Thread View: alt.pl.homoseksualizm
5 messages
5 total messages
Started by LiBi
Sun, 06 May 2001 19:32
wirnosc, milosc, roze, pierdoly, no doslownie wszystko...
Author: LiBi
Date: Sun, 06 May 2001 19:32
Date: Sun, 06 May 2001 19:32
84 lines
5724 bytes
5724 bytes
Nio witam... NIe bylo mnie kilka dni, a Wy juz sie tak rozgadaliscie, straszne:-P Ale do rzeczy, niestety nie wiem, co tam Macius natworzyl obalaljac moje pglady na swiat... niestety posta juz nie ma na serverku i nie mam go skad obrac:-( wiec najnormalniej rpzepraszam ze tego nie skwituje.. widzialem tylko fragmenty powycinane w wypowiedzi innych... A teraz do rzeczy.... Wy tu sobie siedzicie cudownie, grzejecie piekne pupcie, a ja najnormalniej szaleje poza siecia. Wogole tyle sie pozmienialo, ze qrce, jak by nie bylo musze sie z wami podzielic nowinkami z mojego szarego zycia, szarego studenciny:-P Zaczne od tego, co moze niektorych uszczesliwi, :-))) NIE JESTEM JUZ Z PARTNEREM (tak Maciusiu... partnerem:-) nie mam zwyczaju nazywania swoich towarzyszy zycia mianem "Chlopak" bo przewaznie sa to faceci po 30-stce a do takiego troche glupio powiedziec chlopak z perspektywy moich 20-stu lat:-))) o przydomku "maz" tez nie ma mowy! Ja nie czuje sie kobieta... czy tymbardziej "zona" a jakos nie pasuje mi 2-ch "mezow":-) No ale do rzeczy.... Rozstalem sie zpartnerem... no dokaldniej rozstalismy sie... poniewaz zarowno ja jak i moj partner tego wlasnie chcielismy.. a moze bedziemy tego zalowac? /czy ja wiem.../ No ale dobra... on pozal fajnego chlopaka.. nawet mi sie podobal.. no moze jak na mnie to za mloda bestia... ale jemu odpowiada... poczatkowo sypial z nim, za moim pozwoleniem, potem juz mnie rpzestalo inteeresowac co oi robiaw sypialni... zreszta bardzo dobrze. Sam jakis czas temu pisalem o sytuacji z rozyczka.... hmmm mila... do takiego protekcjlonalego wniosku doszy niektoreosoby:-))) no wiec... cala historia wyglada nieomal komicznie... /moze to strescic?/ tak streszcze.. jak ktos nie chce niech nie czyta:-PPPP Poszedlem na randke.. dostalemrozyczke.. facet byl fajny,ale niespecjalnie moj typ.... Pojechalismy razem na impreze... no pojechal jszcze moj fryzjer... oczywisciegej, oraz jego asystent... zarazem jego partner, takze gej:-))) Impreza byla fatalna! Zle sie czulem.... a facet mnie olal:-( Pozalem 2-ch facetow z mojego maista.. ktorych rpedzej nie znalem.... Jeden byl calkiem mily, dosiadal sie... rozmawia, zartowal.. no pomyslalem fajny facecik.... 2-gi... sadzilem ze partner tego peirwszego, tak jakos wiekiempodobni.. ale jak sie okazalo nie byli para... no ale ten osobnik zabawial sie z lalunia G-Centrum w OSTRAVIE... tzw. meska qrwa:-)) no pomyslalem, fajnie, facet tak strasznie rpzystojny, ma kazdego kogo chce... nawet nie zwracalem uwagi... a on mi tylko docinal.... Zwrcilem uwage na tego bardziej spokojnego... pomyslalem hmm a noz.. mzoe bedziemy dobra parka.... Benc! Ni numeru telefonu nie wzielem.. kontakt padl...:-(( Zadzwonlem do znajomych, zeby mi podali numer tego faceta.... Podali:-))) Chcialems ie umowic.. bum dostalem kosza:-( Pewnego sloneznego dnia /to jak bajaka:-/ zadzwonil telefonik, i faceci tak ci dwaj rposza mnie na piwko do baru... ok czemu nie... poszedlem.... po piwku zaszliwmy w trojke do mieszkania jednego z nich.... Wypilismy troche, znajomych spotkalem... godzina 12 w nocy.. no cale towarzyst prrrrrttttt wyparowalo.... a tak sie zlozylo ze pan domu prosil mnie zebym zostal.. czemu nie.. /panem domu byl ten rpzystojniak ktory wg mnie mogl miec kazdego/ No i pieknie... gadalismy.... pilismy.... a potem bylem toples w jego lozku /nie pytajcie jakim cudem!/ no i takim sposobem od 1 maja 2001 roku, mam nowego cudownego partnera. Jak wywolam fotki to zanteresowanym znajomym powysylam...:-) Bedziecie sobie mogli szczesliwaparke poogladac i mojego kochanego:-)) A co ejst najdziwniejsze.. on zachowuje sie rpzy mnie jak nastolatek, a ja juz calkowicie swiruje. Caly weekend bylem z nim... i ejszcze mam go dosc... ciagle wisze na telefonie... on nie chce wychodzic z domu, poniewaz mowi ze woli siedziec w dou i o mnie myslec...:-)))ehhh, no zachowujemy sie jak dzieciaki! A teraz pytanie... -czyta to ktokolwiek? Czy milosc da sie opisac? Ja juz sam nic nie wiem... moze to milosc? A co najlepsze, jestem o niego zazdrosny! Juz nie wspomne jak on o mnie:-P Bylismy na glupim festynie, patrzyo sie na niego kilka kobitek facetow, a mnie az nosilo ze zlosci... a jak na mnie sie patrzyli to myslalem,z e ich powystrzela, hehe... najlepiej wytlumaczylem, jak taki opalony byczek sie na mnie parzyl.... hmm powiedzialem Slawkowi /tomoj wybranek/ ze pewnie ten byczek chcial sie zapytac : Ej koles... gdzies sie tak opalil? na solarium kolo kosciola? hehe... No dobra.. powiedzialem, znaczy napisalem co mialem do napisania.. gupoty wiem... ale ostatnio mysle tylko o jednym:-))) hehe... Cmoki dla wszystkich! Jacus! -- LiBi -student med; tech. ekonomista Cytaty zostaly pociete tendencyjnie, a odpowiedzi nie uwzgledniaja innego niz moj punkt widzenia:)
Re: wirnosc, milosc, roze, pierdoly, no doslownie wszystko...
Author: Macius18
Date: Tue, 08 May 2001 19:09
Date: Tue, 08 May 2001 19:09
23 lines
1824 bytes
1824 bytes
LiBi wrote:
> Rozstalem sie zpartnerem... no dokaldniej rozstalismy sie... poniewaz
> zarowno ja jak i moj partner tego wlasnie chcielismy.. a moze bedziemy
> tego zalowac? /czy ja wiem.../ No ale dobra... on pozal fajnego chlopaka..
> nawet mi sie podobal.. no moze jak na mnie to za mloda bestia... ale jemu
> odpowiada... poczatkowo sypial z nim, za moim pozwoleniem, potem juz mnie
> rpzestalo inteeresowac co oi robiaw sypialni... zreszta bardzo dobrze.
No widzisz, ja o tym od tygodnia powtarzam, ze to sie tak musi skonczyc.
Przeciez to wlasnie z twojego powodu rozpoczalem dyskussje na ten temat, a
teraz sprawdzilo sie wszystko co napisalem :)
Ale ok, ja juz chce skonczyc ten temat. Wiem, ze i tak krabka z Robinkiem
nie przekonam, ani oni mnie nie przekonaja, cokolwiek by sie dzialo.
Ja jestem katolikiem i wielu ksiezy wiele razy powtarzalo, ze kosciol
wprowadza prawa wlasnie dla dobra czlowieka, chociaz nie zawsze sie ona
ludziom podobaja...
No, EOT :)
Pozdrawiam
Maciek
Re: wirnosc, milosc, roze, pierdoly, no doslownie wszystko...
Author: LiBi
Date: Tue, 08 May 2001 21:01
Date: Tue, 08 May 2001 21:01
33 lines
2975 bytes
2975 bytes
U�ytkownik Macius18 <maci...@yoyo.pl> w wiadomooci do grup dyskusyjnych napisa�:9d9g95$2i1$1@maciek.dom... > No widzisz, ja o tym od tygodnia powtarzam, ze to sie tak musi skonczyc. > Przeciez to wlasnie z twojego powodu rozpoczalem dyskussje na ten temat, a > teraz sprawdzilo sie wszystko co napisalem :) I co sadzisz,z e rozstanie jest zle? Hehe.. malo wiesz o zyciu... wg mnie to rozstanie bylo cudowne, i ja poznalem abrdziej odpowiedniego partnera, i moj byly partner poznal bardziej odpowiadajacego jemu wymaganiom partnera, tak zwane dazenie do maksymalnego zadowolenia. Ja sadze, ze obaj zachowalismy sie bardzo senswnie, mowiac sobie co i jak, i wogole, jest ok.. ja kwitne, misiek tez... chyba jedzie na jakas parade gdzies tam.. ze swoim kcohanym.. a ja jade do Grecji na urlop z moim misiem... nawet w kwestii meijsca wypoczynku umiemy sie dogadac;] > Ale ok, ja juz chce skonczyc ten temat. Najwyzsza pora... kazdy z nas ma inne poglady, i nalezy je szanowac, kazdy inaczej odbiera swiat, i to jest wlasnie cudowne,zycze ci abys znalazl partnera, ktory ebdzie sadzil tak jak ty, ktory bedzie wyznawal te same idealy:-) > Wiem, ze i tak krabka z Robinkiem > nie przekonam, ani oni mnie nie przekonaja, cokolwiek by sie dzialo. Moze skrecic komus kark?:-))) > Ja jestem katolikiem i wielu ksiezy wiele razy powtarzalo, ze kosciol > wprowadza prawa wlasnie dla dobra czlowieka, chociaz nie zawsze sie ona > ludziom podobaja... Katolik pedal.. dobre:-)))) usmialem sie do lez:-))) a wiesz, ze koscioly potempiaja zwiazki homo:-) pozdrawiam Jacus!
Re: wirnosc, milosc, roze, pierdoly, no doslownie wszystko...
Author: S³awomir Wolski
Date: Wed, 16 May 2001 09:19
Date: Wed, 16 May 2001 09:19
5 lines
1254 bytes
1254 bytes
> Katolik pedal.. dobre:-)))) usmialem sie do lez:-))) a wiesz, ze koscioly > potempiaja zwiazki homo:-) ................ Ale wa�ne �e nie maj� pieczontki z napisem"nie potempiaj"bo to by�oby bez chonoru.
Re: wirnosc, milosc, roze, pierdoly, no doslownie wszystko...
Author: LiBi
Date: Wed, 16 May 2001 10:50
Date: Wed, 16 May 2001 10:50
13 lines
2040 bytes
2040 bytes
U�ytkownik S�awomir Wolski <t...@magot.pl> w wiadomo�ci do grup dyskusyjnych napisa�:9dtgsc$4kf$1@news.tpi.pl... > Ale wa�ne �e nie maj� pieczontki z napisem"nie potempiaj"bo to by�oby bez > chonoru. chonor chonorem, w dzisiejszych czasach to juz powoli dochodzi w zapomnieneie, dla mnie liczy sie to, ze kosciol nie pochwala a wresz gani 2-ch kochajacych sie facetow.. to jest fakt... reszta mnie nie inetresuje, nie interesuje mnie dlaczego jest tak, a nie inaczej, ale chyba kosciol powinien jako pierwszy wykazac zrozumienie... no ale widac nie w Polsce... Pozdrawiam Jack!
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads