Article View: alt.pl.fan.trzypion
Article #5690Re: Powariowaliście?
From: wildcat17
Date: Sun, 04 Jan 2004 17:15
Date: Sun, 04 Jan 2004 17:15
156 lines
7154 bytes
7154 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> wildcat17 napisał(a) w poście z dnia 2004-01-03 20:53:
> Nobla? Dzika... Zejdź na Ziemię... :) Ty jesteś typowym przykładem
> użyszkodnika. Fakt - obarczonego dużym talentem, ale jednak
> użyszkodnika... Skądś Ci znajdę te 128 MB ram, posadzę u Ciebie Windows
> 2000 albo XP, zrobię profil usera z odpowiednio ograniczonymi prawami i
> zobaczymy, co wtedy Ci się uda popsuć... ;D
Kotek...bo ja się tak zaczynam zastanawiać...
Mam w firmie NT i on nie pozwala nic zrobić...
Żadnych sensownych wygaszaczy, zadnych programików, zadnych gierek...
To jak to ma byc takie samo to ja nie wiem czy chcę...;))
> To już zależy od określonej sytuacji. Nigdy nie będzie tak, że należy
> postępować w jeden określony sposób - szczególnie jeżeli dotyczy to tak
> skomplikowanej materii, jak związek dwóch osób. A bywa też tak, że upływ
> czasu pozwoli to drugiej stronie lepiej przyjąć. Nigdy nie wiesz, co w
> takiej sytuacji jest mniejszym złem, dopóki się nie przekonasz.
No owszem...
Czyli sam doszedłeś do wniosku że i tak nie jesteś w stanie przewidzieć
efektu...
Więc wszystko jedno czy za rok czy od razu...
Ot, tyle logika...;)
>> Bo jak się okazało to jednak jesteś w stanie wybaczyć..
>> A jesli tak to nie lepiej od razu i zapomnieć?
>
>
> Widzisz - ja tak mam, że od razu bym analizował każde możliwe zachowanie
> drugiej strony - najczęściej mocno krytycznym okiem. Jeżeli zaś
> dowiedziałbym się, że przykładowo rok temu zostałem zdradzony, że była
> to jednorazowa chwila słabości, to mogę przede wszystkim spojrzeć z
> perspektywy na ów okres czasu (czy przypadkiem sam nie byłem tego
> przyczyną), a po drugie - mam możliwość przeanalizowania, jaki był ten
> rok od owej zdrady. Na bieżąco się tego dystansu i perspektywy nie ma -
> wtedy większą rolę odegra urażone ego, emocje.
Co w niczym nie zmienia faktu jako takiego...
A to co piszesz o podejściu do sprawy z perspektywy czasu jest tylko
kwestią dośpiewania sobie własnych wyobrażeń lub nie...
Bo skoro od razu byłbyś skłonny, jak sam piszesz, do doszukiwania się
jakichś aspektów dodatkowych to w tym momencie brniesz jedynie w pułapkę
własnej wyobraźni sam odrzucając informację iż to było jedynie
incydentalne...
A o takim podejściu już chyba wystarczająco długo gadaliśmy...
Jak sam widzisz jednak jest bardzo łatwo samemu też w to wpaść...;)
I wracając do Twojej wypowiedzi: z perspektywy czasu byłbyś skłonny
zastanowić się nawet czy sam nie byłeś bez winy...
Jakoś już odrzucasz wyobraźnię a zaczynasz chłodno analizować...
No owszem tutaj pewnym argumentem jest ten rok...
Z tym że to bardzo materialistyczne podejście...;)
>>> O nie serdeńko... Wychodzi... Często i gęsto...
>>
>>
>> Ale czy koniecznie zawsze?
>
>
>
> Frustracja dotycząca niezrealizowanych życiowych planów? Zawsze wylezie.
> To tylko kwestia czasu. A im później, tym z większą siłą.
Czyli sądzisz że nie ma przypadków ludzi którzy na całe życie odpuścili
sobie własne potrzeby w tej dziedzinie dla dobra związku?
>> Ale teraz powiedz mi co Ty byś zrobił: masz możliwość zrobienia
>> kariery ale Twoja partnerka daje ultimatum - albo praca albo ona?
>> Co wybierzesz?
>
>
>
> Pracę. Jeżeli partnerka ma od razu roszczeniowe podejście, to sorry -
> wolę nie wiedzieć, co się później będzie działo.
A o tym że związek jest sztuką kompromisów i częściowych wyrzeczeń to
słyszał? ;)
Bo może niesłusznie zakładasz że Bóg wie co się będzie działo?
Może właśnie kosztem Twojej pracy związek byłby udany? ;)
> A przy okazji -
> powiedziałem sobie kiedyś, że nie wyrzeknę się swoich marzeń, czy planów
> i nie będę robił tego, do czego ktoś mnie zmusza, tylko to, co
> rzeczywiście lubię robić.
Ale tak się nie da...
No przynajmniej nie do końca...
Zawsze musimy z czegoś rezygnować...
> A na osobę, która się "poświęciła", napatrzyłem się przez prawie 20 lat.
> Nasłuchałem wyrzekań i jojczenia wystarczająco długo, żeby to
> znienawidzieć raz, a skutecznie. Napatrzyłem się też wystarczająco
> długo, na drugą stronę - która żeniła się z kobietą z ambicjami, po
> których to ambicjach zostało po kilkunastu latach wspomnienie oraz kupa
> wyrzutów do wszystkich wokoło.
>
> Dziękuję - postoję. Nie interesuje mnie ani jedna, ani druga opcja.
Hmmm...
Czyli co?
Aktywna bizneswoman?
Czy klasyczna kura domowa typu bluszcz?
>>>> Coraz mniej...;/
>>>
>>>
>>> No to możesz już przestać wierzyć... ;D
>>
>>
>> Jeszcze się postaram...
>> Ja się tak łatwo nie poddaję...;D
>
>
>
> Mhm... ;D
Hehehehe....
Temat już Ci umknął Kotku...;D
[A nie mówiłam..! ;> ]
>>> A ja się lenię... ;D
>>
>>
>> Jak zwykle...;>>
>> MSPANC ;P
>
>
>
> Ty chyba faktycznie chcesz mieć trochę traumatycznych przejść... ;)
Dobra...wyłączę komórkę na noc...
Budzik, gdzie jest jakiś budzik...?!?! ;DD
{No co? Może coś źle mówię? ;> }
--
Wildcat
Technical Details
Message-ID:
<bt9hpv$ggd$1@news.onet.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mailReferences:
<bqj1mv$323$1@atlantis.news.tpi.pl> <14122003.46A2FE3B@maverick.pl> <brimkm$qvm$2@news.onet.pl> <16122003.27436218@maverick.pl> <brnqsu$5rl$1@news.onet.pl> <16122003.6A8136C6@maverick.pl> <bro021$cgu$1@news.onet.pl> <16122003.5598BAAA@maverick.pl> <brpm1r$me0$1@news.onet.pl> <20122003.19325DD6@maverick.pl> <bs1j3k$24a$1@news.onet.pl> <21122003.4F9C9BF4@maverick.pl> <bs587l$ic8$1@news.onet.pl> <22122003.1614C8B5@maverick.pl> <bs7sel$954$1@news.onet.pl> <28122003.16BB963E@maverick.pl> <bsmbem$nl5$1@news.onet.pl> <28122003.183C8370@maverick.pl> <bsnkpm$4uq$2@news.onet.pl> <29122003.047FAE87@maverick.pl> <bsp520$bg3$3@news.onet.pl> <02012004.0D44D909@maverick.pl> <bt3jr1$64r$4@news.onet.pl> <02012004.3799F926@maverick.pl> <bt42v7$q2t$9@news.onet.pl> <02012004.520F0AFB@maverick.pl> <bt48k6$g3l$7@news.onet.pl> <03012004.744C8F0E@maverick.pl> <bt5qf1$c0q$1@news.onet.pl> <03012004.1F4E225C@maverick.pl> <bt76mk$n7q$3@news.onet.pl> <04012004.57082C13@maverick.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mail From: wildcat17 <wildcat17@poczta.onet.pl> Newsgroups: alt.pl.fan.trzypion Subject: Re: Powariowaliście? Date: Sun, 04 Jan 2004 18:15:21 +0100 Organization: news.onet.pl Lines: 157 Sender: wildcat17@poczta.onet.pl@po59.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl Message-ID: <bt9hpv$ggd$1@news.onet.pl> References: <bqj1mv$323$1@atlantis.news.tpi.pl> <14122003.46A2FE3B@maverick.pl> <brimkm$qvm$2@news.onet.pl> <16122003.27436218@maverick.pl> <brnqsu$5rl$1@news.onet.pl> <16122003.6A8136C6@maverick.pl> <bro021$cgu$1@news.onet.pl> <16122003.5598BAAA@maverick.pl> <brpm1r$me0$1@news.onet.pl> <20122003.19325DD6@maverick.pl> <bs1j3k$24a$1@news.onet.pl> <21122003.4F9C9BF4@maverick.pl> <bs587l$ic8$1@news.onet.pl> <22122003.1614C8B5@maverick.pl> <bs7sel$954$1@news.onet.pl> <28122003.16BB963E@maverick.pl> <bsmbem$nl5$1@news.onet.pl> <28122003.183C8370@maverick.pl> <bsnkpm$4uq$2@news.onet.pl> <29122003.047FAE87@maverick.pl> <bsp520$bg3$3@news.onet.pl> <02012004.0D44D909@maverick.pl> <bt3jr1$64r$4@news.onet.pl> <02012004.3799F926@maverick.pl> <bt42v7$q2t$9@news.onet.pl> <02012004.520F0AFB@maverick.pl> <bt48k6$g3l$7@news.onet.pl> <03012004.744C8F0E@maverick.pl> <bt5qf1$c0q$1@news.onet.pl> <03012004.1F4E225C@maverick.pl> <bt76mk$n7q$3@news.onet.pl> <04012004.57082C13@maverick.pl> NNTP-Posting-Host: po59.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.onet.pl 1073236607 16909 213.76.110.59 (4 Jan 2004 17:16:47 GMT) X-Complaints-To: abuse@onet.pl NNTP-Posting-Date: 4 Jan 2004 17:16:47 GMT User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows; U; Win98; PL; rv:1.5) Gecko/20030925 X-Accept-Language: pl, en-us, en In-Reply-To: <04012004.57082C13@maverick.pl> Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit