🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.gry.karciane
13 messages
13 total messages Started by Andrzej Cieślak Sun, 20 Aug 2006 12:06
Judge Call - PTQ Kobe
#83576
Author: Andrzej Cieślak
Date: Sun, 20 Aug 2006 12:06
40 lines
2701 bytes
  PTQ Kobe w Łodzi stało się na tyle atrakcyjne dla potencjalnych 
uczestników, że powstał problem ze znalezieniem ludzi do jego obsługi, po 
prostu wszyscy chcą na nim grać, a nie przy nim pracować :)

 Jeśli jednak ktoś chciałby na takim turnieju popracować jako sędzia 
lub “featurematchowiec”, to proszę o przesłanie do 23 sierpnia 2006 ( 
środa ) swojego zgłoszenia na adres:

gamelord@gamelord.pl

  Zgłoszenie powinno zawierać:

-   Imię,  nazwisko oraz nicka jakim dana osoba podpisuje swoją aktywność w 
świecie MtG
-   Poziom sędziowski i wykaz turniejów na jakich się pracowało z opisem 
funkcji ( w chętnych do  sędziowania )
-   Info-linki do wcześniej publikowanych tekstów o MtG ( w przypadku 
chętnych do pisania feature matchy )
 
  Czasu  jest mało,  zaakceptowane osoby otrzymają potwierdzenie emailem 
zwrotnym do 24 sierpnia 2006 ( czwartek ) do godziny 24.00. 

  Zgłaszając się do pracy na tym PTQ powinniście wziąć pod uwagę, że będzie 
ono bardzo długie i męczące. Praca na takim turnieju jest ciężka. Zawodnicy 
będą walczyć o bardzo poważne nagrody, co wymaga wzmożonej czujności obsługi 
imprezy. Całość potrwa do późnych godzin wieczornych, w zasadzie non stop, z 
małą ilością okazji do regeneracji sił.

   Budżet niestety jest już dawno przekroczony, więc to co otrzymacie w 
zamian to przede wszystkim doświadczenie i referencje na przyszłość. Ponadto 
całodniowe wyżywienie i napoje, oraz możliwość noclegu na miejscu z 
niedzieli na poniedziałek ( śpiwory we własnym zakresie ). W szczególnych 
wypadkach jest możliwy zwrot pieniędzy za dojazd i powrót. Jeśli taki jest 
warunek Waszego zgłoszenia, proszę to wyraźnie w nim zaznaczyć i podać ich 
wysokość.

Pozdrawiam: Andrzej

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Judge Call - PTQ Kobe
#83577
Author: Ober
Date: Sun, 20 Aug 2006 15:39
12 lines
1616 bytes
>   PTQ Kobe w Łodzi stało się na tyle atrakcyjne dla potencjalnych
> uczestników, że powstał problem ze znalezieniem ludzi do jego obsługi, po
> prostu wszyscy chcą na nim grać, a nie przy nim pracować :)

oo Ajki i Ceti zagrają, super a z drugiej strony to myślałem, że po prostu
pozbyłeś się swojego jedynego dobrego sędziego :/

mam jednak nadzieje, że ktoś się zgłosi do sędziowania, bo rullingi w stylu
'a jak myslisz' to chyba na PTQ nie wystarczą :( trample też trudna zdolność
a co gorsza może paru warszawskich cwaniaczków wpadnie, którzy grają na MTGO
więc NA PEWNO NIE MAJĄ RACJI W RULINGACH BO MTGO KŁAMIE I MA
BUGI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Re: Judge Call - PTQ Kobe
#83578
Author: Andrzej Cieślak
Date: Sun, 20 Aug 2006 17:47
92 lines
6709 bytes
Ober <oberbek@poczta.onet.pl> napisał(a): 

> >   PTQ Kobe w Łodzi stało się na tyle atrakcyjne dla potencjalnych
> > uczestników, że powstał problem ze znalezieniem ludzi do jego obsługi, po
> > prostu wszyscy chcą na nim grać, a nie przy nim pracować :)
> 
> oo Ajki i Ceti zagrają, super a z drugiej strony to myślałem, że po prostu
> pozbyłeś się swojego jedynego dobrego sędziego :/

  Oj, Przemku, Przemku. Coś mi się widzi, że ostro zalazłem Ci za skórę, 
czepiasz się wszystkiego co ma ze mną jakikolwiek związek, czego bym nie 
napisał zawsze mogę oczekiwać Twojej &#8220;riposty&#8221;. Może kiedyś do Ciebie 
dotrze, że to nie moja wina, ze trafiłeś do top 32 w Pradze i przez to nie 
możesz zagrać w żadnym PTQ i wygrać biletu do Kobe w Berlinie czy Łodzi.

    I skąd niby wiesz, że Ajki lub Ceti nie zagrają :) Poza tym ogłoszenie 
dotyczy sędziów typu &#8220;floor&#8221;, a nie tych z najwyższej półki, na nich 
niestety mnie nie stać. 

  I nie  ma czegoś takiego jak &#8220;moi sędziowie&#8221;, tak więc nie mogłem się 
kogokolwiek pozbyć. A o tym czy dany sędzia jest dobry czy nie, nie powinno 
się wnioskować, na podstawie tego, że wypiło się z nim piwo lub &#8220;wchodzi ci 
w tyłek&#8221;. Sędziowanie nie polega na tworzeniu fanklubu swojej osoby, bo 
prędzej czy później może się zdarzyć, że takiemu fanowi trzeba będzie &#8220;dać 
po łapach&#8221; i będzie problem - dylemat moralny. Tego powinno się unikać.

