🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.garfield
Article #2939

Re: nowy temat

#2939
From: Puck
Date: Wed, 23 Aug 2023 06:43
161 lines
9370 bytes
On 23 Aug 2023 at 03:06:42 CEST, "Arnold Ziffel" <Arnold Ziffel> wrote:


>> Jak chcesz, to możemy FUT priv zrobić. Znaczy, ja umiem czytać, wbrew
>> pozorom i widzę co napisałeś ;) Tylko mówię, że jak masz ochotę gdzieś
>> na jakimś poziomie ogólności to zderzyć, to zapraszam.
> Nie ma o czym gadać :) Generalnie złe uczucia, złe emocje, złe osoby. W
> jakimś stopniu już sobie z tym poradziłem, a w jakimś nadal we mnie to
> siedzi.

Ja chyba wyszedłem z grona ludzi, którzy amplifikują taką atmosferę.
What do I mean?

Rozmawiałem z żoną ostatnio na temat tego jakie były jej pierwsze kroki
w necie. Ona wspomniała o forum, które nazywało się „przyjaciele”, ale
mówi też, że z przyjaźnią to miało mało wspólnego. :D I że raczej non
stop krążyły tam tematy samobójcze, wzanemne dołowanie i generalnie
toksyczna atmosfera.

Czy ta grupa była jakoś szczególnie dotknięta przez życie? Może trochę,
ale pewnie nic daleko poza normę. Czy gdyby obracali się w cieplejszym,
bardziej wspierającym towarzystwie, ich codzienność wyglądałaby inaczej?
Myślę, że zdecydowanie tak.

Ja po fazie w moim życiu, którą można nazwać GiMP ;) też trafiłem do
takiego środowiska, które nie było szczególnie wspierające. Dużo tam
było patolki ;) Znaczy nie takiej pijany-ojciec-leje-matkę patolki,
ale i tak nieprzyjemniej. Trochę to wszystko było nowe, trochę chyba
nie wiedziałem, że wcale tak nie musi być. No ale to też przeszło po
jakimś czasie, kontakt z tymi człowiekami się urwał i przeszedłem
do życia, w którym z gorszymi momentami można sobie po prostu poradzić,
przechodząc a niższej energii, etc.

Tak więc np. teraz jestem bez zespołu od dłuższego czasu. Po 3 latach
budowania własnego od zera, co mi się bardzo podobało i z czego byłem
bardzo dumny, zdecydowałem na zmianę. I znów zderzam się ze smutną
rzeczywistością, że dookoła jest raczej średniawo, mówiąc łagodnie.
No i ciągnie się to przez dłuższy czas, więc wpływa to jakoś na moją
energię.

No biggie, wiem. Były też smutniejsze zdarzenia, w które nie ma celu
wchodzić, ale generalnie chodzi mi o to, że wszelkie wzloty i upadki
są raczej moderowane, zamiast wyolbrzymiane. I bez większej dramy
idzie się do przodu.


[ >8 snip 8< ]> Trzymali ją tam, bo oprócz tego, że była wyjątkowym chamem, który potrafił
> drzeć mordę na serwisantów, to ogarniała robotę helpdeskową.

Mam wrażenie, że powoli takie standardy odchodzą do lamusa ;)

> Pamiętam jak kiedyś przyszła do mnie i powiedziała, że serwisant dzwoni,
> że na urządzeniu przy starcie pojawia się jezus, i pytała, o co chodzi. No
> cóż... wkleiłem ci zdjęcie na IRCu :) (mało wyraźne, ale tylko takie
> znalazłem, bo to bardzo stary model urządzenia; mogę wyciągnąć z szuflady
> i zrobić normalne)

Człowiek był zawiedzony, że wcale mu się Mesjasz nie objawił?


>> Ja np. nie mam nawet dual sima, więc może mógłbym ręcznie ustawić
>> forward...
> *21*numer#?

Nom, tylko wtedy płacisz za przychodzące efektywnie, nie? :)

To był pewien problem dla naszych Klientów. W sumie dla naszego produktu
in general, bo przejmowaliśmy ruch telefoniczny. Tak jak pisałem obok,
PSTN nadal jest jedynym standardem w Polsce, więc nie mogliśmy zamienić
numeru na jakiś adres VoIPowy albo whatsappa czy coś. Więc musieliśmy
wpiąć się w istniejący numer. Jak mieli centralkę to spoko, mogliśmy się
w niej wkonfigurować -- ale większość nie miała, pozostawiając im do
wyboru albo czasochłonny porting numeru do naszego operatora, co trwało
i lockowało ich do naszego rozwiązania, albo musieli robić forward, który
kosztował i wcale nie zawsze dobrze działał.


>> No ale to chyba tym lepiej dla nich? Bo te strefy to raczej tylko ograniczały.
>> Nie mówiąc już o dostępnych kanałach, które też były zależne od fizycznego
>> układu sieci.
> Lepiej dla kogo? Dla ludzi, którzy musieli robić wszystko od nowa i to
> jeszcze tak, żeby ruch był cały czas utrzymany? No nie wiem :)

Nie mówię, o ziomkach, którzy kładli te kable i stawiali centralki
analogowe własnymi rękami. Oni są przywiązani tylko dlatego, że czują
utopioną w tym energię. Ale dla operatorów na wyższym poziomie,
przejście na cyfrowe rozwiązania otwierało drzwi. Chyba tak jak z każdą
innowacją, trohę koszt robienia biznesu nie?

Poza tym np. wszyscy operatorzy GSM i tak musieli zorganizować sobie
sieci po nowemu, więc potem przesiadka landline’ów na podobne rozwiązania
była prostsza.


>> Gdybyśmy startowali pół roku później i zobaczyli, że jest problem z
>> numerami, to wcale byśmy nie startowali z projektem prawdopodbnie. A tak,
>> mieliśmy jakieś fundamenty, więc po jakimś czasie wpięliśmy sobie nowych
>> dostawców numerków po prostu. Ale zawsze była z tym jazda niestety :/
> Dobrze że nie uwaliło wam to projektu...

Ano. Mieliśmy już jakąś prędkość, coś zainwestowaliśmy, a do tego
część problemów mieliśmy już rozwiązane, więc mieliśmy energię, żeby
skupić się na problemie numerów.

[...]
> Miałem tak z Usenetem. Jedna osoba zgłosiła, że się do serwera nie może
> połączyć. No i faktycznie, nie może, ja go też pingnąć nie mogę. Tylko
> jego, wszystkim innym działa. Wyszło na to, że w jakimś routerze we
> Frankfurcie karta sieciowa padła (człowiek w Polsce, serwer w Holandii)...

Mhm. Doszliście sami? Potem przez takie sytuacje pojawiają się historie
w sieci, jak to maile nie dochodzą dalej, niż na 500 mil; albo że samochód
ma problem odpalić, jak człowiek w sklepie kupuje truskawkowe lody, ale
jak czekoladowe to nie ma problemu; albo że hasło nie działa jak się je
wpisuje na siedząco, ale na stojąco już działa :>

>> Dla mnie fascynujące jest nadal to, że to w zasadzie jeden z dwóch
>> otwartych standardów komunikacji, który nam pozostał. Znaczy taki, który
>> można traktować jako utility. Obok niego jest email.
> Email tak, choć i tak wystarczy, żeby gmail zrobił whitelistę największych
> operatorów, żeby to zabić. Ale telefonia? Nie każdy może przecież zostać
> operatorem (choć może może?).

Jest z tym związana pewna papierologia, jakieś wymogi odnośnie serwerów,
no i raportowanie. Ale nie jest to szczególnie niemożliwe. Teraz po ustawie
AT chyba rynek jest trudniejszy, bo jest więcej wymagań i logistyka związana
z tymi usługami trudniejsza. Ale wcześniej mieliśmy w kraju dziesiątki albo
setki takich małych operatorów, którzy oferowali numer landline’owy, a
do użytkownika dostarczali VoIPa.


>> Bo gdzieś tam, np. w Ameryce Łacińskiej WhatsApp przejął tę rolę. Do
>> tego stopnia, że jak się kupuje sraktaka w kiosku i wkłada kartę do
>> komórki, to dostaje się tonę spamu na whatsappie, aka wiadomości
>> kierowanych do osoby, która poprzednio była na tym numerze.
> Dramat. Ja byłbym wykluczony, bo nie korzystam z takich narzędzi szatana
> :) W ogóle nie rozumiem idei komunikatorów na komórce. Jak chcę napisać
> coś szybko, to wysyłam SMSa. Nie rozmawiam na komórce tekstem, bo to
> głupota. Od rozmawiania tekstem jest wygodna klawiatura a nie dziubanie na
> tym małym, gównianym ekraniku.

Nom, powiedz to ludziom, którzy nie mają klawiatury ;) Poza tym grupowe
czaty i koszty są dobrym argumentem za komunikatorami (i niekoniecznie
WA, może być Signal)


>> Ale też słyszałem, że młodzi teraz nie znają swoich numerów telefonów.
>> To jakiś tam nieistotny szczegół, do niczego niepotrzebny, bo i tak mają
>> na komórkach internet i gadają przez neta ze sobą. Więc może, może w
>> następnym pokoleniu już nie będzie się po PSTN dzwoniło do urzędów? :)
>> Do prywatnych firm prawie z pewnością nie.
> Znak czasów... jeszcze dożyjemy czasów, w których przed połączeniem trzeba
> będzie wysłuchać reklamy serwowanej przez producenta apki do dzwonienia.

Mam YT premium, bez reklam. Ale na firmowym laptopie nie jestem zalogowany
(bo mam całkowitą separację, nie mam tam nic prywatnego). Odpaliłem YT
a tam reklama :/ Damn, jak żyć? Oraz ludzie, którzy ciągną na darmowym
Spotify z reklamami :D

-- 
Winning popularity contests since ’85
Technical Details
Message-ID: <uc49q0$oghr$1@news.icm.edu.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.109-206-195-145.host.skynet.net.pl!not-for-mail
References: <04112001.6111E2FA@news.pucked.blade> <e774f9ad-f529-4afe-b284-a2e3edbd9ea1@hooterville.invalid> <uc1n4l$k7nq$1@news.icm.edu.pl> <187a35fb-a3c6-4740-9a5b-50abbff62d47@hooterville.invalid>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.109-206-195-145.host.skynet.net.pl!not-for-mail
From: Puck <puck@dx.one.pl>
Newsgroups: alt.pl.garfield
Subject: Re: nowy temat
Date: Wed, 23 Aug 2023 06:43:12 -0000 (UTC)
Organization: Nassau
Message-ID: <uc49q0$oghr$1@news.icm.edu.pl>
References: <04112001.6111E2FA@news.pucked.blade> <e774f9ad-f529-4afe-b284-a2e3edbd9ea1@hooterville.invalid> <uc1n4l$k7nq$1@news.icm.edu.pl> <187a35fb-a3c6-4740-9a5b-50abbff62d47@hooterville.invalid>
Mime-Version: 1.0
Injection-Date: Wed, 23 Aug 2023 06:43:12 -0000 (UTC)
Injection-Info: news.icm.edu.pl; posting-host="109-206-195-145.host.skynet.net.pl:109.206.195.145"; logging-data="803387"; mail-complaints-to="usenet@news.icm.edu.pl"
User-Agent: Usenapp for MacOS
X-Usenapp: v1.27.1/l - Trial License
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit