (reprodukcja wlasnego genotypu). > > Indianie tez sa dyskryminowani przez nature ? Chodzi Ci o to, ze sa w mniejszosci bo maja nietypowy kolor skory? Z koloru skory nie wynika jakas nizszosc przywilejow a z orientacji tak (homoseksualista nie moze zreplikowac swych genow przez zwiazek z drugim homoseksualista). > >W koncu matematycy tez nie bardzo > >> wiedza co to jest punkt. > > > >Ale przynajmniej widac go. > > Oj, chyba nie bardzo. Podejrzewam ze mozna go tez roznie definiowac, wiec > pewnie nie istnieje :) To przyklad czysto teoretyczny. Mozemy w ten sposob zaczac wymyslac zielone nieba. > >> >> - ma cel glownie prokreacyjny > >> > >> >Trwaly zwiazek (nazwijmy to miloscia, nie "miloscia") dwoch osob w > >> >kontekscie rodzicielskim tez ma jak najbardziej wymiar prokreacyjny. > > >> ja pisze o milosci, a ty w kolko o zwiazkach. > > >Podstaw se wiec dla hecy "milosc" pod moje powyzsze "zwiazki" i sie w koncu > >ustosunkuj, bo na razie zwiewasz od zagadnien zwalajac wszystko na biedna > >terminologie. > > Trwala milosc dwoch osob w kontekscie rodzicielskim ma wymiar prokreacyjny > - toz to maslo maslane, oczywiste ze aby byli rodzice musza byc dzieci. Ale wciaz przeczy Twej definicji milosci altruistycznej, do ktorej nie uszeregowales cechy "prokreacji". Ceche te przypisales tylko zakochaniu. Tymczasem czynnik prokreacyjny jest bardzo istotny dla milosci ktora nie jest juz zakochaniem, bo trwa o wiele dluzej. Czynnik reprodukcyjny jest bardzo istotny w zwiazkach nie bedacych juz zakochaniem. Wskazuja na to badania nad zachowaniami naszej populacji: 1) Badanie ONZ nad parami z az 45 krajow wykazalo, ze im wiecej dzieci tym mniej rozwodow w takich zwiazkach - odpowiednio - 39% rozwodow dotyczy par bezdzietnych, 26% par z jednym dzieckiem, 19% z dwojgiem, a jedynie mniej niz 3% to rozwody par z czworka lub wieksza iloscia dzieci. 2) Laura Betzig, antropolog ewolucyjny wykryla, ze w 160 spoleczenstwach bezplodnosc jest druga (po niewiernosci) przyczyna rozwodu. 3) Inne badanie wykazuje, ze w 12 spoleczenstwach bezplodnosc jest glownym czynnikiem rozwodow, w innych 30 spoleczenstwach bezplodnosc zony jest glowna przyczyna rozwodu (za Buss, "Ewolucja pozadania", s. 207). 4) Na Wyspach Andamanskich istnieje prawo, ze dopoki w zwiazku nie urodzi sie dziecko, malzenstwo nie moze byc skonsumowane i jest tylko zwiazkiem "na probe" (za Racliffe-Brown, 1992). 5) W wielu wsiach japonskich malzenstwo w ogole nie jest rejestrowane, dopoki nie urodzi sie z niego potomek (za Beardsley i in. 1959). Juz tylko te kilka faktow wskazuje, ze czynnik prokreacyjny ma kluczowe znaczenie nie tylko w "zakochaniu" ale i w milosnych zwiazkach ktore wykraczaja poza zakochanie. Ty tak tego jednak nie uszeregowales i potrzebe prokreacji przypisales tylko okresowi "zakochania". > >> >> milosc > >> >> - altruistyczna > >> > > >> > > >> >Wskaz przyklady altruizmu w stalym zwiazku matrymonialnym dwoch osob. > >> > >> > >> Jedna osoba przezywa ciezki wypadek a druga sie nia opiekuje, choc > >> wygodniej byloby uciec. > > > > > >Rekonwalescencja przeminie i w koncu partner bedzie zdrowy. > > Albo i nie. Ciekawe czy sa zarejestrowane przez socjologie przyklady takich zwiazkow, gdzie jeden z partnerow ulega jakiemus powaznemu trwalem inwalidztwu a drugi partner (ktory jest zalozmy mlody) opiekuje sie nim az po swoja starosc i jest mu wierny. Mozesz dac taki przyklad z jakiegos udokumentowanego zrodla. Ja o czyms takim nigdy nie slyszalem, choc media na pewno podlapalyby taki kawalek. Na TVN byl program o tego typu zwiazkach, ale partnerzy przyznawali sie tam do niewiernosci a czasem jasno nawet deklarowali chec odejscia od partnera. > >wspolpracownikami 37 kultur, w ktorych zadano kobietom pytanie za jak wazne > >uwazaja przy swych wyborach taka ceche jak zdrowie partnera i "zdrowie > >kandydata bylo oceniane wszedzie jako cecha wazna lub konieczna" > > ty znowu o prokreacji :) Jak wyzej. > >znow zaprzeczyla w swych preferencjach Twemu bezinteresownemu modelowi > >milosci. > > bo to nie milosc tylko przekazywanie genow. Nie widze specjalnej roznicy. Ludzie kochajacy sie i chcacy byc ze soba na stale chca naturalnie miec dzieci. To tak powszechne, ze az regularne i wrecz za niepozadane jest uwazane to gdy malenstwa nie maja dzieci. Ja na przyklad nie wyobrazam sobie, ze moj zwiazek bylby pelny, gdybym nie mial z niego dzieci. Bardzo marze o tym, zeby miec dzieci. Czulbym sie wtedy spelniony i udany w zyciu. Moj behawioralny bagaz uksztaltowany przez nasza ewolucyjna przeszlosc ma zaprogramowane w sobie te pragnienie i mysle, ze reprezentatywna czesc populacji je przezywa rownie silnie jak ja. Potwierdzaja to badania jakie podalem. > >> >> - skierowana na innych > >> > > >> >Bez uwzglednienia siebie? Wskaz przyklady takich zachowan. > >> > >> Dlaczego skierowanie na innych ma nie uwzgledniac siebie ? Zawsze jakos > >> uwzglednia. > > > > > >No i zaczynasz przeczyc sam sobie. Sw. Pawel jakiego definicje milosci > >cytowales pisze, ze milosc "nie szuka swego" (1 Kor 13:5). > > przeciez co innego jest 'szukac' a co innego 'uwzgledniac'. Zarty sie Ciebie trzymaja a ja nie mam na to czasu. Wole rzeczowa dyskusje. Widze, ze jestes raczej powaznym i dojrzalym dyskutantem, wiec dziwie sie troche, ze skrecasz w strone zartobliwego spamowania, jak wiekszosc piszacych tu nastolatkow, ktorym wystarczy jednokilobajtowe i bezproduktywne ircowanie tu na liscie. Przestan kombinowac. "Szuka swego" jest wyjatkowo jasne w kontekscie uwzgledniac (w tym miejscu nawet synonim). > >> >Dlaczego zatem nie obserwuje sie zwiazkow platonicznych? > >> > >> Jakto sie nie obserwuje ? Jakby sie nie obserwowalo, toby taka nazwa nie > >> istniala. > > > > > >Ja slyszalem tylko termin "milosc platoniczna" ale o zwiazkach platonicznych > >nie slyszalem. Wskaz moze jakis udokumentowany przez psychologie przyklad > >takiego zwiazku. > > A slyszales o 'bialych malzenstwach' ? Jakies dane odnosnie procentu ich wystepowania? W praktyce sie z tym nie spotkalem. Pozdr.
Technical Details
Message-ID:
<a0lg3u$r91$1@sunsite.icm.edu.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!not-for-mailReferences:
<9uu417$f8n$1@news.tpi.pl> <089a1u0tpc5pmapidl11tg2c0rep8ktrjf@4ax.com> <9v8cql$28j$1@news.tpi.pl> <lrjn1uou4jn0n47db0d3bha6o62tkta74d@4ax.com> <9vq69l$3he$1@news.tpi.pl> <emv32uo64q8j8vlk0nvqdcb90t7abtei0h@4ax.com> <a00ake$q1e$1@news.tpi.pl> <1bl72u4gsde8n9eigeqgoi2d9nldvs8m9v@4ax.com> <a0aebl$rfd$1@news.tpi.pl> <44ak2usdjk85m107cuphbupe17pmgea3k4@4ax.com> <a0istq$m77$1@news.tpi.pl> <od4q2usrf619tfvd5i62q52i2t7aq8omrj@4ax.com>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!not-for-mail From: "Pinex" <pinejro@poland.com> Newsgroups: alt.pl.milosc Subject: Re: Milosc jest urojeniem Date: Sat, 29 Dec 2001 23:31:49 +0100 Organization: http://news.icm.edu.pl/ Lines: 262 Message-ID: <a0lg3u$r91$1@sunsite.icm.edu.pl> References: <9uu417$f8n$1@news.tpi.pl> <089a1u0tpc5pmapidl11tg2c0rep8ktrjf@4ax.com> <9v8cql$28j$1@news.tpi.pl> <lrjn1uou4jn0n47db0d3bha6o62tkta74d@4ax.com> <9vq69l$3he$1@news.tpi.pl> <emv32uo64q8j8vlk0nvqdcb90t7abtei0h@4ax.com> <a00ake$q1e$1@news.tpi.pl> <1bl72u4gsde8n9eigeqgoi2d9nldvs8m9v@4ax.com> <a0aebl$rfd$1@news.tpi.pl> <44ak2usdjk85m107cuphbupe17pmgea3k4@4ax.com> <a0istq$m77$1@news.tpi.pl> <od4q2usrf619tfvd5i62q52i2t7aq8omrj@4ax.com> NNTP-Posting-Host: dial-166-194.dialup.medianet.pl X-Trace: sunsite.icm.edu.pl 1009664960 27937 193.192.166.194 (29 Dec 2001 22:29:20 GMT) X-Complaints-To: abuse@icm.edu.pl NNTP-Posting-Date: Sat, 29 Dec 2001 22:29:20 +0000 (UTC) X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.50.4133.2400 X-MSMail-Priority: Normal X-Priority: 3 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4133.2400 MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 7bit