 
> mam jednak nadzieje, że ktoś się zgłosi do sędziowania, bo rullingi w stylu
> 'a jak myslisz' to chyba na PTQ nie wystarczą :(

 Co do moich rulingów. Jest kilka &#8220;sposobów sędziowania&#8221;, najpopularniejszym 
w Polsce jest taki, że jak gracz ma problem to woła sędziego i zapytuje w 
stylu &#8220;co mam zrobić aby dobrze rozegrać swoje karty&#8221;, i sędzia mu to mówi, 
dodatkowo jak zapyta jaka opcja jest dobra-zgodna z zasadami, A czy B to też 
sędzia mu to mówi, w rezultacie zawodnik przeciwny nie wie czy gra z 
zawodnikiem X czy dodatkowo z sędzią Y. Dodatkowo zawodnik dowiaduje się, że 
rozwiązanie &#8220;A&#8221;  było dobre, ale nie wie dlaczego i przy kolejnej podobnej 
sytuacji , stosuje ten wariant &#8220;na ślepo&#8221;. Ja jestem jednym z niewielu 
sędziów w tym kraju, którzy tego nie robią i moje odpowiedzi dotyczą tylko 
pytań co do zasad gry. U większości przyjezdnych reakcją jest bardzo 
zdziwiona mina, że jak to, sędzia mi nie chce wprost powiedzieć czy jak 
zrobię tak, a tak to BĘDZIE DOBRZE, tylko chce zobaczyć jak to rozegram i 
dopiero oceni sytuację&#8221;. Zawodnicy w większości wypadków nie są nawet w 
stanie sformułować właściwego pytania. Wtedy też często pada z mojej strony 
pytanie: &#8220;a jak myślisz&#8221;, ale to jest tylko część- wstęp do rulingu, którego 
rezultatem ma być też uświadomienie zawodnikowi gdzie popełnił błąd w 
rozumowaniu lub też przeciwnikowi, że go nie popełnił. Dlatego nieprawdziwym 
jest to co o tym napisałeś, wyrwawszy to z kontekstu konkretnej sytuacji.


> trample też trudna zdolność

Masz rację Trample to trudna zdolność, szczególnie dla tych co 90% MtG 
rozgrywają na MODO. W realu nie pojawią się okienka, gdzie będzie można 
rozdzielić damage, tutaj TRZEBA TO ZROBIĆ SAMODZIELNIE, a jeśli się o tym 
zapomni nie można liczyć na to, że sędzia zaakceptuje domyślne rozwiązanie 
korzystne dla kontrolera zdolności lub też uzna, że można cofnąć sytuacje do 
chwili kiedy obaj zawodnicy byli zgodni co do stanu gry. Z resztą zawodnik, 
który poczuł się tym mocno skrzywdzony, zadał w tej sprawie publiczne 
pytanie na stronie Wizardów i otrzymał taką właśnie odpowiedź, której 
konkluzją było stwierdzenie: jeśli grasz w MtG przyjmując, że przeciwnik lub 
sędzia uzna wszystkie twoje &#8220;skróty myślowe&#8221; lub bezproblemowo zaakceptuje 
to &#8220;co chciałeś&#8221; zrobić, choć tego &#8220;faktycznie nie zrobiłeś&#8221;, to narażasz 
się na wielkie ryzyko.  I Przemku, skoro to już wywlekasz, to jedyne co mogę 
sobie wtedy zarzucić to to, że pozwoliłem Ci na na długą i głośną dyskusję z 
sędzią, chociaż sprawa w ogóle Ciebie nie dotyczyła.


> a co gorsza może paru warszawskich cwaniaczków wpadnie, którzy grają na > 
> MTGOwięc NA PEWNO NIE MAJĄ RACJI W RULINGACH BO MTGO KŁAMIE I MA
> BUGI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  Co do tych, jak to nazwałeś &#8220;warszawskich cwaniaczków&#8221;, to ja bym ich tak 
nie nazwał, no ale Ty masz prawo, bo sam jesteś z Wa-wy. Ale faktycznie 
prawie cała Wa-wa gra na MODO, które jest dla nich święte i wszystko co od 
niego odbiega to &#8220;swiętokradztwo&#8221;. I tak, powtórzę to jeszcze raz MODO ma 
BUGI, sam  to wiesz bo wielokrotnie byłeś akceptowany do testów. Ja też to 
wiem bo sam w tych testach uczestniczę jak czas pozwala. Powiem więcej, 
współtworzyłem MODO, testowałem je jak jeszcze się nikomu o nim nie śniło. 
Było nas wtedy użytkowników/testerów mniej niż 200 sędziów z całego świata, 
a najszybszym procesorem na rynku był CELERON 333 Mhz. Więc bądź tak miły i 
oszczędź sobie tego sarkazmu, bo jest nie na miejscu. 

  I na koniec, przykro mi że takie rzeczy wypisujesz, bo już w zasadzie 
miałem Ci zaproponować zajęcie przy tym turnieju, np. &#8220;featurematchowanie&#8221;, 
z uwagi na Twoją znajomość kart i &#8220;dobre pióro&#8221; jakie prezentujesz w swoich 
artykułach, oczywiście tylko wtedy kiedy nie masz żalu do całego świata za 
to co cię w Polsce spotkało i spotyka jako MtG prosa. Cóż, szkoda.


-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Judge Call - PTQ Kobe
#83586
Author: Ober
Date: Sun, 20 Aug 2006 18:42
94 lines
6374 bytes

- "Może kiedyś do Ciebie dotrze, że to nie moja wina, ze trafiłeś do top 32
w Pradze i przez to nie
możesz zagrać w żadnym PTQ i wygrać biletu do Kobe w Berlinie czy Łodzi." -
dowcipniś, tak już na wstępie narzucasz ton żartobliwy, mam nadzieję że
równie błazeńsko odpowiesz na poniższe:


- "A o tym czy dany sędzia jest dobry czy nie, nie powinno się wnioskować,
na podstawie tego, że wypiło się z nim piwo lub 'wchodzi ci w tyłek' " - z
tego co niedawno mówiłeś na gg to piłeś też piwo z Olivier Ruelem, który
według Loeba w ogóle nie pije, mówie wam - rozmowa rarytas ["4443404
(23-07-2006 14:18) no wiem, tylko to trzeba udowodnić, wiesz może jestem
stronniczy bo znam Ruela osobiście ( pare piw tu i uwdzie ) "] - po
szczegóły zgłaszać się na priv

- "Jest kilka 'sposobów sędziowania' najpopularniejszym w Polsce jest taki,
że jak gracz ma problem to woła sędziego - (ja myślałem, że tego wymagają
zasady) - i zapytuje w
stylu 'co mam zrobić aby dobrze rozegrać swoje karty';, i sędzia mu to
mówi," - to jest podpowiadanie i to chyba nie ma związku z sędziowaniem,
nigdy się nie spotkałem z reakcją sędziego o jakiej piszesz poniżej..

- "Ja jestem jednym z niewielu sędziów w tym kraju, którzy tego nie robią i
moje odpowiedzi dotyczą tylko pytań co do zasad gry" - na żadnym poważnym
turnieju się z tym nie spotkałem, podaj jakieś nazwiska sędziów ,bo oskarżać
bez dowodów umie każdy, btw w rozmowie na gg dowiedziałem się także, że
jeden z lepszych polskich graczy Davy Loeb także 'nagina zasady' i
dochodziło do ciebie bardzo wiele takich sygnałów - po szczegóły rozmowy
zapraszam na priv. Zaś wracając do tematu - ty zazwyczaj podchodzisz do
stolika i zadajesz pytanie - a jak myślisz? - po czym wijesz się i gubisz w
zasadach, których nie rozumiesz i strzelasz na chybił trafił. Ta
statystycznie nietrafiona ilość to są kolejne perełki - polecam rulling z
tramplem który wydałeś kiedyś Michałowi Sumce - przegrał przez to grę za to
wygrał ją łódzki gracz, jego przeciwnik. Niech do ciebie dotrze, że nie
nadajesz sie do sędziowania, co zresztą pokazuje twoje średniowieczne
podejście do kwestii MTGO.

- "Masz rację Trample to trudna zdolność, szczególnie dla tych co 90% MtG
rozgrywają na MODO. W realu nie pojawią się okienka, gdzie będzie można
rozdzielić damage, tutaj TRZEBA TO ZROBIĆ SAMODZIELNIE," - nie pamietam czy
przedstawiłem to zdarzenie Cetiemu czy Ajkiemu ale ten kto to wysłuchał nie
zgadzał się z twoim rulingiem, ty po prostu nienawidzisz MTGO i nie
specjalnie przepadasz za Warszawiakami.

-  "I Przemku, skoro to już wywlekasz, to jedyne co mogę sobie wtedy
zarzucić to to, że pozwoliłem Ci na na długą i głośną dyskusję z sędzią,
chociaż sprawa w ogóle Ciebie nie dotyczyła." - mam prawo podważać błędne
rulingi, dziękuję jednak za tę łaskę jaką mnie obdarowałeś.

- "Ale faktycznie prawie cała Wa-wa gra na MODO" - niezła bzdura, ale tu nie
ma co nawet komentować

- "I tak, powtórzę to jeszcze raz MODO ma BUGI" - spoko to ja ci też coś
zarzuce - masz bugi

- "sam  to wiesz bo wielokrotnie byłeś akceptowany do testów. Ja też to
wiem bo sam w tych testach uczestniczę jak czas pozwala" - pewnie tak samo
często jak pijesz z Ruelem... "4443404 (23-07-2006 14:22) no wiesz bywało
się tu i uwdzie :)"

- "Powiem więcej, współtworzyłem MODO" - szatanie, nie dorastam ci do pięt -
"oszczędź sobie tego sarkazmu, bo jest nie na miejscu." - jest jak
najbardziej na miejscu

- "I na koniec, przykro mi że takie rzeczy wypisujesz, bo już w zasadzie
miałem Ci zaproponować zajęcie przy tym turnieju, np.  'featurematchowanie';
z uwagi na Twoją znajomość kart i 'dobre pióro' jakie prezentujesz w swoich
artykułach," - znowu spłynęła na mnie boża łaska.. nie jestem godzien, nie
jestem godzien...

- "oczywiście tylko wtedy kiedy nie masz żalu do całego świata za to co cię
w Polsce spotkało i spotyka jako MtG prosa. Cóż, szkoda." - a tego to nie
rozumiem, mnie ten turniej nie dotyczy, ja także nie muszę płacić
koszulkowego haraczu jak część graczy do których ta wiadomość nie dojdzie,
nie muszę się użerać z sędzią który nie zna zasad ale za to pije piwo ze
światowymi prosami :) czepiam się, bo mam wiele powodów,  większość
wymieniłem powyżej ale jeszcze kilka perełek mogę wyłowić. Oświeć mnie
jeszcze na koniec co mnie w Polsce spotkało panie leper, bo ja chyba muszę
być naprawdę smutnym człowiekiem z tego co piszesz i na bank nie można dać
wiary moim słowom (tak jak przy dyskusji na tej samej grupie "czemu w Polsce
jest syf" kiedy zarzuciłem ISA, że za każde ptq powinny być bilety)... btw
słyszałem, że za twoje ptq są bilety??



odpowiedziałem na to tylko dlatego, że zamiast podać dobry argument
próbujesz mnie w jakiś żałosny sposób oczerniać a nawet ośmieszać podważając
mój,całkiem niezły zresztą, stan emocjonalny. Do tego wciskając mi jakies
rozżalenie. To tyle z moich odpowiedzi i trudno mi zmienić zdanie na temat
twojego lichego sędziowania, nienawiści do MTGO i negowania każdej zasady
jaką się dzięki niemu łatwiej tłumaczy, wyciągania kasy za koszulki, czy też
preferowania łodziaków przez łódzkiego organizatora.
Re: Judge Call - PTQ Kobe
#83587
Author: Andrzej Cieślak
Date: Sun, 20 Aug 2006 19:48
199 lines
10067 bytes
Ober <oberbek@poczta.onet.pl> napisał(a): 

> 
> 
> - "Może kiedyś do Ciebie dotrze, że to nie moja wina, ze trafiłeś do top 32
> w Pradze i przez to nie
> możesz zagrać w żadnym PTQ i wygrać biletu do Kobe w Berlinie czy Łodzi." -
> dowcipniś, tak już na wstępie narzucasz ton żartobliwy, mam nadzieję że
> równie błazeńsko odpowiesz na poniższe:

  Ależ oczywiście drogi Przemku, z przyjemnością :)

 
> - "A o tym czy dany sędzia jest dobry czy nie, nie powinno się wnioskować,
> na podstawie tego, że wypiło się z nim piwo lub 'wchodzi ci w tyłek' " - z
> tego co niedawno mówiłeś na gg to piłeś też piwo z Olivier Ruelem, który
> według Loeba w ogóle nie pije, mówie wam - rozmowa rarytas ["4443404
> (23-07-2006 14:18) no wiem, tylko to trzeba udowodnić, wiesz może jestem
> stronniczy bo znam Ruela osobiście ( pare piw tu i uwdzie ) "] - po
> szczegóły zgłaszać się na priv

  Ta, prywatna z resztą wypowiedź, nie mówi o tym że ON coś pił 
mocniejszego, tylko ja, a On był w zasięgu rozmowy, pił wtedy z tego co 
pamiętam Red Bula, sorki za reklamę :)

 
> - "Jest kilka 'sposobów sędziowania' najpopularniejszym w Polsce jest taki,
> że jak gracz ma problem to woła sędziego - (ja myślałem, że tego wymagają
> zasady)

   Tak takie są zasady :)

> - i zapytuje w
> stylu 'co mam zrobić aby dobrze rozegrać swoje karty';, i sędzia mu to
> mówi," - to jest podpowiadanie i to chyba nie ma związku z sędziowaniem,
> nigdy się nie spotkałem z reakcją sędziego o jakiej piszesz poniżej..

 Hmm, może dlatego, że nieczęsto korzystasz z pomocy sędziów :)

 
> - "Ja jestem jednym z niewielu sędziów w tym kraju, którzy tego nie robią i
> moje odpowiedzi dotyczą tylko pytań co do zasad gry" - na żadnym poważnym
> turnieju się z tym nie spotkałem, podaj jakieś nazwiska sędziów ,bo 
oskarżać
> bez dowodów umie każdy,

  Po co, zasada generalna jest taka, że nie ocenia się nigdy pracy 
konkretnego sędziego na konkretnym turnieju publicznie, bo nigdy nie znamy 
wszystkich okoliczności jakie wpłynęły na jego decyzje, a ktoś relacjonując 
je mógł "zapomnieć" o jakimś w/g niego nieistotnym szcególe, tego się nie 
robi.

> btw w rozmowie na gg dowiedziałem się także, że
> jeden z lepszych polskich graczy Davy Loeb także 'nagina zasady' i
> dochodziło do ciebie bardzo wiele takich sygnałów - po szczegóły rozmowy
> zapraszam na priv. 

  Wow, musiałem faktycznie nadpnąc na jakieś Twoje czułe miejsce :) 
Trafiony, zatopiony :) Ja nic takiego nie powiedziałem , nartomiast 
wspomniałem wtedy, z resztą w prywatnej rozmowie, że dochodza do mnie takie 
sygnały, a ja nie oceniam ludzi na podstawie sygnałów tylko na podstawie 
tego co sam widzę, ponownie naginasz wypowiedź do swoich celów, po prostu 
lepiej wtedy brzmi.

  

> Zaś wracając do tematu - ty zazwyczaj podchodzisz do
> stolika i zadajesz pytanie - a jak myślisz? - po czym wijesz się i gubisz w
> zasadach, których nie rozumiesz i strzelasz na chybił trafił.

  A na ilu byłeś turniejach jakie sedziowałem nie więcej niż 10 jak 
przypuszczam, więc daruj sobie Twój "zazwyczaj" :)

> Ta
> statystycznie nietrafiona ilość to są kolejne perełki - polecam rulling z
> tramplem który wydałeś kiedyś Michałowi Sumce - przegrał przez to grę za to
> wygrał ją łódzki gracz, jego przeciwnik.

  Rulling byłby taki sam w przypadku gracza z kazdego innego miasta. Nie 
można wydawac rullingów niekorzystnych dla gracza z Łodzi tylko dlatego, że 
inaczej przeciwnik pochodzący z np. z Wa-wy się wkurzy i rabanu narobi :) 
Coś mało wiesz o sędziowaniu.


> Niech do ciebie dotrze, że nie
> nadajesz sie do sędziowania, co zresztą pokazuje twoje średniowieczne
> podejście do kwestii MTGO.

  Nie Tobie na szcęście oceniać czy się nadaję czy nie. I nie rozumiem co ma 
z tym wspólnego MODO ? Lub moje podejście do MODO ?


 
> - "Masz rację Trample to trudna zdolność, szczególnie dla tych co 90% MtG
> rozgrywają na MODO. W realu nie pojawią się okienka, gdzie będzie można
> rozdzielić damage, tutaj TRZEBA TO ZROBIĆ SAMODZIELNIE," - nie pamietam czy
> przedstawiłem to zdarzenie Cetiemu czy Ajkiemu ale ten kto to wysłuchał nie
> zgadzał się z twoim rulingiem, ty po prostu nienawidzisz MTGO i nie
> specjalnie przepadasz za Warszawiakami.

  Wprowadzasz niepotrzebne i nieprawdziwe antagonizmy, co ma do tego jakieś 
miasto Łódź  czy Wa-wa, lub MODO. Poza tym nie wiem jak opisałeś tę sytuację 
Ajkiemu lub Cetiemu, a ocenę rullingu wydali na jej podstawie.

 
> -  "I Przemku, skoro to już wywlekasz, to jedyne co mogę sobie wtedy
> zarzucić to to, że pozwoliłem Ci na na długą i głośną dyskusję z sędzią,
> chociaż sprawa w ogóle Ciebie nie dotyczyła." - mam prawo podważać błędne
> rulingi, dziękuję jednak za tę łaskę jaką mnie obdarowałeś.

  Sorki, ale nie masz prawa jako zawodnik chodzic po turnieju i publicznie 
podważac rulingów sędziego, proponuje poczytać PG.


 
> - "Ale faktycznie prawie cała Wa-wa gra na MODO" - niezła bzdura, ale tu 
> nie ma co nawet komentować

 No nie wiem czy bzdura i gdzie tu jakiś afront ?

> - "I tak, powtórzę to jeszcze raz MODO ma BUGI" - spoko to ja ci też coś
> zarzuce - masz bugi

  Wzajemnie drogi Przemku, wzajemnie :)

> - "sam  to wiesz bo wielokrotnie byłeś akceptowany do testów. Ja też to
> wiem bo sam w tych testach uczestniczę jak czas pozwala" - pewnie tak samo
> często jak pijesz z Ruelem... "4443404 (23-07-2006 14:22) no wiesz bywało
> się tu i uwdzie :)"

  Hmmm, to zawsze można sprawdzić, jak Cie oczywiście do tych danych 
dopuszczą :)

> - "Powiem więcej, współtworzyłem MODO" - szatanie, nie dorastam ci do 
>pięt -

  To nie ja powiedziałem, ale ok, zagadzam się :)

> "oszczędź sobie tego sarkazmu, bo jest nie na miejscu." - jest jak
> najbardziej na miejscu

 Kwestia gustu :)

 
> - "I na koniec, przykro mi że takie rzeczy wypisujesz, bo już w zasadzie
> miałem Ci zaproponować zajęcie przy tym turnieju, 
> np.  'featurematchowanie';
> z uwagi na Twoją znajomość kart i 'dobre pióro' jakie prezentujesz w swoich
> artykułach," - znowu spłynęła na mnie boża łaska.. nie jestem godzien, nie
> jestem godzien...

  No, i już nie jesteś, przeciez to napisałem :)

> - "oczywiście tylko wtedy kiedy nie masz żalu do całego świata za to co cię
> w Polsce spotkało i spotyka jako MtG prosa. Cóż, szkoda." - a tego to nie
> rozumiem, mnie ten turniej nie dotyczy, ja także nie muszę płacić
> koszulkowego haraczu

  Nie ma czegoś takiego jak "koszulkowy haracz" - to Twój wymysł.

>  jak część graczy do których ta wiadomość nie dojdzie,
> nie muszę się użerać z sędzią który nie zna zasad ale za to pije piwo ze
> światowymi prosami :) czepiam się, bo mam wiele powodów,  większość
> wymieniłem powyżej ale jeszcze kilka perełek mogę wyłowić. Oświeć mnie
> jeszcze na koniec co mnie w Polsce spotkało panie leper, bo ja chyba muszę
> być naprawdę smutnym człowiekiem z tego co piszesz i na bank nie można dać
> wiary moim słowom (tak jak przy dyskusji na tej samej grupie "czemu w 
> Polsce
> jest syf" kiedy zarzuciłem ISA, że za każde ptq powinny być bilety)... btw
> słyszałem, że za twoje ptq są bilety??

 No i ponownie to samo, przeginasz naginasz, dostosowujesz, przekrecasz, cóż 
to wolny kraj. Jeszcze raz powtórzę to nie moja wina, że one są, a Ty nie 
możesz o nie zagrać. A to, że czepiasz się bez powodów tez wyżej opisałem.


> odpowiedziałem na to tylko dlatego, że zamiast podać dobry argument
> próbujesz mnie w jakiś żałosny sposób oczerniać a nawet ośmieszać 
> podważając mój,całkiem niezły zresztą, stan emocjonalny. Do tego wciskając 
> mi jakies rozżalenie. To tyle z moich odpowiedzi i trudno mi zmienić 
> zdanie na temat
> twojego lichego sędziowania, nienawiści do MTGO i negowania każdej zasady
> jaką się dzięki niemu łatwiej tłumaczy, wyciągania kasy za koszulki, czy 
> też preferowania łodziaków przez łódzkiego organizatora.

 No cóż jeśli uważasz, że jak piszesz wyciagam "kasę za koszulki" bo to taki 
znakomity interes, to sam sie tym zajmij, może zmienisz zadnie, to jak 
oceniasz moje sedziowanie nie ma większego znaczenia dopóki nie robisz tego 
na moim turnieju jako zawodnik, więc używaj sobie na forach do woli. 
Łódzkich zawodników nie preferuje i nigdy nie preferowałem, jednak nie widze 
powodów, aby wydawać nikorzystne dla nich rullingi tylko ze "strachu" przed 
np. Tobą. Dodam jeszcze, że napisałeś dziesiątki linijek tekstu na ten temat 
i jako koronny dowód pojawaja się ten "Trample", w fazie swiss turnieju, 
gdzie jescze nic nie było wiadomo. Jak na mój gust to trochę mało.
 


-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Na odchodne
#83608
Author: Andrzej Cieślak
Date: Mon, 21 Aug 2006 10:52
33 lines
2902 bytes
   Panowie, tak na odchodne, bo czasu już nie mam na daleszą dyskusję, 
odpowiadając na WSZYSTKIE PRZYSZŁE posty w sprawie moich rullingów:

**  Sędziuję już jakieś 7 lat, przepracowałem na blisko 700 turniejach MtG  
kilka tysięcy godzin. Jeśli przyjąć cyfrę &#8220;8&#8221; za średnią ich uczestników, a 
jest ona mocno zaniżona to, lekko licząc,  obsłużyłem w tym czasie około 
5.600,- osób ( słownie: pięć tysięcy sześćset )  i tyle samo w przybliżeniu 
wydałem rullingów. Na tej grupie wytyka mi się jeden z nich, z resztą 
niesłusznie, ale nich będzie ich nawet ze dwadzieścia ( bo faktycznie 
zdarzyło mi się w ciągu tych lat parę razy błędny rulling wydać i pewnie 
jeszcze się zdarzy w przyszłości bo nie jestem idealny );  nawet możemy 
pokusić się o zmniejszenie marginesu pomyłki w tych obliczeniach, niech więc 
będzie tych błędnych rullingów DWIEŚCIE. Procentowo stanowi to około 3,58% 
całości. Jak na mój gust to niewiele, nawet tak mocno to zawyżając. Pisząc 
egzamin sędziowski na 96%, spokojnie zaliczę każdy level.

*** Co do mojej &#8220;stronniczości&#8221;, stosowania taryf ulgowych wobec 
początkujących na pre itp. Jako organizator zorganizowałem około 650 imprez 
MtG, nauczyłem grać w magica i procedur turniejowych setki ludzi, więc 
ciężko o mecz w Łodzi, w którym po jednej ze stron nie siedzi ktoś z Łodzi,  
kogo znam lepiej niż, kogoś spoza niej, ale czy to jest wystarczający powód 
aby posądzać mnie o stronniczość ?  Wy ich nazywacie &#8220;dzieciakami&#8221;, może i 
byli nimi kilka lat temu, jednak dzisiaj, są na tyle dobrzy, że mogą grać 
jak równy z równym z każdym z Was. Teraz z powodzeniem zasilają swoją 
obecnością turnieje w całej Polsce i jakoś im stosowanie &#8220;taryfy ulgowej&#8221; na 
samym początku nie przeszkodziło w osiąganiu dobrych i bardzo dobrych 
wyników dzisiaj.

  To tyle, życzę wszystkim udanych resztek wakacji.


-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Na odchodne
#83609
Author: Ober
Date: Mon, 21 Aug 2006 11:31
38 lines
3028 bytes
to ja to na odchodne skomentuje:

"Panowie, tak na odchodne, bo czasu już nie mam na dalszą dyskusję," -
raczej nie potrafisz odpierać sensownych argumentów, bawią mnie ciągłe twoje
odpowiedzi: "wotc jest po mojej stronie bo tak!', "ja tego nie pamiętam ale
na pewno było innaczej", "nie jestem stronniczy, bo ja ich po prostu
wszystkich znam", "nie pouczaj mnie bo to ja jestem sędzią nie ty" i
szczerze mówiąc to całe zakończenie jest właśnie w twoim stylu - jak nie
potrafisz dobrze uzasadnić swojego rulingu kończysz każdą dyskusję tekstem
"nie ma czasu na dalszą dyskusję, ja mam racje, grajcie falej". Nie pamiętam
abyś kiedykolwiek przyznał się do błędu a upartość to nie zaleta tylko wada.

" **  Sędziuję już jakieś 7 lat, przepracowałem na blisko 700 turniejach MtG
 kilka tysięcy godzin." - to prawda, idziesz w ilość nie jakość

" ***  Jako organizator zorganizowałem około 650 imprez MtG, nauczyłem grać
w magica i procedur turniejowych setki ludzi, więc ciężko o mecz w Łodzi, w
którym po jednej ze stron nie siedzi ktoś z Łodzi,  kogo znam lepiej niż,
kogoś spoza niej, ale czy to jest wystarczający powód aby posądzać mnie o
stronniczość ?" - powody były podane - wydawanie rulingów na korzyść graczy
z łodzi to stronniczość

 "Wy ich nazywacie 'dzieciakami';, może i  byli nimi kilka lat temu, jednak
dzisiaj, są na tyle dobrzy, że mogą grać  jak równy z równym z każdym z
Was." - jak widać z wypowiedzi wielu niećieślakowych osób to w łodzi jest to
rzeczywiście możliwe, poza tym łódź na secenie krajowej prezentuje się dość
mizernie

"Teraz z powodzeniem zasilają swoją obecnością turnieje w całej Polsce" -
mam nadzieje, że wpadną na konwent w Łodzi gdzie blok mtg organizuje Puchat
i pokażą na co ich stać, chyba że ci wspaniali gracze wolą fnmy w tych
dniach na piotrkowskiej



mam tylko nadzieję, że łowienie sędziów się uda, bo ptq to nie prerelease i
sędziować musi ktoś przyzwyczajony do wyższego rela, a nie organizator
miliona side eventów, fnm'ów, juniorsów itp
Re: Na odchodne
#83615
Author: multana
Date: Mon, 21 Aug 2006 21:15
27 lines
2381 bytes
Adam Cetnerowski napisał(a):
> multana@gmail.com wrote:
> > Adam Cetnerowski napisał(a):
> Napisalem, co napisalem. W teorie spiskowe wnikac nie bede.
>
> Adam

A ja bede, bo z tego co widac to nie tylko ja widze tu jakies
przekrety. Oto fotki, ktore udalo mi sie znalesc: Gra polfinalowa
Bartosza Wojciechowskiego w chwili Duplicantowania Slitha:

http://mtgnews.pl/foto.php?fid=30&foto_ID=622&s=10

Ewidentnie widac tu, ze zagranie jest niezgodne z zasadami ale zaden z
2 lodzkich sedziow pomocniczych, ktorzy przygladali sie grze nie
zareagowali, tak samo jak szanowny pan Cieslak, ktory jako sedzia
glowny takze przygladal sie grze. Oto fotografie obu sedziow stojacych
nad stolikiem:
http://mtgnews.pl/foto.php?fid=30&foto_ID=633&s=11
Jak widac sa to sedziowe lodzcy tak samo jak i gracz, ktory przez
zagranie niezgodne z zasadami wygral zarowno mecz, jak i pozniej final
ze mna. Czy ktos uwaza to za teorie spiskowa? Mam nadzieje ze poprze
wszystko tak samo mocnymi argumentami jak moje, inaczej moze sie
schowac.

Pozdrawiam, i czekam na wyjasnienie sprawy.
Re: Judge Call - PTQ Kobe
#83620
Author: Domasz
Date: Mon, 21 Aug 2006 22:42
22 lines
1766 bytes
ema :)

po 1. chcialbym serdecznie podziekowac wszytskim bioracym czynny udzial w
dyskusji za kolejna pasjonujacac dynastie, czytalem z zapartym tchem.

po 2. nie kumam w tym wszytskim dlaczego Andrzej nie wzial po uwage rzuconego
przez michala wczesniej shoala - drogi Andrzeju nigdy nie mialem osobiscie
zadnego zastrzezenia do Twojego sedziowania, ale proponuje w tym przypadku po
prostu przyznac sie do winy :) w koncu kazdy z nas popelnia bledy

po 3. chcialbym przypomniec niektorym ze kamienie rzucac moga tylko niewinni.

po 4. wyszlo na jaw, ze wielki napis sprayem przy wiezdzie pociagiem do lodzi
mowiacy "WITAJCIE I UWAZAJCIE!" nie jest jednak kierowany, jak myslelismy , do
kibicow legii, a do warszawskich magicowcow!

po 5. nareszcie mamy bilety na PTQ, cieszmy sie i radujmy!!!! i dziekujmy !!!!



-- 
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: Na odchodne
#83616
Author: Adam Cetnerowski
Date: Tue, 22 Aug 2006 05:01
36 lines
2456 bytes
multana@gmail.com wrote:
> Adam Cetnerowski napisał(a):
> 
>>multana@gmail.com wrote:
>>
>>>Adam Cetnerowski napisał(a):
>>
>>Napisalem, co napisalem. W teorie spiskowe wnikac nie bede.
>>
>>Adam
> 
> 
> A ja bede, bo z tego co widac to nie tylko ja widze tu jakies
> przekrety. Oto fotki, ktore udalo mi sie znalesc: Gra polfinalowa
> Bartosza Wojciechowskiego w chwili Duplicantowania Slitha:
> 
> http://mtgnews.pl/foto.php?fid=30&foto_ID=622&s=10
> 
> Ewidentnie widac tu, ze zagranie jest niezgodne z zasadami ale zaden z
> 2 lodzkich sedziow pomocniczych, ktorzy przygladali sie grze nie
> zareagowali, tak samo jak szanowny pan Cieslak, ktory jako sedzia
> glowny takze przygladal sie grze. Oto fotografie obu sedziow stojacych
> nad stolikiem:
> http://mtgnews.pl/foto.php?fid=30&foto_ID=633&s=11
> Jak widac sa to sedziowe lodzcy tak samo jak i gracz, ktory przez
> zagranie niezgodne z zasadami wygral zarowno mecz, jak i pozniej final
> ze mna. Czy ktos uwaza to za teorie spiskowa? Mam nadzieje ze poprze
> wszystko tak samo mocnymi argumentami jak moje, inaczej moze sie
> schowac.
> 
> Pozdrawiam, i czekam na wyjasnienie sprawy.
> 
Jak zwykle - jesli masz zastrzezenia do pracy sedziego skieruj maila do 
DCI, w tym przypadku do Andy Heckta (andy.heckt@wizards.com).

Adam
Re: Na odchodne
#83617
Author: Killer
Date: Tue, 22 Aug 2006 15:16
22 lines
2276 bytes
>ze mna. Czy ktos uwaza to za teorie spiskowa? Mam nadzieje ze >poprze
>wszystko tak samo mocnymi argumentami jak moje, inaczej moze >sie
>schowac.

>Pozdrawiam, i czekam na wyjasnienie sprawy.

Final mistrzostw swiata 2005 pomiedzy Frankiem Karstenem, a Katsushiro Mori 
(zapewne jeszcze do sciagniecia z sideboard, jezeli nie to mam na dysku i 
moge udostepnic) gra bodajze trzecia na stole u Moriego Seedborn Muse. Spadl 
Yosei Moriego zabierajac untap Karstenowi. W turze Karstena Mori odtapowuje 
sie. Komenatotorzy (BDM i nie pamietam kto) mowia, ze skoro nie ma untapu to 
Mori nie moze skorzystac z Musa sedziowie stolikowi to puszczaja. Pozniej 
spora afera z udzialem HJ zakonczona kontynuacja pojedynku. Karsten przegral 
ta gre i byc moze w konsekwencji final. Jezeli to nie jest dobry argument to 
juz sie chowam :).

Pozdrawiam
Killer

PS. Ja rowniez mam sporo zastrzezen do sedziowania w wykonaniu Andrzeja, 
natomiast w tej konkretnej kwestii ma racje.
Re: Na odchodne
#83618
Author: Andrzej
Date: Tue, 22 Aug 2006 21:28
20 lines
2296 bytes
> Final mistrzostw swiata 2005 pomiedzy Frankiem Karstenem, a Katsushiro Mori 
> (zapewne jeszcze do sciagniecia z sideboard, jezeli nie to mam na dysku i 
> moge udostepnic) gra bodajze trzecia na stole u Moriego Seedborn Muse. Spadl 
> Yosei Moriego zabierajac untap Karstenowi. W turze Karstena Mori odtapowuje 
> sie. Komenatotorzy (BDM i nie pamietam kto) mowia, ze skoro nie ma untapu to 
> Mori nie moze skorzystac z Musa sedziowie stolikowi to puszczaja. Pozniej 
> spora afera z udzialem HJ zakonczona kontynuacja pojedynku. Karsten przegral 
> ta gre i byc moze w konsekwencji final. Jezeli to nie jest dobry argument to 
> juz sie chowam :).

To ja sie tez dorzucę. :)
GP Monachium - sealed deck Mirrodin. Na stole są 3 Glissa Sunseeker, w 
sumie prawie od początku meczu. Żaden z przystających przy stoliku 
sędziów nie zwrócił na to uwagi.
Jednym z graczy był 3-levelowy sędzia :) - wychodzi Glissa na poziom. :)
A historia wyszła na jaw, dopiero jak ów sędzia opisywał jaki to zacięty 
mecz stoczył - jeden ze słuchaczy zwrócił uwagę, że Glissa to Legenda. 
"Tak? No popatrz, nie zwróciliśmy uwagi."

Ajki
Re: Na odchodne
#83619
Author: Killer
Date: Tue, 22 Aug 2006 23:36
17 lines
2009 bytes
> To ja sie tez dorzucę. :)
> GP Monachium - sealed deck Mirrodin. Na stole są 3 Glissa Sunseeker, w 
> sumie prawie od początku meczu. Żaden z przystających przy stoliku sędziów 
> nie zwrócił na to uwagi.
> Jednym z graczy był 3-levelowy sędzia :) - wychodzi Glissa na poziom. :)
> A historia wyszła na jaw, dopiero jak ów sędzia opisywał jaki to zacięty 
> mecz stoczył - jeden ze słuchaczy zwrócił uwagę, że Glissa to Legenda. 
> "Tak? No popatrz, nie zwróciliśmy uwagi."
>
> Ajki


Czy przypadkiem ten 3-levelovy sedzia nie pochodzil z takiego malego kraiku 
nad rzeka Wisla? :]

Pozdrawiam
Killer 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads