🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #16851

Re: Dzień dobry... (was: Dzień dobry...)

#16851
From: Puck
Date: Tue, 15 Aug 2023 08:02
170 lines
9596 bytes
On 15 Aug 2023 at 05:15:27 CEST, "Arnold Ziffel" <Arnold Ziffel> wrote:

> Puck <puck@dx.one.pl> wrote:
>> Siedzę na usenecie z jakiegoś powodu :o
> 
> Tak, ten powód jest pewnie ciekawy ;)

1) Znalazłem sensownego klienta pod maka. Z tego co pamiętam, daaawno temu,
jak zaczynałem z makiem (late 2000-s), to były jakieś klienty, ale bez szału,
szczególnie w porównaniu do tych, których używałem wcześniej na windowsie.

Come to think of it, nie pamiętam, czego ostatnio używałem. Forte maybe?
Naturalnie zaczynałem z Outlook Express (który poza technicznymi brakami był
bardzo cacy klientem, aż się łezka w oku kręci), potem Opera Mail. Anywho...

Konsolowe nigdy do mnie nie przemawiały, niestety.

2) Z jakiegoś powodu pamiętałem adres `news.icm.edu.pl` :D


>> A poza tym, już wspominałem o tym: opłakuję reddita, który był dla
>> mnie ostatnim bastionem dobrej dyskusji w internecie.
> Ja się tam nigdy nie mogłem odnaleźć. Miałem konto (nadal mam), ale jakoś
> ci ludzie tacy dziwni tam byli. Albo to ja jestem dziwny ;)

Plus był dla mnie taki, że reddit nie był homogeniczny. Pomińmy na chwilę
popularne suby, bo one były zepsute przez mainstream. Była cała masa niszowych
community, gdzie ludzie wcale nie byli redditowi. Po prostu skupiali się
wokół wspólnego tematu.

To było dla mnie coś takiego, że dowolna rzecz, która się działa na świecie,
miała jakieś odwzorowanie na reddicie. Wojna na Ukrainie? Sure. Jakiś niszowy
serial? Why not. Sub dla czwartoligowej drużyny? Yep.

No i oczywiście miliony one-purpose pubów, nie dostarczających żadnej
wartości poza niewymagającą myślenia rozrywką (patrz: r/thestopgirl)


>> A teraz to nie wiem co zostało, TikTok?!
> Tiktok to szambo dla bezmózgich yeti z rozpiętością uwagi na poziomie
> akwariowej rybki.

Czytam między wierszami: z każdą generacją social media są przeznaczone
dla krótszych i prostszych do przetrawienia form. Tu się zgadzam.
Enshittification na globalną skalę. Na pewno jest coś wartościowego na
TikToku. Ergo, duża część tych samych ludzi, którzy tworzyli wartościowe
long-formy, teraz pewnie tworzy chwytliwe 30-sekundówki. To pewnie w dużej
mierze zależy od tego, kto jest na Twoim feedzie.

Unlike Twitter. Pomimo, że nie nigdy nie używałem dużo, ostatnio widzę
jak bardzo się stoczył i sam serwis podpowiada mi jakieś treści, które
są totalnie clickbaitowe, wzbudzające hejt, etc.


> Wykop to szambo dla inceli i przegrywów z wyboru (własnego, nie kobiet).

Przestałem używać bardzo szybko po założeniu, like w przeciągu pierwszych
kilku miesięcy. Tak jak go pamiętam, to był spoko, ale pewnie anonimowość
nie przetrwałą próby skali ;) Co ciekawe, to samo na reddicie miało odmienny
efekt, ale to pewnie przez to, że reddit jest podzielony na suby.

> LinkedIn to szambo dla tych, co wyżej, tylko w godzinach pracy.

Tu mam większe doświadczenie. Jeśli nie będziesz ograniczał swojego feeda
do rekruterów i influencerów, którzy naturalnie sami się tam pchają, to
można mieć bardzo wartościowe interakcje. Oczywiście wszystko to jest
podszyte chęcią zdobywania zasięgów i internetowych punktów, ale sporo
osób potrafi robić to z klasą.
Nadal, niestety, jest to w większości takie przytakiwanie sobie. No i jest
character limit komentarzy, więc też nie mówimy o głębokich dyskusjach.
System powiadomień, w kontekście prowadzenia dyskusji, to również żart.


> Facebook to celowo uzależniający bastion faszystowskiej cenzury, o której
> Orwell nigdy nie powinien się dowiedzieć, bo obracając się w grobie
> dokopałby się do Australii.

Facebook jest tak zły, a jednocześnie tak uzależniający, że musiałem sobie
go zblokować specjalną wtyczką, żeby oduczyć się nawyku tego bezmyślnego
scrollowania po chwytliwych tytułach i „śmiesznych” komiksach :/ Kilkoro
moich znajomych wciąż tam siedzi i coś publikuje, blows my mind.


> YouTube jest fajne do filmów (jeśli ignoruje się clickbaity, shorty, różne
> podsuwane durnoty i ma się włączony bloker reklam), ale społecznościowo to
> też dno i plankton.

YT jest dla mnie spoko, traktuję go jako telewizję. :) Poza tym mam nawet
jakieś płatne kanały zasubskrybowane. Mam nadzieję, że ich algo nie zepsuje
mi któregoś dnia experience :-/


> Fora dawno już obrosły pleśnią i dzieje się tam jedno wielkie nic. Padają
> jedno po drugim wraz z wygasaniem domen, więc trzeba zapisywać IP, żeby
> móc sobie dodać do hosts i być tym, który faktycznie gasi światło.

Mamy ze znajomymi uruchomione forum jeszcze w złotych czasach tego medium.
Płacimy ekstra za hosting, bo to żyje na jakiejś archaicznej wersji pehapa.
Ale żyje ;) Nikt tam nie pisze nic od 10 lat... Chyba powinniśmy pomyśleć
o jakiejś archiwizacji.


> Discord... tu jest jakaś nadzieja, zależy od serwera, ale cały vibe
> przyciąga dzieci jarające się milionem reakcji i naklejek, admini wielu
> serwerów to skończeni kretyni, którzy nie powinni zarządząc nawet własnym
> zadem (gorsi są chyba tylko admini grup na Facebooku, będący w zasadzie
> niskimi formami życia o mentalności bazarowej przekupy), boty przejmują
> władzę nad światem (kto normalny chce rozmawiać z botem?), a całkowite
> oderwanie od rzeczywistości niektórych użytkowników (szczególnie tych
> wszystkich "onu/jemu") sprawia, że nawet na IRCa byliby zbyt popieprzeni.

Dla mnie: poza dużymi community discordowymi, gdzie i tak nie zaglądam,
ale sobie leżą gdzieś z boku -- jeśli serwer jest zarządzany przez bota,
to wiem, że nie będzie tam nic ciekawego :-/
Ale sam prowadziłem kilka serwerów w czasach, jak byłem zaangażowany
w community dookoła jednej gdy. I w tym kontekście discord sprawdzał się
cacy. Alternatywą było praktycznie jedynie LINE.


> Przez ten cały czas próbowałem pisać maile. Z różnymi ludźmi. Nikt, ale to
> naprawdę nikt, ani jedna osoba, z którą tego próbowałem, nie jest w stanie
> ogarnąć cytowania wielokrotnego. Ale serio. Inteligentni ludzie, bo na
> głupich szkoda mi czasu (10 lat temu zrobiłbym wyjątek dla głupich, ale
> ładnych, dziś już też mi szkoda na to czasu). I nikt. Nie wiem czy to
> naprawdę jest takie trudne, czy może jest w tym jakiś głębszy spisek, bo
> nie potrafię tego w racjonalny sposób wytłumaczyć. Już nawet cięcia
> cytatów nie wymagam. Olać to, przytnę sobie. Ale oni serio, nie ogarniają,
> jak można pisać maile w stylu podobnym do normalnej konwersacji. Przecież
> to jest jedyny naturalny sposób na dyskutowanie w mailach, jeśli wymienia
> się więcej niż jedną, krótką myśl.

Jedyny naturalny to pojęcie subiektywne. Ja miałem zderzenie ze światem
korporacyjnym, gdzie ludzie nie wiedzieli, że maile istnieją w wątkach i
oczekiwali, że cała historia będzie zacytowana. Więc wydaje mi się, że
większość osob najzwyczajniej w świecie nigdy nie była tego nauczona / aka
nie miała z tym styczności po prostu.

Ale to nie tak, że na usenecie 15-20 lat temu wszyscy ładnie cytowali, nie?

> Może jest naturalny dla mnie, bo na nim się uczyłem. Przeraża mnie, jak
> bardzo sposób dyskusji w Internecie uwstecznił się przez ostatnie
> kilkanaście lat. To nawet nie jest wynajdowanie koła na nowo, to jest
> uparte poruszanie się na kwadratowych kołach, bo okręgi wydają się jakieś
> dziwne i nienaturalne.

True, też to czuję i bardzo, bardzo chciałbym oddzielić faktyczną wartość
„tamtych czasów” od zwykłego „za moich czasów ... a poza tym to spieprzajcie
z mojego ogródka”.
Innymi słowy, tęsknię za tamtymi czasami, mają wartość sentymentalną. Ale
brakuje mi też metod i wartości, które tamtejsze narzędzia umożliwiały.
Czyli long-formowe dyskusje, asynchroniczna komunikacja, skupienie na treści,
a nie na formie, celowanie w nisze zamiast mainstream, niekomercjalizacja
wszystkiego...


>> Ale takich miejsc, w których faktycznie można podyskutować back and
>> forth mi brakuje.
> 
> Mi też.
> 
> Chyba z takich miejsc na poziomie tylko pl.misc.elektronika została, i
> ogólnie elektroniczne fora (np. forum na eevblog; sprawdzić, czy nie
> Elektroda, bo to połączenie faszystowskiego Facebooka z narcystycznym
> Instagramem).

A btw, może anglojęzyczny usenet jeszcze żyje?


-- 
Winning popularity contests since ’85
Technical Details
Message-ID: <ubfber$1c6aj$1@news.icm.edu.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.109-206-195-145.host.skynet.net.pl!not-for-mail
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <uah1cn$3qcbk$1@news.icm.edu.pl> <uarlm5$bu5$1$strowger@news.chmurka.net> <ubcnh7$17rpo$1@news.icm.edu.pl> <43d0e9ec-c3bb-4ead-9fc9-0b435b8aa4b5@hooterville.invalid>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.109-206-195-145.host.skynet.net.pl!not-for-mail
From: Puck <puck@dx.one.pl>
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher
Subject: Re: Dzień dobry... (was: Dzień
 dobry...)
Date: Tue, 15 Aug 2023 08:02:35 -0000 (UTC)
Organization: Nassau
Message-ID: <ubfber$1c6aj$1@news.icm.edu.pl>
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <uah1cn$3qcbk$1@news.icm.edu.pl> <uarlm5$bu5$1$strowger@news.chmurka.net> <ubcnh7$17rpo$1@news.icm.edu.pl> <43d0e9ec-c3bb-4ead-9fc9-0b435b8aa4b5@hooterville.invalid>
Mime-Version: 1.0
Injection-Date: Tue, 15 Aug 2023 08:02:35 -0000 (UTC)
Injection-Info: news.icm.edu.pl; posting-host="109-206-195-145.host.skynet.net.pl:109.206.195.145"; logging-data="1448275"; mail-complaints-to="usenet@news.icm.edu.pl"
User-Agent: Usenapp for MacOS
X-Usenapp: v1.27.1/l - Trial License
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit