Article View: alt.pl.fan.myszka
Article #1937Re: gr
From: Myszka
Date: Tue, 14 Jan 2003 19:43
Date: Tue, 14 Jan 2003 19:43
201 lines
10526 bytes
10526 bytes
fajnie Użytkownik "Adam Wysocki" <adam@wysocki.lodz.pdi.net> napisał w wiadomości news:gophi.1245321032@gophi.nascom.nasa.gov... : dostalem na maila, odpisze na mailu : : 13.01.03 Myszka wrote: : : > Wiecie co, dla mnie jest ta cała sytuacja bezczelnie śmieszna! Może źle to : > odbieram, ale jak czytam te Wasze odzywaki i w ogóle to mi ręce opadają. : > Podejrzewacie mnie o coś czego na serio nie ma. Poddajecie się na korzyść : > drugiej strony a czy po prostu nie możecie siebie nawzajem olać? Wiem, że : > nie jest dobre wyzywanie, że to nie jest miłe itp. Ja sama mam teraz : > kurewski czas, kiedy wszystko mi się jebie i co, pierdolę to. Mam chęć pójść : > się *** i chociaż na chwilę zapomnieć o tym wszystkim co mnie teraz spotyka, : > ale przez pewną osobę nie mogę i się tego trzymam, i tak na serio to chyba : > tylko ta osoba mi została z tego wszystkiego co kiedyś miałam. A miałam tak : > wiele. (kolejność przypadkowa...) : > : > a) osobę, którą czasem nawet traktowałam lepiej od swojej rodzonej siostry, : > która wiedziała WSZYSTKO o mnie, dosłownie, mogła przewidzieć co zrobie w : > danej sytuacji i ja mogłam przewidzieć co ona zrobi, znałam ją i ona mnie od : > podszewki, jednak dokładnie od 28.12 nie odzywamy się praktycznie do siebie. : > Oskarżyła mnie o coś, czego ja nie zrobiłam a poza tym w życiu bym nie : > pomyślała, że ona mogłaby mnie o coś takiego podejrzewać! Ta, która z : > miesiąc temu mówiła mi, że to ja jestem jej najlepszą przyjaciółką. Znam ją : > na prawdę od urodzenia, bo mieszkamy na tym samym piętrze i nasze mamy się : > kolegowały, razem się bawiłyśmy, dorastałyśmy, do tej pory. Teraz jest tak : > jakbyśmy się nie znały, ja troszku próbuję ale co ja mogę, skoro ona cały : > czas jest przy swoim a poza tym to nie takie łatwe, wybaczyć takie : > oskrażenie. Twierdzi, że fakty mówią same za siebie, ale ja w życiu... eh, : > szkoda słów... : > : > b) osobę, z którą mogłam pogadać na każdy temat, która mnie rozumiała. : > Tworzyliśmy mało udany związek, ale ani ja ani on nie zachowywaliśmy się jak : > dzieciaki i nie nie odzywaliśmy się po zerwaniu. Wręcz przeciwnie, chłopak : > stał mi się bardzo bliski, jak ja jemu. Najbardziej się charakteryzował tym, : > że lubił jak się wokół niego dużo działo, uwielbiał wyczynowe sporty, czuć : > adrenalinę, itp. Dlaczego w czasie przeszłym? Bo kurwa mać, nie wiadomo czy : > jeszcze kiedykolwiek wsiądze na rower. Wyjechał jakiś tydzień, może półtora : > tygodnia temu, jak zwykle w styczniu, do Austrii (czy gdzieś tam, mało : > istotne) na narty, z ojcem, bo jego mamuśka miała jakąś robotę pilną w : > biurze. No i kilka dni temu jechał na nartach i pierdolną w drzewo. Zawsze : > mi opowiadał jak on zajebiście jeździ (nie chwaląc się) więc jak on tak po : > prostu mógł pierdolnąć?! Leży w miejscowym szpitalu w śpiączce, jego mama do : > mnie dzwoniła, bo wiedziała, że prosiłam go by do mnie zadzwonił jak będzie : > wracać a w ten weekend mieli wrócić. Chcieli go przetransportować do : > szpitala w Warszawie ale tamci lekarze się nie zgadzają, mówią, że jak się : > obudzi. A jak się nie obudzi?... : > : > c) osobę, którą znam od zerówki, chodziłyśmy potem razem od pierwszej do : > trzeciej klasy w podstwówce. Następnie trochę drogi nam się rozeszły, bo ona : > wybrała sportowałą klasę no i szczęście chciało, że wylądowałyśmy razem w : > tej samej klasie w gimnazjum. Drugi semestr drugiej klasy był chyba : > najlepszy, zbliżyłyśmy się bardzo mocno, a teraz jest jakoś nijak. Ona : > bardzo się skumplowała z osobą, którą napiszę w punkcie (d). Na przerwach z : > nią łazi itp ale dalej mi wszystko mówi. Czasem się czuję jak osoba trzecia, : > szczególnie teraz, ale o tym później. Sorry, poprawka! Dzwoniła przed chwilą : > do mnie i mi powiedziała coś, co mnie wzruszyło wręcz, powiedziała, że woli : > mnie i pewną dziewczynę ze szkoły, niż jedną osobę (d)... Jest inna niż : > myślałam, ale sama mi przyznała, że nie jak nie ma w pobliżu (d) to może : > mówić, że chce jej powiedzieć to i to, a jak z nią już jest to ją zatyka i : > nie umie, nie może. Cóż co zrobić... : > : > d) osobę, która wydawała mi się bliższa. Poznałam ją tak na prawdę jak : > byłam w V klasie podstawówki na jakichś urodzinach, było ok. Jak już ja : > byłam w drugiej gimnazjum i ona w pierwszej, szczerze zapomniałam nawet o : > jej istnieniu i ją olewałam. Któregos dnia w lutym / marcu, nie pamiętam : > przyszła do mnie do domu i się spytała co ja do niej mam, bo ktoś jej : > nagadał, że chce jej wpier*. Wyjaśniłyśmy sobie wszystko i było ok. Jak : > chodziłam z pewnym typem to z nią się kumplowałam, w nowym roku (moja : > trzecia klasa) ona mi mówiła, że mnie kocha jak siostrę, że mnie za nią : > uważa i inne takie gadanie. Wierzyłam jej, bo nie miałam powodów by nie : > wierzyć. Ale coraz częściej przyłapywałam ją na jakichś drobnych kłamstwach : > do pewnego jednego, gdzie mi jeszcze próbwała coś wmówić. Wtedy pierwszy raz : > trzymałam od niej pewien dystans. Przez ostatni czas bardzo się zakumplowała : > z osobą (c), tylko, że osobę (c) ona już bardzo denerwuje, te jej kłamstwa, : > ciągłe obrażanie, walenie foch i inne tego typu pierdoły. Zaczęło ją to : > denerwować, nie dziwne. Moje stosunki z (d) skończyły się raz na zawsze. : > Pokłóciłam się z nią porządnie na moim blogu ale wykasowałam tą notkę, bo : > nie chce jej obciachu robić a poza tym nie chcę by ktoś uwierzył w jej : > pierdolenie o mnie. Stwierdziła, że wierzy mojemu byłemu (chodził z nią : > jakiś czas, ale z nią zerwał), że ten były mnie rzekomo przeleciał i dodała, : > że się zachowuję i jestem dziwką. W tym momencie przegięła. Hehe, osoba : > która 2 miechy temu mówiła mi, że nie wie co by beze mnie zrobiła i że mnie : > kocha. Ja pierdolę... : > : > e) osobę, która wiedziała mniej - więcej wszystko co się dzieje wokół mnie, : > z kim się przyjaźnię, z kim chodzę, z kim się pokłóćiłam, z kim się : > pogodziłam. Nawet nie wiem kiedy to się zaczęło, gdzie zaczęłam wszystko : > mówić o sobie. Zaczęło się jebać od kiedy zaczęłam chodzić z Kacapą (13.12 - : > 2.01). Potem coraz bardziej się jebało no i na koniec się dowiedziałam, że : > ta osoba nie była tą, za którą ją uważałam i że to wszystko moja wina, że to : > ja robię nie tak, że tu za dużo powiedziałam, tam za mało, tu w ogóle : > olałam. Miło. : > : > Tyle się pojebało. W szkole mam opinię jakiejś kurwy, że już się dałam w : > wieku 14 lat przeruchać, że jestem łatwa i takie tam bzdety. Złamałam swoje : > TRZY zasady (~dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi~, szlugi, *** <- : > doinformowani wiedzą o co chodzi...). Jestem lubiana w szkole, znam 3/4 : > ludu, łatwo mi przychodzą nowe znajomości, umiem zagadywać, podrywać, nie : > umiem skłamać w kościele, mam szacunek dla starszych (wyjątek -> sąsiadka : > spod 25), mogłabym mieć przeogromne grono przyjaciół, ale ja jestem wybredna : > i nie chcę zbytynio kółeczka powiększać, chcę mieć malutką garstkę a setki : > znajomych. Ktoś musi mi porządnie zaleźć za skórę, żebym tą osobę miała : > wyzwać / nie lubić / obrazić się. Ja się nie obrażam, ja się denerwuję i : > walę fochy, z reguły z jakiegoś powodu. Mam psa, który mnie wkurwia, bo się : > nie słucha, rodziców co robią awantury o oceny dostateczne, sąsiadkę, która : > się przypierdziela do mnie, że na poręczy koc sobie schnie. Nienawidzę : > pozerstwa, robienia czegoś na pokaz dla lepszych znajomych. Robię wszystko z : > poczucia obowiązku, za to co mi podpowie rozum, serce. W swoim przypadku nie : > widzę czegoś takiego jak nuda, spokój, nie lizanie się z chłopakiem po kilku : > dniach chodzenia, grzeczności, pozerstwa, robienia na pokaz. Jestem : > oryginalna, nie kopiuję, nie pierdolę głupot, nie wyolbrzymiam. Dla osób : > ~abcde~ mogłam kiedyś zrobić wszystko, starałam się godzić z dawnymi : > wrogami, pocieszać, śmiać się z nimi, wygłupiać się, tłumaczyć, próbwałam : > zmienić z pesymistycznego na optymistyczne nastawienie do życia, no i gadać, : > gadać i jeszcze raz gadać z nimi. Może moje starania były zbyt małe, może : > jednak ze mną jest coś nie tak... A jeśli wszystko jest w porządku to kurwa : > czemu się wszystko pierdoli? : > : > -- : > Pozdrawiam i 'zamykam serce i udaję, że nie czuję' : > : > ( ) ( ) Marta 'Myszka' Zabłocka, Warszawa : > ( o o ) -> Łatwiej zakochać się nie kochając <- : > -- Y -- -> Niż odkochać, kiedy się kocha <- : > 'Przestajemy kochać siebie, gdy nikt nas nie kocha' : > 'Zawsze się wraca do pierwszej miłości' a.b.c.d@wp.pl : > : > : : -- : Pozdrowienia z Warszawy * Adam `gophi' Wysocki * gophi@studio.tpi.pl : GG# 1234 * RLU# 265791 * ICQ# 173653642 * GSM# +48505439030 * CB# 33 : Jesteś Gophim :) Jedynym w swoim rodzaju, niepowtarzalnym (C) Muszek : Masz krok dresiarza, który chciałby komuś wpier*olić. ;) (C) zwiecha : :
Technical Details
Message-ID:
<b01sos.3q1jbmn.1@news.myszka.net>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!newsfeed.gazeta.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mailReferences:
<avv14k.3vvik1f.1@news.myszka.net> <gophi.1245321032@gophi.nascom.nasa.gov>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!newsfeed.gazeta.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: "Myszka" <a.b.c.d@wp.pl> Newsgroups: alt.pl.fan.myszka Subject: Re: gr Date: Tue, 14 Jan 2003 20:43:07 +0100 Organization: Fanklub Myszki & Gophi'ego * news:alt.pl.fan.myszka * news:alt.pl.fan.gopher Lines: 202 Message-ID: <b01sos.3q1jbmn.1@news.myszka.net> References: <avv14k.3vvik1f.1@news.myszka.net> <gophi.1245321032@gophi.nascom.nasa.gov> NNTP-Posting-Host: pa117.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.tpi.pl 1042664655 1751 213.76.96.117 (15 Jan 2003 21:04:15 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Wed, 15 Jan 2003 21:04:15 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000 X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2600.0000 X-MSMail-Priority: Normal Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit