Thread View: alt.pl.fan.trzypion
7 messages
7 total messages
Started by wildcat17
Wed, 18 Feb 2004 11:31
Pytanie...
Author: wildcat17
Date: Wed, 18 Feb 2004 11:31
Date: Wed, 18 Feb 2004 11:31
4 lines
897 bytes
897 bytes
Tomek? Dlaczego Twoim zdaniem określenie Kuklińskiego mianem bohatera jest niewłaściwe? -- Wildcat
Re: Pytanie...
Author: Wojciech Sosiński
Date: Wed, 18 Feb 2004 10:51
Date: Wed, 18 Feb 2004 10:51
25 lines
1836 bytes
1836 bytes
Tego pięknie ponurego dnia 2004-02-18 12:31, użyszkodnik wildcat17 spamuje: > Tomek? Dlaczego Twoim zdaniem określenie Kuklińskiego mianem bohatera > jest niewłaściwe? pozwole sobie wtracic. Bohater - ten, kto odznaczył się męstwem, niezwykłymi czynami, ofiarnością dla innych. niezwykle czyny - owszem, ofiarnosc dla innych i mestwo... no to to juz osadzi historia kiedys... nie wiemy co kierowalo jego czynami - czy byly to prozaiczne pobudki, czy tez robil to w imie wyzszych wartosci i celow. Nie podoba mi sie jego postawa, to ze za wszelka cene probowal sie oczyscic z zarzutow. Jezeli decydowal sie na taki krok, i poswiecal sie dla ojczyzny, musial spodziewac sie iz bedzie traktowany jak zdrajca, ze bedzie musial zyc z tym pietnem. -- sosen (maupa) sol (kropka) pl .:. .:. User1 : Niech co Krwawy Admin ?? User2 : Niech zyje !!!
Re: Pytanie...
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 18 Feb 2004 11:27
Date: Wed, 18 Feb 2004 11:27
10 lines
1127 bytes
1127 bytes
wildcat17 wrote: > Tomek? Dlaczego Twoim zdaniem określenie Kuklińskiego mianem bohatera > jest niewłaściwe? Nieczgo takiego nie twierdzę. Uważam, że właściwe jest zarówno określenie go bohaterem, jak i zdrajcą. Niewłaściwa jest dychotomia. pzdr TRad
Re: Pytanie...
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 18 Feb 2004 12:38
Date: Wed, 18 Feb 2004 12:38
26 lines
1700 bytes
1700 bytes
wildcat17 wrote: > Użytkownik Tomasz Radko napisał: > >> wildcat17 wrote: >> >>> Tomek? Dlaczego Twoim zdaniem określenie Kuklińskiego mianem bohatera >>> jest niewłaściwe? >> >> >> >> Nieczgo takiego nie twierdzę. Uważam, że właściwe jest zarówno >> określenie go bohaterem, jak i zdrajcą. Niewłaściwa jest dychotomia. > > > Skoro uważasz że jest właściwe to czemu widzisz problem w tym że > następne pokolenia będą go tak określały z przekonaniem? > I czemu "chwała Bogu" że większość ocenia go negatywnie? Że większość _wojskowych_. Jeszcze tego nam trzeba, aby wojsko otaczało nimbem chwały gościa, który byl krzywoprzysiężcą. Jak mawial Napoleon: "Szpiegom się płaci, ale nie daje się im orderów". pzdr TRad
Re: Pytanie...
Author: Wojciech Sosiński
Date: Wed, 18 Feb 2004 12:45
Date: Wed, 18 Feb 2004 12:45
55 lines
3232 bytes
3232 bytes
Tego pięknie ponurego dnia 2004-02-18 14:51, użyszkodnik wildcat17 spamuje: >>> Tomek? Dlaczego Twoim zdaniem określenie Kuklińskiego mianem bohatera >>> jest niewłaściwe? >> pozwole sobie wtracic. >> Bohater - ten, kto odznaczył się męstwem, niezwykłymi czynami, >> ofiarnością dla innych. >> niezwykle czyny - owszem, >> ofiarnosc dla innych i mestwo... no to to juz osadzi historia kiedys... > Nikt mu nie kazał narażać rodziny. > Nikt mu nie kazał ryzykować życiem. > To jednak nie jest objaw tchórzostwa, jakby nie patrzeć... jakby na to nie patrzec, to za darmo tego nie robil... btw. czy jestes w stanie zagwarantowac iz czlowiek ten nie byl egoista, i jego dzialanie bylo wynikiem wylacznie troski o Polske ? bo ja nie. >> nie wiemy co kierowalo jego czynami - czy byly to prozaiczne pobudki, >> czy tez robil to w imie wyzszych wartosci i celow. >> Nie podoba mi sie jego postawa, to ze za wszelka cene probowal sie >> oczyscic z zarzutow. Jezeli decydowal sie na taki krok, i poswiecal >> sie dla ojczyzny, musial spodziewac sie iz bedzie traktowany jak >> zdrajca, ze bedzie musial zyc z tym pietnem. > "Jam nie Babinicz, jam Kmicic..." ;> podobienstwo pomiedzy nimi mizerne. > Ale właściwie dlaczego by miał z tego zrezygnować? > Zrobił to co uznał za słuszne, ocenił wyniki jako zadowalajace więc > czemu miał nie zadbać o własny wizerunek? > Przecież nigdzie nie jest powiedziane że czyn bohaterski nalezy doceniać > jedynie po śmierci... bo robi to na sile, i nic dobrego z tego nie wyjdzie. Historia i tak go oceni niezaleznie od jego staran. Poniewaz nie posiadamy kilkunastu procent wiedzy tego co dzialo sie w kregach generelicji. Brak danych wypalniamy sobie domyslami, ktore moga byc zadziwiajaco rozne, od faktow. > Może zwyczajnie uznał że prawda powinna być ujawniona? > To źle? watpie zeby prawda zostala ujawniona. IMHO jest to raczej nie mozliwe. no i jeszcze dochodzi element zlamania przysiegi.... jak mozna wierzyc czlowiekowi, ktory raz juz zlamal przysiege ? to nie bylo drobne klamstewko... -- sosen (maupa) sol (kropka) pl .:. .:. User1 : Niech co Krwawy Admin ?? User2 : Niech zyje !!!
Re: Pytanie...
Author: wildcat17
Date: Wed, 18 Feb 2004 13:46
Date: Wed, 18 Feb 2004 13:46
17 lines
1482 bytes
1482 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał: > wildcat17 wrote: > >> Tomek? Dlaczego Twoim zdaniem określenie Kuklińskiego mianem bohatera >> jest niewłaściwe? > > > Nieczgo takiego nie twierdzę. Uważam, że właściwe jest zarówno > określenie go bohaterem, jak i zdrajcą. Niewłaściwa jest dychotomia. Skoro uważasz że jest właściwe to czemu widzisz problem w tym że następne pokolenia będą go tak określały z przekonaniem? I czemu "chwała Bogu" że większość ocenia go negatywnie? Nie wyglada to na neutralną postawę dlatego się dopytuję. -- Wildcat
Re: Pytanie...
Author: wildcat17
Date: Wed, 18 Feb 2004 13:51
Date: Wed, 18 Feb 2004 13:51
42 lines
2323 bytes
2323 bytes
Użytkownik Wojciech Sosiński napisał: > Tego pięknie ponurego dnia 2004-02-18 12:31, użyszkodnik wildcat17 spamuje: > >> Tomek? Dlaczego Twoim zdaniem określenie Kuklińskiego mianem bohatera >> jest niewłaściwe? > > > pozwole sobie wtracic. > Bohater - ten, kto odznaczył się męstwem, niezwykłymi czynami, > ofiarnością dla innych. > > niezwykle czyny - owszem, > ofiarnosc dla innych i mestwo... no to to juz osadzi historia kiedys... Nikt mu nie kazał narażać rodziny. Nikt mu nie kazał ryzykować życiem. To jednak nie jest objaw tchórzostwa, jakby nie patrzeć... > nie wiemy co kierowalo jego czynami - czy byly to prozaiczne pobudki, > czy tez robil to w imie wyzszych wartosci i celow. > > Nie podoba mi sie jego postawa, to ze za wszelka cene probowal sie > oczyscic z zarzutow. Jezeli decydowal sie na taki krok, i poswiecal sie > dla ojczyzny, musial spodziewac sie iz bedzie traktowany jak zdrajca, ze > bedzie musial zyc z tym pietnem. "Jam nie Babinicz, jam Kmicic..." ;> Ale właściwie dlaczego by miał z tego zrezygnować? Zrobił to co uznał za słuszne, ocenił wyniki jako zadowalajace więc czemu miał nie zadbać o własny wizerunek? Przecież nigdzie nie jest powiedziane że czyn bohaterski nalezy doceniać jedynie po śmierci... Może zwyczajnie uznał że prawda powinna być ujawniona? To źle? -- Wildcat
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads