Thread View: alt.pl.fan.gopher
10 messages
10 total messages
Started by Puck
Wed, 07 Nov 2001 17:44
Mellowship
Author: Puck
Date: Wed, 07 Nov 2001 17:44
Date: Wed, 07 Nov 2001 17:44
49 lines
3957 bytes
3957 bytes
Ładny temat, nie? Przynajmniej mi się podoba.... Trochę po truje, ale nie dużo, bo mi się nie chce. Po za tym czuję, że wyjdzie mi mało tekstu. A o kim będę pisał? O mojej 'niedoszłej' koleżance. Zresztą nie chce mi się o niej pisać, ale... zeby dokończyć sprawy. Tak więc ostatnio znowu nieźle mnie wkurwiła, ale to normalka. Tym razem zrozumiałem, i po części wszystko zaczyna sie wyjaśniać. "A było to tak... Rano jej nie spotkałem, dopiero po pierwszej lekcji. Wszystko było w jaknajlepszym porządeczku: cześć, cześć, buziaczek, uśmiech... poszła... ja chwilkę później za nią (było mi po drodze, bo wracałem do sali). Poczekała na mnie, poszlismy razem, tj. odprowadziłem ją pod jej salę. Zapowiadało się po prostu mniamuśnie... już myślałem, ze mnie przeczucie zawiedzie. [a miałem przeczucie, że mnie wkurwi] Potem trochę się zmieniło.... na długiej przerwie siedzielismy sobie we trójkę: ja, ona and Śnieżek. Ona oczywiście się do niego zaczęła kleić (heh... powiedziałbym coś na ten temat, ale mi nie wypada, po za tym czuję jeszcze do niej szacuneczek) co działa na mnie niemalże jak płachta na byka... ale potrafię to przeżyć. No ale... stało się coś jeszcze... w trakcie rozmowy wtrąciłem jakiś żarcik o niej, whatever, nie ważne. Ona na to, że się do mnie nie odzywa. Oczywiście na żarty, bo powodów nie miała. Atmoswera się popsuła (nie było tego widać, tj. Śnieżek niczego nie zauważył). To też bym przeżył, ale doszedł do tego pewien szczegół. Mianowicie poznalem przyczyne jej zachowania. W pewnym momencie zaważyłem kątem oka kumpla Miśka. Gościu wiedział o calej sprawie z zakładem, zersztą był wtedy, jak Misiek mi wklepał. Tak więc przyczyna była jasna: Asia oficjalnie w stanie wojny ze mną, więc nie może ze mną rozmawiać. Tj, jak jej wygodnie to rozmawia, ale jak ludzie patrzą, to trzeba się chować. To mnie dobiło... Wiem, że w glębi serca mnie lubi, może nie bardzo, ale zawsze. Niestety, sa ważniejsze rzeczy, niż czyjeś uczucia... Heh, więcej nie będę komentował, nie ma po co." Tak więc koniec z tym wszystkim, z tym całym cyrkiem i to teraz na dobre. Żałuję tylko, że wcześniej nie mogłem się na to zdobyć. Nigdy więcej nie będę ukrywał, że mam jej coś za złe, nie będę starał się wypaść jak najlepiej w jej oczach. Tak na zdrowy rozum: przecież to jest chore, i co ja z tego mam? Nawyżej ból głowy. Nie kocham jej i to ona się do tego skutecznie przyczyniła. -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> << "Mi to rybka, żabka i inne zwierzątka..." (c) Puck >>
Re: Mellowship
Author: zdolniacha
Date: Thu, 08 Nov 2001 17:08
Date: Thu, 08 Nov 2001 17:08
56 lines
3792 bytes
3792 bytes
Dnia Wed, 07 Nov 2001 18:44:53 +0100, Puck <puck@go2.pl> wrote:
>
>Ładny temat, nie? Przynajmniej mi się podoba....
>
>Trochę po truje, ale nie dużo, bo mi się nie chce. Po za tym czuję,
>że wyjdzie mi mało tekstu.
>
>A o kim będę pisał? O mojej 'niedoszłej' koleżance.
>
>Zresztą nie chce mi się o niej pisać, ale... zeby dokończyć sprawy.
>Tak więc ostatnio znowu nieźle mnie wkurwiła, ale to normalka. Tym
>razem zrozumiałem, i po części wszystko zaczyna sie wyjaśniać.
>
>"A było to tak...
>Rano jej nie spotkałem, dopiero po pierwszej lekcji. Wszystko było w
>jaknajlepszym porządeczku: cześć, cześć, buziaczek, uśmiech...
>poszła... ja chwilkę później za nią (było mi po drodze, bo wracałem
>do sali). Poczekała na mnie, poszlismy razem, tj. odprowadziłem ją
>pod jej salę. Zapowiadało się po prostu mniamuśnie... już myślałem,
>ze mnie przeczucie zawiedzie. [a miałem przeczucie, że mnie wkurwi]
>Potem trochę się zmieniło.... na długiej przerwie siedzielismy sobie
>we trójkę: ja, ona and Śnieżek. Ona oczywiście się do niego zaczęła
>kleić (heh... powiedziałbym coś na ten temat, ale mi nie wypada, po
>za tym czuję jeszcze do niej szacuneczek) co działa na mnie niemalże
>jak płachta na byka... ale potrafię to przeżyć. No ale... stało się
>coś jeszcze... w trakcie rozmowy wtrąciłem jakiś żarcik o niej,
>whatever, nie ważne. Ona na to, że się do mnie nie odzywa.
>Oczywiście na żarty, bo powodów nie miała. Atmoswera się popsuła
>(nie było tego widać, tj. Śnieżek niczego nie zauważył). To też bym
>przeżył, ale doszedł do tego pewien szczegół. Mianowicie poznalem
>przyczyne jej zachowania. W pewnym momencie zaważyłem kątem oka
>kumpla Miśka. Gościu wiedział o calej sprawie z zakładem, zersztą
>był wtedy, jak Misiek mi wklepał. Tak więc przyczyna była jasna:
>Asia oficjalnie w stanie wojny ze mną, więc nie może ze mną
>rozmawiać. Tj, jak jej wygodnie to rozmawia, ale jak ludzie patrzą,
>to trzeba się chować. To mnie dobiło... Wiem, że w glębi serca mnie
>lubi, może nie bardzo, ale zawsze. Niestety, sa ważniejsze rzeczy,
>niż czyjeś uczucia... Heh, więcej nie będę komentował, nie ma po
>co."
>
>Tak więc koniec z tym wszystkim, z tym całym cyrkiem i to teraz na
>dobre. Żałuję tylko, że wcześniej nie mogłem się na to zdobyć. Nigdy
>więcej nie będę ukrywał, że mam jej coś za złe, nie będę starał się
>wypaść jak najlepiej w jej oczach. Tak na zdrowy rozum: przecież to
>jest chore, i co ja z tego mam? Nawyżej ból głowy.
>Nie kocham jej i to ona się do tego skutecznie przyczyniła.
przykro mi....
--
pozdrowionka
zdolniacha
www.martina.prv.pl
<W zyciu musi byc dobrze i niedobrze
Bo jak jest dobrze, to jest niedobrze>
/ks. J. Twardowski/
Re: Mellowship
Author: Madi
Date: Thu, 08 Nov 2001 17:31
Date: Thu, 08 Nov 2001 17:31
15 lines
1293 bytes
1293 bytes
Dnia Thu, 08 Nov 2001 18:08:04 +0100, zdolniacha <brephi@wp.pl> zaskoczył(a) nas czymś takim: > przykro mi.... nie czytałem jeszcze powyższego tekstu, ale powiem CI zdolniacha, żebyć ciął posty! :P dziękuję za uwagę. :P -- pozdrowionka Madi 'Nie ma nic równie pięknego i godnego, niż dobrze i należycie spełniać swą rolę człowieka' / Michel Equem de Montaigne
Re: Mellowship
Author: Puck
Date: Thu, 08 Nov 2001 19:02
Date: Thu, 08 Nov 2001 19:02
14 lines
1792 bytes
1792 bytes
zdolniacha <brephi@wp.pl> napisał(a) w <vd4jutgtgrcp7gg0norvop652dsutdlc45@4ax.com> coś, co w kawałku przytoczyłem poniżej: > przykro mi.... Jedno Ci powiem... jestes zajebisty! Zacytowałeś 50 lini tekstu tylko po to, zeby powiedzieć, że Ci przykro.... heh... ale dzięki. -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> << Przyjaźń to najpiękniejsza rzecz, którą człowiek >> << może dać drugiemu człowiekowi. Bezinteresownie. >> << Pino Pellegrino >>
Re: Mellowship
Author: Madi
Date: Fri, 09 Nov 2001 18:30
Date: Fri, 09 Nov 2001 18:30
16 lines
1401 bytes
1401 bytes
Dnia Thu, 08 Nov 2001 20:02:29 +0100, Puck <puck@go2.pl> zaskoczył(a) nas czymś takim: > > przykro mi.... > Jedno Ci powiem... jestes zajebisty! Zacytowałeś 50 lini tekstu > tylko po to, zeby powiedzieć, że Ci przykro.... heh... ale dzięki. można powiedzieć, że liczą się chęci. :P -- pozdrowionka Madi 'Nie ma nic równie pięknego i godnego, niż dobrze i należycie spełniać swą rolę człowieka' / Michel Equem de Montaigne
Re: Mellowship
Author: zdolniacha
Date: Sat, 10 Nov 2001 07:38
Date: Sat, 10 Nov 2001 07:38
16 lines
1303 bytes
1303 bytes
Dnia Thu, 08 Nov 2001 20:02:29 +0100, Puck <puck@go2.pl> wrote: >> przykro mi.... > >Jedno Ci powiem... jestes zajebisty! Zacytowałeś 50 lini tekstu >tylko po to, zeby powiedzieć, że Ci przykro.... heh... ale dzięki. juz taki jestem skromny............ -- pozdrowienia zdolniacha www.martina.prv.pl <<Wymowa sluzy do odmalowania mysli Ci zatemktorzy odmalowawszy dodaja cos jeszcze robią obraz zamiast portretu /B. Pascal/>>
Re: Mellowship
Author: Puck
Date: Sat, 10 Nov 2001 08:15
Date: Sat, 10 Nov 2001 08:15
13 lines
1732 bytes
1732 bytes
Madi <madi16@wp.pl> napisał(a) w <10875.1@madi.is.the.best> coś, co w kawałku przytoczyłem poniżej: > > > przykro mi.... > > Jedno Ci powiem... jestes zajebisty! Zacytowałeś 50 lini tekstu > > tylko po to, zeby powiedzieć, że Ci przykro.... heh... ale dzięki. > można powiedzieć, że liczą się chęci. :P Yup. -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> << "Zatrzymajcie ten świat, ja wysiadam!" (c) Grzesiek >>
Re: Mellowship
Author: Puck
Date: Sat, 10 Nov 2001 11:01
Date: Sat, 10 Nov 2001 11:01
14 lines
1843 bytes
1843 bytes
zdolniacha <brephi@wp.pl> napisał(a) w <u1rlutonhnidoljck9v5si3s86444ia7mr@4ax.com> coś, co w kawałku przytoczyłem poniżej: > >Jedno Ci powiem... jestes zajebisty! Zacytowałeś 50 lini tekstu > >tylko po to, zeby powiedzieć, że Ci przykro.... heh... ale dzięki. > juz taki jestem skromny............ Ale musiałeś cytować? -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> << The third stage of the illness: muscle aches and >> << persistent cough. Phyrexian progress notes >>
Re: Mellowship
Author: zdolniacha
Date: Sat, 10 Nov 2001 21:10
Date: Sat, 10 Nov 2001 21:10
17 lines
1448 bytes
1448 bytes
Dnia Sat, 10 Nov 2001 12:01:56 +0100, Puck <puck@go2.pl> wrote: >> >Jedno Ci powiem... jestes zajebisty! Zacytowałeś 50 lini tekstu >> >tylko po to, zeby powiedzieć, że Ci przykro.... heh... ale dzięki. >> juz taki jestem skromny............ > >Ale musiałeś cytować? no coz..myslalem ze dosadniej to zabrzmi... -- pozdrowienia zdolniacha www.martina.prv.pl <<Wymowa sluzy do odmalowania mysli Ci zatem ktorzy odmalowawszy dodaja cos jeszcze robią obraz zamiast portretu /B. Pascal/>>
Re: Mellowship
Author: Puck
Date: Sat, 10 Nov 2001 21:43
Date: Sat, 10 Nov 2001 21:43
12 lines
1716 bytes
1716 bytes
zdolniacha <brephi@wp.pl> napisał(a) w <94mqutcjd0h01bmgajakgfcuf2uulo7550@4ax.com> coś, co w kawałku przytoczyłem poniżej: > >Ale musiałeś cytować? > no coz..myslalem ze dosadniej to zabrzmi... ahh... -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> << PROSTYTUTKA - Prywatny, płatny specjalista ds. seksu >>
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads