🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.homoseksualizm
9 messages
9 total messages Started by Taon Sun, 08 Apr 2001 11:40
Starosc
#547
Author: Taon
Date: Sun, 08 Apr 2001 11:40
24 lines
2363 bytes
Witam wszystkich Grupowiczow!
Moze na wstepie napisze kilka slow o sobie, bo nie wiem jak zaczac temt
ktory mnie "dreczy"... Tym bardziej ze pierwszy raz pisze na grupe z
wlasnymi problemami i przemysleniami... Mam 25 lat od przeszlo trzech lat
jestem emocjonalinie zwiazany z moim chlopakiem. Co prawda mieszkam jeszcze
z rodzicami, ale nie przeszkadza mi to (jak na razie) byc z Nim... :-) Kazda
sprzyjajaca chwile spedzamy razem, jest nam ze soba dobrze.
Ale ja jestem osoba bardo rozwazna i dreczy mnie jedno... Otoz boje sie
starosci...
Dlaczego? Chyba nie musze wiele tlumaczyc... Bedac w zwiazku gejowskim nie
mam szans (i to nawet przy duzej dawce optymizmu) na potomstwo, ktore by
roztoczylo nade mna i moim partnerem opieke kiedy bedziemy juz wiekowymi
staruszkami. Nie ma co sie oszukiwac, czlowiek jest taka istotka, ktora z
wiekiem potrzebuje wiekszej troski i opieki. I jak kaze dobre wychowanie
dzieci opiekuja sie swoimi rodzicami kiedy oni tej opieki potrzebuja.
A jak jest z gejami? Nie maja dzieci, a wiadomo przyjaciele to nie to samo
co rodzina... I na starosc sa samotni, przykuci do luzka, umieraja w
samotnosci.
Moze ktos ma bardziej pozytywne przemyslenia na ten temat? I nie boi sie jak
ja starosci, samotnosci i niezdarnosci starego czloweika... Napiszcie co
myslicie na ten temat, moze potraficie mnie jakos pocieszyc, pozwolic mi
spojrzec na starosc z bardziej optymistycznej strony...
Pozdrawiam wszystkich
Taon
Re: Starosc
#548
Author: TJO
Date: Sun, 08 Apr 2001 15:52
28 lines
2332 bytes
> A jak jest z gejami? Nie maja dzieci, a wiadomo przyjaciele to nie to samo
> co rodzina... I na starosc sa samotni, przykuci do luzka, umieraja w
> samotnosci.
Pozdrawiam wszystkich
> Taon
........................................
 Zaraz,zaraz,a dlaczego gej ma byc przykuty do ��ka a hetero nie?Te�
"radiorydzykowa"teoria...
A teraz posluchaj nieboraku:
Moja s�siadka ma troje dzieci,odbiera�a sobie wszystko jako wdowa zanim tych
parch�w wychowa�a,wykszta�ci�a.Jeden lekarz,c�rka aptekara,drugi syn
biznesmen...
  Wnukom babka oddawa�a prawie ca�� emerytur�,chodzi�a jak dziad�wa
ubrana,bo dla kochaj�cych dzieci trzeba,wnukom trzeba.
Teraz babka le�y sparali�owana(nie mia�a na leki,wnuk chcia� auto,wi�c
wszytkie oszcz�dno�ci wysup�a�a) i da�a...
W chwili obecnej wszystkie dzieci maj� j� w nosie,przychodzi piel�gniarka
raz w dniu,pozatem pomagaj� s�siedzi,bo babka robi pod siebie.Dzieci sie
brzydz�...
  Wybierz wi�c t� drog�:kochaj�cych dzieci...rodziny,i umierania w
samotno��i ze �wiadomo�ci�,�e trzy parchy z Twojej krwi �yj� nieopodal i
tylko czekaj�... bo mieszkanie babki jest w�asno�ciowe...Czekaj�,a� wyzionie
ducha...
Fizzy
PS
Podejrzewam,�e autorem listu jest albo marsza�kowa Grze�kowiakowa lub
senatorka Czumowa.To na fali dzia�a� maj�cych w tle wydarzenia  w
Holandii,dla zach�ty...
Re: Starosc
#552
Author: radek
Date: Sun, 08 Apr 2001 17:19
8 lines
1118 bytes
Jak potrzebujesz dzieci tylko poto �eby si� tab� na staro�� opiekowa�y to
sobie we� ca�o pi�tk� wtedy b�dziesz zadowolony!!!!!!!!!!!
>
>
>
>
>
Re: Starosc
#549
Author: Falcon
Date: Sun, 08 Apr 2001 18:44
42 lines
3064 bytes
Wiadomość napisana przez: TJO:
[...]
> Teraz babka leży sparaliżowana(nie miała na leki,wnuk chciał auto,więc
> wszytkie oszczędności wysupłała) i dała...
> W chwili obecnej wszystkie dzieci mają ją w nosie,przychodzi > pielęgniarka  raz w dniu, pozatem pomagają sąsiedzi,bo babka robi pod > siebie. Dzieci brzydzą...

Wielu z nas mogłoby podac podobne przykłady... Ale o ile w przypadku
posiadania dzieci taka sytuacja jest jedną z możliwych, to w przypadku
nie posiadania jest o wiele bardziej prawdopodobne, że na starość
zostanie się samemu. Któryś z partnerów pewnie odejdzie wcześniej...
Może doczekamy się jakiś praw socjalnych (zarejestrowane partnerstwo?) i
będzie łatwiej chociażby z procedurą spadkową i dziedziczeniem. Świat
się zmienia, także w Polsce. Bądźmy dobrej myśli.

> Wybierz więc tę drogę:kochających dzieci...rodziny,i umierania w
> samotnośći ze świadomością,że trzy parchy z Twojej krwi żyją nieopodal > i tylko czekają... bo mieszkanie babki jest własnościowe...Czekają,aż > wyzionie ducha...

A zatem wniosek z gatunku prawd oczywistych: jeżeli nie zadbasz o
siebie, nie licz na to, że ktoś zadba o ciebie. Nie ma jak dobra polisa
ubezpieczeniowa na siebie i partnera, porządnie spisany testament, tak,
żeby 'kochająca rodzinka' nie mogła go podważyć, uporządkowana własność
lub najem mieszkania, pełnomocnictwa bez ograniczeń w banku itp... Gdy
na starość będzie jakaś kasa, to i opiekę da się znaleźć. I można się
starzeć, jak w filmie z Jessicą Tandy. I odejść w pełni sprawnym tak
fizycznie, jak umysłowo. Może przyjaciele zamówią ładną urnę :-)

To była wersja optymistyczna. Wersja gorsza jest taka: już samotnego
geja dopada nagle choroba przykuwająca do łóżka, wylew, paraliż, sm,
altzheimer...

[...]
> Podejrzewam,że autorem listu jest albo marszałkowa Grześkowiakowa lub
> senatorka Czumowa.To na fali działań mających w tle wydarzenia  w
> Holandii,dla zachęty...

Przesadziłeś :-P

-- 
Falcon
                 druga kolejka zawsze posuwa się szybciej
       
         ("Ogólna Teoria Kolejek", rozdział 1 - Podstawy)
Re: Starosc
#550
Author: Taon
Date: Sun, 08 Apr 2001 20:00
42 lines
2399 bytes
U�ytkownik "TJO" <t...@papirus.pl> napisa�

>  Zaraz,zaraz,a dlaczego gej ma byc przykuty do ��ka a hetero nie?

Bo ja jestem gejem i interesuje mnie zycie (a dokladniej starosc) jako geja,
a ze heretycy tez maja ciezko to wiem, ale moze (choc jak piszesz nie musi)
pomoc im rodzina... A gej nie ma rodziny (czytaj - dzieci!) No to ma chyba
trudniej i smutniej na starosc niz heretyk... No nie? :-)

> "radiorydzykowa"teoria...

Nie wiem nie wglebiam sie w te "rydzykowate" teorie ;-))

> W chwili obecnej wszystkie dzieci maj� j� w nosie,

Biedaczka! Ale skoro pozwilila sobie na takie wychowanie to teraz ma (ale
nie chce generalizowac!)

>Dzieci sie brzydz�...

Komentarz j.w.

>   Wybierz wi�c t� drog�:kochaj�cych dzieci...rodziny,i umierania w
> samotno��i ze �wiadomo�ci�,�e trzy parchy z Twojej krwi �yj� nieopodal i
> tylko czekaj�... bo mieszkanie babki jest w�asno�ciowe...Czekaj�,a�
wyzionie
> ducha...

No raczej te dzieci nie sa 'dziecmi kochajacymi'!! A ja jako gej nie bede
mial nawet takich dzieci

> Podejrzewam,�e autorem listu jest albo marsza�kowa Grze�kowiakowa lub
> senatorka Czumowa.

:-))))) Bron Boze!!! Jestem tylko skromnym gejem, ktory martwi sie na zapas.

Fizzy dzieki za podchwycenie tematu. Rozumiem Twoja droge rozumowania... Ale
ja mialem na mysli piszac o dzieciach opiekujacych sie swoimi rodzicami -
mialem na mysli kochajace dzieci.... :-)
Pozdrawaim
Taon
Re: Starosc
#553
Author: Zorian
Date: Mon, 09 Apr 2001 14:12
35 lines
2707 bytes
Twoj post jest bardzo ciekawy.

1) Problem widma samotnosci na starosc, i w og�le starosci, dotyczy
wszystkich i wcale nie najbardziej ludzi bezdzietnych. To, �e ma sie dzieci
nie znaczy, ze jako dorosle osoby te dzieci beda chcialy, umialy, lub mialy
czas czy warunki, zeby sie odpowiednio zajac swoimi niedoleznymi rodzicami.
Pewnie jest to niepopularne, ale uwazam, ze nie powinno sie oczekiwac od
swoich dzieci zbyt duzego poswiecenia. Czy sie posiada dzieci, czy nie, i
czy sie jest gejem, czy heterykiem, nie nalezy oczekiwac, ze ktokolwiek
bedzie chcial sie nami opiekowac na starosc gratis i ot tak z dobrego serca.
Poza tym opieka nad starsz� osob� nie jest latwa i wymaga kwalifikacji.
Osobiscie wolalbym byc na starosc pod profesjonalna opieka porzadnego domu
spokojnej starosci, gdzie bede mial fachowa pomoc pielegniarska i medyczna,
niz byc kula u nogi swoim dzieciom i na �asce np. synowej.

2) Moje rady dot. zabezbieczenia sie na starosc:
a) odkladac pieniadze, zeby miec z czego zaplacic pielegniarce, lub oplacic
sobie miejsce w DSS;
b) wykupic sobie polise na zycie;
c) dbac o zdrowie;
d) zyc tak, zeby miec sporo fajnych wspomnien;
e) znalezc sobie jakies hobby na starosc, zeby sie nie zanudzic na smierc;
f) poza tym nie przejmowac sie za bardzo staroscia.

3) A kiedy juz bardzo doskwiera widmo starosci i zazdrosc, ze innymi beda
opiekowac sie troskliwe dzieci, a nami nie, to doraznie mozna sie pokrzepic
np. mysla o tym, ze:
a) wielu rodzicow i tak jest opuszczonych przez dzieci, lub nawet swoimi
dziecmi musza sie opiekowac na starosc;
b) moze wcale nie bedzie sie pamietac, ze sie jest starym;
c) moze sie umrze w dobrej kondycji.

Czy ktos ma inne pomysly?
Pozdr.
Z.
Starosc
#551
Author: krabek
Date: Mon, 09 Apr 2001 16:00
47 lines
2659 bytes
U�ytkownik "Taon" <ta...@z.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:9aqggk$3tn$1@news.tpi.pl...
>
> U�ytkownik "TJO" <t...@papirus.pl> napisa�
>
> >  Zaraz,zaraz,a dlaczego gej ma byc przykuty do ��ka a hetero nie?
>
> Bo ja jestem gejem i interesuje mnie zycie (a dokladniej starosc) jako
geja,
> a ze heretycy tez maja ciezko to wiem, ale moze (choc jak piszesz nie
musi)
> pomoc im rodzina... A gej nie ma rodziny (czytaj - dzieci!) No to ma chyba
> trudniej i smutniej na starosc niz heretyk... No nie? :-)

Geje tez miewaja rodziny. Rodzina to nie tylko zona i dziecko. Starosc nie
musi byc trudna. Macie chyba przyjaciol? Kto powiedzial, ze zycie trzeba
spedzac w towarzystwie "wlasnych genow"? Poza tym macie rodzenstwo? Maja
dzieci? To one moga byc dla Was pomocne.
Mnie wizja starosci nie przeraza. Chociaz (juz nie jak kiedys) chce dozyc co
najmniej 70 lat ...


> No raczej te dzieci nie sa 'dziecmi kochajacymi'!! A ja jako gej nie bede
> mial nawet takich dzieci

nie mow hop.


> Fizzy dzieki za podchwycenie tematu. Rozumiem Twoja droge rozumowania...
Ale
> ja mialem na mysli piszac o dzieciach opiekujacych sie swoimi rodzicami -
> mialem na mysli kochajace dzieci.... :-)
> Pozdrawaim
> Taon

Tak jak mowie, nie tylko dzieci moga opiekowac sie starszymi osobami. Poza
tym trzeba miec roznych bliskich znajomych... A jak nie, to sobie "kupic"
opieke za dorobek zycia, czyli obiecany spadek :-)

--


k r a b e k

F r e e  Y o u r  M i n d
A n d  T h e  R e s t  W i l l  F o l l o w
Re: Starosc
#554
Author: TJO
Date: Mon, 09 Apr 2001 22:44
3 lines
1019 bytes
Cze�� Z
Bardzo dojrza�e i m�dre Twoje wypowiedzi.Brawo...
Fizzy
Re: Starosc
#555
Author: Zorian
Date: Wed, 11 Apr 2001 13:33
3 lines
1012 bytes
Dziekuje za komplement...
:-)))   :-)))   :-)))   :-)))   :-)))
Z.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads