Thread View: pl.rec.gry.go
7 messages
7 total messages
Started by Agnieszka
Mon, 30 Jan 2006 20:03
Potrójne ko?
Author: Agnieszka
Date: Mon, 30 Jan 2006 20:03
Date: Mon, 30 Jan 2006 20:03
42 lines
2326 bytes
2326 bytes
Ostatnio w jednej z partii uwidziałam ciekawą sytuację... --------------------------------------- | X . X . O O X X . . . . . . . . . . . | | . X O O O X . . X X X . . . O X . . . | | X X X O O X X X X O X . . . O X . X . | | X X X O . O X . O O O X X . O O X . . | | X O X X O O X X X O O O X . O X X . X | | O O O O O O O O O . O X . X X . X X O | | . X . O X X O O O O O X X . . X . X O | | . . O O X X O X X X O O O X X X X X O | | O O O X . X X O O X O X X O O X X O O | | O X X , X . X O O X X X . X O O O O . | | X . X X . X O O X X O X X O . O X X O | | . X O O X X O . O O O O X O O O X X X | | X X O O O X O . . O O O X X O O X O X | | X O . O X X X O . . . O X X O X X . X | | O . O O X O O O . O O O O X O O X X O | | O O O O O . . O O , O X X X X X X O O | | X X X X O . . O . . O O X X X O O O . | | X O X . X O . O . O O . O X O O . . . | | . O . X X O . O O O O O . O O . . . . | ---------------------------------------- Jest ruch czarnego(X). Jak wyraźnie widać <lol>, w lewym górnym rogu jest czarna grupka nieposiadająca dwóch oczek... Jednak zawodnik grający czarnymi twierdzi, iż ona jest żywa. Uważa, że biały nigdy nie wygra znajdującego się tam ko, ponieważ ma nieskończenie wiele gróźb po prawej stronie planszy, gdzie znajduje się coś w rodzaju podwójnego ko/seki... Czy taka sytuacja na planszy to potrójne ko? Jak w takim wypadku ustala się wynik? Z góry dziękuję(my) za odpowiedzi :) Agnieszka -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Potrójne ko?
Author: Krzysztof Grabowski
Date: Tue, 31 Jan 2006 16:47
Date: Tue, 31 Jan 2006 16:47
41 lines
2955 bytes
2955 bytes
Agnieszka <agusia87s.WYTNIJ@gazeta.pl> napisał(a): > Jak wyraźnie widać <lol>, w lewym górnym rogu jest czarna grupka > nieposiadająca dwóch oczek... Jednak zawodnik grający czarnymi twierdzi, iż > ona jest żywa. Uważa, że biały nigdy nie wygra znajdującego się tam ko, > ponieważ ma nieskończenie wiele gróźb po prawej stronie planszy, gdzie > znajduje się coś w rodzaju podwójnego ko/seki... > > Czy taka sytuacja na planszy to potrójne ko? > Jak w takim wypadku ustala się wynik? Według reguł japońskich (a jak rozumiem, według takich reguł gra się odbywała) czarny nie ma racji - czarna grupa w lewym górnym rogu jest po prostu marwa i biały nic nie musi robić (nawet nie musi grać ko). Mówi o tym art. 7 reguł japońskich. W którymś momencie obaj gracze spasują (czarny nie będzie grał w lewym górnym rogu, bo nic w ten sposób nie zyska, biały też tam nie będzie grał, bo nie musi). Według art. 9 reguł japońskich, po dwóch pasach gra ulega zatrzymaniu i należy ustalić status grup (czyli żywe i martwe grupy). Rzeczywiście po prawej stronie jest seki na podwójne ko, ale to nie ma nic do rzeczy z jednej prostej przyczyny. Otóż po zatrzymaniu gry sprawę życia i śmierci rozstrzyga się lokalnie. Tzn. bierze się pod uwagę wyłącznie wewnętrzne ko, więc żadne groźby ko w innym rejonie planszy (ani seki, jak w tym przypadku) w ogóle nie są brane pod uwagę. Tak ściśle, to art. 7 ust. 2 mówi dosłownie, że przy ustalaniu życia i śmierci po zatrzymaniu gry nie wolno od razu odbijać ko (tak jak w "normalnej" grze). Żeby odbić ko, trzeba jeden raz _spasować_ (to jest istotna różnica - w trakcie gry można zagrać gdzie indziej, natomiast w tej fazie _trzeba_ SPASOWAĆ). Czyli biały zabija ko, czarny pasuje i biały zabija całą grupę. Czyli czarna grupa jest martwa. Skoro więc czarna grupa jest martwa, to biały nic tam nie musi robić, tylko zgodnie z art. 10 zdejmuje ją z planszy. Pozdrawiam Grabol -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Potrójne ko?
Author: Lukasz Fajfrowski
Date: Tue, 31 Jan 2006 19:12
Date: Tue, 31 Jan 2006 19:12
58 lines
3625 bytes
3625 bytes
Użytkownik "Krzysztof Grabowski" <krzysztof.j.grabowski@gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał w wiadomości news:dro4bp$84h$1@inews.gazeta.pl... > Agnieszka <agusia87s.WYTNIJ@gazeta.pl> napisał(a): > >> Jak wyraźnie widać <lol>, w lewym górnym rogu jest czarna grupka >> nieposiadająca dwóch oczek... Jednak zawodnik grający czarnymi twierdzi, >> iż >> ona jest żywa. Uważa, że biały nigdy nie wygra znajdującego się tam ko, >> ponieważ ma nieskończenie wiele gróźb po prawej stronie planszy, gdzie >> znajduje się coś w rodzaju podwójnego ko/seki... >> >> Czy taka sytuacja na planszy to potrójne ko? >> Jak w takim wypadku ustala się wynik? > > Według reguł japońskich (a jak rozumiem, według takich reguł gra się > odbywała) czarny nie ma racji - czarna grupa w lewym górnym rogu jest po > prostu marwa i biały nic nie musi robić (nawet nie musi grać ko). > Mówi o tym art. 7 reguł japońskich. > W którymś momencie obaj gracze spasują (czarny nie będzie grał w lewym > górnym rogu, bo nic w ten sposób nie zyska, biały też tam nie będzie grał, > bo nie musi). > Według art. 9 reguł japońskich, po dwóch pasach gra ulega zatrzymaniu i > należy ustalić status grup (czyli żywe i martwe grupy). Rzeczywiście po > prawej stronie jest seki na podwójne ko, ale to nie ma nic do rzeczy z > jednej prostej przyczyny. > Otóż po zatrzymaniu gry sprawę życia i śmierci rozstrzyga się lokalnie. > Tzn. > bierze się pod uwagę wyłącznie wewnętrzne ko, więc żadne groźby ko w innym > rejonie planszy (ani seki, jak w tym przypadku) w ogóle nie są brane pod > uwagę. > Tak ściśle, to art. 7 ust. 2 mówi dosłownie, że przy ustalaniu życia i > śmierci po zatrzymaniu gry nie wolno od razu odbijać ko (tak jak > w "normalnej" grze). Żeby odbić ko, trzeba jeden raz _spasować_ (to jest > istotna różnica - w trakcie gry można zagrać gdzie indziej, natomiast w > tej > fazie _trzeba_ SPASOWAĆ). > Czyli biały zabija ko, czarny pasuje i biały zabija całą grupę. Czyli > czarna > grupa jest martwa. > Skoro więc czarna grupa jest martwa, to biały nic tam nie musi robić, > tylko > zgodnie z art. 10 zdejmuje ją z planszy. > > Pozdrawiam > Grabol A może prościej? :) - Czarne giną, ponieważ mają jedno oko prawdziwe i jedno fałszywe, zaś otaczająca je biała grupa ma dwoje prawdziwych oczu. I jeśli tylko biały będzie miał taką fantazję, może czarnego postawić w atari. Dużo ciekawiej byłoby, jakby biały też miał tylko jedno oko, a pomiędzy grupami rozgrywanoby ko (teraz jeszcze fizycznie nie ma ko). Wtedy chyba mogłoby to być potrójne ko? Pozdrawiam Łukasz
Re: Potrójne ko?
Author: Krzysztof Grabowski
Date: Tue, 31 Jan 2006 22:36
Date: Tue, 31 Jan 2006 22:36
25 lines
1850 bytes
1850 bytes
Lukasz Fajfrowski <fajfi@NOSPAM.wp.pl> napisał(a): > A może prościej? :) - Czarne giną, ponieważ mają jedno oko prawdziwe i jedno > fałszywe, zaś otaczająca je biała grupa > ma dwoje prawdziwych oczu. I jeśli tylko biały będzie miał taką fantazję, > może czarnego postawić w atari. Do tego się to sprowadza. Ale skoro czarny się upierał, że żyje, to wytłumaczyłem to mądrze i naukowo :-) > Dużo ciekawiej byłoby, jakby biały też miał tylko jedno oko, a pomiędzy > grupami rozgrywanoby ko (teraz jeszcze fizycznie nie ma ko). Wtedy chyba > mogłoby to być potrójne ko? Na pewno nie potrójne ko. Jeżeli są to układy rozłączne, to się tego nie "dodaje". Natomiast jeżeli biały też ma tylko jedno oko, to jest to albo seki, albo jedna grupa musi zginąć w walce. Ale to musi się rozstrzygnąć w grze. Pozdrawiam Grabol -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Potrójne ko?
Author: Agnieszka
Date: Wed, 01 Feb 2006 12:37
Date: Wed, 01 Feb 2006 12:37
15 lines
1448 bytes
1448 bytes
hmm... może sytuacja na tamtej desce nie była potrójnym ko... Według reguł japońskich status grup ustala się lokalnie i czarny z omawianj partii przegrywa. A jak potraktowałyby taką sytuację inne reguły, np. chińskie czy inga? :) Poza tym, nie ulega wątpliwości, że pewna sytuacja na owej planszy się ciągle powtarza... Czy zatem nie powinniśmy uznać wyniku gry za remis(jak wczoraj podpowiadał mi na KGSie "rydzyk";) Pozdrawiam, Agnieszka -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Potrójne ko?
Author: Krzysztof Grabowski
Date: Wed, 01 Feb 2006 16:26
Date: Wed, 01 Feb 2006 16:26
29 lines
2263 bytes
2263 bytes
Agnieszka <agusia87s@gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał(a): > Poza tym, nie ulega wątpliwości, że pewna sytuacja na owej planszy się ciągle > powtarza... Czy zatem nie powinniśmy uznać wyniku gry za remis(jak wczoraj > podpowiadał mi na KGSie "rydzyk";) Na pewno nie remis. W regułach japońskich nie ma zakazu powtarzania sytuacji na planszy, jest tylko zakaz odbijania od razu ko. Czyli według reguł japońskich sytuacja jest jasna i niewątpliwa - czarna grupa w lewym górnym rogu jest po prostu martwa. Natomiast według reguł Inga nie wolno powtórzyć sytuacji globalnej na planszy. Każdą tego rodzaju sytuację należy rozegrać do końca (tzn. trzeba grać tak długo, aż się fizycznie zdejmie z planszy wszystkie martwe kamienie). I w regułach Inga istnieje zakaz powtórzenia sytuacji globalnej, czyli w którymś momencie jeden z graczy po prostu nie mógłby wykonać ruchu (gdyby miało to doprowadzić do sytuacji na planszy) - musiałby wtedy spasować, a wtedy drugi gracz wygrywa ko. Czyli według reguł Inga trzeba sytuację dograć do końca. Nie czuję się na siłach, by definitywnie rozstrzygnąć, jak to jest według reguł chińskich (kontynentalnych). Pozdrawiam Grabol -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Potrójne ko?
Author: Emilia Karbownik
Date: Wed, 01 Feb 2006 19:03
Date: Wed, 01 Feb 2006 19:03
32 lines
2946 bytes
2946 bytes
Krzysztof Grabowski napisał(a): > Natomiast według reguł Inga nie wolno powtórzyć sytuacji globalnej na > planszy. Każdą tego rodzaju sytuację należy rozegrać do końca (tzn. trzeba > grać tak długo, aż się fizycznie zdejmie z planszy wszystkie martwe > kamienie). I w regułach Inga istnieje zakaz powtórzenia sytuacji globalnej, > czyli w którymś momencie jeden z graczy po prostu nie mógłby wykonać ruchu > (gdyby miało to doprowadzić do sytuacji na planszy) - musiałby wtedy > spasować, a wtedy drugi gracz wygrywa ko. > Czyli według reguł Inga trzeba sytuację dograć do końca. Z tego co wiem w zasadach Inga (..moich ulubionych..) nie ma już zasady superko, czyli tego o czym pisał Grabol na temat sytuacji globalnej. Zostało natomiast wprowadzone pojęcie go agresywnego i zakłócającego. Jest to trudniejsze pojęciowo, ale moim zdaniem daje ten sam efekt (przynajmniej w tej sytuacji). O ile dobrze zrozumiałam, to ko w lewym górnym rogu będzie ko agresywnym. Natomiast ko z prawej strony są ko zakłócającym (następuje "recycling oddechów"). W efekcie biała grupa po prawej jest martwa - po jednej serii odbijania ko, biały (będący tu graczem zakłócającym) nie może już go odbić i w efekcie umiera. W związku z tym biała grupa nie może być wykorzystana jako źródło gróźb ko dla czarnego i czarna grupa ginie. Prawdą jest ostatnie zdanie Grabola - w zasadach Inga jak są wątpliwości to sytuację trzeba rozegrać do końca. W efekcie przy zasadach Inga czarna grupa jest martwa, ale biała po prawej również jest martwa. No chyba, że moja interpretacja jest błędna. ;) Moje informacje o zasadach Inga pochodzą ze strony: http://www.go.art.pl/reguly/ing/zasady.html pozdrawiam Dobromiła
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads