🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.homoseksualizm
65 messages
65 total messages Page 1 of 2 Started by przeBOY Tue, 20 Mar 2007 21:24
Page 1 of 2 • 65 total messages
witam
#78298
Author: przeBOY
Date: Tue, 20 Mar 2007 21:24
10 lines
1170 bytes
Witam,

jakis czas temu tutaj zagladalem i teraz znowu bede :)
Jezeli tylko moj newsserwer bedzie wysylal wiadomosci....

Pozdrawiam znajomych i nieznajomych :)

-- 
w s z y s t k o   j e s t   p r z e B O Y ' o w e
g g :   2 7 4 3
Re: witam
#78299
Author: Alterek
Date: Tue, 20 Mar 2007 21:26
8 lines
845 bytes
przeBOY <przeboy@gazeta.pl> wrote:

> jakis czas temu tutaj zagladalem i teraz znowu bede :)

O patrz długowłose, przeboy :>

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78300
Author: przeBOY
Date: Tue, 20 Mar 2007 21:41
17 lines
1504 bytes
Witam,

> Użytkownik "Alterek"
>> przeBOY <przeboy@gazeta.pl> wrote:

>> jakis czas temu tutaj zagladalem i teraz znowu bede :)
> O patrz długowłose, przeboy :>

dlugowlose sam(o) zobaczy, dzisiaj nawet na gg rozmawialismy...

ciesze sie, ze news.chello.pl jednak wymienia posty z innymi serwerami, 
mialem powazne obawy, ze sobie w kulki leca...


-- 
w s z y s t k o   j e s t   p r z e B O Y ' o w e
g g :   2 7 4 3 
Re: witam
#78301
Author: Alterek
Date: Tue, 20 Mar 2007 21:45
16 lines
1234 bytes
przeBOY <przeboy@gazeta.pl> wrote:

>>> jakis czas temu tutaj zagladalem i teraz znowu bede :)
>> O patrz długowłose, przeboy :>
> 
> dlugowlose sam(o) zobaczy, dzisiaj nawet na gg rozmawialismy...

My się widzieliśmy... Jakoś tak parę dni temu :)

> ciesze sie, ze news.chello.pl jednak wymienia posty z innymi serwerami, 
> mialem powazne obawy, ze sobie w kulki leca...

Chello ogólnie ssie... Ale jak widać wymienia :)

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78302
Author: długowłose
Date: Tue, 20 Mar 2007 23:03
18 lines
1328 bytes
Dnia Tue, 20 Mar 2007 22:41:40 +0100, przeBOY napisał(a):

>>> jakis czas temu tutaj zagladalem i teraz znowu bede :)
>> O patrz długowłose, przeboy :>
> dlugowlose sam(o) zobaczy, dzisiaj nawet na gg rozmawialismy...

skoro zaczepiłes to rozmawialiśmy

a ja wlaśnie skończyłem 2 godzinną pogawedke telefoniczną ze znajomym i
chyba se pójde spać

rozwliłem się emocjonalnie pare dni temu, może opisze ale nie teraz :/





d
Re: witam
#78303
Author: Alterek
Date: Tue, 20 Mar 2007 23:28
21 lines
1331 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>>>> jakis czas temu tutaj zagladalem i teraz znowu bede :)
>>> O patrz długowłose, przeboy :>
>> dlugowlose sam(o) zobaczy, dzisiaj nawet na gg rozmawialismy...
> 
> skoro zaczepiłes to rozmawialiśmy

b0fh

> a ja wlaśnie skończyłem 2 godzinną pogawedke telefoniczną ze znajomym i
> chyba se pójde spać

Bez szu? :>

> rozwliłem się emocjonalnie pare dni temu, może opisze ale nie teraz :/

Mówiłem ci już, obrzydź sobie go...

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78304
Author: długowłose
Date: Wed, 21 Mar 2007 06:35
7 lines
1202 bytes
Dnia Tue, 20 Mar 2007 23:28:24 +0000, Alterek napisał(a):

>> rozwliłem się emocjonalnie pare dni temu, może opisze ale nie teraz :/
> Mówiłem ci już, obrzydź sobie go...

a jeśli to jest szansa na fajny związek budowany na przyjaźni
a nie odwrotnie ?
Re: witam
#78305
Author: Alterek
Date: Wed, 21 Mar 2007 07:57
12 lines
1170 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>>> rozwliłem się emocjonalnie pare dni temu, może opisze ale nie teraz :/
>> Mówiłem ci już, obrzydź sobie go...
> 
> a jeśli to jest szansa na fajny związek budowany na przyjaźni
> a nie odwrotnie ?

Ryzyko jest zawsze.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78306
Author: długowłose
Date: Wed, 21 Mar 2007 09:36
14 lines
1458 bytes
Dnia Wed, 21 Mar 2007 07:57:39 +0000, Alterek napisał(a):

>>>> rozwliłem się emocjonalnie pare dni temu, może opisze ale nie teraz :/
>>> Mówiłem ci już, obrzydź sobie go...
>> a jeśli to jest szansa na fajny związek budowany na przyjaźni
>> a nie odwrotnie ?
> Ryzyko jest zawsze.

Ryzyko spełnienia marzeń, czy też ryzyko że się nie uda a w najgorszym
wypadku strace jeszcze do tego kumpla ?



d
Re: witam
#78307
Author: Alterek
Date: Wed, 21 Mar 2007 21:17
15 lines
1396 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>>>>> rozwliłem się emocjonalnie pare dni temu, może opisze ale nie teraz :/
>>>> Mówiłem ci już, obrzydź sobie go...
>>> a jeśli to jest szansa na fajny związek budowany na przyjaźni
>>> a nie odwrotnie ?
>> Ryzyko jest zawsze.
> 
> Ryzyko spełnienia marzeń, czy też ryzyko że się nie uda a w najgorszym
> wypadku strace jeszcze do tego kumpla ?

Ryzyko że się nie uda.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78308
Author: długowłose
Date: Wed, 21 Mar 2007 23:28
18 lines
1569 bytes
Dnia Wed, 21 Mar 2007 21:17:47 +0000, Alterek napisał(a):

>> Ryzyko spełnienia marzeń, czy też ryzyko że się nie uda a w najgorszym
>> wypadku strace jeszcze do tego kumpla ?
> Ryzyko że się nie uda.

ehm, zaczynam mieć na to wyjebane

a tak BTW jeśli coś wiesz więcej na mój temat niż opublikowałem na
news-ach, gadu, gdziekolwiek to mógłbyś być tak uprzejmy i ZAMKNĄĆ RYJ a
nie rozgadywać naszym wspólnym znajomym

ZROZUMIANO ???




d
Re: witam
#78309
Author: Alterek
Date: Thu, 22 Mar 2007 14:50
12 lines
1303 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

> a tak BTW jeśli coś wiesz więcej na mój temat niż opublikowałem na
> news-ach, gadu, gdziekolwiek to mógłbyś być tak uprzejmy i ZAMKNĄĆ RYJ a
> nie rozgadywać naszym wspólnym znajomym
> 
> ZROZUMIANO ???

A konkretnie?

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78310
Author: długowłose
Date: Thu, 22 Mar 2007 15:13
15 lines
1610 bytes
Dnia Thu, 22 Mar 2007 14:50:43 +0000, Alterek napisał(a):

>> a tak BTW jeśli coś wiesz więcej na mój temat niż opublikowałem na
>> news-ach, gadu, gdziekolwiek to mógłbyś być tak uprzejmy i ZAMKNĄĆ RYJ a
>> nie rozgadywać naszym wspólnym znajomym
>> ZROZUMIANO ???
> A konkretnie?

a konkretnie to szczegóły dostałeś na priv-a


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78311
Author: Alterek
Date: Thu, 22 Mar 2007 15:14
14 lines
1503 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>>> a tak BTW jeśli coś wiesz więcej na mój temat niż opublikowałem na
>>> news-ach, gadu, gdziekolwiek to mógłbyś być tak uprzejmy i ZAMKNĄĆ RYJ a
>>> nie rozgadywać naszym wspólnym znajomym
>>> ZROZUMIANO ???
>> A konkretnie?
> 
> a konkretnie to szczegóły dostałeś na priv-a

No to konkretnie trzeba było powiedzieć że to jest wielka tajemnica.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78312
Author: długowłose
Date: Thu, 22 Mar 2007 15:34
17 lines
1871 bytes
Dnia Thu, 22 Mar 2007 15:14:01 +0000, Alterek napisał(a):

>>>> a tak BTW jeśli coś wiesz więcej na mój temat niż opublikowałem na
>>>> news-ach, gadu, gdziekolwiek to mógłbyś być tak uprzejmy i ZAMKNĄĆ RYJ a
>>>> nie rozgadywać naszym wspólnym znajomym
>>>> ZROZUMIANO ???
>>> A konkretnie?
>> a konkretnie to szczegóły dostałeś na priv-a
> No to konkretnie trzeba było powiedzieć że to jest wielka tajemnica.

pewne zasady przyzwoitości powinieneś mieć włączone by default


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78313
Author: Alterek
Date: Thu, 22 Mar 2007 15:35
17 lines
1790 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>> No to konkretnie trzeba było powiedzieć że to jest wielka tajemnica.
> 
> pewne zasady przyzwoitości powinieneś mieć włączone by default

Kurwa mać, gdzie tu widzisz zasady przyzwoitości? Nigdy ani ty ani 
nikt normalny nie robił z takich rzeczy tajemnicy i było default 
że wspólni znajomi wiedzą o takich rzeczach, a teraz nagle jakieś 
ukrywanie się, ściemy itd.

Trzeba było powiedzieć że nie chcesz żeby ktokolwiek wiedział i tyle, 
tym bardziej że akurat j. nie ma ani intencji ani nawet możliwości 
zaszkodzenia ci w jakikolwiek sposób.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78315
Author: długowłose
Date: Thu, 22 Mar 2007 16:08
15 lines
1791 bytes
Dnia Thu, 22 Mar 2007 15:35:21 +0000, Alterek napisał(a):

> Trzeba było powiedzieć że nie chcesz żeby ktokolwiek wiedział i tyle, 
> tym bardziej że akurat j. nie ma ani intencji ani nawet możliwości 
> zaszkodzenia ci w jakikolwiek sposób.

dobra stary, wyluzuj, chyba za bardzo mnie poniosły emocje i tyle, sam
wiesz jak jest i kto jak kto, ale Ty powinienes zrozumieć mnie najlepiej



-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78317
Author: Alterek
Date: Thu, 22 Mar 2007 16:13
13 lines
1619 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>> Trzeba było powiedzieć że nie chcesz żeby ktokolwiek wiedział i tyle, 
>> tym bardziej że akurat j. nie ma ani intencji ani nawet możliwości 
>> zaszkodzenia ci w jakikolwiek sposób.
> 
> dobra stary, wyluzuj, chyba za bardzo mnie poniosły emocje i tyle, sam
> wiesz jak jest i kto jak kto, ale Ty powinienes zrozumieć mnie najlepiej

Ok spox.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78333
Author: Roger
Date: Fri, 23 Mar 2007 16:52
13 lines
1638 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał
>
> Ryzyko że się nie uda.


Zupełnie tego nie rozumiem. Dla mnie liczy się nie ryzyko tylko wartość 
oczekiwana. Jeśli możesz albo coś zyskać albo nie zmienić stanu to należy 
starać się. Ryzyko jest wtedy, kiedy możesz coś stracić. Własne uczucie dumy 
nie jest warte zaniechania próby.

pozdrawiam
Roger
Re: witam
#78334
Author: długowłose
Date: Fri, 23 Mar 2007 17:49
21 lines
2052 bytes
Dnia Fri, 23 Mar 2007 17:52:45 +0100, Roger napisał(a):

>> Ryzyko ¿e siê nie uda.
> Zupe³nie tego nie rozumiem. Dla mnie liczy siê nie ryzyko tylko warto¶æ 
> oczekiwana. Je¶li mo¿esz albo co¶ zyskaæ albo nie zmieniæ stanu to nale¿y 
> staraæ siê. Ryzyko jest wtedy, kiedy mo¿esz co¶ straciæ. W³asne uczucie dumy 
> nie jest warte zaniechania próby.

i tak już po ptokach, sytuacja się wyjasniła, kumpel miał ochote spróbowac
z facetem a ja akurat byłem pod ręką a on wiedzial ze ze mna można :>

dokładnie nic z tego nie wynikło poza okresowym łachem jaki mamy z całego
zdarzenia wszak zarówno ja jak i w/w kumpel lubimy się łachać dokładnie ze
wszystkiego bo śmiech to zdrowie a jego zdaniem cały homoseksualizm jest
śmieszny :>


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78325
Author: długowłose
Date: Fri, 23 Mar 2007 17:51
14 lines
1605 bytes
Dnia Fri, 23 Mar 2007 18:01:42 +0100, Roger napisał(a):

>> Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
>> laski,albo......chodz pod prysznic.
> Zachêcam do seksu w gumie.

1.Nie komentuje się sygnaturek
2.Poszła ostatnia (przeznaczona pierwotnie na kumpla siostre)


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78338
Author: Alterek
Date: Fri, 23 Mar 2007 23:43
13 lines
1410 bytes
Roger <roger6@poczta.onet.pl> wrote:

>> Ryzyko że się nie uda.
> 
> Zupełnie tego nie rozumiem. Dla mnie liczy się nie ryzyko tylko wartość 
> oczekiwana. Jeśli możesz albo coś zyskać albo nie zmienić stanu to należy 
> starać się. Ryzyko jest wtedy, kiedy możesz coś stracić. Własne uczucie dumy 
> nie jest warte zaniechania próby.

Mogę stracić. Nadzieję.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78320
Author: długowłose
Date: Sat, 24 Mar 2007 01:03
20 lines
1899 bytes
Dnia Fri, 23 Mar 2007 21:41:46 +0100, przeBOY napisał(a):

>> 1.Nie komentuje się sygnaturek
> to nie byl komentarz sygnaturki tylko takie nawiazanie "przy okazji". A poza 
> tym to imho lepiej isc pod prysznic niz miec smak lateksu w ustach

w rzeczy samej :>

>> 2.Poszła ostatnia (przeznaczona pierwotnie na kumpla siostre)
> powiedziales jemu: "mam cos dla Twojej siostry... czy moge dac to Tobie a Ty 
> jej przekazesz"? (-;

ale tu chodziło o siostre innego kumpla :>



-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78336
Author: długowłose
Date: Sat, 24 Mar 2007 01:10
27 lines
2271 bytes
Dnia Fri, 23 Mar 2007 21:38:08 +0100, przeBOY napisał(a):

>> i tak już po ptokach, sytuacja się wyjasniła, kumpel miał ochote spróbowac
>> z facetem a ja akurat byłem pod ręką a on wiedzial ze ze mna można :>
>> dokładnie nic z tego nie wynikło poza okresowym łachem jaki mamy z całego
>> zdarzenia wszak zarówno ja jak i w/w kumpel lubimy się łachać dokładnie ze
>> wszystkiego bo śmiech to zdrowie a jego zdaniem cały homoseksualizm jest
>> śmieszny :>
> ciekawe, czy jak znowu sie spotkacie to bedzie mial ochote sie "posmiac" z 
> Toba...

nie mam nic przeciwko bo całkiem miło z nim się spędza czas w łóżku :>

inna sprawa że mamy wuchte innych sposobów na rozkręcenie imprezy, upicie
się i pójście do wyra jest tylko jednym z nich, co nie zmienia faktu że
dość oryginalnym :>

> i jak tu nie wierzyc w powiedzenie, ze nie ma heterykow, sa tylko zle 
> podrywani geje?

to nie ja podrywałem :>


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78337
Author: długowłose
Date: Sat, 24 Mar 2007 01:15
27 lines
2276 bytes
Dnia Fri, 23 Mar 2007 21:38:08 +0100, przeBOY napisał(a):

>> i tak już po ptokach, sytuacja się wyjasniła, kumpel miał ochote spróbowac
>> z facetem a ja akurat byłem pod ręką a on wiedzial ze ze mna można :>
>> dokładnie nic z tego nie wynikło poza okresowym łachem jaki mamy z całego
>> zdarzenia wszak zarówno ja jak i w/w kumpel lubimy się łachać dokładnie ze
>> wszystkiego bo śmiech to zdrowie a jego zdaniem cały homoseksualizm jest
>> śmieszny :>
> ciekawe, czy jak znowu sie spotkacie to bedzie mial ochote sie "posmiac" z 
> Toba...

nie mam nic przeciwko bo całkiem miło z nim się spędza czas w łóżku :>

inna sprawa że mamy wuchte innych sposobów na rozkręcenie imprezy, upicie
się i pójście do wyra jest tylko jednym z nich, co nie zmienia faktu że
dość oryginalnym :>

> i jak tu nie wierzyc w powiedzenie, ze nie ma heterykow, sa tylko zle 
> podrywani geje?

to nie ja podrywałem :>


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78339
Author: długowłose
Date: Sat, 24 Mar 2007 01:19
29 lines
2429 bytes
Dnia Fri, 23 Mar 2007 23:43:59 +0000, Alterek napisał(a):

>> Zupełnie tego nie rozumiem. Dla mnie liczy się nie ryzyko tylko wartość 
>> oczekiwana. Jeśli możesz albo coś zyskać albo nie zmienić stanu to należy 
>> starać się. Ryzyko jest wtedy, kiedy możesz coś stracić. Własne uczucie dumy 
>> nie jest warte zaniechania próby.
> Mogę stracić. Nadzieję.

Tej, mi się wydaje że troche zbyt poważnie do sprawy podchodzisz. Ja
rozumiem że emocje i te sprawy, ze wspomnienia, miłe chwile, nadzieja,
ale te wszystkie czynniki mają swoje źródło w Twojej głowie i mają postać
różnorakich substancji chemicznych.

Co gorsza w/w działają jak narkotyk i poza destabilizowaniem poprawności
myślenia również uzależniają.

O ile w przypadku związków heteryckich ma to jakiś sens, ponieważ celem
powstania związku heteryckiego jest prokreacja, zaś stany zauroczenia
mają motywować do walki o samice celem powstania najlepszego potomstwa,o
tyle w przypadków związków branżowych psychiczne załamki, chodzenie z
głową w chmurach ma same negatywne skutki i jak już pisalem powyżej - może
uzależniać :(



-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78340
Author: Alterek
Date: Sat, 24 Mar 2007 01:36
42 lines
2995 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>>> Zupełnie tego nie rozumiem. Dla mnie liczy się nie ryzyko tylko wartość 
>>> oczekiwana. Jeśli możesz albo coś zyskać albo nie zmienić stanu to należy 
>>> starać się. Ryzyko jest wtedy, kiedy możesz coś stracić. Własne uczucie dumy 
>>> nie jest warte zaniechania próby.
>> Mogę stracić. Nadzieję.
> 
> Tej, mi się wydaje że troche zbyt poważnie do sprawy podchodzisz.

Do chłopaków zawsze podchodziłem zbyt poważnie. Pewnie to wada...

> Ja rozumiem że emocje i te sprawy, ze wspomnienia, miłe chwile, nadzieja, 
> ale te wszystkie czynniki mają swoje źródło w Twojej głowie i mają postać 
> różnorakich substancji chemicznych.

Myślisz że nie chciałbym się uwolnić? I tak biorę psychotropy żeby nie czuć 
pewnych rzeczy które czułbym gdybym ich nie brał.

> O ile w przypadku związków heteryckich ma to jakiś sens, ponieważ celem
> powstania związku heteryckiego jest prokreacja, zaś stany zauroczenia
> mają motywować do walki o samice celem powstania najlepszego potomstwa,o
> tyle w przypadków związków branżowych psychiczne załamki, chodzenie z
> głową w chmurach ma same negatywne skutki i jak już pisalem powyżej - może
> uzależniać :(

Dlatego mam dziewczynę.

Kurwa, nie mógłbym być z chłopakiem tylko dla seksu. Nie chciałbym nawet. 
Może za bardzo oczekuję uczucia, miłości...

Paradoksalnie to nie dotyczy dziewczyn. Tu luźne związki były normą, ale 
w końcu chyba znalazłem tą odpowiednią, jesteśmy razem od paru miesięcy 
i mimo zajebistych różnic ogólnie jest dobrze...

... Chociaż średnio widzę przyszłość tego związku, któreś z nas będzie 
musiało iść na duże ustępstwa a żadne z nas nie ma takiego charakteru, 
to wbrew pozorom zajebiście despotyczna dziewczyna, więc trafiła kosa 
na kamień...

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78341
Author: długowłose
Date: Sat, 24 Mar 2007 02:04
38 lines
2717 bytes
Dnia Sat, 24 Mar 2007 01:36:24 +0000, Alterek napisał(a):

>> Tej, mi się wydaje że troche zbyt poważnie do sprawy podchodzisz.
> Do chłopaków zawsze podchodziłem zbyt poważnie. Pewnie to wada...

moze warto to zmienic, ja zawsze stawiam na kumpli, przede wszystkim i
póki co w miare na tym wychodze

> Myślisz że nie chciałbym się uwolnić? I tak biorę psychotropy żeby nie czuć 
> pewnych rzeczy które czułbym gdybym ich nie brał.

a może tymi psychotropami to tylko podlewasz ?

> Dlatego mam dziewczynę.
> 
> Kurwa, nie mógłbym być z chłopakiem tylko dla seksu. Nie chciałbym nawet. 
> Może za bardzo oczekuję uczucia, miłości...
> 
> Paradoksalnie to nie dotyczy dziewczyn. Tu luźne związki były normą, ale 
> w końcu chyba znalazłem tą odpowiednią, jesteśmy razem od paru miesięcy 
> i mimo zajebistych różnic ogólnie jest dobrze...

u mnie jak sie okazalo tyczy i jednego i drugiego, pojawiajacy sie w
glowie chem zwany przez niektorych uczuciem wywoływany jest raz przez
chłopaka, raz przez laske :/

> ... Chociaż średnio widzę przyszłość tego związku, któreś z nas będzie 
> musiało iść na duże ustępstwa a żadne z nas nie ma takiego charakteru, 
> to wbrew pozorom zajebiście despotyczna dziewczyna, więc trafiła kosa 
> na kamień...

będziesz przeżywał rozstanie ?


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78342
Author: Alterek
Date: Sat, 24 Mar 2007 03:17
42 lines
2760 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>>> Tej, mi się wydaje że troche zbyt poważnie do sprawy podchodzisz.
>> Do chłopaków zawsze podchodziłem zbyt poważnie. Pewnie to wada...
> 
> moze warto to zmienic, ja zawsze stawiam na kumpli, przede wszystkim 
> i póki co w miare na tym wychodze

Ja od dłuższego czasu nie stawiam na nikogo, kto ma się znaleźć ten się 
znajdzie.

>> Myślisz że nie chciałbym się uwolnić? I tak biorę psychotropy żeby nie czuć 
>> pewnych rzeczy które czułbym gdybym ich nie brał.
> 
> a może tymi psychotropami to tylko podlewasz ?

Wątpię. Próbowałem to rzucić, nikomu nie polecam takiego piekła.

>> Paradoksalnie to nie dotyczy dziewczyn. Tu luźne związki były normą, ale 
>> w końcu chyba znalazłem tą odpowiednią, jesteśmy razem od paru miesięcy 
>> i mimo zajebistych różnic ogólnie jest dobrze...
> 
> u mnie jak sie okazalo tyczy i jednego i drugiego, pojawiajacy sie w
> glowie chem zwany przez niektorych uczuciem wywoływany jest raz przez
> chłopaka, raz przez laske :/

Gorzej jak ten chem znika...

>> ... Chociaż średnio widzę przyszłość tego związku, któreś z nas będzie 
>> musiało iść na duże ustępstwa a żadne z nas nie ma takiego charakteru, 
>> to wbrew pozorom zajebiście despotyczna dziewczyna, więc trafiła kosa 
>> na kamień...
> 
> będziesz przeżywał rozstanie ?

Z Magdą? Nie wiem. Przywiązałem się do niej.

A z drugiej strony czasem (często) mam wrażenie, że ona w ogóle mnie nie 
rozumie... Stara się, ale nie rozumie i nie zrozumie...

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78343
Author: długowłose
Date: Sat, 24 Mar 2007 05:19
35 lines
2484 bytes
Dnia Sat, 24 Mar 2007 03:17:01 +0000, Alterek napisał(a):

>>> Myślisz że nie chciałbym się uwolnić? I tak biorę psychotropy żeby nie czuć 
>>> pewnych rzeczy które czułbym gdybym ich nie brał.
>> a może tymi psychotropami to tylko podlewasz ?
> Wątpię. Próbowałem to rzucić, nikomu nie polecam takiego piekła.

może właśnie dlatego piekło bo organizm się przyzwyczaił, a psychotropy
jedynie zaleczały problem... ?

>> u mnie jak sie okazalo tyczy i jednego i drugiego, pojawiajacy sie w
>> glowie chem zwany przez niektorych uczuciem wywoływany jest raz przez
>> chłopaka, raz przez laske :/
> Gorzej jak ten chem znika...

może mamy coś innego na myśli, bo według mnie ten chem działa na mnie
demotywująco, rozkojarzająco itp.


>> będziesz przeżywał rozstanie ?
> 
> Z Magdą? Nie wiem. Przywiązałem się do niej.
> 
> A z drugiej strony czasem (często) mam wrażenie, że ona w ogóle mnie nie 
> rozumie... Stara się, ale nie rozumie i nie zrozumie...

niestety w takich przypadkach dobre chęci nie wystarczają mimo najlepszych
chęci :/



-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78352
Author: Alterek
Date: Sat, 24 Mar 2007 15:21
39 lines
2562 bytes
długowłose <nomail@nomail.dum> wrote:

>>>> Myślisz że nie chciałbym się uwolnić? I tak biorę psychotropy żeby nie czuć 
>>>> pewnych rzeczy które czułbym gdybym ich nie brał.
>>> a może tymi psychotropami to tylko podlewasz ?
>> Wątpię. Próbowałem to rzucić, nikomu nie polecam takiego piekła.
> 
> może właśnie dlatego piekło bo organizm się przyzwyczaił, a psychotropy
> jedynie zaleczały problem... ?

Pewnie tak.

>>> u mnie jak sie okazalo tyczy i jednego i drugiego, pojawiajacy sie w
>>> glowie chem zwany przez niektorych uczuciem wywoływany jest raz przez
>>> chłopaka, raz przez laske :/
>> Gorzej jak ten chem znika...
> 
> może mamy coś innego na myśli, bo według mnie ten chem działa na mnie
> demotywująco, rozkojarzająco itp.

Ale spaja związek.

Rozstania są chujowe.

>>> będziesz przeżywał rozstanie ?
>> 
>> Z Magdą? Nie wiem. Przywiązałem się do niej.
>> 
>> A z drugiej strony czasem (często) mam wrażenie, że ona w ogóle mnie nie 
>> rozumie... Stara się, ale nie rozumie i nie zrozumie...
> 
> niestety w takich przypadkach dobre chęci nie wystarczają mimo najlepszych
> chęci :/

Ona twierdzi to samo o mnie. "nie rozumiesz mnie. i nie zrozumiesz. ale nie 
mam ci tego za złe, po prostu naucz się przyjmować pewne rzeczy jako fakt".

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78345
Author: Alterek
Date: Sat, 24 Mar 2007 15:22
12 lines
1617 bytes
PK <skalar7@usun_topoczta.onet.pl> wrote:

> zagłuszały. To tak, jakby mieć w ciele wrzoda, brać przeciwbólowe i mówić, 
> że wrzoda nie ma. Z dugiej strony trzeba byc niezłym specjalistą, żeby 
> znaleźć przyczynę psychicznego wrzoda i ją usunąć.

A to prawda, to leczy tylko skutki...

Chodziłem na psychoterapię, ale dałem sobie spokój.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78346
Author: PK
Date: Sat, 24 Mar 2007 20:10
10 lines
1895 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał w wiadomości
> A to prawda, to leczy tylko skutki...

y-y, maskuje objawy.

> Chodziłem na psychoterapię, ale dałem sobie spokój.

znajdź dobrego psycho, w efekcie mniej wydasz niż na prochy przez całe 
życie.
P. 
Re: witam
#78347
Author: Alterek
Date: Sun, 25 Mar 2007 01:26
21 lines
1741 bytes
PK <skalar7@usun_topoczta.onet.pl> wrote:

>> A to prawda, to leczy tylko skutki...
> 
> y-y, maskuje objawy.

No, właśnie.

>> Chodziłem na psychoterapię, ale dałem sobie spokój.
> 
> znajdź dobrego psycho, w efekcie mniej wydasz niż na prochy przez całe 
> życie.

Tu naprawdę nie chodzi o kasę.

Nie chcę się otwierać przed lekarzem. Opowiadać o swoim dzieciństwie...

Na razie jest dobrze.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78357
Author: Roger
Date: Sun, 25 Mar 2007 08:08
14 lines
1620 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał

>> Zupełnie tego nie rozumiem. Dla mnie liczy się nie ryzyko tylko wartość
>> oczekiwana.
>
> Mogę stracić. Nadzieję.
>

Czym się różni nadzieja od wartości oczekiwanej? Czy można stracić wartość 
oczekiwaną?

pozdrawiam
Roger
Re: witam
#78353
Author: Roger
Date: Sun, 25 Mar 2007 08:20
17 lines
2012 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał
>>
>>> Z Magdą? Nie wiem. Przywiązałem się do niej.
>>> ona w ogóle mnie nie rozumie... Stara się, ale nie rozumie i nie 
>>> zrozumie...
> Ona twierdzi to samo o mnie. "nie rozumiesz mnie. i nie zrozumiesz. ale 
> nie
> mam ci tego za złe, po prostu naucz się przyjmować pewne rzeczy jako 
> fakt".
>

Przywiązanie bez wzajemnego zrozumienia to najgorsze co może być. Katastrofa 
gotowa albo byle jaki związek.

pozdrawiam
Roger
Re: witam
#78319
Author: długowłose
Date: Sun, 25 Mar 2007 09:00
18 lines
1940 bytes
Dnia Sun, 25 Mar 2007 10:06:57 +0200, Roger napisał(a):

>> 1.Nie komentuje siê sygnaturek
> No w³a¶nie, kiedy¶ prawiebrunet te¿ mi tak napisa³. Dlaczego nie komentuje 
> siê sygnaturek? Co to za przes±d? Zawsze s±dzi³em, ¿e przes±dy to 
> pozosta³o¶æ po wiekach ¶rednich ale tu nie :-)

to nie przesądy tylko jakas zasada w netykiecie napisana, nie mam pojecia
skad sie bierze nie mowiac o tym ze moja sygnaturka az sie prosi o
skomentowanie a u niektorych heterykow z sygestywna wyobraznia wywoluje
meganiesmak :/



-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78358
Author: długowłose
Date: Sun, 25 Mar 2007 09:01
16 lines
1690 bytes
Dnia Sun, 25 Mar 2007 10:08:55 +0200, Roger napisał(a):

>>> Zupe³nie tego nie rozumiem. Dla mnie liczy siê nie ryzyko tylko warto¶æ
>>> oczekiwana.
>> Mogê straciæ. Nadziejê.
> Czym siê ró¿ni nadzieja od warto¶ci oczekiwanej? Czy mo¿na straciæ warto¶æ 
> oczekiwan±?

tej no właśnie, raczej to się nazywa powrót do realizmu ale.... czym może
być świat bez marzeń ?


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78360
Author: długowłose
Date: Sun, 25 Mar 2007 09:20
16 lines
1752 bytes
Dnia Sun, 25 Mar 2007 11:06:54 +0200, Roger napisał(a):

>> czym mo¿e byæ ¶wiat bez marzeñ ?
> On jest wokó³ nas, jest wszystkim, czego do¶wiadczamy.
> Czy nasze marzenia mo¿emy oferowaæ innym ludziom? Najwy¿ej tej jednej 
> osobie. Ale i to w±tpliwe. W ka¿dym razie u kobiet.

to może inaczej:
marzenia są środkiem napędowym do działań wszelkich, dzieki czemu można w
życiu coś osiągnąć


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78323
Author: długowłose
Date: Sun, 25 Mar 2007 09:37
15 lines
1838 bytes
Dnia Sun, 25 Mar 2007 11:03:52 +0200, Roger napisał(a):

>> to nie przes±dy tylko jakas zasada w netykiecie napisana, nie mam pojecia
>> skad sie bierze
> To, ¿e przes±d jest zapisany gdzie¶ nie czyni z niego racjonalnej zasady.

myśle o tym za kazdym razem kiedy jadąc 120km/h wjeżdzam na obszar
zabudowany mając świadomość że powinienem jechać o 70km/h mniej



-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78322
Author: długowłose
Date: Sun, 25 Mar 2007 10:01
18 lines
2214 bytes
Dnia Sun, 25 Mar 2007 11:56:29 +0200, Roger napisał(a):

> £amanie zasad zapisanych w kodeksie drogowym jest podniecaj±ce.
> Jazda 60 km/godz nie jest niczym z³ym. Ewentualnie nawet 70 km/godz - gdy s± 
> odpowiednie warunki. Ale pamiêtaj - pieszy pope³niaj±cy b³±d, zamy¶lony, 
> zakochany a nawet ¶pi±cy po pijanemu na jezdni, ma prawo do ¿ycia. Nawet 
> je¶li s±d Ciê uniewinni.

jak będziemy mieli pecha to i tak go siepne i tak czy bede jechal 30 czy
120, a jadac szybko koncentruje sie na jechaniu a nie na innych rzeczach
(nie zdarzyło mi się popełnić stłuczki przy szybkości większej od 10km/h)



-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78362
Author: długowłose
Date: Sun, 25 Mar 2007 10:05
23 lines
2079 bytes
Dnia Sun, 25 Mar 2007 11:33:46 +0200, Roger napisał(a):

> Do wszelkich, to siê zgadza - niestety równie¿ nie racjonalnych, np. wojny 
> religijne.
> Marzenia nie s± jedynym ¶rodkiem napêdowym - innym jest rozum. Co wiêcej, 
> marzenia czêsto powoduj± fa³szywy obraz rzeczywisto¶ci, dziêki czemu 
> osi±gniêcie celu jest trudniejsze.

a niekiedy wręcz przeciwnie, potem refleksja i się okazuje że to było
trudne i "gdybym o tym wiedział to bym sie za to nie brał, ale już jest i
właściwie to spoko jest"

> PS Twoja sygnaturka, przepraszam za komentowanie, powoduje u mnie wzwód. ;-)

a co Cie w niej jara ?
prysznic ?



-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78364
Author: długowłose
Date: Sun, 25 Mar 2007 11:03
18 lines
2074 bytes
Dnia Sun, 25 Mar 2007 12:23:59 +0200, Roger napisał(a):

>> Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
>> laski,albo......chodz pod prysznic.
>> a co Cie w niej jara ?
> Oczywi¶cie skojarzenia nabyte. Nawet stosuj±c gumkê cz³onek ¶mierdzi.

a ja Ci powiem że mimo iż jestem autorem w/w zdanie które wypowiedziałem w
stosownej do niego sytuacji to jakoś nie posiadam takowych (wrażeń
nabytych). może dlatego że ktoś pare lat temu na aph powiedział mi iż
robienie komuś laski po tym jak ten ktoś mnie ruchał w dupe powoduje
niesmak.. :P


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78354
Author: Alterek
Date: Sun, 25 Mar 2007 14:38
14 lines
1652 bytes
Roger <roger6@poczta.onet.pl> wrote:

>> Ona twierdzi to samo o mnie. "nie rozumiesz mnie. i nie zrozumiesz. ale 
>> nie
>> mam ci tego za złe, po prostu naucz się przyjmować pewne rzeczy jako 
>> fakt".
> 
> Przywiązanie bez wzajemnego zrozumienia to najgorsze co może być. Katastrofa 
> gotowa albo byle jaki związek.

Ona ma ze sobą problemy. Poważne...

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78355
Author: Roger
Date: Sun, 25 Mar 2007 14:58
9 lines
1717 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał
>
> Ona ma ze sobą problemy. Poważne...
>
I dlatego się dogadujecie?

pozdrawiam
Roger
Re: witam
#78348
Author: PK
Date: Sun, 25 Mar 2007 15:03
11 lines
2093 bytes
Użytkownik "Alterek" <alterek@kill-spam.blog.pl> napisał w wiadomości
> Tu naprawdę nie chodzi o kasę.
> Nie chcę się otwierać przed lekarzem. Opowiadać o swoim dzieciństwie...

nie musi to być lekarz, może być zaufana osoba itd. BTW jak będziesz gotowy, 
to nie będzie Ci przeszkadzało kto to będzie.

> Na razie jest dobrze.

ok, ale pamiętaj o tym, jak przestanie być.
P. 
Re: witam
#78349
Author: Alterek
Date: Sun, 25 Mar 2007 15:15
19 lines
1885 bytes
PK <skalar7@usun_topoczta.onet.pl> wrote:

>> Tu naprawdę nie chodzi o kasę.
>> Nie chcę się otwierać przed lekarzem. Opowiadać o swoim dzieciństwie...
> 
> nie musi to być lekarz, może być zaufana osoba itd.

Nie chcę obciążać nikogo swoimi problemami... Generalnie to zawsze ja byłem 
takim silnym ramieniem, wsparciem. To sprawia że czuję się potrzebny, to 
dużo.

>> Na razie jest dobrze.
> 
> ok, ale pamiętaj o tym, jak przestanie być.

Na pewno kiedyś przestanie.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78356
Author: Alterek
Date: Sun, 25 Mar 2007 15:18
10 lines
1483 bytes
Roger <roger6@poczta.onet.pl> wrote:

>> Ona ma ze sobą problemy. Poważne...
>
> I dlatego się dogadujecie?

Akurat w tej kwestii nie.

-- 
http://www.alterek.blog.pl/
Re: witam
#78366
Author: długowłose
Date: Sun, 25 Mar 2007 20:58
16 lines
1874 bytes
Dnia Sun, 25 Mar 2007 21:28:04 +0200, przeBOY napisał(a):

>> robienie komuś laski po tym jak ten ktoś mnie ruchał w dupe powoduje
>> niesmak.. :P
> Sa gusta i gusciki.
> albo:
> Nie wiesz dopoki nie sprobujesz

wiesz, jakoś nie mam specjalnie ochoty na to



-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78330
Author: długowłose
Date: Sun, 25 Mar 2007 21:26
16 lines
1979 bytes
Dnia Sun, 25 Mar 2007 21:23:59 +0200, przeBOY napisał(a):

>> No właśnie, kiedyś prawiebrunet też mi tak napisał. Dlaczego nie komentuje 
>> się sygnaturek? Co to za przesąd? Zawsze sądziłem, że przesądy to 
>> pozostałość po wiekach średnich ale tu nie :-)
> Moze dlatego, by nie odchodzic od tematu rozmowy?
> Dla mnie sygnaturki sa jak najbardziej do komentowania, tak jak wszystko co 
> wystawione jest na publiczny pokaz.

...zwłaszcza że mojej sygnaturki nie skomentować się nie da :>


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Re: witam
#78332
Author: długowłose
Date: Sun, 25 Mar 2007 22:52
15 lines
1918 bytes
Dnia Mon, 26 Mar 2007 00:13:49 +0200, Roger napisał(a):

> Pamiêtam tylko jedn± tak± z³ot± my¶l, któr± kto¶ z nas rozwa¿a³ u¿ycie w 
> miejsce sygnaturki:
> Chuj nie musi byæ du¿y, wystraczy jak jest d³ugi i gruby.

moje doświadczenia w tej kwestii są zgoła inne, najlepszy kochaś jakiego
miałem miał może z 15cm i podobno byłem jego pierwszym facetem (wcześniej
tylko laski)


-- 
d
Jak mnie ruchasz to nie kaz mi potem robic Tobie
laski,albo......chodz pod prysznic.
Page 1 of 2 • 65 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads