🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.myszka
Article #1935

gr

#1935
From: Myszka
Date: Mon, 13 Jan 2003 17:39
121 lines
9329 bytes
Wiecie co, dla mnie jest ta cała sytuacja bezczelnie śmieszna! Może źle to
odbieram, ale jak czytam te Wasze odzywaki i w ogóle to mi ręce opadają.
Podejrzewacie mnie o coś czego na serio nie ma. Poddajecie się na korzyść
drugiej strony a czy po prostu nie możecie siebie nawzajem olać? Wiem, że
nie jest dobre wyzywanie, że to nie jest miłe itp. Ja sama mam teraz
kurewski czas, kiedy wszystko mi się jebie i co, pierdolę to. Mam chęć pójść
się *** i chociaż na chwilę zapomnieć o tym wszystkim co mnie teraz spotyka,
ale przez pewną osobę nie mogę i się tego trzymam, i tak na serio to chyba
tylko ta osoba mi została z tego wszystkiego co kiedyś miałam. A miałam tak
wiele. (kolejność przypadkowa...)

 a) osobę, którą czasem nawet traktowałam lepiej od swojej rodzonej siostry,
która wiedziała WSZYSTKO o mnie, dosłownie, mogła przewidzieć co zrobie w
danej sytuacji i ja mogłam przewidzieć co ona zrobi, znałam ją i ona mnie od
podszewki, jednak dokładnie od 28.12 nie odzywamy się praktycznie do siebie.
Oskarżyła mnie o coś, czego ja nie zrobiłam a poza tym w życiu bym nie
pomyślała, że ona mogłaby mnie o coś takiego podejrzewać! Ta, która z
miesiąc temu mówiła mi, że to ja jestem jej najlepszą przyjaciółką. Znam ją
na prawdę od urodzenia, bo mieszkamy na tym samym piętrze i nasze mamy się
kolegowały, razem się bawiłyśmy, dorastałyśmy, do tej pory. Teraz jest tak
jakbyśmy się nie znały, ja troszku próbuję ale co ja mogę, skoro ona cały
czas jest przy swoim a poza tym to nie takie łatwe, wybaczyć takie
oskrażenie. Twierdzi, że fakty mówią same za siebie, ale ja w życiu... eh,
szkoda słów...

 b) osobę, z którą mogłam pogadać na każdy temat, która mnie rozumiała.
Tworzyliśmy mało udany związek, ale ani ja ani on nie zachowywaliśmy się jak
dzieciaki i nie nie odzywaliśmy się po zerwaniu. Wręcz przeciwnie, chłopak
stał mi się bardzo bliski, jak ja jemu. Najbardziej się charakteryzował tym,
że lubił jak się wokół niego dużo działo, uwielbiał wyczynowe sporty, czuć
adrenalinę, itp. Dlaczego w czasie przeszłym? Bo kurwa mać, nie wiadomo czy
jeszcze kiedykolwiek wsiądze na rower. Wyjechał jakiś tydzień, może półtora
tygodnia temu, jak zwykle w styczniu, do Austrii (czy gdzieś tam, mało
istotne) na narty, z ojcem, bo jego mamuśka miała jakąś robotę pilną w
biurze. No i kilka dni temu jechał na nartach i pierdolną w drzewo. Zawsze
mi opowiadał jak on zajebiście jeździ (nie chwaląc się) więc jak on tak po
prostu mógł pierdolnąć?! Leży w miejscowym szpitalu w śpiączce, jego mama do
mnie dzwoniła, bo wiedziała, że prosiłam go by do mnie zadzwonił jak będzie
wracać a w ten weekend mieli wrócić. Chcieli go przetransportować do
szpitala w Warszawie ale tamci lekarze się nie zgadzają, mówią, że jak się
obudzi. A jak się nie obudzi?...

 c) osobę, którą znam od zerówki, chodziłyśmy potem razem od pierwszej do
trzeciej klasy w podstwówce. Następnie trochę drogi nam się rozeszły, bo ona
wybrała sportowałą klasę no i szczęście chciało, że wylądowałyśmy razem w
tej samej klasie w gimnazjum. Drugi semestr drugiej klasy był chyba
najlepszy, zbliżyłyśmy się bardzo mocno, a teraz jest jakoś nijak. Ona
bardzo się skumplowała z osobą, którą napiszę w punkcie (d). Na przerwach z
nią łazi itp ale dalej mi wszystko mówi. Czasem się czuję jak osoba trzecia,
szczególnie teraz, ale o tym później. Sorry, poprawka! Dzwoniła przed chwilą
do mnie i mi powiedziała coś, co mnie wzruszyło wręcz, powiedziała, że woli
mnie i pewną dziewczynę ze szkoły, niż jedną osobę (d)... Jest inna niż
myślałam, ale sama mi przyznała, że nie jak nie ma w pobliżu (d) to może
mówić, że chce jej powiedzieć to i to, a jak z nią już jest to ją zatyka i
nie umie, nie może. Cóż co zrobić...

 d) osobę, która wydawała mi się bliższa. Poznałam ją tak na prawdę jak
byłam w V klasie podstawówki na jakichś urodzinach, było ok. Jak już ja
byłam w drugiej gimnazjum i ona w pierwszej, szczerze zapomniałam nawet o
jej istnieniu i ją olewałam. Któregos dnia w lutym / marcu, nie pamiętam
przyszła do mnie do domu i się spytała co ja do niej mam, bo ktoś jej
nagadał, że chce jej wpier*. Wyjaśniłyśmy sobie wszystko i było ok. Jak
chodziłam z pewnym typem to z nią się kumplowałam, w nowym roku (moja
trzecia klasa) ona mi mówiła, że mnie kocha jak siostrę, że mnie za nią
uważa i inne takie gadanie. Wierzyłam jej, bo nie miałam powodów by nie
wierzyć. Ale coraz częściej przyłapywałam ją na jakichś drobnych kłamstwach
do pewnego jednego, gdzie mi jeszcze próbwała coś wmówić. Wtedy pierwszy raz
trzymałam od niej pewien dystans. Przez ostatni czas bardzo się zakumplowała
z osobą (c), tylko, że osobę (c) ona już bardzo denerwuje, te jej kłamstwa,
ciągłe obrażanie, walenie foch i inne tego typu pierdoły. Zaczęło ją to
denerwować, nie dziwne. Moje stosunki z (d) skończyły się raz na zawsze.
Pokłóciłam się z nią porządnie na moim blogu ale wykasowałam tą notkę, bo
nie chce jej obciachu robić a poza tym nie chcę by ktoś uwierzył w jej
pierdolenie o mnie. Stwierdziła, że wierzy mojemu byłemu (chodził z nią
jakiś czas, ale z nią zerwał), że ten były mnie rzekomo przeleciał i dodała,
że się zachowuję i jestem dziwką. W tym momencie przegięła. Hehe, osoba
która 2 miechy temu mówiła mi, że nie wie co by beze mnie zrobiła i że mnie
kocha. Ja pierdolę...

 e) osobę, która wiedziała mniej - więcej wszystko co się dzieje wokół mnie,
z kim się przyjaźnię, z kim chodzę, z kim się pokłóćiłam, z kim się
pogodziłam. Nawet nie wiem kiedy to się zaczęło, gdzie zaczęłam wszystko
mówić o sobie. Zaczęło się jebać od kiedy zaczęłam chodzić z Kacapą (13.12 -
2.01). Potem coraz bardziej się jebało no i na koniec się dowiedziałam, że
ta osoba nie była tą, za którą ją uważałam i że to wszystko moja wina, że to
ja robię nie tak, że tu za dużo powiedziałam, tam za mało, tu w ogóle
olałam. Miło.

 Tyle się pojebało. W szkole mam opinię jakiejś kurwy, że już się dałam w
wieku 14 lat przeruchać, że jestem łatwa i takie tam bzdety. Złamałam swoje
TRZY zasady (~dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi~, szlugi, *** <-
doinformowani wiedzą o co chodzi...). Jestem lubiana w szkole, znam 3/4
ludu, łatwo mi przychodzą nowe znajomości, umiem zagadywać, podrywać, nie
umiem skłamać w kościele, mam szacunek dla starszych (wyjątek -> sąsiadka
spod 25), mogłabym mieć przeogromne grono przyjaciół, ale ja jestem wybredna
i nie chcę zbytynio kółeczka powiększać, chcę mieć malutką garstkę a setki
znajomych. Ktoś musi mi porządnie zaleźć za skórę, żebym tą osobę miała
wyzwać / nie lubić / obrazić się. Ja się nie obrażam, ja się denerwuję i
walę fochy, z reguły z jakiegoś powodu. Mam psa, który mnie wkurwia, bo się
nie słucha, rodziców co robią awantury o oceny dostateczne, sąsiadkę, która
się przypierdziela do mnie, że na poręczy koc sobie schnie. Nienawidzę
pozerstwa, robienia czegoś na pokaz dla lepszych znajomych. Robię wszystko z
poczucia obowiązku, za to co mi podpowie rozum, serce. W swoim przypadku nie
widzę czegoś takiego jak nuda, spokój, nie lizanie się z chłopakiem po kilku
dniach chodzenia, grzeczności, pozerstwa, robienia na pokaz. Jestem
oryginalna, nie kopiuję, nie pierdolę głupot, nie wyolbrzymiam. Dla osób
~abcde~ mogłam kiedyś zrobić wszystko, starałam się godzić z dawnymi
wrogami, pocieszać, śmiać się z nimi, wygłupiać się, tłumaczyć, próbwałam
zmienić z pesymistycznego na optymistyczne nastawienie do życia, no i gadać,
gadać i jeszcze raz gadać z nimi. Może moje starania były zbyt małe, może
jednak ze mną jest coś nie tak... A jeśli wszystko jest w porządku to kurwa
czemu się wszystko pierdoli?

--
Pozdrawiam i 'zamykam serce i udaję, że nie czuję'

(  ) (  )     Marta 'Myszka' Zabłocka, Warszawa
 ( o o )  ->  Łatwiej zakochać się nie kochając  <-
 -- Y --   ->   Niż odkochać, kiedy się kocha   <-
'Przestajemy kochać siebie, gdy nikt nas nie kocha'
'Zawsze się wraca do pierwszej miłości' a.b.c.d@wp.pl
Technical Details
Message-ID: <avv14k.3vvik1f.1@news.myszka.net>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.atman.pl!newsfeed.gazeta.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.atman.pl!newsfeed.gazeta.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: "Myszka" <a.b.c.d@wp.pl>
Newsgroups: alt.pl.fan.myszka
Subject: gr
Date: Mon, 13 Jan 2003 18:39:15 +0100
Organization: Fanklub Myszki & Gophi'ego * news:alt.pl.fan.myszka * news:alt.pl.fan.gopher
Lines: 122
Message-ID: <avv14k.3vvik1f.1@news.myszka.net>
NNTP-Posting-Host: pa105.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: news.tpi.pl 1042483893 24335 213.76.96.105 (13 Jan 2003 18:51:33 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: Mon, 13 Jan 2003 18:51:33 +0000 (UTC)
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2600.0000
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit