Thread View: pl.rec.gry.komputerowe
6 messages
6 total messages
Started by fiery
Thu, 20 Apr 2017 13:49
znowu drakensang
Author: fiery
Date: Thu, 20 Apr 2017 13:49
Date: Thu, 20 Apr 2017 13:49
24 lines
4913 bytes
4913 bytes
znowu gram w drakensang rot, i znowu mam jakies przemyslanie i kusi mnie by tu je opisac (aczkolwiek uwagi jak widze nizej mam dosyc banalne i metne, moze musialbym sie bardziej skupic by wyprodukowac te uwagi bardziej scisłymi/wiernymi moim glebszym obserwacjom) (wogole co do konfuzji ktora to gra to chodzi mi o tą https://www.youtube.com/watch?v=_0pafyfh0A8 swietne intro, niektore intra z gier sa dla mnie kultowe i to jest chyba najlepse, aczkolwiek robilo na mnie wrazenie tez intro z overlord2 - gry ktora cholernie mi sie podobala (jao totalnie bajeczna) jak gralem demo a gdy nabylem pelna wersje jakos mi nie zażarła - nie wiem czemu, brzydsze poziomy niz w demie czy tez jakies mikrozmiany ktore weszly subtelnie schrzanily klimat) no niewazne, do zagrania zachecilo mnie ogladanie jak ctsg gra w horizon zero dawn, pomyslalem ciupne w cos i padlo na drakensang - tak jak gothica3 drakensang-rot gralem mozolnie ze 3 razy i za kazdym razem dochodzilem od poczatku na oko gdzies tak do polowy po czym sie meczylem i przerywalem - by znowu zaczac od poczatk co prawda juz mnie nie wkreca jak kiedys gdy jezdzac na rowerze w przerwach na granie kreslilem runy w powietrzu ale przyjemnosc jest i jest to dobra gra.. moje doswiadczenie z trzema poprzednimi podejsciami powoduje tez ze gra sie lezej bez 'stresu' - drakensan jest fajny ale ma elementy tez meczace, glownie chyab chodzi mi o ta kwestie ze czlowiek nie wie czy wybory ktore podjal sa dobre czy tez nie i to troche psuje zabawe (jednak doswiadczenie zwiazane z poprzednimi podejsciami wykazalo ze w przypadku tej gry wybory nie mialy tego rodzaju wieksego znaczenia, nie zalezy mi tez na drobiazgach i akurat nie naleze do tych ktorzy zbieraliby kazda roslinke na mapie (moze szkoda ale gra niezbyt chyba promuje taka postawe wiec to nie ma wiekszego sensu) ) - Drugi punkt polega na tym ze wiem czego sie spodziewac i nie musze ganiac i odkrywac calej mapy gy akurat wiem ze tam nic az tak ciekawego nie ma wiec gra sie szybciej Inna kwestia to poziom trudnosci - pamietam w poprzednich podejsciach gralem na normalnym i na trudnym, chyba normalny wspominalem nieco lepiej wiec wybralem normalny, teraz normalny wydaje mi sie ciut przylatwy.. ale moze skoncze jednak na normalnym i kiedys skoncze jeszcze raz na trudnym ... z poprzednmiego podejscia pamietam ze na trudnym niektore walki byly naprawde trudne, np walka z zywiolakami ognia w wiezy maga czy quest ze zmutowanymi szczurami (ten byl praktycznie nie do przejscia, chyba zebym czekal i lewelowal zanim go bym wybral) pozatym bardziej widze co nalezy robic/kupowac w sumie nie warto bylo kupowac luczarstwa jak gram z fayris (sam gram teraz elfim lucznikiem, poprzednio albo ludzkim wojownikiem albo elfim bojownikiem) ale mniejsza z tym - lucarstwo jest bardzo potrzebne wychodzi mi w tej grze, az dziwne jak bardzo wyglada na to trzeba po prostu to wziac by zrobic sobie dlugi luk .. za to wogole nie kupowalem poki co tych skilli bitwenych typu mocny cios/flinta, w jednej poprzedniej grze wydawalem na to kase a to nie mialo az tyle chyba sensu.. tym razem po prostu lewelowalem zwykle umiejetnosci (niezbyt moze oszczednie bo niewszystkie pewnie potrzebne tak z lenistwa no i lewelujac troszke tez czary, czary sa ogromnie przydatne tj zwlaszcza 'pomocna lapa') obecni ejestem na etapie wrocenia z komory mytniczej znowu do miasta (w ktorym sie dobrze czuje, zroblem dwa dlugie luki) zrobiete questy co tu są (pamietam czekajaca mnie walke z zywiolakami i z wilkolakiem, moze bedzie fun, choc troche zaluje ze nie porwalem sie moze jednak na wysoki stopien trudnosci.. fun moze bylby ciut wiekszy, no ale trudno) fir
Re: znowu drakensang
Author: fiery
Date: Thu, 20 Apr 2017 22:58
Date: Thu, 20 Apr 2017 22:58
30 lines
6342 bytes
6342 bytes
W dniu czwartek, 20 kwietnia 2017 15:49:22 UTC+2 użytkownik fiery napisał: > znowu gram w drakensang rot, i znowu mam jakies przemyslanie i kusi mnie by tu je opisac (aczkolwiek uwagi jak widze nizej mam dosyc banalne i metne, moze musialbym sie bardziej skupic by wyprodukowac te uwagi bardziej scisłymi/wiernymi moim glebszym obserwacjom) > > (wogole co do konfuzji ktora to gra to chodzi mi o tą https://www.youtube.com/watch?v=_0pafyfh0A8 > swietne intro, niektore intra z gier sa dla mnie kultowe i to jest chyba najlepse, aczkolwiek robilo na mnie wrazenie tez intro z overlord2 - gry ktora cholernie mi sie podobala (jao totalnie bajeczna) jak gralem demo a gdy nabylem pelna wersje jakos mi nie zażarła - nie wiem czemu, brzydsze poziomy niz w demie czy tez jakies mikrozmiany ktore weszly subtelnie schrzanily klimat) > no niewazne, do zagrania zachecilo mnie ogladanie jak ctsg gra w horizon zero dawn, pomyslalem ciupne w cos i padlo na drakensang - tak jak gothica3 drakensang-rot gralem mozolnie ze 3 razy i za kazdym razem dochodzilem od poczatku na oko gdzies tak do polowy po czym sie meczylem i przerywalem - by znowu zaczac od poczatk > > co prawda juz mnie nie wkreca jak kiedys gdy jezdzac na rowerze w przerwach na granie kreslilem runy w powietrzu ale przyjemnosc jest i jest to dobra gra.. moje doswiadczenie > z trzema poprzednimi podejsciami powoduje tez ze gra sie lezej bez 'stresu' > > - drakensan jest fajny ale ma elementy tez meczace, glownie chyab chodzi mi o ta kwestie ze czlowiek nie wie czy wybory ktore podjal sa dobre czy tez nie i to troche psuje zabawe > (jednak doswiadczenie zwiazane z poprzednimi podejsciami wykazalo ze w przypadku tej gry wybory nie mialy tego rodzaju wieksego znaczenia, nie zalezy mi tez na drobiazgach i akurat nie naleze do tych ktorzy zbieraliby kazda roslinke na mapie > (moze szkoda ale gra niezbyt chyba promuje taka postawe wiec > to nie ma wiekszego sensu) ) - Drugi punkt polega na tym ze > wiem czego sie spodziewac i nie musze ganiac i odkrywac calej mapy gy akurat wiem ze tam nic az tak ciekawego nie ma wiec > gra sie szybciej > > Inna kwestia to poziom trudnosci - pamietam w poprzednich podejsciach gralem na normalnym i na trudnym, chyba normalny wspominalem nieco lepiej wiec wybralem normalny, teraz normalny wydaje mi sie ciut przylatwy.. ale moze skoncze jednak na normalnym i kiedys skoncze jeszcze raz na trudnym ... z poprzednmiego podejscia pamietam ze na trudnym niektore walki byly naprawde trudne, np walka z zywiolakami ognia w wiezy maga czy quest ze zmutowanymi szczurami (ten byl praktycznie nie do przejscia, chyba zebym czekal i lewelowal > zanim go bym wybral) > > pozatym bardziej widze co nalezy robic/kupowac w sumie nie warto bylo kupowac luczarstwa jak gram z fayris (sam gram teraz elfim lucznikiem, poprzednio albo ludzkim wojownikiem albo elfim bojownikiem) ale mniejsza z tym - lucarstwo jest bardzo potrzebne wychodzi mi w tej grze, az dziwne jak bardzo wyglada na to trzeba po prostu to wziac by zrobic sobie dlugi luk .. za to wogole nie kupowalem poki co tych skilli bitwenych typu mocny cios/flinta, w jednej poprzedniej grze wydawalem na to kase a to nie mialo az tyle chyba sensu.. tym razem po prostu lewelowalem zwykle umiejetnosci (niezbyt moze oszczednie bo niewszystkie pewnie potrzebne tak z lenistwa no i lewelujac troszke tez czary, czary sa ogromnie przydatne tj zwlaszcza 'pomocna lapa') > > obecni ejestem na etapie wrocenia z komory mytniczej znowu do miasta (w ktorym sie dobrze czuje, zroblem dwa dlugie luki) zrobiete questy co tu są (pamietam czekajaca mnie walke z zywiolakami i z wilkolakiem, moze bedzie fun, choc troche zaluje ze nie porwalem sie moze jednak na wysoki stopien trudnosci.. fun moze bylby ciut wiekszy, no ale trudno) > > fir po dotarciu do rezerwatu udalo mi sie nawet usiec ogra 9o czym we wczesniejszych grach nie bylo mowy), aczkolwiek tam sa jeszcze dwa co chodza w parach i z tymi chyba by sie nie udalo ogolnie z grami jest moge nadmenic tak, ze niosa pewna 'pociagajaca' energie i to jest ok, ale jak sie gra za dlugo to do tej energi dolacza sie rownolagle (acz o przeciwnie skierowanym zwrocie) zmeczenie.. nie jestem pewien ale im byc moze jestem starszy zarowno ta energia jest slabsza (co jest powiedzmy minusem, choc nie jestem taki pewien do konca), jak i to zmeczenie przychodzi pozniej (co jest chyba plusem) - ale byc moze to jednak przypadek i nie wiek/exp jest glownym czynnikiem.. tak czy owak meczyc sie jednak nie lubie , tak ze zrobie przerwe.. aczkolwiek pamietam ze czeka mnie (troche nużaca) wyprawa na wyspe elfow i ta swiatynia w podziemiach.. po tym dopiero byl kawalek w ktorym przestalem grac, i fajnie moze by bylo go jednak ograc i dokonczyc ta gre.. ale by mi sie chcialoto chyba jednak moze powinienem zrobic nawet dluzsza przerwe, typu tydzien (bo kojarze ta wyspa elfow mnie nuzyla).. zobacze, ale chyab bede sie nastawiac wlasnie na przerwe
Re: znowu drakensang
Author: fiery
Date: Sat, 22 Apr 2017 16:52
Date: Sat, 22 Apr 2017 16:52
35 lines
6860 bytes
6860 bytes
W dniu piątek, 21 kwietnia 2017 00:58:18 UTC+2 użytkownik fiery napisał: > W dniu czwartek, 20 kwietnia 2017 15:49:22 UTC+2 użytkownik fiery napisał: > > znowu gram w drakensang rot, i znowu mam jakies przemyslanie i kusi mnie by tu je opisac (aczkolwiek uwagi jak widze nizej mam dosyc banalne i metne, moze musialbym sie bardziej skupic by wyprodukowac te uwagi bardziej scisłymi/wiernymi moim glebszym obserwacjom) > > > > (wogole co do konfuzji ktora to gra to chodzi mi o tą https://www.youtube.com/watch?v=_0pafyfh0A8 > > swietne intro, niektore intra z gier sa dla mnie kultowe i to jest chyba najlepse, aczkolwiek robilo na mnie wrazenie tez intro z overlord2 - gry ktora cholernie mi sie podobala (jao totalnie bajeczna) jak gralem demo a gdy nabylem pelna wersje jakos mi nie zażarła - nie wiem czemu, brzydsze poziomy niz w demie czy tez jakies mikrozmiany ktore weszly subtelnie schrzanily klimat) > > no niewazne, do zagrania zachecilo mnie ogladanie jak ctsg gra w horizon zero dawn, pomyslalem ciupne w cos i padlo na drakensang - tak jak gothica3 drakensang-rot gralem mozolnie ze 3 razy i za kazdym razem dochodzilem od poczatku na oko gdzies tak do polowy po czym sie meczylem i przerywalem - by znowu zaczac od poczatk > > > > co prawda juz mnie nie wkreca jak kiedys gdy jezdzac na rowerze w przerwach na granie kreslilem runy w powietrzu ale przyjemnosc jest i jest to dobra gra.. moje doswiadczenie > > z trzema poprzednimi podejsciami powoduje tez ze gra sie lezej bez 'stresu' > > > > - drakensan jest fajny ale ma elementy tez meczace, glownie chyab chodzi mi o ta kwestie ze czlowiek nie wie czy wybory ktore podjal sa dobre czy tez nie i to troche psuje zabawe > > (jednak doswiadczenie zwiazane z poprzednimi podejsciami wykazalo ze w przypadku tej gry wybory nie mialy tego rodzaju wieksego znaczenia, nie zalezy mi tez na drobiazgach i akurat nie naleze do tych ktorzy zbieraliby kazda roslinke na mapie > > (moze szkoda ale gra niezbyt chyba promuje taka postawe wiec > > to nie ma wiekszego sensu) ) - Drugi punkt polega na tym ze > > wiem czego sie spodziewac i nie musze ganiac i odkrywac calej mapy gy akurat wiem ze tam nic az tak ciekawego nie ma wiec > > gra sie szybciej > > > > Inna kwestia to poziom trudnosci - pamietam w poprzednich podejsciach gralem na normalnym i na trudnym, chyba normalny wspominalem nieco lepiej wiec wybralem normalny, teraz normalny wydaje mi sie ciut przylatwy.. ale moze skoncze jednak na normalnym i kiedys skoncze jeszcze raz na trudnym ... z poprzednmiego podejscia pamietam ze na trudnym niektore walki byly naprawde trudne, np walka z zywiolakami ognia w wiezy maga czy quest ze zmutowanymi szczurami (ten byl praktycznie nie do przejscia, chyba zebym czekal i lewelowal > > zanim go bym wybral) > > > > pozatym bardziej widze co nalezy robic/kupowac w sumie nie warto bylo kupowac luczarstwa jak gram z fayris (sam gram teraz elfim lucznikiem, poprzednio albo ludzkim wojownikiem albo elfim bojownikiem) ale mniejsza z tym - lucarstwo jest bardzo potrzebne wychodzi mi w tej grze, az dziwne jak bardzo wyglada na to trzeba po prostu to wziac by zrobic sobie dlugi luk .. za to wogole nie kupowalem poki co tych skilli bitwenych typu mocny cios/flinta, w jednej poprzedniej grze wydawalem na to kase a to nie mialo az tyle chyba sensu.. tym razem po prostu lewelowalem zwykle umiejetnosci (niezbyt moze oszczednie bo niewszystkie pewnie potrzebne tak z lenistwa no i lewelujac troszke tez czary, czary sa ogromnie przydatne tj zwlaszcza 'pomocna lapa') > > > > obecni ejestem na etapie wrocenia z komory mytniczej znowu do miasta (w ktorym sie dobrze czuje, zroblem dwa dlugie luki) zrobiete questy co tu są (pamietam czekajaca mnie walke z zywiolakami i z wilkolakiem, moze bedzie fun, choc troche zaluje ze nie porwalem sie moze jednak na wysoki stopien trudnosci.. fun moze bylby ciut wiekszy, no ale trudno) > > > > fir > > po dotarciu do rezerwatu udalo mi sie nawet usiec ogra 9o czym we wczesniejszych grach nie bylo mowy), aczkolwiek tam sa jeszcze dwa co chodza w parach i z tymi chyba by sie nie udalo > > ogolnie z grami jest moge nadmenic tak, ze niosa pewna 'pociagajaca' energie i to jest ok, ale jak sie gra za dlugo to do tej energi dolacza sie rownolagle (acz o przeciwnie skierowanym zwrocie) zmeczenie.. nie jestem pewien ale im byc moze jestem starszy zarowno ta energia jest slabsza (co jest powiedzmy minusem, choc nie jestem taki pewien do konca), jak i to zmeczenie przychodzi > pozniej (co jest chyba plusem) - ale byc moze to jednak przypadek i nie wiek/exp jest glownym czynnikiem.. tak czy owak meczyc sie jednak nie lubie , tak ze zrobie przerwe.. aczkolwiek pamietam ze czeka mnie (troche nużaca) wyprawa na wyspe elfow i ta swiatynia w podziemiach.. po tym dopiero byl kawalek w ktorym przestalem grac, i fajnie moze by bylo go jednak ograc i dokonczyc ta gre.. ale by mi sie chcialoto chyba jednak moze powinienem zrobic nawet dluzsza przerwe, typu tydzien (bo kojarze ta wyspa elfow mnie nuzyla).. zobacze, ale chyab bede sie nastawiac wlasnie na przerwe skoczylem zrobic wioske elfow i sklocilem piratow (co prawda nie chcialo mi sie skoczyc od piratow do elfow i przekazac wiadomosc moze bym dostal jakis przedmiot czy cos, ale w sumie dont much matter) po tym wrocilem na moment do nadoret - gdzie co prawda nie bylo zadnych nowych questow - i wrocilem do rezerwatu do tych dwu ogrow na 'moscie' - i jestem zly bo niepotrzebnie szedlem taki kawal bo sa nadal za mocne, na tyle ze nic che mi sie nawet probowac.. no cószsz
Re: znowu drakensang
Author: p0k3m0n
Date: Wed, 10 May 2017 08:57
Date: Wed, 10 May 2017 08:57
14 lines
1395 bytes
1395 bytes
Dnia 2017-04-22 18:52:02, fiery napisał(a): > skoczylem zrobic Drakensang 1 = OK Drakensang 2 = slaba produkcja Jesli szukasz czegos autentycznie dobrego Divinity - Original Sin Enhanced Edition. Bezapelacyjnie najlepsza produkcja cRPG od wielu lat. Jest niesamowita i wciaga nawet kogos, kto juz prawie nie gra. -- Pzd. p0k3m0n
Re: znowu drakensang
Author: fiery
Date: Wed, 10 May 2017 14:31
Date: Wed, 10 May 2017 14:31
14 lines
2083 bytes
2083 bytes
W dniu środa, 10 maja 2017 10:57:30 UTC+2 użytkownik p0k3m0n napisał: > Dnia 2017-04-22 18:52:02, fiery napisał(a): > > > skoczylem zrobic > > Drakensang 1 = OK > Drakensang 2 = slaba produkcja > > Jesli szukasz czegos autentycznie dobrego Divinity - Original Sin > Enhanced Edition. Bezapelacyjnie najlepsza produkcja cRPG od wielu lat. > Jest niesamowita i wciaga nawet kogos, kto juz prawie nie gra. > po opisaniu tych przygod znowu przerwalem bo to latanie w tych podziemiach swiatyni jest dla mnei nudne - acz pozniej jest ta walka z tymi pieczeciami chyba ciekawa, nie wiem kiedy wznowie granie bo musze chyba naladowac jakas wieksza fazke
Re: znowu drakensang
Author: Saiko Kila
Date: Tue, 16 May 2017 21:29
Date: Tue, 16 May 2017 21:29
35 lines
2972 bytes
2972 bytes
Proces fiery <profesor.fir@gmail.com> zwrócił błąd: >>> skoczylem zrobic >> >> Drakensang 1 = OK >> Drakensang 2 = slaba produkcja >> >> Jesli szukasz czegos autentycznie dobrego Divinity - Original Sin >> Enhanced Edition. Bezapelacyjnie najlepsza produkcja cRPG od wielu lat. >> Jest niesamowita i wciaga nawet kogos, kto juz prawie nie gra. >> > > po opisaniu tych przygod znowu przerwalem bo to latanie w tych podziemiach swiatyni jest dla mnei nudne - acz pozniej jest ta walka z tymi pieczeciami chyba ciekawa, nie wiem kiedy wznowie granie bo musze chyba naladowac jakas wieksza fazke Ja próbowałem niedawno dokończyć Drakensanga 1, ale jakoś nie mogłem się zdecydować, czy pomagać czarownicom, czy paladynom. Nie lubię wyborów mniejszego zła ;) Co do trudności w Drakensangu, to IMO można sobie skopać rozwój postaci, i wtedy będzie trudniej. Np. jak się wyda punkty doświadczenia na jakieś głupie, nieprzydatne umiejętności. Pamiętam też, że raz cofałem zapis, po dostaniu się do jakiegoś gniazda gryzoni czy coś. Miałem zbyt mało zróżnicowaną drużynę. Lubię niektórych NPC nawet jeśli są podobni do mojego PC, a w grze z limitem postaci to jest problem. Dlatego dobrze wspominam NWN2, gdzie się da przy pomocy małego hacka mieć nieograniczoną drużynę. Walka się zwykle rozstrzyga zanim połowa pakiety przybiegnie na miejsce. Dlaczego tak w grach nie ma bez hacków to nie wiem (choć podnosi to wymagania sprzętowa, to nie sądzę żeby to był powód). We wspomnianym Divinity - Original Sin też jest taki denerwujący limit, choć ma mniejsze znaczenie, bo potencjalnych rekrutów jest mało. -- Saiko Kila You have noticed that your wife has been spending quite some time with a young bachelor in your court.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads