🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
582 messages
582 total messages Page 1 of 12 Started by Nikita Sat, 04 Sep 2004 11:25
Page 1 of 12 • 582 total messages
phhhh...
#1465
Author: Nikita
Date: Sat, 04 Sep 2004 11:25
45 lines
3227 bytes
Witam Państwa!

Uprzejmie informuję, że mają Państwo wpie...l tytułem niepohamowanej
nadprodukcji postów. 7 stów w 3 tygodnie?!
Refleksje po przejrzeniu części tego:

1) Lucuniu! Gratuluję, cieszę się strasznie i do zobaczenia na szkolnych
korytarzach w październiku :>

2) Dzikuniu i reszto - wiem, że strasznie tęskniliście, ale jeśli chodzi o
obsesyjny lęk przed moim rozmnożeniem to, hmmm, pragnę zauważyć, iż samca
sklejonego z samych genów recesywnych nie znajdę, więc to nie będzie już
to... ;>

3) Brydż. Kiedyś ktoś mnie nauczył i pamiętam, że mi się strasznie podobało,
ale to było dawno i niewiele pamiętam. I ogólnie działam na nerwy. Bardzo
chętnie odświeżyłam bym sobie tą grę, ale... żal mi Was, no ;D

4) Czy wątek 'Ciekawostka...' zawiera cokolwiek ciekawego bądź też
skierowanego stricte do mnie? Bo przeraża mnie jego 563-pościaność i chętnie
zrobiłabym 'zaznacz jako przeczytane' :>

No, to tyle... Wróciłam w środę, ale dopiero mnie jakoś teraz przywiało
tutaj. Opaliłam się, wyszalałam i w ogóle. Faaajnie być dwiema chyba
jedynymi cudzoziemkami (i jednocześnie wielką zagadką dla otoczenia;
zachowywałyśmy się mocno nieprzewidywalnie i nietypowo dla tambylców) w
takim miejscu. Szczególnie jak brakuje kasy na jedzenie i piwo ;>
Moja przyjacióła (pierwszy raz za granicą dalej niż na Słowacji) zakochała
się w tym miejscu na zabój. Nie dziwię się zresztą; kiedyś pracowało tam
sporo Polaków i większość do dziś konsekwentnie wraca na wakacje; moi
rodzice co roku zaciągają nowych znajomych i wszyscy tak samo 'łykają'.
Sentymenty, magia owej wioski i jej niepowtarzalny klimat... ehhh... To
miejsce trzeba znać. Żadne biura nie organizują tam wycieczek. A tanio jest,
fajnie i naprawdę... Zresztą. Słowami się nie da.
Jeśli nie jesteście antyciepłolubni, to gorąco zapraszam za rok. W ogóle mam
ochotę jakąś większą grupę zmontować... Ale tam. Jeszcze kawał czasu i tak
;>

Przepraszam za braki w stylistyce, ale się jakoś odzwyczaiłam od polskich
gadek na poziomie ;>
Jeszcze raz witam i radośnie wracam na grupę (i dobrze Wam tak! ;P)

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1466
Author: Dzika
Date: Sat, 04 Sep 2004 12:22
138 lines
4573 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Witam Państwa!
> 
> Uprzejmie informuję, że mają Państwo wpie...l tytułem niepohamowanej
> nadprodukcji postów. 7 stów w 3 tygodnie?!


Rozumiem że zamierzasz sama nam go spuścić?
I może wszystkim naraz?
Zresztą...w tym wypadku to akurat wszystko jedno...;>



> Refleksje po przejrzeniu części tego:
> 
> 1) Lucuniu! Gratuluję, cieszę się strasznie i do zobaczenia na szkolnych
> korytarzach w październiku :>



Biedny chłopak...



> 2) Dzikuniu i reszto - wiem, że strasznie tęskniliście, ale jeśli chodzi o
> obsesyjny lęk przed moim rozmnożeniem to, hmmm, pragnę zauważyć, iż samca
> sklejonego z samych genów recesywnych nie znajdę, więc to nie będzie już
> to... ;>


On musi mieć instynkt samodestrukcyjny więc obawiamy się że będzie 
jeszcze gorzej...




> 3) Brydż. Kiedyś ktoś mnie nauczył i pamiętam, że mi się strasznie podobało,
> ale to było dawno i niewiele pamiętam. I ogólnie działam na nerwy. Bardzo
> chętnie odświeżyłam bym sobie tą grę, ale... żal mi Was, no ;D


Nie nas.
Tomka.
Ja też pamiętam ledwo co..;D



> 4) Czy wątek 'Ciekawostka...' zawiera cokolwiek ciekawego bądź też
> skierowanego stricte do mnie? Bo przeraża mnie jego 563-pościaność i chętnie
> zrobiłabym 'zaznacz jako przeczytane' :>


Te! Specjalistka od logiki!
Sama piszesz że naklepaliśmy pięćset-ileśtam postów i spodziewasz się że 
powiemy Ci że to nie było absolutnie nic interesującego?!
Jesteś pewna że chcesz wracać na uczelnię? ;>



> No, to tyle... Wróciłam w środę, ale dopiero mnie jakoś teraz przywiało
> tutaj. Opaliłam się, wyszalałam i w ogóle. Faaajnie być dwiema chyba
> jedynymi cudzoziemkami (i jednocześnie wielką zagadką dla otoczenia;
> zachowywałyśmy się mocno nieprzewidywalnie i nietypowo dla tambylców)


Dla wszechbylców...


> w takim miejscu. 


W kazdym...


> Szczególnie jak brakuje kasy na jedzenie i piwo ;>


Ciekawam okrutnie za co musiałaś płacić aż że na jedzenie zabrakło..;>



> Moja przyjacióła (pierwszy raz za granicą dalej niż na Słowacji) zakochała
> się w tym miejscu na zabój. Nie dziwię się zresztą; kiedyś pracowało tam
> sporo Polaków i większość do dziś konsekwentnie wraca na wakacje;


I dlatego się w nim zakochała?



> moi
> rodzice co roku zaciągają nowych znajomych i wszyscy tak samo 'łykają'.
> Sentymenty, magia owej wioski i jej niepowtarzalny klimat... ehhh... To
> miejsce trzeba znać. Żadne biura nie organizują tam wycieczek. A tanio jest,
> fajnie i naprawdę... Zresztą. Słowami się nie da.


Narysuj.
BTW co oznacza tanio w tym wypadku bo coś mi tu składasz sprzeczne 
zeznania?



> Jeśli nie jesteście antyciepłolubni, to gorąco zapraszam za rok. W ogóle mam
> ochotę jakąś większą grupę zmontować... Ale tam. Jeszcze kawał czasu i tak
> ;>



Nie. Nie za rok.
W ciepłe miejsca najlepiej się jeździ w lutym.
Ja jestem za.
Aby nie samolotem bo zawsze jak widzę to odladzanie skrzydeł to mi się 
już i tak wystarczająco gorąco robi..;>



> Przepraszam za braki w stylistyce, 


Przyzwyczailiśmy się.


> ale się jakoś odzwyczaiłam od polskich gadek na poziomie ;>


Kazda wymówka jest dobra...


> Jeszcze raz witam i radośnie wracam na grupę (i dobrze Wam tak! ;P)

Jeszcze tego pożałujesz...


P.S. Nareszcie! ;>

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1467
Author: Nikita
Date: Sat, 04 Sep 2004 15:47
107 lines
4340 bytes
Dzika wrote:
> Rozumiem że zamierzasz sama nam go spuścić?
> I może wszystkim naraz?
> Zresztą...w tym wypadku to akurat wszystko jedno...;>

Wezmę hełm, kombinezon narciarski, płetwy, sztuczne rzęsy, kij baseballowy i
widelec. Z miejsca będzie 1:0 dla mnie :>

> Biedny chłopak...

Aj tam... Przynajmniej nie będzie się szwędał na przerwach po korytarzach i
jest szansa, że jak już wsiąknie w jakieś ustronne miejsce to z nudów i
zeszyt z notatkami otworzy... ;>

> On musi mieć instynkt samodestrukcyjny więc obawiamy się że będzie
> jeszcze gorzej...

Spoza skali? Eeee... Poza tym niektórzy mają tylko chwilowe napady
samodestrukcyjne. Nie wiem, jak wtedy patrzą na możliwość zrobienia krzywdy
światu, ale może to też da się obejść ;)

> Nie nas.
> Tomka.
> Ja też pamiętam ledwo co..;D

O, to mnie nauczysz i zrobimy furorę! ;D

> Te! Specjalistka od logiki!
> Sama piszesz że naklepaliśmy pięćset-ileśtam postów i spodziewasz się
> że powiemy Ci że to nie było absolutnie nic interesującego?!

Ehe :>

> Jesteś pewna że chcesz wracać na uczelnię? ;>

Już byłam. Odsiedzieć 3 godziny na poprawce z analizy, do której nie
zajrzałam nawet na sekundę przez 3 miesiące. Wstyd mi aż; jako jedna z
niewielu miałam tylko jedną poprawkę i naprawdę mogłam się do niej porządnie
przygotować. Eh, a wrr ;)

>> nietypowo dla tambylców)
> Dla wszechbylców...

Jaaa? No gdzieee? ;>

> Ciekawam okrutnie za co musiałaś płacić aż że na jedzenie zabrakło..;>

Nie mam zielonego pojęcia. Sporo poszło na transport ze Stambułu na
wybrzeże, który z defaultu miałymy opłacić w dolarach, a w końcu zassałyśmy
z karty.

>> pracowało tam sporo Polaków i większość do dziś konsekwentnie wraca
>> na wakacje;
> I dlatego się w nim zakochała?

Nie no, zakochała się z tego samego powodu - niepowtarzalny klimat,
urokliwość etc. Wszelkie napakowane Niemcami turystyczne molochy mogą się
schować.

> Narysuj.

Dobra! ;>

> BTW co oznacza tanio w tym wypadku bo coś mi tu składasz sprzeczne
> zeznania?

Taniej niż u nas nad morzem np. Na żarciu, piciu, hotelach itd. Tylko
dolecieć/dojechać trzeba. Dlatego bardziej opłaca się tam posiedzieć, 3
tygodnie np.

> Nie. Nie za rok.
> W ciepłe miejsca najlepiej się jeździ w lutym.

Dzikuś, w lutym to się fajnie jeździ w naprawdę ciepłe miejsca. Tam zimą
jest z kilka stopni. Poza tym poza sezonem jest martwo jakoś tak... Już
nawet we wrześniu jest sporo spokojniej. Moi rodzice w zasadzie nawet tak
wolą, ale mnie np. pusty parkiet na disco dołuje tak jakoś :>
Chociaż nam to w sumie zależało na poznawaniu tubylców. A jak się jedzie z
paczką to się ma siebie... Ale zimą... Wątpię.

> Ja jestem za.

:)

> Aby nie samolotem bo zawsze jak widzę to odladzanie skrzydeł to mi się
> już i tak wystarczająco gorąco robi..;>

Boisz się lataaać? :>
Taka duża (;>) dziewczynka...

>> Przepraszam za braki w stylistyce,
> Przyzwyczailiśmy się.

;P

>> Jeszcze raz witam i radośnie wracam na grupę (i dobrze Wam tak! ;P)
> Jeszcze tego pożałujesz...

Obiecujesz czy grozisz? :>

> P.S. Nareszcie! ;>

';';';DDD

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1468
Author: Dzika
Date: Sat, 04 Sep 2004 16:27
178 lines
5092 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika wrote:
> 
>>Rozumiem że zamierzasz sama nam go spuścić?
>>I może wszystkim naraz?
>>Zresztą...w tym wypadku to akurat wszystko jedno...;>
> 
> 
> Wezmę hełm, kombinezon narciarski, płetwy, sztuczne rzęsy, kij baseballowy i
> widelec. Z miejsca będzie 1:0 dla mnie :>



Wezmę tomik poezji i zacznę czytać na głos ;>




>>Biedny chłopak...
> 
> 
> Aj tam... Przynajmniej nie będzie się szwędał na przerwach po korytarzach i
> jest szansa, że jak już wsiąknie w jakieś ustronne miejsce to z nudów i
> zeszyt z notatkami otworzy... ;>



Jeśli już to _szwendał_.
Ustronne miejsce...hmmm...
I tak 4 lata ;>



>>On musi mieć instynkt samodestrukcyjny więc obawiamy się że będzie
>>jeszcze gorzej...
> 
> 
> Spoza skali? Eeee... Poza tym niektórzy mają tylko chwilowe napady
> samodestrukcyjne. Nie wiem, jak wtedy patrzą na możliwość zrobienia krzywdy
> światu, ale może to też da się obejść ;)


Wtedy na nic nie patrzą.
Jakby patrzyli to by im nawet ten chwilowy minął ;>



>>Nie nas.
>>Tomka.
>>Ja też pamiętam ledwo co..;D
> 
> 
> O, to mnie nauczysz i zrobimy furorę! ;D


Pamiętać ledwo co?
Toż to żadna furora!
Takich już kilku było! ;)



>>Te! Specjalistka od logiki!
>>Sama piszesz że naklepaliśmy pięćset-ileśtam postów i spodziewasz się
>>że powiemy Ci że to nie było absolutnie nic interesującego?!
> 
> 
> Ehe :>


No dobrze to ja Ci powiem skoro tak koniecznie chcesz.
Cały wątek jest szalenie interesujący.
_C A Ł Y_
Tylko nie omiń zadnego posta.



>>Jesteś pewna że chcesz wracać na uczelnię? ;>
> 
> 
> Już byłam. Odsiedzieć 3 godziny na poprawce z analizy, do której nie
> zajrzałam nawet na sekundę przez 3 miesiące. Wstyd mi aż; jako jedna z
> niewielu miałam tylko jedną poprawkę i naprawdę mogłam się do niej porządnie
> przygotować. Eh, a wrr ;)


Znaczy kolejna poprawka?



>>>nietypowo dla tambylców)
>>
>>Dla wszechbylców...
> 
> 
> Jaaa? No gdzieee? ;>


Wszędzie.
Kilka razy się spotykałyśmy.
Do dziś na samo wspomnienie wzroku otoczenia zimno mi się robi. ;>



>>Ciekawam okrutnie za co musiałaś płacić aż że na jedzenie zabrakło..;>
> 
> 
> Nie mam zielonego pojęcia. Sporo poszło na transport ze Stambułu na
> wybrzeże, który z defaultu miałymy opłacić w dolarach, a w końcu zassałyśmy
> z karty.


Transport...teraz to się transport nazywa...



>>BTW co oznacza tanio w tym wypadku bo coś mi tu składasz sprzeczne
>>zeznania?
> 
> 
> Taniej niż u nas nad morzem np. Na żarciu, piciu, hotelach itd. Tylko
> dolecieć/dojechać trzeba. Dlatego bardziej opłaca się tam posiedzieć, 3
> tygodnie np.


No i o to mi chodzi.
Żeby było wiadomo ile mniej-więcej by taka akcja kosztowała.



>>Nie. Nie za rok.
>>W ciepłe miejsca najlepiej się jeździ w lutym.
> 
> 
> Dzikuś, w lutym to się fajnie jeździ w naprawdę ciepłe miejsca. Tam zimą
> jest z kilka stopni. Poza tym poza sezonem jest martwo jakoś tak... Już
> nawet we wrześniu jest sporo spokojniej. Moi rodzice w zasadzie nawet tak
> wolą, ale mnie np. pusty parkiet na disco dołuje tak jakoś :>
> Chociaż nam to w sumie zależało na poznawaniu tubylców. A jak się jedzie z
> paczką to się ma siebie... Ale zimą... Wątpię.


E tam kilka stopni.
Nawet +15 przy naszych -20 to rewelacja.
A miejscowi to mi na plaster...



>>Aby nie samolotem bo zawsze jak widzę to odladzanie skrzydeł to mi się
>>już i tak wystarczająco gorąco robi..;>
> 
> 
> Boisz się lataaać? :>
> Taka duża (;>) dziewczynka...


Nie.
Nie boję się latać.
Boję się spadać ;>



>>>Jeszcze raz witam i radośnie wracam na grupę (i dobrze Wam tak! ;P)
>>
>>Jeszcze tego pożałujesz...
> 
> 
> Obiecujesz czy grozisz? :>



Przewiduję ;>


P.S. Gdzie jest jedenaście kartek?

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1469
Author: Nikita
Date: Sat, 04 Sep 2004 17:53
85 lines
3593 bytes
Dzika wrote:
> Wezmę tomik poezji i zacznę czytać na głos ;>

Czytanie jest dla cieniasów. Wal z pamięci :>

> Jeśli już to _szwendał_.
> Ustronne miejsce...hmmm...
> I tak 4 lata ;>

Podobno to wszystkiego się można przyzwyczaić. Ciekawe, czy i moja obecność
się pod to łapie ;>

> Wtedy na nic nie patrzą.
> Jakby patrzyli to by im nawet ten chwilowy minął ;>

Ale pewnie nie od razu... Mam silne mięśnie nóg ;>>>

>> O, to mnie nauczysz i zrobimy furorę! ;D
> Pamiętać ledwo co?
> Toż to żadna furora!
> Takich już kilku było! ;)

Ale nie taaakich jak my! ;D

> No dobrze to ja Ci powiem skoro tak koniecznie chcesz.
> Cały wątek jest szalenie interesujący.
> _C A Ł Y_
> Tylko nie omiń zadnego posta.

Jak mi z nudów odbije to mogę spróbować....

> Znaczy kolejna poprawka?

Waruneczek. Chyba. Teoretycznie wyników jeszcze nie było, a u nas różne
dziwne rzeczy się zdarzają ;>

> Wszędzie.
> Kilka razy się spotykałyśmy.
> Do dziś na samo wspomnienie wzroku otoczenia zimno mi się robi. ;>

Trzeba było powiedzieć... Przytuliłabym Cię albo wylała kawę na głowę :>

> No i o to mi chodzi.
> Żeby było wiadomo ile mniej-więcej by taka akcja kosztowała.

Jeśli chodzi o nas to tak:
samolot W-wa - Stambuł - W-wa - po 1000zł (jakbym się rozejrzała wcześniej
to spokojnie można było upolować taniej)
autokar (z klimą, żarciem, full wypas) do Milasu + busik na miejsce - po
90zł x 2 strony (oczywiście można dolecieć samolotem od razu bliżej, ale to
też trza było wcześniej...)
kwatera (2-osobowa kliteczka z łazienką) - po 150 dolców (za 20 dni), ale na
więcej osób bardziej opłaca się wynająć klimatyzowaną willę z kuchnią i
wszystkim (50 dolców za dzień, a wejdzie z 10 osób)
na życie wydałyśmy przez 3 tygodnie gdzieś po 600zł; jadając w knajpach
(obiad: 10-15zł) i mając stawiane piwo (0.5l - 5zł) wieczorami ;)
Se tera dodaj ;P

> E tam kilka stopni.
> Nawet +15 przy naszych -20 to rewelacja.

Nie no, bardziej mnie boli pozasezoniana martwość. I studia :>

> A miejscowi to mi na plaster...

Eee.. Odklejaliby się w wodzie ;>

> Nie.
> Nie boję się latać.
> Boję się spadać ;>

Ok. Zawsze możesz jeszcze zostać wyssana przez okno :>

>> Obiecujesz czy grozisz? :>
> Przewiduję ;>

Dzika-wizjoner? :>

> P.S. Gdzie jest jedenaście kartek?

Na tamtej jednej ślepaku :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1470
Author: Dzika
Date: Sun, 05 Sep 2004 09:43
194 lines
4860 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika wrote:
> 
>>Wezmę tomik poezji i zacznę czytać na głos ;>
> 
> 
> Czytanie jest dla cieniasów. Wal z pamięci :>


Jesteś pewna że tego chcesz? ;>



>>Jeśli już to _szwendał_.
>>Ustronne miejsce...hmmm...
>>I tak 4 lata ;>
> 
> 
> Podobno to wszystkiego się można przyzwyczaić. Ciekawe, czy i moja obecność
> się pod to łapie ;>


Nie. ;>



>>Wtedy na nic nie patrzą.
>>Jakby patrzyli to by im nawet ten chwilowy minął ;>
> 
> 
> Ale pewnie nie od razu... Mam silne mięśnie nóg ;>>>


No tak.
Nie powinniśmy wątpić w mądrość natury.
Próżni jednak nie lubi ;>



>>>O, to mnie nauczysz i zrobimy furorę! ;D
>>
>>Pamiętać ledwo co?
>>Toż to żadna furora!
>>Takich już kilku było! ;)
> 
> 
> Ale nie taaakich jak my! ;D


Pod tą kategorię to bym podciągnęła raczej poszukiwanie się wokól 
Rotundy ;>>



>>No dobrze to ja Ci powiem skoro tak koniecznie chcesz.
>>Cały wątek jest szalenie interesujący.
>>_C A Ł Y_
>>Tylko nie omiń zadnego posta.
> 
> 
> Jak mi z nudów odbije to mogę spróbować....


Z nudów!
Z nudów!
Nasza mądrość życiowa, głębokie przemyślenia a Ty to z nudów!
Ehhh ta dzisiejsza młodzież...;>



>>Znaczy kolejna poprawka?
> 
> 
> Waruneczek. Chyba. Teoretycznie wyników jeszcze nie było, a u nas różne
> dziwne rzeczy się zdarzają ;>


Upsss..
Jak waruneczek to boli...



>>Wszędzie.
>>Kilka razy się spotykałyśmy.
>>Do dziś na samo wspomnienie wzroku otoczenia zimno mi się robi. ;>
> 
> 
> Trzeba było powiedzieć... Przytuliłabym Cię albo wylała kawę na głowę :>


Właśnie dlatego nie mówiłam ;>



>>No i o to mi chodzi.
>>Żeby było wiadomo ile mniej-więcej by taka akcja kosztowała.
> 
> 
> Jeśli chodzi o nas to tak:
> samolot W-wa - Stambuł - W-wa - po 1000zł (jakbym się rozejrzała wcześniej
> to spokojnie można było upolować taniej)
> autokar (z klimą, żarciem, full wypas) do Milasu + busik na miejsce - po
> 90zł x 2 strony (oczywiście można dolecieć samolotem od razu bliżej, ale to
> też trza było wcześniej...)


Czekaj, ten busik to na miejsce?
A samolot to w obie strony?
I ile ten busik jedzie?



> kwatera (2-osobowa kliteczka z łazienką) - po 150 dolców (za 20 dni), ale na
> więcej osób bardziej opłaca się wynająć klimatyzowaną willę z kuchnią i
> wszystkim (50 dolców za dzień, a wejdzie z 10 osób)


Zaraz, 20 dni to tam nikt siedzieć nie będzie.
Góra 14.
10 osób pewnie też nie pojedzie.
Coś te opcje nie halo.


> na życie wydałyśmy przez 3 tygodnie gdzieś po 600zł; jadając w knajpach
> (obiad: 10-15zł) i mając stawiane piwo (0.5l - 5zł) wieczorami ;)
> Se tera dodaj ;P


Stawiane piwo to ja to samo co miejscowych.
Zresztą piwo to ja ogólnie jednakowo... ;>
Jedzenie faktycznie tanie.



>>E tam kilka stopni.
>>Nawet +15 przy naszych -20 to rewelacja.
> 
> 
> Nie no, bardziej mnie boli pozasezoniana martwość. I studia :>


No to wlaśnie fajnie.
Spokój, cisza tylko my i morze...
Ferie będą, przypominam.



>>A miejscowi to mi na plaster...
> 
> 
> Eee.. Odklejaliby się w wodzie ;>



Tym lepiej ;>



>>Nie.
>>Nie boję się latać.
>>Boję się spadać ;>
> 
> 
> Ok. Zawsze możesz jeszcze zostać wyssana przez okno :>


Co na jedno wychodzi ;>



>>>Obiecujesz czy grozisz? :>
>>
>>Przewiduję ;>
> 
> 
> Dzika-wizjoner? :>


Dzika wie co mówi ;>



>>P.S. Gdzie jest jedenaście kartek?
> 
> 
> Na tamtej jednej ślepaku :>


Eeee...
Kręcisz jak bankowe promocje..;>

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1471
Author: Nikita
Date: Sun, 05 Sep 2004 10:09
93 lines
3604 bytes
Dzika wrote:
>> Czytanie jest dla cieniasów. Wal z pamięci :>
> Jesteś pewna że tego chcesz? ;>

Jestem. Że tego nie chcę ;>

> No tak.
> Nie powinniśmy wątpić w mądrość natury.
> Próżni jednak nie lubi ;>

Hmm... Zawsze można go utłuc na śmierć i póki świeży wziąć strzykawę i...
Dobra, koniec, bo Tomasz już w ogóle we mnie zwątpi ;>

> Pod tą kategorię to bym podciągnęła raczej poszukiwanie się wokól
> Rotundy ;>>

Taak... Obie stałyśmy pod Rotundą 'od strony Bankowego' :>

> Z nudów!
> Nasza mądrość życiowa, głębokie przemyślenia a Ty to z nudów!
> Ehhh ta dzisiejsza młodzież...;>

No już przejrzałam pierwszą setkę. I żyję. Jak po setce ;>

> Upsss..
> Jak waruneczek to boli...

Nie boli, bo w przyszłym roku analizę prowadzi koleś, który wszystkich
przepuszcza. Będzie nas dużo, więc też raźniej. Boli tylko, że płacić trza
:>

>> Trzeba było powiedzieć... Przytuliłabym Cię albo wylała kawę na
>> głowę :>
> Właśnie dlatego nie mówiłam ;>

To następnym razem będę wiedziała, że jak nic nie mówisz, to znaczy, że
chcesz, żeby Cię przytulić ;D

> Czekaj, ten busik to na miejsce?

Tak.

> A samolot to w obie strony?

Tak.

> I ile ten busik jedzie?

Tak...
Znaczy niecałą godzinę.
Autokar ze Stambułu za to 12. Bardziej opłaca się polecieć do Dalamanu albo
Izmiru. Stamtąd jest ze 4 godziny.

> Zaraz, 20 dni to tam nikt siedzieć nie będzie.
> Góra 14.
> 10 osób pewnie też nie pojedzie.
> Coś te opcje nie halo.

No ja mówię, jak my miałyśmy w tym roku. Kwatery też są różne. Poza sezonem
można jechać w ciemno i się będą bić o ludzi ;>

> Stawiane piwo to ja to samo co miejscowych.
> Zresztą piwo to ja ogólnie jednakowo... ;>

Ale tam taaakie dobreee jeeest :>

> Jedzenie faktycznie tanie.

Tanie... A jakie rewelacyjne! Aiiii ;)

> No to wlaśnie fajnie.
> Spokój, cisza tylko my i morze...

I zielono-skalista góra wchodząca prosto do morza... I piękne wschody i
zachody słońca... I ta muzyka.. I w ogóle ;)

> Ferie będą, przypominam.

A co to takiego? To jest sesja zimowa. I chyba tydzień przerwy.

>> Ok. Zawsze możesz jeszcze zostać wyssana przez okno :>
> Co na jedno wychodzi ;>

E tam. Nie dożyjesz etapu spadania :>

> Eeee...
> Kręcisz jak bankowe promocje..;>

:>>>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1472
Author: Nikita
Date: Sun, 05 Sep 2004 10:35
10 lines
1455 bytes
Nikita wrote:
> I zielono-skalista góra wchodząca prosto do morza... I piękne wschody
> i zachody słońca... I ta muzyka.. I w ogóle ;)

O tak mniej-więcej: http://bg209463.webpark.pl/p1010199.jpg
W nocy jeszcze fajniej...

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1473
Author: Dzika
Date: Sun, 05 Sep 2004 13:20
18 lines
1645 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Nikita wrote:
> 
>>I zielono-skalista góra wchodząca prosto do morza... I piękne wschody
>>i zachody słońca... I ta muzyka.. I w ogóle ;)
> 
> 
> O tak mniej-więcej: http://bg209463.webpark.pl/p1010199.jpg
> W nocy jeszcze fajniej...

Eeee...
To ja już wolę do Gdyni.
Też jest klif a o niebo ładniejszy niż tam.
Że o cenach nie wspomnę.

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1478
Author: Dzika
Date: Sun, 05 Sep 2004 13:27
137 lines
3740 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika wrote:
> 
>>>Czytanie jest dla cieniasów. Wal z pamięci :>
>>
>>Jesteś pewna że tego chcesz? ;>
> 
> 
> Jestem. Że tego nie chcę ;>


I o to chodziło.;>



>>No tak.
>>Nie powinniśmy wątpić w mądrość natury.
>>Próżni jednak nie lubi ;>
> 
> 
> Hmm... Zawsze można go utłuc na śmierć i póki świeży wziąć strzykawę i...
> Dobra, koniec, bo Tomasz już w ogóle we mnie zwątpi ;>


Tomasz?
Nawet ja w Ciebie zwątpiłam!
Cóz za obrzydliwa praktyczność!
A gdzie przyjemność?!



>>Z nudów!
>>Nasza mądrość życiowa, głębokie przemyślenia a Ty to z nudów!
>>Ehhh ta dzisiejsza młodzież...;>
> 
> 
> No już przejrzałam pierwszą setkę. I żyję. Jak po setce ;>



Walcz do końca. ;>



>>Upsss..
>>Jak waruneczek to boli...
> 
> 
> Nie boli, bo w przyszłym roku analizę prowadzi koleś, który wszystkich
> przepuszcza. Będzie nas dużo, więc też raźniej. Boli tylko, że płacić trza
> :>



No i sami widzicie co za studia...



>>>Trzeba było powiedzieć... Przytuliłabym Cię albo wylała kawę na
>>>głowę :>
>>
>>Właśnie dlatego nie mówiłam ;>
> 
> 
> To następnym razem będę wiedziała, że jak nic nie mówisz, to znaczy, że
> chcesz, żeby Cię przytulić ;D


Następnym razem poproszę Ryka żeby przytulił Cię pierwszy ;>



>>Czekaj, ten busik to na miejsce?
> 
> 
> Tak.


Znaczy od wylądowania?



>>I ile ten busik jedzie?
> 
> 
> Tak...
> Znaczy niecałą godzinę.
> Autokar ze Stambułu za to 12. Bardziej opłaca się polecieć do Dalamanu albo
> Izmiru. Stamtąd jest ze 4 godziny.


Nic nie rozumiem ale nie mam mapy.
Busik niecałą godzinę, gdzieś tam 4, gdzieś tam 12.
12 odpada w przedbiegach.
To o co chodzi z tymi 4-ma vs. niecała?!



>>Stawiane piwo to ja to samo co miejscowych.
>>Zresztą piwo to ja ogólnie jednakowo... ;>
> 
> 
> Ale tam taaakie dobreee jeeest :>


Taaa...
Każde piwo jest taaakie dobre.
Do mycia podłogi ;>



>>No to wlaśnie fajnie.
>>Spokój, cisza tylko my i morze...
> 
> 
> I zielono-skalista góra wchodząca prosto do morza... I piękne wschody i
> zachody słońca... I ta muzyka.. I w ogóle ;)



W ogóle to sobie Gdynię Orłowo zobacz.



>>Ferie będą, przypominam.
> 
> 
> A co to takiego? To jest sesja zimowa. I chyba tydzień przerwy.


Ferie są po sesji.
No przynajmniej dla większości ;>


-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1479
Author: Nikita
Date: Sun, 05 Sep 2004 16:32
82 lines
3675 bytes
Dzika wrote:
> Tomasz?
> Nawet ja w Ciebie zwątpiłam!
> Cóz za obrzydliwa praktyczność!

No mówiłaś, że żywy może nawiać. Cel (taki niewinny przecież) uświęca środki
:>

> A gdzie przyjemność?!

Przyjemność to ja będę miała z Waszego cierpienia, że się rozmnożyłam ;D

>> No już przejrzałam pierwszą setkę. I żyję. Jak po setce ;>
> Walcz do końca. ;>

Heh...

> No i sami widzicie co za studia...

Niepowtarzalne ;>
(BTW - Prawie zawsze jak rozmawiam z jakimś nowym znajomym powtarza się
schemat:
- Co studiujesz?
- Informatykę na UW.
- Na UW?
- Tak.
- Jesteś pewna?
- Mhm.
- Jej... Toż to elitarny kierunek!
- Mówisz? :>
- Ehe... <i od tego momentu patrzy na mnie jakoś inaczej>) ;)))

> Następnym razem poproszę Ryka żeby przytulił Cię pierwszy ;>

Eee... A musi całą? Nie wystarczy mu palec u nogi? Ja chcę żyć! ;>

>>> Czekaj, ten busik to na miejsce?
>> Tak.
> Znaczy od wylądowania?

Nie :>

> Nic nie rozumiem ale nie mam mapy.
> Busik niecałą godzinę, gdzieś tam 4, gdzieś tam 12.
> 12 odpada w przedbiegach.
> To o co chodzi z tymi 4-ma vs. niecała?!

Jeszcze raz:
Nasza opcja z tego roku - samolot W-wa - Stambuł, autokar 12h Stambuł -
Milas, busik 'niecała' Milas - miejsce
Opcja moich rodziców na jutro - samolot W-wa - Stambuł, samolot Stambuł -
Milas (razem 1500zł.), busik j.w.
Opcja moja z zeszłego roku - samolot W-wa - Dalaman, busik Dalaman - Milas
(3h), busik j.w.
Podobnie z Izmirem. Do Izmiru i Dalamanu można złapać bezpośredni czarter za
3-cyfrową kwotę.

> Taaa...
> Każde piwo jest taaakie dobre.
> Do mycia podłogi ;>

Boże... Słyszysz i nie grzmisz...

> W ogóle to sobie Gdynię Orłowo zobacz.

Z lodowatym, syfnym Bałtykiem, nieprzewidywalną pogodą, bez gorących nocy...
Nie no, nie przeczę, że może być super.
Lubię wypady za granicę z jeszcze kilku powodów: można się trochę postykać z
inną mentalnością, kulturą, pożreć zupełnie innego żarcia, poobgadywać
innych na głos, kląć w restauracji... ;>>>

> Ferie są po sesji.
> No przynajmniej dla większości ;>

Otóż to. Ale AFAIR i tak tylko tydzień.
Zresztą, ej... Zimą to się w podrównikowy jeździ, a nie śródziemnomorski...
Bywałam tam zimą jako dzieciak, po parę miesięcy, ale niewiele pamietam. Nie
wiem ;)

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1474
Author: Nikita
Date: Sun, 05 Sep 2004 16:35
15 lines
1773 bytes
Dzika wrote:
> To ja już wolę do Gdyni.
> Też jest klif a o niebo ładniejszy niż tam.
> Że o cenach nie wspomnę.

Jeśli kiedykolwiek pojedziesz i zobaczysz, to stawiam dolary przeciwko
żelkom, że odszczekasz :>
Wiele miejsc na świecie ma duszę, a ich atmosfery nie da się zamknąć w
zdjęciu.
Zresztą jako istota podróżująca i wściubiająca nos w mniej rozreklamowane
zakątki powinnaś doskonale wiedzieć, co mam na myśli :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1480
Author: Dzika
Date: Sun, 05 Sep 2004 16:39
157 lines
4690 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika wrote:
> 
>>Tomasz?
>>Nawet ja w Ciebie zwątpiłam!
>>Cóz za obrzydliwa praktyczność!
> 
> 
> No mówiłaś, że żywy może nawiać. Cel (taki niewinny przecież) uświęca środki
> :>


To się postaraj a nie od razu młotkiem! ;>



>>A gdzie przyjemność?!
> 
> 
> Przyjemność to ja będę miała z Waszego cierpienia, że się rozmnożyłam ;D



Nie strasz bo trzeba będzie zadziałać prewencyjnie ;>



>>No i sami widzicie co za studia...
> 
> 
> Niepowtarzalne ;>
> (BTW - Prawie zawsze jak rozmawiam z jakimś nowym znajomym powtarza się
> schemat:
> - Co studiujesz?
> - Informatykę na UW.
> - Na UW?
> - Tak.
> - Jesteś pewna?
> - Mhm.
> - Jej... Toż to elitarny kierunek!
> - Mówisz? :>
> - Ehe... <i od tego momentu patrzy na mnie jakoś inaczej>) ;)))



Doprecyzuj bo mi się "patrzenie inaczej" kojarzy bardzo dwuznacznie ;>



>>Następnym razem poproszę Ryka żeby przytulił Cię pierwszy ;>
> 
> 
> Eee... A musi całą? Nie wystarczy mu palec u nogi? Ja chcę żyć! ;>



Sama chciałaś. ;>



>>Nic nie rozumiem ale nie mam mapy.
>>Busik niecałą godzinę, gdzieś tam 4, gdzieś tam 12.
>>12 odpada w przedbiegach.
>>To o co chodzi z tymi 4-ma vs. niecała?!
> 
> 
> Jeszcze raz:
> Nasza opcja z tego roku - samolot W-wa - Stambuł, autokar 12h Stambuł -
> Milas, busik 'niecała' Milas - miejsce


No to ja już rozumiem dlaczego dwa tygodnie.
Jeden w trasie ;>



> Opcja moich rodziców na jutro - samolot W-wa - Stambuł, samolot Stambuł -
> Milas (razem 1500zł.), busik j.w.


Tiaaa...
Ty fundujesz. ;>



> Opcja moja z zeszłego roku - samolot W-wa - Dalaman, busik Dalaman - Milas
> (3h), busik j.w.
> Podobnie z Izmirem. Do Izmiru i Dalamanu można złapać bezpośredni czarter za
> 3-cyfrową kwotę.


ATSD przypominiałaś mi pomysł.
Mediolan albo Grecja albo Rzym pociągiem.
Krajobrazy jak marzenie a jak się dobra ekipa zbierze to podróż też może 
być ciekawa ;>
Z koleżanką tak się przymierzamy już od roku.

A drugi to Jałta.
Jakby tak ukraińskim pociągiem to taniocha.
W dodatku klimat masz prawie ten sam.



>>Taaa...
>>Każde piwo jest taaakie dobre.
>>Do mycia podłogi ;>
> 
> 
> Boże... Słyszysz i nie grzmisz...


A co ma grzmieć?
Za prawdę? ;>




>>W ogóle to sobie Gdynię Orłowo zobacz.
> 
> 
> Z lodowatym, syfnym Bałtykiem, nieprzewidywalną pogodą, bez gorących nocy...
> Nie no, nie przeczę, że może być super.


Może być super.
Szczególnie na jesieni.



> Lubię wypady za granicę z jeszcze kilku powodów: można się trochę postykać z
> inną mentalnością, kulturą, pożreć zupełnie innego żarcia, poobgadywać
> innych na głos, kląć w restauracji... ;>>>


Tiaaa...
Zebyś się nie zdziwiła z tym przeklinaniem w restauracji ;>



>>Ferie są po sesji.
>>No przynajmniej dla większości ;>
> 
> 
> Otóż to. Ale AFAIR i tak tylko tydzień.
> Zresztą, ej... Zimą to się w podrównikowy jeździ, a nie śródziemnomorski...
> Bywałam tam zimą jako dzieciak, po parę miesięcy, ale niewiele pamietam. Nie
> wiem ;)

Byłam zimą.
Jest fajnie.
Nie ma upału, jest spokojnie, ludzie się nie zabijają żeby wleźć do 
jakiegoś zabytku.
Ja tam wolę tak.

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1475
Author: Dzika
Date: Sun, 05 Sep 2004 16:41
27 lines
1925 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Dzika wrote:
> 
>>To ja już wolę do Gdyni.
>>Też jest klif a o niebo ładniejszy niż tam.
>>Że o cenach nie wspomnę.
> 
> 
> Jeśli kiedykolwiek pojedziesz i zobaczysz, to stawiam dolary przeciwko
> żelkom, że odszczekasz :>


Jak ja mam tam tydzień jechać to podziękował ;>



> Wiele miejsc na świecie ma duszę, a ich atmosfery nie da się zamknąć w
> zdjęciu.
> Zresztą jako istota podróżująca i wściubiająca nos w mniej rozreklamowane
> zakątki powinnaś doskonale wiedzieć, co mam na myśli :>


Uhmmm...

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1476
Author: Nikita
Date: Mon, 06 Sep 2004 21:02
13 lines
1532 bytes
Dzika wrote:
> Jak ja mam tam tydzień jechać to podziękował ;>

Sama jesteś tydzień jechać ;P

>> powinnaś doskonale wiedzieć, co mam na myśli
> Uhmmm...

No! :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1481
Author: Nikita
Date: Tue, 07 Sep 2004 10:39
75 lines
3527 bytes
Dzika wrote:
>> No mówiłaś, że żywy może nawiać. Cel (taki niewinny przecież)
>> uświęca środki
> To się postaraj a nie od razu młotkiem! ;>

A to młotkiem też się da? Młotek nie ma genów... :>

>> Przyjemność to ja będę miała z Waszego cierpienia, że się
>> rozmnożyłam ;D
> Nie strasz bo trzeba będzie zadziałać prewencyjnie ;>

A co konkretnie miałabyś na myśli? :>

>> - Ehe... <i od tego momentu patrzy na mnie jakoś inaczej>) ;)))
> Doprecyzuj bo mi się "patrzenie inaczej" kojarzy bardzo dwuznacznie ;>

Jak wszystko inne...
No właśnie jak na osobę z kosmosu i z górnej półki jednocześnie, z
szacunkiem do którego się absolutnie nie poczuwam, bo ja tam tylko biegam po
korytarzach ;>

> No to ja już rozumiem dlaczego dwa tygodnie.
> Jeden w trasie ;>

Dzień.

>> Stambuł - Milas (razem 1500zł.), busik j.w.
> Tiaaa...
> Ty fundujesz. ;>

Dobra, ale Ty karmisz Ryka ;>

> ATSD przypominiałaś mi pomysł.
> Mediolan albo Grecja albo Rzym pociągiem.
> Krajobrazy jak marzenie a jak się dobra ekipa zbierze to podróż też
> może
> być ciekawa ;>
> Z koleżanką tak się przymierzamy już od roku.
> A drugi to Jałta.
> Jakby tak ukraińskim pociągiem to taniocha.
> W dodatku klimat masz prawie ten sam.

Nie no spoko, ja otwarta na nowości jestem zawsze. Ogranicza mnie tylko
próżnia w portfelu :>

>> Boże... Słyszysz i nie grzmisz...
> A co ma grzmieć?
> Za prawdę? ;>

Zaprawdę :>

> Może być super.
> Szczególnie na jesieni.

Jesień... Mmmm... W sumie :)

> Tiaaa...
> Zebyś się nie zdziwiła z tym przeklinaniem w restauracji ;>

A sensie, że za granicą można się naciąć, czy że u nas też klną?

> Byłam zimą.
> Jest fajnie.
> Nie ma upału, jest spokojnie, ludzie się nie zabijają żeby wleźć do
> jakiegoś zabytku.
> Ja tam wolę tak.

Aaa, bo Ty zabytkowa jesteś... Zapomniałam. Mnie to mniej kręci jakoś. Z
tureckiego zwiedzania fajniej kojarzę Pammukale czy wyspę Kleopatry. Ogólnie
wolę testować knajpy, podziwiać faunę i florę, i włazić do wody niż buszować
po zamkach ;)

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1477
Author: Dzika
Date: Tue, 07 Sep 2004 14:08
12 lines
1537 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Dzika wrote:
> 
>>Jak ja mam tam tydzień jechać to podziękował ;>
> 
> 
> Sama jesteś tydzień jechać ;P

Sama to bym za Chiny tyle nie jechała.

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1483
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 07 Sep 2004 14:11
15 lines
1903 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-07 16:28:

> (ciach...)
> Za faunę to ja mam Ciebie i Ryka.
> Wystarczy za wszystko a żadna flora się nie ostanie jak jesteście 
> razem. ;> 


O przepraszam najmocniej... Jam mięsożerca... :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ W kobiecie jest dobre tylko to, co jest w niej najlepsze.            ]
[                                              (Nicholas de Cohamfort) ]
Re: phhhh...
#1485
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 07 Sep 2004 14:28
15 lines
1997 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-07 17:23:

>> O przepraszam najmocniej... Jam mięsożerca... :)
>
> Ale Nikitą demolujesz wszystko co ośmieli się wyrosnąć w Waszym 
> bezpośrednim otoczeniu... 


Może na wycieczkę do Sejmu się wybierzemy? ;)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 :::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu :::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Prawda, nawet gdy dotyczy rzeczy drobnej, przekracza niepewne poglądy ]
[ na zagadnienia naprawdę wzniosłe.                 (Leonardo da Vinci) ]
Re: phhhh...
#1482
Author: Dzika
Date: Tue, 07 Sep 2004 14:28
165 lines
4763 bytes
Użytkownik Nikita napisał:
> Dzika wrote:
> 
>>>No mówiłaś, że żywy może nawiać. Cel (taki niewinny przecież)
>>>uświęca środki
>>
>>To się postaraj a nie od razu młotkiem! ;>
> 
> 
> A to młotkiem też się da? 


Nie wiem.
Może przetestujesz?



> Młotek nie ma genów... :>


Właśnie ;>



>>>Przyjemność to ja będę miała z Waszego cierpienia, że się
>>>rozmnożyłam ;D
>>
>>Nie strasz bo trzeba będzie zadziałać prewencyjnie ;>
> 
> 
> A co konkretnie miałabyś na myśli? :>



No jakby Ci to...hmmm...usunąć nosiciela...kę...;>




>>>- Ehe... <i od tego momentu patrzy na mnie jakoś inaczej>) ;)))
>>
>>Doprecyzuj bo mi się "patrzenie inaczej" kojarzy bardzo dwuznacznie ;>
> 
> 
> Jak wszystko inne...
> No właśnie jak na osobę z kosmosu i z górnej półki jednocześnie, z
> szacunkiem do którego się absolutnie nie poczuwam, bo ja tam tylko biegam po
> korytarzach ;>


To przynajmniej mopa weź bo tak na pusto to całkiem bez sensu. ;>




>>No to ja już rozumiem dlaczego dwa tygodnie.
>>Jeden w trasie ;>
> 
> 
> Dzień.


Też.
A później drugi...i trzeci...i czwarty...i tak ... do (vide któryś tam 
film polski ;> ).




>>>Stambuł - Milas (razem 1500zł.), busik j.w.
>>
>>Tiaaa...
>>Ty fundujesz. ;>
> 
> 
> Dobra, ale Ty karmisz Ryka ;>


Ryk już duży.
Sam je. ;>



>>ATSD przypominiałaś mi pomysł.
>>Mediolan albo Grecja albo Rzym pociągiem.
>>Krajobrazy jak marzenie a jak się dobra ekipa zbierze to podróż też
>>może
>>być ciekawa ;>
>>Z koleżanką tak się przymierzamy już od roku.
>>A drugi to Jałta.
>>Jakby tak ukraińskim pociągiem to taniocha.
>>W dodatku klimat masz prawie ten sam.
> 
> 
> Nie no spoko, ja otwarta na nowości jestem zawsze. Ogranicza mnie tylko
> próżnia w portfelu :>



Aha. I pierdut 4 tys PLN na Turcję ;>
Próżnia doskonała ;>



>>>Boże... Słyszysz i nie grzmisz...
>>
>>A co ma grzmieć?
>>Za prawdę? ;>
> 
> 
> Zaprawdę :>



Zaprawdę za prawdę ;>



>>Może być super.
>>Szczególnie na jesieni.
> 
> 
> Jesień... Mmmm... W sumie :)


Nooo...
Szum morza, Twoje wrzaski, nastrój, próby nie zwracania uwagi na Twoje 
latanie wokół, interesująca dyskusja, odgonienie Cię przynajmniej na 
chwilę od mojego kaptura/łokcia/płaszcza/włosów, piękno przyrody, Ty, 
romantyczny spacer plażą, usiłowanie ominięcia Ciebie po efektownym 
rzucie o plażę przez Ryka, piękny wieczór, Wasze awantury, zbieranie 
bursztynów, pozbieranie Was z plaży po kolejnej bójce...
JEDZIEMY! ;)


>>Tiaaa...
>>Zebyś się nie zdziwiła z tym przeklinaniem w restauracji ;>
> 
> 
> A sensie, że za granicą można się naciąć, czy że u nas też klną?


Można się naciąć.
W Atenach kupowałam ciastka po rusku...



>>Byłam zimą.
>>Jest fajnie.
>>Nie ma upału, jest spokojnie, ludzie się nie zabijają żeby wleźć do
>>jakiegoś zabytku.
>>Ja tam wolę tak.
> 
> 
> Aaa, bo Ty zabytkowa jesteś... Zapomniałam. Mnie to mniej kręci jakoś. Z
> tureckiego zwiedzania fajniej kojarzę Pammukale czy wyspę Kleopatry. Ogólnie
> wolę testować knajpy, podziwiać faunę i florę, i włazić do wody niż buszować
> po zamkach ;)


Za faunę to ja mam Ciebie i Ryka.
Wystarczy za wszystko a żadna flora się nie ostanie jak jesteście razem. ;>

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1484
Author: Dzika
Date: Tue, 07 Sep 2004 15:23
18 lines
1817 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-07 16:28:
> 
>> (ciach...)
>> Za faunę to ja mam Ciebie i Ryka.
>> Wystarczy za wszystko a żadna flora się nie ostanie jak jesteście 
>> razem. ;> 
> 
> 
> 
> O przepraszam najmocniej... Jam mięsożerca... :)


Ale Nikitą demolujesz wszystko co ośmieli się wyrosnąć w Waszym 
bezpośrednim otoczeniu...

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1486
Author: Dzika
Date: Tue, 07 Sep 2004 16:13
19 lines
1888 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-07 17:23:
> 
>>> O przepraszam najmocniej... Jam mięsożerca... :)
>>
>>
>> Ale Nikitą demolujesz wszystko co ośmieli się wyrosnąć w Waszym 
>> bezpośrednim otoczeniu... 
> 
> 
> 
> Może na wycieczkę do Sejmu się wybierzemy? ;)


Oj tak, tak!
Całe społeczeństwo się Wam na bilety zrzuci!

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1487
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 07 Sep 2004 18:58
48 lines
2084 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-07 18:13:

>Oj tak, tak!
>Całe społeczeństwo się Wam na bilety zrzuci!
>

I będzie tak pięknie... Sława, wywiady... ;)



































...v an fgnłą fvrqmvoę qyn Avxvgl an Cbjąmxnpu fvę manwqmvr... ;)))


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
Re: phhhh...
#1488
Author: Nikita
Date: Tue, 07 Sep 2004 22:04
28 lines
2067 bytes
Przemysław Ryk wrote:
> I będzie tak pięknie... Sława, wywiady... ;)

Paparazzi, skandale, zamachy... Po drodze sam Wiśniewski napisze piosenkę na
Twoją cześć ('Ryk Przemysław - nasz wybawca!' ?)

> ...v an fgnłą fvrqmvoę qyn Avxvgl an Cbjąmxnpu fvę manwqmvr... ;)))

Ojejku... A co to, a co to? Bo mnie na studiach nie nauczyli tak... Język Ci
się zaplątał od przedawkowania wołowiny? :>













Wn Pv, x...n, qnz Cbjąmxv! ;CCC

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1489
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 08 Sep 2004 07:44
52 lines
2721 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 00:04:

>Paparazzi, skandale, zamachy... Po drodze sam Wiśniewski napisze piosenkę na
>Twoją cześć ('Ryk Przemysław - nasz wybawca!' ?)
>  
>


Ja telefony od Dzikiej odnośnie kompa jestem w stanie przeżyć, więc 
takie atrakcje, będą dla mnie czystą rozrywką... ;D



>Ojejku... A co to, a co to? Bo mnie na studiach nie nauczyli tak...
>


Do duszy te Twoje studia... :)


>Język Ci
>się zaplątał od przedawkowania wołowiny? :>
>  
>

A to w ogóle możliwe?













>Wn Pv, x...n, qnz Cbjąmxv! ;CCC
>

Mmm pppmmm mmfmfpppfpmfmpppffę ppmmff ppfpppmpp mmfmmmłmpp? Mmmpmfmpp 
pmmmmmpmp mmfmfpmmfmppfmmffp pfmłmmmmmfmffć ffpmmm pmpfppmmmfmpmpppffę 
mpmpmfmmm fmmmffmppmmpmffmpp, fmpppf pppmffmpp ppmmmm 
fmmpfmpffmmmfppffm... :D

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ W kobiecie jest dobre tylko to, co jest w niej najlepsze.            ]
[                                              (Nicholas de Cohamfort) ]
Re: phhhh...
#1491
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 08 Sep 2004 08:17
14 lines
2193 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 11:05:

> JUŻ DO KOŃCA WAS POGIĘŁO?!?!?!
> No ROT13 to ja jeszcze jestem w stanie zrozumieć ale co to jest do 
> pioruna?!?!
> Byliście na szkoleniu w Iraku czy jak? ;/ 


Oglądałaś kiedyś "South Park"? :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Życie jest zbyt cięzkie, by przykładać do niego wagę.     (S.J. Lec) ]
Re: phhhh...
#1490
Author: Dzika
Date: Wed, 08 Sep 2004 09:05
19 lines
2196 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 00:04:

>> Wn Pv, x...n, qnz Cbjąmxv! ;CCC
>>
> 
> Mmm pppmmm mmfmfpppfpmfmpppffę ppmmff ppfpppmpp mmfmmmłmpp? Mmmpmfmpp 
> pmmmmmpmp mmfmfpmmfmppfmmffp pfmłmmmmmfmffć ffpmmm pmpfppmmmfmpmpppffę 
> mpmpmfmmm fmmmffmppmmpmffmpp, fmpppf pppmffmpp ppmmmm 
> fmmpfmpffmmmfppffm... :D


JUŻ DO KOŃCA WAS POGIĘŁO?!?!?!
No ROT13 to ja jeszcze jestem w stanie zrozumieć ale co to jest do 
pioruna?!?!
Byliście na szkoleniu w Iraku czy jak? ;/

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1514
Author: Nikita
Date: Wed, 08 Sep 2004 09:46
26 lines
2379 bytes
Przemysław Ryk wrote:
> Ja telefony od Dzikiej odnośnie kompa jestem w stanie przeżyć, więc
> takie atrakcje, będą dla mnie czystą rozrywką... ;D

Telefon można wyłączyć :>

> Do duszy te Twoje studia... :)

Studia nie... Do duszy jest moje zaangażowanie ;>

>> Język Ci
>> się zaplątał od przedawkowania wołowiny? :>
> A to w ogóle możliwe?

Jak widać poniżej:

> Mmm pppmmm mmfmfpppfpmfmpppffę ppmmff ppfpppmpp mmfmmmłmpp? Mmmpmfmpp
> pmmmmmpmp mmfmfpmmfmppfmmffp pfmłmmmmmfmffć ffpmmm pmpfppmmmfmpmpppffę
> mpmpmfmmm fmmmffmppmmpmffmpp, fmpppf pppmffmpp ppmmmm
> fmmpfmpffmmmfppffm... :D

Mmmpffmmm mfpp pp mmm fmf! Ja Ciebie też. A teraz przełykamy :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1492
Author: Nikita
Date: Wed, 08 Sep 2004 09:47
9 lines
1933 bytes
Przemysław Ryk wrote:
>> Byliście na szkoleniu w Iraku czy jak? ;/
> Oglądałaś kiedyś "South Park"? :)

Kenny tak ciamkał... Ale on ginął w każdym odcinku, mwahaha :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1515
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 08 Sep 2004 10:24
57 lines
3001 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 11:46:

>>Ja telefony od Dzikiej odnośnie kompa jestem w stanie przeżyć, więc
>>takie atrakcje, będą dla mnie czystą rozrywką... ;D
>>    
>>
>Telefon można wyłączyć :>
>  
>

Ale od netu się nie odetnę... :)


>>Do duszy te Twoje studia... :)
>>    
>>
>Studia nie... Do duszy jest moje zaangażowanie ;>
>  
>

To swoją drogą...


>>>Język Ci
>>>się zaplątał od przedawkowania wołowiny? :>
>>>      
>>>
>>A to w ogóle możliwe?
>>    
>>
>Jak widać poniżej:
>  
>

Wersja dla Nikity, która używa OE i takiego feature, jak konwersja 
normalnie napisanego tekstu, na mowę Kenny'ego z "South Park", po prostu 
w nim nie ma i mieć nie będzie... :D


>>A na cholerę mi one całe? Ale
>>jak chcesz płacić za kwaterę
>>dla siebie, to nie ma
>>sprawy... :Mpm
>>    
>>
>
>Mmmpffmmm mfpp pp mmm fmf! Ja Ciebie też. A teraz przełykamy :>
>  
>

Smacznego... :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli.    ]
[                                                           (S.J. Lec) ]
Re: phhhh...
#1493
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 08 Sep 2004 10:26
21 lines
2438 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 11:47:

>>Oglądałaś kiedyś "South Park"? :)
>>    
>>
>Kenny tak ciamkał...
>

No i właśnie o to chodzi... :)


>Ale on ginął w każdym odcinku, mwahaha :>
>

To wykupuj sobie już tę kwaterę na Powązkach... No chyba, że Cię 
zakonserwujemy i postawimy Dzikiej w ogródku, jako krasnala ogrodowego... :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Ziemia ma granice, a głupota ludzka jest bezgraniczna. (G. Flaubert) ]
Re: phhhh...
#1495
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 08 Sep 2004 12:38
15 lines
2405 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 15:36:

>> To wykupuj sobie już tę kwaterę na Powązkach... No chyba, że Cię 
>> zakonserwujemy i postawimy Dzikiej w ogródku, jako krasnala 
>> ogrodowego... :)
>
> Chyba żeby sąsiadów straszyć ;> 


Zastosowanie się wymyśli... ;D

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Morze podobne jest sercu kobiety.                    (Joseph Conrad) ]
Re: phhhh...
#1513
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 08 Sep 2004 13:10
13 lines
2112 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 15:38:

>> Oglądałaś kiedyś "South Park"? :)
>
> Nie. 


To miałaś prawo nie wiedzieć, o co chodzi... :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobieta nie życzy swojemu wrogowi źle, ale jak najgorzej.            ]
Re: phhhh...
#1497
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 08 Sep 2004 13:12
15 lines
2430 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 15:47:

>> Zastosowanie się wymyśli... ;D
>
> Nie ma co myśleć.
> To było _jedyne_ ;> 


Afcależebonie... :) Jeszcze kot by mógł mieć skocznię do ataków na 
okoliczne psy... ;D

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Ziemia ma granice, a głupota ludzka jest bezgraniczna. (G. Flaubert) ]
Re: phhhh...
#1494
Author: Dzika
Date: Wed, 08 Sep 2004 13:36
15 lines
2162 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 11:47:

>> Ale on ginął w każdym odcinku, mwahaha :>
>>
> 
> To wykupuj sobie już tę kwaterę na Powązkach... No chyba, że Cię 
> zakonserwujemy i postawimy Dzikiej w ogródku, jako krasnala 
> ogrodowego... :)


Chyba żeby sąsiadów straszyć ;>

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1512
Author: Dzika
Date: Wed, 08 Sep 2004 13:38
16 lines
2017 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 11:05:
> 
>> JUŻ DO KOŃCA WAS POGIĘŁO?!?!?!
>> No ROT13 to ja jeszcze jestem w stanie zrozumieć ale co to jest do 
>> pioruna?!?!
>> Byliście na szkoleniu w Iraku czy jak? ;/ 
> 
> 
> 
> Oglądałaś kiedyś "South Park"? :)

Nie.

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1496
Author: Dzika
Date: Wed, 08 Sep 2004 13:47
20 lines
2383 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:
> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 15:36:
> 
>>> To wykupuj sobie już tę kwaterę na Powązkach... No chyba, że Cię 
>>> zakonserwujemy i postawimy Dzikiej w ogródku, jako krasnala 
>>> ogrodowego... :)
>>
>>
>> Chyba żeby sąsiadów straszyć ;> 
> 
> 
> 
> Zastosowanie się wymyśli... ;D


Nie ma co myśleć.
To było _jedyne_ ;>

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1504
Author: Nikita
Date: Wed, 08 Sep 2004 14:23
13 lines
2255 bytes
Przemysław Ryk wrote:
>> Kenny tak ciamkał...
> No i właśnie o to chodzi... :)
>> Ale on ginął w każdym odcinku, mwahaha :>
> To wykupuj sobie już tę kwaterę na Powązkach... No chyba, że Cię
> zakonserwujemy i postawimy Dzikiej w ogródku, jako krasnala
> ogrodowego... :)

Ale to Ty ciamkałeś jak Kenny :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1505
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 08 Sep 2004 14:26
17 lines
2605 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 16:23:

>>To wykupuj sobie już tę kwaterę na Powązkach... No chyba, że Cię
>>zakonserwujemy i postawimy Dzikiej w ogródku, jako krasnala
>>ogrodowego... :)
>>    
>>
>Ale to Ty ciamkałeś jak Kenny :>
>

Nie widzę związku... :)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci   ]
[ się wokół niego.                                          (Faldheim) ]
Re: phhhh...
#1507
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 08 Sep 2004 14:38
14 lines
2484 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 16:39:

>A to przykro mi... :>
>No dobra, niech Ci będzie: skoro Ty się utożsamiasz z Kennym, to Ty lecisz
>na Powązki.
>

Skąd wniosek o utożsamianiu się?

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobieta jest jak cień, gdy ją gonisz - ucieka; gdy Ty podążasz w     ]
[ przeciwnym kierunku - ona podąża za Tobą.                            ]
Re: phhhh...
#1506
Author: Nikita
Date: Wed, 08 Sep 2004 14:39
11 lines
2122 bytes
Przemysław Ryk wrote:
>> Ale to Ty ciamkałeś jak Kenny :>
> Nie widzę związku... :)

A to przykro mi... :>
No dobra, niech Ci będzie: skoro Ty się utożsamiasz z Kennym, to Ty lecisz
na Powązki.

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1498
Author: Dzika
Date: Wed, 08 Sep 2004 15:15
20 lines
2390 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 15:47:
> 
>>> Zastosowanie się wymyśli... ;D
>>
>>
>> Nie ma co myśleć.
>> To było _jedyne_ ;> 
> 
> 
> 
> Afcależebonie... :) Jeszcze kot by mógł mieć skocznię do ataków na 
> okoliczne psy... ;D


Kot sobie radzi. ;>

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1508
Author: Nikita
Date: Wed, 08 Sep 2004 19:03
9 lines
2187 bytes
Przemysław Ryk wrote:
> Skąd wniosek o utożsamianiu się?

Bo Ty ciamkałeś, do jasnej choleeery!
Nerwowa się robię przez Ciebie ostatnio... ;>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1499
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 08 Sep 2004 20:14
16 lines
2506 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 17:15:

>>Afcależebonie... :) Jeszcze kot by mógł mieć skocznię do ataków na 
>>okoliczne psy... ;D
>>    
>>
>Kot sobie radzi. ;>
>

A ja mu kciałem życie na starsze lata ułatwić... ;)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Jeżeli chcesz być kochany, kochaj sam siebie.               (Seneka) ]
Re: phhhh...
#1509
Author: Przemysław Ryk
Date: Wed, 08 Sep 2004 20:18
23 lines
2569 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 21:03:

>>Skąd wniosek o utożsamianiu się?
>>    
>>
>Bo Ty ciamkałeś, do jasnej choleeery!
>  
>

Co ma piernik do wiatraka?


>Nerwowa się robię przez Ciebie ostatnio... ;>
>  
>

Wzrusza mnie to do łez...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobiety przywiązują się przez względy. (Stendhal)                    ]
Re: phhhh...
#1510
Author: Nikita
Date: Wed, 08 Sep 2004 21:33
15 lines
2220 bytes
Przemysław Ryk wrote:
>> Bo Ty ciamkałeś, do jasnej choleeery!
> Co ma piernik do wiatraka?

Aaaaaaaaaa!!!!!!!!

>> Nerwowa się robię przez Ciebie ostatnio... ;>
> Wzrusza mnie to do łez...

Podać chusteczkę?
Czy od razu żagiel? :>

--
Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: phhhh...
#1511
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 09 Sep 2004 07:40
30 lines
2634 bytes
Nikita napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 23:33:

>>>Bo Ty ciamkałeś, do jasnej choleeery!
>>>      
>>>
>>Co ma piernik do wiatraka?
>>    
>>
>Aaaaaaaaaa!!!!!!!!
>  
>

A po polsku?


>>Wzrusza mnie to do łez...
>>    
>>
>Podać chusteczkę?
>Czy od razu żagiel? :>
>  
>

Źle mnie zrozumiałaś... Mnie łzy idą ze śmiechu...


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Starzec i pijany są po dwakroć jak dzieci.                  (Platon) ]
Re: phhhh...
#1500
Author: Dzika
Date: Thu, 09 Sep 2004 15:59
19 lines
2365 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-08 17:15:
> 
>>> Afcależebonie... :) Jeszcze kot by mógł mieć skocznię do ataków na 
>>> okoliczne psy... ;D
>>>   
>>
>> Kot sobie radzi. ;>
>>
> 
> A ja mu kciałem życie na starsze lata ułatwić... ;)

Do tego czasu to by trzeba było konserwować.
A ja czasu nie mam...


-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1501
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 09 Sep 2004 18:44
13 lines
2470 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-09 17:59:

>Do tego czasu to by trzeba było konserwować.
>A ja czasu nie mam...
>

Do tego czasu, to co by trzeba było konserwować?


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Życie jest zbyt cięzkie, by przykładać do niego wagę.     (S.J. Lec) ]
Re: phhhh...
#1502
Author: Dzika
Date: Thu, 09 Sep 2004 18:59
14 lines
2215 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-09 17:59:
> 
>> Do tego czasu to by trzeba było konserwować.
>> A ja czasu nie mam...
>>
> 
> Do tego czasu, to co by trzeba było konserwować?

Nikitę.

-- 
Dzika
Re: phhhh...
#1503
Author: Przemysław Ryk
Date: Thu, 09 Sep 2004 19:11
16 lines
2535 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-09-09 20:59:

>>Do tego czasu, to co by trzeba było konserwować?
>>    
>>
>Nikitę.
>

A to szybko pójdzie... :)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Kobiety sądzą, że dwa razy dwa jest pięć, jeżeli wystarczająco długo ]
[ będą płakać i dąsać się.                              (George Eliot) ]
Page 1 of 12 • 582 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads