🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
210 messages
210 total messages Page 2 of 5 Started by Nikita Sat, 06 Nov 2004 13:36
Page 2 of 5 • 210 total messages
Re: no...
#3870
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 08 Nov 2004 18:54
18 lines
2172 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-08 19:37:

> (ciach...)
>
>ATSD jeszcze jest antonówka.
>Nie chcę podpowiadać ale za mną racuchy z jabłkami chodzą.
>Takie prawdziwe, puszyste, gorące, pachnące i posypane cukrem-pudrem ;>
>  
>

Z tymi moimi cycami z kuciaka komponują się wręcz idealnie... ;)))


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci   ]
[ się wokół niego.                                          (Faldheim) ]
Re: no...
#3871
Author: Dzika
Date: Mon, 08 Nov 2004 19:51
22 lines
1914 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-08 19:37:
> 
>> (ciach...)
>>
>> ATSD jeszcze jest antonówka.
>> Nie chcę podpowiadać ale za mną racuchy z jabłkami chodzą.
>> Takie prawdziwe, puszyste, gorące, pachnące i posypane cukrem-pudrem ;>
>>  
>>
> 
> Z tymi moimi cycami z kuciaka komponują się wręcz idealnie... ;)))


ROTFL.
Nie przejmuj się.
Do śledzia z cebulką tym bardziej.
Moze to szampanem jeszcze popijemy? ;D

-- 
Dzika
Re: no...
#3874
Author: Nikita
Date: Mon, 08 Nov 2004 20:54
42 lines
2731 bytes
Dzika napisał(a):
> Wtedy ja od razu nabieram większej śmiałości do jazdy a mój ślubny 
> trzeźwieje od razu po wejsciu do samochodu ;>

A tak poza wszystkim... Rany. Przecież Ty się jeszcze 3 razy pogubisz, 
choćbym Ci nie wiem jak dokładnie dojazd tłumaczyła...
Chyba, że Ruda pojedzie :>
Póki co jakoś nie raczy tu zajrzeć, eh...

> Reńką raczej 4 bo 5 to już hardcore.
> Golfem 5.

5 pasażerów, jak rozumiem? Bo w 5 w sumie to można moim sejczakiem.
6 na upychanego. Ty prowadzisz, Ryka z przodu, a reszta chudziutka 
przecież ;>

> No to zapomnij o wracaniu ;>

Are you sure? To śpisz ze mną! ;D

> No ostatnia szansa jakby jest...
> Ale ja myślałam o tuńczyku z ryżem albo jarzynówce klasycznej.

Tuńczykkk!

> ATSD trzeba to jakoś skoordynować bo sajgon wyjdzie.
> Ryk robi kurczaka, ja śledzie i sałatkę i pewnie jakieś mięcho bo 
> flaczki jakoś aprobaty nie zyskały, Ty ciasto i zapiekankę, reszta niech 
> się zdeklaruje.

Kurde, za dużo. Albo mięso, albo zapiekanka IMHO. Zwłaszcza przy Lucka 
racuchach.
Wciąż mnie mierzi kwestia Rudej, bo ona też lubi gotować :>

> "Przepraszam.
> Czy jest suchy chleb dla konia?"

No kojarzę, ale wciąż nie widzę tego w badanym kontekście :>

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3875
Author: Nikita
Date: Mon, 08 Nov 2004 22:29
14 lines
1841 bytes
Nikita napisał(a):
> Kurde, za dużo. Albo mięso, albo zapiekanka IMHO. Zwłaszcza przy Lucka 
> racuchach.
> Wciąż mnie mierzi kwestia Rudej, bo ona też lubi gotować :>

Apropos - mam gdzieś jeszcze zestaw do fondue, jak lubicie...

Lucek - dzięki za dzisiejszego batonika :DDD

Dobranoc wszystkim, już mnie tu nie ma... ;>

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3876
Author: Bartosz Marganiec
Date: Mon, 08 Nov 2004 22:35
18 lines
2007 bytes
On Mon, 08 Nov 2004 23:29:49 +0100, Nikita wrote:

> Apropos - mam gdzieś jeszcze zestaw do fondue, jak lubicie...

Mięsne fondue, mmm :) Szkoda tylko, że tak wolno człowiek się najada.

> Lucek - dzięki za dzisiejszego batonika :DDD

A nie ma za co. Będziesz więcej mi pomagać - będzie więcej batoników ;>

> Dobranoc wszystkim, już mnie tu nie ma... ;>

Dobranoc ;)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3866
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 08 Nov 2004 23:24
18 lines
2233 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-08 19:52:

> (ciach...)
>
>Ja myślałam żeby tak wszyscy na miejscu.
>Wożenie racuchów to barbarzyństwo.
>A tak my będziemy obierać, kroić, siekać, ucierać, miksować a później 
>Ryk z Nikitą pozmywają ;>
>

Chyba Ci Słoneczko ostatnio za mocno przygrzało... Albo Tabasco... Albo 
papryczka piri-piri...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Morze podobne jest sercu kobiety.                    (Joseph Conrad) ]
Re: no...
#3872
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 08 Nov 2004 23:25
17 lines
2136 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-08 20:51:

>ROTFL.
>Nie przejmuj się.
>Do śledzia z cebulką tym bardziej.
>Moze to szampanem jeszcze popijemy? ;D
>  
>

Eee tam szampan... Tequilla wystarczy... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Szarańcza jest plagą, chociaż jeden jej owad nie stanowi potęgi.     ]
[ Podobnie jest z głupcem.                               (Karol Capek) ]
Re: no...
#3915
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 08 Nov 2004 23:28
37 lines
2492 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-11-08 21:54:

>A tak poza wszystkim... Rany. Przecież Ty się jeszcze 3 razy pogubisz, 
>choćbym Ci nie wiem jak dokładnie dojazd tłumaczyła...
>  
>

Przy Twoim tłumaczeniu dojazdu i Dzikiej orientacji przestrzennej, to ja 
już widzę jak tam dojechaliśmy... Oczami wyobraźni... Bardzo pijanymi...

(ciach...)

>>No to zapomnij o wracaniu ;>
>>    
>>
>Are you sure? To śpisz ze mną! ;D
>  
>

Jak będzie jeszcze gdzie...

>Kurde, za dużo. Albo mięso, albo zapiekanka IMHO. Zwłaszcza przy Lucka 
>racuchach.
>Wciąż mnie mierzi kwestia Rudej, bo ona też lubi gotować :>
>  
>

No to co? Przypomnij sobie jakie zakupy z Dziką na małą kolacyjkę w 
Krakowie zrobiłyście...

(ciach...)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Starzec i pijany są po dwakroć jak dzieci.                  (Platon) ]
Re: no...
#3877
Author: Nikita
Date: Tue, 09 Nov 2004 18:20
12 lines
1910 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a):
> Mięsne fondue, mmm :) Szkoda tylko, że tak wolno człowiek się najada.

I mało ludzi reflektuje, jak widać. No nic, Ty myśl o racuchach :>

> A nie ma za co. Będziesz więcej mi pomagać - będzie więcej batoników ;>

Zawszszsze ;D

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3878
Author: bartekm
Date: Tue, 09 Nov 2004 18:38
21 lines
2309 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

>> Mięsne fondue, mmm :) Szkoda tylko, że tak wolno człowiek się najada.
> I mało ludzi reflektuje, jak widać. No nic, Ty myśl o racuchach :>

Racuchy też wypadły. W efekcie ja nic nie robię i będę mieć dobrą wyżerkę ;>
 
>> A nie ma za co. Będziesz więcej mi pomagać - będzie więcej batoników ;>
> Zawszszsze ;D

A rekursję umiesz? ;P
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3879
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 09 Nov 2004 18:40
10 lines
1821 bytes
On Tue, 09 Nov 2004 18:38:56 +0000, bartekm wrote:

> [...]

I test tin'a jak widać niezbyt wyszedł. Mea culpa, przepraszam.
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3880
Author: Nikita
Date: Tue, 09 Nov 2004 18:41
13 lines
1801 bytes
bartekm@sadyba.elartnet.pl napisał(a):
> Racuchy też wypadły. W efekcie ja nic nie robię i będę mieć dobrą wyżerkę ;>

Nie wypadły. Robisz je i koniec kropka :>

> A rekursję umiesz? ;P

To zależy od batonika... ;D
Nie no - jasne, że tak ;>

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3881
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 09 Nov 2004 18:46
22 lines
2302 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

> Nie wypadły. Robisz je i koniec kropka :>

Inni zaprotestują. Inna sprawa, że chyba nie będę mieć kiedy tego zrobić.
Którego dnia jest ten zlot u Ciebie?
 
>> A rekursję umiesz? ;P
> To zależy od batonika... ;D
> Nie no - jasne, że tak ;>

Dobra, to chyba sobie daruję.. ;> Żerować na mnie będzie przez 4 lata.. ;P
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3883
Author: Nikita
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:00
14 lines
1869 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a):
> Inni zaprotestują. Inna sprawa, że chyba nie będę mieć kiedy tego zrobić.
> Którego dnia jest ten zlot u Ciebie?

Czwartek. A smażyć masz je u nas. Tylko papkę gotową przywieź :>

> Dobra, to chyba sobie daruję.. ;> Żerować na mnie będzie przez 4 lata.. ;P

Oj, batonik to raz na jakiś czas, dla motywacji. Nikt Ci tak tanio i tak 
dobrze nie wytłumaczy rekursji ;DDD

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3882
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:08
30 lines
3073 bytes
On Tue, 09 Nov 2004 20:00:03 +0100, Nikita wrote:

> Czwartek. A smażyć masz je u nas. Tylko papkę gotową przywieź :>

Nnniee.. smażyłaś kiedyś naleśniki albo racuchy? 2 godziny wyjęte z
życiorysu ;> Innymi słowy - przyjadę, usmażę, wszyscy zjedzą i już
trzeba będzie jechać ;)

> Oj, batonik to raz na jakiś czas, dla motywacji. Nikt Ci tak tanio i tak 
> dobrze nie wytłumaczy rekursji ;DDD

Uhmm.. Na hałaśliwym korytarzu na parapecie? Chyba przepłaciłem tym
batonikiem ;>

Ale ok, racuchy będą. Przegapiłem jeden wykład i jedne ćwiczenia
(choroba) i ćwiczeniowiec zadał na kartkach zadanie (10 pkt!):

Wykaż zbieżność i znajdź granicę ciągu zadanego wzorem an=10/1 *
11/3 * 12/5 * ... * (n+9)/(2n-1). No i to na dwa sposoby można zapisać -
An+1 = An * (n+9)/(2n-1), gdzie A0 = 1. I tu masz rekursję. Dalej nie
wiem, co. Próbowałem kombinować z iloczynem wyrazów, tzn. tym czymś
podobnym do Pi, a nie wiem, jak się to nazywa.. Taki szereg, tyle, że
zamiast dodawania wyrazów jest mnożenie. To mogę to zapisać tak: Pi(on
k=1 do n) (k+9)/(2k-1). I to jakoś próbowałem przekształcić w
silnię, ale nie wychodzi, więc pozostaje ta rekursja.. której nie znam ;>
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3873
Author: Dzika
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:17
18 lines
1841 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-08 20:51:
> 
>> ROTFL.
>> Nie przejmuj się.
>> Do śledzia z cebulką tym bardziej.
>> Moze to szampanem jeszcze popijemy? ;D
>>  
>>
> 
> Eee tam szampan... Tequilla wystarczy... ;D


To by było za banalne ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3888
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:19
10 lines
2068 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 19:46:
(ciach...)

Sygnaturkowca oswajasz, czy siga Ci wstawia i tin, i Hamster? ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Żyjemy nie tak, jakbyśmy chcieli, lecz tak, jak możemy.   (Menander) ]
Re: no...
#3867
Author: Dzika
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:24
21 lines
2046 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-08 19:52:
> 
>> (ciach...)
>>
>> Ja myślałam żeby tak wszyscy na miejscu.
>> Wożenie racuchów to barbarzyństwo.
>> A tak my będziemy obierać, kroić, siekać, ucierać, miksować a później 
>> Ryk z Nikitą pozmywają ;>
>>
> 
> Chyba Ci Słoneczko ostatnio za mocno przygrzało... Albo Tabasco... Albo 
> papryczka piri-piri...


Ale Ty to tak ładnie robisz...
Można się godzinami przyglądać...;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3884
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:26
12 lines
2159 bytes
On Tue, 09 Nov 2004 20:19:22 +0100, Przemysław Ryk wrote:

> Sygnaturkowca oswajasz, czy siga Ci wstawia i tin, i Hamster? ;D

Tin mi wstawia i coś jeszcze. Ale chyba nie vim.. Hamster z postami nic
nie robi, tylko przesyła je dalej. To jest serwer newsów na całe
osiedle, co ja będę innym swoje sygnaturki wstawiać.. ;)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3887
Author: Dzika
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:39
24 lines
1928 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:
> 
> 
>>Nie wypadły. Robisz je i koniec kropka :>
> 
> 
> Inni zaprotestują. Inna sprawa, że chyba nie będę mieć kiedy tego zrobić.


Jak to nie?
W tyle osób raz-dwa zrobimy!


> Którego dnia jest ten zlot u Ciebie?


No właśnie.
Czwartek okazał się do bani bo Ryk pracuje w piątek a wracać nie ma jak.
Może jednak piątek?

-- 
Dzika
Re: no...
#3892
Author: Dzika
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:41
18 lines
1863 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Bartosz Marganiec napisał(a):
> 
>> Inni zaprotestują. Inna sprawa, że chyba nie będę mieć kiedy tego zrobić.
>> Którego dnia jest ten zlot u Ciebie?
> 
> 
> Czwartek. A smażyć masz je u nas. Tylko papkę gotową przywieź :>


A na cholerę Ci ta papka?
Niech ktoś kupi antonówki i kefir.
Dużo kefiru. Litr. I proszek do pieczenia.
Mąkę pewnie masz, cukier też, olej i jajaka takoż.

-- 
Dzika
Re: no...
#3891
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 09 Nov 2004 19:45
17 lines
2139 bytes
On Tue, 09 Nov 2004 20:39:35 +0100, Dzika wrote:

> Jak to nie?
> W tyle osób raz-dwa zrobimy!

Dobra. Kto smaży? ;>

> No właśnie.
> Czwartek okazał się do bani bo Ryk pracuje w piątek a wracać nie ma jak.
> Może jednak piątek?

A będzie mieć siłę po pracy? Do gotowania i uganiania się za Nikitą? ;)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3901
Author: Nikita
Date: Tue, 09 Nov 2004 20:09
18 lines
2015 bytes
Dzika napisał(a):
> Jak to nie?
> W tyle osób raz-dwa zrobimy!

Właśnie. Nikt Ci nie każe stać samotnie w kuchni :>

> No właśnie.
> Czwartek okazał się do bani bo Ryk pracuje w piątek a wracać nie ma jak.
> Może jednak piątek?

Ekhemkhemkhem!
Na piątek to ja już zdążyłam inną imprezę nakręcić.
A co nie tak z wracaniem? Mieliście przyjechać samochodem...
Ryk się zdąży wyspać :>

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3868
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:03
14 lines
2367 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 20:24:

>Ale Ty to tak ładnie robisz...
>Można się godzinami przyglądać...;>
>

Aż tak długo tego nie robię...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci   ]
[ się wokół niego.                                          (Faldheim) ]
Re: no...
#3911
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:10
22 lines
2348 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 20:39:

> (ciach...)
>
>No właśnie.
>Czwartek okazał się do bani bo Ryk pracuje w piątek a wracać nie ma jak.
>  
>

Kitiara też pracuje...

>Może jednak piątek?
>

Ja wychodzę z roboty koło 17-tej. Głodny. Co znaczy, że wściekły. Ale 
piwa nie odmówię... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Morze podobne jest sercu kobiety.                    (Joseph Conrad) ]
Re: no...
#3889
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:11
15 lines
2290 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 20:45:

> (ciach...)
>
>A będzie mieć siłę po pracy? Do gotowania i uganiania się za Nikitą? ;)
>

Jeżeli zacznie mnie drażnić przed tym, jak coś zjem, to... Powiedzmy tak 
- zobaczy, jak szybko formatuje się dyski twarde... :)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Mała pociecha - świadomość własnej głupoty.    (K. Przerwa-Tetmajer) ]
Re: no...
#3902
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:12
24 lines
2352 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 21:09:

> (ciach...)
>
>Ekhemkhemkhem!
>Na piątek to ja już zdążyłam inną imprezę nakręcić.
>  
>

Mhm... Grabienie liści i sprzątanie pogorzeliska...

>A co nie tak z wracaniem? Mieliście przyjechać samochodem...
>Ryk się zdąży wyspać :>
>  
>

W pracy chyba...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Ziemia ma skórę. Ta skóra ma choroby. Jedna z tych chorób nazywa się ]
[ - człowiek.                                     (Fridrich Nietzsche) ]
Re: no...
#3903
Author: Nikita
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:30
16 lines
2049 bytes
Przemysław Ryk napisał(a):
> Mhm... Grabienie liści i sprzątanie pogorzeliska...

Zonk. Zlot wydziałowo-licealny.

>> A co nie tak z wracaniem? Mieliście przyjechać samochodem...
>> Ryk się zdąży wyspać :>
> W pracy chyba...

No jak wrócisz kulturalnie o pierwszej czy cuś z Dziką, to się nie 
wyśpisz? Najedzony będziesz ;>
Od biedy macie tego pksa o 21 z ogonem.

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3912
Author: Kitiara
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:37
18 lines
2339 bytes
Przemysław Ryk napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 22:10:

>> Może jednak piątek?
>>
>
> Ja wychodzę z roboty koło 17-tej. Głodny. Co znaczy, że wściekły. Ale 
> piwa nie odmówię... ;D
>
>
Ja tak tylko chcialam delikatnie przypomniec, ze mamy jedna lodowke do 
zalatwienia i odebrania, a druga do wyslania w diably. I raczej w piatek 
bedziemy sie z nia szarpac, bo skoro konieczny jest telefon do pracy, a 
zalatwiac mamy jutro, to dzwonic beda w piatek. Wiec lodowke przywioza 
rowniez w piatek. Wieczorem. Poprosze ze dwa klony mojej osoby....


-- 
Kitiara
Re: no...
#3904
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:42
37 lines
2522 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 22:30:

>>Mhm... Grabienie liści i sprzątanie pogorzeliska...
>>    
>>
>Zonk. Zlot wydziałowo-licealny.
>  
>

Wydział do grabienia liści zatrudniasz?

>>W pracy chyba...
>>    
>>
>No jak wrócisz kulturalnie o pierwszej czy cuś z Dziką, to się nie 
>wyśpisz?
>

Jassne... O pierwszej... Kulturalnie... Jassne... :)

>Najedzony będziesz ;>
>  
>

Przy Tobie?

>Od biedy macie tego pksa o 21 z ogonem.
>  
>

PKS obsysa. :)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Ziemia ma granice, a głupota ludzka jest bezgraniczna. (G. Flaubert) ]
Re: no...
#3913
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:43
16 lines
2652 bytes
Kitiara napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 22:37:

>Ja tak tylko chcialam delikatnie przypomniec, ze mamy jedna lodowke do 
>zalatwienia i odebrania, a druga do wyslania w diably. I raczej w piatek 
>bedziemy sie z nia szarpac, bo skoro konieczny jest telefon do pracy, a 
>zalatwiac mamy jutro, to dzwonic beda w piatek. Wiec lodowke przywioza 
>rowniez w piatek. Wieczorem. Poprosze ze dwa klony mojej osoby....
>

O tym kiedy nam lodówkę przywiozą będzie można coś powiedzić jutro.


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ O własnych stój siłach - nie zaś podtrzymywany.    (Marek Aureliusz) ]
Re: no...
#3885
Author: Dzika
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:44
35 lines
2344 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> On Tue, 09 Nov 2004 20:39:35 +0100, Dzika wrote:
> 
> 
>>Jak to nie?
>>W tyle osób raz-dwa zrobimy!
> 
> 
> Dobra. Kto smaży? ;>


Wszyscy!



>>No właśnie.
>>Czwartek okazał się do bani bo Ryk pracuje w piątek a wracać nie ma jak.
>>Może jednak piątek?
> 
> 
> A będzie mieć siłę po pracy? Do gotowania i uganiania się za Nikitą? ;)


Najwyżej maźnie ją wreszcie raz a dobrze ;>

A ja tak serio mówię.
Bo w czwartek albo zaczynamy wcześnie po południu albo przekładamy.
Bo jak zaczniemy o 19.00 to za godzinę będziemy wracać bo dojazd tam
ciut jednak trwa a Ryk musi wstać w piątek rano.
Wcześniej nie pasuje Nikicie i kółko się zamyka.
A w piątek mamy pełną dowolność działań.

-- 
Dzika
Re: no...
#3886
Author: Nikita
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:51
21 lines
2377 bytes
Dzika napisał(a):
> A ja tak serio mówię.
> Bo w czwartek albo zaczynamy wcześnie po południu albo przekładamy.
> Bo jak zaczniemy o 19.00 to za godzinę będziemy wracać bo dojazd tam
> ciut jednak trwa a Ryk musi wstać w piątek rano.

A co z tym samochodem Twoim? W nocy się jedzie 20 minut do centrum.
Możecie wrócić o 23-24. Tak jest chyba najrozsądniej, nie?

> Wcześniej nie pasuje Nikicie i kółko się zamyka.

Od biedy może być wcześniej. 17 jakaś nawet. Tylko wtedy nie zdążę 
zgłodnieć, a i Ruda będzie miała większy kawał dnia wyrwany.

> A w piątek mamy pełną dowolność działań.

Nie. Mi piątek odpada jednoznacznie. Chyba, że do 18 z kolei...

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3905
Author: Nikita
Date: Tue, 09 Nov 2004 21:53
16 lines
2008 bytes
Przemysław Ryk napisał(a):
> Wydział do grabienia liści zatrudniasz?

Nie.

> Jassne... O pierwszej... Kulturalnie... Jassne... :)

A ze mnie się śmiałeś :P

> PKS obsysa. :)

Poważnie? Mi nigdy nie chciał :>

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3890
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 09 Nov 2004 22:01
20 lines
2371 bytes
On Tue, 09 Nov 2004 22:44:44 +0100, Dzika wrote:

> Wszyscy!

Ktoś trzyma patelnię, ktoś trzyma łopatkę, ktoś nalewa ciasta? Jak
ty sobie wyobrażasz taką koordynację? ;>
 
> A ja tak serio mówię.
> Bo w czwartek albo zaczynamy wcześnie po południu albo przekładamy.
> Bo jak zaczniemy o 19.00 to za godzinę będziemy wracać bo dojazd tam
> ciut jednak trwa a Ryk musi wstać w piątek rano. Wcześniej nie pasuje
> Nikicie i kółko się zamyka. A w piątek mamy pełną dowolność
> działań.

Nie mamy - Niki już sobie piątek zaplanowała.
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3893
Author: Dzika
Date: Tue, 09 Nov 2004 22:06
19 lines
2078 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> On Tue, 09 Nov 2004 22:44:44 +0100, Dzika wrote:
> 
> 
>>Wszyscy!
> 
> 
> Ktoś trzyma patelnię, ktoś trzyma łopatkę, ktoś nalewa ciasta? Jak
> ty sobie wyobrażasz taką koordynację? ;>


Ale masz problemy!
Ryk tłucze Nikitę, ja nalewam ciasta trzymając łopatkę a patelnia sama 
stoi na kuchence, Kicia zdejmuje i posypuje, Ryk zmywa Nikitą...
Minuta osiem i załatwione...;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3906
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 09 Nov 2004 22:07
34 lines
2524 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 22:53:

>>Wydział do grabienia liści zatrudniasz?
>>    
>>
>Nie.
>  
>

Aha. Ty grabisz, oni rechocą...

>>Jassne... O pierwszej... Kulturalnie... Jassne... :)
>>    
>>
>A ze mnie się śmiałeś :P
>  
>

Przypomnij konkretnie kiedy. Bo z Ciebie, to ja się zawsze śmieje... :)

>>PKS obsysa. :)
>>    
>>
>Poważnie? Mi nigdy nie chciał :>
>  
>

A ma w ogóle co ssać? ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Ziemia ma granice, a głupota ludzka jest bezgraniczna. (G. Flaubert) ]
Re: no...
#3894
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 09 Nov 2004 22:11
12 lines
2216 bytes
On Tue, 09 Nov 2004 23:06:08 +0100, Dzika wrote:

> Ryk tłucze Nikitę, ja nalewam ciasta trzymając łopatkę a patelnia sama 
> stoi na kuchence, Kicia zdejmuje i posypuje, Ryk zmywa Nikitą...
> Minuta osiem i załatwione...;>

A ja, a ja?! ;)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3914
Author: Kitiara
Date: Wed, 10 Nov 2004 08:24
12 lines
2301 bytes
Przemysław Ryk napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 22:43:

> O tym kiedy nam lodówkę przywiozą będzie można coś powiedzić jutro.
>
Na 100% bedzie mozna powiedziec wtedy, kiedy stanie w kuchni, ale teraz 
i tak istnieje duza doza prwdopodobienstwa ze bydzie tak jak napisalam. 
A ja jednak wole byc przygotowana na to, ze bede sie szarpac z lodowka, 
niz pozniej w biegu zmieniac wszystki plany.


-- 
Kitiara
Re: no...
#3895
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 10 Nov 2004 08:39
13 lines
2362 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 23:11:

>A ja, a ja?! ;)
>

Dali Ci najprzyjemniejszą fuchę - Ty będziesz jadł.


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 :::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu :::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Prawda, nawet gdy dotyczy rzeczy drobnej, przekracza niepewne poglądy ]
[ na zagadnienia naprawdę wzniosłe.                 (Leonardo da Vinci) ]
Re: no...
#3896
Author: Bartosz Marganiec
Date: Wed, 10 Nov 2004 12:01
11 lines
2243 bytes
On Wed, 10 Nov 2004 09:39:37 +0100, Przemysław Ryk wrote:

>>A ja, a ja?! ;)
> Dali Ci najprzyjemniejszą fuchę - Ty będziesz jadł.

I bomba! ;D
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: no...
#3907
Author: Nikita
Date: Wed, 10 Nov 2004 20:44
16 lines
2070 bytes
Przemysław Ryk napisał(a):
> Aha. Ty grabisz, oni rechocą...

Znów pudło.

> Przypomnij konkretnie kiedy. Bo z Ciebie, to ja się zawsze śmieje... :)

Twój problem :>

> A ma w ogóle co ssać? ;D

Cośtam by się znalazło... ;>

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3869
Author: Dzika
Date: Thu, 11 Nov 2004 11:29
15 lines
1783 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-09 20:24:
> 
>> Ale Ty to tak ładnie robisz...
>> Można się godzinami przyglądać...;>
>>
> 
> Aż tak długo tego nie robię...


Da się załatwic ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3910
Author: Dzika
Date: Thu, 11 Nov 2004 11:34
21 lines
2020 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Przemysław Ryk napisał(a):

>>> A co nie tak z wracaniem? Mieliście przyjechać samochodem...
>>> Ryk się zdąży wyspać :>
>>
>> W pracy chyba...
> 
> 
> No jak wrócisz kulturalnie o pierwszej czy cuś z Dziką, to się nie 
> wyśpisz? Najedzony będziesz ;>
> Od biedy macie tego pksa o 21 z ogonem.


O 1.00-szej to on ze mną nie wróci.
Znając mnie to jak się nie ruszy najpóźniej o 12.00 to go później 
karawanem wywiozą ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3897
Author: Dzika
Date: Thu, 11 Nov 2004 11:38
18 lines
2020 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> On Tue, 09 Nov 2004 23:06:08 +0100, Dzika wrote:
> 
> 
>>Ryk tłucze Nikitę, ja nalewam ciasta trzymając łopatkę a patelnia sama 
>>stoi na kuchence, Kicia zdejmuje i posypuje, Ryk zmywa Nikitą...
>>Minuta osiem i załatwione...;>
> 
> 
> A ja, a ja?! ;)

Możesz im nogę podstawiać jak się będą szarpać.
Na zmianę.
Będzie śmieszniej ;>

-- 
Dzika
Re: no...
#3908
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 11 Nov 2004 12:33
28 lines
2658 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-11-10 21:44:

>>Aha. Ty grabisz, oni rechocą...
>>    
>Znów pudło.
>  

Ostatnia możliwa wersja wydarzeń - grabią Tobą...

>>Przypomnij konkretnie kiedy. Bo z Ciebie, to ja się zawsze śmieje... :)
>>    
>Twój problem :>
>  

Dlaczego od razu problem?

>>A ma w ogóle co ssać? ;D
>>    
>Cośtam by się znalazło... ;>
>  

Włosy chyba...

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Najtańszy sposób zdobycia kobiety - błyszczeć, najgłębszy -          ]
[ - rozmarzyć.                                          (L. Hirszfeld) ]
Re: no...
#3898
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 11 Nov 2004 12:35
13 lines
2400 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-11 12:38:

>Możesz im nogę podstawiać jak się będą szarpać.
>Na zmianę.
>Będzie śmieszniej ;>
>  

Gorzej będzie, jak go nadepnę...

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobiety przywiązują się przez względy. (Stendhal)                    ]
Re: no...
#3909
Author: Nikita
Date: Thu, 11 Nov 2004 12:53
19 lines
2219 bytes
Przemysław Ryk napisał(a):
> Ostatnia możliwa wersja wydarzeń - grabią Tobą...

Znów nie zgadłeś. Będziemy smażyć pączki, ogólnie obżerać się i 
wygłupiać. Pewnie ciężko Ci to sobie wyobrazić, ale naprawdę można się 
dobrze bawić bez użycia liści :>

> Dlaczego od razu problem?

Bo tak.

>> Cośtam by się znalazło... ;>
> Włosy chyba...

Np.

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3899
Author: Nikita
Date: Thu, 11 Nov 2004 12:57
13 lines
2146 bytes
Przemysław Ryk napisał(a):
> Gorzej będzie, jak go nadepnę...

Nie nadepniesz, bo nie chce Ci się ruszyć...
Na grupę to widzę, masz czas pisać?

Kurrrrde. Powiecie mi jeszcze kiedyś, że ze mną się ciężko umawia. Ja 
przynajmniej od razu mówię, że nie, a nie zmieniam zdanie jak francuska 
panienka.

-- 
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: no...
#3900
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 11 Nov 2004 13:17
22 lines
2602 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-11-11 13:57:

>Nie nadepniesz, bo nie chce Ci się ruszyć...
>Na grupę to widzę, masz czas pisać?
>  

No faktycznie - odpisanie na 5 postów zajmie mi tyle czasu, ile dojazd 
do Ciebie...

>Kurrrrde. Powiecie mi jeszcze kiedyś, że ze mną się ciężko umawia.

Powiemy...

>Ja 
>przynajmniej od razu mówię, że nie, a nie zmieniam zdanie jak francuska 
>panienka.

Już Ci w mailu napisałem jakie są przyczyny.

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
Page 2 of 5 • 210 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads