🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
210 messages
210 total messages Page 1 of 5 Started by Nikita Sat, 06 Nov 2004 13:36
Page 1 of 5 • 210 total messages
no...
#3815
Author: Nikita
Date: Sat, 06 Nov 2004 13:36
9 lines
1254 bytes
Wreszcie się coś ruszyło... Już głupio mi się było nie-uczyć nie robiąc 
niczego w to miejsce ;>
Aha, bo nie pamiętam na czym się skończyły wcześniejsze dywagacje...
To którego dnia z długiego weekendu chcielibyście tą imprezkę u mnie? 
Czwartek, piątek, sobota? Co się w końcu dzieje z iską?

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3816
Author: Dzika
Date: Sat, 06 Nov 2004 14:25
22 lines
1467 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Wreszcie się coś ruszyło... Już głupio mi się było nie-uczyć nie robiąc 
> niczego w to miejsce ;>


Uwaliłaś ten komisyjny? ;>



> Aha, bo nie pamiętam na czym się skończyły wcześniejsze dywagacje...
> To którego dnia z długiego weekendu chcielibyście tą imprezkę u mnie? 
> Czwartek, piątek, sobota? Co się w końcu dzieje z iską?


Nie wiemy.
Nic nie wiemy.
Ja się już nie wtrącam bo do Was siły nie mam.
Jeden Lucek porządny...

-- 
Dzika
Re: no...
#3817
Author: iska
Date: Sat, 06 Nov 2004 20:07
21 lines
2092 bytes
"Dzika" <dzika@post.pl> wrote in message 
news:418cdede$1@news.home.net.pl...
>> Wreszcie się coś ruszyło... Już głupio mi się było nie-uczyć nie robiąc 
>> niczego w to miejsce ;>
> Uwaliłaś ten komisyjny? ;>
>> Aha, bo nie pamiętam na czym się skończyły wcześniejsze dywagacje...
>> To którego dnia z długiego weekendu chcielibyście tą imprezkę u mnie? 
>> Czwartek, piątek, sobota? Co się w końcu dzieje z iską?
>
>
> Nie wiemy.
> Nic nie wiemy.
> Ja się już nie wtrącam bo do Was siły nie mam.
> Jeden Lucek porządny...

Melduje sie.
Moj przyjazd znowu sie przelozyl. Bede miedzy 14 a 21 i w dalszym ciagu 
jestem zadna spotkania jesli tylko wam pasuje. Gory mi sie rozjechaly z 
powodu zlego kolana wiec mam wiecej czasu :DDD
Tylko sobota 20 u mnie odpada bo to mamy bardzo okragle urodziny.
iska 
Re: no...
#3838
Author: Nikita
Date: Sun, 07 Nov 2004 14:19
17 lines
1476 bytes
Dzika napisał(a):
> Uwaliłaś ten komisyjny? ;>

Jaki komisyjny, do cholery? :>
Zdaję normalny egzamin z I rokiem. Ale dopiero w czerwcu ;P

> Nie wiemy.
> Nic nie wiemy.
> Ja się już nie wtrącam bo do Was siły nie mam.

No wiemy już, że iski nie będzie... No ale to co? Mimo to walniemy sobie 
wieczorek z monopolem i ciastem? A i siakiś film by można obejrzeć, jak 
lubicie, mam kino domowe z plazmą łykające divexy :>

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3818
Author: Dzika
Date: Sun, 07 Nov 2004 15:31
24 lines
1693 bytes
Użytkownik iska napisał:

> "Dzika" <dzika@post.pl> wrote in message 
> news:418cdede$1@news.home.net.pl...

>> Nie wiemy.
>> Nic nie wiemy.
>> Ja się już nie wtrącam bo do Was siły nie mam.
>> Jeden Lucek porządny...
> 
> 
> Melduje sie.
> Moj przyjazd znowu sie przelozyl. Bede miedzy 14 a 21 i w dalszym ciagu 
> jestem zadna spotkania jesli tylko wam pasuje. Gory mi sie rozjechaly z 
> powodu zlego kolana wiec mam wiecej czasu :DDD
> Tylko sobota 20 u mnie odpada bo to mamy bardzo okragle urodziny.


No to ładnieście nas urządziła Siostro...
Piątek 19.00 pasuje?
Wcześniej jakiś spokojny wieczór w knajpce najwyżej, co?

-- 
Dzika
Re: no...
#3839
Author: Dzika
Date: Sun, 07 Nov 2004 15:35
30 lines
1595 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika napisał(a):
> 
>> Uwaliłaś ten komisyjny? ;>
> 
> 
> Jaki komisyjny, do cholery? :>
> Zdaję normalny egzamin z I rokiem. Ale dopiero w czerwcu ;P


Eeee...mówiłam że przedszkole...



>> Nie wiemy.
>> Nic nie wiemy.
>> Ja się już nie wtrącam bo do Was siły nie mam.
> 
> 
> No wiemy już, że iski nie będzie... No ale to co? Mimo to walniemy sobie 
> wieczorek z monopolem i ciastem? A i siakiś film by można obejrzeć, jak 
> lubicie, mam kino domowe z plazmą łykające divexy :>


A gdzież tam nam, niegodnym do plazmy z kinem domowym.
Jeszcze które paluchami wymaże... ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3840
Author: Nikita
Date: Sun, 07 Nov 2004 17:32
18 lines
1677 bytes
Dzika napisał(a):

 > A gdzież tam nam, niegodnym do plazmy z kinem domowym.
 > Jeszcze które paluchami wymaże... ;>

A to nie można... eee...?

Zainspirowałaś mnie. Poszłam pomacać. W dotyku takie samo jak normalny 
tv. Szkło znaczy. Czyli da się naprawić ;>

Poza tym - zawsze, jak coś oglądasz to dotykasz telewizora? Albo jak 
wchodzisz do pokoju, w którym takowy stoi? :>

Aha - mam jeszcze domowej roboty naleweczkę z jeżyn ;)

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3841
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 07 Nov 2004 18:12
13 lines
1698 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-11-07 18:32:

>(ciach...)
>Aha - mam jeszcze domowej roboty naleweczkę z jeżyn ;)
>

Wreszcie zaczynasz pisać o konkretach...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Żyjemy nie tak, jakbyśmy chcieli, lecz tak, jak możemy.   (Menander) ]
Re: no...
#3843
Author: Dzika
Date: Sun, 07 Nov 2004 18:13
30 lines
1814 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika napisał(a):
> 
>  > A gdzież tam nam, niegodnym do plazmy z kinem domowym.
>  > Jeszcze które paluchami wymaże... ;>
> 
> A to nie można... eee...?
> 
> Zainspirowałaś mnie. Poszłam pomacać. W dotyku takie samo jak normalny 
> tv. Szkło znaczy. Czyli da się naprawić ;>
> 
> Poza tym - zawsze, jak coś oglądasz to dotykasz telewizora? Albo jak 
> wchodzisz do pokoju, w którym takowy stoi? :>


No my proste ludzie jesteśmy...
Mówisz ze takowe cudo zaposiadasz to jeszcze które nie wytrzyma i 
paluchem dotknie czy aby go zachwycone ślepia nie zawodzą...
I co wtedy? Wstyd panie dziejku, wstyd...jak to tak z łapami na 
salonach...;>


> Aha - mam jeszcze domowej roboty naleweczkę z jeżyn ;)


Też z plazmą? ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3844
Author: Nikita
Date: Sun, 07 Nov 2004 18:54
18 lines
1664 bytes
Dzika napisał(a):
> No my proste ludzie jesteśmy...
> Mówisz ze takowe cudo zaposiadasz to jeszcze które nie wytrzyma i 
> paluchem dotknie czy aby go zachwycone ślepia nie zawodzą...
> I co wtedy? Wstyd panie dziejku, wstyd...jak to tak z łapami na 
> salonach...;>

No jak mi wolno być w tym domu to Wam tym bardziej ;>

>> Aha - mam jeszcze domowej roboty naleweczkę z jeżyn ;)
> Też z plazmą? ;>

Nie, z cukrem. Ale mnnnnniam.
<mach czerwonym plecaczkiem>

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3842
Author: Nikita
Date: Sun, 07 Nov 2004 18:59
9 lines
1499 bytes
Przemysław Ryk napisał(a):
>> Aha - mam jeszcze domowej roboty naleweczkę z jeżyn ;)
> Wreszcie zaczynasz pisać o konkretach...

A jakie dobre są źródłowe jeżyny nasiąknięte alkoholem. Mrauuu :>

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3845
Author: Dzika
Date: Sun, 07 Nov 2004 19:50
27 lines
1878 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika napisał(a):

>>> Aha - mam jeszcze domowej roboty naleweczkę z jeżyn ;)
>>
>> Też z plazmą? ;>
> 
> 
> Nie, z cukrem. Ale mnnnnniam.
> <mach czerwonym plecaczkiem>

Dobra, dobra...
Ja proponuję czwartek.
Bedzie więcej czasu na dojście do siebie.
Reszta niech się określi, jeśli nie pasuje to ponegocjujemy.

Aha. I trzeba ustalić co kto robi bo zaraz będzie najciekawsze menu na 
świecie.
7 kg ciasta marchewkowego, tequilla, nalewka jezynowa i pół kilo cytryn ;>


P.S. Mariusz na powyższą okazję zaczyna zbierać suchy chleb dla konia. 
Uczestnictwo obowiązkowe. ;>

-- 
Dzika - dyżurny KO-wiec grupy.
Re: no...
#3819
Author: iska
Date: Sun, 07 Nov 2004 20:53
27 lines
2087 bytes
"Dzika" <dzika@post.pl> wrote in message 
news:418e3fe1$1@news.home.net.pl...
>>> Nie wiemy.
>>> Nic nie wiemy.
>>> Ja się już nie wtrącam bo do Was siły nie mam.
>>> Jeden Lucek porządny...
>>
>>
>> Melduje sie.
>> Moj przyjazd znowu sie przelozyl. Bede miedzy 14 a 21 i w dalszym ciagu 
>> jestem zadna spotkania jesli tylko wam pasuje. Gory mi sie rozjechaly z 
>> powodu zlego kolana wiec mam wiecej czasu :DDD
>> Tylko sobota 20 u mnie odpada bo to mamy bardzo okragle urodziny.
>
>
> No to ładnieście nas urządziła Siostro...

Myslisz ze chcialam?  Telefony znowu winne i konsumpcyjne dunskie 
spoleczenstwo.

> Piątek 19.00 pasuje?
> Wcześniej jakiś spokojny wieczór w knajpce najwyżej, co?

No pewnie moze byc. Jutro rezerwuje bilet i juz bede wiedziec na pewno ale 
plan jest taki ze przylecialabym o dziesiatej w sobote i moge ewentualnie 
zostac do niedzieli :D
iska 
Re: no...
#3846
Author: Nikita
Date: Sun, 07 Nov 2004 21:33
25 lines
2077 bytes
Dzika napisał(a):
> Dobra, dobra...
> Ja proponuję czwartek.

Wstępnie możebyć.
Właśnie - a jak godzinowo? I w ogóle jak?
Bo w skrócie to tak wygląda:
albo przyjeżdżacie samochodami, albo wracacie ostatnim pks-em (który 
odchodzi bezczelnie o 21:40), albo śpicie u mnie (8 osób moze liczyć na 
komfortowe miejscówy leżące... ale i tak chyba tyle nie zagra w monopol :>)

> Aha. I trzeba ustalić co kto robi bo zaraz będzie najciekawsze menu na 
> świecie.
> 7 kg ciasta marchewkowego, tequilla, nalewka jezynowa i pół kilo cytryn ;>

Cosik konkretnego by się przydało też, nie? Bo Ryk umrze ;>

> P.S. Mariusz na powyższą okazję zaczyna zbierać suchy chleb dla konia. 
> Uczestnictwo obowiązkowe. ;>

Konia czy Mariusza? :>

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3820
Author: iska
Date: Sun, 07 Nov 2004 22:57
23 lines
2206 bytes
"iska" <shaniah@gazeta.zbedne.pl> wrote in message 
news:cmm18v$5p1$1@shodan.interia.pl...
> Myslisz ze chcialam?  Telefony znowu winne i konsumpcyjne dunskie 
> spoleczenstwo.
>
>> Piątek 19.00 pasuje?
>> Wcześniej jakiś spokojny wieczór w knajpce najwyżej, co?
>
> No pewnie moze byc. Jutro rezerwuje bilet i juz bede wiedziec na pewno 
> ale plan jest taki ze przylecialabym o dziesiatej w sobote i moge 
> ewentualnie zostac do niedzieli :D

Zarezerwowalam wlasnie bilet wiec juz potwierdzam ostatecznie i odkrecam 
co pokrecilam :D
Przylatuje w srode 17ego i albo moge zostac w Wawie albo moge przyjechac w 
piatek ewentualnie w sobote ale w piatek lepiej.
Obiecuje ze tej wersji bede sie trzymac :D
Jesli ktokolwiek bedzie chcial sie ze mna zobaczyc po tym mataczeniu to ja 
z mila checia i jak juz mowilam do Dzikiej moge gotowac tylko mam pewne 
wymagania sprzetowe :DDD
Usciski
iska
ps. Przemku, obiecuje przywiezc ten komp w ktorym tyle zmieniles :DDDDD
Re: no...
#3848
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 08 Nov 2004 11:30
51 lines
2928 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-08 13:19:

> (ciach...)
> Zresztą i tak ja ostatnio jestem Night Driver.
> Stary pije - ja go odwożę do domu.
> Wszystko mi jedno czy jeden stary czy zapakuję do pełna ;>


Z Nikitą przeżyłem, to z Tobą chyba też mi się uda... ;)

> Jesli mamy kończyć o 21 z groszami to trzeba zacząć jakoś rozsądnie.


Exactly... :)

> Bo jakos nie wierzę w to że po 2-3 godzinach grzecznie rozejdziemy się 
> do domów ;>


Jest taka możliwość... Jeżeli z tego szałasu Nikity już tylko dymiące 
zgliszcza zostaną... ;D

>> Cosik konkretnego by się przydało też, nie? Bo Ryk umrze ;>
>
> Dorosły jest?
> No to niech se radzi! ;>


Zjem najwyżej zwierzątka domowe Nikit... :)

> Ja moge zrobić flaczki jesli wszyscy lubią.
> I jakąś sałatkę jak zdążę.
> I moze jakieś mięcho pieczone ale nie obiecuję bo się nie rozerwę.
> I śledzika z cebulką jak lubicie.
> I ostatecznie domową szarlotkę albo ciasto ze śliwkami jak kupię ale 
> to też zalezy od czasu.
>
> Ale tylko pod warunkiem że zadeklarujecie mi tu i teraz że to pożrecie 
> a nie będziecie nochami kręcić a ja się niepotrzebnie narobię.
> Teraz głosowac co kto chce a jak nie pasi to kombinujemy dalej ;>


Szarlotkę albo ciasto ze śliwkami osobiście mogę sobie odpuścić. Reszta 
mi pasuje. :D

(ciach...)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
Re: no...
#3853
Author: Bartosz Marganiec
Date: Mon, 08 Nov 2004 12:17
23 lines
2136 bytes
On Mon, 08 Nov 2004 12:19:05 +0000, Dzika wrote:

>> Bo w skrócie to tak wygląda:
>> albo przyjeżdżacie samochodami,

Albo jesteśmy podwożeni przez tych, co je mają ;>

> Ja moge zrobić flaczki jesli wszyscy lubią.

Nie chcę być wybredny.. Ale ja nie lubię ;)

> I jakąś sałatkę jak zdążę.
> I moze jakieś mięcho pieczone ale nie obiecuję bo się nie rozerwę.
> I śledzika z cebulką jak lubicie.
> I ostatecznie domową szarlotkę albo ciasto ze śliwkami jak kupię ale to 
> też zalezy od czasu.

Mmm :)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3847
Author: Dzika
Date: Mon, 08 Nov 2004 12:19
70 lines
3182 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Dzika napisał(a):
> 
>> Dobra, dobra...
>> Ja proponuję czwartek.
> 
> 
> Wstępnie możebyć.
> Właśnie - a jak godzinowo? I w ogóle jak?
> Bo w skrócie to tak wygląda:
> albo przyjeżdżacie samochodami,


Tak. Oczywiście.
Zdecydowanie wszyscy ;>
ATSD chyba przyjeżdżacie samochodami.
Toż tam cywilizacja się na rogatkach kończy ;>

Zresztą i tak ja ostatnio jestem Night Driver.
Stary pije - ja go odwożę do domu.
Wszystko mi jedno czy jeden stary czy zapakuję do pełna ;>



> albo wracacie ostatnim pks-em (który 
> odchodzi bezczelnie o 21:40), albo śpicie u mnie (8 osób moze liczyć na 
> komfortowe miejscówy leżące... ale i tak chyba tyle nie zagra w monopol :>)


Jesli mamy kończyć o 21 z groszami to trzeba zacząć jakoś rozsądnie.
Bo jakos nie wierzę w to że po 2-3 godzinach grzecznie rozejdziemy się 
do domów ;>



>> Aha. I trzeba ustalić co kto robi bo zaraz będzie najciekawsze menu na 
>> świecie.
>> 7 kg ciasta marchewkowego, tequilla, nalewka jezynowa i pół kilo 
>> cytryn ;>
> 
> 
> Cosik konkretnego by się przydało też, nie? Bo Ryk umrze ;>


Dorosły jest?
No to niech se radzi! ;>

Ja moge zrobić flaczki jesli wszyscy lubią.
I jakąś sałatkę jak zdążę.
I moze jakieś mięcho pieczone ale nie obiecuję bo się nie rozerwę.
I śledzika z cebulką jak lubicie.
I ostatecznie domową szarlotkę albo ciasto ze śliwkami jak kupię ale to 
też zalezy od czasu.

Ale tylko pod warunkiem że zadeklarujecie mi tu i teraz że to pożrecie a 
nie będziecie nochami kręcić a ja się niepotrzebnie narobię.
Teraz głosowac co kto chce a jak nie pasi to kombinujemy dalej ;>



>> P.S. Mariusz na powyższą okazję zaczyna zbierać suchy chleb dla konia. 
>> Uczestnictwo obowiązkowe. ;>
> 
> 
> Konia czy Mariusza? :>

Was ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3854
Author: Nikita
Date: Mon, 08 Nov 2004 13:25
47 lines
2695 bytes
Dzika napisał(a):
> Zresztą i tak ja ostatnio jestem Night Driver.
> Stary pije - ja go odwożę do domu.

Ale naleweczki spróbujesz :>

> Wszystko mi jedno czy jeden stary czy zapakuję do pełna ;>

A ile to jest do pełna?
Kitiara jedzie? A Ruda?
Bo to się robi 6 osób. Ale tyle chyba jeszcze może jechać, nie? :>

> Jesli mamy kończyć o 21 z groszami to trzeba zacząć jakoś rozsądnie.
> Bo jakos nie wierzę w to że po 2-3 godzinach grzecznie rozejdziemy się 
> do domów ;>

Ja ze swojej strony wolałabym nie zaczynać przed 18, bo mam imieninowy 
obiadek u brata. Będziesz night driver i koniec ;P

> Ja moge zrobić flaczki jesli wszyscy lubią.

Niekoniecznie. Jedna z niewielu potraw, do których jeszcze nie dorosłam :>

> I jakąś sałatkę jak zdążę.

Grecką!

> I moze jakieś mięcho pieczone ale nie obiecuję bo się nie rozerwę.
> I śledzika z cebulką jak lubicie.

Z mięs to niech może Ryk tego swojego kurczaka zrobi. Ja mogę tą moją 
słynną pizzę przywlec, o ile nie zamkną z okazji święta.
Mogę też zrobić mega-wypas zapiekankę.

> I ostatecznie domową szarlotkę albo ciasto ze śliwkami jak kupię ale to 
> też zalezy od czasu.

Będzie marchewczane, chyba styknie, co? I tak się nie wytoczycie potem ;>

>> Konia czy Mariusza? :>
> Was ;>

E? Co ma koń do tego? I chleb? Nie kąsam :>

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3849
Author: Nikita
Date: Mon, 08 Nov 2004 13:26
17 lines
1708 bytes
Przemysław Ryk napisał(a):
> Z Nikitą przeżyłem, to z Tobą chyba też mi się uda... ;)

:>>>

> Jest taka możliwość... Jeżeli z tego szałasu Nikity już tylko dymiące 
> zgliszcza zostaną... ;D

Spróbuj tylko...

> Zjem najwyżej zwierzątka domowe Nikit... :)

J.w.

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3850
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 08 Nov 2004 13:50
17 lines
1908 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-11-08 14:26:

> (ciach...)
>
>> Jest taka możliwość... Jeżeli z tego szałasu Nikity już tylko dymiące 
>> zgliszcza zostaną... ;D
>
> Spróbuj tylko...


Ty będziesz robić za podpałkę...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Morze podobne jest sercu kobiety.                    (Joseph Conrad) ]
Re: no...
#3821
Author: Dzika
Date: Mon, 08 Nov 2004 17:49
26 lines
1950 bytes
Użytkownik iska napisał:

> Zarezerwowalam wlasnie bilet wiec juz potwierdzam ostatecznie i odkrecam 
> co pokrecilam :D
> Przylatuje w srode 17ego i albo moge zostac w Wawie albo moge przyjechac 
> w piatek ewentualnie w sobote ale w piatek lepiej.


No lepiej jak lepiej.
Dobrze że w ogóle i nareszcie ;)
Piątek kręgle albo sobota Wilanów.
Albo całkiem coś zupełnie innego.
Kombinujcie ja resztę doorganizuję.



> Obiecuje ze tej wersji bede sie trzymac :D
> Jesli ktokolwiek bedzie chcial sie ze mna zobaczyc po tym mataczeniu to 
> ja z mila checia i jak juz mowilam do Dzikiej moge gotowac tylko mam 
> pewne wymagania sprzetowe :DDD

Gotowania nie przewidujemy.
Ale wystarczy jeden dobry pomysł i załatwione...

-- 
Dzika
Re: no...
#3851
Author: Dzika
Date: Mon, 08 Nov 2004 17:50
20 lines
1652 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-08 13:19:
> 
>> (ciach...)
>> Zresztą i tak ja ostatnio jestem Night Driver.
>> Stary pije - ja go odwożę do domu.
>> Wszystko mi jedno czy jeden stary czy zapakuję do pełna ;>
> 
> 
> 
> Z Nikitą przeżyłem, to z Tobą chyba też mi się uda... ;)



Ciebie to ja kiedyś utłukę gołymi rękami ;>


-- 
Dzika
Re: no...
#3855
Author: Dzika
Date: Mon, 08 Nov 2004 18:01
89 lines
3077 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika napisał(a):
> 
>> Zresztą i tak ja ostatnio jestem Night Driver.
>> Stary pije - ja go odwożę do domu.
> 
> 
> Ale naleweczki spróbujesz :>


Jasne.
Wtedy ja od razu nabieram większej śmiałości do jazdy a mój ślubny 
trzeźwieje od razu po wejsciu do samochodu ;>



>> Wszystko mi jedno czy jeden stary czy zapakuję do pełna ;>
> 
> 
> A ile to jest do pełna?
> Kitiara jedzie? A Ruda?
> Bo to się robi 6 osób. Ale tyle chyba jeszcze może jechać, nie? :>


Reńką raczej 4 bo 5 to już hardcore.
Golfem 5.




>> Jesli mamy kończyć o 21 z groszami to trzeba zacząć jakoś rozsądnie.
>> Bo jakos nie wierzę w to że po 2-3 godzinach grzecznie rozejdziemy się 
>> do domów ;>
> 
> 
> Ja ze swojej strony wolałabym nie zaczynać przed 18, bo mam imieninowy 
> obiadek u brata. Będziesz night driver i koniec ;P



No to zapomnij o wracaniu ;>



>> I jakąś sałatkę jak zdążę.
> 
> 
> Grecką!


No ostatnia szansa jakby jest...
Ale ja myślałam o tuńczyku z ryżem albo jarzynówce klasycznej.




>> I moze jakieś mięcho pieczone ale nie obiecuję bo się nie rozerwę.
>> I śledzika z cebulką jak lubicie.
> 
> 
> Z mięs to niech może Ryk tego swojego kurczaka zrobi. Ja mogę tą moją 
> słynną pizzę przywlec, o ile nie zamkną z okazji święta.
> Mogę też zrobić mega-wypas zapiekankę.



No OK.
ATSD trzeba to jakoś skoordynować bo sajgon wyjdzie.
Ryk robi kurczaka, ja śledzie i sałatkę i pewnie jakieś mięcho bo 
flaczki jakoś aprobaty nie zyskały, Ty ciasto i zapiekankę, reszta niech 
się zdeklaruje.



>>> Konia czy Mariusza? :>
>>
>> Was ;>
> 
> 
> E? Co ma koń do tego? I chleb? Nie kąsam :>


"Przepraszam.
Czy jest suchy chleb dla konia?"


-- 
Dzika
Re: no...
#3856
Author: Bartosz Marganiec
Date: Mon, 08 Nov 2004 18:11
15 lines
2076 bytes
On Mon, 08 Nov 2004 19:01:43 +0100, Dzika wrote:

> ATSD trzeba to jakoś skoordynować bo sajgon wyjdzie.
> Ryk robi kurczaka, ja śledzie i sałatkę i pewnie jakieś mięcho bo 
> flaczki jakoś aprobaty nie zyskały, Ty ciasto i zapiekankę, reszta niech 
> się zdeklaruje.

Ja nie wiem, co mogę zrobić. Ciasto? Śliwek już nie ma.. A specjalnie
wykwintnych dań nie zrobię, chyba, że smakują wam mielone z
ziemniakami.. ;>
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3857
Author: Dzika
Date: Mon, 08 Nov 2004 18:37
24 lines
2166 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> On Mon, 08 Nov 2004 19:01:43 +0100, Dzika wrote:
> 
> 
>>ATSD trzeba to jakoś skoordynować bo sajgon wyjdzie.
>>Ryk robi kurczaka, ja śledzie i sałatkę i pewnie jakieś mięcho bo 
>>flaczki jakoś aprobaty nie zyskały, Ty ciasto i zapiekankę, reszta niech 
>>się zdeklaruje.
> 
> 
> Ja nie wiem, co mogę zrobić. Ciasto? Śliwek już nie ma.. A specjalnie
> wykwintnych dań nie zrobię, chyba, że smakują wam mielone z
> ziemniakami.. ;>


Nooo...nasze śledzie z cebulką to też wykwintne i dystyngowane jak 
cholera! ;D
ATSD jeszcze jest antonówka.
Nie chcę podpowiadać ale za mną racuchy z jabłkami chodzą.
Takie prawdziwe, puszyste, gorące, pachnące i posypane cukrem-pudrem ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3858
Author: Bartosz Marganiec
Date: Mon, 08 Nov 2004 18:49
22 lines
2439 bytes
On Mon, 08 Nov 2004 19:37:31 +0100, Dzika wrote:

> Nooo...nasze śledzie z cebulką to też wykwintne i dystyngowane jak 
> cholera! ;D

Na pewno wyglądają lepiej w menu niż mielonka ;)

> ATSD jeszcze jest antonówka.
> Nie chcę podpowiadać ale za mną racuchy z jabłkami chodzą.
> Takie prawdziwe, puszyste, gorące, pachnące i posypane cukrem-pudrem ;>

Nnno.. mogę mamę poprosić.. ;> Ale nie, sam spróbuję zrobić. Z tym,
że gorące i puszyste to one będą bezpośrednio po usmażeniu ;)

Aha, u mnie te racuchy je się nie z plastrami jabłek, tylko z
posiekanymi na drobno.. właściwie zmielonymi. Brzmi dziwnie, ale jakie
to dobre..
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3852
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 08 Nov 2004 18:51
15 lines
1939 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-08 18:50:

>>Z Nikitą przeżyłem, to z Tobą chyba też mi się uda... ;)
>>    
>>
>Ciebie to ja kiedyś utłukę gołymi rękami ;>
>

Tylko wtedy, jak Ci je Mariusz rozbuja... ;)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Morze podobne jest sercu kobiety.                    (Joseph Conrad) ]
Re: no...
#3859
Author: Dzika
Date: Mon, 08 Nov 2004 18:52
38 lines
2503 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> On Mon, 08 Nov 2004 19:37:31 +0100, Dzika wrote:
> 
> 
>>Nooo...nasze śledzie z cebulką to też wykwintne i dystyngowane jak 
>>cholera! ;D
> 
> 
> Na pewno wyglądają lepiej w menu niż mielonka ;)


Jaka mielonka?!
Pieczeń rzymska!
I od razu jak to brzmi! ;D



>>ATSD jeszcze jest antonówka.
>>Nie chcę podpowiadać ale za mną racuchy z jabłkami chodzą.
>>Takie prawdziwe, puszyste, gorące, pachnące i posypane cukrem-pudrem ;>
> 
> 
> Nnno.. mogę mamę poprosić.. ;> Ale nie, sam spróbuję zrobić. Z tym,
> że gorące i puszyste to one będą bezpośrednio po usmażeniu ;)
> 
> Aha, u mnie te racuchy je się nie z plastrami jabłek, tylko z
> posiekanymi na drobno.. właściwie zmielonymi. Brzmi dziwnie, ale jakie
> to dobre..


Ja myślałam żeby tak wszyscy na miejscu.
Wożenie racuchów to barbarzyństwo.
A tak my będziemy obierać, kroić, siekać, ucierać, miksować a później 
Ryk z Nikitą pozmywają ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3860
Author: Bartosz Marganiec
Date: Mon, 08 Nov 2004 19:01
22 lines
2424 bytes
On Mon, 08 Nov 2004 19:52:59 +0100, Dzika wrote:

> Jaka mielonka?!
> Pieczeń rzymska!
> I od razu jak to brzmi! ;D

A potem lecą skargi do rzecznika praw konsumenta, czy kogoś tam? ;P
 
> Ja myślałam żeby tak wszyscy na miejscu.
> Wożenie racuchów to barbarzyństwo.

No ok. Tylko czy komuś się będzie chciało? Po tej nalewce jeżynowej? ;)

> A tak my będziemy obierać, kroić, siekać, ucierać, miksować a później 
> Ryk z Nikitą pozmywają ;>

Mhm. Już to widzę.. ;>
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3861
Author: Dzika
Date: Mon, 08 Nov 2004 19:53
46 lines
2288 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> On Mon, 08 Nov 2004 19:52:59 +0100, Dzika wrote:
> 
> 
>>Jaka mielonka?!
>>Pieczeń rzymska!
>>I od razu jak to brzmi! ;D
> 
> 
> A potem lecą skargi do rzecznika praw konsumenta, czy kogoś tam? ;P



Jakie skargi?!
Toż ta pieczeń rzymska to nasz poczciwy klops!



>>Ja myślałam żeby tak wszyscy na miejscu.
>>Wożenie racuchów to barbarzyństwo.
> 
> 
> No ok. Tylko czy komuś się będzie chciało? Po tej nalewce jeżynowej? ;)


Po to już na pewno nie.
Możemy zacząć przed.
Albo w trakcie.




>>A tak my będziemy obierać, kroić, siekać, ucierać, miksować a później 
>>Ryk z Nikitą pozmywają ;>
> 
> 
> Mhm. Już to widzę.. ;>


A ja bym chciała zobaczyć jak Ryk pozmywa Nikitą.
I nawet nie nasz dom.
Błogie uczucie ;>>

-- 
Dzika
Re: no...
#3862
Author: Nikita
Date: Mon, 08 Nov 2004 20:56
11 lines
1868 bytes
Dzika napisał(a):
> Ja myślałam żeby tak wszyscy na miejscu.
> Wożenie racuchów to barbarzyństwo.
> A tak my będziemy obierać, kroić, siekać, ucierać, miksować a później 
> Ryk z Nikitą pozmywają ;>

Bez tego ostatniego brzmi rewelacyjnie :D

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3822
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 08 Nov 2004 23:20
29 lines
1958 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-08 18:49:

>No lepiej jak lepiej.
>Dobrze że w ogóle i nareszcie ;)
>Piątek kręgle albo sobota Wilanów.
>Albo całkiem coś zupełnie innego.
>Kombinujcie ja resztę doorganizuję.
>  
>

Ja i Kiti jeszcze nie wiemy, czy w piątek pracujemy, czy mamy wolne.

>Gotowania nie przewidujemy.
>  
>

To zależy...

>Ale wystarczy jeden dobry pomysł i załatwione...
>  
>

:)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobieta nie życzy swojemu wrogowi źle, ale jak najgorzej.            ]
Re: no...
#3863
Author: Dzika
Date: Tue, 09 Nov 2004 12:29
16 lines
1953 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Dzika napisał(a):
> 
>> Ja myślałam żeby tak wszyscy na miejscu.
>> Wożenie racuchów to barbarzyństwo.
>> A tak my będziemy obierać, kroić, siekać, ucierać, miksować a później 
>> Ryk z Nikitą pozmywają ;>
> 
> 
> Bez tego ostatniego brzmi rewelacyjnie :D


Właśnie dzięki temu brzmi rewelacyjnie ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3823
Author: iska
Date: Tue, 09 Nov 2004 14:40
23 lines
1904 bytes
"Przemysław Ryk" <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote in message 
news:5ade680e540b6fbe7d50a312947f5cb9@maverick.pl...
>>No lepiej jak lepiej.
>>Dobrze że w ogóle i nareszcie ;)
>>Piątek kręgle albo sobota Wilanów.
>>Albo całkiem coś zupełnie innego.
>>Kombinujcie ja resztę doorganizuję.
>>
>
> Ja i Kiti jeszcze nie wiemy, czy w piątek pracujemy, czy mamy wolne.
>
>>Gotowania nie przewidujemy.
>>
>
> To zależy...
>
>>Ale wystarczy jeden dobry pomysł i załatwione...

no to ja proponuje moja zupe czosnkowa z 30 zabkow czosnku - tylko dajcie 
mi dostep do kuchni i garnka :D
Co po zupie jeszcze nie wymyslilam.

iska 
Re: no...
#3824
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 09 Nov 2004 14:44
15 lines
1893 bytes
iska napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 15:40:

> (ciach...)
> no to ja proponuje moja zupe czosnkowa z 30 zabkow czosnku - tylko 
> dajcie mi dostep do kuchni i garnka :D
> Co po zupie jeszcze nie wymyslilam.


Cyce z kuciaka po mojemu... :) Czosnkiem będziemy przez tydzień ziać. :D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Żyjemy nie tak, jakbyśmy chcieli, lecz tak, jak możemy.   (Menander) ]
Re: no...
#3825
Author: iska
Date: Tue, 09 Nov 2004 15:07
13 lines
1908 bytes
"Przemysław Ryk" <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote in message 
news:38199089c8fe3dadda1283d9ed817d7f@maverick.pl...
>> no to ja proponuje moja zupe czosnkowa z 30 zabkow czosnku - tylko 
>> dajcie mi dostep do kuchni i garnka :D
>> Co po zupie jeszcze nie wymyslilam.
>
>
> Cyce z kuciaka po mojemu... :) Czosnkiem będziemy przez tydzień ziać. :D

Przywioze tabletki chlorofilowe i kupi sie pietruszki. Czosnek rulez :D
Jak mi powiecie gdzie w poblizu dworca kupic rzymska salate to jeszcze 
mozemy zrobic cesar salad, oczywisice z duza iloscia czosnku :DDD
iska 
Re: no...
#3826
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 09 Nov 2004 15:40
24 lines
1883 bytes
iska napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 16:07:

>> Cyce z kuciaka po mojemu... :) Czosnkiem będziemy przez tydzień ziać. :D
>
> Przywioze tabletki chlorofilowe i kupi sie pietruszki.


A po cholerę?

> Czosnek rulez :D 


Się zgodzę. :D

> Jak mi powiecie gdzie w poblizu dworca kupic rzymska salate to jeszcze 
> mozemy zrobic cesar salad, oczywisice z duza iloscia czosnku :DDD 


Nie wiem. :(


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
Re: no...
#3827
Author: iska
Date: Tue, 09 Nov 2004 15:42
26 lines
2245 bytes
"Przemysław Ryk" <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote in message 
news:8bbfe7b7c0ff1fca66c901c5708e5c4c@maverick.pl...
>>> Cyce z kuciaka po mojemu... :) Czosnkiem będziemy przez tydzień ziać. 
>>> :D
>>
>> Przywioze tabletki chlorofilowe i kupi sie pietruszki.
>
>
> A po cholerę?

Coby nie capic tydzien - to jest czosnkomaniakowy niezbednik.
I jeszcze ziarna kawy ale one IMHo sa malo skuteczene.

>> Czosnek rulez :D
> Się zgodzę. :D

No to czego marudzi?

>> Jak mi powiecie gdzie w poblizu dworca kupic rzymska salate to jeszcze 
>> mozemy zrobic cesar salad, oczywisice z duza iloscia czosnku :DDD
>
>
> Nie wiem. :(

Na to uprasza sie o zrobienie wywiadu :D
iska 
Re: no...
#3828
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 09 Nov 2004 15:54
32 lines
2247 bytes
iska napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 16:42:

>> A po cholerę?
>
> Coby nie capic tydzien - to jest czosnkomaniakowy niezbednik.
> I jeszcze ziarna kawy ale one IMHo sa malo skuteczene.


Pffff...

>>> Czosnek rulez :D
>>
>> Się zgodzę. :D
>
> No to czego marudzi?


Gdzie? Kiedy?

>> Nie wiem. :(
>
> Na to uprasza sie o zrobienie wywiadu :D


Ja nie z tych co zieleniny szukają... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Szarańcza jest plagą, chociaż jeden jej owad nie stanowi potęgi.     ]
[ Podobnie jest z głupcem.                               (Karol Capek) ]
Re: no...
#3864
Author: Nikita
Date: Tue, 09 Nov 2004 18:19
9 lines
1734 bytes
Dzika napisał(a):
>> Bez tego ostatniego brzmi rewelacyjnie :D
> Właśnie dzięki temu brzmi rewelacyjnie ;>

Mamy odmienne punkty widzenia :>

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3837
Author: Dzika
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:28
16 lines
1529 bytes
Użytkownik iska napisał:


>>> Ale wystarczy jeden dobry pomysł i załatwione...
> 
> 
> no to ja proponuje moja zupe czosnkowa z 30 zabkow czosnku - tylko 
> dajcie mi dostep do kuchni i garnka :D
> Co po zupie jeszcze nie wymyslilam.

No właśnie.
Dostęp do kuchni.
Znowu Nikita? ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3831
Author: Dzika
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:28
17 lines
1807 bytes
Użytkownik iska napisał:

> "Przemysław Ryk" <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote in message 
> news:38199089c8fe3dadda1283d9ed817d7f@maverick.pl...

>> Cyce z kuciaka po mojemu... :) Czosnkiem będziemy przez tydzień ziać. :D
> 
> 
> Przywioze tabletki chlorofilowe i kupi sie pietruszki. Czosnek rulez :D
> Jak mi powiecie gdzie w poblizu dworca kupic rzymska salate to jeszcze 
> mozemy zrobic cesar salad, oczywisice z duza iloscia czosnku :DDD

Dworca nie wiem.
Mogę u nas poszukać.

-- 
Dzika
Re: no...
#3829
Author: Dzika
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:31
18 lines
1793 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> iska napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 16:42:

>>> Nie wiem. :(
>>
>>
>> Na to uprasza sie o zrobienie wywiadu :D
> 
> 
> 
> Ja nie z tych co zieleniny szukają... ;D


Ty nie maudź. Ty się ucz! ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3865
Author: Dzika
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:31
17 lines
1723 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika napisał(a):
> 
>>> Bez tego ostatniego brzmi rewelacyjnie :D
>>
>> Właśnie dzięki temu brzmi rewelacyjnie ;>
> 
> 
> Mamy odmienne punkty widzenia :>


Nie szkodzi.
Ja mam lepsze argumenty ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3832
Author: iska
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:26
14 lines
1990 bytes
"Dzika" <dzika@post.pl> wrote in message news:41911a74@news.home.net.pl...
>>> Cyce z kuciaka po mojemu... :) Czosnkiem będziemy przez tydzień ziać. 
>>> :D
>>
>>
>> Przywioze tabletki chlorofilowe i kupi sie pietruszki. Czosnek rulez :D
>> Jak mi powiecie gdzie w poblizu dworca kupic rzymska salate to jeszcze 
>> mozemy zrobic cesar salad, oczywisice z duza iloscia czosnku :DDD
>
> Dworca nie wiem.
> Mogę u nas poszukać.

No to jak bedziemy wiedziec kiedy i ile osob to powiem ile sztuk trzeba :D
iska 
Re: no...
#3830
Author: iska
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:27
15 lines
1926 bytes
"Dzika" <dzika@post.pl> wrote in message news:41911b01@news.home.net.pl...
>>>> Nie wiem. :(
>>>
>>>
>>> Na to uprasza sie o zrobienie wywiadu :D
>>
>>
>>
>> Ja nie z tych co zieleniny szukają... ;D
>
>
> Ty nie maudź. Ty się ucz! ;>

No! Zielenina to w rosole :D
iska 
Re: no...
#3833
Author: Dzika
Date: Thu, 11 Nov 2004 11:32
15 lines
1541 bytes
Użytkownik iska napisał:

> "Dzika" <dzika@post.pl> wrote in message news:41911a74@news.home.net.pl...

>> Dworca nie wiem.
>> Mogę u nas poszukać.
> 
> 
> No to jak bedziemy wiedziec kiedy i ile osob to powiem ile sztuk trzeba :D

No właśnie.
Kiedy i gdzie?

-- 
Dzika
Re: no...
#3834
Author: iska
Date: Thu, 11 Nov 2004 11:55
18 lines
2019 bytes
"Dzika" <dzika@post.pl> wrote in message news:41934dd1@news.home.net.pl...
>> "Dzika" <dzika@post.pl> wrote in message 
>> news:41911a74@news.home.net.pl...
>
>>> Dworca nie wiem.
>>> Mogę u nas poszukać.
>>
>>
>> No to jak bedziemy wiedziec kiedy i ile osob to powiem ile sztuk trzeba 
>> :D
>
> No właśnie.
> Kiedy i gdzie?

Mi w sumie nie pasi tylko niedziela. Bede w srode wiec albo moge zostac 
albo przyjechac w piatek lub sobote. W piatek mi lepiej ale sie dostosuje 
jakby co :D
iska
Re: no...
#3835
Author: Dzika
Date: Thu, 11 Nov 2004 14:32
17 lines
1874 bytes
Użytkownik iska napisał:
> "Dzika" <dzika@post.pl> wrote in message news:41934dd1@news.home.net.pl...

>> No właśnie.
>> Kiedy i gdzie?
> 
> 
> Mi w sumie nie pasi tylko niedziela. Bede w srode wiec albo moge zostac 
> albo przyjechac w piatek lub sobote. W piatek mi lepiej ale sie 
> dostosuje jakby co :D


W piątek to ja mam Meksyk.
Sobota. Gdzie i o której?

-- 
Dzika
Re: no...
#3836
Author: iska
Date: Fri, 12 Nov 2004 21:05
19 lines
2153 bytes
"Dzika" <dzika@post.pl> wrote in message news:419377ff@news.home.net.pl...
>>> No właśnie.
>>> Kiedy i gdzie?
>>
>>
>> Mi w sumie nie pasi tylko niedziela. Bede w srode wiec albo moge zostac 
>> albo przyjechac w piatek lub sobote. W piatek mi lepiej ale sie 
>> dostosuje jakby co :D
>
>
> W piątek to ja mam Meksyk.
> Sobota. Gdzie i o której?

Okolo poludnia? 12ta?
Jak bedzie ladna pogoda to Lazienki albo Wilanow, jak brzydko to  gdzies w 
centrum? Kiedys fajnie bylo w Tribece ale tam tylko kawa, herbata i 
ciastko :D

iska 
Page 1 of 5 • 210 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads