Thread View: alt.pl.fan.trzypion
106 messages
106 total messages
Page 2 of 3
Started by wildcat17
Wed, 31 Mar 2004 17:59
Page 2 of 3 • 106 total messages
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Thu, 01 Apr 2004 18:40
Date: Thu, 01 Apr 2004 18:40
29 lines
2408 bytes
2408 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > Temat, który pisałeś, jest typowym tematem wolnym. Piszesz o dowolnie > wybranych bohaterach. _Jakieś_ książki (poza lekturami) czytujesz? To > pisz o tych, które znasz. Nie sil się na pisanie o lekturach (przy tego > typu tematach). Oceniający będzie Ci wdzięczny, że nie musi fanfasty raz > z rzędu czytac o Konradzie/Gustawie, Kordianie, chamie, i takich tam. Uhmm... Tylko bądź łaskaw pamietać że nie wszyscy tak się rwą do czytania jak my*. A jeśli nie to ja już wolę aby znał przynajmniej podstawowy kanon lektur niż jakieś wyrywkowe pozycje. Ot chociażby dlatego że po tym będzie wiedział o co w poszczególnych epokach chodziło i jak zmieniała się własna kultura. A jak ma mieć przypadkowy misz-masz to ja chyba już wolę wcale...;) > Oceniać i tak będzie głównie sprawnośc posługiwania się słowem pisanym, > umiejętnośc wyciągania wniosków, uogólniania, jednym słowem te > umiejętności, które odróżniają nas od członków parlamentu i rządu. I wiedzę. Nie zapominaj o rzetelnej wiedzy. Nie ma siły. Czymś tam błysnąć musi...;) *BTW czy jest tu ktoś kto czytał "Szkatułkę z malachitu"? -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Thu, 01 Apr 2004 18:40
Date: Thu, 01 Apr 2004 18:40
9 lines
1294 bytes
1294 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > Za to i tak dostałem 5 ;-) No! P.S. ;D -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Thu, 01 Apr 2004 18:40
Date: Thu, 01 Apr 2004 18:40
14 lines
1534 bytes
1534 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w > wiadomości > >>Za to i tak dostałem 5 ;-) > > > To na polonistykę marsz! ;P > Kurczę, u nas na próbnej było chyba raptem kilka czwórek na całą szkołę. Na > prawdziwej jedna piątka :> Zaorać...;> -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Thu, 01 Apr 2004 18:40
Date: Thu, 01 Apr 2004 18:40
13 lines
1583 bytes
1583 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote: >>Kurczę, u nas na próbnej było chyba raptem kilka czwórek na całą szkołę. Na >>prawdziwej jedna piątka :> > > > Widzę tu delikatną aluzję czyja była ta piątka.. :-) Uhmmm... A udowodnić Ci w trzech zdaniach że nie? ;D -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 01 Apr 2004 18:56
Date: Thu, 01 Apr 2004 18:56
11 lines
1560 bytes
1560 bytes
wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > Uhmmm... > A udowodnić Ci w trzech zdaniach że nie? ;D W trzech? Słucham uważnie! :-) -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 01 Apr 2004 18:58
Date: Thu, 01 Apr 2004 18:58
15 lines
1684 bytes
1684 bytes
wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: >> Za to i tak dostałem 5 ;-) > No! > P.S. ;D Szczerze mówiąc sam się zdziwiłem, bo dla mnie to była taka jakaś praca bez polotu, nieoryginalna, i sztampowa. Trochę swoich refleksji dałem, ale wydawało mi się, że to jest kieeeepskie. Na szczęście jakoś poszło ;-) -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 01 Apr 2004 19:01
Date: Thu, 01 Apr 2004 19:01
27 lines
2189 bytes
2189 bytes
wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > Tylko bądź łaskaw pamietać że nie wszyscy tak się rwą do czytania jak my*. Ja do czytania się rwę, ale głównie do fantastyki. Zwłaszcza Pratchetta ;-) > A jeśli nie to ja już wolę aby znał przynajmniej podstawowy kanon lektur > niż jakieś wyrywkowe pozycje. Kanon nudny jest.. Oprócz kilku całkiem niezłych książek z literatury wojennej i tej nietypowej - Kafka, Gombrowicz. Lektur nadobowiązkowych czytałem mało, ale parę się znajdzie - "Klaudyna" Colette, "Wodnikowe Wzgórze" Adamsa.. > Ot chociażby dlatego że po tym będzie wiedział o co w poszczególnych > epokach chodziło i jak zmieniała się własna kultura. I tak nie wiem.. Albo zapomnę ;-D > I wiedzę. Nie zapominaj o rzetelnej wiedzy. > Nie ma siły. Czymś tam błysnąć musi...;) To znaczy jaka wiedza? -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 01 Apr 2004 19:25
Date: Thu, 01 Apr 2004 19:25
30 lines
2160 bytes
2160 bytes
Bartosz Marganiec wrote: > wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > >>Tylko bądź łaskaw pamietać że nie wszyscy tak się rwą do czytania jak my*. > > > Ja do czytania się rwę, ale głównie do fantastyki. Zwłaszcza Pratchetta ;-) To pisz o Lemie, Vonegucie, Dicku. Ja na swojej maturz episałem o Bradburym i Hellerze. Świetną prace (na twój teamt z próbnej) daloby się napisać o Jeżycjadzie. >>A jeśli nie to ja już wolę aby znał przynajmniej podstawowy kanon lektur >>niż jakieś wyrywkowe pozycje. > > Kanon nudny jest.. Bluźnisz. >>Ot chociażby dlatego że po tym będzie wiedział o co w poszczególnych >>epokach chodziło i jak zmieniała się własna kultura. > > I tak nie wiem.. Albo zapomnę ;-D Słusznie. Lepper tez nie wie - i jakos sobie bez tego radzi, nie? pzdr TRad
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 01 Apr 2004 21:03
Date: Thu, 01 Apr 2004 21:03
27 lines
2360 bytes
2360 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote: > Rany, no przecież zapomniałam to najszybciej, jak się tylko dało ;D > Jak się tak zastanowić to, hmmm... Było coś na temat 'Polska chrystusem, > papugą czy czymśtam narodów', coś o sylwetkach kilku bohaterów literatury > współczesnej po nazwiskach i coś o zapożyczeniach chyba... Oj, to Cię Dzika zabije - toż to romantyzm, Kondradowie, Kordianowie i tym podobne. > Phi, ja tam miałam na odwrót... Zdecydowałam się próbować tam zdawać, bo mi > się testy spodobały ;D Nie no, mnie też się zaczęły podobać ;-) Ale nie aż tak, żeby marzyć o ich robieniu :-) > Naprawdę są fajne... I musisz w to uwierzyć :> > Bo 'głupie' testy mogą oznaczać 'głupie' studia... No wierzę, wierzę. BTW: Jak ręka? -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Nikita
Date: Thu, 01 Apr 2004 21:31
Date: Thu, 01 Apr 2004 21:31
8 lines
1628 bytes
1628 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w wiadomości > Tzn. Kondrady i Kordiany ;-) Konrady :> Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Nikita
Date: Thu, 01 Apr 2004 21:34
Date: Thu, 01 Apr 2004 21:34
17 lines
1904 bytes
1904 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w wiadomości > Oj, to Cię Dzika zabije - toż to romantyzm, Jak dosięgnie ;> > Nie no, mnie też się zaczęły podobać ;-) Ale nie aż tak, żeby marzyć o ich > robieniu :-) Ja tam robiłam je z nudów na lekcjach pod koniec roku... Dla przyjemności ;> > BTW: Jak ręka? Miodnie :> Tydzień po Huli-Kuli miałam już ją w 100% sprawną i niebolącą :) Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Thu, 01 Apr 2004 21:37
Date: Thu, 01 Apr 2004 21:37
10 lines
1806 bytes
1806 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote: > Konrady :> No tak.. zawsze znajdzie się coś, do czego można się przyczepić.. ;-P -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Nikita
Date: Thu, 01 Apr 2004 22:09
Date: Thu, 01 Apr 2004 22:09
10 lines
1866 bytes
1866 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w wiadomości > > Konrady :> > No tak.. zawsze znajdzie się coś, do czego można się przyczepić.. ;-P Nie... Ale jak już się poprawiasz i piszesz w tym celu kolejnego posta, to mógłbyś już do końca skutecznie :> Pozdrawiam serdecxnie Niki
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Fri, 02 Apr 2004 05:54
Date: Fri, 02 Apr 2004 05:54
15 lines
1951 bytes
1951 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote: > Nie... Ale jak już się poprawiasz i piszesz w tym celu kolejnego posta, to > mógłbyś już do końca skutecznie :> > > Pozdrawiam serdecxnie > Niki Serdecznie. ;-P -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Fri, 02 Apr 2004 16:51
Date: Fri, 02 Apr 2004 16:51
27 lines
1867 bytes
1867 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > > >>Uhmmm... >>A udowodnić Ci w trzech zdaniach że nie? ;D > > > W trzech? Słucham uważnie! :-) "Kochałem panią - i miłości mojej Może się jeszcze resztki w duszy tlą, Lecz niech to pani już nie niepokoi, Nie chcę cię smucić nawet myślą tą. Kochałem bez nadziei i w pokorze, W męce zazdrości, nieśmiałości, trwóg, Tak czule, tak prawdziwie - że daj Boże, Aby cię inny tak pokochać mógł." Nikita? Czyje to? ;>>> -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Fri, 02 Apr 2004 16:57
Date: Fri, 02 Apr 2004 16:57
79 lines
2758 bytes
2758 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > >>Tylko bądź łaskaw pamietać że nie wszyscy tak się rwą do czytania jak my*. > > > Ja do czytania się rwę, ale głównie do fantastyki. Zwłaszcza Pratchetta ;-) Ojojoj... Ja tego gościa akurat jakoś zdzierżyć nie mogę... Nie wiem dlaczego. Odrzuca mnie. No ale dobre i to...;) >>A jeśli nie to ja już wolę aby znał przynajmniej podstawowy kanon lektur >>niż jakieś wyrywkowe pozycje. > > > Kanon nudny jest.. No i masz ciepło...;>> > Oprócz kilku całkiem niezłych książek z literatury > wojennej i tej nietypowej - Kafka, Gombrowicz. Znowu odwrotnie niż ja. Mnie nie zachwyca...;> > Lektur nadobowiązkowych > czytałem mało, ale parę się znajdzie - "Klaudyna" Colette, "Wodnikowe > Wzgórze" Adamsa.. No za "Klaudynę" masz plus...;) BTW wszystkie czytałeś? >>Ot chociażby dlatego że po tym będzie wiedział o co w poszczególnych >>epokach chodziło i jak zmieniała się własna kultura. > > > I tak nie wiem.. Albo zapomnę ;-D Znaczy po Radku już chyba nie muszę poprawiać? ;> >>I wiedzę. Nie zapominaj o rzetelnej wiedzy. >>Nie ma siły. Czymś tam błysnąć musi...;) > > > To znaczy jaka wiedza? Jak się kształtowała kultura własego kraju. O co chodziło w każdej epoce. Jakie to miało podłoże. Itd...itp... W razie pytań pisz - podpowiemy w miarę mozliwości... "Choć pamięć, choć pamięć nie ta..." ;) -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Fri, 02 Apr 2004 16:58
Date: Fri, 02 Apr 2004 16:58
17 lines
1749 bytes
1749 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w > wiadomości > >>No, no.. ;-) Ja się obawiam, że na ustnej pójdzie mi marnie. > > > Ja się jąkałam jak największa pierdoła, miałam wrażenie, że mówię bez sensu, > wszystko mnie bolało i byłam bliska ataku jakichś nerwowych drgawek.. Ale > żyję ;> Mamuniu... Ależ ta młodzież teraz delikatna..;> -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Fri, 02 Apr 2004 17:00
Date: Fri, 02 Apr 2004 17:00
24 lines
1997 bytes
1997 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w > wiadomości > >>A jakie tematy dostałaś? ;-) > > > Rany, no przecież zapomniałam to najszybciej, jak się tylko dało ;D > Jak się tak zastanowić to, hmmm... Było coś na temat 'Polska chrystusem, > papugą czy czymśtam narodów', <cmokanie z dezaprobatą mode on> Jak to było? Koński łeb na łóżku? ;>>> > coś o sylwetkach kilku bohaterów literatury > współczesnej po nazwiskach i coś o zapożyczeniach chyba... No to miałaś chyba najprostsze tematy w historii... -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Fri, 02 Apr 2004 17:02
Date: Fri, 02 Apr 2004 17:02
24 lines
1826 bytes
1826 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w > wiadomości > >>Oj, to Cię Dzika zabije - toż to romantyzm, > > > Jak dosięgnie ;> Za coś takiego?! Nie ma obawy...;>> >>BTW: Jak ręka? > > > Miodnie :> Tydzień po Huli-Kuli miałam już ją w 100% sprawną i niebolącą :) Do czasu...;>> -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Fri, 02 Apr 2004 17:04
Date: Fri, 02 Apr 2004 17:04
18 lines
1940 bytes
1940 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote: > > >>Nie... Ale jak już się poprawiasz i piszesz w tym celu kolejnego posta, to >>mógłbyś już do końca skutecznie :> >> >>Pozdrawiam serdecxnie >>Niki > > > Serdecznie. ;-P Dziękuję... Mój makijaż...;>> -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Fri, 02 Apr 2004 18:18
Date: Fri, 02 Apr 2004 18:18
32 lines
2125 bytes
2125 bytes
wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > Ojojoj... > Ja tego gościa akurat jakoś zdzierżyć nie mogę... > Nie wiem dlaczego. Odrzuca mnie. > No ale dobre i to...;) No co ty.. On jest świetny ;-) > No i masz ciepło...;>> Przepraszam, jak twoje odczucia po przeczytaniu Pani Bovary? Lorda Jima, Jądra ciemności? ;-> > No za "Klaudynę" masz plus...;) > BTW wszystkie czytałeś? Hm.. Klaudynę w szkole i w mieście chyba.. nie pamiętam, ile tego było. Przypomnisz? > Jak się kształtowała kultura własego kraju. > O co chodziło w każdej epoce. > Jakie to miało podłoże. > Itd...itp... No.. Mniej więcej wiem, jak to wyglądało, więc nie jest tak, iż nie mam żadnego pojęcia o kulturze. -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Sat, 03 Apr 2004 09:52
Date: Sat, 03 Apr 2004 09:52
56 lines
2519 bytes
2519 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > > >>Ojojoj... >>Ja tego gościa akurat jakoś zdzierżyć nie mogę... >>Nie wiem dlaczego. Odrzuca mnie. >>No ale dobre i to...;) > > > No co ty.. On jest świetny ;-) A mogę to przyjąć na wiarę? ;> >>No i masz ciepło...;>> > > > Przepraszam, jak twoje odczucia po przeczytaniu Pani Bovary? Lorda Jima, > Jądra ciemności? ;-> W porządku. To że nie przepadam za niektórymi bohaterami nie oznacza że od razu skreślam typ literatury albo oceniam całą książkę negatywnie. >>No za "Klaudynę" masz plus...;) >>BTW wszystkie czytałeś? > > > Hm.. Klaudynę w szkole i w mieście chyba.. nie pamiętam, ile tego było. > Przypomnisz? Klaudyna w szkole, w Paryżu, małżeństwo Klaudyny i Klaudyna odchodzi. >>Jak się kształtowała kultura własego kraju. >>O co chodziło w każdej epoce. >>Jakie to miało podłoże. >>Itd...itp... > > > No.. Mniej więcej wiem, jak to wyglądało, więc nie jest tak, iż nie mam > żadnego pojęcia o kulturze. No "równaj do niższego" to też nie jest to co do mnie najbardziej przemawia...;> -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sat, 03 Apr 2004 15:52
Date: Sat, 03 Apr 2004 15:52
21 lines
1973 bytes
1973 bytes
wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > A mogę to przyjąć na wiarę? ;> Możesz ;-) A które jego książki/książkę czytałaś? > W porządku. > To że nie przepadam za niektórymi bohaterami nie oznacza że od razu > skreślam typ literatury albo oceniam całą książkę negatywnie. Cóż, może zbytnio generalizowałem, ale większość lektur z kanonu mi się nie spodobała. > Klaudyna w szkole, w Paryżu, małżeństwo Klaudyny i Klaudyna odchodzi. Wszystkie czytałem - ale dawno ;-) -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Sat, 03 Apr 2004 18:57
Date: Sat, 03 Apr 2004 18:57
27 lines
1897 bytes
1897 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > > >>A mogę to przyjąć na wiarę? ;> > > > Możesz ;-) A które jego książki/książkę czytałaś? A tą serię "Świata Dysku"... >>W porządku. >>To że nie przepadam za niektórymi bohaterami nie oznacza że od razu >>skreślam typ literatury albo oceniam całą książkę negatywnie. > > > Cóż, może zbytnio generalizowałem, ale większość lektur z kanonu mi się nie > spodobała. A jakieś uzasadnienie? -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sat, 03 Apr 2004 19:27
Date: Sat, 03 Apr 2004 19:27
10 lines
1609 bytes
1609 bytes
wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > A jakieś uzasadnienie? Ciężko się czyta. -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Sat, 03 Apr 2004 20:56
Date: Sat, 03 Apr 2004 20:56
14 lines
1642 bytes
1642 bytes
Użytkownik Nikita napisał: > Użytkownik "wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości > >>Nikita? Czyje to? ;>>> > > > Puszkin. Jedyne, co w tym momencie sprawdzasz, to moje obeznanie w googlach > :> No to udowodniłam...;> -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Nikita
Date: Sat, 03 Apr 2004 20:57
Date: Sat, 03 Apr 2004 20:57
8 lines
1792 bytes
1792 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w wiadomości > Serdecznie. ;-P ;PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Nikita
Date: Sat, 03 Apr 2004 20:59
Date: Sat, 03 Apr 2004 20:59
9 lines
1776 bytes
1776 bytes
Użytkownik "wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości > No to miałaś chyba najprostsze tematy w historii... Niewykluczone. Ogólnie, jak koleżanka z podstawówki będąca w klasie humanistycznej w Prusie usłyszała nasze pytania, to też powiedziała, że łatwe. Ja się tam cieszę ;> Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Nikita
Date: Sat, 03 Apr 2004 21:01
Date: Sat, 03 Apr 2004 21:01
8 lines
1530 bytes
1530 bytes
Użytkownik "wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości > Nikita? Czyje to? ;>>> Puszkin. Jedyne, co w tym momencie sprawdzasz, to moje obeznanie w googlach :> Pozdrawiam serdecznie Niki
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Sat, 03 Apr 2004 21:35
Date: Sat, 03 Apr 2004 21:35
22 lines
2027 bytes
2027 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > > >>A jakieś uzasadnienie? > > > Ciężko się czyta. A z tym jestem w stanie się zgodzić. Pamiętam jak trzy razy podchodziłam do "Qvo vadis". Początek jest faktycznie ciężki. Ale wyszłam z założenia że skoro tak się wszyscy tym zachwycają to dalej będzie lepiej. Słusznie wyszłam..;) Przeczytałam później z pięć razy i nadal wracam jak mi lektury zabraknie. "Rodzina Połanieckich" tak samo. Zresztą ja uwielbiam wracać do książek sprzed lat. ;) -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Sat, 03 Apr 2004 21:43
Date: Sat, 03 Apr 2004 21:43
19 lines
2000 bytes
2000 bytes
Uz.ytkownik Nikita napisa?: > Puszkin. Wlasnie. Dla tych co poradza sobie w oryginale polecam bo jest o niebo lepsze: "Я вас любил: любовь еще, быть может, В душе моей угасла не совсем; Но пусть она вас больше не тревожит; Я не хочу печалить вас ничем. Я вас любил безмолвно, безнадежно, То робостью, то ревностью томим; Я вас любил так искренно, так нежно, Как дай вам бог любимой быть другим." -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 04 Apr 2004 10:43
Date: Sun, 04 Apr 2004 10:43
21 lines
2082 bytes
2082 bytes
wildcat17 wrote: > Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > >> wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: >> >>> A jakieś uzasadnienie? >> >> Ciężko się czyta. > > A z tym jestem w stanie się zgodzić. > Pamiętam jak trzy razy podchodziłam do "Qvo vadis". > Początek jest faktycznie ciężki. Do QV zacząłem podchodzić od drugiej klasy podstawówki (czyli od przeczytania podczas feryj zimowych Trylogii). Kilka razy się odbiłem i zaliczyłem dopiero gdzieś koło 7-8 klasy. To cinżko jest pzdr TRad
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Sun, 04 Apr 2004 11:55
Date: Sun, 04 Apr 2004 11:55
22 lines
2315 bytes
2315 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > wildcat17 wrote: >> A z tym jestem w stanie się zgodzić. >> Pamiętam jak trzy razy podchodziłam do "Qvo vadis". >> Początek jest faktycznie ciężki. > > > Do QV zacząłem podchodzić od drugiej klasy podstawówki (czyli od > przeczytania podczas feryj zimowych Trylogii). Kilka razy się odbiłem i > zaliczyłem dopiero gdzieś koło 7-8 klasy. To cinżko jest Całkiem odwrotnie niż ja. Ja QV zrobiłam w trzeciej klasie. Podejścia były w odstępach ok. jednego miesiąca. W drugiej zrobiłam "Rodzinę Połanieckich", "Krzyżaków" i bodajże "Lalkę"... "Trylogię" w czwartej. Jakoś nie trafiała do mnie wcześniej. Klasyka. Chłopcy bawili się w Skrzetuskiego a dziewczynki płakały nad Wokulskim, Danuśką albo podziwiały Stacha..;) -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 04 Apr 2004 13:16
Date: Sun, 04 Apr 2004 13:16
37 lines
2801 bytes
2801 bytes
wildcat17 wrote: > Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >> wildcat17 wrote: > > >>> A z tym jestem w stanie się zgodzić. >>> Pamiętam jak trzy razy podchodziłam do "Qvo vadis". >>> Początek jest faktycznie ciężki. >> >> >> >> Do QV zacząłem podchodzić od drugiej klasy podstawówki (czyli od >> przeczytania podczas feryj zimowych Trylogii). Kilka razy się odbiłem >> i zaliczyłem dopiero gdzieś koło 7-8 klasy. To cinżko jest > > > Całkiem odwrotnie niż ja. > Ja QV zrobiłam w trzeciej klasie. > Podejścia były w odstępach ok. jednego miesiąca. > W drugiej zrobiłam "Rodzinę Połanieckich", "Krzyżaków" i bodajże "Lalkę"... > "Trylogię" w czwartej. > Jakoś nie trafiała do mnie wcześniej. > Klasyka. Chłopcy bawili się w Skrzetuskiego a dziewczynki płakały nad > Wokulskim, Danuśką albo podziwiały Stacha..;) Hy hy, a ja Połanieckich dopiero dwa miesiące temu. Czyli w klasie... zaraz, zaraz, my ścisłowcy mamy problemy z liczbami większymi od 1. A jaka jest pierwsza _poważna_ (czyli niekoniecznie z obrazkami) ksiązka, jaką pamiętasz, że przeczytałaś? U mnie "Tomek w krainie kangurów" pzdr TRad
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Sun, 04 Apr 2004 14:53
Date: Sun, 04 Apr 2004 14:53
45 lines
3579 bytes
3579 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > wildcat17 wrote: >> Całkiem odwrotnie niż ja. >> Ja QV zrobiłam w trzeciej klasie. >> Podejścia były w odstępach ok. jednego miesiąca. >> W drugiej zrobiłam "Rodzinę Połanieckich", "Krzyżaków" i bodajże >> "Lalkę"... >> "Trylogię" w czwartej. >> Jakoś nie trafiała do mnie wcześniej. >> Klasyka. Chłopcy bawili się w Skrzetuskiego a dziewczynki płakały nad >> Wokulskim, Danuśką albo podziwiały Stacha..;) > > > Hy hy, a ja Połanieckich dopiero dwa miesiące temu. Czyli w klasie... > zaraz, zaraz, my ścisłowcy mamy problemy z liczbami większymi od 1. > > A jaka jest pierwsza _poważna_ (czyli niekoniecznie z obrazkami) > ksiązka, jaką pamiętasz, że przeczytałaś? U mnie "Tomek w krainie kangurów" Poważna? Przesadnie nie pamietam bo jak tylko literki zaczęły mi się układać w sensowną całość to poszło lawinowo. Pamiętam tylko szał radości w jaki wpadła babcia kiedy jadąc w autobusie przeczytałam jakiś szyld. Co dziwniejsze ten szyld do tej pory mam przed oczami. Później pamiętam że dziadek wygrał pół litra bo nasza zaprzyjaźniona lekarka nie wierzyła ze pięcioletnie dziecko czyta jak stary. A póżniej? Chyba właśnie "Szkatułkę z malachitu". Potem pamiętam "Fircyka w zalotach", "Wszystko czerwone", "Grażynę", "Zająca" Dygasińskiego i jakiś wybór Majakowskiego. Zestaw przedziwny ale domowa bibilioteka mi się dość szybko skończyła. Połowę z tego do tej pory znam prawie na pamięć. A "Szkatułka" okazała się książką wręcz magiczną ale o tym w następnym odcinku... P.S. Tomków do tej pory nie czytałam. Nie wiem dlaczego. Odrzucało mnie. Pewnie znowu niesłusznie. Coś jak "Tadeusza". Dzięki dziadkowi "Litwo ojczyzno moja..." klepałam w wieku lat trzech z pamięci, a przeczytałam całość dopiero w 6 klasie. Aha. A dziecinną klasykę przerobiłam dopiero po pójściu do szkoły. Tak kazali...;) -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 04 Apr 2004 16:07
Date: Sun, 04 Apr 2004 16:07
38 lines
3487 bytes
3487 bytes
>> A jaka jest pierwsza _poważna_ (czyli niekoniecznie z obrazkami) >> ksiązka, jaką pamiętasz, że przeczytałaś? U mnie "Tomek w krainie >> kangurów" > > Poważna? Przesadnie nie pamietam bo jak tylko literki zaczęły mi się > układać w sensowną całość to poszło lawinowo. > Pamiętam tylko szał radości w jaki wpadła babcia kiedy jadąc w autobusie > przeczytałam jakiś szyld. > Co dziwniejsze ten szyld do tej pory mam przed oczami. > Później pamiętam że dziadek wygrał pół litra bo nasza zaprzyjaźniona > lekarka nie wierzyła ze pięcioletnie dziecko czyta jak stary. Popatrz, ja swoich tak wczesnych przygód nie pamiętam. Cos kojarze, że czytac i pisac zacząłem sie uczyć podczas rekonwalescencji po odrze, czyli gdzies w czwartym roku życia. Ale Tomki zacząłem czytac mając lat 6. Pośrodku - czarna dziura. Po latach koleżanka z liceum mi wypomniała, że w przedszkolu ponoc szpanowałem, bo wychowawczyni, żeby odpocząc, sadzała dzieci w kółeczku a mi kazywała im ksiązki czytać. Ale to wiem tylko z drugiej ręki, sam nie kojarzę nic a nic. > P.S. Tomków do tej pory nie czytałam. Nie wiem dlaczego. Odrzucało mnie. > Pewnie znowu niesłusznie. Słusznie. Latami czekalem na Tomka w Gran Checo i takie tam pośmiertne, ale gdy wreszcie to wydano ... tego sie nie da czytać. Strasznie drewniany język. Za młodu wciąga przygodowa fabuła, mnie dodatkowo zachęcała zdrowa dawka geograficznych i historycznych ciekawostek. Jednak lektura dla chłopczyków. > Aha. A dziecinną klasykę przerobiłam dopiero po pójściu do szkoły. Tak > kazali...;) Dziecinnje klasyki to ja chyba w ogóle... Rogasia z Doliny Roztoki pamiętam, ale to mi chyba jeszcze mam czytała. pzdr TRad
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Sun, 04 Apr 2004 18:54
Date: Sun, 04 Apr 2004 18:54
69 lines
4499 bytes
4499 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: >> Później pamiętam że dziadek wygrał pół litra bo nasza zaprzyjaźniona >> lekarka nie wierzyła ze pięcioletnie dziecko czyta jak stary. > > > Popatrz, ja swoich tak wczesnych przygód nie pamiętam. Cos kojarze, że > czytac i pisac zacząłem sie uczyć podczas rekonwalescencji po odrze, > czyli gdzies w czwartym roku życia. Ale Tomki zacząłem czytac mając lat > 6. Pośrodku - czarna dziura. Po latach koleżanka z liceum mi wypomniała, > że w przedszkolu ponoc szpanowałem, bo wychowawczyni, żeby odpocząc, > sadzała dzieci w kółeczku a mi kazywała im ksiązki czytać. Ale to wiem > tylko z drugiej ręki, sam nie kojarzę nic a nic. A ja tak miałam w podstawówce. Z tego tytułu że zarówno przedszkole jak i zerówka mnie ominęły. Zresztą nawet w pierwszej klasie nauczycielki po dwóch miesiącach usiłowały mnie przepchnąć od razu do trzeciej bo im podobno morale psułam ale matka się nie zgodziła. Nie wiem czemu. Trochę żałuję. Ale pamiętam że jakieś zebrania robiły że dzieci czytać nie potrafią. Zawsze robiłam za pozytywnego bohatera...;) Później były jakieś zeszyty do ortografii. Też nie prowadziłam. Kurcze? To co ja robiłam przez te wszystkie lata?! ;> >> P.S. Tomków do tej pory nie czytałam. Nie wiem dlaczego. Odrzucało mnie. >> Pewnie znowu niesłusznie. > > > Słusznie. Latami czekalem na Tomka w Gran Checo i takie tam pośmiertne, > ale gdy wreszcie to wydano ... tego sie nie da czytać. Strasznie > drewniany język. Za młodu wciąga przygodowa fabuła, mnie dodatkowo > zachęcała zdrowa dawka geograficznych i historycznych ciekawostek. > Jednak lektura dla chłopczyków. Ja od tego miałam "Pana Samochodzika". Dla mnie był wtedy niezastąpiony. I listy Sienkiewicza. Że już o Winnetou nie wspomnę. To chyba z pół roku odchorowywaliśmy. Tak jak i "Kapitana Fracais'e" No była jeszcze "Narzeczona z Lamermor" - ale ta mi jakoś nie podeszła. >> Aha. A dziecinną klasykę przerobiłam dopiero po pójściu do szkoły. Tak >> kazali...;) > > > Dziecinnje klasyki to ja chyba w ogóle... Rogasia z Doliny Roztoki > pamiętam, ale to mi chyba jeszcze mam czytała. No chyba żartujesz?! "Dzieci z Bullerbyn" do tej pory podczytuję! "Karolcię", "Starą latarnię", "Ferdynada Wspaniałego" też bym chętnie odświeżyła. Później była "Tajemnica białego pokoju", Musierowiczowa jak leci, ale to juz starsze lata. A! Pamiętam jak serdecznie nienawidziłam "Chłopców z placu broni" i "Łyska". Za to Amicisa nie mogłam czytać bo mnie załamywał. Baśnie Andersena już lepiej. Grimmowie - przerażający. "Psa który jeździł koleją" do tej pory opłakuję.. Tym można psychikę skrzywić...;) -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Bartosz Marganiec
Date: Sun, 04 Apr 2004 19:07
Date: Sun, 04 Apr 2004 19:07
28 lines
2481 bytes
2481 bytes
wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > No chyba żartujesz?! > "Dzieci z Bullerbyn" do tej pory podczytuję! Ty też?! ;-)) > "Karolcię", "Starą latarnię", "Ferdynada Wspaniałego" też bym chętnie > odświeżyła. "Starej latarnii" i "Ferdynada Wspaniałego nie znam" A "Karolcia z koralikiem i kredką to był przebój ;-) > A! Pamiętam jak serdecznie nienawidziłam "Chłopców z placu broni" i Świetna lektura! > Baśnie Andersena już lepiej. Grimmowie - przerażający. > "Psa który jeździł koleją" do tej pory opłakuję.. "Akademię Pana Kleksa" czasem jeszcze czytujesz? ;-) Eh, takie dziecięce książeczki to było coś.. -- Pozdrawiam, Bartosz 'Lucek' Marganiec GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl /To know recursion, you must first know recursion./
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 04 Apr 2004 19:39
Date: Sun, 04 Apr 2004 19:39
59 lines
3750 bytes
3750 bytes
>>> Aha. A dziecinną klasykę przerobiłam dopiero po pójściu do szkoły. >>> Tak kazali...;) >> >> Dziecinnje klasyki to ja chyba w ogóle... Rogasia z Doliny Roztoki >> pamiętam, ale to mi chyba jeszcze mam czytała. > > No chyba żartujesz?! > "Dzieci z Bullerbyn" do tej pory podczytuję! A czytałem. Cos pamiętam. Babci (cioci?) ktora nie doceniła, że dzieci przyszły zaśpiewac, coby ją zabawić. I te wspaniałe tunele w sianie. > "Karolcię", "Starą latarnię", "Ferdynada Wspaniałego" też bym chętnie > odświeżyła. Ferdynand wspaniały, ale jak przez mgłę. ZDaje się zbyt szybko wyratsałem, żeby sie tym zafascynować. > Później była "Tajemnica białego pokoju", Musierowiczowa jak leci, ale to > juz starsze lata. He he - u mnie Musierewiczowa to już _całkiem_ stare lata. Gdzieś od początku 90-tych docierały do mnie sygnały, więc 3-4 lata temu (jakies pół roku przed wydaniem Kalamburki) powiedziałem znajomej bibliotekarce: - Nnnnnno dooobra, daj cos tej Musierewiczowej, jak już musisz. Dostałem Opium w rosole, i sama rozumiesz co się potem stało. > A! Pamiętam jak serdecznie nienawidziłam "Chłopców z placu broni" i > "Łyska". Nie zachwyciły. > Za to Amicisa nie mogłam czytać bo mnie załamywał. Nie czytałem. "Serce" było lekturą, ale tez nie czytałem. > Baśnie Andersena już lepiej. Grimmowie - przerażający. Z baśni, baśni... Perault. Klechdy sezamowe Leśmiana. I chyba tyle. "Bajki sa dla dziewczynek". > "Psa który jeździł koleją" do tej pory opłakuję.. > Tym można psychikę skrzywić...;) Czytałem, bez zachwytu. Pamiętam wydanie, taka żółta, lśniąca okładka, cieniutka książeczka. A, za Nizurskim tez nie przepadałem, wolałem Nienackiego. Bahdaja. Wernica. Lepeckiego. Centkiewiczów. Mrówczyńskiego. Meissnera. Arcta. A potem to już SF, zaczynając od różnych takich Peteckich i Broszkiewiczów. pzdr TRad
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Sun, 04 Apr 2004 20:09
Date: Sun, 04 Apr 2004 20:09
95 lines
4436 bytes
4436 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: >> No chyba żartujesz?! >> "Dzieci z Bullerbyn" do tej pory podczytuję! > > > A czytałem. Cos pamiętam. Babci (cioci?) ktora nie doceniła, że dzieci > przyszły zaśpiewac, coby ją zabawić. I te wspaniałe tunele w sianie. To akurat pamiętam najmniej. No nic. Dobra okazja..;> >> "Karolcię", "Starą latarnię", "Ferdynada Wspaniałego" też bym chętnie >> odświeżyła. > > > Ferdynand wspaniały, ale jak przez mgłę. ZDaje się zbyt szybko > wyratsałem, żeby sie tym zafascynować. A mi to z niczym nie kolidowało. Jednego tygodnia Danuśka, drugiego Rączy Jeleń - grunt aby więcej..! ;) >> Później była "Tajemnica białego pokoju", Musierowiczowa jak leci, ale >> to juz starsze lata. > > > He he - u mnie Musierewiczowa to już _całkiem_ stare lata. Gdzieś od > początku 90-tych docierały do mnie sygnały, więc 3-4 lata temu (jakies > pół roku przed wydaniem Kalamburki) powiedziałem znajomej bibliotekarce: > - Nnnnnno dooobra, daj cos tej Musierewiczowej, jak już musisz. > > Dostałem Opium w rosole, i sama rozumiesz co się potem stało. Rozumiem. Ja muszę nadrobić bo wypadłam na chwilę. >> Za to Amicisa nie mogłam czytać bo mnie załamywał. > > > Nie czytałem. "Serce" było lekturą, ale tez nie czytałem. Niby warto. Ale ja nie znoszę łzawych opowiadań o smutnym zakończeniu. Chandrę później mam na tydzień. >> Baśnie Andersena już lepiej. Grimmowie - przerażający. > > > Z baśni, baśni... Perault. Klechdy sezamowe Leśmiana. I chyba tyle. > "Bajki sa dla dziewczynek". A to też. A niech sobie będą dla dziewczynek. Jestem za! ;) >> "Psa który jeździł koleją" do tej pory opłakuję.. >> Tym można psychikę skrzywić...;) > > > Czytałem, bez zachwytu. Pamiętam wydanie, taka żółta, lśniąca okładka, > cieniutka książeczka. A popatrz! Tego nie pamiętam. Bardziej mi się kojarzy z jakimś zbiorem. Tym bardziej dziwne bo ja mam pamięć fotograficzną. Po kilku latach mogę wrócić do książki i natychmiast znaleźć interesujący akapit. > A, za Nizurskim tez nie przepadałem, wolałem Nienackiego. Bahdaja. > Wernica. Lepeckiego. Centkiewiczów. Mrówczyńskiego. Meissnera. Arcta. A > potem to już SF, zaczynając od różnych takich Peteckich i Broszkiewiczów. "SF jest dla chłopców" ;) Ja raczej "Krystynę córkę Lavransa", "Sagę o ludziach lodu", "Klaudynę", "Buddenbrooków", a po "Marii i Magdalenie" parę miesięcy się z mężem sprzeczaliśmy o imię dla córki. On uważał że Lilka to nie bałdzo...;> -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Sun, 04 Apr 2004 20:09
Date: Sun, 04 Apr 2004 20:09
69 lines
3183 bytes
3183 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał: > wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote: > > >>No chyba żartujesz?! >>"Dzieci z Bullerbyn" do tej pory podczytuję! > > > Ty też?! ;-)) A jasne! Boże Narodzenie w Bullerbyn, kawałek kiełbasy dobrze obsuszonej to jest dobre na wszystko. BTW "Opowieść Wigilijną" też przemaglowałam już miliony razy i nie chce się znudzić...;) >>"Karolcię", "Starą latarnię", "Ferdynada Wspaniałego" też bym chętnie >>odświeżyła. > > > "Starej latarnii" i "Ferdynada Wspaniałego nie znam" A "Karolcia z > koralikiem i kredką to był przebój ;-) BA! Nawet koralik miałam. Błękitny. Wszyscy zazdrościli ;) >>A! Pamiętam jak serdecznie nienawidziłam "Chłopców z placu broni" i > > > Świetna lektura! O rany! Znów wpływ płci. Co Wy w tym widzieliście? Serio pytam... >>Baśnie Andersena już lepiej. Grimmowie - przerażający. >>"Psa który jeździł koleją" do tej pory opłakuję.. > > > "Akademię Pana Kleksa" czasem jeszcze czytujesz? ;-) Bym. Ale nie mam. To jest chyba jedyna rzecz której mi brakuje z klasyki. Zresztą zepsuli mi ją Fronczewskim. Niby był doskonały i bardzo go lubię ale już do końca życia mi będzie zgrzytać między Kleksem sprzed filmu i Kleksem z kina. > Eh, takie dziecięce książeczki to było coś.. Było? Jest! Idę odkopać "Moja babcia czarownica"...;) -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 05 Apr 2004 07:19
Date: Mon, 05 Apr 2004 07:19
24 lines
2424 bytes
2424 bytes
wildcat17 wrote: > No chyba żartujesz?! > "Dzieci z Bullerbyn" do tej pory podczytuję! No ba! Klasyka znaczy się klasyka. > "Karolcię", "Starą latarnię", "Ferdynada Wspaniałego" też bym chętnie > odświeżyła. A ja mam! A ja mam! I czytam. Zwłaszcza Ferdynanda. > A! Pamiętam jak serdecznie nienawidziłam "Chłopców z placu broni" i > "Łyska". Za to Amicisa nie mogłam czytać bo mnie załamywał. O nie, "Chłopców" będę bronił jak niepodległości! > Baśnie Andersena już lepiej. Grimmowie - przerażający. > "Psa który jeździł koleją" do tej pory opłakuję.. > Tym można psychikę skrzywić...;) Grimmowie byli kuuuuuul. A co z Mikołajkami? rmszar
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 05 Apr 2004 07:26
Date: Mon, 05 Apr 2004 07:26
13 lines
2249 bytes
2249 bytes
Tomasz Radko wrote: > Wernica. Lepeckiego. Centkiewiczów. Mrówczyńskiego. Meissnera. Arcta. A "Szkoła Orląt", "Żądło Genowefy" i "L jak Lucy" to faktycznie była podstawa. Do Meissnera dołączyłbym jeszcze Karola Olgierda Borchardta: "Szaman morski", "Znaczy kapitan", "Krążownik spod Somosierry"... dziecięce marzenia. No i jeszcze Wańkowicz. "Bitwę o Monte Cassiono" czytałem niezliczoną ilość razy. Właśnie nadchodzi pora, na ponowną lekturę. rmszar
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Mon, 05 Apr 2004 08:51
Date: Mon, 05 Apr 2004 08:51
38 lines
2862 bytes
2862 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał: > Tomasz Radko wrote: > >> Wernica. Lepeckiego. Centkiewiczów. Mrówczyńskiego. Meissnera. Arcta. A > > > "Szkoła Orląt", "Żądło Genowefy" i "L jak Lucy" to faktycznie była > podstawa. A tego to ja przesadnie nie pamiętam. Wiem że czytałam szczególnie "Żądło" i "L jal Lucy" mi się kojarzy ale zaćma. Kurcze. Wiek robi swoje... > Do Meissnera dołączyłbym jeszcze Karola Olgierda Borchardta: > "Szaman morski", "Znaczy kapitan", "Krążownik spod Somosierry"... > dziecięce marzenia. Jakie dziecięce Waćpan! Toż ja to na zmianę z "Tao Kubusia Puchatka" i "Te Prosiaczka" w chwilach głodu! Genialne jest chociaż język taki sobie. > No i jeszcze Wańkowicz. "Bitwę o Monte Cassiono" czytałem niezliczoną > ilość razy. Właśnie nadchodzi pora, na ponowną lekturę. A ja raz. Nu i chwacit. Literatura wojenna zdecydowanie nie dla dziewczynek. Chociaż Kolumbów prawie na pamięć znałam. P.S. Jeśli nie czytaliście polecam "Skafander i motyl" Bauby. Całkiem współczesne ale dłuuugo zostaje. -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: iska
Date: Mon, 05 Apr 2004 19:57
Date: Mon, 05 Apr 2004 19:57
14 lines
2191 bytes
2191 bytes
"wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote in message news:c4pq7v$in0$1@news.onet.pl... > >> Baśnie Andersena już lepiej. Grimmowie - przerażający. > > Z baśni, baśni... Perault. Klechdy sezamowe Leśmiana. I chyba tyle. > > "Bajki sa dla dziewczynek". > A to też. > A niech sobie będą dla dziewczynek. > Jestem za! ;) A zdarzylo ci sie przeczytac Czarownice znad Beldan? Bo to sa fajne bajki dla wiekszych dziewczynek :) iska
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 06 Apr 2004 14:16
Date: Tue, 06 Apr 2004 14:16
22 lines
2517 bytes
2517 bytes
wildcat17 wrote: > Jakie dziecięce Waćpan! > Toż ja to na zmianę z "Tao Kubusia Puchatka" i "Te Prosiaczka" w > chwilach głodu! > Genialne jest chociaż język taki sobie. Wiesz, do Akademii Morskiej już nie pójdę. A "Tao...", nie, nie czytałem. > A ja raz. Nu i chwacit. > Literatura wojenna zdecydowanie nie dla dziewczynek. To jest klasyka polskiego reportażu. Wańkowicz i Kapuściński [ czy jest coś jego autorstwa, czego nie czytałem? ] to świetna polska szkoła, znana na całym świecie. > P.S. Jeśli nie czytaliście polecam "Skafander i motyl" Bauby. > Całkiem współczesne ale dłuuugo zostaje. W księgarniach się to dostanie? rmszar
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Tue, 06 Apr 2004 17:24
Date: Tue, 06 Apr 2004 17:24
34 lines
2633 bytes
2633 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał: > wildcat17 wrote: > >> Jakie dziecięce Waćpan! >> Toż ja to na zmianę z "Tao Kubusia Puchatka" i "Te Prosiaczka" w >> chwilach głodu! >> Genialne jest chociaż język taki sobie. > > > Wiesz, do Akademii Morskiej już nie pójdę. No więc tym bardziej to mogą być "dorosłe" marzenia zamiast dziecięcych.;) > A "Tao...", nie, nie czytałem. Polecam. >> P.S. Jeśli nie czytaliście polecam "Skafander i motyl" Bauby. >> Całkiem współczesne ale dłuuugo zostaje. > > > W księgarniach się to dostanie? Powinno. Ja kupiłam bez problemu. Ostatecznie na zamówienie. W razie problemów krzycz podam wydawnictwo. Albo krzyknę na faceta u którego zamawiam większość i podeślę. BTW "Pasjans erotyczny" czytał? ;) -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Tue, 06 Apr 2004 17:24
Date: Tue, 06 Apr 2004 17:24
21 lines
2392 bytes
2392 bytes
Użytkownik iska napisał: > "wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote in message > news:c4pq7v$in0$1@news.onet.pl... > >>>>Baśnie Andersena już lepiej. Grimmowie - przerażający. >>> >>>Z baśni, baśni... Perault. Klechdy sezamowe Leśmiana. I chyba tyle. >>>"Bajki sa dla dziewczynek". >> >>A to też. >>A niech sobie będą dla dziewczynek. >>Jestem za! ;) > > > A zdarzylo ci sie przeczytac Czarownice znad Beldan? Bo to sa fajne bajki > dla wiekszych dziewczynek :) Ja wiem, ja jestem za, tylko gdzie ja mam to wszystko trzymać?!?! Niedługo piekarnik otworzę i książki będą...;) -- Dzika
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: iska
Date: Wed, 07 Apr 2004 01:24
Date: Wed, 07 Apr 2004 01:24
12 lines
2174 bytes
2174 bytes
"wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote in message news:c4upal$bj3$6@news.onet.pl... > > A zdarzylo ci sie przeczytac Czarownice znad Beldan? Bo to sa fajne bajki > > dla wiekszych dziewczynek :) > > Ja wiem, ja jestem za, tylko gdzie ja mam to wszystko trzymać?!?! > Niedługo piekarnik otworzę i książki będą...;) Cos ci powiem w sekrecie: ksiazki mozna pozyczac :) iska
Re: Wnioski z narady wojennej...
Author: wildcat17
Date: Wed, 07 Apr 2004 09:30
Date: Wed, 07 Apr 2004 09:30
23 lines
2323 bytes
2323 bytes
Użytkownik iska napisał: > "wildcat17" <wildcat17@poczta.onet.pl> wrote in message > news:c4upal$bj3$6@news.onet.pl... > >>>A zdarzylo ci sie przeczytac Czarownice znad Beldan? Bo to sa fajne > > bajki > >>>dla wiekszych dziewczynek :) >> >>Ja wiem, ja jestem za, tylko gdzie ja mam to wszystko trzymać?!?! >>Niedługo piekarnik otworzę i książki będą...;) > > > Cos ci powiem w sekrecie: ksiazki mozna pozyczac :) No toteż pożyczam. Większości znajomych. I nadal mam dużo...;) -- Dzika
Page 2 of 3 • 106 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads