🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.trzypion
115 messages
115 total messages Page 1 of 3 Started by Radomir Szaraniec Sat, 29 May 2004 21:16
Page 1 of 3 • 115 total messages
Kawa a sprawa polska
#15686
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sat, 29 May 2004 21:16
33 lines
2477 bytes
Siedzę sobie na mojej prowincji, praca puchnie, a ja sobie z ciekawości
zaglądnąłem na trzypionka. Co widzę? Adaś znów pisze o wyższości Krakowa
nad resztą świata, choć w Krakowie przebywa tyle, co snobujący się na
yntelektualistę napływowy "warszawiak", czyli akurat w weekend i co
większe święta. Ja wiem, że w Krakowie kawa, herbata, a nawet kozie
bobki i baranie jądra, smakują lepiej, ale z ciekawości zapytam: Adasiu
szanowny, a w których to kawiarniach? Wymieńmy się doświadczeniami.

Akurat jako krakowski student [ jeszcze, ale już niedługo ] nieco
krakowskich lokali, w których kawę serwują, poznałem. Dziwnym trafem nie
wszystkie mogły szczycić się wspaniała kawą, tudzież wspaniałą obsługą,
tę kawę serwującą. Tak jak nie we wszystkich księgarniach, ba! w
niewielu krakowskich księgarniach, porozmawiać mogłem ze sprzedawcą o
książkach. Osobliwie- zdarzyło mi się interesująco porozmawiać o
książkach ze sprzedawcą w Empik Megastore, moim znajomym, studentem
kulturoznawstwa w UJ. 

No ale Adam, jak zawsze, wie lepiej. Nihil novi sub sole. To jednak
pocieszające, że jest coś niezmiennego we wszechświecie i to w dobie
kryzysu rządowego i burzliwych głosowań nad wnioskami mniejszości z
komisji śledczej.

rmszar

P.S.
Żałuję, ale w długi weekend nie będzie mnie w Krakowie. Magda wraca
wtedy z Portugalii i najprawdopodobniej ten czas spędzimy razem, w
Bobrownikach.

P.P.S.
Wiem, Dzika, wiem. Ale jak gdzie indziej wszyscy milczą, a mi się nudzi,
to gdzie, jak nie na trzypionie, rozrywkę znajdę? Co nie znaczy, że
przekonałem się do Twojego stanowiska. Ot, nudzi mi się okrutnie. :>
Re: Kawa a sprawa polska
#15687
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sat, 29 May 2004 21:38
15 lines
1647 bytes
On Sat, 29 May 2004 23:16:25 +0200, Radomir Szaraniec
<rmszar@interia.pl> wrote:

>No ale Adam, jak zawsze, wie lepiej. Nihil novi sub sole. To jednak

No tak, tak. Prawnicy wiedzą zawsze najlepiej. Tak jak tacy, co
stwierdzają, że jak samochód A wjechał na końcówce światła zielonego,
to jest winny bo mógł przwidzieć, że policyjny radiowóz jadący bez
sygnałów na czerwonym może się pojawić i wjechać. 
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
#15688
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sat, 29 May 2004 21:58
20 lines
1802 bytes
Adam Płaszczyca napisał:
 
> No tak, tak. Prawnicy wiedzą zawsze najlepiej. Tak jak tacy, co
> stwierdzają, że jak samochód A wjechał na końcówce światła zielonego,
> to jest winny bo mógł przwidzieć, że policyjny radiowóz jadący bez
> sygnałów na czerwonym może się pojawić i wjechać.

Ble, ble, ble, ble, błeeeeeeee...

Możesz odpowiedzieć na zadane pytanie, o kawiarnie, a nie bełkotać, jak
heroinista na odwyku? Postaraj się odpowiedzieć na pytanie, a przy tym
błyskotliwie przytrzeć nosa prawnikom. A jak fantazji nie staje... 

Faktem jest, że tak gloryfikowany przez Ciebie Kraków posiada bardzo
wiele średnich i do de... kawiarń, bardzo wiele "sklepów z książkami", w
których sprzedawcy równie dobrze sprawdziliby się w sklepie mięsnym w
latach 80-tych. Oczywiście gdybyś _mieszkał_ w Krakowie i _bywał_ w
kawiarniach czy w księgarniach, to może byś to zauważył.

rmszar
Re: Kawa a sprawa polska
#15689
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sun, 30 May 2004 10:59
37 lines
2676 bytes
On Sat, 29 May 2004 23:58:30 +0200, Radomir Szaraniec
<rmszar@interia.pl> wrote:

>Adam Płaszczyca napisał:
> 
>> No tak, tak. Prawnicy wiedzą zawsze najlepiej. Tak jak tacy, co
>> stwierdzają, że jak samochód A wjechał na końcówce światła zielonego,
>> to jest winny bo mógł przwidzieć, że policyjny radiowóz jadący bez
>> sygnałów na czerwonym może się pojawić i wjechać.
>
>Ble, ble, ble, ble, błeeeeeeee...

No tak. tak. właśnie tak mówią prawnicy. Co więcej - to są prawnicy
którzy mają władzę w ręku. 

>Możesz odpowiedzieć na zadane pytanie, o kawiarnie, a nie bełkotać, jak
>heroinista na odwyku? Postaraj się odpowiedzieć na pytanie, a przy tym
>błyskotliwie przytrzeć nosa prawnikom. A jak fantazji nie staje... 

Perły przed wieprze. 

>Faktem jest, że tak gloryfikowany przez Ciebie Kraków posiada bardzo
>wiele średnich i do de... kawiarń, bardzo wiele "sklepów z książkami", w
>których sprzedawcy równie dobrze sprawdziliby się w sklepie mięsnym w
>latach 80-tych. Oczywiście gdybyś _mieszkał_ w Krakowie i _bywał_ w
>kawiarniach czy w księgarniach, to może byś to zauważył.

No tak, zapomniałem, że Ty wolisz Warszawę, bo sądy bez mrugnięcia
okiem zasądzają maksymalne stawki. No w końcy kodeksy są ważne, a
kodeks honorowy prawnika jest zwięzły i krótki - 'klinent ma
zapłacić'.
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
#15690
Author: iska
Date: Sun, 30 May 2004 14:39
12 lines
1492 bytes
"Adam Płaszczyca" <trzypion@oldfield.pulapka-org.pl> wrote in message
news:cefjb0530hnuhhiuluj3oh4h7csh5ik4j3@4ax.com...
> No tak, zapomniałem, że Ty wolisz Warszawę, bo sądy bez mrugnięcia
> okiem zasądzają maksymalne stawki. No w końcy kodeksy są ważne, a
> kodeks honorowy prawnika jest zwięzły i krótki - 'klinent ma
> zapłacić'.

A u was bija Murzynow :)
Najgorsza kawe w Aarhus pilam w naszej ulubionej restaracji. Ryba, owoce
morza i desery wyborne, a kawa to siki wielblada :))
iska
Re: Kawa a sprawa polska
#15691
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 14:41
22 lines
1908 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał:

> On Sat, 29 May 2004 23:58:30 +0200, Radomir Szaraniec
> <rmszar@interia.pl> wrote:

>>Faktem jest, że tak gloryfikowany przez Ciebie Kraków posiada bardzo
>>wiele średnich i do de... kawiarń, bardzo wiele "sklepów z książkami", w
>>których sprzedawcy równie dobrze sprawdziliby się w sklepie mięsnym w
>>latach 80-tych. Oczywiście gdybyś _mieszkał_ w Krakowie i _bywał_ w
>>kawiarniach czy w księgarniach, to może byś to zauważył.
> 
> 
> No tak, zapomniałem, że Ty wolisz Warszawę, bo sądy bez mrugnięcia
> okiem zasądzają maksymalne stawki. No w końcy kodeksy są ważne, a
> kodeks honorowy prawnika jest zwięzły i krótki - 'klinent ma
> zapłacić'.


A możesz jeszcze w kilku przystępnych słowach jak to się ma do dyskusji 
o kawie?

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15692
Author: Adam Płaszczyca
Date: Sun, 30 May 2004 16:01
20 lines
1851 bytes
On Sun, 30 May 2004 16:41:02 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
wrote:

>> 
>> No tak, zapomniałem, że Ty wolisz Warszawę, bo sądy bez mrugnięcia
>> okiem zasądzają maksymalne stawki. No w końcy kodeksy są ważne, a
>> kodeks honorowy prawnika jest zwięzły i krótki - 'klinent ma
>> zapłacić'.
>
>
>A możesz jeszcze w kilku przystępnych słowach jak to się ma do dyskusji 
>o kawie?

Jeśli nie masz się czego czepić - czep się metra. 
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
#15693
Author: Nikita
Date: Sun, 30 May 2004 16:38
9 lines
1300 bytes
Adam Płaszczyca wrote:
>> A możesz jeszcze w kilku przystępnych słowach jak to się ma do
>> dyskusji o kawie?
> Jeśli nie masz się czego czepić - czep się metra.

No metra też nie macie :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kawa a sprawa polska
#15694
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 17:08
16 lines
1480 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Adam Płaszczyca wrote:
> 
>>>A możesz jeszcze w kilku przystępnych słowach jak to się ma do
>>>dyskusji o kawie?
>>
>>Jeśli nie masz się czego czepić - czep się metra.
> 
> 
> No metra też nie macie :>

No wiesz...
Gdyby za Kraka wybudowali to pewnie by było...

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15695
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 30 May 2004 17:22
15 lines
1710 bytes
Nikita napisała:
 
> No metra też nie macie :>

Po pierwsze- dlaczego pierwsza osoba liczby mnogiej? Po drugie- dlaczego
do grona Krakusów zaliczasz kogoś, kto w Krakowie w ogóle nie mieszka i
prezentuje poziom zacietrzewienia napływowego "warszawiaka" z Koziej
Wólki, który musi wszystkim udowodnić, że ta Kozia Wólka to był raj na
ziemi, z którego on zstąpił do piekła stolicy. Po trzecie- w Krakowie
nie opłaca się budować metra. W Warszawie też, bo obecnie koszty budowy
metra już się nie zwracają i raczej się nie zwrócą. Do transportu
komunalnego ciągle trzeba dokładać, a jak się doliczy koszty nowych
inwestycji...

rmszar
Re: Kawa a sprawa polska
#15696
Author: Nikita
Date: Sun, 30 May 2004 19:20
31 lines
2560 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> Po pierwsze- dlaczego pierwsza osoba liczby mnogiej?

A co Wam, Towarzyszu Rmszar, w tym przeszkadza? :>

> Po drugie-
> dlaczego do grona Krakusów zaliczasz kogoś, kto w Krakowie w ogóle
> nie mieszka i prezentuje poziom zacietrzewienia napływowego
> "warszawiaka" z Koziej Wólki, który musi wszystkim udowodnić, że ta
> Kozia Wólka to był raj na ziemi, z którego on zstąpił do piekła
> stolicy.

Adama ciężko do czegokolwiek zaliczyć. Można go uznać za czasowego
mieszkańca Granady (ona się pewnie do niego bez oporów przyznaje) ;>

> Po trzecie- w Krakowie nie opłaca się budować metra. W
> Warszawie też, bo obecnie koszty budowy metra już się nie zwracają i
> raczej się nie zwrócą. Do transportu komunalnego ciągle trzeba
> dokładać, a jak się doliczy koszty nowych inwestycji...

Absolutnie nie twierdzę, że Kraków jest gorszy, bo nie ma metra. Ani w
ogóle, że jest gorszy.
Stwierdziłam tylko prosty fakt, który Adaś 'uderz w stół, a nożyce się
odezwą' Płaszczyca zapewne odczyta jako atak na Kraków. Albo zaraz mi powie,
że nie odczyta. Albo że nie powie ;>
Ile można słuchać, że wszystko co istnieje w Warszawie a nie istnieje w
Krakowie (cokolwiek by to nie było) jest wcieleniem zła, a wszystko co jest
w Krakowie i czego brak w Warszaiwe, to prima sort? No ile, ja się pytam? ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kawa a sprawa polska
#15697
Author: Dzika
Date: Sun, 30 May 2004 19:44
22 lines
1879 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Absolutnie nie twierdzę, że Kraków jest gorszy, bo nie ma metra. Ani w
> ogóle, że jest gorszy.


Właśnie.
I tu mamy sedno sprawy.
Nikt nie twierdzi że które stam miasto jest lepsze czy gorsze.
Nikt poza Adamem.
Który to zresztą, co ciekawsze mieszka w tym wg niego gorszym.
Komedia pomyłek.


> Ile można słuchać, że wszystko co istnieje w Warszawie a nie istnieje w
> Krakowie (cokolwiek by to nie było) jest wcieleniem zła, a wszystko co jest
> w Krakowie i czego brak w Warszaiwe, to prima sort? No ile, ja się pytam? ;>

Słuchać? Długo.
W końcu to słuchający nic nie traci...

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15701
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 30 May 2004 20:42
30 lines
2271 bytes
Nikita napisała:
 
> A co Wam, Towarzyszu Rmszar, w tym przeszkadza? :>

My, lud myślący miast i wsi, protestujemy. Ot, co!
 
> Adama ciężko do czegokolwiek zaliczyć. Można go uznać za czasowego
> mieszkańca Granady (ona się pewnie do niego bez oporów przyznaje) ;>

A ma inne wyjście? :>
 
> Absolutnie nie twierdzę, że Kraków jest gorszy, bo nie ma metra. Ani w
> ogóle, że jest gorszy.
> Stwierdziłam tylko prosty fakt, który Adaś 'uderz w stół, a nożyce się
> odezwą' Płaszczyca zapewne odczyta jako atak na Kraków. Albo zaraz mi powie,
> że nie odczyta. Albo że nie powie ;>

A kto w ogóle uważa, że stwierdzenia, że Kraków nie ma metra, to
stwierdzenie, że Kraków jest gorszy? A broń mnie Panie Boże.
Stwierdziłem tylko fakt, że się nie opłaca w Krakowie metro. Za małe
miasto, a koszty za duże.

> Ile można słuchać, że wszystko co istnieje w Warszawie a nie istnieje w
> Krakowie (cokolwiek by to nie było) jest wcieleniem zła, a wszystko co jest
> w Krakowie i czego brak w Warszaiwe, to prima sort? No ile, ja się pytam? ;>


Nie wiem, ile można słuchać. Ja tu od niedawna. ;)

rmszar
Re: Kawa a sprawa polska
#15702
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sun, 30 May 2004 20:50
12 lines
1631 bytes
Radomir Szaraniec <rmszar@interia.pl> wrote:

>> Adama ciężko do czegokolwiek zaliczyć. Można go uznać za czasowego
>> mieszkańca Granady (ona się pewnie do niego bez oporów przyznaje) ;>
> A ma inne wyjście? :>

Ma. Może się zepsuć i nie dać naprawić ;->
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Kawa a sprawa polska
#15703
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 30 May 2004 21:08
8 lines
1370 bytes
Bartosz Marganiec napisał:
 
> Ma. Może się zepsuć i nie dać naprawić ;->

Przeczytałeś, co sam napisałeś? Granada? Zepsuć? GRANADA!? ZEPSUĆ?!
Ech... ta młodzież. Figlarze. ;)

rmszar
Re: Kawa a sprawa polska
#15698
Author: Nikita
Date: Sun, 30 May 2004 21:30
21 lines
1824 bytes
Użytkownik "Dzika" <wildcat17@interia.pl> napisał w wiadomości
> I tu mamy sedno sprawy.
> Nikt nie twierdzi że które stam miasto jest lepsze czy gorsze.
> Nikt poza Adamem.

No pewnie... I tak Skierdy rządzą ;D

> Który to zresztą, co ciekawsze mieszka w tym wg niego gorszym.
> Komedia pomyłek.

Nie no... Adam jest tu po to, żeby nawrócić Warszawę... Jako człowiek
kultury nie zostawi stolicy w potrzebie ;>

> Słuchać? Długo.
> W końcu to słuchający nic nie traci...

Zależy... Siakiś początkujący czytelnik mógłby się nabawić ostrych zakwasów
w przeponie ;)

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kawa a sprawa polska
#15716
Author: Nikita
Date: Sun, 30 May 2004 21:34
25 lines
2086 bytes
Użytkownik "Radomir Szaraniec" <rmszar@interia.pl> napisał w wiadomości
> My, lud myślący miast i wsi, protestujemy. Ot, co!

Myślący, powiadasz? :>

> A ma inne wyjście? :>

Mhm, kilkoro drzwi i tyleż okien.
(ROTFL - właśnie wyobraziłam sobie Granadę wychodzącą z siebie i wywijającą
się na lewą stronę przez prawą przednią szybę... i wypluwająca w ten sposób
Adama ze środka... ot, chore wizje przedpółnocne ;>)

> A kto w ogóle uważa, że stwierdzenia, że Kraków nie ma metra, to
> stwierdzenie, że Kraków jest gorszy? A broń mnie Panie Boże.
> Stwierdziłem tylko fakt, że się nie opłaca w Krakowie metro. Za małe
> miasto, a koszty za duże.

Nie no, jasne... Czy ja coś mówię..? ;>

> Nie wiem, ile można słuchać. Ja tu od niedawna. ;)

Ale kiedyś bywałeś... Status weterana dziąła dożywotnio :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kawa a sprawa polska
#15717
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 07:39
13 lines
1781 bytes
On Sun, 30 May 2004 21:20:17 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:

>Stwierdziłam tylko prosty fakt, który Adaś 'uderz w stół, a nożyce się
>odezwą' Płaszczyca zapewne odczyta jako atak na Kraków. Albo zaraz mi powie,

Znów zaczynasz robić pewną rzecz na literkę 'k'.
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
#15700
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 12:27
15 lines
1590 bytes
Dzika wrote:
>> No pewnie... I tak Skierdy rządzą ;D
> Przypominam że rozmawialiśmy o mieście...

No własnie dlatego ;>

>> Nie no... Adam jest tu po to, żeby nawrócić Warszawę... Jako człowiek
>> kultury nie zostawi stolicy w potrzebie ;>
> Rany Boskie!
> A za co to było?

'Za prosiaczka!' ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kawa a sprawa polska
#15718
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 12:28
11 lines
1607 bytes
Adam Płaszczyca wrote:
>> Stwierdziłam tylko prosty fakt, który Adaś 'uderz w stół, a nożyce
>> się odezwą' Płaszczyca zapewne odczyta jako atak na Kraków. Albo
>> zaraz mi powie,
> Znów zaczynasz robić pewną rzecz na literkę 'k'.

Yeah, nie dał rady się wywinąć z podwójnego przeczenia to uciekł się do
starej sprawdzonej metody... Brawo, brawo ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kawa a sprawa polska
#15836
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 12:29
9 lines
1442 bytes
Dzika wrote:
>> Znów zaczynasz robić pewną rzecz na literkę 'k'.
> Komentować... ;>

Pokomentujemy razem? ;>
Chociaż nie, szkoda zachodu... Lepiej chodźmy się k...ić ;>>>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kawa a sprawa polska
#15719
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 13:35
22 lines
2254 bytes
On Mon, 31 May 2004 14:28:59 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:

>>> się odezwą' Płaszczyca zapewne odczyta jako atak na Kraków. Albo
>>> zaraz mi powie,
>> Znów zaczynasz robić pewną rzecz na literkę 'k'.
>
>Yeah, nie dał rady się wywinąć z podwójnego przeczenia to uciekł się do
>starej sprawdzonej metody... Brawo, brawo ;>

Beatko, naucz się, że odzywanei się po nazwisku, nie dośc, że
nieprecyzyjne, bo Płaszczyców to w samym Krakowie pięć rodzin co
najmniej, to do tego jest odbierane jako iobraźliwe. 

Chyba, że u Ciebie w domu uznawane jest to za przejaw kultury,
szczególnie z dodaniem słów 'Wy, towarzyszu' przed samym nazwiskiem.
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
#15835
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 14:07
16 lines
1577 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał:
> On Sun, 30 May 2004 21:20:17 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
> wrote:
> 
> 
>>Stwierdziłam tylko prosty fakt, który Adaś 'uderz w stół, a nożyce się
>>odezwą' Płaszczyca zapewne odczyta jako atak na Kraków. Albo zaraz mi powie,
> 
> 
> Znów zaczynasz robić pewną rzecz na literkę 'k'.

Komentować... ;>


-- 
Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15720
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 14:08
17 lines
2020 bytes
Adam Płaszczyca wrote:
> Beatko, naucz się, że odzywanei się po nazwisku, nie dośc, że
> nieprecyzyjne, bo Płaszczyców to w samym Krakowie pięć rodzin co
> najmniej, to do tego jest odbierane jako iobraźliwe.

Adasiu, naucz się czytać całe wypowiedzi, a nie tylko ostatnią linijkę, bo
pochopne posądzanie innych o niewłaściwe zachowania jest również odbierane
jako obraźliwe. Howgh.

> Chyba, że u Ciebie w domu uznawane jest to za przejaw kultury,
> szczególnie z dodaniem słów 'Wy, towarzyszu' przed samym nazwiskiem.

Tak jest. Oprócz tego codziennie oddajemy się obrządkom satanistycznym
czyniąc ofiarę z ciał młodych chłopców i okradamy staruszki na światłach...

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kawa a sprawa polska
#15704
Author: Bartosz Marganiec
Date: Mon, 31 May 2004 14:14
12 lines
1706 bytes
Radomir Szaraniec <rmszar@interia.pl> wrote:

> Przeczytałeś, co sam napisałeś? Granada? Zepsuć? GRANADA!? ZEPSUĆ?!
> Ech... ta młodzież. Figlarze. ;)

Cóż - żadnych protestów i krzyków o niepsuciu się Granady nie zauważyłem,
więc.. Może się zepsuć ;-)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: Kawa a sprawa polska
#15699
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 14:20
40 lines
1993 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Użytkownik "Dzika" <wildcat17@interia.pl> napisał w wiadomości
> 
>>I tu mamy sedno sprawy.
>>Nikt nie twierdzi że które stam miasto jest lepsze czy gorsze.
>>Nikt poza Adamem.
> 
> 
> No pewnie... I tak Skierdy rządzą ;D


Przypominam że rozmawialiśmy o mieście...



>>Który to zresztą, co ciekawsze mieszka w tym wg niego gorszym.
>>Komedia pomyłek.
> 
> 
> Nie no... Adam jest tu po to, żeby nawrócić Warszawę... Jako człowiek
> kultury nie zostawi stolicy w potrzebie ;>


Rany Boskie!
A za co to było?



>>Słuchać? Długo.
>>W końcu to słuchający nic nie traci...
> 
> 
> Zależy... Siakiś początkujący czytelnik mógłby się nabawić ostrych zakwasów
> w przeponie ;)

Tak hartowała się stal.


-- 
Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15705
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 16:00
15 lines
1910 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 16:14:

>Cóż - żadnych protestów i krzyków o niepsuciu się Granady nie zauważyłem,
>więc.. Może się zepsuć ;-)
>  
>

Można jej pomóc...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 :::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu :::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Prawda, nawet gdy dotyczy rzeczy drobnej, przekracza niepewne poglądy ]
[ na zagadnienia naprawdę wzniosłe.                 (Leonardo da Vinci) ]
Re: Kawa a sprawa polska
#15739
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 16:10
28 lines
2243 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał:

> On Mon, 31 May 2004 14:28:59 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
> wrote:
> 
> 
>>>>się odezwą' Płaszczyca zapewne odczyta jako atak na Kraków. Albo
>>>>zaraz mi powie,
>>>
>>>Znów zaczynasz robić pewną rzecz na literkę 'k'.
>>
>>Yeah, nie dał rady się wywinąć z podwójnego przeczenia to uciekł się do
>>starej sprawdzonej metody... Brawo, brawo ;>
> 
> 
> Beatko, naucz się, że odzywanei się po nazwisku, nie dośc, że
> nieprecyzyjne, bo Płaszczyców to w samym Krakowie pięć rodzin co
> najmniej, to do tego jest odbierane jako iobraźliwe. 


Jakoś mnie moje nazwisko nie obraża.
Nawet nie umiem sobie wyobrazić takiej sytuacji.
Mogę najwyżej nie życzyć sobie szastania nim na prawo i lewo.
Ale to już całkiem inna bajka.
A i wtedy stanowi jedynie przejaw szacunku.
Wyłacznie.

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15721
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 16:13
15 lines
1784 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Adam Płaszczyca wrote:

>>Chyba, że u Ciebie w domu uznawane jest to za przejaw kultury,
>>szczególnie z dodaniem słów 'Wy, towarzyszu' przed samym nazwiskiem.
> 
> 
> Tak jest. Oprócz tego codziennie oddajemy się obrządkom satanistycznym
> czyniąc ofiarę z ciał młodych chłopców 
(ciap)

Macie wolny pokój? ;>

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15727
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 18:18
17 lines
1984 bytes
On Mon, 31 May 2004 16:08:48 +0200, "Nikita" <nikita_5@poczta.onet.pl>
wrote:

>
>Adasiu, naucz się czytać całe wypowiedzi, a nie tylko ostatnią linijkę, bo
>pochopne posądzanie innych o niewłaściwe zachowania jest również odbierane
>jako obraźliwe. Howgh.

Jednak widzę, że k.. na calego. Naucz się trochę kul;tury to pogadamy.


-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
#15740
Author: Adam Płaszczyca
Date: Mon, 31 May 2004 18:19
20 lines
2190 bytes
On Mon, 31 May 2004 18:10:52 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
wrote:

>Jakoś mnie moje nazwisko nie obraża.
>Nawet nie umiem sobie wyobrazić takiej sytuacji.
>Mogę najwyżej nie życzyć sobie szastania nim na prawo i lewo.
>Ale to już całkiem inna bajka.
>A i wtedy stanowi jedynie przejaw szacunku.
>Wyłacznie.

No wiem, wiem., przecież to u was modne było i w dobryym tonie
nazywanie po nazwisku, a nie tak, jak przedwojenne normy nakazywały
per pan/pani. 
Widać kultury od Towarzyszy się dobrze nauczyłaś.  
-- 
     ___________ (R)
    /_  _______      Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___       ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/     mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
Re: Kawa a sprawa polska
#15741
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 18:56
27 lines
2318 bytes
Użytkownik Adam Płaszczyca napisał:

> On Mon, 31 May 2004 18:10:52 +0200, Dzika <wildcat17@interia.pl>
> wrote:
> 
> 
>>Jakoś mnie moje nazwisko nie obraża.
>>Nawet nie umiem sobie wyobrazić takiej sytuacji.
>>Mogę najwyżej nie życzyć sobie szastania nim na prawo i lewo.
>>Ale to już całkiem inna bajka.
>>A i wtedy stanowi jedynie przejaw szacunku.
>>Wyłacznie.
> 
> 
> No wiem, wiem., przecież to u was modne było i w dobryym tonie
> nazywanie po nazwisku, a nie tak, jak przedwojenne normy nakazywały
> per pan/pani. 
> Widać kultury od Towarzyszy się dobrze nauczyłaś.  

No jeszcze sobie teraz zażycz żeby do Ciebie per pan zacząć i mamy 
komplet informacji..;D
Widać znowu nie rozumiesz o co chodzi.
Nazwisko, powtarzam. Nazwisko. Patrz na usta.
Jakoś dla mnie nie jest obrażliwe.
Comprende? Capisci? Wyjaśnić jeszcze raz?

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15822
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 19:44
24 lines
2300 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 20:56:

> (ciach...)
> No jeszcze sobie teraz zażycz żeby do Ciebie per pan zacząć i mamy 
> komplet informacji..;D


Per Pan? Tylko Per Pan?! Dzika... No bez jaj... Jego Wysokość, Jaśnie 
Wielmożny Pan Adam... Co najmniej... :D

> Widać znowu nie rozumiesz o co chodzi.
> Nazwisko, powtarzam. Nazwisko. Patrz na usta.
> Jakoś dla mnie nie jest obrażliwe.
> Comprende? Capisci? Wyjaśnić jeszcze raz? 


Na cholerę Ci urlop, jak masz tyle wolnego czasu? :D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli.    ]
[                                                           (S.J. Lec) ]
Re: Kawa a sprawa polska
#15823
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 20:09
18 lines
1935 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 20:56:

>> Widać znowu nie rozumiesz o co chodzi.
>> Nazwisko, powtarzam. Nazwisko. Patrz na usta.
>> Jakoś dla mnie nie jest obrażliwe.
>> Comprende? Capisci? Wyjaśnić jeszcze raz? 
> 
> 
> 
> Na cholerę Ci urlop, jak masz tyle wolnego czasu? :D

ROTFL
To już było nie fair.
Ja naprawdę nie mam czasu...;>

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15824
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 20:25
19 lines
2165 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 22:09:

>> Na cholerę Ci urlop, jak masz tyle wolnego czasu? :D
>
> ROTFL
> To już było nie fair.
> Ja naprawdę nie mam czasu...;>


Ja też nie... Chyba będę musiał Mozillę w pracy wyrżnąć z dysku... [1] ;))))

[1] W odróżnieniu od Ciebie wiem jak i wiem co zrobić, żeby z powrotem 
mieć wszystkie subskrybcje... ;)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobieta nie życzy swojemu wrogowi źle, ale jak najgorzej.            ]
Re: Kawa a sprawa polska
#15825
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 20:34
28 lines
2107 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 22:09:
> 
>>> Na cholerę Ci urlop, jak masz tyle wolnego czasu? :D
>>
>>
>> ROTFL
>> To już było nie fair.
>> Ja naprawdę nie mam czasu...;>
> 
> 
> 
> Ja też nie... Chyba będę musiał Mozillę w pracy wyrżnąć z dysku... [1] 
> ;))))


Ćwicz silną wolę...;>



> [1] W odróżnieniu od Ciebie wiem jak i wiem co zrobić, żeby z powrotem 
> mieć wszystkie subskrybcje... ;)


;PPPPPP

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15826
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 20:58
32 lines
2800 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 22:34:

>> Ja też nie... Chyba będę musiał Mozillę w pracy wyrżnąć z dysku... 
>> [1] ;))))
>
> Ćwicz silną wolę...;>


Przy Mozilli lepszym ćwiczeniem jest jej używanie... Po 2 godzinach toto 
coś (konkretniej - Mozilla Thunderbird 0.6) zżera około 100 MB pamięci 
operacyjnej... W domu mnie to drażni, ale nie aż tak z prostej przyczyny 
- na prywatnym sprzęcie mam 768 MB ram. W pracy - 256...


>> [1] W odróżnieniu od Ciebie wiem jak i wiem co zrobić, żeby z 
>> powrotem mieć wszystkie subskrybcje... ;)
>
> ;PPPPPP 


Przyznaj się - kto Ci grzebał na kompie i co wyprawiał, że aż Ci Acrobat 
Reader zgłupiał? [1]

[1] A wiedziałem w mordę jeża, żeby Ci ustawić konto z mocnymi 
ograniczeniami, to byś nic nie spsuła... A człowiek chciał być miły... :-/


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ W kobiecie jest dobre tylko to, co jest w niej najlepsze.            ]
[                                              (Nicholas de Cohamfort) ]
Re: Kawa a sprawa polska
#15827
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 21:18
56 lines
3063 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 22:34:
> 
>>> Ja też nie... Chyba będę musiał Mozillę w pracy wyrżnąć z dysku... 
>>> [1] ;))))
>>
>>
>> Ćwicz silną wolę...;>
> 
> 
> 
> Przy Mozilli lepszym ćwiczeniem jest jej używanie... Po 2 godzinach toto 
> coś (konkretniej - Mozilla Thunderbird 0.6) zżera około 100 MB pamięci 
> operacyjnej... W domu mnie to drażni, ale nie aż tak z prostej przyczyny 
> - na prywatnym sprzęcie mam 768 MB ram. W pracy - 256...


Eeee! Ty!
To ja już wiem dlaczego mi komputer od jakiegoś czasu drze japę że mu 
pamięci operacyjnej stale brakuje!
Znaczy ten w firmie.
Też jakiś zabytek wczesnej cywilizacji..;>



>>> [1] W odróżnieniu od Ciebie wiem jak i wiem co zrobić, żeby z 
>>> powrotem mieć wszystkie subskrybcje... ;)
>>
>>
>> ;PPPPPP 
> 
> 
> 
> Przyznaj się - kto Ci grzebał na kompie i co wyprawiał, że aż Ci Acrobat 
> Reader zgłupiał? [1]


Nikt.
I nic nie wyprawiał.
On tak od początku.
To było to co zapomniałam że nie działa.



> [1] A wiedziałem w mordę jeża, żeby Ci ustawić konto z mocnymi 
> ograniczeniami, to byś nic nie spsuła... A człowiek chciał być miły... :-/

Czego się czepiasz?!?!
Toż ja nic nie spsułam.
To samo nie działa.
Tak z siebie.
Normalnie.
Jak zwykle.

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15828
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 21:36
49 lines
2941 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 23:18:

> Eeee! Ty!
> To ja już wiem dlaczego mi komputer od jakiegoś czasu drze japę że mu 
> pamięci operacyjnej stale brakuje!
> Znaczy ten w firmie.
> Też jakiś zabytek wczesnej cywilizacji..;>


Nie... Mozilla to wytwór domorosłych programistów, którzy o 
optymalizacji kodu pojęcie mają IMVHO raczej marne...



>> Przyznaj się - kto Ci grzebał na kompie i co wyprawiał, że aż Ci 
>> Acrobat Reader zgłupiał? [1]
>
> Nikt.
> I nic nie wyprawiał.
> On tak od początku.
> To było to co zapomniałam że nie działa.


Tia... Nikity ostatnio u Ciebie nie było? ;)



> Czego się czepiasz?!?!


Taka moja natura... :)


> Toż ja nic nie spsułam.
> To samo nie działa.
> Tak z siebie.
> Normalnie.
> Jak zwykle.


Tia... A świstak... Coś mi się zdaje, że ja na tego grilla, to z 
plecakiem płyt przyjadę... :-/


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli.    ]
[                                                           (S.J. Lec) ]
Re: Kawa a sprawa polska
#15728
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 21:42
15 lines
2066 bytes
Adam Płaszczyca wrote:
>> Adasiu, naucz się czytać całe wypowiedzi, a nie tylko ostatnią
>> linijkę, bo pochopne posądzanie innych o niewłaściwe zachowania jest
>> również odbierane jako obraźliwe. Howgh.
> Jednak widzę, że k.. na calego. Naucz się trochę kul;tury to pogadamy.

a) pokaż mi, w którym miejscu masz tu jakikolwiek brak kultury
b) skoro nie zrozumiałeś to dostaniesz łopatologicznie - napisałam ADAM
Płaszczyca. imienia też się wstydzisz i uważasz za obraźliwe?
c) ślicznie widać, jak Ci nerwy puszczają (jakbym Cię teraz dostosowując się
do Twojego stylu dyskusji nazwała ku...sem na całego, o już w ogóle byś
eksplodował) :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kawa a sprawa polska
#15722
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 21:42
7 lines
1458 bytes
Dzika wrote:
> Macie wolny pokój? ;>

Uhm. Z michą sałatki greckiej typu 'neverending' ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kawa a sprawa polska
#15723
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 21:53
12 lines
1584 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika wrote:
> 
>>Macie wolny pokój? ;>
> 
> 
> Uhm. Z michą sałatki greckiej typu 'neverending' ;>

Jadę....

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15829
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 21:54
34 lines
2361 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 23:18:

>> Nikt.
>> I nic nie wyprawiał.
>> On tak od początku.
>> To było to co zapomniałam że nie działa.
> 
> 
> 
> Tia... Nikity ostatnio u Ciebie nie było? ;)


Niiii....
To ja sama.
Ja tez w końcu coś potrafię...;>



>> Toż ja nic nie spsułam.
>> To samo nie działa.
>> Tak z siebie.
>> Normalnie.
>> Jak zwykle.
> 
> 
> 
> Tia... A świstak... Coś mi się zdaje, że ja na tego grilla, to z 
> plecakiem płyt przyjadę... :-/

No mięcho się dłuuugo piecze...;>>

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15724
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 22:02
8 lines
1559 bytes
Dzika wrote:
>> Uhm. Z michą sałatki greckiej typu 'neverending' ;>
> Jadę....

Czekam! Otwieram okno na piętrze (nima lekko!) ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kawa a sprawa polska
#15725
Author: Dzika
Date: Mon, 31 May 2004 22:02
13 lines
1709 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Dzika wrote:
> 
>>>Uhm. Z michą sałatki greckiej typu 'neverending' ;>
>>
>>Jadę....
> 
> 
> Czekam! Otwieram okno na piętrze (nima lekko!) ;>

Napisałam jadę nie lecę...;>

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15830
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 31 May 2004 22:14
27 lines
2559 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 23:54:

>> Tia... Nikity ostatnio u Ciebie nie było? ;)
>
> Niiii....
> To ja sama.
> Ja tez w końcu coś potrafię...;>


Czy jak odbierałaś ode mnie zrobionego kompa, to było mówione wyraźnie 
"nie grzeb, bo spieprzysz"?


>> Tia... A świstak... Coś mi się zdaje, że ja na tego grilla, to z 
>> plecakiem płyt przyjadę... :-/
>
> No mięcho się dłuuugo piecze...;>> 


Połapanie się w bajzlu, którego na kompie narobiłaś, zajmuje IMVHO 
więcej czasu...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Życie jest zbyt cięzkie, by przykładać do niego wagę.     (S.J. Lec) ]
Re: Kawa a sprawa polska
#15726
Author: Nikita
Date: Mon, 31 May 2004 22:15
8 lines
1621 bytes
Dzika wrote:
>> Czekam! Otwieram okno na piętrze (nima lekko!) ;>
> Napisałam jadę nie lecę...;>

Acz podskoczyć wystarczy... :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: Kawa a sprawa polska
#15831
Author: Dzika
Date: Tue, 01 Jun 2004 06:10
41 lines
2705 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-31 23:54:
> 
>>> Tia... Nikity ostatnio u Ciebie nie było? ;)
>>
>>
>> Niiii....
>> To ja sama.
>> Ja tez w końcu coś potrafię...;>
> 
> 
> 
> Czy jak odbierałaś ode mnie zrobionego kompa, to było mówione wyraźnie 
> "nie grzeb, bo spieprzysz"?


No i nie grzebałam!
Czy Ty masz jakies problemy ze zrozumieniem słowa pisanego? ;>
Nie działało. Od początku.
Tak normalnie.
Jasne?
Bo ja dzisiaj mam urlop i mogę jeszcze kilka razy...;>



>>> Tia... A świstak... Coś mi się zdaje, że ja na tego grilla, to z 
>>> plecakiem płyt przyjadę... :-/
>>
>>
>> No mięcho się dłuuugo piecze...;>> 
> 
> 
> 
> Połapanie się w bajzlu, którego na kompie narobiłaś, zajmuje IMVHO 
> więcej czasu...

Wstawię gęś.
Kilkuletnią..;>

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15832
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 01 Jun 2004 09:30
29 lines
2664 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-06-01 08:10:

> No i nie grzebałam!
> Czy Ty masz jakies problemy ze zrozumieniem słowa pisanego? ;>
> Nie działało. Od początku.
> Tak normalnie.
> Jasne?
> Bo ja dzisiaj mam urlop i mogę jeszcze kilka razy...;>


To jakim cudem ja sobie PDFy na Twoim kompie otwierałem?



>> Połapanie się w bajzlu, którego na kompie narobiłaś, zajmuje IMVHO 
>> więcej czasu...
>
> Wstawię gęś.
> Kilkuletnią..;>


Nie trzeba... Wystarczy, że koło mnie staniesz... Wyjdzie na to samo... 
;DDDDDDDDDDDD


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Starzec i pijany są po dwakroć jak dzieci.                  (Platon) ]
Re: Kawa a sprawa polska
#15833
Author: Dzika
Date: Tue, 01 Jun 2004 10:01
38 lines
2645 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-06-01 08:10:
> 
>> No i nie grzebałam!
>> Czy Ty masz jakies problemy ze zrozumieniem słowa pisanego? ;>
>> Nie działało. Od początku.
>> Tak normalnie.
>> Jasne?
>> Bo ja dzisiaj mam urlop i mogę jeszcze kilka razy...;>
> 
> 
> 
> To jakim cudem ja sobie PDFy na Twoim kompie otwierałem?


Nie otwierałeś.
Montowałeś kolejne programy jeden za drugim i tyle.



>>> Połapanie się w bajzlu, którego na kompie narobiłaś, zajmuje IMVHO 
>>> więcej czasu...
>>
>>
>> Wstawię gęś.
>> Kilkuletnią..;>
> 
> 
> 
> Nie trzeba... Wystarczy, że koło mnie staniesz... Wyjdzie na to samo... 
> ;DDDDDDDDDDDD


Nie. Nie wyjdzie.
Ruszt się załamie..;>

Dzika
Re: Kawa a sprawa polska
#15834
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 01 Jun 2004 10:47
21 lines
2407 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-06-01 12:01:

> Nie otwierałeś.
> Montowałeś kolejne programy jeden za drugim i tyle.


A założymy się, że otwierałem? ;D


>> Nie trzeba... Wystarczy, że koło mnie staniesz... Wyjdzie na to 
>> samo... ;DDDDDDDDDDDD
>
> Nie. Nie wyjdzie.
> Ruszt się załamie..;>


W zasadzie fakt... ;D

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
Page 1 of 3 • 115 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads