🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
78 messages
78 total messages Page 1 of 2 Started by Tomasz Radko Fri, 13 Aug 2004 00:21
Page 1 of 2 • 78 total messages
Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#741
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 13 Aug 2004 00:21
6 lines
1061 bytes
Jak wam powiem, gdzie prawnicy zorganizowali sobie mistrzostwa, to 
spadniecie z krzeseł :)

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#742
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 13 Aug 2004 07:06
12 lines
1318 bytes
Tomasz Radko wrote:

> Jak wam powiem, gdzie prawnicy zorganizowali sobie mistrzostwa, to 
> spadniecie z krzeseł :)

Tajlandia? Teneryfa? Argentyna?

rmszar

P.S.
To są prawnicy, co to sportowo w brydża grają? I jeszcze robią sobie 
tego mistrzostwa? W Polsce?
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#743
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 13 Aug 2004 10:00
11 lines
1363 bytes
Radomir Szaraniec wrote:

> To są prawnicy, co to sportowo w brydża grają? I jeszcze robią sobie 
> tego mistrzostwa? W Polsce?

Nie trzeba grac sportowo w brydża, aby zagrac w jednym turnieju. 
Mistrzostwa środowiskowe są w Polsce b. popularne.

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#744
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 13 Aug 2004 10:03
11 lines
1383 bytes
Tomasz Radko wrote:

> Nie trzeba grac sportowo w brydża, aby zagrac w jednym turnieju. 
> Mistrzostwa środowiskowe są w Polsce b. popularne.

Zgoda. Nie trzeba nawet umieć grać w brydża, żeby sobie w turnieju 
wystartować. :)

A propos środowiska- turniej był prawników, czyli kogo?

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#745
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 13 Aug 2004 10:45
19 lines
1588 bytes
Radomir Szaraniec wrote:

> Zgoda. Nie trzeba nawet umieć grać w brydża, żeby sobie w turnieju 
> wystartować. :)

99,5% brydzystów nie umie grac w brydża.

> A propos środowiska- turniej był prawników, czyli kogo?

_Będzie_. Poczytaj tutaj:
http://www.pzbs.pl/imprezy/OTP/mp_prawnikow.htm

Albo zadzwoń 605 080 426 do p. Domańskiego, on ma udzielać informacyj.

Definicji prawnika, co by Cię nie urazić, podać nie mogę ;)

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#746
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 13 Aug 2004 11:11
13 lines
1539 bytes
Tomasz Radko wrote:

> 99,5% brydzystów nie umie grac w brydża.

:)

> Definicji prawnika, co by Cię nie urazić, podać nie mogę ;)

Nie o definicję prawnika mi idzie, a o to, czy to będą głównie adwokaci, 
radcowie, prokuratorzy, sędziowie, czy generalnie prawnicy en masse? Bo 
coś takiego jak grupa zawodowa prawników nie istnieje.

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#747
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 13 Aug 2004 12:18
21 lines
1725 bytes
Radomir Szaraniec wrote:
> Tomasz Radko wrote:
> 
>> 99,5% brydzystów nie umie grac w brydża.
> 
> 
> :)
> 
>> Definicji prawnika, co by Cię nie urazić, podać nie mogę ;)
> 
> 
> Nie o definicję prawnika mi idzie, a o to, czy to będą głównie adwokaci, 
> radcowie, prokuratorzy, sędziowie, czy generalnie prawnicy en masse? Bo 
> coś takiego jak grupa zawodowa prawników nie istnieje.

Podyskutuj z organizatorem. Dla mnie każden jeden, ktory skończył 
prawo, to prawnik. Skończony zresztą.

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#748
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 13 Aug 2004 12:22
8 lines
1546 bytes
Tomasz Radko wrote:

> Podyskutuj z organizatorem. Dla mnie każden jeden, ktory skończył prawo, 
> to prawnik. Skończony zresztą.

Masz całkowitą rację. A mówili, że żadna praca nie hańbi. :D

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#753
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 13 Aug 2004 12:50
16 lines
1647 bytes
Dzika wrote:

> No jassssneeee...
> Bo stolik w polskim Kołobrzegu czy inszym tam Rymanowie to już tak 
> paskudnie pospolite, co?

A jak? Swego czasu było jakieś sympozjum adwokatów z Krakowa 
organizowane w Tajlandii. To znaczy- miało to być sympozjum, ale stanęło 
na wycieczce krajoznawczej. Bez żon, bo jak to jeden mecenas stwierdził- 
po co wozić drzewo do lasu? :>

> No w czymś sie wykazać muszą...

Ale w brydżu sportowym? Cóż im ta piękna dyscyplina zawiniła?

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#750
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 13 Aug 2004 12:50
7 lines
1527 bytes
Dzika wrote:

> Ale to mówili o _pracy_ ;>

Zaczy się takiej, jaką mają marketingowcy: przed komputerem i przy kawce? :>

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#749
Author: Dzika
Date: Fri, 13 Aug 2004 13:43
13 lines
1671 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Tomasz Radko wrote:
> 
>> Podyskutuj z organizatorem. Dla mnie każden jeden, ktory skończył 
>> prawo, to prawnik. Skończony zresztą.
> 
> 
> Masz całkowitą rację. A mówili, że żadna praca nie hańbi. :D


Ale to mówili o _pracy_ ;>

Dzika - przelotnie w chwili przerwy w walce o przetrwanie.
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#752
Author: Dzika
Date: Fri, 13 Aug 2004 13:47
22 lines
1557 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Tomasz Radko wrote:
> 
>> Jak wam powiem, gdzie prawnicy zorganizowali sobie mistrzostwa, to 
>> spadniecie z krzeseł :)
> 
> 
> Tajlandia? Teneryfa? Argentyna?


No jassssneeee...
Bo stolik w polskim Kołobrzegu czy inszym tam Rymanowie to już tak 
paskudnie pospolite, co?


> P.S.
> To są prawnicy, co to sportowo w brydża grają? I jeszcze robią sobie 
> tego mistrzostwa? W Polsce?

No w czymś sie wykazać muszą...

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#754
Author: Dzika
Date: Fri, 13 Aug 2004 14:26
29 lines
1826 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Dzika wrote:
> 
>> No jassssneeee...
>> Bo stolik w polskim Kołobrzegu czy inszym tam Rymanowie to już tak 
>> paskudnie pospolite, co?
> 
> 
> A jak? Swego czasu było jakieś sympozjum adwokatów z Krakowa 
> organizowane w Tajlandii. To znaczy- miało to być sympozjum, ale stanęło 
> na wycieczce krajoznawczej. Bez żon, bo jak to jeden mecenas stwierdził- 
> po co wozić drzewo do lasu? :>


Nooo! Pewnie że tak!
I jeszcze można od razu coś przywieźć ;>



>> No w czymś sie wykazać muszą...
> 
> 
> Ale w brydżu sportowym? Cóż im ta piękna dyscyplina zawiniła?


Mnie się pytasz...?
Prawników pytaj!

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#751
Author: Dzika
Date: Fri, 13 Aug 2004 14:27
12 lines
1563 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Dzika wrote:
> 
>> Ale to mówili o _pracy_ ;>
> 
> 
> Zaczy się takiej, jaką mają marketingowcy: przed komputerem i przy 
> kawce? :>

Nie mam pojęcia jaką mają marketingowcy ;>

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#755
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 13 Aug 2004 21:15
10 lines
1490 bytes
Dzika wrote:

> Nooo! Pewnie że tak!
> I jeszcze można od razu coś przywieźć ;>

Żonę na rok można ponoć już od 500 euro kupić. Bardziej robotne w domu 
od Europejek. Znajdź mi w Polsce pomoc domową za 500 euro plus wikt na 
rok. :)

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#756
Author: Dzika
Date: Fri, 13 Aug 2004 21:30
24 lines
1871 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Dzika wrote:
> 
>> Nooo! Pewnie że tak!
>> I jeszcze można od razu coś przywieźć ;>
> 
> 
> Żonę na rok można ponoć już od 500 euro kupić. 

Żonę?!
No z tą żoną toś mnie ustrzelił...
Ja tu myślałam raczej o jakiejś ciekawostce orientalnej medycyny czy cuś 
a Ty od razu byś ich wysyłał do ołtarza..;>



> Bardziej robotne w domu 
> od Europejek. Znajdź mi w Polsce pomoc domową za 500 euro plus wikt na 
> rok. :)

Pomoc domową? To lepiej faktycznie się ożenić.
Dodatkowo dzieci wychowa i jeszcze zarobi na dom...;>

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#757
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 15 Aug 2004 09:48
15 lines
1747 bytes
Dzika wrote:

> Żonę?!
> No z tą żoną toś mnie ustrzelił...
> Ja tu myślałam raczej o jakiejś ciekawostce orientalnej medycyny czy cuś 
> a Ty od razu byś ich wysyłał do ołtarza..;>

A gdzie tam ołtarz? Wpłacasz 500 euro tatusiowi i już masz tajlandzką żonę.

> Pomoc domową? To lepiej faktycznie się ożenić.
> Dodatkowo dzieci wychowa i jeszcze zarobi na dom...;>

A ktoś tu o dzieciach mówił?

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#758
Author: Dzika
Date: Sun, 15 Aug 2004 17:56
27 lines
2016 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Dzika wrote:
> 
>> Żonę?!
>> No z tą żoną toś mnie ustrzelił...
>> Ja tu myślałam raczej o jakiejś ciekawostce orientalnej medycyny czy 
>> cuś a Ty od razu byś ich wysyłał do ołtarza..;>
> 
> 
> A gdzie tam ołtarz? Wpłacasz 500 euro tatusiowi i już masz tajlandzką żonę.


Zaraz, zaraz...
To masz najwyżej tajlandzką pamiątkę z wakacji.
Do żony to jeszcze kawałek..


>> Pomoc domową? To lepiej faktycznie się ożenić.
>> Dodatkowo dzieci wychowa i jeszcze zarobi na dom...;>
> 
> 
> A ktoś tu o dzieciach mówił?

No jak żona to i rodzina, nie? ;>

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#759
Author: Radomir Szaraniec
Date: Sun, 15 Aug 2004 20:08
16 lines
1848 bytes
Dzika wrote:

> Zaraz, zaraz...
> To masz najwyżej tajlandzką pamiątkę z wakacji.
> Do żony to jeszcze kawałek..

Tajlandzka żona. Nie potrzeba do posiadania tajlandzkiej żony mieć 
ołtarza, już pisałem. A co do żon i ołtarzy: jak ktoś w USC, a nie przed 
ołtarzem, zawrze związek małżeński, to też nie ma żony?

> No jak żona to i rodzina, nie? ;>

Znaczy się jest obowiązek? To szybko muszę poinformować o tym kilkoro 
znajomych. :>

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#760
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 15 Aug 2004 21:38
24 lines
2025 bytes
Radomir Szaraniec wrote:

> Dzika wrote:
> 
>> Zaraz, zaraz...
>> To masz najwyżej tajlandzką pamiątkę z wakacji.
>> Do żony to jeszcze kawałek..
> 
> Tajlandzka żona. Nie potrzeba do posiadania tajlandzkiej żony mieć 
> ołtarza, już pisałem. A co do żon i ołtarzy: jak ktoś w USC, a nie przed 
> ołtarzem, zawrze związek małżeński, to też nie ma żony?

Nie ma.

>> No jak żona to i rodzina, nie? ;>
> 
> Znaczy się jest obowiązek? To szybko muszę poinformować o tym kilkoro 
> znajomych. :>

Tam poinformować. _Dopomóc!_

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#761
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 16 Aug 2004 07:37
17 lines
2058 bytes
Tomasz Radko wrote:

> Nie ma.

Ups! Zniknąłeś parę żon i mężów moich znajomych :D .

> Tam poinformować. _Dopomóc!_

Nie powiem, żeby nie było kilku znajomych pań, którym mógłbym z miłą 
chęcią dopomóc, jednak po pierwsze- dopomogę, mam nadzieję, przede 
wszystkim Magdzie i sobie, stąd też, przez wzgląd na Magdę dopomóc innym 
nie jestem w stanie, po wtóre- ponieważ są to znajomi, a niektórzy to 
dobrze znajomi, a do tego dwie pary przyjaciół, to właśnie dlatego 
dopomagać im zamiaru nie mam. Za dużo do stracenia, gdyby "sprawa się 
rypła".

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#762
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 16 Aug 2004 09:17
24 lines
2184 bytes
Radomir Szaraniec wrote:

> Tomasz Radko wrote:
> 
>> Nie ma.
> 
> Ups! Zniknąłeś parę żon i mężów moich znajomych :D .

To nie są żony i mężowie, tylko pary żyjące na kontrakcie cywilnym.

>> Tam poinformować. _Dopomóc!_
> 
> Nie powiem, żeby nie było kilku znajomych pań, którym mógłbym z miłą 
> chęcią dopomóc, jednak po pierwsze- dopomogę, mam nadzieję, przede 
> wszystkim Magdzie i sobie, stąd też, przez wzgląd na Magdę dopomóc innym 
> nie jestem w stanie,

Radomirze, nie zasłaniaj się Magdą. To poniżej Twojej godności. 
Polska starzeje sie i wymiera, na emerytury nie komu robić, a Ty na 
koń nie siadasz? Za [no może mniejsza z tym] nie chwytasz?

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#764
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 16 Aug 2004 10:02
18 lines
2003 bytes
Dzika wrote:

>> Radomirze, nie zasłaniaj się Magdą. To poniżej Twojej godności. Polska 
>> starzeje sie i wymiera, na emerytury nie komu robić, a Ty na koń nie 
>> siadasz? Za [no może mniejsza z tym] nie chwytasz?
> 
> Zaraz ,zaraz...
> Tomasz? A Ty?
> No pochwal się swoimi osiągnięciami w temacie?

Dzika, sama rozumiesz: człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi.

Poza tym ars longa, vita brevis, occasio celeris, experimentum 
periculosum, iudicium difficile.

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#763
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Aug 2004 10:34
18 lines
2171 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:
> Radomir Szaraniec wrote:

>> Nie powiem, żeby nie było kilku znajomych pań, którym mógłbym z miłą 
>> chęcią dopomóc, jednak po pierwsze- dopomogę, mam nadzieję, przede 
>> wszystkim Magdzie i sobie, stąd też, przez wzgląd na Magdę dopomóc 
>> innym nie jestem w stanie,
> 
> 
> Radomirze, nie zasłaniaj się Magdą. To poniżej Twojej godności. Polska 
> starzeje sie i wymiera, na emerytury nie komu robić, a Ty na koń nie 
> siadasz? Za [no może mniejsza z tym] nie chwytasz?

Zaraz ,zaraz...
Tomasz? A Ty?
No pochwal się swoimi osiągnięciami w temacie?

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#766
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 16 Aug 2004 10:48
18 lines
2256 bytes
Tomasz Radko wrote:

> To nie są żony i mężowie, tylko pary żyjące na kontrakcie cywilnym.

No niech ta będzie. A pary muzułmańskie czy buddyjskie, żyją na
kontraktach ichnioreligijnych. Z tego co wiem w meczetach nie ma ołtarzy
i małżeństwo raczej nie przed ołtarzem się zawiera.

> Radomirze, nie zasłaniaj się Magdą. To poniżej Twojej godności. Polska 
> starzeje sie i wymiera, na emerytury nie komu robić, a Ty na koń nie 
> siadasz? Za [no może mniejsza z tym] nie chwytasz?

Ależ ja nowych obywatelów Rzeczypospolitej przysparzać mam zamiar z
Magdą. Ochoczo i w ogóle. Natomiast co do znajomych- niech sobie sami
radzą. Poza tym, nie żebym palcem wytykał, ale Ty masz chyba dłuższe w
temacie przysparzania nowych obywateli RP zaległości.

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#767
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 16 Aug 2004 11:33
35 lines
2944 bytes
Radomir Szaraniec wrote:

> Tomasz Radko wrote:
> 
>> To nie są żony i mężowie, tylko pary żyjące na kontrakcie cywilnym.
> 
> 
> No niech ta będzie. A pary muzułmańskie czy buddyjskie, żyją na
> kontraktach ichnioreligijnych. Z tego co wiem w meczetach nie ma ołtarzy
> i małżeństwo raczej nie przed ołtarzem się zawiera.

A jak łatwo się je rozwiązuje.... Byc może ta ofensywa islamu to nie 
taka zła rzecz...

>> Radomirze, nie zasłaniaj się Magdą. To poniżej Twojej godności. Polska 
>> starzeje sie i wymiera, na emerytury nie komu robić, a Ty na koń nie 
>> siadasz? Za [no może mniejsza z tym] nie chwytasz?
> 
> Ależ ja nowych obywatelów Rzeczypospolitej przysparzać mam zamiar z
> Magdą. Ochoczo i w ogóle. 

Wszystkoć mało. Daj Wam Panie Boże, ale nawet uwzględniając co jakiś 
czas bliźniaki - trzycyfrowego wyniku nie osiągniecie. A gdybys 
przeszedł na pracę w wielodostepie z podziałem czasu... Magdize 
mógłbyś przydzielić najwyższy priorytet, niechta.

 > Natomiast co do znajomych- niech sobie sami
> radzą. Poza tym, nie żebym palcem wytykał, ale Ty masz chyba dłuższe w
> temacie przysparzania nowych obywateli RP zaległości.

Hy hy. Wrodzona modestia nie pozwala mi prostować.

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#768
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 16 Aug 2004 11:49
25 lines
2586 bytes
Tomasz Radko wrote:

> A jak łatwo się je rozwiązuje.... Byc może ta ofensywa islamu to nie 
> taka zła rzecz...

Całkiem to możliwe. U nich można od czasu do czasu kolejną żonę sobie 
dokoptować. Niegłupio to sobie wykombinowali. Choć utrzymaj tu człowieku 
2-3 żony i gromadkę dzieci.

> Wszystkoć mało. Daj Wam Panie Boże, ale nawet uwzględniając co jakiś 
> czas bliźniaki - trzycyfrowego wyniku nie osiągniecie. A gdybys 
> przeszedł na pracę w wielodostepie z podziałem czasu... Magdize mógłbyś 
> przydzielić najwyższy priorytet, niechta.

Powiedzmy, że ja mias ilości wolę na jakośc stawiać. Innymi słowy- 
zamiast byc wyrobnikiem przy taśmie, lecącym na akort, wolę być artystą, 
który przyczynia się do powstania nielicznych, ale arcydzieł. Precz z 
produkcją masową! :>

> Hy hy. Wrodzona modestia nie pozwala mi prostować.

Ależ odrzuć wstyd fałszywy, tu przecież sami swoi. Pochwal się, czym tam 
na tym polu pochwalić się możesz.

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#765
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Aug 2004 19:40
9 lines
1820 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Poza tym ars longa, vita brevis, occasio celeris, experimentum 
> periculosum, iudicium difficile.

Tia...perpetuum mobile i liberum veto...
Może by jednak tak uszanować język ojczysty? ;>

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#772
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Aug 2004 19:44
37 lines
2744 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Radomir Szaraniec wrote:

>> No niech ta będzie. A pary muzułmańskie czy buddyjskie, żyją na
>> kontraktach ichnioreligijnych. Z tego co wiem w meczetach nie ma ołtarzy
>> i małżeństwo raczej nie przed ołtarzem się zawiera.
> 
> 
> A jak łatwo się je rozwiązuje.... Byc może ta ofensywa islamu to nie 
> taka zła rzecz...


Pewien jesteś że chciałbyś zobaczyć żonę dopiero po ślubie?



>> Ależ ja nowych obywatelów Rzeczypospolitej przysparzać mam zamiar z
>> Magdą. Ochoczo i w ogóle. 
> 
> 
> Wszystkoć mało. Daj Wam Panie Boże, ale nawet uwzględniając co jakiś 
> czas bliźniaki - trzycyfrowego wyniku nie osiągniecie. A gdybys 
> przeszedł na pracę w wielodostepie z podziałem czasu... Magdize mógłbyś 
> przydzielić najwyższy priorytet, niechta.


Nie no Tomasz miejże jakiś umiar, Dobry Człowieku!
Trzycyfrowy wynik!
Gdzie nie spojrzeć tam młody Szaraniec...
I może jeszcze prawnik po tatusiu?
My chcemy ratować kraj a nie zniszczyć świat, zdaje się?


P.S. My tu gadu-gadu a tam Nikita może już poprawia statystykę...?;>

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#769
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Aug 2004 19:49
34 lines
2718 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:

> Tomasz Radko wrote:
> 
>> A jak łatwo się je rozwiązuje.... Byc może ta ofensywa islamu to nie 
>> taka zła rzecz...
> 
> 
> Całkiem to możliwe. U nich można od czasu do czasu kolejną żonę sobie 
> dokoptować. Niegłupio to sobie wykombinowali. Choć utrzymaj tu człowieku 
> 2-3 żony i gromadkę dzieci.


Właśnie.
Zanim się rozmarzysz to przypomnij sobie ile wtedy miałbyś teściowych...



>> Wszystkoć mało. Daj Wam Panie Boże, ale nawet uwzględniając co jakiś 
>> czas bliźniaki - trzycyfrowego wyniku nie osiągniecie. A gdybys 
>> przeszedł na pracę w wielodostepie z podziałem czasu... Magdize 
>> mógłbyś przydzielić najwyższy priorytet, niechta.
> 
> 
> Powiedzmy, że ja mias ilości wolę na jakośc stawiać. Innymi słowy- 
> zamiast byc wyrobnikiem przy taśmie, lecącym na akort, wolę być artystą, 
> który przyczynia się do powstania nielicznych, ale arcydzieł. Precz z 
> produkcją masową! :>


No mam nadzieję że w tym "akortcie" gramatyki po tatusiu nie odziedziczą.
Chociaż ona artystyczna nader - przyznaję...;>

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#773
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 16 Aug 2004 20:03
27 lines
2397 bytes
Dzika wrote:

  >>> No niech ta będzie. A pary muzułmańskie czy buddyjskie, żyją na
>>> kontraktach ichnioreligijnych. Z tego co wiem w meczetach nie ma ołtarzy
>>> i małżeństwo raczej nie przed ołtarzem się zawiera.
>>
>> A jak łatwo się je rozwiązuje.... Byc może ta ofensywa islamu to nie 
>> taka zła rzecz...
> 
> Pewien jesteś że chciałbyś zobaczyć żonę dopiero po ślubie?

A to już zależy. W niektórych przypadkach nie chciałbym jej zobaczyć 
w ogole.

> Nie no Tomasz miejże jakiś umiar, Dobry Człowieku!
> Trzycyfrowy wynik!
> Gdzie nie spojrzeć tam młody Szaraniec...
> I może jeszcze prawnik po tatusiu?
> My chcemy ratować kraj a nie zniszczyć świat, zdaje się?

> P.S. My tu gadu-gadu a tam Nikita może już poprawia statystykę...?;>

Najwyzszy czas, swoje lata juz ma.

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#774
Author: Dzika
Date: Mon, 16 Aug 2004 20:28
38 lines
2650 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Dzika wrote:

>>> A jak łatwo się je rozwiązuje.... Byc może ta ofensywa islamu to nie 
>>> taka zła rzecz...
>>
>>
>> Pewien jesteś że chciałbyś zobaczyć żonę dopiero po ślubie?
> 
> 
> A to już zależy. W niektórych przypadkach nie chciałbym jej zobaczyć w 
> ogole.


Nie wiem co o tym mówi Koran.
Ale jednak te ubrania obowiązków małżeńskich chyba przesadnie nie 
ułatwiają więc w końcu byś musiał.
Żeby było łatwiej to zawsze możesz w myślach dziękować tatusiowi za wybór.
Im bardziej będziesz zmotywowany tym łatwiej będzie Ci się na tym 
skoncentrować.


>> Nie no Tomasz miejże jakiś umiar, Dobry Człowieku!
>> Trzycyfrowy wynik!
>> Gdzie nie spojrzeć tam młody Szaraniec...
>> I może jeszcze prawnik po tatusiu?
>> My chcemy ratować kraj a nie zniszczyć świat, zdaje się?
> 
> 
>> P.S. My tu gadu-gadu a tam Nikita może już poprawia statystykę...?;>
> 
> 
> Najwyzszy czas, swoje lata juz ma.

Ale to tylko metryka...

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#775
Author: Tomasz Radko
Date: Mon, 16 Aug 2004 20:58
23 lines
2275 bytes
Dzika wrote:

>> A to już zależy. W niektórych przypadkach nie chciałbym jej zobaczyć w 
>> ogole.
> 
> Nie wiem co o tym mówi Koran.
> Ale jednak te ubrania obowiązków małżeńskich chyba przesadnie nie 
> ułatwiają więc w końcu byś musiał.

Ej tam musiał. Odesłałoby siędo mamusi z uwagi na niezgodnośc 
charakteru - i po kłopocie.

>>> P.S. My tu gadu-gadu a tam Nikita może już poprawia statystykę...?;>
>>
>> Najwyzszy czas, swoje lata juz ma.
> 
> Ale to tylko metryka...

Dziewczyna może mieć i piętnaście lat - byle młodo wyglądała.

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#770
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 17 Aug 2004 06:56
18 lines
2340 bytes
Dzika wrote:

> Właśnie.
> Zanim się rozmarzysz to przypomnij sobie ile wtedy miałbyś teściowych...

Eeeeeee... jakbym miał wszystkie takie, jak do tej pory, to nie byłoby 
źle. Moja niedoszła teściowa mnie lubiła, co chyba nie do końca podobało 
się jej córce, moja obecna może-przyszła teściowa też mnie lubi, co 
jednak jej córce już się podoba.

> No mam nadzieję że w tym "akortcie" gramatyki po tatusiu nie odziedziczą.
> Chociaż ona artystyczna nader - przyznaję...;>

Jeśli już, to ortografię. A po prawdzie, to była literówka. Rzuć okiem 
na klawiaturę. Mój błąd w tym, że nie przeczytałem jeszcze raz przed 
wysłaniem.

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#787
Author: Radomir Szaraniec
Date: Tue, 17 Aug 2004 07:02
22 lines
2494 bytes
Dzika wrote:

> Nie wiem co o tym mówi Koran.

Że kobieta jest narzędziem szejtana. Ot co!

> Ale jednak te ubrania obowiązków małżeńskich chyba przesadnie nie 
> ułatwiają więc w końcu byś musiał.

Oj, Dzika, Dzika. On uchyla nieco swoją dżubbę, ona podnosi swoją, 
kontaktu wzrokowego nie potrzeba, w końcu tu nie o kontakt wzrokowy 
chodzi a o małżeński obowiązek.

> Żeby było łatwiej to zawsze możesz w myślach dziękować tatusiowi za wybór.
> Im bardziej będziesz zmotywowany tym łatwiej będzie Ci się na tym 
> skoncentrować.

A po co? Przecież może sobie w tym czasie oglądnąć wiadomości na 
Al-Jazzera. I jeszcze przyjemność z tego wszystkiego mieć może, jak się 
dowie, że znów paru niewiernych odesłano do piekła.

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#788
Author: Dzika
Date: Wed, 18 Aug 2004 19:28
30 lines
2665 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Dzika wrote:

>> Ale jednak te ubrania obowiązków małżeńskich chyba przesadnie nie 
>> ułatwiają więc w końcu byś musiał.
> 
> 
> Oj, Dzika, Dzika. On uchyla nieco swoją dżubbę, ona podnosi swoją, 
> kontaktu wzrokowego nie potrzeba, w końcu tu nie o kontakt wzrokowy 
> chodzi a o małżeński obowiązek.


Uhuuu...Kolega widzę romantyczny że ho, ho! ;>



>> Żeby było łatwiej to zawsze możesz w myślach dziękować tatusiowi za 
>> wybór.
>> Im bardziej będziesz zmotywowany tym łatwiej będzie Ci się na tym 
>> skoncentrować.
> 
> 
> A po co? Przecież może sobie w tym czasie oglądnąć wiadomości na 
> Al-Jazzera. I jeszcze przyjemność z tego wszystkiego mieć może, jak się 
> dowie, że znów paru niewiernych odesłano do piekła.

No jeszcze lepiej!
A żona ma w tym czasie przegladać prasę kobiecą?

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#771
Author: Dzika
Date: Wed, 18 Aug 2004 19:29
30 lines
2606 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Dzika wrote:
> 
>> Właśnie.
>> Zanim się rozmarzysz to przypomnij sobie ile wtedy miałbyś teściowych...
> 
> 
> Eeeeeee... jakbym miał wszystkie takie, jak do tej pory, to nie byłoby 
> źle. Moja niedoszła teściowa mnie lubiła, co chyba nie do końca podobało 
> się jej córce, moja obecna może-przyszła teściowa też mnie lubi, co 
> jednak jej córce już się podoba.


I tak razy 50 ;>


>> No mam nadzieję że w tym "akortcie" gramatyki po tatusiu nie odziedziczą.
>> Chociaż ona artystyczna nader - przyznaję...;>
> 
> 
> Jeśli już, to ortografię. A po prawdzie, to była literówka. Rzuć okiem 
> na klawiaturę. Mój błąd w tym, że nie przeczytałem jeszcze raz przed 
> wysłaniem.


Nie ważne.
Grunt że byla okazja żeby się przyczepić.
Dwustronnie ;)

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#776
Author: Dzika
Date: Wed, 18 Aug 2004 19:31
34 lines
2322 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Dzika wrote:

>> Nie wiem co o tym mówi Koran.
>> Ale jednak te ubrania obowiązków małżeńskich chyba przesadnie nie 
>> ułatwiają więc w końcu byś musiał.
> 
> 
> Ej tam musiał. Odesłałoby siędo mamusi z uwagi na niezgodnośc charakteru 
> - i po kłopocie.



BTW jak to jest z ichnimi rozwodami tak na serio?



>>>> P.S. My tu gadu-gadu a tam Nikita może już poprawia statystykę...?;>
>>>
>>>
>>> Najwyzszy czas, swoje lata juz ma.
>>
>>
>> Ale to tylko metryka...
> 
> 
> Dziewczyna może mieć i piętnaście lat - byle młodo wyglądała.


No toż ja o tym mówię! ;>


Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#777
Author: Tomasz Radko
Date: Wed, 18 Aug 2004 19:53
23 lines
2496 bytes
Dzika wrote:

>>> Nie wiem co o tym mówi Koran.
>>> Ale jednak te ubrania obowiązków małżeńskich chyba przesadnie nie 
>>> ułatwiają więc w końcu byś musiał.
>>
>> Ej tam musiał. Odesłałoby siędo mamusi z uwagi na niezgodnośc 
>> charakteru - i po kłopocie.
> 
> BTW jak to jest z ichnimi rozwodami tak na serio?

Po to wymyślono koncepcje posagu i/ub zapłaty za żonę, żeby rozwody 
były nieopłacalne. Ale merkantylizacja i małżeństwa aranżowane przez 
rodziny wyszły z mody - no i mamy to, co mamy.

A z rozwodami w islamie? Pewnie się nie opłacają. Nie po to rodzina 
wybiera żonę zgodnie z najlepszymi interesami obu stron, aby jąpotem 
odsyłac li i jedynie dlatego, że jest garbata, półślepa, jąka się i 
jest złośliwą jędzą. Brak atomizacji społeczeństwa, ot co.

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#789
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 19 Aug 2004 09:45
12 lines
1932 bytes
Dzika wrote:

> Uhuuu...Kolega widzę romantyczny że ho, ho! ;>

Toż piszę, że to obowiązek małżeński. Romantyczny... też mi coś. :>

> No jeszcze lepiej!
> A żona ma w tym czasie przegladać prasę kobiecą?

Że co? Że ona ma czytać? Niedoczekanie. Kobieta i czyta...

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#785
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 19 Aug 2004 09:48
11 lines
2114 bytes
Dzika wrote:

> BTW jak to jest z ichnimi rozwodami tak na serio?

Na serio to nie tak prosto. Jeśli kobieta nie ma defektów, nie jest 
bezpłodna i nie uchyla się od obowiązków [ nie tylko małżeńskich, ale od 
dbania o dom, dzieci itp. ], nie popełniła cudzołóstwa, to rozwód jest 
prawie niemożliwy. Poza tym po rozwodzie i tak ryzykujemy zemstę braci, 
kuzynów et consortes żony.

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#790
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 19 Aug 2004 10:10
13 lines
1995 bytes
Radomir Szaraniec wrote:

>> No jeszcze lepiej!
>> A żona ma w tym czasie przegladać prasę kobiecą?
> 
> 
> Że co? Że ona ma czytać? Niedoczekanie. Kobieta i czyta...

Co prasa kobieca ma wspólnego z czytaniem?

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#791
Author: Radomir Szaraniec
Date: Thu, 19 Aug 2004 11:39
7 lines
1940 bytes
Tomasz Radko wrote:

> Co prasa kobieca ma wspólnego z czytaniem?

Taki Brydż też czytają kobiety. Od biedy będzie to kobieca prasa. ;>

rmszar
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#779
Author: Tomasz Radko
Date: Thu, 19 Aug 2004 14:35
17 lines
2281 bytes
Dzika wrote:

>> Po to wymyślono koncepcje posagu i/ub zapłaty za żonę, żeby rozwody 
>> były nieopłacalne. Ale merkantylizacja i małżeństwa aranżowane przez 
>> rodziny wyszły z mody - no i mamy to, co mamy.
> 
> 
> Nie pasuje mi to.
> Pieniędzy już i tak nie odzyska a na cholerę ma się jeszcze mordować z 
> jakimś potworem?

Ale posag musi zwrócić.
z drugiej strony konieczność zapłaty wymusza na rodzinie 
wynalezienie takiej kandydatki, żeby kasy nie stracić.
pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#786
Author: Dzika
Date: Thu, 19 Aug 2004 15:17
15 lines
2236 bytes
Użytkownik Radomir Szaraniec napisał:
> Dzika wrote:
> 
>> BTW jak to jest z ichnimi rozwodami tak na serio?
> 
> 
> Na serio to nie tak prosto. Jeśli kobieta nie ma defektów, nie jest 
> bezpłodna i nie uchyla się od obowiązków [ nie tylko małżeńskich, ale od 
> dbania o dom, dzieci itp. ], nie popełniła cudzołóstwa, to rozwód jest 
> prawie niemożliwy. Poza tym po rozwodzie i tak ryzykujemy zemstę braci, 
> kuzynów et consortes żony.

O! I to ostatnie to pewnie jest argument! ;>

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#778
Author: Dzika
Date: Thu, 19 Aug 2004 15:22
25 lines
2530 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:
> Dzika wrote:
> 
>>>> Nie wiem co o tym mówi Koran.
>>>> Ale jednak te ubrania obowiązków małżeńskich chyba przesadnie nie 
>>>> ułatwiają więc w końcu byś musiał.
>>>
>>>
>>> Ej tam musiał. Odesłałoby siędo mamusi z uwagi na niezgodnośc 
>>> charakteru - i po kłopocie.
>>
>>
>> BTW jak to jest z ichnimi rozwodami tak na serio?
> 
> 
> Po to wymyślono koncepcje posagu i/ub zapłaty za żonę, żeby rozwody były 
> nieopłacalne. Ale merkantylizacja i małżeństwa aranżowane przez rodziny 
> wyszły z mody - no i mamy to, co mamy.

Nie pasuje mi to.
Pieniędzy już i tak nie odzyska a na cholerę ma się jeszcze mordować z 
jakimś potworem?
I tak przepadło więc nie wiem czemu miałby nie odesłać ze względu na kasę?

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#780
Author: Dzika
Date: Sat, 21 Aug 2004 06:38
25 lines
2412 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Dzika wrote:

>> Nie pasuje mi to.
>> Pieniędzy już i tak nie odzyska a na cholerę ma się jeszcze mordować z 
>> jakimś potworem?
> 
> 
> Ale posag musi zwrócić.


Eeee...to lipa z takim biznesem.
Kaucja zwyczajna a nie posag...


> z drugiej strony konieczność zapłaty wymusza na rodzinie wynalezienie 
> takiej kandydatki, żeby kasy nie stracić.

Wynalezienie?!?!
IMHO tą kandydatkę to mamusia z tatusiem "wynajdują" ładne parę lat 
wcześniej.
Tylko ta czynność do niedawna miała jednak ciut inną nazwę...;)

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#781
Author: Tomasz Radko
Date: Sat, 21 Aug 2004 10:42
36 lines
2551 bytes
Dzika wrote:
> Użytkownik Tomasz Radko napisał:
> 
>> Dzika wrote:
> 
> 
>>> Nie pasuje mi to.
>>> Pieniędzy już i tak nie odzyska a na cholerę ma się jeszcze mordować 
>>> z jakimś potworem?
>>
>>
>>
>> Ale posag musi zwrócić.
> 
> 
> Eeee...to lipa z takim biznesem.
> Kaucja zwyczajna a nie posag...

???

Przecież posag pozostaje własością żony! Radku, skoryguj mie, jeśli 
się mylę.

>> z drugiej strony konieczność zapłaty wymusza na rodzinie wynalezienie 
>> takiej kandydatki, żeby kasy nie stracić.
> 
> Wynalezienie?!?!
> IMHO tą kandydatkę to mamusia z tatusiem "wynajdują" ładne parę lat 
> wcześniej.
> Tylko ta czynność do niedawna miała jednak ciut inną nazwę...;)

Wyszukanie.

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#782
Author: Dzika
Date: Sun, 22 Aug 2004 11:44
43 lines
2758 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Dzika wrote:

>>> Ale posag musi zwrócić.
>>
>>
>>
>> Eeee...to lipa z takim biznesem.
>> Kaucja zwyczajna a nie posag...
> 
> 
> ???
> 
> Przecież posag pozostaje własością żony! Radku, skoryguj mie, jeśli się 
> mylę.


Czekaj!
Ale to u nas tak było!
U nich chyba inaczej. Tam facet zawsze ma rację. I to on zdaje się 
bierze pieniądze.
Trzeba będzie to sprawdzić...



>>> z drugiej strony konieczność zapłaty wymusza na rodzinie wynalezienie 
>>> takiej kandydatki, żeby kasy nie stracić.
>>
>>
>> Wynalezienie?!?!
>> IMHO tą kandydatkę to mamusia z tatusiem "wynajdują" ładne parę lat 
>> wcześniej.
>> Tylko ta czynność do niedawna miała jednak ciut inną nazwę...;)
> 
> 
> Wyszukanie.


Mówisz teraz po polsku czy po czesku?
Tak wolałam się upewnić...

Dzika
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#783
Author: Tomasz Radko
Date: Sun, 22 Aug 2004 12:06
17 lines
2257 bytes
Dzika wrote:

>> Przecież posag pozostaje własością żony! Radku, skoryguj mie, jeśli 
>> się mylę.
> 
> Czekaj!
> Ale to u nas tak było!
> U nich chyba inaczej. Tam facet zawsze ma rację. I to on zdaje się 
> bierze pieniądze.
> Trzeba będzie to sprawdzić...

AFAIK posag to posag. I jak się zwraca ex-żonę, to razem z 
przyległościami.

pzdr

TRad
Re: Mistrzostwa Prawników w brydzu sportowym
#784
Author: Radomir Szaraniec
Date: Mon, 23 Aug 2004 20:45
55 lines
5014 bytes
Tomasz Radko wrote:

> ???
> 
> Przecież posag pozostaje własością żony! Radku, skoryguj mie, jeśli się 
> mylę.

A to zależy. Pierwotnie w prawie rzymskim posag stawał się własnością 
męża. Pod koniec republiki wprowadzono powództwa, które umożliwiały 
zasądzenie zwrotu posagu [ actio ex stipulatu- zastrzeżenie zwrotu 
posagu w określonych przypadkach, w szczególności rozwodu z winy męża; 
actio rei uxoriae- złożenie przed ślubem stypulacji co do zwrotu posagu 
w razie rozwodu, bez względu na powód ]. Dopiero reforma Justyniana 
przyniosła zasadniczą zmianę- mąż był już nie tyle właścicioelem posagu, 
zobowiązanym do przeniesienia własności wypadku rozwodu, co de facto był 
jedynie użytkownikiem posagu, który był własnością żony.

Oczywiście sytuacja żony i posagu zależna była od tego, czy było to 
małżeństwo cum manu, czy sine manu. W tym pierwszym żona wychodziła ze 
swej familii i całkowicie przechodziła pod władzę męża, jeśli był głową 
familii lub pod władzę głowy rodu [ czym była władza paer familias, to 
temat na osobną dyskusję ]. W przypdaku małżeństwa sine manu pozycja 
żony była lepsza o tyle, że jeśli była osobą siu iuris [ np. uprzednio 
była wdową ], to nie była ubezwłasnowalniana i zachowywała swój status, 
zresztą jako osoba alieni iuris [ czyli będąca pod władzą swego pater 
familias ], również zachowywała ów status.

W prawie staropolskim było nieco inaczej. Kobieta miała swą wyprawę [ 
najczęściej ruchomości, rzadziej pieniądze i zwierzęta, prawie nigdy 
nieruchomości ], prócz tego posag, który odpowiadał zazwyczaj temu, co 
by dziedziczyła przy spadku [ w czasach nam bliższym wyprawa i posag 
zleły się w jedno ]. Posag wnosiła [ ale mąż był tu też, jak u 
Justyniana, raczej użytkownikiem, niż właścicielem ] kobieta do majątku 
męża, jednakże za posag mąż "odwdzięczał" się wianem, to jest zapisem na 
majątku, a później zapisem określonej sumy pieniężnej, którą kobieta 
mogła uzyskać w wypadku owdowienia lub porzucenia. Wiano zazwyczaj było 
równe posagowi, ale bywało, że było niższe lub wyższe, czasem nawet do 
kilkukrotnej wartości posagu. Wiano oraz posag były "oprawiane" na 
połowie, a bywało, że i na całości majątku męża. Wdowa obejmowała w 
użytkowanie dobra oprawne do czasu, gdy spadkobiercy nie spłacili jej 
sum posagowych i wiennych. W razie bezdzietnej śmierci dobra wienne 
wracały do rodziny męża, w innym wypadku przechodziły na spadkobierców 
kobiety.

Natomiast jak to jest u muzułmanów- nie wiem. Prawa szariatu mnie nie 
uczono. Podejrzewam, że być może prawo rzymskie wywarło jakiś wpływ na 
Mahometa [ w końcu Arabia miała szerokie kontakty z Bizancjum ], ale 
pewnie gros regulacji to wpływ zwyczajowego prawa wśród pustynnych 
koczowników.

rmszar

P.S.
Prawo rzymskie przypominam sobie właśnie przy okazji lektury "Ja, 
Klaudiusz" Gravesa.
Page 1 of 2 • 78 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads