🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.matematyka
Article #12575

Re: Jeden z continuum

#12575
From: Robakks
Date: Thu, 15 Apr 2010 07:12
174 lines
9885 bytes
z pl.sci.filozofia, pl.sci.kosmos

"spit" <spitek1@NOSPAM.gazeta.pl>
news:hq5bjn$rru$1@inews.gazeta.pl...
> "Robakks" <Robakks@gazeta.pl>
> news:hq3pf5$9uq$1@inews.gazeta.pl...

>> Przeczytaj więc jeszcze raz ten fragment:
>>    "Wniosek: Achilles nigdy nie dogoni żółwia, mimo że biegnie
>>    od niego dwa razy szybciej, gdyż zawsze będzie dzieliła ich
>>    zmniejszająca się odległość."
>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoksy_Zenona_z_Elei#Achilles_i_.C5.BC.C3.B3.C5.82w
>>
>> To znakomity przykład pokazujący na czym polega "pranie mózgu"
>> samozaprzeczającymi się mantrami, opartymi na fałszywych założeniach.

> To jest przykład wnioskowania , które choć posiada uzasadnienie jest w rzeczywistości błędne, bo 
> nie uwzględnia właściwości rzeczywistej przestrzeni i czasu.

To co zacytowałem z Wikipedii jest przykładem fałszywego założenia,
że w zbiorze liczb naturalnych każda liczba ma następnik.
Nie ma następnika ta liczba n należąca do zbioru N, dla której
dk=1/2^n=0 a więc ten moment, gdy Achilles zrównuje się z żółwiem.
uzasadnienie:
1. Długość kroku Achillesa (odcinka pokonywanego ruchem ciągłym),
    opisana jest wzorem: dk=1/2^n przy czym n to numer kroku
2. W momencie gdy Achilles zrównuje się z żółwiem to dk=0
a więc:
istnieje taka liczba osiągana rekurencyjnie Alef0 dla której 1/2^Alef0 = 0
Ta liczba to największa liczba naturalna Alef0=oo=N=Re1=1'0
W kolejnej chwili czasowej liczba ta jest przekroczona, a odległość
pomiędzy Achillesem a żółwiem zmienia strzałkę zwrotu (kierunek)

>> To czy Achilles dogoni żółwia czy nie dogoni - NIE PODLEGA DYSKUSJI bowiem 'z faktami się nie 
>> dyskutuje, tylko przyjmuje
>> do wiadomości'.

> No jasne.

:-)

>> Achilles dogonił żółwia i w momencie gdy się z nim zrównał, to klepnął
>> go w skorupę aż echo zadudniło po całym kosmosie - nie można więc
>> fałszywego twierdzenia nazywać wnioskiem, bo to nie jest wniosek
>> lecz pieniaczenie bez uzasadnienia prawdziwości.

> Echo dudni w próżni, a Zeusowi spada tynk na głowę. :)

hehe. Próżnia nie jest próżna, a oddziaływania sprężyste przenoszą
się tak samo jak w powietrzu czy w wodzie. Kwestia czułości i rozmiarów
detektora. :-)

>> Pytaniem nie jest czy Achilles dogoni żółwia, bo to jest pewnikiem,
>> że zawsze dogania, ale pytaniem jest:
>> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
>> Jak to możliwe, że w czasie gdy Achilles wykonuje ostatni krok, to
>> żółw już się nie przemieszcza?
>> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

> Co Ty znowu z tym krokiem Achillesa....
> Krok Achillesa to krok Achillesa, czy nie lepiej pasuje
> ["ostatnie" wymierne przesunięcie/posunięcie/przemieszczenie]?

Dyć to właśnie tłomaczę. Długą nazwę zastępuje się krótszą ale
te nazwy dotyczą tego samego: ruchu ciągłego punkt po punkcie.

> Realnie żółw w ruchu nie może się nie przemieszczać, bo  ds/dt jest constans > 0 w tej historyjce.
> Jeżeli Achilles wykonywałby "ostatnie" wymierne posunięcie to żółw również przemieszcza się, ale 
> niewymiernie w sensie możliwości uporządkowania naturalnego, stąd Twoje "urojone" względnie 
> stwierdzenie o "nieprzemieszczaniu się żółwia podczas przemieszczania", co i tak niewiele wyjaśnia 
> ,bo w treści oba obiekty mają  zawsze v > 0.

No widzisz. Powołując się na różniczkę Newtona ds/dt = const
sam potwierdzasz to co oczywiste:
skoro najmniejszą wymierną jednostką czasu jest dt>0
to najmniejszym wymiernym odcinkiem jest ds>0
i ten najmniejszy wymierny odcinek nie dzieli się, bo żółw nie może
przemieścić się na odległość mniejszą od najmniejszej niepodzielnej.
To tylko kwestia nieumiejętności zapisu liczb > oo i mniejszych od 1/oo
a więc formalizm zapisu wielkości innych niż "wymierne" jest we
współczesnej matematyce ignorowany.
Zakłada się, że 1 z nieskończoności równe jest zero ignorując FAKT
że 1/C (jeden z continuum) jest mniejsze od 1/N.
Porównaj to co napisałem powyżej o rekurencyjnym osiąganiu granicy
(zrównanie Achillesa i żółwia).

> Problem jednak jest taki ,że standardowo nie ma matematycznego ostatniego wymiernego posunięcia w 
> takim podziale
> i wynika to z tego ,że jak coś niezerowego (dystans) tak dzielisz to w wyniku dzielenia zera nie 
> uzyskasz i dalej możesz dzielić do upadłego.

Właśnie w tym problem, że standardowo jest matematyczne ostatnie
policzalne posunięcie w takim podziale, ale religianci uprawiający teorie
nazywane złośliwie matematycznymi (choć nie są matematyczne
bo same sobie przeczą) - nie rozumiejąc pojęcia WYMIAR (bo w tej
religii mianowania liczb zostały odrzucone) sami sobie i innym
blokują zrozumienie przejść międzywymiarowych.
przykład:
dzieląc połówkowo kwadrat na paseczki uzyskuje się w granicy Achillesa
taki prostokąt, który ma realną wysokość ds ale długość bez zmian,
co w  z_a_o_k_r_ą_g_l_e_n_i_u  jest odcinkiem o zerowej powierzchni.

>> a więc pytanie dotyczy osiągania granicy podziału połówkowego.
>> . . .
>> W tym samym czasie gdy Achilles przemieści się na odległość x, to
>> żółw przemieszcza się na odległość x/2, a te odległości mają nazwę
>> krok. Żeby w momencie gdy Achilles wykonuje ostatni krok, żółw się
>> nie przemieścił - to ostatni krok Achillesa musi być niepodzielny,
>> bo tylko wtedy mogą się zrównać.

> Chciałbyś gwoździe do ściany wbijać krzesłem nazywając go młotkiem i dziwisz się ,że na pierwszy 
> rzut oka to dziwnie wygląda?

Dla mnie dziwnie wygląda, że ludzie w swej masie nie mogą pojąć
czym różni się 1/oo od 1/continuum. To zdarzenie zrównania się
Achillesa z żółwiem dokonuje się w odcinku o długości 1/oo
dzielonym na połówki, ćwiartki itd. a więc w klasycznym rozumieniu
nieskończoności: "dążenie do zera gdy już się jest w zerze" :-)

>> Oczywiście w tamtych czasach starożytnej Grecji znano już taki
>> odcinek, który się nie dzieli i nadano mu nazwę punkt.
>> "Punkt jest tym, co nie ma części" pisał w Elementach Euklides.
>> Nie ma części, a więc nie dzieli się.
>> Gdy Achilles pokonuje ostatni punkt swojej drogi, to żółw już nie,
>> bowiem w 'rzeczywistości, która JEST'  ten odcinek nie dzieli się.
>
> Problem jest taki ,że twój "punkt" 1/C jest większy od 0 i nie dzieli
> się z założenia, a ostatnie wymierne/naturalne do niego posunięcie
> jest również ostatnim z założenia, które jak rozumiem uzasadniasz faktem z doświadczeń fizycznych 
> ,o ograniczoności fizycznego podziału.

Punkt o którym piszę 1/C jest mniejszy od punktu 1/oo. Ja tutaj
nic nie zakładam opierając się wyłącznie na FAKTACH i konkretach.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Achilles poruszając się ruchem połówkowym zrównuje się z żółwiem
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
a matematyka jedyne co może zrobić to opisać to zdarzenie, bez
założeń typu:
"podział połówkowy nigdy się nie skończy bowiem się skończył."

>> To jest koniec rekurencyjnego podziału połówkowego.
>> Ponieważ ilości wszystkich punktów na odcinku jednostkowym
>> nadano nazwę continuum C, to punkt ma ciało 1/C > 0 , bowiem
>> jeden z continuum nie jest zerem arytmetycznym.
>> Ja jestem jeden z continuum i nie jestem zerem.
>> Formalnie szereg połówkowy wygląda więc tak:
>> 1/2, 1/2^2,  1/2^3, 1/2^4, .. 1/2^n, ... 1/2^(Alef0-1), 1/2^Alef0
>> a symbol Alef0=1'0 oznacza ostatnią największą liczbę w zbiorze
>> liczb naturalnych. Dla liczb większych od Alef0 np. 1'1, 1'2, 1'3 itd
>> nic już się nie dzieje bo punkt się nie dzieli.

> :-)

:)

>> Liczby całkowite większe od Alef0 mają nazwę 'liczby SILNE'
>> i są ponadrzeczywiste. Nie ma tych liczb na klasycznej osi liczbowej
>> Kartezjusza, można je natomiast zobaczyć w Tabeli N^2 Kartezjusza
>> jako ilość pól większą od wiersza PEŁNEGO.
>>
>
>> Do przemyślenia pozostawiam Ci odpowiedź na pytanie:
>> dlaczego "matematyka" broni się przed matematyką...
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>°<~ c: pl.sci.filozofia, pl.sci.kosmos
>> miłośnik mądrości

> No ja się staram zrozumieć o co Ci chodzi, choć ciężko mi to idzie. :-)

Przecież wiem. Wykazujesz często przebłyski, ale gubi Cię roztrzepanie.
Jak na razie nie możesz sobie poradzić z rozróżnianiem figury od tła,
a więc wysublimowaniem istotności (wagi sensu). ;)
Robakks
*°"˝'´¨˘`˙·^:;~>¤<×÷-.,˛¸ 
Technical Details
Message-ID: <hq6e98$q0c$1@inews.gazeta.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
References: <hpklul$at2$1@inews.gazeta.pl> <hpl7ca$epj$1@inews.gazeta.pl> <hpuonb$jnc$1@inews.gazeta.pl> <hpur16$sb3$1@inews.gazeta.pl> <hpv2lm$qtv$1@inews.gazeta.pl> <hpv6h9$cv1$1@inews.gazeta.pl> <hpvuar$c8m$1@inews.gazeta.pl> <hq13p6$ora$1@inews.gazeta.pl> <hq1tng$svr$1@inews.gazeta.pl> <hq255b$p4o$1@inews.gazeta.pl> <hq2cda$mpn$1@inews.gazeta.pl> <hq3pei$9t3$1@inews.gazeta.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
From: "Robakks" <Robakks@gazeta.pl>
Newsgroups: alt.pl.matematyka
Subject: Re: Jeden z continuum
Date: Thu, 15 Apr 2010 09:12:40 +0200
Organization: "Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl"
Lines: 175
Message-ID: <hq6e98$q0c$1@inews.gazeta.pl>
References: <hpklul$at2$1@inews.gazeta.pl> <hpl7ca$epj$1@inews.gazeta.pl> <hpuonb$jnc$1@inews.gazeta.pl> <hpur16$sb3$1@inews.gazeta.pl> <hpv2lm$qtv$1@inews.gazeta.pl> <hpv6h9$cv1$1@inews.gazeta.pl> <hpvuar$c8m$1@inews.gazeta.pl> <hq13p6$ora$1@inews.gazeta.pl> <hq1tng$svr$1@inews.gazeta.pl> <hq255b$p4o$1@inews.gazeta.pl> <hq2cda$mpn$1@inews.gazeta.pl> <hq3pei$9t3$1@inews.gazeta.pl>
NNTP-Posting-Host: chello089073079001.chello.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: inews.gazeta.pl 1271315561 26636 89.73.79.1 (15 Apr 2010 07:12:41 GMT)
X-Complaints-To: usenet@agora.pl
NNTP-Posting-Date: Thu, 15 Apr 2010 07:12:41 +0000 (UTC)
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.5579
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.5843
X-User: robakks
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit