Thread View: pl.rec.gory
11 messages
11 total messages
Started by ppontek
Sun, 17 Jul 2016 20:35
[foto] Ustroń-Krynica rowerem po GSB
Author: ppontek
Date: Sun, 17 Jul 2016 20:35
Date: Sun, 17 Jul 2016 20:35
5 lines
944 bytes
944 bytes
Tak w ramach sprawdzania nowych form aktywności: https://picasaweb.google.com/108370270110175325917/6308257584049829905 PABLO
Re: [foto] Ustroń-Krynica rowerem po GSB
Author: Marek
Date: Mon, 25 Jul 2016 07:39
Date: Mon, 25 Jul 2016 07:39
9 lines
1593 bytes
1593 bytes
ppontek napisał: > Tak w ramach sprawdzania nowych form aktywności: Jak to dzisiaj mówią szczyle: szacun i respekt :). I jak sprawdziły się te formy? Z takiego wypadu masz pewnie sporo wniosków do wypracowania własnego optimum w formule enduro. -- Marek
Re: [foto] Ustroń-Krynica rowerem po GSB
Author: ppontek
Date: Mon, 25 Jul 2016 17:24
Date: Mon, 25 Jul 2016 17:24
17 lines
1534 bytes
1534 bytes
W dniu 2016-07-25 o 09:39, Marek pisze: > ppontek napisał: >> Tak w ramach sprawdzania nowych form aktywności: > > Jak to dzisiaj mówią szczyle: szacun i respekt :). > I jak sprawdziły się te formy? Sporo nauki przede mną. Przede wszystkim w technice zjazdu. Umiejąc sprawnie jeździć w dół, można by sporo zaoszczędzić sporo czasu no i mieć znacznie więcej "funu" :-) > Z takiego wypadu masz pewnie sporo wniosków do wypracowania własnego optimum w formule enduro. > Wciąż, nieprzerwanie od grubo ponad 25 lat, wypracowuję własne optimum :-) PABLO
Re: [foto] Ustroń-Krynica rowerem po GSB
Author: Bolko
Date: Mon, 08 Aug 2016 10:40
Date: Mon, 08 Aug 2016 10:40
22 lines
2202 bytes
2202 bytes
W dniu poniedziałek, 25 lipca 2016 19:24:46 UTC+2 użytkownik ppontek napisał: > W dniu 2016-07-25 o 09:39, Marek pisze: > > ppontek napisał: > >> Tak w ramach sprawdzania nowych form aktywności: > > > > Jak to dzisiaj mówią szczyle: szacun i respekt :). > > I jak sprawdziły się te formy? > > Sporo nauki przede mną. Przede wszystkim w technice zjazdu. Umiejąc > sprawnie jeździć w dół, można by sporo zaoszczędzić sporo czasu no i > mieć znacznie więcej "funu" :-) > > > Z takiego wypadu masz pewnie sporo wniosków do wypracowania własnego optimum w formule enduro. > > > > Wciąż, nieprzerwanie od grubo ponad 25 lat, wypracowuję własne optimum :-) > > PABLO chciałbym tak kiedyś z synami albo sam jak chłopaki nie będą zainteresowani. jak ktoś przez ostatnie 20 lat siedział przy biurko. To ile czasu potrzeba żeby robić takie rzeczy?
Re: [foto] Ustroń-Krynica rowerem po GSB
Author: ppontek
Date: Mon, 08 Aug 2016 15:41
Date: Mon, 08 Aug 2016 15:41
13 lines
1449 bytes
1449 bytes
W dniu 2016-08-08 o 12:40, Bolko pisze: > chciałbym tak kiedyś z synami Ja jeździłem po górach z małymi dziećmi, teraz z troszkę starszymi - da się: http://www.klub-karpacki.org/klubik.html > jak ktoś przez ostatnie 20 lat siedział przy biurko. > To ile czasu potrzeba żeby robić takie rzeczy? Moim zdaniem można od ręki. Kwestia motywacji i odporności na "niedogodności". PABLO
Re: [foto] Ustroń-Krynica rowerem po GSB
Author: Jacek G.
Date: Mon, 08 Aug 2016 21:58
Date: Mon, 08 Aug 2016 21:58
16 lines
1824 bytes
1824 bytes
W dniu 2016-08-08 17:41, ppontek napisał(a):: >> jak ktoś przez ostatnie 20 lat siedział przy biurko. >> To ile czasu potrzeba żeby robić takie rzeczy? > > Moim zdaniem można od ręki. Kwestia motywacji i odporności na > "niedogodności". > > PABLO Oj, ja bym nie był taki odważny. Lepiej jednak stopniować trudności, aby się nie rozczarować i nabrać nieco doświadczeń. -- Jacek G. --- Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast. https://www.avast.com/antivirus
Re: [foto] Ustroń-Krynica rowerem po GSB
Author: ppontek
Date: Tue, 09 Aug 2016 05:26
Date: Tue, 09 Aug 2016 05:26
22 lines
1994 bytes
1994 bytes
W dniu 2016-08-08 o 23:58, Jacek G. pisze: > W dniu 2016-08-08 17:41, ppontek napisał(a):: >>> jak ktoś przez ostatnie 20 lat siedział przy biurko. >>> To ile czasu potrzeba żeby robić takie rzeczy? >> >> Moim zdaniem można od ręki. Kwestia motywacji i odporności na >> "niedogodności". >> >> PABLO > Oj, ja bym nie był taki odważny. Lepiej jednak stopniować trudności, aby > się nie rozczarować i nabrać nieco doświadczeń. Ale czy starczy życia na kolejne 20 lat przymierzania się, stopniowania trudności, nabierania doświadczeń i ochronę przed ewentualnym rozczarowaniem? Myślę, że po 20 latach za biurkiem, cokolwiek będzie raczej sukcesem i przygodą niż rozczarowaniem. A, że czasem zaboli, da w dupsko, sprowadzi na ziemię ... nikt nie mówi, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie, ale ... da się! Co kto lubi. :-) PABLO
Re: [foto] Ustroń-Krynica rowerem po GSB
Author: Bolko
Date: Tue, 09 Aug 2016 08:12
Date: Tue, 09 Aug 2016 08:12
32 lines
3078 bytes
3078 bytes
> Myślę, że po 20 latach za biurkiem, cokolwiek będzie raczej sukcesem i > przygodą niż rozczarowaniem. A, że czasem zaboli, da w dupsko, sprowadzi > na ziemię ... nikt nie mówi, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie, ale > ... da się! Co kto lubi. :-) Po ślubie zona namówiła mnie na Himalaje. Najpierw przez miesiąc albo dwa odstawiłem samochód do garażu. I wszedzie chodziłem na nogach. Potem polecieliśmy w ciemno. No tak nie dokońca (mieliśmy numer do przewodnika który pomógł koleżance). I była fajnie. Tylko że tam chodziło się do 12 max 14 bo potem juz pogoda nie pozwalała. No i potem pojawiły się dzieci. Nigdy wcześniej tego nie robiłem ale tęsknie za tamtymi chwilami w górach. Tylko że teraz mam dwóch maluchów 4 i 6 lat. I jak zapytałem się czy nie pójdziemy do lasku wolskiego w niedziele. To chórem odpowiedzieli NIE wolą plac zabaw. Nie chce doprowadzić do takiej sytuacji że jak zaproponuje wyjazd, to będą myśleć "K^&wa znowu staremu coś się zachciewa". Jak można to kilka pytań >Tak w ramach sprawdzania nowych form aktywności: A co wcześniej było. Bo ja poprawdzie rower to średnio. Natomiast marzy mi się chociaż raz w życiu weekend pod namiotem w miejscu gdzie jest ciemno można zobaczyć gwiazdy i do najbliższego sklepu jest parę kilometrów. I jak się do tego zabrać i gdzie takich miejsc szukać Na ostatnim zdjęciu jest 37 h netto co to znaczy. Przez tyle czasu "koła kręciły ci się rowerze". Jeśli tak to naprawdę podziwiam.
Re: [foto] Ustroń-Krynica rowerem po GSB
Author: ppontek
Date: Tue, 09 Aug 2016 16:46
Date: Tue, 09 Aug 2016 16:46
35 lines
2400 bytes
2400 bytes
W dniu 2016-08-09 o 10:12, Bolko pisze: > > Jak można to kilka pytań >> Tak w ramach sprawdzania nowych form aktywności: > A co wcześniej było. Wszystkiego po trochu - pieszo, rowerem, na nartach i w kajaku :-) > Bo ja poprawdzie rower to średnio. > Natomiast marzy mi się chociaż raz w życiu weekend pod namiotem w miejscu > gdzie jest ciemno można zobaczyć gwiazdy i do najbliższego sklepu jest parę kilometrów. > I jak się do tego zabrać i gdzie takich miejsc szukać > Zebrać trochę gratów i ruszyć w teren. Takich miejsc jest mnóstwo, najlepiej unikać tych znanych. Zależy gdzie mieszkasz. Jak się boisz to najpierw gdzieś, skąd masz szybki i łatwy odwrót. Ewentualnie z kimś do kogo możesz mieć zaufanie. > Na ostatnim zdjęciu jest 37 h netto > co to znaczy. > Przez tyle czasu "koła kręciły ci się rowerze". > Jeśli tak to naprawdę podziwiam. Czas netto, to czas czystej jazdy - jak to zgrabnie ująłeś czas przez który "koła kręciły ci się rowerze". Tu masz szczegółową rozpiskę tego przejazdu: garmin.bikestats.pl/1490408,20160712-22-Jeszcze-nie-czas-Ustron-Krynica-po-GSB.html PABLO
Re: [foto] Ustroń-Krynica rowerem po GSB
Author: Krzysztof Halasa
Date: Tue, 09 Aug 2016 18:53
Date: Tue, 09 Aug 2016 18:53
11 lines
1489 bytes
1489 bytes
Bolko <suryga@gmail.com> writes: > Tylko że teraz mam dwóch maluchów 4 i 6 lat. > I jak zapytałem się czy nie pójdziemy do lasku wolskiego w niedziele. > To chórem odpowiedzieli NIE wolą plac zabaw. To może w ramach aklimatyzacji, park linowy. Tylko różne parki są różne, wzrost może być problemem. -- Krzysztof Hałasa
Re: [foto] Ustroń-Krynica rowerem po GSB
Author: Bolko
Date: Tue, 09 Aug 2016 19:46
Date: Tue, 09 Aug 2016 19:46
23 lines
2740 bytes
2740 bytes
W dniu wtorek, 9 sierpnia 2016 20:53:52 UTC+2 użytkownik Krzysztof Halasa napisał: > Bolko <suryga@gmail.com> writes: > > > Tylko że teraz mam dwóch maluchów 4 i 6 lat. > > I jak zapytałem się czy nie pójdziemy do lasku wolskiego w niedziele. > > To chórem odpowiedzieli NIE wolą plac zabaw. > > To może w ramach aklimatyzacji, park linowy. Za mali są na taki prawdziwy a za duzi dla maluchów. Na razie próbujemy tego: http://www.biegnaorientacje.pl/ Byliśmy juz na kilku biegach gdzie jest kategoria KMR10. Są rozstawione buźki wyznaczające szlak i chłopakom sie podobało. Bo można szukać lampionów (znaczy punktów kontrolnych) i jest wyzwanie. Mi też się podobało i zamierzamy sie zapisać do WKS Wawel. Żeby nabrać kondycji i nauczyć się posługiwać mapą. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ale tak osobiście to chciałbym kupić namiot i "zniknąć" na parę dni.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads