Thread View: alt.pl.fan.trzypion
115 messages
115 total messages
Page 2 of 3
Started by Radomir Szaraniec
Sat, 29 May 2004 21:16
Page 2 of 3 • 115 total messages
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 14:26
Date: Sun, 30 May 2004 14:26
62 lines
3126 bytes
3126 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał: > Siedzę sobie na mojej prowincji, praca puchnie, a ja sobie z ciekawości > zaglądnąłem na trzypionka. Co widzę? Adaś znów pisze o wyższości Krakowa > nad resztą świata, choć w Krakowie przebywa tyle, co snobujący się na > yntelektualistę napływowy "warszawiak", czyli akurat w weekend i co > większe święta. Ja wiem, że w Krakowie kawa, herbata, a nawet kozie > bobki i baranie jądra, smakują lepiej, (ciap) "A wy tam nawet pewnie i pszczoły macie większe..." ;> > Akurat jako krakowski student [ jeszcze, ale już niedługo ] nieco > krakowskich lokali, w których kawę serwują, poznałem. Dziwnym trafem nie > wszystkie mogły szczycić się wspaniała kawą, tudzież wspaniałą obsługą, Szczególnie jeden z Kazimierza dłuuugo będziemy pamiętać...;> A jak już tak wytykamy błędy to chyba jedyne przyzwoite jedzenie jakie tam widziałam to są zapiekanki na Rynku. Jest taka knajpka gdzie robią jakieś specjalne i mój małżonek się nimi zajada. Reszta zwiedzanych lokali bardzo przeciętna lub wręcz nie da się zapomnieć..;> Aha. I ta naleśnikarnia Tomka w porządku. Znaczy knajpa wygląda od cholery ale jedzenie ujdzie. > tę kawę serwującą. Tak jak nie we wszystkich księgarniach, ba! w > niewielu krakowskich księgarniach, porozmawiać mogłem ze sprzedawcą o > książkach. Osobliwie- zdarzyło mi się interesująco porozmawiać o > książkach ze sprzedawcą w Empik Megastore, moim znajomym, studentem > kulturoznawstwa w UJ. Jest jeden drobiazg. Do takiej rozmowy trzeba dwojga. Inaczej księgarz żeby pękł nie ma szans pokazać że jednak coś wie. ;> > P.S. > Żałuję, ale w długi weekend nie będzie mnie w Krakowie. Magda wraca > wtedy z Portugalii i najprawdopodobniej ten czas spędzimy razem, w > Bobrownikach. Spodziewaliśmy się...;> > P.P.S. > Wiem, Dzika, wiem. Ale jak gdzie indziej wszyscy milczą, a mi się nudzi, > to gdzie, jak nie na trzypionie, rozrywkę znajdę? Co nie znaczy, że > przekonałem się do Twojego stanowiska. Ot, nudzi mi się okrutnie. :> I dobrze...;> Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 30 May 2004 16:49
Date: Sun, 30 May 2004 16:49
20 lines
1713 bytes
1713 bytes
Adam Płaszczyca napisał: > Perły przed wieprze. I tak wiem, że nie staje Ci fantazji. Powtarzasz się jak mocno zgrana płyta. Tak też się zacinasz. Jedno i w kółko to samo... Naprawdę się zastanawiam, czy jakiś warszawski prawnik nie odbił Ci warszawskiej miłości? > No tak, zapomniałem, że Ty wolisz Warszawę, bo sądy bez mrugnięcia > okiem zasądzają maksymalne stawki. No w końcy kodeksy są ważne, a > kodeks honorowy prawnika jest zwięzły i krótki - 'klinent ma > zapłacić'. Rozumu też Ci nie staje, ani znajomości tego, co wolę. Odpowiesz na pytanie o te superhiperekstra kawiarnie w Krakowie, czy będziesz dalej bił tę swoją pianę? Chociaż nie, nie trudź się odpowiedzia. Już przestało mi się nudzić. rmszar
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 30 May 2004 16:57
Date: Sun, 30 May 2004 16:57
39 lines
2256 bytes
2256 bytes
Dzika napisała: > "A wy tam nawet pewnie i pszczoły macie większe..." ;> Czego my tu nie mamy... :D Jest palec świętego Idziego, paznokieć świętej Petroneli, młynek do kawy Kary Mustafy i blok, w którym swe dzieciństwo spędził Adam Płaszczyca. > Szczególnie jeden z Kazimierza dłuuugo będziemy pamiętać...;> > A jak już tak wytykamy błędy to chyba jedyne przyzwoite jedzenie jakie > tam widziałam to są zapiekanki na Rynku. > Jest taka knajpka gdzie robią jakieś specjalne i mój małżonek się nimi > zajada. > Reszta zwiedzanych lokali bardzo przeciętna lub wręcz nie da się > zapomnieć..;> > Aha. I ta naleśnikarnia Tomka w porządku. > Znaczy knajpa wygląda od cholery ale jedzenie ujdzie. Powiedz mi, co to znaczy przyzwoite jedzenie, a ja Ci powiem, gdzie to w Krakowie możesz dostać. Nie wiem, czy byliście na kiełbaskach pod Halą Targową. Palce lizać. Choć muszę przyznać, że dawniej były lepsze. > Jest jeden drobiazg. > Do takiej rozmowy trzeba dwojga. > Inaczej księgarz żeby pękł nie ma szans pokazać że jednak coś wie. ;> Znaczy sugerujesz, że księgarze warszawscy mogli mieć ten właśnie problem? Eeeeeeeeee.... niemożliwe. :> > Spodziewaliśmy się...;> Ja też. > I dobrze...;> Ale już mi się przestało nudzić. Poza tym kopanie się z koniem, to nie jest moja ulubiona zabawa. rmszar
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 17:07
Date: Sun, 30 May 2004 17:07
25 lines
1842 bytes
1842 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał: > On Sun, 30 May 2004 16:41:02 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl> > wrote: > > >>>No tak, zapomniałem, że Ty wolisz Warszawę, bo sądy bez mrugnięcia >>>okiem zasądzają maksymalne stawki. No w końcy kodeksy są ważne, a >>>kodeks honorowy prawnika jest zwięzły i krótki - 'klinent ma >>>zapłacić'. >> >> >>A możesz jeszcze w kilku przystępnych słowach jak to się ma do dyskusji >>o kawie? > > > Jeśli nie masz się czego czepić - czep się metra. Aha. OK. No właśnie o to chodziło. To ja już się nie będę w tym głebokiej treści doszukiwać skoro to tylko tak dla poddzierżania razgawora... Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 17:45
Date: Sun, 30 May 2004 17:45
27 lines
1915 bytes
1915 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał: > Dzika napisała: >>Szczególnie jeden z Kazimierza dłuuugo będziemy pamiętać...;> >>A jak już tak wytykamy błędy to chyba jedyne przyzwoite jedzenie jakie >>tam widziałam to są zapiekanki na Rynku. >>Jest taka knajpka gdzie robią jakieś specjalne i mój małżonek się nimi >>zajada. >>Reszta zwiedzanych lokali bardzo przeciętna lub wręcz nie da się >>zapomnieć..;> >>Aha. I ta naleśnikarnia Tomka w porządku. >>Znaczy knajpa wygląda od cholery ale jedzenie ujdzie. > > > Powiedz mi, co to znaczy przyzwoite jedzenie, a ja Ci powiem, gdzie to w > Krakowie możesz dostać. Nie wiem, czy byliście na kiełbaskach pod Halą > Targową. Palce lizać. Choć muszę przyznać, że dawniej były lepsze. Nie byliśmy. Przyzwoite jedzenie? Dla mojego męża to schabowy. Dla mnie sałatka, za przeproszeniem grecka i owocowa. Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 30 May 2004 17:54
Date: Sun, 30 May 2004 17:54
21 lines
1703 bytes
1703 bytes
Dzika napisała: > Nie byliśmy. Nie byliście na kiełbaskach pod Halą?!?!?!?! To niewybaczalny błąd. A oglądałaś "Anioła w Krakowie" [ choć tam Globisz kiełbaski na Kazimierzu sprzedawał ]? > Przyzwoite jedzenie? > Dla mojego męża to schabowy. > Dla mnie sałatka, za przeproszeniem grecka i owocowa. Sałatki- Botanika na Brackiej [ polecam tam też tartę lotaryńską, w ogóle tarty, no i dania dnia, pycha ], Loch Camelot na św. Tomasza. Schaboszczak- bar mleczny na Grodzkiej [ Pod Temidą- kto z Krakusów mi powie, dlaczego bar na Grodzkiej nazywa się Pod Temidą? :) ] lub Babcia Malina na Sławkowskiej [ budynek PAN'u ]. Tanio i smacznie. Dobry schab w sosie camembert mają w Guliwerze na Brackiej, ale to schab, a nie kotlet schabowy. rmszar
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 17:59
Date: Sun, 30 May 2004 17:59
42 lines
2186 bytes
2186 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał: > Dzika napisała: > > >>Nie byliśmy. > > > Nie byliście na kiełbaskach pod Halą?!?!?!?! To niewybaczalny błąd. No jeszcze mam nadzieję trochę pożyć..;> > A oglądałaś "Anioła w Krakowie" [ choć tam Globisz kiełbaski na Kazimierzu > sprzedawał ]? Obejrzałam kawałkami. Na widok Globisza już mi apetyt odbiera...;) >>Przyzwoite jedzenie? >>Dla mojego męża to schabowy. >>Dla mnie sałatka, za przeproszeniem grecka i owocowa. > > > Sałatki- Botanika na Brackiej [ polecam tam też tartę lotaryńską, w > ogóle tarty, no i dania dnia, pycha ], Loch Camelot na św. Tomasza. > Schaboszczak- bar mleczny na Grodzkiej [ Pod Temidą- kto z Krakusów mi > powie, dlaczego bar na Grodzkiej nazywa się Pod Temidą? :) ] lub Babcia > Malina na Sławkowskiej [ budynek PAN'u ]. Tanio i smacznie. Dobry schab > w sosie camembert mają w Guliwerze na Brackiej, ale to schab, a nie > kotlet schabowy. Jak będziemy jechać to sobie wydrukuję. Cholera,znowu dieta w plecy. I cały nasz misterny plan w ...;> Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 30 May 2004 18:13
Date: Sun, 30 May 2004 18:13
22 lines
1877 bytes
1877 bytes
Dzika napisała: > Obejrzałam kawałkami. > Na widok Globisza już mi apetyt odbiera...;) Ech... taki klimatyczny film, a Ty go kawałkami... > Jak będziemy jechać to sobie wydrukuję. > Cholera,znowu dieta w plecy. > I cały nasz misterny plan w ...;> W Lochu polecam pysznego tokaja, 7 zł za 250 ml. To zasadniczy punkt mojego rachunku podczas wizyt u nich :D . Obok Lochu masz np. Cherubino, dają tam całkiem niezłe włoskie makarony, gnocchi i w ogóle całkiem niezła kuchnia. Za winklem masz ul. św. Jana, a na niej Chłopskie Jadło [ mąż się ucieszy ]. Zresztą- jak dorwę "Listy podlane sosem" Bikonta i Makłowicza i polecany wcześniej "Zjeść Kraków", tego ostatniego, to pewnie jeszcze sobie przypomnę co, gdzie i jak. Z pizzerni polecam Fabrykę Pizzy na Lubomirskiego lub Józefa. Pizze obłędne, a do tego też niezłe makaroniki i bombery. rmszar
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 19:22
Date: Sun, 30 May 2004 19:22
40 lines
2436 bytes
2436 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał: > Dzika napisała: > > >>Obejrzałam kawałkami. >>Na widok Globisza już mi apetyt odbiera...;) > > > Ech... taki klimatyczny film, a Ty go kawałkami... Widocznie mnie ten klimat przerósł...;> A tak serio to jak znajdę więcej czasu to może nadrobię. Chwilowo jakoś nie mam natchnienia. > W Lochu polecam pysznego tokaja, 7 zł za 250 ml. To zasadniczy punkt > mojego rachunku podczas wizyt u nich :D . Obok Lochu masz np. Cherubino, > dają tam całkiem niezłe włoskie makarony, gnocchi i w ogóle całkiem > niezła kuchnia. Za winklem masz ul. św. Jana, a na niej Chłopskie Jadło > [ mąż się ucieszy ]. A owszem. Jezusicku jak ja nie znoszę tego Chłopskiego Jadła! Już poza średniowieczną ucztą w Rynie gdzie było naprawde pyszne to cała reszta tego typu atrakcji doprowadza mnie do rozpaczy. Tłuste, ciężkie i paskudne... > Zresztą- jak dorwę "Listy podlane sosem" Bikonta i > Makłowicza i polecany wcześniej "Zjeść Kraków", tego ostatniego, to > pewnie jeszcze sobie przypomnę co, gdzie i jak. Z pizzerni polecam > Fabrykę Pizzy na Lubomirskiego lub Józefa. Pizze obłędne, a do tego też > niezłe makaroniki i bombery. Znaczy co? Bo makaroniki to jeszcze kojarzę. Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Nikita
Date: Sun, 30 May 2004 19:34
Date: Sun, 30 May 2004 19:34
12 lines
1482 bytes
1482 bytes
Dzika wrote: > Jezusicku jak ja nie znoszę tego Chłopskiego Jadła! > Już poza średniowieczną ucztą w Rynie gdzie było naprawde pyszne to > cała reszta tego typu atrakcji doprowadza mnie do rozpaczy. > Tłuste, ciężkie i paskudne... Sama jesteś... ;>>> Nie ma nic lepszego, niż soczysty kawałek tłustej karkówy, czy innej goloneczki ;> Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 19:35
Date: Sun, 30 May 2004 19:35
31 lines
1904 bytes
1904 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Dzika wrote: > >>Jezusicku jak ja nie znoszę tego Chłopskiego Jadła! >>Już poza średniowieczną ucztą w Rynie gdzie było naprawde pyszne to >>cała reszta tego typu atrakcji doprowadza mnie do rozpaczy. >>Tłuste, ciężkie i paskudne... > > > Sama jesteś... ;>>> > Nie ma nic lepszego, niż soczysty kawałek tłustej karkówy, czy innej > goloneczki ;> Jest. Sałatka grecka. Sałatka szopska. Sałatka owocowa. Sałata ze śmietaną. Mizeria. Trata marcheweczka z jabłkiem. Ryba. Naleśniki. Placki ziemniaczane. Placki z jabłkami. Ostatecznie kurczak. Cokolwiek. Tłuste jest obrzydliwe. No chyba że w niewielkich ilościach i w zimę. Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Nikita
Date: Sun, 30 May 2004 21:28
Date: Sun, 30 May 2004 21:28
38 lines
2013 bytes
2013 bytes
Użytkownik "Dzika" <wildcat17@interia.pl> napisał w wiadomości > Jest. > Sałatka grecka. > Sałatka szopska. > Sałatka owocowa. Jasne, to jest pycha... Ale kiedy człowiek jest naprawdę głodny, to nic tak nie cieszy jak np. mamałyga z podsmażanych ziemniaków, kiełbachy i jakiejś gotowanej marchewy, albo soczysty kawał mięcha z musztardą ;) > Sałata ze śmietaną. > Mizeria. To akurat dla mnie fuj :> > Trata marcheweczka z jabłkiem. > Ryba. Jak dobrze zrobione, to ujdzie :> > Naleśniki. > Placki ziemniaczane. > Placki z jabłkami. Mhm, a to akurat wcaaale nie jest tłuste :> > Ostatecznie kurczak. Kuciak. > Cokolwiek. > Tłuste jest obrzydliwe. > No chyba że w niewielkich ilościach i w zimę. A świeżutki chrupiący chlebek ze smalczykiem? A skwareczki? :> Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 07:38
Date: Mon, 31 May 2004 07:38
12 lines
1575 bytes
1575 bytes
On Sun, 30 May 2004 18:38:48 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:
>No metra też nie macie :>
Bo jakoś nie umiemu innych okradać.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 07:40
Date: Mon, 31 May 2004 07:40
22 lines
1871 bytes
1871 bytes
On Sun, 30 May 2004 18:49:17 +0200, Radomir Szaraniec
<rmszar@interia.pl> wrote:
>
>> Perły przed wieprze.
>
>I tak wiem, że nie staje Ci fantazji. Powtarzasz się jak mocno zgrana
Tak tak.
>Rozumu też Ci nie staje, ani znajomości tego, co wolę. Odpowiesz na
>pytanie o te superhiperekstra kawiarnie w Krakowie, czy będziesz dalej
>bił tę swoją pianę? Chociaż nie, nie trudź się odpowiedzia. Już
>przestało mi się nudzić.
Nie ma sprawy. Ale najpierw zapłać honorarium za mój czas.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 11:54
Date: Mon, 31 May 2004 11:54
23 lines
1776 bytes
1776 bytes
Dzika wrote: > Jak już mam sobie zamordowac wątrobę to juz wolę jakiś dobry alkohol. > I przyjemniej i smaczniej..;> Smaczniej? Który alkohol jest smaczniejszy od super przyrządzonego kawałka mięsa (jeszcze w jakimś wypasionym sosiku)? No który, ja się pytam? ;) > Nie znasz się...;> Na sałacie nieszczególnie :> >> Mhm, a to akurat wcaaale nie jest tłuste :> > Nie _aż tak_. Akurat połączenie tłustego i słodkiego jest najgorsze AFAIK :> >> Kuciak. > Upieciony. Ź chrupiącią śkórką. Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 12:33
Date: Mon, 31 May 2004 12:33
10 lines
1491 bytes
1491 bytes
Adam Płaszczyca wrote: >> No metra też nie macie :> > Bo jakoś nie umiemu innych okradać. Przykro mi strasznie... Bo niektórzy Warszawiacy zapewne potrafią, ale nie robią tego z różnych względów. Czy to właśnie zazdrość o tę umiejętność wzbudza w pseudokrakusach taką zawiść wobec stolicy? :> Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 13:38
Date: Mon, 31 May 2004 13:38
15 lines
1954 bytes
1954 bytes
On Mon, 31 May 2004 14:33:57 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:
>Przykro mi strasznie... Bo niektórzy Warszawiacy zapewne potrafią, ale nie
>robią tego z różnych względów. Czy to właśnie zazdrość o tę umiejętność
>wzbudza w pseudokrakusach taką zawiść wobec stolicy? :>
No jasne. Warszawa na metro nie dostała dotacji z budżetu centralnego,
czyli od wszystkich podatników. Ani ani.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 13:45
Date: Mon, 31 May 2004 13:45
8 lines
1426 bytes
1426 bytes
Dzika wrote: >> Chociaż nie, szkoda zachodu... Lepiej chodźmy się k...ić ;>>> > Kłócić? ;> Zboczona... Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 14:09
Date: Mon, 31 May 2004 14:09
8 lines
1423 bytes
1423 bytes
Adam Płaszczyca wrote: > No jasne. Warszawa na metro nie dostała dotacji z budżetu centralnego, > czyli od wszystkich podatników. Ani ani. Pokaż mi, gdzie tak napisałam. Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 14:12
Date: Mon, 31 May 2004 14:12
20 lines
1575 bytes
1575 bytes
Dzika wrote: > Blue Bols z sokiem pomarańczowym. Eee tam :> Mięsko rulez. > Uhmmm... > Żeberka w miodowej glazurze na przykład..;> Mmmmmmmm ;) >>>> Kuciak. >>> Upieciony. >> Ź chrupiącią śkórką. > Na źłoto. Do tego żółte frytki z McDonalda ;> Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 14:22
Date: Mon, 31 May 2004 14:22
61 lines
2196 bytes
2196 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Użytkownik "Dzika" <wildcat17@interia.pl> napisał w wiadomości > >>Jest. >>Sałatka grecka. >>Sałatka szopska. >>Sałatka owocowa. > > > Jasne, to jest pycha... Ale kiedy człowiek jest naprawdę głodny, to nic tak > nie cieszy jak np. mamałyga z podsmażanych ziemniaków, kiełbachy i jakiejś > gotowanej marchewy, albo soczysty kawał mięcha z musztardą ;) Jak już mam sobie zamordowac wątrobę to juz wolę jakiś dobry alkohol. I przyjemniej i smaczniej..;> >>Sałata ze śmietaną. >>Mizeria. > > > To akurat dla mnie fuj :> Nie znasz się...;> >>Naleśniki. >>Placki ziemniaczane. >>Placki z jabłkami. > > > Mhm, a to akurat wcaaale nie jest tłuste :> Nie _aż tak_. >>Ostatecznie kurczak. > > > Kuciak. Upieciony. >>Cokolwiek. >>Tłuste jest obrzydliwe. >>No chyba że w niewielkich ilościach i w zimę. > > > A świeżutki chrupiący chlebek ze smalczykiem? A skwareczki? :> A tak. Kot przepada. -- Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 15:50
Date: Mon, 31 May 2004 15:50
50 lines
2445 bytes
2445 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 13:54: >Smaczniej? Który alkohol jest smaczniejszy od super przyrządzonego kawałka >mięsa (jeszcze w jakimś wypasionym sosiku)? No który, ja się pytam? ;) > > Złe pytanie zadałaś... Prawidłowe brzmi: "który alkohol jest smaczniejszy do super przyrządzonego kawałka mięsa (jeszcze w jakimś wypasionym sosiku)?". :) >>Nie znasz się...;> >> >> >Na sałacie nieszczególnie :> > > To też liście... >>Nie _aż tak_. >> >> >Akurat połączenie tłustego i słodkiego jest najgorsze AFAIK :> > > To Ty placki ziemniaczane na słodko konsumujesz? :-O >>>Kuciak. >>> >>> >>Upieciony. >> >> >Ź chrupiącią śkórką. > > Niki - opanuj się, bo się Adasiowi nowa ortografia utrwali... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli. ] [ (S.J. Lec) ]
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 15:59
Date: Mon, 31 May 2004 15:59
26 lines
2362 bytes
2362 bytes
Adam Płaszczyca napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 15:38: >No jasne. Warszawa na metro nie dostała dotacji z budżetu centralnego, >czyli od wszystkich podatników. Ani ani. > > No popatrz, jaka ta Warszawa pazerna... Jednak - tak dla Ciebie - dwa zdjęcia: http://fiku.republika.pl/Krakow_1.jpg http://fiku.republika.pl/Krakow_2.jpg Doczytasz się, czy zaznaczyć kluczowe? Przejdź się jeszcze serdeńko na Wawel i poczytaj napisy na cegiełkach... Mam tylko nadzieję, że Cię szlag na miejscu nie trafi, jak się okaże, że ta paskudna warsiawka się "deczko" do jego renowacji dołożyła... Odżałować nie mogę, że mi akumulatorki w cyfraku szlag trafił, jak ostatnio w Krakowie byłem, bo bym chętnie uwiecznił, wydrukował w dużym formacie i wysłał Ci na urodziny... -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Morze podobne jest sercu kobiety. (Joseph Conrad) ]
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 16:01
Date: Mon, 31 May 2004 16:01
16 lines
1488 bytes
1488 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Dzika wrote: > >>>Znów zaczynasz robić pewną rzecz na literkę 'k'. >> >>Komentować... ;> > > > Pokomentujemy razem? ;> > Chociaż nie, szkoda zachodu... Lepiej chodźmy się k...ić ;>>> Kłócić? ;> -- Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 16:08
Date: Mon, 31 May 2004 16:08
38 lines
1887 bytes
1887 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Dzika wrote: > >>Jak już mam sobie zamordowac wątrobę to juz wolę jakiś dobry alkohol. >>I przyjemniej i smaczniej..;> > > > Smaczniej? Który alkohol jest smaczniejszy od super przyrządzonego kawałka > mięsa (jeszcze w jakimś wypasionym sosiku)? No który, ja się pytam? ;) Blue Bols z sokiem pomarańczowym. >>>Mhm, a to akurat wcaaale nie jest tłuste :> >> >>Nie _aż tak_. > > > Akurat połączenie tłustego i słodkiego jest najgorsze AFAIK :> Uhmmm... Żeberka w miodowej glazurze na przykład..;> >>>Kuciak. >> >>Upieciony. > > > Ź chrupiącią śkórką. Na źłoto. -- Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 16:12
Date: Mon, 31 May 2004 16:12
19 lines
1896 bytes
1896 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał: > On Mon, 31 May 2004 14:33:57 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl> > wrote: > > >>Przykro mi strasznie... Bo niektórzy Warszawiacy zapewne potrafią, ale nie >>robią tego z różnych względów. Czy to właśnie zazdrość o tę umiejętność >>wzbudza w pseudokrakusach taką zawiść wobec stolicy? :> > > > No jasne. Warszawa na metro nie dostała dotacji z budżetu centralnego, > czyli od wszystkich podatników. Ani ani. W tym Twoje ciężko zarobione w Warszawie 15 zł... No dramat jednostki na tle społeczeństwa... Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 16:14
Date: Mon, 31 May 2004 16:14
30 lines
1732 bytes
1732 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Dzika wrote: > >>Blue Bols z sokiem pomarańczowym. > > > Eee tam :> > Mięsko rulez. To następnym razem wsadź tą swoją słomkę Rykowi w stek..;> > >>>>>Kuciak. >>>> >>>>Upieciony. >>> >>>Ź chrupiącią śkórką. >> >>Na źłoto. > > > Do tego żółte frytki z McDonalda ;> I zasmażka...;> Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 16:18
Date: Mon, 31 May 2004 16:18
51 lines
2096 bytes
2096 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 13:54: >>> Nie znasz się...;> >>> >> >> Na sałacie nieszczególnie :> >> >> > > To też liście... ROTFL. >>> Nie _aż tak_. >>> >> >> Akurat połączenie tłustego i słodkiego jest najgorsze AFAIK :> >> >> > > To Ty placki ziemniaczane na słodko konsumujesz? :-O A niby jak inaczej?!?! Tylko z cukrem! Tak, tak...wiem... Mój też okoliczny i tylko ze śmietaną...;) >>>> Kuciak. >>>> >>> >>> Upieciony. >>> >> >> Ź chrupiącią śkórką. >> >> > > Niki - opanuj się, bo się Adasiowi nowa ortografia utrwali... ;D No śtlaśnie mi pśykro...;> Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 16:24
Date: Mon, 31 May 2004 16:24
14 lines
1922 bytes
1922 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Adam Płaszczyca napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 15:38: > Przejdź się jeszcze serdeńko na Wawel i poczytaj napisy na cegiełkach... > Mam tylko nadzieję, że Cię szlag na miejscu nie trafi, jak się okaże, że > ta paskudna warsiawka się "deczko" do jego renowacji dołożyła... > Odżałować nie mogę, że mi akumulatorki w cyfraku szlag trafił, jak > ostatnio w Krakowie byłem, bo bym chętnie uwiecznił, wydrukował w dużym > formacie i wysłał Ci na urodziny... Nia ma sprawy. Nadrobimy...;> Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 16:47
Date: Mon, 31 May 2004 16:47
12 lines
1722 bytes
1722 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 18:12: > W tym Twoje ciężko zarobione w Warszawie 15 zł... > No dramat jednostki na tle społeczeństwa... Ja Ci mówię - kiedyś się o nim dzieci w szkołach będą uczyć... :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 16:48
Date: Mon, 31 May 2004 16:48
28 lines
2168 bytes
2168 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 18:14: >> Eee tam :> >> Mięsko rulez. > > To następnym razem wsadź tą swoją słomkę Rykowi w stek..;> Czep się autobusu... Słomkę niech sobie wsadza gdzie jej się żywnie podoba, ale od mojego talerza niech się trzyma z dala... :) >>> Na źłoto. >> >> Do tego żółte frytki z McDonalda ;> > > I zasmażka...;> I to wszystko podane w McDrive do wnętrza Granady... :D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli. ] [ (S.J. Lec) ]
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 16:50
Date: Mon, 31 May 2004 16:50
37 lines
2224 bytes
2224 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 18:18: >>> Na sałacie nieszczególnie :> >> >> To też liście... > > ROTFL. Na zdrowie... :) >> To Ty placki ziemniaczane na słodko konsumujesz? :-O > > A niby jak inaczej?!?! > Tylko z cukrem! > > Tak, tak...wiem... > Mój też okoliczny i tylko ze śmietaną...;) A ja posypuję solą, pieprzem i czasami jeszcze trochę ketchupu dorzucam... :) >> Niki - opanuj się, bo się Adasiowi nowa ortografia utrwali... ;D > > No śtlaśnie mi pśykro...;> Nie masz serca dla prawieKrakusa na wygnaniu... ;) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Tylko głupcy się nie zmieniają. (G. Zapolska) ]
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 18:20
Date: Mon, 31 May 2004 18:20
16 lines
1923 bytes
1923 bytes
On Mon, 31 May 2004 16:09:30 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:
>> No jasne. Warszawa na metro nie dostała dotacji z budżetu centralnego,
>> czyli od wszystkich podatników. Ani ani.
>
>Pokaż mi, gdzie tak napisałam.
To jest IRONIA.
Warszawa okradłą inne gminy aby sobie zafundować drogą zabawkę.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 18:22
Date: Mon, 31 May 2004 18:22
20 lines
2225 bytes
2225 bytes
On Mon, 31 May 2004 17:59:14 +0200, Przemysław Ryk
<przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote:
>Przejdź się jeszcze serdeńko na Wawel i poczytaj napisy na cegiełkach...
>Mam tylko nadzieję, że Cię szlag na miejscu nie trafi, jak się okaże, że
>ta paskudna warsiawka się "deczko" do jego renowacji dołożyła...
Nie 'ta warszawka' tylko darczyńcy. Z włąsnej, nieprzymuszonej woli.
Warszawa jakoś nie poprosiła innych o darowiznę, a sobie zabrała kasę,
bo 'się należy'. Bop przecież biedni warszawiacy niewiedząc jakie mogą
być konsekwencje sobie miasto z ziemią zrównali i za to się należy!
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 18:23
Date: Mon, 31 May 2004 18:23
15 lines
1874 bytes
1874 bytes
On Mon, 31 May 2004 18:12:27 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
wrote:
>> No jasne. Warszawa na metro nie dostała dotacji z budżetu centralnego,
>> czyli od wszystkich podatników. Ani ani.
>
>No dramat jednostki na tle społeczeństwa...
No nie, przecież zabieranie innym to dobrze.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 18:57
Date: Mon, 31 May 2004 18:57
20 lines
1860 bytes
1860 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał: > On Mon, 31 May 2004 16:09:30 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl> > wrote: > > >>>No jasne. Warszawa na metro nie dostała dotacji z budżetu centralnego, >>>czyli od wszystkich podatników. Ani ani. >> >>Pokaż mi, gdzie tak napisałam. > > > To jest IRONIA. > Warszawa okradłą inne gminy aby sobie zafundować drogą zabawkę. Ja! Naturlich! No jak! I ten budżet centralny rozdzielają sami warszawiacy. Ofkors... Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 18:59
Date: Mon, 31 May 2004 18:59
17 lines
1769 bytes
1769 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał: > On Mon, 31 May 2004 18:12:27 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl> > wrote: > > >>>No jasne. Warszawa na metro nie dostała dotacji z budżetu centralnego, >>>czyli od wszystkich podatników. Ani ani. >> >>No dramat jednostki na tle społeczeństwa... > > > No nie, przecież zabieranie innym to dobrze. Janosik bohaterem został... Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 19:41
Date: Mon, 31 May 2004 19:41
31 lines
2750 bytes
2750 bytes
Adam Płaszczyca napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 20:22: >>Przejdź się jeszcze serdeńko na Wawel i poczytaj napisy na cegiełkach... >>Mam tylko nadzieję, że Cię szlag na miejscu nie trafi, jak się okaże, że >>ta paskudna warsiawka się "deczko" do jego renowacji dołożyła... >> >> >Nie 'ta warszawka' tylko darczyńcy. Z włąsnej, nieprzymuszonej woli. > > A skąd Ci darczyńcy byli? Popatrz jak to się dziwnie złożyło - darczyńcy z własnej, nieprzymuszonej woli się zrzucali na renowację Wawelu... Darczyńcy m.in z Warszawy... Czy to w ogóle możliwe? >Warszawa jakoś nie poprosiła innych o darowiznę, a sobie zabrała kasę, >bo 'się należy'. Bop przecież biedni warszawiacy niewiedząc jakie mogą >być konsekwencje sobie miasto z ziemią zrównali i za to się należy! > Warszawiacy _sami_ sobie miasto z ziemią zrównali... Kontynuuj, kontynuj... Aż żałuję, że weekend już był i roboty mam dość sporo, bo zaczyna się robić bardzo ciekawie... -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci ] [ się wokół niego. (Faldheim) ]
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 19:46
Date: Mon, 31 May 2004 19:46
17 lines
2085 bytes
2085 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 20:59: >> No nie, przecież zabieranie innym to dobrze. > > Janosik bohaterem został... No i już wiemy kim jest Adaś... On niczym Janosik... Poświęcił swe serce i życie, przybył do Warszawy odebrać podłej warsiawce to, co owa warsiawka innym zabrała... Tylko cholera nikt go nie docenia... -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Kobiety sądzą, że dwa razy dwa jest pięć, jeżeli wystarczająco długo ] [ będą płakać i dąsać się. (George Eliot) ]
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 21:49
Date: Mon, 31 May 2004 21:49
15 lines
1802 bytes
1802 bytes
Adam Płaszczyca wrote: > To jest IRONIA. Co Ty powiesz... Jakoś jak inni ją stosują, to zawsze uznajesz swoją interpretację za jedyną słuszną, usilnie próbujesz udowodnić kłamstwo i ciskasz się jak ćma pod kloszem :> > Warszawa okradłą inne gminy aby sobie zafundować drogą zabawkę. Taaak... I za karę przeprowadziłeś się do niej robiąc tym samym dobrze Krakowowi. Jednych miodem, drugim nóż w plecy. 2 w 1, wash & go.. No brawa dla tego pana :> Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 21:51
Date: Mon, 31 May 2004 21:51
23 lines
1895 bytes
1895 bytes
Przemysław Ryk wrote: > Złe pytanie zadałaś... Prawidłowe brzmi: "który alkohol jest > smaczniejszy do super przyrządzonego kawałka mięsa (jeszcze w jakimś > wypasionym sosiku)?". :) Yyy? :> > To też liście... Sam jesteś liść ;P > To Ty placki ziemniaczane na słodko konsumujesz? :-O Bywa. Ale tu bardziej te z jabłkami miałam na myśli. Albo naleśniory na słodko :> > Niki - opanuj się, bo się Adasiowi nowa ortografia utrwali... ;D ROTFL ;) Jakoś poprawna mu się od żadnego z nas nie utrwaliła... Znaczy wybiórczo odporny ;> Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 21:52
Date: Mon, 31 May 2004 21:52
16 lines
1680 bytes
1680 bytes
Dzika wrote: > To następnym razem wsadź tą swoją słomkę Rykowi w stek..;> Już wsadzałam! Może nie w stek, ale... ;> >>>>>> Kuciak. >>>>> Upieciony. >>>> Ź chrupiącią śkórką. >>> Na źłoto. >> Do tego żółte frytki z McDonalda ;> > I zasmażka...;> I duży czerwony klocek lego do dekoracji :> Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 21:59
Date: Mon, 31 May 2004 21:59
52 lines
2877 bytes
2877 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 23:51: >>Złe pytanie zadałaś... Prawidłowe brzmi: "który alkohol jest >>smaczniejszy do super przyrządzonego kawałka mięsa (jeszcze w jakimś >>wypasionym sosiku)?". :) >> >> >Yyy? :> > > Nie wiesz? To z Ciebie faktycznie jeszcze dziecko... ;) >>To też liście... >> >> >Sam jesteś liść ;P > > Deczko ciężkawy jak na zieleninę... I deczko zbyt mięsożerny... Spytaj Kitiarę... :) >>To Ty placki ziemniaczane na słodko konsumujesz? :-O >> >> >Bywa. Ale tu bardziej te z jabłkami miałam na myśli. Albo naleśniory na >słodko :> > > Nie no. Naleśniki to owszem - uciapkane potężnie powidłami śliwkowymi, zwinięte w rulonik i na to sos waniliowy... Pychota... Na to mnie zresztą Kitiara upolowała... ;)))) A racuchy z jabłkami też posypuję cukrem - ale raczej w dość skromnych ilościach (cukier - nie racuchy...). :) >ROTFL ;) Jakoś poprawna mu się od żadnego z nas nie utrwaliła... Znaczy >wybiórczo odporny ;> > Poprawna mu się nie utrwaliła, bo on z definicji wie, że to co piszą ludzie mieszkający w Warszawie i do tego nawet lubiący to miasto, to nie może być prawidłowe... :) -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Nie budujmy przytułków dla nędzy umysłowej. (S.J. Lec) ]
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 22:01
Date: Mon, 31 May 2004 22:01
32 lines
2346 bytes
2346 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 23:52: >>To następnym razem wsadź tą swoją słomkę Rykowi w stek..;> >> >> >Już wsadzałam! Może nie w stek, ale... ;> > > Żadnej słomki mi nie wsadzałaś... Raczej usiłowałaś oczy na właściwym miejscu, jak Ci zaczęły wychodzić z orbit na widok sernika i szarlotki... :)))) >>I zasmażka...;> >> >> >I duży czerwony klocek lego do dekoracji :> > > Klockom mówię ostatnio stanowcze nie... [1] [1] Trzeci komp doprowadzony do stanu używalności w dość krótkim okresie czasu, ze składaniem owego włącznie... Rzygać mi się chce, jak widzę płytę główną... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Kobiety przywiązują się przez względy. (Stendhal) ]
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 22:55
Date: Mon, 31 May 2004 22:55
22 lines
2117 bytes
2117 bytes
Przemysław Ryk wrote: >>> Złe pytanie zadałaś... Prawidłowe brzmi: "który alkohol jest >>> smaczniejszy do super przyrządzonego kawałka mięsa (jeszcze w jakimś >>> wypasionym sosiku)?". :) >> Yyy? :> Nie nie wiem, a nie widzę różnicy pomiędzy wersjami pytania... Ale niech tam ;> > Nie no. Naleśniki to owszem - uciapkane potężnie powidłami śliwkowymi, > zwinięte w rulonik i na to sos waniliowy... Pychota... Nie rób mi tak, no! ;D > Poprawna mu się nie utrwaliła, bo on z definicji wie, że to co piszą > ludzie mieszkający w Warszawie i do tego nawet lubiący to miasto, to > nie może być prawidłowe... :) A błędy zdążył przyswoić będąc nieświadomym dziecięciem... Pozdrawaim serdecznie Niki
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 22:57
Date: Mon, 31 May 2004 22:57
16 lines
1935 bytes
1935 bytes
Przemysław Ryk wrote: > Żadnej słomki mi nie wsadzałaś... Raczej usiłowałaś oczy na właściwym > miejscu, jak Ci zaczęły wychodzić z orbit na widok sernika i > szarlotki... :)))) Nie tego razu :> Poza tym - szarlotkę i sernik miałam na talerzu. Wychodziły mi na widok Twojego mięcha (za 50zł, chlip, chlip... ;>) > Rzygać mi się chce, jak widzę płytę główną... ;D Niedobrze, kolego Ryk, niedobrze... Czarno (tfu, kolorowo) widzę kolegi przyszłość w zawodzie :> Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Tue, 01 Jun 2004 06:02
Date: Tue, 01 Jun 2004 06:02
13 lines
1785 bytes
1785 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Przemysław Ryk wrote: >>Rzygać mi się chce, jak widzę płytę główną... ;D > > > Niedobrze, kolego Ryk, niedobrze... Czarno (tfu, kolorowo) widzę kolegi > przyszłość w zawodzie :> Raczej kolejną płytę główną którą zobaczy...;> Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 01 Jun 2004 09:28
Date: Tue, 01 Jun 2004 09:28
39 lines
2527 bytes
2527 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-06-01 00:55: > (ciach...) > >Nie nie wiem, a nie widzę różnicy pomiędzy wersjami pytania... Ale niech tam >;> > > Heh... Ta dzisiejsza młodzież... ;D >>Nie no. Naleśniki to owszem - uciapkane potężnie powidłami śliwkowymi, >>zwinięte w rulonik i na to sos waniliowy... Pychota... >> >> >Nie rób mi tak, no! ;D > > Czego? >>Poprawna mu się nie utrwaliła, bo on z definicji wie, że to co piszą >>ludzie mieszkający w Warszawie i do tego nawet lubiący to miasto, to >>nie może być prawidłowe... :) >> >> >A błędy zdążył przyswoić będąc nieświadomym dziecięciem... > > Adam nigdy nie był nieświadomy... A tym bardziej dziecięciem... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli. ] [ (S.J. Lec) ]
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Dzika
Date: Tue, 01 Jun 2004 10:00
Date: Tue, 01 Jun 2004 10:00
18 lines
1838 bytes
1838 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał: > Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-06-01 00:55: > >> (ciach...) >> >> Nie nie wiem, a nie widzę różnicy pomiędzy wersjami pytania... Ale >> niech tam >> ;> >> >> > > Heh... Ta dzisiejsza młodzież... ;D No co od nas chcesz?!?! (Też nie widze..;>) Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 01 Jun 2004 10:46
Date: Tue, 01 Jun 2004 10:46
14 lines
1971 bytes
1971 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-06-01 12:00: >> Heh... Ta dzisiejsza młodzież... ;D > > No co od nas chcesz?!?! > (Też nie widze..;>) Wielkość fontu sobie zwiększ... ;D -- [ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ] [ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ] [ Starzec i pijany są po dwakroć jak dzieci. (Platon) ]
Page 2 of 3 • 115 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads