Thread View: alt.pl.matematyka
11 messages
11 total messages
Started by root
Tue, 28 Apr 2009 14:58
Najwieksza liczba naturalna - v 2.0
Author: root
Date: Tue, 28 Apr 2009 14:58
Date: Tue, 28 Apr 2009 14:58
30 lines
2856 bytes
2856 bytes
Przez tydzień chyba ciągnąłem tu wątek z Robakksem n.t. jego dziwacznych teorii dot. nieskończoności i jej rozumieniu. Dla przypomnienia przypomnę, że kolega Robakks "zagiął" mnie następującym stwierdzeniem Ja - Jeśli n jest liczbą naturalną to n+1 jest też liczbą naturalną, zbiór N jest wiec nieskończony Robaks - jeśli N jest zbiorem WSZYSTKICH liczb naturalnych, to N jest skończony (lub dokończony) Stwierdzenie Robaksa wydaje sie idiotyczne ale czy na pewno? Robakks argumentuje to mniej wiecej w ten sposób (przynajmniej ja to tak rozumiem): jeśli do zbioru N wrzucimy WSZYSTKIE liczby naturalne, to nie bedzie już w nim miejsca na żadne n+1 bo z definicji zawiera WSZYSTKIE liczby..... i teraz myslę w ten sposób: jeśli N zawiera wszystkie liczby to znajduje się w nim także liczba n+1 (jakiekolwiek nie byłoby n). Niby łatwo powiedzieć ale zauważcie że sama konstrukcja takiego zbioru ma charakter nieskończony inaczej mówiąc, żeby zbiór N skonstruować musimy ciągle dorzucać do niego kolejną liczbę n+1, jak zatem możemy w ogóle ten zbiór definiować jako zbiór elementów. Tak naprawdę to zbiór nie tyle liczb co zbiór operacji "weź ostatni element i dodaj 1" i tak ciągle i ciągle. Z drugiej strony nie ma "ostatniego" elementu w zbiorze N wiec nie da się go rozszerzać. Wiem, wiem. Z formalnego punktu widzenia można posługiwać sie zbiorem N ale sama jego konstrukcja intuicyjnie mi sie nie podoba. Weźmy taki sobie przykład: Jeśli M jest najwieksza liczbą naturalną to M+1 też jest liczbą naturalną większą od M a zatem M nie jest najwiekszą liczbą naturalną, co niby dowodzi nieistnienia maksymalnej liczby. Skądinąd wiem jednak, że dowody nie wprost były i może są odrzucane przez niektórych matematyków. Jak w takim razie dowodzą oni nieistnienia liczby maksymalnej. Pytanie jest ogólniejsze: jak wygląda matematyka bez dowodów "nie wprost"?
Re: Najwieksza liczba naturalna - v 2.0
Author: Mateusz Lacki
Date: Wed, 29 Apr 2009 02:56
Date: Wed, 29 Apr 2009 02:56
39 lines
2971 bytes
2971 bytes
root pisze: > Przez tydzień chyba ciągnąłem tu wątek z Robakksem n.t. jego dziwacznych > teorii dot. nieskończoności i jej rozumieniu. > Dla przypomnienia przypomnę, że kolega Robakks "zagiął" mnie następującym > stwierdzeniem > Ja - Jeśli n jest liczbą naturalną to n+1 jest też liczbą naturalną, zbiór N > jest wiec nieskończony > Robaks - jeśli N jest zbiorem WSZYSTKICH liczb naturalnych, to N jest > skończony (lub dokończony) > > Stwierdzenie Robaksa wydaje sie idiotyczne ale czy na pewno? Robakks > argumentuje to mniej wiecej w ten sposób (przynajmniej ja to tak rozumiem): > jeśli do zbioru N wrzucimy WSZYSTKIE liczby naturalne, to nie bedzie już w > nim miejsca na żadne n+1 bo z definicji zawiera WSZYSTKIE liczby..... i > teraz myslę w ten sposób: jeśli N zawiera wszystkie liczby to znajduje się w > nim także liczba n+1 (jakiekolwiek nie byłoby n). Niby łatwo powiedzieć ale > zauważcie że sama konstrukcja takiego zbioru ma charakter nieskończony > inaczej mówiąc, żeby zbiór N skonstruować musimy ciągle dorzucać do niego > kolejną liczbę n+1, jak zatem możemy w ogóle ten zbiór definiować jako zbiór > elementów. Tak naprawdę to zbiór nie tyle liczb co zbiór operacji "weź > ostatni element i dodaj 1" i tak ciągle i ciągle. Z drugiej strony nie ma > "ostatniego" elementu w zbiorze N wiec nie da się go rozszerzać. Wiem, wiem. > Z formalnego punktu widzenia można posługiwać sie zbiorem N ale sama jego > konstrukcja intuicyjnie mi sie nie podoba. > Weźmy taki sobie przykład: > Jeśli M jest najwieksza liczbą naturalną to M+1 też jest liczbą naturalną > większą od M a zatem M nie jest najwiekszą liczbą naturalną, co niby dowodzi > nieistnienia maksymalnej liczby. Skądinąd wiem jednak, że dowody nie wprost > były i może są odrzucane przez niektórych matematyków. Jak w takim razie > dowodzą oni nieistnienia liczby maksymalnej. Pytanie jest ogólniejsze: jak > wygląda matematyka bez dowodów "nie wprost"? > Ja głosuję na to, że to są głupoty :) Moim skromnym zdaniem oczywiście... Pozdrawiam, Mateusz Łącki
Re: Najwieksza liczba naturalna - v 2.0
Author: pt
Date: Wed, 29 Apr 2009 07:02
Date: Wed, 29 Apr 2009 07:02
41 lines
3148 bytes
3148 bytes
Użytkownik "root" <root1@vp.pl> napisał w wiadomości news:gt75i4$ub4$1@news.onet.pl... > Przez tydzień chyba ciągnąłem tu wątek z Robakksem n.t. jego dziwacznych > teorii dot. nieskończoności i jej rozumieniu. > Dla przypomnienia przypomnę, że kolega Robakks "zagiął" mnie następującym > stwierdzeniem > Ja - Jeśli n jest liczbą naturalną to n+1 jest też liczbą naturalną, zbiór > N jest wiec nieskończony > Robaks - jeśli N jest zbiorem WSZYSTKICH liczb naturalnych, to N jest > skończony (lub dokończony) > > Stwierdzenie Robaksa wydaje sie idiotyczne ale czy na pewno? Robakks > argumentuje to mniej wiecej w ten sposób (przynajmniej ja to tak > rozumiem): > jeśli do zbioru N wrzucimy WSZYSTKIE liczby naturalne, to nie bedzie już w > nim miejsca na żadne n+1 bo z definicji zawiera WSZYSTKIE liczby..... i > teraz myslę w ten sposób: jeśli N zawiera wszystkie liczby to znajduje się > w nim także liczba n+1 (jakiekolwiek nie byłoby n). Niby łatwo powiedzieć > ale zauważcie że sama konstrukcja takiego zbioru ma charakter nieskończony > inaczej mówiąc, żeby zbiór N skonstruować musimy ciągle dorzucać do niego > kolejną liczbę n+1, jak zatem możemy w ogóle ten zbiór definiować jako > zbiór elementów. Tak naprawdę to zbiór nie tyle liczb co zbiór operacji > "weź ostatni element i dodaj 1" i tak ciągle i ciągle. Z drugiej strony > nie ma "ostatniego" elementu w zbiorze N wiec nie da się go rozszerzać. > Wiem, wiem. Z formalnego punktu widzenia można posługiwać sie zbiorem N > ale sama jego konstrukcja intuicyjnie mi sie nie podoba. > Weźmy taki sobie przykład: > Jeśli M jest najwieksza liczbą naturalną to M+1 też jest liczbą naturalną > większą od M a zatem M nie jest najwiekszą liczbą naturalną, co niby > dowodzi nieistnienia maksymalnej liczby. Skądinąd wiem jednak, że dowody > nie wprost były i może są odrzucane przez niektórych matematyków. Jak w > takim razie dowodzą oni nieistnienia liczby maksymalnej. Pytanie jest > ogólniejsze: jak wygląda matematyka bez dowodów "nie wprost"? > Witam Spróbuj inaczej : Jakąkolwiek liczbę N wymyślę, to w zbiorze JEST liczba o jeden większa Pozdrawiam PawelT
Re: Najwieksza liczba naturalna - v 2.0
Author: bartekLTG
Date: Wed, 29 Apr 2009 07:56
Date: Wed, 29 Apr 2009 07:56
24 lines
1608 bytes
1608 bytes
pt wrote: > Witam > Spróbuj inaczej : Jakąkolwiek liczbę N wymyślę, to w zbiorze JEST > liczba o jeden większa To samo chcialem napisac;) A co do 'ostatniej liczby naturalnej' to konstrukcje robaka mozna przy pewnej dozie dobrej woli uznac za probe skonstruowania liczby porzadkowej \omega. http://pl.wikipedia.org/wiki/Liczby_porz%C4%85dkowe Czasem brzmial podobnie;) "Tak więc ω oznacza liczbę używaną do oznaczenia kroku, który następuje po wszystkich krokach oznaczonych przy użyciu liczb 0, 1, 2, 3, … Następny etap będzie oznaczony przez ω+1, kolejny przez ω+2 itd." pozdrawiam -- bartekltg ...aby UseNet rósł w siłę a trolle siedziały cicho
Re: Najwieksza liczba naturalna - v 2.0
Author: Robakks
Date: Wed, 29 Apr 2009 18:33
Date: Wed, 29 Apr 2009 18:33
64 lines
4288 bytes
4288 bytes
"root" <root1@vp.pl> news:gt75i4$ub4$1@news.onet.pl... > Przez tydzień chyba ciągnąłem tu wątek z Robakksem n.t. jego dziwacznych > teorii dot. nieskończoności i jej rozumieniu. > Dla przypomnienia przypomnę, że kolega Robakks "zagiął" mnie następującym > stwierdzeniem > Ja - Jeśli n jest liczbą naturalną to n+1 jest też liczbą naturalną, zbiór > N jest wiec nieskończony > Robaks - jeśli N jest zbiorem WSZYSTKICH liczb naturalnych, to N jest > skończony (lub dokończony) > > Stwierdzenie Robaksa wydaje sie idiotyczne ale czy na pewno? Robakks > argumentuje to mniej wiecej w ten sposób (przynajmniej ja to tak > rozumiem): > jeśli do zbioru N wrzucimy WSZYSTKIE liczby naturalne, to nie bedzie > już w nim miejsca na żadne n+1 bo z definicji zawiera WSZYSTKIE > liczby..... i teraz myslę w ten sposób: jeśli N zawiera wszystkie liczby > to znajduje się w nim także liczba n+1 (jakiekolwiek nie byłoby n). Niby > łatwo powiedzieć ale zauważcie że sama konstrukcja takiego > zbioru ma charakter nieskończony inaczej mówiąc, żeby zbiór N skonstruować > musimy ciągle dorzucać do niego kolejną liczbę n+1, > jak zatem możemy w ogóle ten zbiór definiować jako zbiór elementów. > Tak naprawdę to zbiór nie tyle liczb co zbiór operacji "weź ostatni > element i dodaj 1" i tak ciągle i ciągle. Z drugiej strony nie ma > "ostatniego" elementu w zbiorze N wiec nie da się go rozszerzać. > Wiem, wiem. Z formalnego punktu widzenia można posługiwać sie zbiorem N > ale > sama jego konstrukcja intuicyjnie mi sie nie podoba. > Weźmy taki sobie przykład: > Jeśli M jest najwieksza liczbą naturalną to M+1 też jest liczbą naturalną > większą od M a zatem M nie jest najwiekszą liczbą naturalną, co niby > dowodzi nieistnienia maksymalnej liczby. Skądinąd wiem jednak, że dowody > nie wprost były i może są odrzucane przez niektórych matematyków. Jak w > takim razie dowodzą oni nieistnienia liczby maksymalnej. Pytanie jest > ogólniejsze: jak wygląda matematyka bez dowodów "nie wprost"? Podam Ci pewną myśl i bardzo jestem ciekawy jak poniższe zrozumiesz. Ułamek okresowy 0,(9) jest ułamkiem dziesiętnym 0,9999... który można rozwinąć w szereg 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + ... przy czym wykładnik oznacza pozycję po przecinku, a więc liczbę porządkową. Jeśli z tego szeregu zabierzemy (odejmiemy) któryś składnik to suma pozostałych składników zmieni się, np: 0,(9) - 9/10^1 = 0,0(9) 0,(9) - 9/10^1 - 9/10^3 = 0,090(9) 0,(9) - 9/10^1 - 9/10^3 - 9/10^5 = 0,09090(9) szereg 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + ... jest zbiorem a zapis 0,(9) wskazuje, że jest zbiorem PEŁNYM, co oznacza, że nie brakuje w nim żadnego elementu i są w nim wszystkie możliwe. Pozostałe zbiory wyrażone zapisem 0,0(9) , 0,090(9) , 0,09090(9) są zbiorami niepełnymi względem 0,(9) i widać ile elementów brakuje im do pełności. Jeśli do zbioru 0,0(9) dodamy ostatni brakujący element 9/10 to uzyskamy zbiór PEŁNY. Nie da się już dodać kolejnego elementu bo ostatni dopełniający zbiór właśnie został dodany. Ten ostatni element to liczba porządkowa 1/0 = log ((9)+1) a równocześnie największa liczba naturalna. Liczby większe od 1/0 są całkowite ale nie są naturalne, bowiem nie występują w zbiorze N. :) Edward Robak* z Nowej Huty ~>°<~ miłośnik mądrości
Re: Najwieksza liczba naturalna - v 2.0
Author: root
Date: Thu, 30 Apr 2009 19:37
Date: Thu, 30 Apr 2009 19:37
31 lines
2667 bytes
2667 bytes
> Podam Ci pewną myśl i bardzo jestem ciekawy jak poniższe zrozumiesz. > Ułamek okresowy 0,(9) jest ułamkiem dziesiętnym 0,9999... > który można rozwinąć w szereg > 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + ... > przy czym wykładnik oznacza pozycję po przecinku, a więc liczbę > porządkową. > Jeśli z tego szeregu zabierzemy (odejmiemy) któryś składnik > to suma pozostałych składników zmieni się, np: > 0,(9) - 9/10^1 = 0,0(9) > 0,(9) - 9/10^1 - 9/10^3 = 0,090(9) > 0,(9) - 9/10^1 - 9/10^3 - 9/10^5 = 0,09090(9) > szereg 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + ... jest zbiorem > a zapis 0,(9) wskazuje, że jest zbiorem PEŁNYM, co oznacza, > że nie brakuje w nim żadnego elementu i są w nim wszystkie możliwe. > Pozostałe zbiory wyrażone zapisem 0,0(9) , 0,090(9) , 0,09090(9) > są zbiorami niepełnymi względem 0,(9) > i widać ile elementów brakuje im do pełności. > Jeśli do zbioru 0,0(9) dodamy ostatni brakujący element 9/10 > to uzyskamy zbiór PEŁNY. Nie da się już dodać kolejnego elementu > bo ostatni dopełniający zbiór właśnie został dodany. > Ten ostatni element to liczba porządkowa 1/0 = log ((9)+1) > a równocześnie największa liczba naturalna. > Liczby większe od 1/0 są całkowite ale nie są naturalne, bowiem > nie występują w zbiorze N. :) > Edward Robak* z Nowej Huty > ~>°<~ > miłośnik mądrości Tylko co to jest (9) ? Przecież taka liczba nie istnieje. Istnieje 0,(9) ale nie - (9). Nie możesz tak szafowac symbolami. Ktoś wymyslił symbol ale on ma ograniczone stosowanie. To mi się nie podoba. Przymyśle jednak inny aspekt tego rozumowania, tyle za jak zwykle póżniej :)
Re: Najwieksza liczba naturalna - v 2.0
Author: Robakks
Date: Fri, 01 May 2009 08:25
Date: Fri, 01 May 2009 08:25
66 lines
3661 bytes
3661 bytes
"root" <root1@vp.pl> news:gtculp$o7m$1@news.onet.pl... >> Podam Ci pewną myśl i bardzo jestem ciekawy jak poniższe zrozumiesz. >> Ułamek okresowy 0,(9) jest ułamkiem dziesiętnym 0,9999... >> który można rozwinąć w szereg >> 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + ... >> przy czym wykładnik oznacza pozycję po przecinku, a więc liczbę >> porządkową. >> Jeśli z tego szeregu zabierzemy (odejmiemy) któryś składnik >> to suma pozostałych składników zmieni się, np: >> 0,(9) - 9/10^1 = 0,0(9) >> 0,(9) - 9/10^1 - 9/10^3 = 0,090(9) >> 0,(9) - 9/10^1 - 9/10^3 - 9/10^5 = 0,09090(9) >> szereg 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + ... jest zbiorem >> a zapis 0,(9) wskazuje, że jest zbiorem PEŁNYM, co oznacza, >> że nie brakuje w nim żadnego elementu i są w nim wszystkie możliwe. >> Pozostałe zbiory wyrażone zapisem 0,0(9) , 0,090(9) , 0,09090(9) >> są zbiorami niepełnymi względem 0,(9) >> i widać ile elementów brakuje im do pełności. >> Jeśli do zbioru 0,0(9) dodamy ostatni brakujący element 9/10 >> to uzyskamy zbiór PEŁNY. Nie da się już dodać kolejnego elementu >> bo ostatni dopełniający zbiór właśnie został dodany. >> Ten ostatni element to liczba porządkowa 1/0 = log ((9)+1) >> a równocześnie największa liczba naturalna. >> Liczby większe od 1/0 są całkowite ale nie są naturalne, bowiem >> nie występują w zbiorze N. :) >> Edward Robak* z Nowej Huty >> ~>°<~ >> miłośnik mądrości > Tylko co to jest (9) ? Przecież taka liczba nie istnieje. Istnieje 0,(9) > ale nie - (9). Nie możesz tak szafowac symbolami. Ktoś wymyslił > symbol ale on ma ograniczone stosowanie. To mi się nie podoba. Przymyśle > jednak inny aspekt tego rozumowania, tyle za jak zwykle póżniej :) > Ja prezentuję formalne dowody i nie opieram się w powyższej prezentacji na interpretacjach co się komu wydaje i co miał na myśli. :) Formalny dowód wynika z algebry 0,(9) = 0,9999... = 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + ... = = 9999... / 10000... = (9) / ((9)+1) q.e.d. To jest matematyka, a nie teoria. :-) 0,(9) = 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + ... (9) = 9*10^1 + 9*10^2 + 9*10^3 + 9*10^4 + ... Liczby 0,(9) i (9) mają po tyle samo pozycji znaczących = N Edward Robak* z Nowej Huty ~>°<~ miłośnik mądrości PS. Zacytuję fragment posta z pl.sci.filozofia Jana Waneko* z Warszawy temat: Generator pozycji zabronionych (do Robakksa) Kiedyś była Polska szkoła matematyczna Polska szkoła matematyczna - potoczne określenie grupy matematyków działających w Polsce lat międzywojennych. [...] http://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_szko%C5%82a_matematyczna Internet umożliwia odrestaurowanie idei: *** Polska szkoła matematyczna *** :-)
Re: Najwieksza liczba naturalna - v 2.0
Author: root
Date: Sat, 02 May 2009 18:16
Date: Sat, 02 May 2009 18:16
19 lines
1743 bytes
1743 bytes
> > Ja prezentuję formalne dowody i nie opieram się w powyższej prezentacji > na interpretacjach co się komu wydaje i co miał na myśli. :) > Formalny dowód wynika z algebry > 0,(9) = 0,9999... = 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + ... = > = 9999... / 10000... = (9) / ((9)+1) > q.e.d. > To jest matematyka, a nie teoria. :-) > 0,(9) = 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + ... > (9) = 9*10^1 + 9*10^2 + 9*10^3 + 9*10^4 + ... > Liczby 0,(9) i (9) mają po tyle samo pozycji znaczących = N > Edward Robak* z Nowej Huty > ~>°<~ > miłośnik mądrości Jeszcze tylko powiedz jakie jest rozwniecie symbolu 1000.... w szereg Podejrzewam, że 1+9*10^1+9*10^2+..... Ale z czego to wynika?
Re: Najwieksza liczba naturalna - v 2.0
Author: Robakks
Date: Sat, 02 May 2009 18:59
Date: Sat, 02 May 2009 18:59
39 lines
2250 bytes
2250 bytes
"root" <root1@vp.pl> news:gti2mr$486$1@news.onet.pl... >> Ja prezentuję formalne dowody i nie opieram się w powyższej prezentacji >> na interpretacjach co się komu wydaje i co miał na myśli. :) >> Formalny dowód wynika z algebry >> 0,(9) = 0,9999... = 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + ... = >> = 9999... / 10000... = (9) / ((9)+1) >> q.e.d. >> To jest matematyka, a nie teoria. :-) >> 0,(9) = 9/10^1 + 9/10^2 + 9/10^3 + 9/10^4 + ... >> (9) = 9*10^1 + 9*10^2 + 9*10^3 + 9*10^4 + ... >> Liczby 0,(9) i (9) mają po tyle samo pozycji znaczących = N >> Edward Robak* z Nowej Huty >> ~>°<~ >> miłośnik mądrości > Jeszcze tylko powiedz jakie jest rozwniecie symbolu 1000.... w szereg > > Podejrzewam, że 1+9*10^1+9*10^2+..... > > Ale z czego to wynika? 0,(9) = (9) / ((9)+1) powyższe wynika z arytmetycznego przekształcenia równania a więc z praw liczbowych. Ułamek (9) / ((9)+1) składa się z licznika i mianownika W liczniku musi być tyle samo cyfr tworzących liczbę 9999... ile jest w mianowniku cyfr 0 tworzących liczbę 10000... Gdyby te ilości nie były równe to ułamek miałby różną wielkość od 0,(9). (9)+1 = 10^N Zauważ, że liczna 10^n ma zawsze tyle cyfr 0 ile wynosi n. Edward Robak* z Nowej Huty ~>°<~ miłośnik mądrości
Re: Najwieksza liczba naturalna - v 2.0
Author: Mateusz Grotek
Date: Sun, 10 May 2009 16:30
Date: Sun, 10 May 2009 16:30
114 lines
6656 bytes
6656 bytes
Ale mam zabawę. Robak, powiedz coś jeszcze. Ale jesteś fajny. Uwielbiam cię. Jesteś geniuszem ujemnym. Po prostu magia. Zabiłbyś największych naukowców świata. Śmiechem... O lol. Naprawdę cię uwielbiam. Niestety nie ma dobrej polskiej grupy matematycznej w sieci, to przynajmniej mam darmową rozrywkę. Poniżej masz kilka problemów wartych rozważenia: 1. Skoro 1^0=1 i 0^1=0 to ile równa się 0^0??? ^ oznacza potęgowanie. 2. Co jest głową, ciała liczb rzeczywistych? 3. Załóżmy, że największa liczba jaką można pomyśleć to n. Oznaczam tą liczbę stałą q, a następnie myślę o liczbie q+1. W ten sposób pomyślałem większą liczbę. O nie czy to znaczy, że świat zniknie i wciągnie go czarna dziura? 4. Załóżmy, że mamy prostą z narysowanymi liczbami naturalnymi. Ścieramy jedną z tych liczb, a następnie idziemy na koniec prostej i bierzemy liczbę z końca i wstawiamy w miejsce tej liczby. Co wtedy będzie końcem prostej? 5. Udowodnimy, że wszystkie konie są jednej maści. Posłużymy się indukcją matematyczną względem liczby koni. Sprawdzamy pierwszy krok indukcyjny - zbiór złożony z jednego konia jest zbiorem koni jednej maści. Zakładamy teraz, że (dla ustalonego n) wszystkie konie w każdym zbiorze n-elementowym koni są jednej maści. Pokażemy, że w takim razie teza zachodzi także dla wszystkich zbiorów (n+1)-elementowych koni. Dodajmy do dowolnego n-elementowego zbioru nowego konia. Mamy zbiór (n+1)-elementowy. Teraz odprowadźmy z tego zbioru któregoś konia, ale nie tego, którego właśnie dodaliśmy. Otrzymujemy więc zbiór n-elementowy koni. Z założenia indukcyjnego wszystkie konie w tym zbiorze są jednej maści. W takim razie nowo dodany koń jest tej samej maści, co pozostałe. Teraz możemy z powrotem przyprowadzić konia usuniętego z naszego zbioru (który jest oczywiście tej samej maści, co pozostałe) i otrzymujemy zbiór (n+1)-elementowy koni jednej maści. 6. Zrewolucjonizowałem matematykę. To co piszali matematycy to nieprawda, bo 1=2. Oto dowód: 2=2 -2=-2 1-3=4-6 1-3+(9/4)=4-6+(9/4) (1-3/2)^2=(2-3/2)^2 1-3/2=2-3/2 1=2 7. A tu dowód, że 1=-1 (sqrt oznacza pierwiastek) 1=sqrt(1)=sqrt((-1)*(-1))=sqrt(-1)*sqrt(-1)=i^2=-1 REWOLUCJA!!!! 8. Sposób na rozmnożenie pieniędzy. Biorę 1 gr. 1 gr to 0.01zł, czyli 0.1zł*0.1zł, czyli 10gr*10gr, czyli 100gr, czyli 1zł Hurra!!!!! Będę bogaty. 9. Księżyc jest zrobiony z sera: Weźmy zdanie: Jeśli zdanie które właśnie czytasz jest prawdziwe, to księżyc jest zrobiony z sera. Załóżmy, że zdanie jest prawdziwe. Wtedy wynika z niego, że księżyc jest zrobiony z sera. Załóżmy, że zdanie jest fałszywe. Wtedy z logiki wiemy, że poprzednik implikacji jest prawdziwy a następnik fałszywy, czyli zdanie jest prawdziwe, i księżyc nie jest zrobiony z sera. Ale skoro zdanie jest prawdziwe, to księżyc jest zrobiony z sera. 10. Wszechswiat niedlugo zniknie: dowod: wezmy zdanie: to co teraz mowie jest klamstwem. Zalozmy ze to zdanie jest prawdziwe, wtedy jest falszywe, ale skoro tak to jest falszywe, ale skoro tak to jest prawdziwe. ale skoro tak.... Wszechswiat tez sie nad tym zastanawia, i nie moze sie zdecydowac, ale poniewaz wszechswiat sie ogrzewa, to zastanawia sie coraz szybciej i w koncu dojdzie do stanu, ze to zdanie bedzie rownoczesnie prawdziwe i falszywe. A wtedy dowolne inne zdanie tez i nic juz nie bedzie faktem, bo wszystko bedzie jednoczesnie faktem i fikcja, wiec wszystko sie pomiesza. 11. Rozum jest zarowno substancja, jak i nieskonczona moca, jest sam dla siebie zarowno nieskonczonym tworzywem wszelkiego zycia przyrodzonego i duchowego, jak i nieskonczona forma, wprowadzajaca owa tresc w czyn. Jest substancja, a wiec tym, przez co i w czym wszelka rzeczywistosc posiada swoj byt i trwanie. 12. Nauka o krzyżu wydaje się głupotą tym, którzy kroczą drogą zatracenia. Natomiast jest mocą Bożą dla nas, których udziałem jest zbawienie. Napisano bowiem: "Zniszczę mądrość mędrców, a roztropność roztropnych zniweczę". Gdzie zatem jest mędrzec? Gdzie uczony w Piśmie. Gdzie badacz tego świata? Czy Bóg nie zamienił mądrości świata w głupotę. Skoro bowiem świat za pomocą swojej mądrości nie poznał Boga w całej Jego mąrości, wówczas spodobało się Bogu zbawić tych, którzy wierzą, przez ogłoszenie nauki uważanej przez świat za głupotę. I tak, gdy Żydzi domagają się znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego. Wywołuje to zgorszenie u Żydów, poganom wydaje się głupotą. Natomiast tym, którzy są powołani zarówno spośród Żydów jak i Greków, głosimy Chrystusa jako moc i mądrość Bożą. Ponieważ to, co w postępowaniu Boga wygląda na głupotę, jest mądrzejsze od ludzi, a to, co na słabość, silniejsze od ludzi. Bracia! Przypatrzcie się waszemu powołaniu. Niewielu wśród was mądrych w pojęciu ludzkim, niewielu wpływowych i szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał bowiem to, co głupie według świata, aby zawstydzić mądrych, i co słabe według świata wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne. Bóg wybrał również to, co świat ma za nic i uważa za nieszlachetnie urodzone oraz godne pogardy, aby unicestwić to, co czymś jest, w tym celu, aby nikt z ludzi nie chlubił się przed Bogiem. Dzięki Niemu jesteście w łączności z Chrystusem Jezusem, który stał się dla nas mądrością od Boga, sprawiedliwością, uświęceniem i odkupieniem, aby zgodnie z tym, co zostało napisane: "w Panu chlubił się ten, kto się chlub".
Re: Najwieksza liczba naturalna - v 2.0
Author: Robakks
Date: Sun, 10 May 2009 18:24
Date: Sun, 10 May 2009 18:24
210 lines
9959 bytes
9959 bytes
"Mateusz Grotek" <unoduetre@poczta.onet.pl> news:gu6vfi$hu7$1@news.onet.pl... > Ale mam zabawę. Robak, powiedz coś jeszcze. Ale jesteś fajny. > Uwielbiam cię. Jesteś geniuszem ujemnym. Po prostu magia. > Zabiłbyś największych naukowców świata. Śmiechem... O lol. > Naprawdę cię uwielbiam. Niestety nie ma dobrej polskiej grupy > matematycznej w sieci, to przynajmniej mam darmową rozrywkę. Nie zapominaj, że jest to "rozrywka, która uczy", a więc użyteczna. :) > Poniżej masz kilka problemów wartych rozważenia: OK. > 1. Skoro 1^0=1 i 0^1=0 to ile równa się 0^0??? ^ oznacza potęgowanie. Zależy które zero masz na myśli pisząc powyższe. Jeśli pisząc 0 masz na myśli zero geometryczne 0=1/oo to powyższe zadanie ma takie rozwiązanie podpowiedź: (1/oo)^(1/oo) = W przypadku gdy pisząc 0 masz na myśli zero arytmetyczne 0=a-a to rozwiązaniem jest: (a-a)^(a-a) = Gdy sobie wyliczysz powyższe to przekonasz się, że otrzymasz różne wyniki, a więc pisząc 0 ścisłość wymaga doprecyzowania co konkretne 0 znaczy. > 2. Co jest głową, ciała liczb rzeczywistych? Ciałem liczby mianowanej jest mianowanie np. ciałem liczby "pięć kilogramów" jest ciężar. Liczby rzeczywiste bez mianowania tworzą zbiór R, a ciałem tego zbioru jest ilość wyrażona liczbą porządkową. W zbiorze nie ma wyróżnionych elementów dopóki tego zbioru nie uporządkuje się, a wówczas można dokonać podziału na podzbiory na przykład: liczby od zero do jeden to nogi od jeden do 10 to brzuch większe od 10 to głowa. :-) > 3. Załóżmy, że największa liczba jaką można pomyśleć to n. Oznaczam tą > liczbę stałą q, a następnie myślę o liczbie q+1. W ten sposób pomyślałem > większą liczbę. O nie czy to znaczy, że świat zniknie i wciągnie go > czarna dziura? Aby zrozumieć odpowiedź na to pytanie musiałbyś wiedzieć co to jest zbiór PEŁNY, oraz NEGATYW zbioru. Jako przykład podam Ci hotel Hilberta, w którym wszystkie pokoje są zajęte. Ten hotel jest zbiorem PEŁNYM bowiem nie ma w nim pustych pokoi. Gdy jeden z gości zwolni pokój i odda klucz na recepcję to powstaną dwa zbiory niepełne: zbiór pokoi zajętych N-1 oraz jego negatyw zbiór kluczy na tablicy 1 Te zbiory niepełne są zbiorami uzupełniającymi do pełności N-1 + 1 = N Oczywiście można sobie wyobrazić liczbę N+1 na przykład wprowadzając so jednego pokoju dwóch lokatorów, ale ta liczba N+1 nie ma w hotelu pary bo największą liczbą jest tu N. > 4. Załóżmy, że mamy prostą z narysowanymi liczbami naturalnymi. > Ścieramy jedną z tych liczb, a następnie idziemy na koniec prostej > i bierzemy liczbę z końca i wstawiamy w miejsce tej liczby. > Co wtedy będzie końcem prostej? Jeśli na końcu prostej była liczba 1/0 to po zabraniu tej liczby ostatnią jest 1/0 - 1. > 5. > Udowodnimy, że wszystkie konie są jednej maści. Posłużymy się indukcją > matematyczną względem liczby koni. Sprawdzamy pierwszy krok indukcyjny - > zbiór złożony z jednego konia jest zbiorem koni jednej maści. Zakładamy > teraz, że (dla ustalonego n) wszystkie konie w każdym zbiorze > n-elementowym koni są jednej maści. Pokażemy, że w takim razie teza > zachodzi także dla wszystkich zbiorów (n+1)-elementowych koni. > > Dodajmy do dowolnego n-elementowego zbioru nowego konia. Mamy zbiór > (n+1)-elementowy. Teraz odprowadźmy z tego zbioru któregoś konia, ale > nie tego, którego właśnie dodaliśmy. Otrzymujemy więc zbiór n-elementowy > koni. Z założenia indukcyjnego wszystkie konie w tym zbiorze są jednej > maści. W takim razie nowo dodany koń jest tej samej maści, co pozostałe. > Teraz możemy z powrotem przyprowadzić konia usuniętego z naszego zbioru > (który jest oczywiście tej samej maści, co pozostałe) i otrzymujemy > zbiór (n+1)-elementowy koni jednej maści. hahaha To tautologia. Zakładamy sobie, że wszystkie konie są niebieskie i udowadniamy, że skoro nie ma innych koni bo zgodnie z założeniem wszystkie są niebieskie, to dodając i odejmując niebieskie z niebieskim kolor jest zawsze ten sam. :-) > 6. Zrewolucjonizowałem matematykę. > To co piszali matematycy to nieprawda, > bo 1=2. Oto dowód: > 2=2 > -2=-2 > 1-3=4-6 > 1-3+(9/4)=4-6+(9/4) > (1-3/2)^2=(2-3/2)^2 > 1-3/2=2-3/2 > 1=2 Śliczne ;DDD > 7. A tu dowód, że 1=-1 (sqrt oznacza pierwiastek) > 1=sqrt(1)=sqrt((-1)*(-1))=sqrt(-1)*sqrt(-1)=i^2=-1 > REWOLUCJA!!!! hahaha > 8. > Sposób na rozmnożenie pieniędzy. > Biorę 1 gr. > 1 gr to 0.01zł, czyli > 0.1zł*0.1zł, czyli > 10gr*10gr, czyli > 100gr, czyli > 1zł > > Hurra!!!!! Będę bogaty. Gratuluję!!! :) > 9. > Księżyc jest zrobiony z sera: > Weźmy zdanie: > Jeśli zdanie które właśnie czytasz jest prawdziwe, to księżyc jest > zrobiony z sera. > Załóżmy, że zdanie jest prawdziwe. Wtedy wynika z niego, że księżyc jest > zrobiony z sera. > Załóżmy, że zdanie jest fałszywe. Wtedy z logiki wiemy, że poprzednik > implikacji jest prawdziwy a następnik fałszywy, czyli zdanie jest > prawdziwe, i księżyc nie jest zrobiony z sera. Ale skoro zdanie jest > prawdziwe, to księżyc jest zrobiony z sera. Dokładnie. Skoro księżyc zrobiony jest z sera to Kaśka ma krzywe nogi. Dowód: 1. zakładamy, że jeśli księżyc zrobiony jest z sera to Kaśka ma krzywe nogi. 2. patrzymy na Kaśkę i widzimy, że ma krzywe nogi 3. zgodnie z założeniem, gdyby Kaśka miała proste nogi to księżyc nie byłby zrobiony z sera 4. ponieważ Kaśka ma krzywe nogi a nie proste to księżyc zrobiony jest z sera co było do okazania ;) > 10. > Wszechswiat niedlugo zniknie: > dowod: > wezmy zdanie: to co teraz mowie jest klamstwem. Zalozmy ze to zdanie > jest prawdziwe, wtedy jest falszywe, ale skoro tak to jest falszywe, ale > skoro tak to jest prawdziwe. ale skoro tak.... > Wszechswiat tez sie nad tym zastanawia, i nie moze sie zdecydowac, ale > poniewaz wszechswiat sie ogrzewa, to zastanawia sie coraz szybciej i w > koncu dojdzie do stanu, ze to zdanie bedzie rownoczesnie prawdziwe i > falszywe. A wtedy dowolne inne zdanie tez i nic juz nie bedzie faktem, > bo wszystko bedzie jednoczesnie faktem i fikcja, wiec wszystko sie > pomiesza. Wszechświat już zniknął, a to co widzimy to równocześnie fakt i fikcja. Faktem jest to co widzimy, a fikcją to co widzimy. :-) > 11. > Rozum jest zarowno substancja, jak i nieskonczona moca, jest sam dla > siebie zarowno nieskonczonym tworzywem wszelkiego zycia przyrodzonego i > duchowego, jak i nieskonczona forma, wprowadzajaca owa tresc w czyn. > Jest substancja, a wiec tym, przez co i w czym wszelka rzeczywistosc > posiada swoj byt i trwanie. Dlatego właśnie małpy mają małpi rozum, a koty koci. :) > 12. > Nauka o krzyżu wydaje się głupotą tym, którzy kroczą drogą zatracenia. > Natomiast jest mocą Bożą dla nas, których udziałem jest zbawienie. > Napisano bowiem: > "Zniszczę mądrość mędrców, a roztropność roztropnych zniweczę". Gdzie > zatem jest mędrzec? Gdzie uczony w Piśmie. Gdzie badacz tego świata? Czy > Bóg nie zamienił mądrości świata w głupotę. Skoro bowiem świat za pomocą > swojej mądrości nie poznał Boga w całej Jego mąrości, wówczas spodobało > się Bogu zbawić tych, którzy wierzą, przez ogłoszenie nauki uważanej > przez świat za głupotę. I tak, gdy Żydzi domagają się znaków, a Grecy > szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego. Wywołuje to > zgorszenie u Żydów, poganom wydaje się głupotą. Natomiast tym, którzy są > powołani zarówno spośród Żydów jak i Greków, głosimy Chrystusa jako moc > i mądrość Bożą. Ponieważ to, co w postępowaniu Boga wygląda na głupotę, > jest mądrzejsze od ludzi, a to, co na słabość, silniejsze od ludzi. > Bracia! Przypatrzcie się waszemu powołaniu. Niewielu wśród was mądrych w > pojęciu ludzkim, niewielu wpływowych i szlachetnie urodzonych. Bóg > wybrał bowiem to, co głupie według świata, aby zawstydzić mądrych, i co > słabe według świata wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne. Bóg wybrał > również to, co świat ma za nic i uważa za nieszlachetnie urodzone oraz > godne pogardy, aby unicestwić to, co czymś jest, w tym celu, aby nikt z > ludzi nie chlubił się przed Bogiem. Dzięki Niemu jesteście w łączności z > Chrystusem Jezusem, który stał się dla nas mądrością od Boga, > sprawiedliwością, uświęceniem i odkupieniem, aby zgodnie z tym, co > zostało napisane: "w Panu chlubił się ten, kto się chlub". Jezus z Nazaretu pokazał światu, że człowiek człowiekowi wcale nie musi być wilkiem. pozdrawiam. :-) Edward Robak* z Nowej Huty ~>°<~ miłośnik mądrości kopia na pl.sci.filozofia
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads