🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
582 messages
582 total messages Page 12 of 12 Started by Nikita Sat, 04 Sep 2004 11:25
Page 12 of 12 • 582 total messages
Re: phhhh...
#2058
Author: Nikita
Date: Fri, 17 Sep 2004 18:02
15 lines
2302 bytes
Bartosz Marganiec wrote:
> Mam ułożoną mapę świata - 2000 kawałków, panoramę Warszawy - 1500
> kawałków i do ułożenia jeszcze jakieś puzzle gdzieś są ;>

Pewnie, mniejszych nie ma sensu ;)
Osobiście jednak wolę naturalne widoczki, kwiaty i zwierzęta.

> Jaki następny, kto jest pierwszym? ;P A w sapera zwyczajnie pograć
> lubię.

No ten, co się tak nie może od tego tematu odczepić :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#2056
Author: Nikita
Date: Fri, 17 Sep 2004 19:39
8 lines
2087 bytes
Bartosz Marganiec wrote:
> A gdzie ja tę mowę pokiereszowałem?!

W puzzlach :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#2057
Author: Bartosz Marganiec
Date: Fri, 17 Sep 2004 19:44
10 lines
2319 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

> W puzzlach :>

Ops, faktycznie. No ale już się nie będę poprawiać ;)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: phhhh...
#2047
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 17 Sep 2004 20:00
31 lines
3083 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-17 21:39:
(ciach...)

>>P.S. Nikita? No i jak jutro?
>>    
>>
>Zależy, czy się jutro obudzę z monstrualną gorączką, czy nie.
>A co z Rykiem? :>
>  
>

Jeżeli tylko nie będzie lało, to ja się na grillu w miejscu wiadomym 
(dla tego co trafi) stawię... Jeszcze tylko nie wiem, czy sam, czy z Kiti.


>A już go nawet zaczęłam badać bez pozwolenia ;>
>Ma imprezę o 18. Weź mu wytłumacz coś.
>Mogłabym go podrzucić potem, a zanim powie, że się na 2-3 godziny nie
>opłaca, zaznaczę, że jak tam dotrze np. na 19 to też się chyba świat nie
>zawali? Chooooodź, facet :>
>  
>

Niom... Chodź Lucek. Zobaczysz jak Nikita płacze... ;)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ W kobiecie jest dobre tylko to, co jest w niej najlepsze.            ]
[                                              (Nicholas de Cohamfort) ]
Re: phhhh...
#2029
Author: Bartosz Marganiec
Date: Fri, 17 Sep 2004 20:16
10 lines
2223 bytes
Przemysław Ryk <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote:

> U Dzikiej. :)

I wszystko jasne.. ;P
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: phhhh...
#2032
Author: Bartosz Marganiec
Date: Fri, 17 Sep 2004 20:25
16 lines
2505 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

> Upowszechniasz nasze prywatne rozmowy na gg? No wieeeesz! ;>>>

Jakie tam upowszechniam? Tylko mówię ;>

> To Cię postawimy daleko. Albo osłonimy parawanem. Albo wykąpiemy po fakcie
> ;D
> Mylisz zresztą chyba grill z ognichem. Grill jest mniej inwazyjny.

Wsio jedno. I tak potem bym musiał się przyszykować na 18.
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: phhhh...
#2031
Author: Nikita
Date: Fri, 17 Sep 2004 20:34
15 lines
2444 bytes
Bartosz Marganiec wrote:
> O, proszę, jak mnie namawia.. A na gg to nic, tylko w go chce ;>

Upowszechniasz nasze prywatne rozmowy na gg? No wieeeesz! ;>>>

> Nie wiem, czy to wyjdzie. Z grilla na osiemnastkę? Ja im nie chcę
> mieszkania znaczyć zapachem grillowanych befsztyków.. ;)

To Cię postawimy daleko. Albo osłonimy parawanem. Albo wykąpiemy po fakcie
;D
Mylisz zresztą chyba grill z ognichem. Grill jest mniej inwazyjny.

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#2049
Author: Bartosz Marganiec
Date: Fri, 17 Sep 2004 20:43
23 lines
2907 bytes
Dzika <wildcat17@interia.pl> wrote:

> A co ja niby mam mu tłumaczyć?
> Ja tylko skromnie dopiszę że dwa kilo zamarynowanej karkóweczki pachnie 
> jak marzenie, że dla sałatki greckiej wszyscy bogowie zleźliby z Olimpu 
> galopem, że tzatziki to poemat, że boczuś wędzony na szaszłyczki juz się 
> dogaduje z papryką, pieczarkami i cebulką i że to wszystko może być też 
> jego ;D

Mniam ;)

> A tak serio: Lucek przyjeżdżaj koniecznie.
> Sorry że w ostatniej chwili ale ja mam taki meksyk ostatnio że pomysł 
> nam się sprecyzował dobrze po południu...

Sorry, ale nie da rady. 3 godziny między rozpoczęciem tego i tego? Naprawdę
bym chciał, ale nie będę przyjeżdżać na pół godziny, żeby zaraz wracać. Może
innym razem?
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: phhhh...
#2048
Author: Dzika
Date: Fri, 17 Sep 2004 20:48
27 lines
2895 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika wrote:

>>Weźmiesz Lucka może?
> 
> 
> A już go nawet zaczęłam badać bez pozwolenia ;>
> Ma imprezę o 18. Weź mu wytłumacz coś.
> Mogłabym go podrzucić potem, a zanim powie, że się na 2-3 godziny nie
> opłaca, zaznaczę, że jak tam dotrze np. na 19 to też się chyba świat nie
> zawali? Chooooodź, facet :>


A co ja niby mam mu tłumaczyć?
Ja tylko skromnie dopiszę że dwa kilo zamarynowanej karkóweczki pachnie 
jak marzenie, że dla sałatki greckiej wszyscy bogowie zleźliby z Olimpu 
galopem, że tzatziki to poemat, że boczuś wędzony na szaszłyczki juz się 
dogaduje z papryką, pieczarkami i cebulką i że to wszystko może być też 
jego ;D

A tak serio: Lucek przyjeżdżaj koniecznie.
Sorry że w ostatniej chwili ale ja mam taki meksyk ostatnio że pomysł 
nam się sprecyzował dobrze po południu...

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#2030
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 17 Sep 2004 20:49
16 lines
2505 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-09-17 22:16:

>>U Dzikiej. :)
>>    
>>
>I wszystko jasne.. ;P
>

Padu-Padu Ci padło? ;D Nie będę podawał miejsca zbornego na grupie 
archiwizowanej przez Google.


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Żyjemy nie tak, jakbyśmy chcieli, lecz tak, jak możemy.   (Menander) ]
Re: phhhh...
#2036
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 17 Sep 2004 20:50
15 lines
2577 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-17 22:34:

> (ciach...)
>
>Mylisz zresztą chyba grill z ognichem. Grill jest mniej inwazyjny.
>

Hihihihiihiihi... Dzika... Proszę - uświadom dziecinę... :D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ I błąd przyda się na coś - przynajmniej na przestrogę dla drugich.   ]
[                                                        (A.M. Fredro) ]
Re: phhhh...
#2054
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 17 Sep 2004 21:24
34 lines
3048 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-17 22:48:

> (ciach...)
>
>galopem, że tzatziki to poemat, że boczuś wędzony na szaszłyczki juz się 
>dogaduje z papryką, pieczarkami i cebulką i że to wszystko może być też 
>jego ;D
>  
>

A u mnie się też jeszcze porcja karkówki marynuje, do tego kiełbasa 
podwawelska (nie w marynacie, ale też będzie doskonała, jak ją 
przyprawię przed wrzuceniem na ruszt). :))))


>A tak serio: Lucek przyjeżdżaj koniecznie.
>  
>

Dokładnie tak


>Sorry że w ostatniej chwili ale ja mam taki meksyk ostatnio że pomysł 
>nam się sprecyzował dobrze po południu...
>

A konkretniej - jak zobaczyliśmy, że pogoda jest całkiem zachęcająca na 
zrobienie wyżerki... :D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Bóg jest hipotezą konieczną dla zaspokojenia rozumu.       (I. Kant) ]
Re: phhhh...
#2055
Author: Nikita
Date: Fri, 17 Sep 2004 21:25
12 lines
2388 bytes
Dzika wrote:
> Ja tylko skromnie dopiszę że dwa kilo zamarynowanej karkóweczki
> pachnie jak marzenie, że dla sałatki greckiej wszyscy bogowie
> zleźliby z Olimpu galopem, że tzatziki to poemat, że boczuś wędzony
> na szaszłyczki juz się dogaduje z papryką, pieczarkami i cebulką i że
> to wszystko może być też jego ;D

Ale Ty wredna jesteś... ;D

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#2050
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 17 Sep 2004 21:26
27 lines
2819 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-09-17 22:43:

>Mniam ;)
>  
>

Mało powiedziane... :D


>Sorry, ale nie da rady.
>

Bredzisz. Jak w HulaKula, że się nie ruszysz na parkiet potańcować... :D

>3 godziny między rozpoczęciem tego i tego? Naprawdę
>bym chciał, ale nie będę przyjeżdżać na pół godziny, żeby zaraz wracać. Może
>innym razem?
>

Inny raz będzie za dobre 6 miesięcy. Nie denerwuj ludzi, bo to co 
wyprawiałem w HulaKula podrywając Spawnego, to będzie mały pikuś w 
porównaniu z tym, co Ci na uczelni urządzimy z Dziką... :D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Dobry spamer, to oszukany spamer :::: e-mail w nagłówkach to pułapka ]
Re: phhhh...
#2034
Author: Bartosz Marganiec
Date: Fri, 17 Sep 2004 21:27
12 lines
2380 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

> A ja Ci tak zaufałam... I takie tajemnice z głębi serca wyznaję...
> Draniu zimny Ty bezczelny Ty jeden Ty... ;>>>

No.. jeśli te tajemnice zdradzasz i zdradzasz, to ktoś w końcu musi wypaplać
;>
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: phhhh...
#2033
Author: Nikita
Date: Fri, 17 Sep 2004 21:28
13 lines
2376 bytes
Bartosz Marganiec wrote:
> Jakie tam upowszechniam? Tylko mówię ;>

A ja Ci tak zaufałam... I takie tajemnice z głębi serca wyznaję...
Draniu zimny Ty bezczelny Ty jeden Ty... ;>>>

> Wsio jedno. I tak potem bym musiał się przyszykować na 18.

To się przyszykuj na 15. Nie popsujemy Cię :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#2051
Author: Bartosz Marganiec
Date: Fri, 17 Sep 2004 21:40
19 lines
2868 bytes
Przemysław Ryk <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote:

> Bredzisz. Jak w HulaKula, że się nie ruszysz na parkiet potańcować... :D

Nie mówiłem, że nie potancuję na parkiecie, tylko że wątpię, żeby
przychodzenie miało sens, bo z nikim nie pogadam. Mieliśmy się spotkać przed
kręglami. Tak naprawdę to tam poznałem tylko Kitiarę, resztę z widzenia.
Taka jest prawda. A i ty coś do mnie próbowałeś mówić, ale nie dało rady.

> Inny raz będzie za dobre 6 miesięcy. Nie denerwuj ludzi, bo to co 
> wyprawiałem w HulaKula podrywając Spawnego, to będzie mały pikuś w 
> porównaniu z tym, co Ci na uczelni urządzimy z Dziką... :D

Ja was nie chcę denerwować, tylko mówię, jak jest.
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: phhhh...
#2035
Author: Nikita
Date: Fri, 17 Sep 2004 21:46
9 lines
2154 bytes
Bartosz Marganiec wrote:
> No.. jeśli te tajemnice zdradzasz i zdradzasz, to ktoś w końcu musi
> wypaplać ;>

Kiedy ja tylko Tobie, tak o, w tajemnicy... ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#2053
Author: Bartosz Marganiec
Date: Fri, 17 Sep 2004 22:01
13 lines
2577 bytes
Przemysław Ryk <przemek_ryk@post-kropka-.pl> wrote:

> Nie przesadzaj. Jakoś na teksty na Twój temat, jak nas goliłeś w kręgle, 
> to docierały do Ciebie od razu. :) A że ja mówię często szybko i mało 
> wyraźnie, to wiem. :(

Bo wiedziałem, że to będziecie komentować. Zresztą to teraz by nie był
problem, na grillu tylko wy byście hałasowali ;P
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: phhhh...
#2052
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 17 Sep 2004 22:01
34 lines
3376 bytes
Bartosz Marganiec napisał(a) w poście z dnia 2004-09-17 23:40:

>>Bredzisz. Jak w HulaKula, że się nie ruszysz na parkiet potańcować... :D
>>    
>>
>Nie mówiłem, że nie potancuję na parkiecie, tylko że wątpię, żeby
>przychodzenie miało sens, bo z nikim nie pogadam. Mieliśmy się spotkać przed
>kręglami. Tak naprawdę to tam poznałem tylko Kitiarę, resztę z widzenia.
>Taka jest prawda. A i ty coś do mnie próbowałeś mówić, ale nie dało rady.
>  
>

Nie przesadzaj. Jakoś na teksty na Twój temat, jak nas goliłeś w kręgle, 
to docierały do Ciebie od razu. :) A że ja mówię często szybko i mało 
wyraźnie, to wiem. :(


>>Inny raz będzie za dobre 6 miesięcy. Nie denerwuj ludzi, bo to co 
>>wyprawiałem w HulaKula podrywając Spawnego, to będzie mały pikuś w 
>>porównaniu z tym, co Ci na uczelni urządzimy z Dziką... :D
>>    
>>
>Ja was nie chcę denerwować, tylko mówię, jak jest.
>  
>

Na jedno wychodzi... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli.    ]
[                                                           (S.J. Lec) ]
Re: phhhh...
#2059
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 08:02
21 lines
2444 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Bartosz Marganiec wrote:
> 
>>Mam ułożoną mapę świata - 2000 kawałków, panoramę Warszawy - 1500
>>kawałków i do ułożenia jeszcze jakieś puzzle gdzieś są ;>
> 
> 
> Pewnie, mniejszych nie ma sensu ;)
> Osobiście jednak wolę naturalne widoczki, kwiaty i zwierzęta.


Widoczki.
Mam taki zamek na górze na tle jesiennego lasu.
Cudo.
A ile ja komentarzy pod kątem tego jesiennego lasu wygłosiłam swego 
czasu to ludzkie słowo nie opisze ;>


-- 
Dzika
Re: phhhh...
#2037
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 08:10
9 lines
2100 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Mylisz zresztą chyba grill z ognichem. Grill jest mniej inwazyjny.


Taaa...;>

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#2038
Author: Nikita
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:10
9 lines
2101 bytes
Dzika wrote:
>> Mylisz zresztą chyba grill z ognichem. Grill jest mniej inwazyjny.
> Taaa...;>

No bez Twojej marynaty byłby... :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#2039
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 15:18
18 lines
2257 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika wrote:
> 
>>>Mylisz zresztą chyba grill z ognichem. Grill jest mniej inwazyjny.
>>
>>Taaa...;>
> 
> 
> No bez Twojej marynaty byłby... :>


A właśnie.
Wiedziałam że coś mi umknęło.
Następnym razem robimy żeberka na ostro w miodowej glazurze.

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#2041
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 17:26
15 lines
2510 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 17:18:

>A właśnie.
>Wiedziałam że coś mi umknęło.
>Następnym razem robimy żeberka na ostro w miodowej glazurze.
>  
>

Znaczy się - jak pogoda pozwoli, to w przyszłym tygodniu? ;D Albo za dwa 
tygodnie? :D

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobiety przywiązują się przez względy. (Stendhal)                    ]
Re: phhhh...
#2040
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 17:46
23 lines
2399 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 17:18:
> 
>> A właśnie.
>> Wiedziałam że coś mi umknęło.
>> Następnym razem robimy żeberka na ostro w miodowej glazurze.
>>  
>>
> 
> Znaczy się - jak pogoda pozwoli, to w przyszłym tygodniu? ;D 


Tak. W Krakowie ;>


> Albo za dwa tygodnie? :D 


Na uczelni ;>

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#2042
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:11
27 lines
2748 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 19:46:

>>Znaczy się - jak pogoda pozwoli, to w przyszłym tygodniu? ;D 
>>    
>>
>Tak. W Krakowie ;>
>  
>

Będzie ciężko... Z drugiej zaś strony - Mariusz chyba będzie w przyszły 
weekend? :)


>>Albo za dwa tygodnie? :D 
>>    
>>
>Na uczelni ;>
>

Do zrobienia. :D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobiety sądzą, że dwa razy dwa jest pięć, jeżeli wystarczająco długo ]
[ będą płakać i dąsać się.                              (George Eliot) ]
Re: phhhh...
#2043
Author: Dzika
Date: Sun, 19 Sep 2004 18:36
20 lines
2388 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 19:46:
> 
>>> Znaczy się - jak pogoda pozwoli, to w przyszłym tygodniu? ;D   
>>
>> Tak. W Krakowie ;>
>>  
>>
> 
> Będzie ciężko... Z drugiej zaś strony - Mariusz chyba będzie w przyszły 
> weekend? :)



Tak. U Darka jak znam życie ;>


-- 
Dzika
Re: phhhh...
#2044
Author: Przemysław Ryk
Date: Sun, 19 Sep 2004 21:09
16 lines
2600 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 20:36:

>>Będzie ciężko... Z drugiej zaś strony - Mariusz chyba będzie w przyszły 
>>weekend? :)
>>    
>>
>Tak. U Darka jak znam życie ;>
>

No to się u Darka zrobi grilla... ;D


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Bóg jest hipotezą konieczną dla zaspokojenia rozumu.       (I. Kant) ]
Re: phhhh...
#2045
Author: Dzika
Date: Mon, 20 Sep 2004 16:29
18 lines
2407 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-19 20:36:
> 
>>> Będzie ciężko... Z drugiej zaś strony - Mariusz chyba będzie w 
>>> przyszły weekend? :)
>>>   
>>
>> Tak. U Darka jak znam życie ;>
>>
> 
> No to się u Darka zrobi grilla... ;D


No to ja proponuję lepiej u Was.
Będzie zdecydowanie wygodniej ;>

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#2046
Author: Przemysław Ryk
Date: Mon, 20 Sep 2004 22:30
14 lines
2572 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-20 18:29:

>No to ja proponuję lepiej u Was.
>Będzie zdecydowanie wygodniej ;>
>

Sąsiedzi się zlezą...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci   ]
[ się wokół niego.                                          (Faldheim) ]
Page 12 of 12 • 582 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads