Article View: alt.pl.fan.trzypion
Article #5463Re: Powariowaliście?
From: Tomasz Radko
Date: Wed, 03 Dec 2003 21:30
Date: Wed, 03 Dec 2003 21:30
83 lines
4631 bytes
4631 bytes
wildcat17 napisał(a): > > Użytkownik Tomasz Radko napisał: > > > wildcat17 napisał(a): > > > Najpiękniejszy brak głosu na świecie. Jest taki facio, Ron Sexmith, i > > nagrał płytę live. Głos i fortepian, nic więcej. Śpiewa tam między > > innymi "That's no way to say goodbye". I zapowiada: "teraz piosenka, > > którą chciałbym sam napisać". > > Albo nie znam albo nie kojarzę... > Ale dzieki za podpowiedź... > Poszukam... Sexmitha możesz nie znać, bo nawet ja na niego wpadłem przyapdkiem (zbierając covers "Reason to believe"). Bardzo ciekawy głos, ale jego oryginalne piosenki to nie ta klasa. Lecz jako interpretator - bajka. > > Bardzo lubię zbierać wersje Cohena w > > innych wykonaniach. Np. fenomenalną wersję "Runaway horse" nagrała Emmy > > Lou Harris. Bardzo ładnie Suzanne zaśpiewała Roberta Flack. Też Suzanne > > - Peter Gabriel. Concrete Blonde nagrali świetny cover "Everybody > > Knows". Nie wspomnę o dziesiątkach wersyj Joan Baez i Judy Collins. > > Znaczy się: klasyk. > > Gabriela i Flack kojarzę... > Resztę nie przesadnie... To zparaszam przy najbliższej btyności w Krakwoie. > Że klasyk to bezsprzeczne... > Nic innym nie ujmując ale dla mnie tylko w wykonaniu autorskim widać > całą duszę utworu... > Tak samo mam z Wysockim... > Chociaż on to już zupełnie nie do powtórzenia, choćby z racji głosu... > Ale tak jak on zaśpiewał "Praszczanie z gorami" to żeby reszta pękła nie > pokaże tego co on w tym zawarł... Bo to jest tak: są utwory, których pierwszy wykonawca nagrywa od razu wersję najlepszą. No wyobraź sobie lepsza wersję Yesterday czy, z innej beczki, większości standardów Ellingtona. Albo, z naszego podwórka, piosenek Starszych Panów. Ale są tez utwory, które pierwotnie wcale nie lśnią, i dopiero odpwoeidni cover pokazuje je w pełnej krasie. Przykład: taki song Stinga: "Fields of gold". Piosenka jak piosenka, ale posłuchaj tego w wersji Evy Cassidy... Mmmmmmmmmmmm... Inny, bardziej znany przykład: Dylan i "All along the watchtower". Hendrix zawłaszczył ten utwór do tego stopnia, że nawet Dylan grając to na koncertach gra coś bardziej zbliżonego do wersji Henia, niż do własnego oryginału. > > Ale absolutnie nie zgadzam się z Twoją hierarchią - dla mnie najlepsze > > swoje płyty Cohen nagrał na początku: pierwszych pięc płyt to kanon. > > Potem: gorzej. > > Jak każdy... > Nie znam chyba artysty który by się z czasem nie wypalił... Dylan. Nie, żeby do końca utrzymał formę, ale co jakiś czas potrafi nagrać arcydzieło. Albo Beatles - Abbey road nagrali na samym końcu - a jest to ich płyta najlepsza. > Inna sprawa że mam ciut skrzywione spojrzenie na Cohena bo to już > niemalże nasz rytuał... > Po każdym dniu pełnym stresu kolega mnie zawsze częstuje na wejściu do > samochodu "I'm your man" albo "If it be your will"... Akurat If it be your will i inne songi z Various Positions jeszcze trawię, acz Dance me to the end of Love pwooduje u mnie odruch wymiotny. > Do końca życia bedzie mi się z tymi milczacymi, spokojnymi powrotami > kojarzyć... > Ciemno, bez pośpiechu i obok kumpel do którego nawet nic mówić nie muszę > bo rozumiemy się i bez tego doskonale... > W tym momencie każdy utwór zupełnie inaczej sie odbiera... > Chociaż i tak dla mnie bezapelacyjnie wygrywa "Hallelujah" potem właśnie > "If it be your will" potem "Take this walz" potem "Tower of song"... > I chronologia mi obojętna...;) Dla mnie Cohen zagłuszany elektroniką to już nie to. pzdr TRad
Technical Details
Message-ID:
<3FCE5612.2AF819AC@interia.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.vogel.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mailReferences:
<bqj1mv$323$1@atlantis.news.tpi.pl> <bqj22d$huc$1@news.onet.pl> <bqj3ah$ci5$1@nemesis.news.tpi.pl> <bqj4g6$f87$1@news.onet.pl> <3FCE41DC.6FB3B671@interia.pl> <bqljrm$8dt$1@news.onet.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
From: Tomasz Radko <trad@interia.pl> Newsgroups: alt.pl.fan.trzypion Subject: Re: Powariowaliście? Date: Wed, 03 Dec 2003 22:30:58 +0100 Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/ Lines: 83 Message-ID: <3FCE5612.2AF819AC@interia.pl> References: <bqj1mv$323$1@atlantis.news.tpi.pl> <bqj22d$huc$1@news.onet.pl> <bqj3ah$ci5$1@nemesis.news.tpi.pl> <bqj4g6$f87$1@news.onet.pl> <3FCE41DC.6FB3B671@interia.pl> <bqljrm$8dt$1@news.onet.pl> NNTP-Posting-Host: energy07.energy-zone.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1070487144 16774 62.89.121.147 (3 Dec 2003 21:32:24 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Wed, 3 Dec 2003 21:32:24 +0000 (UTC) X-Mailer: Mozilla 4.7 [pl] (Win95; I) X-Accept-Language: en Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.vogel.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit