Thread View: alt.pl.konie
25 messages
25 total messages
Started by Izolda
Wed, 23 Jul 2003 10:00
dzień dobry :)
Author: Izolda
Date: Wed, 23 Jul 2003 10:00
Date: Wed, 23 Jul 2003 10:00
12 lines
1183 bytes
1183 bytes
Jedżę konno dopiero od 2 lat, wiec dośwaidczenie mam niewielkie. Wszystko fajnie, kilku rzeczy się nauczyłam, tylko czasem nadal nie mogę opanowac starchu, jesli tafię na konia, który w galopie ma różne dziwne pomysły. Usztywniam się wtedy, co jak wiecie, wcale panowania nad koniem nie ułatwia :( Jak sobie z tym problemem radziliście (jesli go mieślicie oczywiście)? Pozdrawiam
Re: dzień dobry :)
Author: KS
Date: Wed, 23 Jul 2003 09:59
Date: Wed, 23 Jul 2003 09:59
29 lines
2084 bytes
2084 bytes
Użytkownik "Izolda" <jowka@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:bfllmt$8lc$1@news.onet.pl... > Jedżę konno dopiero od 2 lat, wiec dośwaidczenie > mam niewielkie. > Wszystko fajnie, kilku rzeczy się nauczyłam, > tylko czasem nadal nie mogę opanowac starchu, > jesli tafię na konia, który w galopie ma różne dziwne pomysły. > Usztywniam się wtedy, co jak wiecie, wcale panowania nad koniem nie ułatwia > :( > > Jak sobie z tym problemem radziliście > (jesli go mieślicie oczywiście)? > > Pozdrawiam Ja po prostu unikam koni nieprzewidywalnych (w końcu moje zdrowie jest ważniejsze ;-)). A jeśli zdarza się nagła sytuacja staram się utrzymać w siodle tak: mocniej obejmuję konia nogami ale w miarę luźnym korpusem staram sie balansować. Póki co miałem kilka takich sytuacji i udało mi się nie spaść ;-) Chociaż... kilka miesięcy temu jeden koń mnie po prostu zrzucał - pochylałem się za bardzo do przodu, a on po prostu gwałtownie schylał łeb do ziemi. Na szczęście będąc zrzucanym w taki sposób lądowałem na plecach a i koń, doświadczony, był chyba w miarę łaskawy, bo zrzucał mnie na piasek, a nie na twardą ziemię ;-))) KamiL
Odp: dzień dobry :)
Author: Izolda
Date: Wed, 23 Jul 2003 13:00
Date: Wed, 23 Jul 2003 13:00
23 lines
1796 bytes
1796 bytes
> Ja po prostu unikam koni nieprzewidywalnych (w końcu moje zdrowie jest > ważniejsze ;-)). Wiesz, nie zawsze jest to możliwe. Czasem te łagodne zmieniają sie zupełnie np. w terenie albo gdy długo stoją po jakiejs kontuzji. > A jeśli zdarza się nagła sytuacja staram się utrzymać w siodle tak: mocniej > obejmuję konia nogami ale w miarę luźnym korpusem staram sie balansować. To nie jest tak, że nie potrafię się utrzymac na koniu :) Myslę, ze raczej radzę sobie dobrze. Chodzi raczej o taki dyskomfort psychiczny: że przez zbytnie spięcie nie moge wykonac jakichś ćwiczeń w galopie, itp. > Póki co miałem kilka takich sytuacji i udało mi się nie spaść ;-) Ja mam na swoim kilka mniej lub bardziej malowniczych upadków :) Acha, nie boje się koni, które widze po raz pierwszy, tylko tych, które przy mnie kogos rzuciły specjalnie (żeby bylo smieszniej nie boje się tych, które mnie zrzuciły)
Re: dzień dobry :)
Author: KS
Date: Wed, 23 Jul 2003 13:38
Date: Wed, 23 Jul 2003 13:38
43 lines
2798 bytes
2798 bytes
Użytkownik "Izolda" <jowka@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:bfm08e$6of$1@news.onet.pl... > Wiesz, nie zawsze jest to możliwe. Czasem te łagodne zmieniają sie > zupełnie np. w terenie albo gdy długo stoją po jakiejs kontuzji. Wiem wiem ;-) Ale mimo wszystko na "zaufanych" koniach jest bezpieczniej. Od roku jeżdzę na pewnej klaczy, najczęściej w teren, ale też po ueżdżalni (trzeba ją "naprawiać" po niedzielnych turystach) i skaczę na niej. Poznałem ją bardzo dobrze, zwłaszcza podczas jazdy w terenie. Wiem jak galopuje, jak skręca, kiedy może się spłoszyć. Dzięki temu czuję się na niej bezpiecznie. Ryzyko nieprzewidywalnego "końskiego odbicia" zawsze jest, ale w tym wypadku jak najmniejsze... > To nie jest tak, że nie potrafię się utrzymac na koniu :) Myslę, ze raczej > radzę sobie dobrze. > Chodzi raczej o taki dyskomfort psychiczny: że przez zbytnie spięcie nie > moge > wykonac jakichś ćwiczeń w galopie, itp. Wcale nie kwestionuję twoich umiejętności :-) A może to instruktor (-ka) cię deprymuje? > Ja mam na swoim kilka mniej lub bardziej malowniczych upadków :) ;-))) > Acha, nie boje się koni, które widze po raz pierwszy, > tylko tych, które przy mnie kogos rzuciły specjalnie > (żeby bylo smieszniej nie boje się tych, które mnie zrzuciły) Chyba nikt się ich nie boi, do momentu, kiedy po raz pierwszy dadzą popalić hehehe. Ja boję się koni nieprzewidyalnych, albo takich, które ktoś wcześniej bił lub straszył... A tak na marginesie, niedawno zarobiłem kopa od źrebaka, który wyrywał się do matki (tej klaczy, o której piszę wyżej) ;-) Chciałem odwiązać jego powróz, ale się wyrywał jak oszalały więc musiałem go puścić. Ruszył pędem do drzwi i strzelił kopytami. Szczęście, że mnie tylko drasnął... KAmiL
Odp: dzień dobry :)
Author: Izolda
Date: Wed, 23 Jul 2003 14:14
Date: Wed, 23 Jul 2003 14:14
12 lines
1328 bytes
1328 bytes
> Wcale nie kwestionuję twoich umiejętności :-) A może to instruktor (-ka) cię > deprymuje? Nie, instruktorka jest naprawdę super. Jeżdzilam w kilku innych miejscach zanim do niej trafiłam, więc mam skalę porównawczą. Kazda jazda jest inna, dużo ćwiczeń, nie ma jeżdżenia w kółko. > A tak na marginesie, niedawno zarobiłem kopa od źrebaka, który wyrywał się tego na szczęście nie przerabialam :)
Re: dzień dobry :)
Author: KS
Date: Wed, 23 Jul 2003 15:05
Date: Wed, 23 Jul 2003 15:05
2 lines
999 bytes
999 bytes
A gdzie jeździsz? KamiL
Re: dzień dobry :)
Author: Csirke
Date: Thu, 24 Jul 2003 07:49
Date: Thu, 24 Jul 2003 07:49
30 lines
2554 bytes
2554 bytes
> Chodzi raczej o taki dyskomfort psychiczny: że przez zbytnie spięcie nie > moge > wykonac jakichś ćwiczeń w galopie, itp. I tu leży sedno problemu. Musisz we własnym zakresie pokonać strach i przestać wychodzić z założenia, że spadniesz. To się łatwo pisze, ale gwarantuję, że jest możliwe do wykonania. Konie bardzo dobrze wyczuwają nastrój człowieka i... nerwy. Im bardziej jesteś spięta, tym lepiej wyczuwa to koń, który natychmiast próbuje kombinować. Jeśli podchodzisz do galopu z myślą "boję się", to masz praktycznie gwarancję, że nic się nie uda, szczególnie gdy nie jeździsz na koniu-profesorze. Zmiana nastawienia natychmiast daje efekty (sama to przećwiczyłam na sobie), więc jest to sposób sprawdzony. Głowa do góry i nie poddawaj się! Csirke Ps. Mieliśmy kiedyś źrebolca, który bardzo usiłował dominować nad człowiekiem. Zbliżenie się do niego oznaczało prawie zawsze otrzymanie silnego kopa lub uszczypanie. Wszyscy się tego konia bali i ktokolwiek nie podchodził do niego, to już był spięty, zdenerwowany i spocony (na zasadzie "co ta cholera dziś wymyśli?"). Pewnego dnia przyszedł kolega, który stwierdził: "mnie nie kopnie, a jak kopnie, to ja kopnę jego" i z całkowitą pewnością siebie wszedł na padok. Koń popatrzył, ocenił, raz spróbował okazać dominację, to spotkał się z ostrą reakcją (ale nie biciem) i... uspokoił się. Od tej pory kopał tylko tych, co podchodząc do niego bali się go lub denerwowali. NIe wiem, jak to wyczuwał, ale był w tym perfekcjonistą.
Re: dzień dobry :)
Author: KS
Date: Thu, 24 Jul 2003 11:53
Date: Thu, 24 Jul 2003 11:53
14 lines
1460 bytes
1460 bytes
Użytkownik "Izolda" <jowka@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:bfogra$lqi$1@news.onet.pl... > > A gdzie jeździsz? > > w Krakowie w Mustangu Ja jeżdżę w Zduńskiej Woli (ale to nie tam urodził się Szopen ;-))) i w jednej wiosce niedaleko. Powiedz, ile kosztuje godzina jazdy? Ja płacę 15-20 zł, w zależności od miejsca. Ale to w zasadzie na prowincji, w Krakowie pewnie ceny są wyższe. KamiL
Odp: dzień dobry :)
Author: Izolda
Date: Thu, 24 Jul 2003 11:55
Date: Thu, 24 Jul 2003 11:55
3 lines
1006 bytes
1006 bytes
> A gdzie jeździsz? w Krakowie w Mustangu
Odp: dzień dobry :)
Author: Izolda
Date: Thu, 24 Jul 2003 11:57
Date: Thu, 24 Jul 2003 11:57
5 lines
1053 bytes
1053 bytes
> Głowa do góry i nie poddawaj się! Nie mam zamiaru :)) Zresztą nie zawsze się tak boję. Ale miewam takie nienajlepsze dni. Pewnie zresztą jak każdy.
Odp: dzień dobry :)
Author: Izolda
Date: Thu, 24 Jul 2003 12:15
Date: Thu, 24 Jul 2003 12:15
8 lines
1418 bytes
1418 bytes
> Powiedz, ile kosztuje godzina jazdy? Ja płacę 15-20 zł, w zależności od > miejsca. Ale to w zasadzie na prowincji, w Krakowie pewnie ceny są wyższe. W karniecie jazda kosztuje 20 zł, bez karnetu 25 zł (+ oplata za członkostwo w klubie 10 zł, bez tego karnet jest droższy). Nie jest to bardzo mało, ale konie są dobrze ujezdzone no i jest hala, więc można jeździc niezależnie od pogody.
Odp: dzień dobry :)
Author: Izolda
Date: Thu, 24 Jul 2003 12:22
Date: Thu, 24 Jul 2003 12:22
10 lines
1445 bytes
1445 bytes
> Powiedz, ile kosztuje godzina jazdy? Ja płacę 15-20 zł, w zależności od > miejsca. Ale to w zasadzie na prowincji, w Krakowie pewnie ceny są wyższe. Od czasu do czasu (ostatnio niestety zbyt rzadko) jezdze tez na huculach w teren w Nielepicach. Naprawdę bardzo fajne miesjce, a konie takie, że poprpetu nie można się ich bać :) Tam godzina kosztuje 20 zł, a np. za jednodniowy rajd płaciliśmy 80 zł. Warto było!
Re: dzień dobry :)
Author: Justa z BB
Date: Thu, 24 Jul 2003 13:29
Date: Thu, 24 Jul 2003 13:29
24 lines
1603 bytes
1603 bytes
Użytkownik "Izolda" <jowka@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:bfllmt$8lc$1@news.onet.pl... > Jedżę konno dopiero od 2 lat, wiec dośwaidczenie > mam niewielkie. no, co ja mam powiedziec jezeli jezdze od roku? > Jak sobie z tym problemem radziliście > (jesli go mieślicie oczywiście)? hm...ja mialam podobny problem, ale z klusem....mysle ze powinienes myslec o czyms innym, poneiwaz gdy boisz sie kon wyczuwa to i takze jest neispokojny,sztywny.... jazda konna to musi byc przyjemnosc, a nie uciazenie.... ja pamietam dlugo niemoglam sie rpzyzwyczaic jazdy bez siodla, trzymajac sie samej grzywy, bo nie moglam zrozumiec, ze konia to nie boli;) -- Pozdrawiam Justa z BB i średniak __________________ dla niewiedzy-dawna pinczerka
Re: dzień dobry :)
Author: KS
Date: Thu, 24 Jul 2003 13:39
Date: Thu, 24 Jul 2003 13:39
31 lines
1923 bytes
1923 bytes
Użytkownik "Justa z BB" <jusiaa@go2.pl> napisał w wiadomości news:bfomtu$iqq$1@SunSITE.icm.edu.pl... > > Użytkownik "Izolda" <jowka@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości > news:bfllmt$8lc$1@news.onet.pl... > > > Jedżę konno dopiero od 2 lat, wiec dośwaidczenie > > mam niewielkie. > > no, co ja mam powiedziec jezeli jezdze od roku? > > > Jak sobie z tym problemem radziliście > > (jesli go mieślicie oczywiście)? > > hm...ja mialam podobny problem, ale z klusem....mysle ze powinienes myslec o > czyms innym, poneiwaz gdy boisz sie kon wyczuwa to i takze jest > neispokojny,sztywny.... > jazda konna to musi byc przyjemnosc, a nie uciazenie.... > ja pamietam dlugo niemoglam sie rpzyzwyczaic jazdy bez siodla, trzymajac sie > samej grzywy, bo nie moglam zrozumiec, ze konia to nie boli;) Ja się bałem nawet delikatnie poklepać konia palcatem, nie mówiąc już o mocniejszym uderzeniu. Na szczęście nie muszę za często stosować palcata ;-))) KamiL ps. tez jeżdżę od roku
Re: dzień dobry :)
Author: Justa z BB
Date: Thu, 24 Jul 2003 14:57
Date: Thu, 24 Jul 2003 14:57
13 lines
1150 bytes
1150 bytes
Użytkownik "KS" <schizoid@poczta.NOSPAMonet.pl> napisał w wiadomości news:bfonkq$8ta$1@news.onet.pl... > ps. tez jeżdżę od roku jezdziles kiedys cwalem? -- Pozdrawiam Justa z BB i średniak __________________ dla niewiedzy-dawna pinczerka
Re: dzień dobry :)
Author: KS
Date: Thu, 24 Jul 2003 15:10
Date: Thu, 24 Jul 2003 15:10
19 lines
1636 bytes
1636 bytes
Użytkownik "Justa z BB" <jusiaa@go2.pl> napisał w wiadomości news:bfos21$32g$1@SunSITE.icm.edu.pl... > > Użytkownik "KS" <schizoid@poczta.NOSPAMonet.pl> napisał w wiadomości > news:bfonkq$8ta$1@news.onet.pl... > > > ps. tez jeżdżę od roku > > jezdziles kiedys cwalem? A i owszem! ;-)) Moja ukochana klacz biegała kiedyś w wyścigach i ma nadal potencjał! Wyjeżdżam nią na taką długachną (z 500m) równą łąkę i dajemy czadu, kiedy ma dobry dzień cwałuje jak na wyścigu! Oczywiście nie zamęczam jej tym cwałem, większość jazdy w terenie to kłus i stęp (uwielbiam takie spacery), a galop to taka wisienka na ciastku ;-)) KamiL
Re: dzień dobry :)
Author: Justa z BB
Date: Thu, 24 Jul 2003 15:43
Date: Thu, 24 Jul 2003 15:43
24 lines
1787 bytes
1787 bytes
Użytkownik "KS" <schizoid@poczta.NOSPAMonet.pl> napisał w wiadomości news:bfosv7$kf8$1@news.onet.pl... > A i owszem! ;-)) Moja ukochana klacz biegała kiedyś w wyścigach i ma nadal > potencjał! > Wyjeżdżam nią na taką długachną (z 500m) równą łąkę i dajemy czadu, kiedy ma > dobry dzień cwałuje jak na wyścigu! > Oczywiście nie zamęczam jej tym cwałem, większość jazdy w terenie to kłus i > stęp (uwielbiam takie spacery), a galop to taka wisienka na ciastku ;-)) ja musze rpzyznac ze jeszcze nie dojrzalam do jezdzenia cwalem...caly czas sie do tego rpzygotowywuje...ja jazde z Malboro zaczynam na poczatek od stepa, potem klus(najdluzej), potem chwila galopu i stepem wracamy do stadniny... -- Pozdrawiam Justa z BB i średniak __________________ dla niewiedzy-dawna pinczerka
Re: dzień dobry :)
Author: KS
Date: Fri, 25 Jul 2003 07:19
Date: Fri, 25 Jul 2003 07:19
46 lines
3248 bytes
3248 bytes
Użytkownik "Justa z BB" <jusiaa@go2.pl> napisał w wiadomości news:bfov61$jk2$1@SunSITE.icm.edu.pl... > > Użytkownik "KS" <schizoid@poczta.NOSPAMonet.pl> napisał w wiadomości > news:bfosv7$kf8$1@news.onet.pl... > > > A i owszem! ;-)) Moja ukochana klacz biegała kiedyś w wyścigach i ma nadal > > potencjał! > > Wyjeżdżam nią na taką długachną (z 500m) równą łąkę i dajemy czadu, kiedy > ma > > dobry dzień cwałuje jak na wyścigu! > > Oczywiście nie zamęczam jej tym cwałem, większość jazdy w terenie to kłus > i > > stęp (uwielbiam takie spacery), a galop to taka wisienka na ciastku ;-)) > > > ja musze rpzyznac ze jeszcze nie dojrzalam do jezdzenia cwalem...caly czas > sie do tego rpzygotowywuje...ja jazde z Malboro zaczynam na poczatek od > stepa, potem klus(najdluzej), potem chwila galopu i stepem wracamy do > stadniny... Hmmm ja na początku też nie dojrzałem, po prostu wyjechałem kiedyś Bellą w teren i po rozgrzewce zacząłem galopować. Jeździłem wtedy może ze 2-3 miesiące i nie wiedziałem, że biegała w wyścigach ;-)) No i najpierw był galop, a potem sama przyspieszyła (jeszcze nie potrafiłem nad nią dobrze panować). Poszła cwałem (wtedy nie wiedziałem, że to był cwał hehehe). Z początku trochę się wystraszyłem, że jej nie zatrzymam, ale nie spadłem i... spodobało mi się. Okazało się, że jednak można ją kontrolować (chociaż nie miała wytoku) i nie poniosła. Udało mi się dość łatwo zwolnić i później zatrzymać. Od tamtej pory wiele się nauczyłem i zgrałem się z nią. Co jakiś czas jeździmy w teren i kiedy tylko są dobre warunki rozpędzam ją maksymalnie na łące. Oczywiście jak już pisałem, większość czasju jeździmy kłusem/stępem, a ostrzejsza jazda jest krótka - boona nie jest już trenowana i nie chciałbym zrobic jej krzywdy. A tak w ogóle, okazała się świetnym koniem terenowym - jeżdżę nią po polach i lasach, nauczyłem ją pokonywać rowy z wodą i inne wertepy. Zaczynamy też już nad niektórymi przeszkodami przeskakiwać ;-)) W sumie, nie tylko galop jest fajny. Spróbuj takiej jazdy krosowej! Świetna zabawa!! Pozdrawiam, KamiL
Re: dzień dobry :)
Author: Nikita
Date: Fri, 25 Jul 2003 08:37
Date: Fri, 25 Jul 2003 08:37
16 lines
1868 bytes
1868 bytes
Użytkownik "KS" <schizoid@poczta.NOSPAMonet.pl> napisał w wiadomości > A tak w ogóle, okazała się świetnym koniem terenowym - jeżdżę nią po polach > i lasach, nauczyłem ją pokonywać rowy z wodą i inne wertepy. Zaczynamy też > już nad niektórymi przeszkodami przeskakiwać ;-)) W sumie, nie tylko galop > jest fajny. Spróbuj takiej jazdy krosowej! Świetna zabawa!! Zgadzam się :) Jak mi się w terenie nawinie jakiś pieniek albo coś, to... ehhhh... ;D I moja Fonia chyba też to lubi, bo w zasadzie sama idzie na przeszkodę. Także do wszystkich początkujących: przełamcie się na swój pierwszy skok! Naprawdę nie ma się czego bać; w przypadku w miarę niskiej przeszkody - ot takie wyższe foulee galopu :) Pozdrawiam serdecznie Niki (+Fonika wlkp)
Re: dzień dobry :)
Author: Nika
Date: Sat, 26 Jul 2003 20:16
Date: Sat, 26 Jul 2003 20:16
14 lines
1556 bytes
1556 bytes
"Izolda" <jowka@poczta.onet.pl> wrote in message news:bfoicp$pjl$1@news.onet.pl... > jezdze tez na huculach w teren w Nielepicach. > Naprawdę bardzo fajne miesjce, a konie takie, > że poprpetu nie można się ich bać :) duzo o nich slyszalam, czy to rzeczywiscie tak spokojne konie jak pisza? -- Pozdrawiam ~~~~~~~~~~~~~ Nika, Łódź, nika@incar.com.pl Malawi, Wiktoria, welonki- www.incar.com.pl/nika zwierzaki- www.astral.lodz.pl/nana
Re: dzień dobry :)
Author: Nika
Date: Sat, 26 Jul 2003 20:18
Date: Sat, 26 Jul 2003 20:18
14 lines
1415 bytes
1415 bytes
"Csirke" <csirke@poczta.wytnij.to.onet.pl> wrote in message news:bfo36r$b85$1@news.onet.pl... szczególnie gdy nie jeździsz na > koniu-profesorze. wlasnie.... wszedzie czytam kon-profesor. Powiedzcie mi, co to znaczy? Przepraszam za swoj laicyzm, ale dopiero zaczynam poznawac slogan konski;-) -- Pozdrawiam ~~~~~~~~~~~~~ Nika, Łódź, nika@incar.com.pl Malawi, Wiktoria, welonki- www.incar.com.pl/nika zwierzaki- www.astral.lodz.pl/nana
Re: dzień dobry :)
Author: Justa z BB
Date: Sun, 27 Jul 2003 07:00
Date: Sun, 27 Jul 2003 07:00
19 lines
1731 bytes
1731 bytes
Użytkownik "KS" <schizoid@poczta.NOSPAMonet.pl> napisał w wiadomości news:bfqlp7$r4p$1@news.onet.pl... >Spróbuj takiej jazdy krosowej! Świetna zabawa!! juz raz probowalam...to znaczy jezdzilam sobie na lace kolo stadniny, Malboro prowadzilam prosto i ktos mnie zawolal i ja sie odwrocilam, odpowiedzialam, zdazylam zrobic zwrot w prost i nagle siup! Malboro(razem ze mna, naszczescie nei spadlam) przeskoczyl przez wieelki kamien:) potem mi sie spodobalo i pojechalam do konca laki znowu sie wrocilam, Malboro znowu rpzeskoczyl i tak w kolko:) ale w terenie dalej(np. w lesie) jeszcze nie probowalam... -- Pozdrawiam Justa z BB i średniak __________________ dla niewiedzy-dawna pinczerka
Re: dzień dobry :)
Author: KS
Date: Mon, 28 Jul 2003 07:09
Date: Mon, 28 Jul 2003 07:09
11 lines
1434 bytes
1434 bytes
Użytkownik "Nika" <nika@incar.com.pl> napisał w wiadomości news:bfun3t$prd$1@news.onet.pl... Koń-profesor to po prostu koń doświadczony, na którym uczyło sie jazdy wielu ludzi. Jest spokojny, dobrze ułożony i nie ma "głupich pomysłów". Co ważne, nie jest też płochliwy i podczas wyjazdu w teren najczęściej prowadzi zastęp (uczy tez młode konie). Czasami mawiają, że taki koń jest mądrzejszy od jeźdźca hehehe ;-))) KamiL
Odp: dzień dobry :)
Author: Izolda
Date: Mon, 28 Jul 2003 08:21
Date: Mon, 28 Jul 2003 08:21
6 lines
1326 bytes
1326 bytes
> duzo o nich slyszalam, czy to rzeczywiscie tak spokojne konie jak pisza? Tak (oczywiście pewnie zdarzają sie wyjątki ;). Idealne w teren, nie płoszą się, bardzo wytrzymałe i wygodne (co po paru godzinach w siodle zaczyna miec bardzo duże znaczenie :)
Re: dzień dobry :)
Author: Nika
Date: Mon, 28 Jul 2003 13:29
Date: Mon, 28 Jul 2003 13:29
13 lines
1321 bytes
1321 bytes
"KS" <schizoid@poczta.NOSPAMonet.pl> wrote in message news:bg2ia0$8cm$1@news.onet.pl... > Koń-profesor to po prostu koń doświadczony dzieki:-) -- Pozdrawiam ~~~~~~~~~~~~~ Nika, Łódź, nika@incar.com.pl Malawi, Wiktoria, welonki- www.incar.com.pl/nika zwierzaki- www.astral.lodz.pl/nana
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads