Article View: alt.pl.fan.futszak
Article #4657Re: Fw: Z archiwum Spoldzielni "Spolem" (fwd) [naprawdę fajne!]
From: Maestro / nET#47
Date: Mon, 30 Sep 2002 15:45
Date: Mon, 30 Sep 2002 15:45
290 lines
19003 bytes
19003 bytes
Zakochane Służby Imperium wywiesiły na lodówce wiadomość, której treść została przycięta i przytoczona poniżej. [...cut nagłówki...] > Skarga z 1987 roku: Poprosilam o mleko z zoltym kapslem, ale > ekspedientka nie chciala mi go sprzedac, tlumaczac, ze jest to mleko > jutrzejsze, z jutrzejsza data na kapslu. Prosze mi wyjasnic, dlaczego > mleko w dniu 3 maja datowane jest na 4 maja i czy ekspedientka mogla > odmowic mi sprzedazy tego mleka - Halina Mikolajczyk. > Wyjasnienie kierowniczki: Mleko tluste z zoltym kapslem dostarczane > jest w poludnie i jednoczesnie jest awansem na dzien nastepny. Prosze > przyjsc jutro, a bedzie! > * * * > Skarga z 1983 roku: Jako mistrz z 1948 roku stwierdzam - dziura w > szynkowej z powodu zlej pracy nadziewarki. Zwyczajna zamiast na drobnym > sicie byla mleta na piatce. Jakis niefachowiec tu pracuje - T. Cieslar > * * * > Skarga z 1983 roku: Kolejka zaczyna sie juz przed sklepem, a obsluga > odmawia uruchomienia drugiego stanowiska kasowego, mimo ze w sklepie sa > cztery pracownice. Dwie siedza sobie na zapleczu i pija herbate. > Ponadto kierowniczka ublizala mi przy wpis...(tu ksiazka skarg jest > nieco pomieta i naddarta, jakby ktos ja > klientowi z calej sily wyrwal - przyp. red.) > Wpis kierowniczki: NIEPRAWDA!!! KLAMSTWO!!! Jako kierowniczka > oswiadczam, ze w sklepie byla duza kolejka spowodowana swieza dostawa > tak atrakcyjnych towarow jak olej, margaryna, cukier. Ekspedientki nie > nadazaly z noszeniem towaru. Ponadto klient ten jest wyjatkowo > konfliktowym klientem, ktory to wiecznie ma duzo nieuzasadnionych > pretensji i sam ubliza!!! > * * * > Skarga z 1985 roku: Okolo godz. 11.30 przyszlam do sklepu miesnego, > aby ustawic sie w kolejce. Oczywiscie nic juz nie bylo o tej godzinie, > ale poniewaz dostawa poranna jest zawsze dzielona na sprzedaz > przedpoludniowa (o godz. 8) i popoludniowa (o godz. 16), liczylam, ze > jakis towar zostanie o godz. 16 wylozony. Bylo nas takich 20 osob. > Pytalismy ekspedientki, czy warto stac, ale nie wiedzialy, co bedzie, > tylko ze na pewno beda wylozone parowki z porannej dostawy. Czekalismy > wiec w ciemno do 16. Kiedy wystawiono towar, okazalo sie, ze wszystkiego > jest b. malo. A parowki z porannej dostawy w ogole wyparowaly. > Domagalismy sie kontroli komisyjnej zaplecza i tego, co tam zostalo > odlozone, ale nie pozwolono nam na te spoleczna inicjatywe - R. Korpal, > A. Bedkowska, S. Jedrzejczyj, D. Kozlowska. > Wyjasnienie kierowniczki: Parowki zostaly sprzedane na zywienie > zbiorowe dla kolonii. > * * * > Skarga z 1985 roku: Kupilam nieswieze drozdze, pol kilo. Nie chciano > mi ich wymienic - Walewska > Wyjasnienie kierowniczki: Klientka przedstawila do reklamacji drozdze > kupione rzekomo w naszym sklepie 3 dni temu. Tymczasem byly one > zapakowane w prawdziwy papier pakowy, ktorego to papieru sklep nie > posiada od pol roku - a wiec drozdze nie nasze. > * * * > Skarga z 1987 roku: Jestem siostra PCK. Mam pod opieka szesc samotnych > kalek i mam zezwolenie na upowanie dla nich poza kolejnoscia. Odmowiono > mi sprzedazy wafli, natomiast sprzedano trzem innym osobom z kolejki po > 14, 15 i 10 sztuk - Marcinkowska. > Wyjasnienie kierowniczki: Zgodnie z wytycznymi ministra w sprawie zasad > obslugi poza kolejnoscia wyjasniam, ze opiekunka PCK nie miala prawa do > zakupu poza wszelka kolejnoscia - ktore to prawo maja wylacznie > inwalidzi wojenni i wojskowi - a jedynie miala prawo do stania w kolejce > dla uprzywilejowanych, zamiast w kolejce zwyklej. Z uwagi na to, ze > zarowno w kolejce zwyklej, jak i w kolejce dla uprzywilejowanych stala > znaczna ilosc klientow i nie wyrazali oni zgody na sprzeadz wafli > siostrze PCK, klientce odmowiono sprzedazy poza wszelka kolejnoscia. Tak > wiec nie bylo zadnej winy ekspedientki - wszystkim uprzywilejowanym > przysluguje obsluga poza kolejnoscia, ale tylko jesli stana w kolejce > dla uprzywilejowanych. I w tej kolejce powinna pani - jako siostra PCK > - stanac. Jest jeszcze zwykla kolejka, dla nieuprzywilejowanych. W > niej stac pani nie musi. > * * * > Skarga z 1979 roku: Zle zachowanie kasierki. Kasierka robila sie > manikure w sklepie zywnosci. Kiedy prosilam o mleko nic nie > odpowiedziala, manikura trwala. Drugi raz prosilam. Sugerowalam, ze to > nie miejsce do manikury. Odpowiedziala niegrzecznie i znowu zaczela z > manikura. Czekam na tlumaczenie z Urzedu Dzielnicowego. > Przepraszam, ze niedokladnie pisze po polsku - Kay Withers. > * * * > Skarga z 1988 roku: Na wystawie odkrylem naboje do syfonow, jednak w > sklepie nie chciano mi ich sprzedac, wykazujac przy tym arogancje i > chamskie odzywki - Jerzy Waka. > Dopisek kierownika: Klient nie mial zadnej racji. Wchodzac do sklepu, > byl juz zdenerwowany. Ublizal mojej pracownicy. Chcialem uspokoic tego > klienta, tlumaczac sytuacje obecnego braku naboi, lecz klient w dalszym > ciagu mial pretensje i ublizal. A co do wystawy, stoi tam tylko puste > pudelko po nabojach. > * * * > Pochwala z 1988 roku: Pragne zlozyc dyrekcji podziekowanie za zmiane > dawnego personelu z kierownictwem na czele w naszym sklepie. Personel > obecny jest fachowy i mily. Odnosze wrazenie, jakbym byl obslugiwany > przed wojna - inz. Stanislaw Wisniewski, kombatant > * * * > Skarga z 1988 roku: Podejscie p. ekspedientki do stoiska nabialowego > trwalo od godz. 7.40 do 8.00 - Lutkowski. > Wyjasnienie kierowniczki: Mielismy przyjecie towaru, a klient byl > bardzo niecierpliwy. Mimo duzej kolejki, ktora spokojnie oczekiwala, > domagal sie obslugi. > * * * > Pochwala z 1988 roku: Dziekuje za rodzynki, ktore kupilam w tym > sklepie, a nie moglam dostac od 2 lat w calym srodmiesciu. Szczegolnie > dziekuje pani sprzedawczyni, ktora z usmiechem odwazyla mi zadana ilosc > - Dominika Pytkowska. > Skarga z 1989 roku: W dniu dzisiejszym w sklepie pusto i brudno. > Obsluga skandaliczna. Nie pozwolono nam kupic oleju, wykazujac sie > skrajna arogancja - Henryk Jodko, Alicja Moczulska. > Dopisek innej osoby: Obywatele ci zadali, aby olej sprzedawac bez > ograniczen - na co kolejka, w ktorej i ja stalem, prosila aby dawac po 1 > litrze, bo nie starczy. Wybuchla awantura, bo obywatele ci stwierdzili, > ze skoro jest urynkowienie i demokracja, to oni wezma, ile chca, a inni > ich nic nie obchodza, po czym zlosliwie wpisali sie do ksiazki - > Krzysztof Jakubowski. > * * * > Skarga z 1987 roku: O godz. 8.30 na stoisku bylo okolo 17 kg > baleronu. O godz. 9 baleron zostal wykupiony. Ja oraz inni klienci > zazadalismy dodatkowego wydania wedlin z chlodni. Ekspedientka wyszla na > zaplecze i stwierdzila, ze kierowniczka zabrala klucze do chlodni. > Poszla po nia. Kierowniczka oswiadczyla, ze nic w chlodni nie ma. > Jednak z wczesniejszego zachowania ekspedientki (znaczace mruganie > okiem) wynikalo, ze towar jest. Jako klienci zazadalismy komisyjnego > sprawdzenia zawartosci chlodni, ale odmowiono nam tego, twierdzac, ze to > nie nasza sprawa. Kwestionujemy prawo kierowniczki do zabierania > klucza. Nie wierzymy, ze w chlodni byla tylko slonina, bo w tym wypadku > zamykanie jej nie mialoby przeciez sensu - Gotlib Stefania, Teresa > mudzka, Anna Dobrowolska. > Wyjasnienie kierowniczki: Byla wolna sobota. Dostalam dorzut wedliny - > 30 kg baleronu. Nie wprowadzilam wagowych ograniczen, azeby sprzedaz > odbyc bez jakichkolwiek zatargow ze strony klienta. O godz. 9 skonczyl > sie wiec towar. A w chlodni naprawde nic nie mialam. > * * * > Pochwala z 1983 roku: Wystepuje do dyrekcji Spolem, aby obsludze sklepu > przyznac nagrode, np. imienia Wokulskiego. Nabywalem komplet garnkow za > 7400 zl. Pan, ktory mnie obslugiwal, byl niezwykle uprzejmy i fachowy, > poswiecil mi b. duzo czasu i wspolnie ze mna ogladal az trzy komplety, > zeby dobrac bez wgniecen i uszkodzen. Wiecej takich sklepow i zycie > bedzie jak w innych krajach - Krzysztof Stachurski, woj. zamojskie > * * * > Skarga z 1985 roku: Ekspedientka odmowila mi sprzedazy 1/2 kg szynki na > dziecinna kartke, tlumaczac, ze nie jest to kartka zarejestrowana w > tutejszym sklepie. To prawda, ale przeciez mamy 31 lipca i zostaly > jeszcze tylko trzy godziny handlu. I gdzie ja potem lipcowa kartke > zrealizuje? Mam dzieci 2 i 4 lata. Czy ludzkie podejscie nie > obowiazuje? - Prokop. > Dopisek innej osoby: Uwazam powyzszy wpis za zlosliwy i arogancki. > Ekspedientka miala sluszna racje. Nie chcemy, aby sprzedawano obcym > osobom z niezarejestrowanymi kartkami, bo za malo jest wedlin - Mrowka. > Wyjasnienie kierowniczki sklepu: Klientka Prokop byla bardzo > zdenerwowana, gdyz inne osoby z kolejki nie pozwolily jej obsluzyc. > * * * > Skarga z 1988 roku: Odmowiono mi sprzedazy 1 kg ptasiego mleczka. > Zaznaczam, ze mam II grupe inwalidzka i oswiadczenie komisji > lekarskiej. Ekspedientka nie uznala tego, byla bardzo agresywna. > Resztkami sil stalam w bardzo dlugim ogonku i otrzymalam 23 dkg. > Zaznaczam, ze jestem po bardzo ciezkiej operacji i wszedzie jest to > zaswiadczenie respektowane - Czeslawa Gorkowska. > * * * > Skarga z 1978 roku: Zamiast kawy podano mi w waszym barze cienka lure - > K. Wojdak. > Dopisek inspektora nadzoru: Proponuje organizowanie comiesiecznych > narad z bufetowymi, ktore legitymuja sie negatywnymi wynikami naparow > kawowych. > * * * > Skarga z 1988 roku: Weszlam do sklepu i co widze... Na stoisku miesnym > nie ma zadnej wedliny. Uwazam, ze przed swietem 22 lipca powinno byc > lepsze zaopatrzenie. Co maja jesc ludzie pracy? - Alicja Kozakowska. > * * * > Skarga z 1978 roku: W czwartek o godz. 13.45 szczegolnie "mila i > kulturalna" byla pani Sawicka, ktora nie wiadomo z jakich powodow > znalazla sie w salonie perfumeryjnym. Ordynarny stosunek do klienta, > odsylala do pracy pod Forum. Uwazam zachowanie ekspedientki za > katastrofalne i zadam satysfakcji - Iwanicka Jadwiga. > Dopisek innej osoby: Jestem swiadkiem tej scysji i stwierdzam, ze > zarzuty tej obywatelki sa bezpodstawne. To klientka zachowywala sie > prowokujaco i arogancko - mowila podniesionym glosem per ty i wysylala > ekspedientki do pracy w PGR - Jadwiga Kolodziejczyk. > Wyjasnienie kierowniczki: Sytuacja spowodowana byla niesluszna > pretensja klientki, ktora zadala od ekspedientki otwarcia i powachania > oryginalnie zapakowanej wody francuskiej Jean po 800 zl. W zwiazku z > odmowa wszczela awanture. > * * * > Skarga z 1988 roku: Odmowiono mi sprzedazy miodu z wystawy (podpis > nieczytelny). > Wyjasnienie kierownika wpisane pod skarga: Miod znajdujacy sie na > wystawie bedzie sprzedany po zmianie dekoracji. Jest juz sporzadzona > lista na te towary, ale klient stwierdzil, ze tyle to on nie bedzie > czekal. > * * * > Skarga z 1988 roku: My, nizej podpisani klienci ze zwyklej kolejki, > skladamy skarge na kierowniczke, ktora odmowila naszej prosbie o zmiane > zasad obslugi kolejki uprzywilejowanej. Nie wyrazila zgody, by na piec > osob ze zwyklej kolejki obslugiwac jedna z uprzywilejowanej. > Obslugiwala jeden na jeden. Towaru dla nas nie starczylo (tu nastepuje > dziesiec podpisow). > Dopisek pod skarga: My, ludzie z kolejki uprzywilejowanej, wyjasniamy, > ze jestesmy inwalidami wojennymi, starymi bojownikami o Polske i prosimy > o nieuwzglednianie ww. PASZKWILU - Jerzy Hys. > * * * > Skarga z 1984 roku: Pani ekspedientka nie obsluguje w kolejnosci > klienta, gdyz twierdzi, ze klient powinien najpierw sie wyszumiec - Ewa > Rakowska > * * * > Pochwala z 1979 roku: Zostalem nadzwyczaj grzecznie obsluzony przez > pania ekspedientke Marie, za co pragne wyrazic wyrazy uznania dla calego > personelu na czele z p. Kierowniczka - Tadeusz Grajek, Ursus. > * * * > Skarga z 1988 roku: Chcialam kupic kilogram cukru i kawe, pokazujac > legitymacje II grupy inwalidztwa. Pani ze stoiska cukierniczego nie > chciala mnie obsluzyc poza kolejnoscia. Wreszcie gdy mnie zalatwiala, > caly czas ublizala, co spowodowalo podburzenie stojacych w kolejce > ludzi. Na skutek jej zachowania jakis wulgarny typ wyrwal mi kawe i > wrzeszczal kolo ucha, ze ma w dupie moja legitymacje inwalidzka - > Stanislawa Ostrowska. > Dopisek innej osoby: Bylem swiadkiem. Klientka, rzekomo inwalidka, > odgrazala sie, ze nas tu wszystkich urzadzi. Sama sprowokowala taka, a > nie inna reakcje stojacych w 30-osobowej kolejce. Nie mam nic przeciwko > ludziom z przywilejami, ale czy musza robic zakupy akurat po 16, gdy > normalni ludzie wychodza z pracy, i przeszkadzac. Poza tym kawa jest > uzywka, a nie artykulem pierwszej potrzeby - Mialkowski. > * * * > Skarga z 1983 roku: Zamiast 3 kg cukru ekspedientka sprzedala mi 3 kg > mrowek faraona (podpis nieczytelny). > Dopisek kierowniczki: Klient byl w stanie nietrzewym. > * * * > Pochwala z 1980 roku: W sklepie jest bardzo uprzejma i szybka obsluga, > az przyjemnie postac chwile w kolejce - Beata Malaszko. > Dopisek: My, klientela stojaca obecnie w kolejce, dolaczamy sie do > pochwal (tu nastepuje 10 podpisow). > Kolejny dopisek: Jako kierownik sklepu dziekuje za slowa uznania - > Wojciechowska. > * * * > Skarga z 1983 roku: Nie chciano mi sprzedac szampana, choc pijanemu > jegomosciowi sprzedano w tym czasie wino. Dlaczego? - Bozena Zycholak. > Wyjasnienie kierowniczki: Zaczne od poczatku. O godz. 14 przywieziono > do naszego sklepu cukier, kory mial byc sprzedawany bez kartek. Wiesc > szybko rozeszla sie po miescie i spowodowala szturm. Do godz. 18 > sprzedalismy 4 tony. Na moich oczach rozgrywala sie prawdziwa bitwa. > Jednoczesnie musialam policzyc > utarg. W tym kotle wywiesilam wiec na dziale z alkoholem kartke > jakakolwiek, nie patrzac nawet, co tam napisane, ze przerwa albo > remanent, i ucieklam na tyly na zaplecze. Byla godz. 18.50, kiedy do > mojego pokoju wszedl pijany olbrzym. Domagal sie wina. Nie targowalam > sie, bo na biurku mialam rozlozone 13 milionow. Podalam mu utelke. > Zobaczyla to klientka, ktorej juz obsluzyc nie moglam, i sie wpisala. > * * * > Skarga z 1984 roku: Mimo iz nie mam kartki zarejestrowanej w tym > sklepie, prosze o sprzedanie mi 30 dkg kielbasy krakowskiej, poniewaz > bardzo mi zalezy - Wajdzik Alina. > Dopisek kierowniczki: Odmawiam ze wzgledu na stany zerowe wedlin. > * * * > Skarga ze stycznia 1983 roku: Bialy ser kladzie sie na wage, trzymajac > w dwoch palcach, ktorymi to palcami liczone sa potem pieniadze. Prosze > to zmienic - Janik. > Dopisek ekspedientki: Osobiscie uwazam, ze nie ma innej mozliwosci jak > podanie sera palcem. > * * * > W dniu 3 lipca 1989 sprzedawano dywany podgumowane. Ekspedientki > poinformowaly, ze beda wpuszczaly kolejno z obu kolejek. Mimo ze stalam > na poczatku kolejki uprzywilejowanej, dywanu mi nie sprzedano. > Ekspedientki zachowaly sie b. brzydko. Zostalam przez jedna popchnieta > z calej sily, a kiedy upadlam, sila mi dywan wydarla - Irena yszcz > Dopisek kierowniczki: Serdecznie Pania przepraszamy za zaistnialy > incydent. Ekspedientce zwrocono uwage o nietakim stosunku do klienta - > Zdanowska > * * * > Skarga z 1983 roku: Na wystawie sa wystawione rozne sery zolte, ale w > sklepie nie ma ich w sprzedazy. Co to za zwyczaj reklamowania towaru, > ktorego nie ma w sklepie. Prosze o wyjasnienie - Tadeusz Kedzielski. > Wyjasnienie kierownika: Sklep bierze udzial w konkursie. Zrobiono wiec > wystawy konkursowe, na ktorych umieszczono atrapy towarow. Samych > towarow od dluzszego czasu niestety brak w sprzedazy I jeszcze to najlepsze: > Skarga z 1985 roku: Nie moge sie doprosic u kierowniczki sklepu, zeby > zamawiala bialy ser na wage (ten z Mlawy, ktory kiedys byl). Jeszcze raz > wiec bardzo prosze, aby byl w tym sklepie ser bialy na wage, a nie w > kostkach. Niech ja juz nie slysze "nie dostajemy sera na wage" - J. > Tender. > Wyjasnienie kierowniczki: Nie dostajemy sera na wage. ROTFL za wszystkie, a szczególnie za to :-)))) BTW, jak to miło, że mam laptopa i mogę sobie to wszystko w pracy poczytać ;) Cross z afg, żeby też mogli się pośmiać :) -- || | ||| | | || -[ pzdrwk! | gg385095 | mailto:maestro@megapolisQ.pl ]- ||_|_|||_|_|_|| -[ Odpisując mi na priv usuń "Q" z adresu emailowego ]- |%|%|%|%|%|%|%| -[ 5ss (http://5ss.kdm.pl/) & s6 (http://s6.prv.pl/) ]- |m|a|e|s|t|r|o| -[ Playing: Woobie Doobie - 03 - Hangover. ]-
Technical Details
Message-ID:
<30092002.40458B77@maestro.5ss.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!news.man.poznan.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mailReferences:
<Gophi.335125@gophi.nasa.gov>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!news.man.poznan.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: Maestro / nET#47 <maestro@megapolisQ.pl> Newsgroups: alt.pl.fan.gopher,alt.pl.fan.futszak,alt.fan.gonia Subject: Re: Fw: Z archiwum Spoldzielni "Spolem" (fwd) [naprawdę fajne!] Date: Mon, 30 Sep 2002 17:45:28 +0200 Organization: SingleSextet [http://s6.prv.pl/] & Piata Strona Swiata [http://5ss.kdm.pl/] member Lines: 290 Message-ID: <30092002.40458B77@maestro.5ss.pl> References: <Gophi.335125@gophi.nasa.gov> NNTP-Posting-Host: 217.97.155.130 Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.tpi.pl 1033400863 28397 217.97.155.130 (30 Sep 2002 15:47:43 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Mon, 30 Sep 2002 15:47:43 +0000 (UTC) X-No-Archive: yes X-SigInfo: Generated by Sygnaturkowiec v. 0.1.3.5 X-Counter: 5304 X-Organization2: Platforma Pieknych i Mlodych [news:alt.fan.gonia] X-PersonalStatus: ipn friend [news:ircx.pl.nastolatki] X-Organization3: Fanklub Myszki [news:alt.pl.fan.myszka], Gophera [news:alt.pl.fan.gopher], etc. Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit