🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

12 total messages Started by szary Tue, 02 Jun 2009 18:57
fajka lakierowana
#19032
Author: szary
Date: Tue, 02 Jun 2009 18:57
21 lines
1912 bytes
właśnie kupiłem nową fajkę i ucieszony że w końcu wrzosiec i że w
końcu ładna-nawierty super, ustnik też...i w chacie przypomniało mi
się, że fajka najlepsza jest woskowana...moja jest lakierowana :( a
kosztowała 280 zł ...

pytania są dwa:

jakie jest wasze zdanie o lakierowanych fajkach-jeśli chodzi o
użytkowanie?
(od razu napisze że to nie czarny lakier ale przezroczysty i że układ
słoi jest b. ładny)

czy jeśli okaże się po waszych postach ze lepiej coś zrobić z tym
fantem, to jak zdrapać ten lakier? oraz czy to zmieni radykalnie
wygląd fajki? czy oszpeci ją z tego jak wygląda teraz? ...ewentualnie
czy jakbym poszedł do zakładu robiącego fajki by mi zdjęli lakier i ją
nawoskowali ...


pozdrawiam
~szary
Re: fajka lakierowana
#19034
Author: szary
Date: Tue, 02 Jun 2009 22:44
25 lines
2318 bytes
On 2 Cze, 20:57, szary <drill_n_b...@tlen.pl> wrote:
> właśnie kupiłem nową fajkę i ucieszony że w końcu wrzosiec i że w
> końcu ładna-nawierty super, ustnik też...i w chacie przypomniało mi
> się, że fajka najlepsza jest woskowana...moja jest lakierowana :( a
> kosztowała 280 zł ...
>
> pytania są dwa:
>
> jakie jest wasze zdanie o lakierowanych fajkach-jeśli chodzi o
> użytkowanie? jakie są minusy
> (od razu napisze że to nie czarny lakier ale przezroczysty i że układ
> słoi jest b. ładny...czarny jest od góry jedynie ale to raczej estetyczny wybieg )
>
> czy jeśli okaże się po waszych postach ze lepiej coś zrobić z tym
> fantem, to jak zdrapać ten lakier? oraz czy to zmieni radykalnie
> wygląd fajki? czy oszpeci ją z tego jak wygląda teraz? ...ewentualnie
> czy jakbym poszedł do zakładu robiącego fajki by mi zdjęli lakier i ją
> nawoskowali

wiem że może panikuję bo może nie ma w ogóle problemu....pytam bo
jeśli może być z tym wiele zabawy to najwyżej popchnę ją dalej bo jest
b. ładna więc nie powinno być problemu :)
>
> pozdrawiam
> ~szary
Re: fajka lakierowana
#19033
Author: Henry(k)
Date: Wed, 03 Jun 2009 07:01
13 lines
1463 bytes
Dnia Tue, 2 Jun 2009 15:44:58 -0700 (PDT), szary napisał(a):

> wiem że może panikuję bo może nie ma w ogóle problemu....pytam bo
> jeśli może być z tym wiele zabawy to najwyżej popchnę ją dalej bo jest
> b. ładna więc nie powinno być problemu :)

Nie panikuj - fajkę zawsze możesz oszlifować i samemu pokryć woskiem.
Zajmuje to trochę czasu ale skoro tak Ci się podoba to czemu by nie
spróbować.
Opisy są w archiwum i na forum FMS.

Pozdrawiam,
                 Henry
Re: fajka lakierowana
#19035
Author: szary
Date: Wed, 03 Jun 2009 10:53
27 lines
2142 bytes
On 3 Cze, 09:01, "Henry(k)"
<moj_adres_to_henrykg@na_serwerze_gazeta.pl> wrote:
> Dnia Tue, 2 Jun 2009 15:44:58 -0700 (PDT), szary napisał(a):
>
> > wiem że może panikuję bo może nie ma w ogóle problemu....pytam bo
> > jeśli może być z tym wiele zabawy to najwyżej popchnę ją dalej bo jest
> > b. ładna więc nie powinno być problemu :)
>
> Nie panikuj - fajkę zawsze możesz oszlifować i samemu pokryć woskiem.
> Zajmuje to trochę czasu ale skoro tak Ci się podoba to czemu by nie
> spróbować.
> Opisy są w archiwum i na forum FMS.
>
> Pozdrawiam,
>                  Henry

w sumie to chciałem tylko wiedzieć czy da się to zdrapać i samemu
oszlifować:)  póki co podoba mi się- w końcu moja fajeczke się
błyszczy bez woskowania:D

a jak się poniszczy ten lakier to go zdrapię...


dziękuję za odpowiedź !!!!! :]


swoją drogę to
Re: fajka lakierowana
#19036
Author: yopas
Date: Wed, 03 Jun 2009 11:47
11 lines
1884 bytes
> w sumie to chciałem tylko wiedzieć czy da się to zdrapać i samemu
> oszlifować:)  

da się to zrobić przy pomocy papierów ściernych (ja stosowałem
numerację od 1000->1200->1500->2000... choć zdaje się, że są jeszcze
wyższe).
nie nakładałem żadnych wosków.
fajki są gładkie, choć nie błyszczą się jak psu jajca. taki wygląd mi
jednak odpowiada, a co najważniejsze po usunięciu lakieru zaczęły
smakować wyłącznie tytoniem i genralnie pali się w nich lepiej.
UkłonY,
Re: fajka lakierowana
#19037
Author: szary
Date: Thu, 04 Jun 2009 22:44
46 lines
3246 bytes
On 3 Cze, 13:47, yopas <yo...@wp.pl> wrote:
> > w sumie to chciałem tylko wiedzieć czy da się to zdrapać i samemu
> > oszlifować:)  
>
> da się to zrobić przy pomocy papierów ściernych (ja stosowałem
> numerację od 1000->1200->1500->2000... choć zdaje się, że są jeszcze
> wyższe).
> nie nakładałem żadnych wosków.
> fajki są gładkie, choć nie błyszczą się jak psu jajca. taki wygląd mi
> jednak odpowiada, a co najważniejsze po usunięciu lakieru zaczęły
> smakować wyłącznie tytoniem i genralnie pali się w nich lepiej.
> UkłonY,

w takim razie fajnie...aczkolwiek boję się czy jeśli zdrapię lakier to
czy będzie miała taki sam kolor ...teraz jest taka ciemno
drewniana...a cały jej urok w tym że ustnik ma paski w takim
kolorze...musiałbym jakoś sprawdzić jaki jest kolor właściwy....albo
potem jakoś ją przyciemnić- a pewnie są na to sposoby bo skoro polscy
wykonawcy robią i ciemniejsze modele z wrzośca to znaczy że jest opcja-
chyba że to po prostu taki klocek ciemniejszy akurat.  Jak to
widzicie?

yoYopas masz może doświadczenia z tym co się działo z fajką o podobnym
odcieniu po zdrapaniu lakieru ?

tak wygląda moja fajka:

http://img200.imageshack.us/img200/7532/dsc02379s.jpg

http://img200.imageshack.us/img200/4652/dsc02378h.jpg

jakbym ścierał to ten z boku bo z góry to fajnie że jest czarna-a że
ma z góry komin to sam z siebie nie oczerniłby się tak dalece tak
myślę......




jeśli możecie to powiedzcie też mi o tym jak to jest z wrzoścowymi
fajkami: czy rzeczywiście nie można sobie zapalić tej samej każdego
dnia-w sensie by była palona raz dziennie? czy lepiej rzadziej ? ja z
natury jestem rewizjonistą i dlatego pytam-interesuje mnie co
konkretnie może złego się stać?


pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi! :)
Re: fajka lakierowana
#19038
Author: yopas
Date: Fri, 05 Jun 2009 06:56
51 lines
3763 bytes
> yoYopas masz może doświadczenia z tym co się działo z fajką o podobnym
> odcieniu po zdrapaniu lakieru ?

kolor fajce (jeśli nie jest to natural) nadaje bejca...
po usunięciu lakieru z pewnością wygląd fajki się zmieni (tu nie
jestem w stanie określić jak to będzie w przypadku konkretnego
egzemplarza - za słaby praktyk ze mnie, a i tak wydaje mi się, że
zależy to od tego jak fajka była wykonana. Ja przy swoich nie baczyłem
na to, bo i tak starałem się doprowadzić je do stanu naturalnego -
żadnych lakierów, żadnej bejcy.


> http://img200.imageshack.us/img200/7532/dsc02379s.jpg

fajny chacom :+)
zastanów się, co tak naprawdę chcesz zrobić. bo to łatwo popsuć jest.
ja jeszcze nie szlifowałem fajki o wartości wyższej niż 100PLN :+),
więc miałem z głowy, czy się popsuje, czy nie :+)


poczytaj archiwum tej grupy. możesz również odwiedzić stronę
http://www.fajczarze.pl/forum/ , to są prawdziwe kopalnie informacji.

> jakbym ścierał to ten z boku bo z góry to fajnie że jest czarna-a że
> ma z góry komin to sam z siebie nie oczerniłby się tak dalece tak
> myślę......

jak nie będziesz nabijał na full... i będziesz uważał przy zapalaniu,
to nie ma szans, żeby ten górny brzeg (rim) sczerniał.

>
> jeśli możecie to powiedzcie też mi o tym jak to jest z wrzoścowymi
> fajkami: czy rzeczywiście nie można sobie zapalić tej samej każdego
> dnia-w sensie by była palona raz dziennie? czy lepiej rzadziej ? ja z
> natury jestem rewizjonistą i dlatego pytam-interesuje mnie co
> konkretnie może złego się stać?

regułą jest, by dać fajce odpocząć. odpoczynek powinien (jak głoszą
uczeni w piśmie) trwać właśnie jakieś 24h. wtedy fajka ma szansę
odreagować. zrelaksowana fajka, to przyjemność dla fajczarza.
jakoś przyjąłem to przykazanie i nie próbuję palić tej samej fajki
częściej niż raz dziennie. zresztą jakby się zastanowić, to logiczne,
bo ja tam za sucho nie palę, więc po paleniu na dnie jest wilgoć
(kondensat).
jeśli ta wilgoć pozostanie, to nie ma siły, drewno (nawet najtwardsze)
będzie butwieć. tymbardziej jeśli fajka lakierowana i oddychanie ma
mocno upośledzone.

dont giwap!
y,
Re: fajka lakierowana
#19039
Author: JSG
Date: Fri, 05 Jun 2009 08:31
20 lines
2834 bytes
Pierwsza rzecz to na początek spróbował bym obłożyć fajkę kompresem
spirytusowym, jeśli lakier słaby nasiąknie/spęczniej i da się zdjąć
cykliną bez konieczności szlifowania, trzeba to zrobić z wyczuciem,
ale to nie trudne. W ten sposób nie powinno nic stać się z bejcą,
potem blask przywrócisz fajce pastą polerską  woskiem.

Druga sprawa, jest kilka szkół palenia fajki, jedne mówią o tym że
fajka winna być palona raz dziennie maksymalnie, inne że wystarczy 6
godzin między paleniami.
Szczerze, to moim zdaniem wedle uznania, a przede wszystkim smaku. Jak
palisz aromaty to możesz palić fajkę za fajką, kiedy palisz tytonie
czyste, sam poczujesz niesmak przepracowanej fajki, podobnie będzie z
La, przynajmniej ja tak mam i to tylko moja subiektywna opinia.

Najlepiej jednak mieć fajek przynajmniej kilka. Przypisać je może nie
tyle do konkretnych tytoni co chociaż do konkretnych rodzajów.
Na swoim przykładzie mogę stwierdzić że paląc 5-6 fajek dziennie, trzy
rodzaje tytoni (czysta Va i "aromaty identyczne z naturalnym" czyli np
grosmmor i mieszanki z La) użytkowo mieszcze się w zestawie ok 30-40
fajek.
Re: fajka lakierowana
#19040
Author: szary
Date: Fri, 05 Jun 2009 08:56
36 lines
3579 bytes
On 5 Cze, 10:31, JSG <jsg...@o2.pl> wrote:
> Pierwsza rzecz to na początek spróbował bym obłożyć fajkę kompresem
> spirytusowym, jeśli lakier słaby nasiąknie/spęczniej i da się zdjąć
> cykliną bez konieczności szlifowania, trzeba to zrobić z wyczuciem,
> ale to nie trudne. W ten sposób nie powinno nic stać się z bejcą,
> potem blask przywrócisz fajce pastą polerską  woskiem.
>
> Druga sprawa, jest kilka szkół palenia fajki, jedne mówią o tym że
> fajka winna być palona raz dziennie maksymalnie, inne że wystarczy 6
> godzin między paleniami.
> Szczerze, to moim zdaniem wedle uznania, a przede wszystkim smaku. Jak
> palisz aromaty to możesz palić fajkę za fajką, kiedy palisz tytonie
> czyste, sam poczujesz niesmak przepracowanej fajki, podobnie będzie z
> La, przynajmniej ja tak mam i to tylko moja subiektywna opinia.
>
> Najlepiej jednak mieć fajek przynajmniej kilka. Przypisać je może nie
> tyle do konkretnych tytoni co chociaż do konkretnych rodzajów.
> Na swoim przykładzie mogę stwierdzić że paląc 5-6 fajek dziennie, trzy
> rodzaje tytoni (czysta Va i "aromaty identyczne z naturalnym" czyli np
> grosmmor i mieszanki z La) użytkowo mieszcze się w zestawie ok 30-40
> fajek.

a czy bejcowanie samemu jest możliwe? żeby zabejcować fajkę a
następnie nałożyć wosk-gdyby się okazało że bejcowanie mi zejdzie z
lakierem..

ale ogólnie z tego co rozumiem na ten moment to moja fajka jest
zabejcowana i polakierowana przezroczystym lakierem(właśnie nie
wiedziałem czy są lakiery dające "lekki odcień")...

czy znacie kogoś z Wrocławia co mógłby w tym pomóc... nigdy w życiu
nie używałem cykliniarki a z faktu że to nie była fajka do 100 : P  to
trochę się obawiam że coś zepsuję[jak się na oczy nie widziało ruchu
jaki się wykonuje z tym "dłutkiem" to jest to mission imposible]..tak
sobie myślę czy np ktoś po renowacji z asp mógłbym zręcznie to
ogarnąć?
Re: fajka lakierowana
#19041
Author: JSG
Date: Fri, 05 Jun 2009 11:04
58 lines
4718 bytes
On 5 Cze, 10:56, szary <drill_n_b...@tlen.pl> wrote:
> On 5 Cze, 10:31, JSG <jsg...@o2.pl> wrote:
>
>
>
> > Pierwsza rzecz to na początek spróbował bym obłożyć fajkę kompresem
> > spirytusowym, jeśli lakier słaby nasiąknie/spęczniej i da się zdjąć
> > cykliną bez konieczności szlifowania, trzeba to zrobić z wyczuciem,
> > ale to nie trudne. W ten sposób nie powinno nic stać się z bejcą,
> > potem blask przywrócisz fajce pastą polerską  woskiem.
>
> > Druga sprawa, jest kilka szkół palenia fajki, jedne mówią o tym że
> > fajka winna być palona raz dziennie maksymalnie, inne że wystarczy 6
> > godzin między paleniami.
> > Szczerze, to moim zdaniem wedle uznania, a przede wszystkim smaku. Jak
> > palisz aromaty to możesz palić fajkę za fajką, kiedy palisz tytonie
> > czyste, sam poczujesz niesmak przepracowanej fajki, podobnie będzie z
> > La, przynajmniej ja tak mam i to tylko moja subiektywna opinia.
>
> > Najlepiej jednak mieć fajek przynajmniej kilka. Przypisać je może nie
> > tyle do konkretnych tytoni co chociaż do konkretnych rodzajów.
> > Na swoim przykładzie mogę stwierdzić że paląc 5-6 fajek dziennie, trzy
> > rodzaje tytoni (czysta Va i "aromaty identyczne z naturalnym" czyli np
> > grosmmor i mieszanki z La) użytkowo mieszcze się w zestawie ok 30-40
> > fajek.
>
> a czy bejcowanie samemu jest możliwe? żeby zabejcować fajkę a
> następnie nałożyć wosk-gdyby się okazało że bejcowanie mi zejdzie z
> lakierem..
>
> ale ogólnie z tego co rozumiem na ten moment to moja fajka jest
> zabejcowana i polakierowana przezroczystym lakierem(właśnie nie
> wiedziałem czy są lakiery dające "lekki odcień")...
>
> czy znacie kogoś z Wrocławia co mógłby w tym pomóc... nigdy w życiu
> nie używałem cykliniarki a z faktu że to nie była fajka do 100 : P  to
> trochę się obawiam że coś zepsuję[jak się na oczy nie widziało ruchu
> jaki się wykonuje z tym "dłutkiem" to jest to mission imposible]..tak
> sobie myślę czy np ktoś po renowacji z asp mógłbym zręcznie to
> ogarnąć?

Cykliniarki? Cyklina to blaszka dowolna/ do tak małych przedmiotów
najlepszy jest nuż techniczny- samo ostrze.
Wrocław spotyka się regularnie, http://www.fajczarze.pl/forum//viewforum.php?f=43
Rzuć hasło że chciałbyś się spotkać, na pewno ktoś odpowie.

Twoja fajka jeśli jest lakierowana- a zaczynam mieć wątpliwości bo
piszesz bez przekonania, a fajkę można tak nawoskować że będzie
wyglądała jak lakierowana, to najpierw pokryto ją bejcą, potem
lakierem.

Bejcować można bez problemu, kupujesz bejce dobrej jakości- polecam
sklepy dla konserwatorów dzieł sztuki i bejcujesz- byle nie
rozpuszczalną w nitro, bejca spirytusowa jest najlepsza.

Do fajki nie potrzeba konserwatora zabytków, tylko cierpliwości, jest
we Wrocławiu kilku kolegów którzy robią to bardzo wyśmienicie, napewno
przez forum fms uda ci się z nimi skontaktować wszystko Ci wyjaśnią.
Re: fajka lakierowana
#19042
Author: szary
Date: Sat, 06 Jun 2009 09:23
72 lines
5282 bytes
On 5 Cze, 13:04, JSG <jsg...@o2.pl> wrote:
> On 5 Cze, 10:56, szary <drill_n_b...@tlen.pl> wrote:
>
>
>
> > On 5 Cze, 10:31, JSG <jsg...@o2.pl> wrote:
>
> > > Pierwsza rzecz to na początek spróbował bym obłożyć fajkę kompresem
> > > spirytusowym, jeśli lakier słaby nasiąknie/spęczniej i da się zdjąć
> > > cykliną bez konieczności szlifowania, trzeba to zrobić z wyczuciem,
> > > ale to nie trudne. W ten sposób nie powinno nic stać się z bejcą,
> > > potem blask przywrócisz fajce pastą polerską  woskiem.
>
> > > Druga sprawa, jest kilka szkół palenia fajki, jedne mówią o tym że
> > > fajka winna być palona raz dziennie maksymalnie, inne że wystarczy 6
> > > godzin między paleniami.
> > > Szczerze, to moim zdaniem wedle uznania, a przede wszystkim smaku. Jak
> > > palisz aromaty to możesz palić fajkę za fajką, kiedy palisz tytonie
> > > czyste, sam poczujesz niesmak przepracowanej fajki, podobnie będzie z
> > > La, przynajmniej ja tak mam i to tylko moja subiektywna opinia.
>
> > > Najlepiej jednak mieć fajek przynajmniej kilka. Przypisać je może nie
> > > tyle do konkretnych tytoni co chociaż do konkretnych rodzajów.
> > > Na swoim przykładzie mogę stwierdzić że paląc 5-6 fajek dziennie, trzy
> > > rodzaje tytoni (czysta Va i "aromaty identyczne z naturalnym" czyli np
> > > grosmmor i mieszanki z La) użytkowo mieszcze się w zestawie ok 30-40
> > > fajek.
>
> > a czy bejcowanie samemu jest możliwe? żeby zabejcować fajkę a
> > następnie nałożyć wosk-gdyby się okazało że bejcowanie mi zejdzie z
> > lakierem..
>
> > ale ogólnie z tego co rozumiem na ten moment to moja fajka jest
> > zabejcowana i polakierowana przezroczystym lakierem(właśnie nie
> > wiedziałem czy są lakiery dające "lekki odcień")...
>
> > czy znacie kogoś z Wrocławia co mógłby w tym pomóc... nigdy w życiu
> > nie używałem cykliniarki a z faktu że to nie była fajka do 100 : P  to
> > trochę się obawiam że coś zepsuję[jak się na oczy nie widziało ruchu
> > jaki się wykonuje z tym "dłutkiem" to jest to mission imposible]..tak
> > sobie myślę czy np ktoś po renowacji z asp mógłbym zręcznie to
> > ogarnąć?
>
> Cykliniarki? Cyklina to blaszka dowolna/ do tak małych przedmiotów
> najlepszy jest nuż techniczny- samo ostrze.
> Wrocław spotyka się regularnie,http://www.fajczarze.pl/forum//viewforum.php?f=43
> Rzuć hasło że chciałbyś się spotkać, na pewno ktoś odpowie.
>
> Twoja fajka jeśli jest lakierowana- a zaczynam mieć wątpliwości bo
> piszesz bez przekonania, a fajkę można tak nawoskować że będzie
> wyglądała jak lakierowana, to najpierw pokryto ją bejcą, potem
> lakierem.
>
> Bejcować można bez problemu, kupujesz bejce dobrej jakości- polecam
> sklepy dla konserwatorów dzieł sztuki i bejcujesz- byle nie
> rozpuszczalną w nitro, bejca spirytusowa jest najlepsza.
>
> Do fajki nie potrzeba konserwatora zabytków, tylko cierpliwości, jest
> we Wrocławiu kilku kolegów którzy robią to bardzo wyśmienicie, napewno
> przez forum fms uda ci się z nimi skontaktować wszystko Ci wyjaśnią.


dziękuję wszystkim za odpowiedź! tak też uczynię - tylko najpierw
praca na uniwerku na worek eh..

a co do tego czy jest lakierowana... jak dla mnie wygląda jak
polakierowane drewno przezroczystym lakierem, błyszczy się na maxa i
jest śliska ..no ale napiszę do Wrocławskiego środowiska i się
wszystkiego dowiem:)

pozdrawiam
szary:)
Re: fajka lakierowana
#19043
Author: szary
Date: Sun, 14 Jun 2009 22:03
82 lines
5772 bytes
On 6 Cze, 11:23, szary <drill_n_b...@tlen.pl> wrote:
> On 5 Cze, 13:04, JSG <jsg...@o2.pl> wrote:
>
>
>
> > On 5 Cze, 10:56, szary <drill_n_b...@tlen.pl> wrote:
>
> > > On 5 Cze, 10:31, JSG <jsg...@o2.pl> wrote:
>
> > > > Pierwsza rzecz to na początek spróbował bym obłożyć fajkę kompresem
> > > > spirytusowym, jeśli lakier słaby nasiąknie/spęczniej i da się zdjąć
> > > > cykliną bez konieczności szlifowania, trzeba to zrobić z wyczuciem,
> > > > ale to nie trudne. W ten sposób nie powinno nic stać się z bejcą,
> > > > potem blask przywrócisz fajce pastą polerską  woskiem.
>
> > > > Druga sprawa, jest kilka szkół palenia fajki, jedne mówią o tym że
> > > > fajka winna być palona raz dziennie maksymalnie, inne że wystarczy 6
> > > > godzin między paleniami.
> > > > Szczerze, to moim zdaniem wedle uznania, a przede wszystkim smaku. Jak
> > > > palisz aromaty to możesz palić fajkę za fajką, kiedy palisz tytonie
> > > > czyste, sam poczujesz niesmak przepracowanej fajki, podobnie będzie z
> > > > La, przynajmniej ja tak mam i to tylko moja subiektywna opinia.
>
> > > > Najlepiej jednak mieć fajek przynajmniej kilka. Przypisać je może nie
> > > > tyle do konkretnych tytoni co chociaż do konkretnych rodzajów.
> > > > Na swoim przykładzie mogę stwierdzić że paląc 5-6 fajek dziennie, trzy
> > > > rodzaje tytoni (czysta Va i "aromaty identyczne z naturalnym" czyli np
> > > > grosmmor i mieszanki z La) użytkowo mieszcze się w zestawie ok 30-40
> > > > fajek.
>
> > > a czy bejcowanie samemu jest możliwe? żeby zabejcować fajkę a
> > > następnie nałożyć wosk-gdyby się okazało że bejcowanie mi zejdzie z
> > > lakierem..
>
> > > ale ogólnie z tego co rozumiem na ten moment to moja fajka jest
> > > zabejcowana i polakierowana przezroczystym lakierem(właśnie nie
> > > wiedziałem czy są lakiery dające "lekki odcień")...
>
> > > czy znacie kogoś z Wrocławia co mógłby w tym pomóc... nigdy w życiu
> > > nie używałem cykliniarki a z faktu że to nie była fajka do 100 : P  to
> > > trochę się obawiam że coś zepsuję[jak się na oczy nie widziało ruchu
> > > jaki się wykonuje z tym "dłutkiem" to jest to mission imposible]..tak
> > > sobie myślę czy np ktoś po renowacji z asp mógłbym zręcznie to
> > > ogarnąć?
>
> > Cykliniarki? Cyklina to blaszka dowolna/ do tak małych przedmiotów
> > najlepszy jest nuż techniczny- samo ostrze.
> > Wrocław spotyka się regularnie,http://www.fajczarze.pl/forum//viewforum.php?f=43
> > Rzuć hasło że chciałbyś się spotkać, na pewno ktoś odpowie.
>
> > Twoja fajka jeśli jest lakierowana- a zaczynam mieć wątpliwości bo
> > piszesz bez przekonania, a fajkę można tak nawoskować że będzie
> > wyglądała jak lakierowana, to najpierw pokryto ją bejcą, potem
> > lakierem.
>
> > Bejcować można bez problemu, kupujesz bejce dobrej jakości- polecam
> > sklepy dla konserwatorów dzieł sztuki i bejcujesz- byle nie
> > rozpuszczalną w nitro, bejca spirytusowa jest najlepsza.
>
> > Do fajki nie potrzeba konserwatora zabytków, tylko cierpliwości, jest
> > we Wrocławiu kilku kolegów którzy robią to bardzo wyśmienicie, napewno
> > przez forum fms uda ci się z nimi skontaktować wszystko Ci wyjaśnią.
>
> dziękuję wszystkim za odpowiedź! tak też uczynię - tylko najpierw
> praca na uniwerku na worek eh..
>
> a co do tego czy jest lakierowana... jak dla mnie wygląda jak
> polakierowane drewno przezroczystym lakierem, błyszczy się na maxa i
> jest śliska ..no ale napiszę do Wrocławskiego środowiska i się
> wszystkiego dowiem:)
>
> pozdrawiam
> szary:)


niedawno spotkałem leciwego fajczarza i przekonał mnie by na razie
zostawić fajeczkę jak jest : - jeśli zrobili ją polakierowaną to na
pewno wiedzieli co robią.

a fajeczka już opalona nie nagrzewa się i jestem zadowolony :)

pozdrawiam ~szary
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads